Gość: kawelin
IP: *.csk.pl
15.12.05, 17:28
jakby ich nie zwać,
chodzi o urządzenia którymi ponoć policaj wykrywa zawartość środków
odurzających u kierowców, co o tym myślicie?
czy kierowca zmęczony, po lekach, chory na grypę również stwarza zagrożenie?
ja uważam że jak najbardziej! ale jakoś nikt ich nie nazywa drogowymi
przestyępcami.
A co powiecie o tym teście alkoholowym zawodowego kierowcy który ostatnio
gościł na wielu stronach netu ?? przecież on musiał wyżłopać aż 6 !!!!!
szklanek wina aby jego rakcje stały się opóźnione !!!!
Następny diabelski chwyt psychologiczno-marketingowy pod
płaszczykiem "bezpieczeństwa" na drogach ??