Gość: rep
IP: *.neto.pl
07.07.06, 10:00
Do napisania niniejszego postu sprowokowały mnie wypowiedzi młodych dziewczyn
na innym forum. takich niezbyt zadodowolonych z pracy polegającej na
bezposredniej sprzedaży perfum na ulicy.
Wiem, że nie jest to łatwe. Nieładnie, że pracodawca zwabia je jako hostessy.
Ale na litośc Boską! Nie liczcie w Białymstoku na to, że do kilku zaledwie
marketów zatrudnią 2 tys. hostess. Chcesz byc hostessą jedź tam gdzie ciągle
odbywaja sie targi.
Nie bójcie sie tak sprzedaży bezpośredniej bo znając techniki sprzedaży jest
to i łatwe i skuteczne.
Nie zawsze jest to wciskanie. Człowiek i tak i tak to gdzieś kiedyś kupi.
Dlaczego nie u ciebie? A konkretny proszek kupi w sklepie tylko dlatego, że
telewizyjna reklama wbiła mu to do łba.
Nie każdemu pasuje również praca sklepowej. Cały dzień za ladą w upale.
Na ulicy to przynajmniej pochodzic można.
I jeszcze jedno: sprzedaż bezposrednia to nie jest akwizycja. Akwizycja to
zupełnie coś innego.
Poczytajcie: pl.wikipedia.org/wiki/Akwizycja
Taka sprzedaż bezpośrednia jest wspaniałym doswiadczeniem i treningiem do
przyszłej pracy. Siedząc na garnuszku rodziców nie wzbogacisz swojego CV.
Młode osoby bez doświadczenia mają b. marne szanse na znalezieniu czegoś
logicznego. Ale niektórzy wolą coś za 500 zł na stałe. Nic bardziej błędnego.
To juz lepeij darować te 5 stów i podziałać jako wolontariusz ale w dobrej
firmie. Po 2 mieisiącach jak sie sprawdzisz to ciebie przyjmą.
A zarozumiałe panienki kręcące nosem na sprzedaż bezpośrednią moga mieć
szansę jedynie w norowatej agencji towarzyskiej. Bo żaden burdel z klasą nie
przyjmie takiego śmiecia. Zgrabna dupcia nie wystarczy.Tam tez trzeba być
profesjonalistką. To tez sprzedaż.
Nie ma co się bać sprzedaży. 3/4 ogłoszeń w prasie to przedstawiciel
handlowy. Z tych zawodów nie zwalniaja tak jak z poczty, tepsy czy z kolei.
Tutaj potrzebują coraz to zdolniejszych.
Chcesz miec pracę naucz sie kontaktów z ludźmi i bądź reformowalny/a.
Teraz wszystko jest sprzedażą!!!
Handel jest the best. Powodzenia