Dodaj do ulubionych

Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? :)

06.11.05, 13:48
Witam wszystkich Melomanów,
od niedawna ispiruje mnie muzyka klasyczna i chciałabym się w nią zagłębić,
ale zrobić to z rozsądkiem, stopniowo. Pytanie więc mam takie, co polecacie
na dobry początek? :)

Dodam, że klasyką zafascynowałam się dzięki suitom na wiolonczelę Bacha w
wykonaniu Pablo Casalsa, później bylo parę utworów Griega (Pieśń Solveigi, W
grocie króla gór, Peer Gynt), 'Dziadek do orzechów' Czajkowskiego.
Słuchałam też paru płyt Mozarta i "Koncertów Brandenburskich" Bacha, ale
znacznie mniej przypadły mi do gustu - jestem młoda, łatwiej odbieram muzykę
nacechowaną emocjami, sentymentalną, nastrojową.
Chopin mówił, że pisał muzykę ludzkiego serca - tylko czego posłuchać na
dobry początek, na zachętę?

z góry dziękuję za wszelką odpowiedź ;]
Obserwuj wątek
    • forresty Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 06.11.05, 14:15
      od czego zacząć? Hmmm... Od słuchania ;-). I jeszcze raz słuchania.
      Serio mówiąc to ja osobiście pierwsze kroki stawiałem tak jak ty - tylko to było
      jakieś 20 lat temu. Dodaj do nich 9 dzieciństwa i policz moje wiosny.
      Sentymentalizm w odniesieniu do wykonawstwa muzyki Chopina jest określeniem
      zdecydowanie pejoratywnym więc musisz unikać w tzw towarzystwie takiego
      określania tej muzyki - wykonań. Jak chcesz sie zakochać w pięknej muzyce to
      rzuć się na głębokie wody i posłuchaj Don Giovanni Mozarta (np wykonanie
      Guiliniego)choć opera dla niewprawnego uha nieprzyzwyczajonego do tej sztuki
      może na pocz być niezrozumiała. Jak lubisz Chopina to posłuchaj Zimermana jak
      gra koncery fortepianowe. Posłuchaj pięknej Promenady Musorgskiego. Dróg jest
      mnóstwo i generalnie jeśłi rzeczywiście to lubisz to się nie zniechęcisz nawet
      zaczynając od Wagnera.
      A na sam pocztek to może jakaś dobra książka o muzyce (Waldorff?). warto
      wiedzieć co to opera czy symfonia że o wpływie tekstów Ficina na muzykę renesnsu
      nie wspomnę ;-).Warto też zainteresować się malarstwem czy też generalnie
      sztuką. Rozszerza to horyzonty
      • forresty Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 06.11.05, 14:17
        "ucha" rzecz jasna. kontuzja prawej ręki więc piszę tą która mi została i czasem
        coś się stanie.
      • kanarek2 Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 07.11.05, 04:13
        >Warto też zainteresować się generalnie sztuką.
        Wlasnie chcialbym. Czy mozesz polecic od czego zaczac?
        Pozdrawiam:)
        k.
        • forresty Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 07.11.05, 07:40
          od czego zacząć kontakt ze sztuką? tego nie da się zrozumieć bez solidnej bazy w
          postaci wiedzy z historii powszehnej więc przydałoby się jakie repetytorium dla
          licealisty na początek. JeSli mamy na myśli sztuki plastyczne (literaturą
          zajmują sięfilologowie i literaturoznawcy więc ja pojęcia o ich metodach nie
          mam) to jest to dziedzina tak obszerna że przydałoby się na początek przeczytać
          coś elementarnego. Polecam naszego polskiego mistrza Jana Białostockiego (jeden
          najlepszych historyków sztuki w dziejach jeśli można stworzyć jakiś
          ranking)"sztuka cenniejsza niż złoto " to standard dla plastyków którzy
          zaczynaja przygodę z historią sztuki. Na końcu będziesz miał bibliografie i
          warto przeczytać to co tam wyszczególniono. A jak już się wciągniesz to polecam
          albo dobrą bibliotekę albo polowanie na allegro gdzie sprzedaje się trochę
          dobrych książek ale nie dostanie się tam literatury niemieckiej która w wyscigu
          o prymat wśród badacy od lat dzierży pierwsze miejsce
          Nie czytaj Ałpatowa. On dobrze dekoruje półki ale w prktyce te jego 4 tomidła o
          sztuce to esej z pogranicza wpływu rewolucji na sztukę świata (piszę bo pełno
          tego na allegro za małe pieniadze) . Jak chcesz coś od strony praktyki to
          polecam Wernera "podstawy technologii malarstwa i grafiki" - niby podstawy ale
          jakbym nie wiedział o co chodzi to czarna magia.
          Generalnie z obrazkiem to tak jak z muzyką. Usłyszysz i zobaczysz tyle ile
          wiesz. Więc trzeba czytać i słuchać ile wlezie. Kłopot w tym że jednych
          słuchanie męczy po godzinie albo spacer po galerii i tu zaczyna się kłopot.
          Bawienie się w pogoń za Rembrandtem czy da Vincim to bardzo fajna sprawa na
          poziomie elementarnym. Na tym wyższym jeszcze fajniejsza tyle że stopień wiedzy
          jaki trzeba posiąść aby dokonać np. analizy metodą panofskiego obrazu Jana van
          Eycka dla mnie do dziś jest przerażający (i szczrze mówiąc niewielu na świecie
          to potrafi). Gdzieś w necie jest właśnie analiza samego Panofskiego grafiki
          Durera. Jak ktoś lubi zagadki w typie Pan Samochodzik to zapraszam. Teraz szukam
          linka
          i niestety nie znalazłem-a szkoda.
          jak mogę wczymś jeszcze pomóc to pisz
          • forresty Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 07.11.05, 09:19
            teraz sobie przypomniałem, że są też inne jeszcze książeczki dla neofitów.
            Herbert Read - "sens sztuki". To taki elemetntarz pojęć jakimi sztuka operuje.
            Ciekawa sprawa . W latach '30 ta książka była jakby właśnie swego rodaju
            elementarzem. Powstała jako zapis radiowych audycji bodaj BBC. Dziś przeciętny
            Kowalski albo Smith zrozumie może co drugie zdanie albo skończy na pierwszym
            rozdziale. Znak czasu. Dla mnie też ta książka na początku (a niestety od niej
            trzeba zacząć zeby w ogóle zdefiniować co to kompozycja, forma, linia, sztuka)
            była niestrawna. Z biegiem czasu zacząłem pojmować sensowność teo co facet
            próbuje przekazać. Sama treść moze być już miejscmi nieaktualna (ktoś nawet
            mógłby posądzić go o rasizm) ale szczerze polecam jako solidną podstawę do
            przeczytania pracy Woelfflina (he he... to dopiero jazda. Odlot maksymalny.
            Określenia typu "wielość w jedności" to lajcik w porównaniu z resztą)
            Rzepińska "historia koloru". Dla mnie fenomenalna praca.Dla każdego. Jedna z
            najlepszych jaką dane mi było czytać w naszym języku naszych ojców- genialnych
            inwentorów wódki i kiszonej kapusty (ponoć). Dowiesz sie jak traktowano kolor w
            malarstwie i z czego to wynikało. Potem być może zapragniesz namalowac własną
            kopię Hugo van der Goesse korzystając z całych 7 pigmentów które dawały w sumie
            pełną paletę barwną. Oczywiście przedtem pojedziesz w Bieszczady wykopać te
            pigmenty.
            Estreicher - "historia stuki w zarysie" czy jakoś tak. kiedyś uznawano to za
            podręcznik. dziś raczej nie poleca się tej książki bo to taka dawna oschła
            historia sztuki . W dodatku krakowska (nie żebym miał coś przeciw miastu
            Kraków). Tylko że zdecydowanie wolę austro-polską szkołe lwowską nad naszą
            rodzimą krakowską z tamtego okresu która może nie była słaba ale była mało
            konkretna. W skrócie mówiąc trochę lali wodę choć profesorowie tej szkoły byli
            znakomici (w tym sam Estreicher)
            No i na koniec Tatarkiewicz. "Historia filozofii". To niestety podstawa i bez
            tego kursu to raczej o sztuce renesansu i średniowiecza nic nikomu nie powiesz.
            Historia estetyki tego samego autora. Jak już przejdziesz powyższe to jestem
            pewien że poradzisz sobie i z tą pozycją.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia. jak mieszkasz w Wawie to sprawa ułatwiona bo
            cosdzien można w Narodowym sobie cacka oglądać
            • kanarek2 uuuups;) 09.11.05, 05:03
              forresty drogi, ja zartowalem, i teraz gupio mi troche;) Moze dlatego, ze
              zdanie: "Warto też zainteresować się malarstwem czy też generalnie
              sztuką" wydawalo mi sie az zbyt prawdziwe.

              W pewnym sensie nie zaluje zartu - to cos napisal jest bardzo trafne (mimo to
              nie pojade kopac pigmejow w Bieszczadach:-)).

              A propos i na serio: czy ktos moze polecic dobra historie muzyki? Propozycje w
              warszawskiej ksiegarni muzycznej na Moliera byly umiarkowane.

              Pozdrawiam,
              k.
          • joulee Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 08.11.05, 08:53
            nie zgadzam sie z tym że z obrazkie to tak jak z muzyką,że trzeba dużo czytać i
            wiedzieć.to nie biega w tym wszystkim o to.to tak jakby ktoś chciał rozszyfrować
            jakąś bazą wiedzy coś czego zwyczajnie nie da się rozszyfrować.gdzieniegdzie
            ludzka wiedza nie sięga.
    • crannmer Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 06.11.05, 14:51
      aldrei napisała:

      > Witam wszystkich Melomanów,
      > od niedawna ispiruje mnie muzyka klasyczna i chciałabym się w nią zagłębić,
      > ale zrobić to z rozsądkiem, stopniowo. Pytanie więc mam takie, co polecacie
      > na dobry początek? :)

      Coby sie nie powtarzac:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10242&w=4813269&v=2&s=0
      BTW adminie! Jak tam z FAQami?

      MfG

      C.
      • zamek [ADM] Crannmer 07.11.05, 02:10
        Fakt faktem, że by się przydały. Ale to jest pytanie do Draconessy, gdyż tylko
        ona ma pełne uprawnienia admińskie na naszym forum.
        • kanarek2 Re: [ADM] ADM 09.11.05, 05:05
          > Fakt faktem, że by się przydały. Ale to jest pytanie do Draconessy, gdyż tylko
          > ona ma pełne uprawnienia admińskie na naszym forum.

          Tyle ze jest daleko i troche niedostepna, ale ufam ze uda mi sie ja jakos
          zlapac.
      • kanarek2 Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 07.11.05, 04:30
        > aldrei napisała:

        Rzucilem sobie okiem na owa linke, i widze ze zapomniano o Koncercie Aranjueza
        napisanego przez Rodrigo, ale pewno to znasz? Moze byc wersja klasyczna, moze
        grac Miles Davis.

        > MfG
        > C.
        Crann, co to znaczy to MfG? bo nie wiem czy nalezy odpowiadac "dziekuje,
        wzajemnie", czy wrecz przeciwnie:)
        A, no i co z kwartetami B, masz juz?
        Pozdrawiam,
        k.
        • zamek [privat] im Name von Crannmer 07.11.05, 11:38
          Mein Kanarienvogel, du kannst antworten z. B. "Ds, g" oder "Da". Es wierd genau
          so, was Crannmer erwartet.
          MfG
          • crannmer Re: [privat] im Name von Crannmer 07.11.05, 20:11
            zamek napisał:

            > Mein Kanarienvogel, du kannst antworten z. B. "Ds, g" oder "Da". Es wierd
            > genau so, was Crannmer erwartet.

            Geehrter Schloß, Du sprichst in Rätseln ;-)

            MfG

            C.
        • crannmer MfG, Beethoven, Foscarini i inni 07.11.05, 20:09
          kanarek2 napisała:

          > Rzucilem sobie okiem na owa linke, i widze ze zapomniano o Koncercie Aranjueza
          > napisanego przez Rodrigo, ale pewno to znasz?

          Oczywiscie. Razem z Fantasia para un Gentilhombre.
          W podobnym kilmacie I. Albeniz: Granada, Asturia, Sevilla, Majorca, Cordoba.

          > Moze byc wersja klasyczna, moze
          > grac Miles Davis.

          Jak najbardziej.
          Choc najczesciej slucham Johna Williamsa (i nie o tego od muzyki filmowej chodzi :-)

          > Crann, co to znaczy to MfG? bo nie wiem czy nalezy odpowiadac "dziekuje,
          > wzajemnie", czy wrecz przeciwnie:)

          Mit freundlichen Grüßen
          z uprzejmym pozdrowieniem

          Poniewaz najwiecej pisze na forum jezyka niemieckiego, stad takie pozdrowienie.

          > A, no i co z kwartetami B, masz juz?

          Sluchalem w sklepie, ale nie znalazlem jeszcze tego, czego szukalem.
          BTW anegdotka na marginesie: podczas przesluchan w trakcie czesci szostej op.
          131 dalem na chwile sluchawki towarzyszce malzonce, nie zdradzajac, czyje toto i
          jaki kawalek. Posluchala chwile z widoczna przyjemnoscia, po czym skomentowala:
          "Autor musial w trakcie pisania gwaltownie potrzebowac pieniedzy". Az musialem
          usiasc, tak sie obsmialem.

          Tak wiec zdecydowanie kupie op. 131, ale w dalszym ciagu jeszcze nie wiem, w
          czyim wykonaniu. Albowiem (prawie) wszystkie sa na poziomie i dobre, ale jeszcze
          nie znalazlem w nich tego, co slyszalem podczas pierwszego sluchania tego
          kawalka (z nieznanym wykonawca niestety). A roznice miedzy wykonaniami (moze nie
          jakoscia, ale tym, co wykonawca chce powiedziec) sa znaczne.

          BTW II chwilowo wydaje pieniadze na zupelnie inna muzyke:
          Toccata per la E - Giovanni Paolo Foscarini
          www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B00005R2JE/qid=1131389567/sr=1-1/ref=sr_1_8_1/302-5130950-7336052
          Ten kawalek rownie dobrze moglby byc napisany trzydziesci piec, a nie trzysta
          piedziesiat lat temu. Wciaga lepiej, jak chodzenie po bagnach.

          Ja rowniez na takie plyty:
          www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B00006RY28/ref=pd_sim_dp_1/302-5130950-7336052
          www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B0009RJP46/qid=1131389752/sr=1-2/ref=sr_1_27_2/302-5130950-7336052
          Naszlo nas sluchanie muzyki rozrywkowej :-)
          A to za sprawa pewnej cotygodniowej audycji, podczas ktorej sluchania trzeba byc
          mocno zdyscyplinowanym. Albowiem po kazdej pozostaje przynajmniej jedna plyta,
          ktora tak naprawde trzebaby kupic :-/

          Mozesz sobie przejzec playlisty (zlosliwie przygotowane - od razu z numerami
          katalogowymi plyt :-)
          www.radiobremen.de/nordwestradio/sendungen/playlist.php3?kat=musica_antiqua

          MfG

          C.
          • kanarek2 Re: MfG, Beethoven, Foscarini i inni 09.11.05, 05:16
            crannmer napisał:

            >> zapomniano o Koncercie Aranjueza napisanego przez Rodrigo, ale pewno to
            >>znasz?
            > Oczywiscie. Razem z Fantasia para un Gentilhombre.

            Cran, no przeciez wiem ze znasz, to bylo do zalozycielki watku;)

            > BTW anegdotka na marginesie: podczas przesluchan w trakcie czesci szostej op.
            > 131 dalem na chwile sluchawki towarzyszce malzonce, nie zdradzajac, czyje
            >toto i jaki kawalek. "Autor musial w trakcie pisania gwaltownie potrzebowac
            >pieniedzy". Az musialem usiasc, tak sie obsmialem.
            Nie dziwie sie;)
            Az jestem ciekaw tego co polecasz, poslucham.

            MfG,
            k.
            ps. Zamku, nie znam niemieckiego. Masz u mnie przechlap:)
    • verdiprati Re: Do opery! 07.11.05, 06:49
      Wybierz się na Toskę, Czarodziejski Flet albo Wesele Figara. Koniecznie.
      • aldrei Re: Do opery! 08.11.05, 00:45
        Hmm, dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi :) Owszem sztuka w ujęciu manualnym
        też zaczęła mnie interesować, więc na pewno sięgnę po którąś z książek.
        A Davis połączony z klasyką mnie ciekawi, już sobie słucham.. i jestem
        zachwycona. Jazzu słucham od dość dawna, więc takie połączenie szczególnie
        przypada mi do gustu.
        • dwakretki Re: Do opery! 08.11.05, 00:59
          to może Ravel - koncerty fortepianowe? bajeczne kolory, genialna instrumentacja!
    • mkkraj Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 08.11.05, 13:45
      mozart -> bach -> beethoven, potem bruckner i arvo part a reszta w miedzyczasie:)
    • wiksadyba1 Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 25.11.05, 10:31
      Nie ma, jak sądzę, żadnej uniwersalnej reguły, od czego zacząć. Myślę, że
      zależy to głównie, ale nie tylko, od tego, jakiej dokładnie innej muzyki
      słucha "debiutant". Inne rzeczy sugerowałbym komuś kto słucha popu z list
      przebojów, inne fanom metalu, inne wielbicielom Połomskiego czy Łazuki:), inne
      fanom kapel w stylu Sonic Youth albo industrialu...
      • bdx65 Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 26.11.05, 07:50
        Od Mozarta - ja tak zaczynałem. Niewprawne ucho potrafi zachwycić harmonia jego
        utworow w Dur. Obecnie wolę te nieliczne napisane w moll.
        "Bach ,Beethoven i inne chłopaki" to ciekawa książeczka napisna z humorem o
        kompozytorach i ich życiu.
        Potem biografie kompozytorów wyd. przez WM.
        Najpierw uwertury do oper, potem dzieła w całości.
        Kocham XVII i XIX w. w muzyce. Słucham "na okrągło", nagrywam z pr. II radia i
        nadal nie dorosłem do Szymanowskiego i później...Poczekam.
        Pozdrawiam!

        • dwakretki Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 03.12.05, 21:04
          a może Debussy?
          "delikatnie" wprowadza w świat dźwięków
    • andre_234 Re: Muzyka Klasyczna - od czego zacząć przygodę? 04.12.05, 21:57
      Troche się pośpieszyłem z założeniem podobnego wątku.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10242&w=32995798Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka