Gość: Jolka
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
21.11.02, 10:08
– Byłem wójtem to pluliście na mnie, pomiataliście, obrzucaliście błotem, ale
Bóg mnie wyróżnił i zostałem posłem – mówił Józef Laskowski. – Z poprzednimi
władzami i radą współpracy nie było i stracili na tym mieszkańcy gminy.
Teraz, jak dalej nie będzie współpracy, też będę pomagał obcym z Simiatycz
czy Łomży. Ale jeśli wójt da pomieszczenie, to w Wiżajnach nawet biuro
poselskie otworzę. Jaśnie pan poseł ma pretensje i życzy sobie aby wójtowie
błagali go o współpracę. To jakieś nieporozumienie. W czyim imieniu jest pan
poseł zobowiązany występować , przypadkiem nie wyborców, tych samych z
gminy.A może ktoś inny go wybrał ? Może jest posłem z powołania.?