Muzyka rosyjska

14.11.02, 15:01
O muzyce rosyjskiej końca XIX i pierwszej połowy wieku XX zapomniano
chyba "przy okazji" transformacji ustrojowej. Jasne - nie trzeba być
koneserem Symfonii dla Stalina, czy Oratorium na cześć XVII Zjazdu, ale żeby
zanikła bez śladu VII Symfonia Szostakowicza i nieomal cały Prokofiew oprócz
I Symfonii (na dobrą sprawę - Prokofiew przestał być - nawet "Piotrusia i
wilka" usłyszć się nie da). Strawińskiego czasem podają w ilościach
homeopatycznych w Klasyce (z którą jestem na bakier). No i czy to nie jest
szaleństwo?
    • iwa_ja Re: Muzyka rosyjska 14.11.02, 17:23
      O, przepraszam. "Klasyka" katuje nas ciągle walcem i polonezem z Oniegina,
      częściowo wykastrowanym Dziadkiem do orzechów i Jeziorem Łabędzim, kawałkiem
      skrzydła Ognistego ptaka... Znajdzie się tego trochę. Ale fakt, ze szklanką
      przy uchu należy szukać czegoś fajnego na innych stacjach...
      • brunosch Re: Muzyka rosyjska 15.11.02, 11:16
        Klasyka bierze to co najprostsze i najłatwiej wpadające w ucho, w dodatku za
        sprawą Magii Wielkich Nazwisk eksploatuje Czajkowskiego do zanudy. Pojawia sie
        u nich także Prokofiew (a jakże!) ale pod postacią "Porucznika Kiże", a
        właściwie jednego tylko fragmentu. I nic więcej ponadto.
        Kto mógłby podejrzewać, że można tak zawodowo i fachowo obrzydzać muzykę
        poważną?
    • mulka Re: Muzyka rosyjska 15.11.02, 07:19
      brunosch napisał:

      > ale żeby
      > zanikła bez śladu VII Symfonia Szostakowicza i nieomal cały Prokofiew oprócz
      > I Symfonii (na dobrą sprawę - Prokofiew przestał być - nawet "Piotrusia i
      > wilka" usłyszć się nie da). Strawińskiego czasem podają w ilościach
      > homeopatycznych w Klasyce (z którą jestem na bakier). No i czy to nie jest
      > szaleństwo?

      ''Dwójka'' gra duzo Prokofiewa. Szostakowicza mniej, ale gra.
      Niedawno bylo tez sporo Strawinskiego.
      • brunosch Re: Muzyka rosyjska 15.11.02, 11:10
        A słyszałaś, znasz (masz) muzykę do wodewilu "Prawdopodobnie zabity" D.
        Szostakowicza? To jest cudeńko szłyszałem raz i jestem zakochany. Niestety -
        nikt, nigdzie o tym utworze nie słyszał, a szkoda, bo to przykład muzycznej
        awangardy pierwszych lat 20 w Rosji. Ciekawostka, w dodatku straszliwie
        śmieszna.
        • mulka Re: Muzyka rosyjska 15.11.02, 11:43
          brunosch napisał:

          > A słyszałaś, znasz (masz) muzykę do wodewilu "Prawdopodobnie zabity" D.
          > Szostakowicza? To jest cudeńko szłyszałem raz i jestem zakochany. Niestety -
          > nikt, nigdzie o tym utworze nie słyszał, a szkoda, bo to przykład muzycznej
          > awangardy pierwszych lat 20 w Rosji. Ciekawostka, w dodatku straszliwie
          > śmieszna.

          Nie, niestety nie znam :)
          Na pewno ciekawe, jak zreszta caly ten okres w kulturze Rosji, o ktorym
          u nas wie sie bardzo malo.


    • draconessa Re: Muzyka rosyjska 20.11.02, 21:20
      Troche sie tego [ojawia w programie II poznym wieczorem, ale nie wychodzi poza
      schemat Prokofieww, Szostakowicz... czasem przyplacze sie Rachmaninow. I to
      wsio. A ja to nawet chetnie bym zobaczyla co sie obecnie dzieje w muzyce
      rosyjskiej...ale o tym cicho, sza. Zreszta, nawet nie znamy dobrze muzyki,
      ktora , acz wyrafinowana, musiala podporzadkowac sie wymaganiom ustroju
      sprawiedliwosci spolecznej...kilka lat temu na WJ zaprezentowano utwor o
      wdziecznym tytule "Odlewnia Stali", kompozytora nie pomne ( moze ktos wie?) -
      ludzie!!! Jakie to bylo fajne!!! Faktycznie, jakies dzwony tam bily, blachy
      lomotaly, slowem, halas na 10 fajerek, ale z pomyslem...
      • zamek Re: Muzyka rosyjska 01.12.02, 18:01
        "Odlewnię stali" popełnił niejaki Aleksandr Mosołow.
        Podobna estetyka - balet Prokofiewa "Stalowy krok".
        Fragmenty "Fabryka" czy "Młoty" - palce lizać i chronić
        głowę kaskiem...
        • brunosch Re: Muzyka rosyjska 02.12.02, 15:03
          Cieszę się ze zrozumienia.
          "Odlewni..." niestety nie znam, ale kiedyś, z jakiejś wyjątkowo archaicznej
          płyty odsłuchałem Prokofiewa "Pieśni naszych dni" (z 1937 roku) i palce lizać.
          Patos, etos i budowa socjalizmu "na chór mięszany i rurę ciągnioną". :-)
    • atomerx stary radziecki spektakl muzyczno-baletowy 17.02.14, 22:39
      Poszukuję radzieckiego filmu muzycznego (spektaklu baletowego) emitowanego w latach 80-tych ubiegłego wieku w TVP. Treść filmu stanowiły układy baletowe do różnych, popularnych utworów klasyków rosyjskich (np. taniec z szablami). Całość wyreżyserowano (sfabularyzowano) na kształt występów w pałacu przed dwoma rosyjskimi książętami (ewentualnie car + jego znamienity gość). Nie wiem kompletnie gdzie i jak szukać tego filmu. Nie pamiętam tytułu. Może ktoś z Państwa skojarzy taki film. Z góry dziękuję za pomoc i jakiekolwiek wskazówki.
Pełna wersja