Dodaj do ulubionych

Za co kocham Białystok ?

09.11.06, 22:32
Kilka dni temu - stary znajomy z technikum - wspaniały człowiek - stwierdził
że trzeba obchodzić moje urodziny...próbowałem wyjaśniać że będą za miesiąc
... nic nie pomogło...wróciłem do domu jak ludzie do pracy się
wybierali...Było wspaniale
I to wydarzenie właśnie zmobilizowało do rozpoczęcia tego wątku.
Obserwuj wątek
    • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 09.11.06, 22:52
      Byłem wczoraj na debacie z kandydatami na prezydenta ...
      Na pytanie o rozwój kultury jeden opowiadał od swoim tatulu co mu na wojnie
      zmarł, jeden o złym wpływie "lewaków" na społeczeństwo...
      Najkonkretniej wypadł ten co bym normalnie w życiu na niego nie zagłosował ...
      ten co chce przedłużać panowanie Tura ... Jak bym nie znał jego partii ni
      przeszłości to na bank bym na niego zagłosował.
      Za co ja tu kocham Białystok - za ludzi co się nim interesują ....
      Co przychodzą na takie debaty .... co słuchają i pytają ...
      Nawet Kozłowskiego o trening uśmiechu ...

      Za całe nasze forum które siedzi w loży krytyki polityki ... ale jak co do czego
      przyjdzie to o jednym Kononowiczu co mu tatulo zmarł na wojnie krąży tysiąc
      tematów. Politycy nie potrafili utrzymać porządku ? Zacznijmy od siebie :)
      Śnijcie pięknie - dobranoc Białystok.
    • Gość: Easton Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 00:05
      3 miesiące temu wyjeżdżałem do Szkocji. Po 2 miesiącach zdeycowałem, przenoszę
      się na tamtejszy uniwerek, zostaję. Miałem wszystko, dobrą stałą pracę, kasę na
      odłożenie, wycieczkę, obiad w restauracji, dobry ciuch... no poza tym, że się
      rozstałem z dziewczyną która kochałem i trwałem w związku przez 4 lata.
      Cieczyłem się, że to było tam, mimo, że ona była obok mnie. Ale było lżej, noiw
      znajomi, tępo pracy to mnie odpedzało od niepotrzebnego produkowania myśli.
      Gdybym był tu w owym czasie, ciężko by było. Wrosłem w tamto miasto, było
      podobne do naszego, ale nie spotkałem tam tyle chamstwa. Powiedziałem rodzinie,
      że zostaję, przez tydzień wracałem do pustego już łóżka i 'zasynałem' myśląc.
      Przekonała mnie do powrotu rozmową z własną matką. Przyjechałem i doznałem
      szoku, takiego chmastwa już dawno nie spotkałem... Tydzień czasu nie
      wiedzaiałem co ja tu robię. Ale ci ludzie są jasyś inni, jacys lepsi. Mimo, że
      tamci byli bardziej otwarci i chętni do rozmowy coś mi nie pasowało. Kiedy
      wróciłem i zobaczyłem łzy swej matki, pomyślałem warto było. Teraz pracuję za 6
      zł brutto w jednej z restauracji tylko w weekendy, studiuję, ale tu jest chyba
      jakiś większy szacunek do tego co się ma, to jest dobre. Tęskniłem za zapachem
      powietrza, który wpadał przez nawet troszkę uchylone okno i napełaniał cały
      pokój. Nie znosiłem tego surowego morskiego powietrza, zawsze rozwianych włosów
      i dziwacznego deszczu. Teskniłem za spacerem po lesie przepełnionym olejkami
      sosnowymi, i wszechobecnym śpiewem ptaków, nawet za mrówkami w domu. Tam łaziły
      tylko pająki...
      Ale po przyjeździe doznałem szoku jednak z jeszcze jednego powodu. Oto Na
      Lipowej każda kamienica była otoczona przez rusztowania, więc myślałem - coś
      się jednak dzieje. No i zaraz pokazały się słynne MANy - latem będziemy
      cierpieć. Ale będą jeździć długo.
      Jak mi brakowało tego naszego zaciągania, wszyscy Polacym kóterych tam
      poznałembyli z zachodniej Polski. Jacyś zamknięci w sobie jak konserwy, nie
      można było bliżej dotrzeć. Polak Polaka tam nie znosił prawda jest taka. Ale ci
      bliźsi nawet nie byli tacy jakbym chciał. Chyba wciąż jednak coś jest w tej
      wschodniej gościnności.
      Padam z nóg, idę spać, PIszcie tak więcej, coz this is so good...
      • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 15.11.06, 18:12
        -za ludzi którzy wchodząc do autobusu powiedzieli do mnie i moich znajomych
        "dzień dobry" ... za strasznie ich proste acz piękne słowa "jak się jedzie
        autobusem?", za ludzi którzy potrafią jeszcze z takimi pozytywnymi wariatami
        rozmawiać a nie tylko odwracać się z pogardą...
        -za kino offowe w Famie ...za ludzi którzy je tworzą, za ludzi którzy je doceniają
        - za gazety które interesują się i Orkiestrą i losem kolei w okolicy
        - za ludzi co mają pomysły żeby zrobić kalendarz kolejowo - białostocki
        - za ludzi którym się jeszcze chce ...
        - za pociąg dla Rospudy który będzie Nas w sobotę....
        - za uśmiech Kozłowskiego ( pomimo że na niego nie głosowałem :)

        ...biegnę czym prędzej bo do Famy się spóźnię :)
        • Gość: Gość Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 18:49
          moja 87 letnia babcia kocha białystok. Bo u Beckera(dawna biruna)gdzie
          pracowała od 15 roku życia," było dobrze a niemiec był.Ruskie, niemcy
          pracowali,i jewreje,a zgoda była ".Babcia do dzisiaj obchodzi święta
          prawosławne, katolickie, protestanckie. bo to okiazja by spotkac się z
          rodziną.To jest prawdziwa białostocczanka.
          • duch_zenona Re: Za co kocham Białystok ? 15.11.06, 19:13
            Przede wszystkim nieskażone środowisko, czyste powietrze i pyszne jedzenie.
            Kiedyś oglądałem taki program, że właśnie wschodnia Polska to największy w
            Europie obszar tzw "żywych gleb". Pozostało trochę takich gleb jeszcze tylko w
            Alpach i na północy Skandynawii. Na reszcie obszaru Europy zarówno na wschodzie
            jak i na zachodzie gleby zostały zniszczone przez nieracjonalną gospodarkę rolną.

            Może będziecie się ze mnie śmiać, ale ja wyczuję w smaku która kiełbasa mleko
            czy chleb jest z Białegostoku a które np z Poznania.

            Poza tym dobre piwo, żubrówka, nieźli jak na polskie warunki lekarze. Poza tym
            wielkość miasta. Nie jest ono jeszcze uciążliwe a wyjechać z niego w piękne
            bliższe i dalsze okolice nie stanowi problemu. Blisko są lasy, puszcze i jeziora.
            • Gość: wnuk babci Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 19:29
              od jak dawna,Duchu, brakuje ci tych zapachów.
              • duch_zenona Re: Za co kocham Białystok ? 15.11.06, 19:41
                Gość portalu: wnuk babci napisał(a):

                > od jak dawna,Duchu, brakuje ci tych zapachów.
                ------------
                Ostatni raz byłem latem 2005. Teraz skazany jestem na genetycznie zmodyfikowaną
                żywność, bo tu nie ma obowiązku jej oznaczania.
                • Gość: wnuczek Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 19:51
                  I żadnyuch pyz, ptasiego mleczka,z wedla- tez modyfikowane,ale jakie smaczne
    • Gość: wnuk babci Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 19:10
      a ja kocham Białystok;1. za kolorową fontanne,za ciepło spotykanych na codzień
      ludzi,za powroty do "Białego", za BiAŁORUSÓW, BO SĄ. Za małomiasteczkowość, za
      Kanonowicza,Tura, itp.Im więcej wstydu ,tym więcej o nas.Forma się nie
      liczy.Jesteśmy tacy jacy jesteśmy.Jesteśmy jedyni. Tego nie znajdziecie w
      Europie. Czym was zaskoczy europa?Europa jest nudna . a PODLASIE ? Trzymajmy
      się.
    • Gość: wnuk babci Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 19:26
      Wg. ilości zaludnienia jesteśmy na trzeciej pozycji w kraju na Km kwadratowy
      • Gość: easton Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 23:39
        za tą rozmowę dwóch 70-latek w autobusie:
        "ejjjj tam wkręciłaś mnie, czy jak to sie mówi..."
        myślałem, że umrę ze śmiechu :DDD
        • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 16.11.06, 01:02
          za ludzi którzy potrafią bez kłótni napisać za co kochają to miasto, bez żadnych
          kłótni....
          za charakterystyczne zaciąganie za które pewien człowiek mnie poucza ;)
          za ludzi którzy potrafią z czystym sumieniem powiedzieć że chcą z tym miastem
          związać przyszłość...
          za tych co chcą ... za tych co w nie wierzą ...
          • Gość: bstok Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.csk.pl 16.11.06, 01:33
            Za wielokulturowość,
            Za to, że mimo waśni na tle religijnym, które próbują podtrzymywać mieszkańcy
            starszego pokolenia, młodzi ludzie o różnych wyznaniach potrafią żyć w zgodzie a
            wiarę człowieka uważają za jego prywatną sprawę
            Za ilość zieleni w mieście,
            Za to, że zima jak co roku zaskakuje drogowców,
            Za niezwykle przyjaznych ludzi, którzy bezinteresownie pomogą obcemu sobie
            człowiekowi,
            Jak śpiewa Grzegorz Turnau, mogę o moim mieście powiedzieć: "...więc gdzie byli
            dziadkowie, będą moje dzieci".
    • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 16.11.06, 01:42
      właśnie mi wpadło w głowę:
      -za to że jak by się ludzie w Białymstoku nie zachowali, to to jest szczere i
      prawdziwe, ot takie prosto z serca...
      ludzi którzy nie chowają w sobie dla zasady uczuć, poglądów...

      za to że równie dobrze potrafią powiedzieć co im się nie podoba,
      i bez ogródek uściskać w centrum miasta dobrego znajomego
      • Gość: ina Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.aster.pl 16.11.06, 22:56
        Zazwyczaj ma się sentyment do miejsca urodzenia,dzieciństwa.
        Jestem w Białymstoku napływowa .
        To co piszecie o zaciąganiu,bezpośredniości ludzi ,spotykaniu znajomych w
        centrum -mnie przyprawia o mdłości.
        Jestem wychowana w innej kulturze i nie cenię tego co się podoba mieszkańcom
        tego regionu.Każdy lubi to w czym wyrósł.
        Choć przyroda i jedzenie lokalne -przyznaje -ekstra.
        • Gość: ruski Re: Za co kocham Białystok ? IP: 83.2.103.* 16.11.06, 23:06
          > To co piszecie o zaciąganiu,bezpośredniości ludzi ,spotykaniu znajomych w
          > centrum -mnie przyprawia o mdłości.

          to jest ruskie, a Ty jesteś pewnie polska
          • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 17.11.06, 01:07
            mam nadzieję że niesamowicie magiczna atmosfera która tworzy się wieczorami w
            parku przy udziale mgły nie przyprawia Cię o mdłości :)

            www.emsi.rail.pl/mgla.jpg
            • duch_zenona Re: Za co kocham Białystok ? 17.11.06, 04:53
              bialostoczanin napisał:

              > mam nadzieję że niesamowicie magiczna atmosfera która tworzy się wieczorami w
              > parku przy udziale mgły nie przyprawia Cię o mdłości :)
              >
              > www.emsi.rail.pl/mgla.jpg
              ---------------
              Napewno nie przyprawi, bo pisze on z jakiejś tam Moszczenicy pod Piotrkowem:

              tiny.pl/rkwk
              Ja też miałem kiedyś swoją ulubioną ławkę w tym parku - którą? Nie zdradze.

              Pozdrawiam, bardzo fajny wątek.
              • Gość: ruski Re: Za co kocham Białystok ? IP: 83.2.103.* 18.11.06, 00:40
                Złyduchu, nie zrozumiałeś do kogo on pisał, jak i błędnie mnie lokujsz na
                mapie. Skąd pod Piotrkowem ruskie mieliby być?
    • Gość: Easton Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 18:37
      Może się już powtórzę, ale za to jak mówimy!!!
      Bądźny dumni z naszego DLA, zasynać, itp... Przypominam sobie czasu kiedy
      wstydziłem się jak mnie ludzie w centralnej czy zachodniej Polsce rozpoznawali
      po wymowie. Teraz jest zupełnie inaczej, bywa, że ludzie w autobusie mówią do
      mnie:
      "przepraszam, ale już nie mogłem wytrzymać, czy pan jest z Polski wschodniej, z
      Białegostoku może?"
      Z dumą odpowiadam, że tak, jednocześnie udając swe lekkie zdziwienie: 'czy aż
      tak po mnie słychać?' I nie jest tak, że radykalnie zaciągam, mówię tak jak
      inny student białostoki, może mniej używam slangu. Cieszę się, że jestem inny
      niż warszawiacy czy łodzianie. Daje mi to swego rodzaju poczucie dumy, że oni
      są jak ogół, większość, a my jesteśmy jak górale z tym swoim DLA i śpiewaniem.
      Stosunkowo całkiem niedawno odkryłem ten swój regionalny patriotyzm.
    • zidi1 Re: Za co kocham Białystok ? 18.11.06, 05:33
      za to ze jest taki jak jest:za piękną białostocczankę, prowincjonalnosc,duzo
      ciepla w ludziach,serdeczności i za ich gwarę,wielonarodowość .Za śmieszność
      np.radnych i ich i strach przed kosciołem,
      za niską zabudow i dużo zieloności.
      za teatr lalkarski,Zamenhoffa,Białłównę i wielu,wielu innych
    • Gość: Anfernee Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 12:38
      Za to, że gdyby nie Białystok, nie poznałbym nigdy mojej żony, z którą jestem
      szczęśliwy od prawie 10 lat.
      Za Praczki w parku, które przy okazji spaceru można poklepać po pupie (taka
      faza, jak mówi mój kumpel ;-) )
      Za Jagiellonię i fantastycznych ludzi, których dzięki niej poznałem.
      Za przyrodę i spokój.
      Za bezpieczeństwo w porównaniu do innych miast o tej liczbie ludności.
      Za "swojskość".
      • crosse14 Re: Za co kocham Białystok ? 18.11.06, 13:15
        za przyrodę, spokój, swojskość............
    • bogo2 Re: Za co kocham Białystok ? 18.11.06, 13:52
      popic mozna , ale zeby zaraz wyznawac milosc....?

      bialostoczanin napisał:

      > I to wydarzenie właśnie zmobilizowało do rozpoczęcia tego wątku.

      • bogo2 Re: Za co kocham Białystok ? 19.11.06, 16:15
        za to , ze jest...!
        • duch_zenona [...] 19.11.06, 21:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 19.11.06, 21:07
            za szczerość mieszkańców ... :)
            za ducha
          • Gość: Easton Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 21:36
            Stary za szczerość!!!
            Twój post najlepszy z wypisanych, wymiatasz totalnie :DDD
    • Gość: olka Re: Za co kocham Białystok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 21:45
      - za szczerych, dobrych, bezpretensjonalnych ludzi, którzy nawet obcego zawsze
      przyjmą i ugoszczą,
      - za piękną, śpiewną mowę,
      - za poboznośc ludzi,
      - za piękny kościół św. Rocha,
      - za czyste powietrze,
      - za pyszne pieczywo, wspaniałą kiszkę ziemniaczaną, która tylko tam smakuje,
      za bimberek wreszcie, którym tam częstują,
      - za błędy jezykowe, które mieszkńcy Bstocczyzny popełniają,
      - za "dobre żony", które tylko podobno w Bstoku można znaleźć,
      - za Pałac Branickich, planty,
      - za wiele innych czynników, dzięki którym wykorzystuję kazdą okazję, żeby
      jechać do Białegostoku.
      • bialostoczanin Re: Za co kocham Białystok ? 19.11.06, 22:20
        za ludzi, podpisują po apelami o ratowanie kolejowych połączeń regionalnych; i
        za tych co ku mojemu uśmiechowi chowają piwo jak wchodzę, wrzeszczą że nie
        podpiszą bo kochają pociągi ;) , otwierają okna żeby spytać co to jest i czy
        mogą podpisać, za dyspozytorkę ruchu w Starosielcach która z rozpędu chciała
        wpisać i koleżankę i męża :) ; za tych co akcje tego typu popierają słowem,
        czynem i zapisem w mediach :)
        za chwile gdy na dworcu po powrocie "Hańczą" od strony Suwałk można spotkać
        zawsze przyjaznego obserwującego miłośnika kolei ... za ludzi którzy krzyczą do
        ciebie z peronu jak wjeżdżasz do miasta ( nawet jeśli ich nie znasz :)

        Za przypadkowe rozmowy osób w autobusach ...osób które wcześniej nigdy się nie
        znały ( albo same o tym nie wiedzą :)

        Za niesamowite zachowanie pracowników kolei tuż z Białymstokiem robiących
        zdjęcia i machających do innego typu pociągu niż ten co widzą codziennie ...
        za te ciepłe uśmiechy ....
        kończę bo się zapędziłem za miasto ....
    • himera24 Re: Za co kocham Białystok ? 20.11.06, 21:28
      bialostoczanin napisał:

      > Kilka dni temu - stary znajomy z technikum - wspaniały człowiek - stwierdził
      > że trzeba obchodzić moje urodziny...próbowałem wyjaśniać że będą za miesiąc
      > ... nic nie pomogło...wróciłem do domu jak ludzie do pracy się
      > wybierali...Było wspaniale
      > I to wydarzenie właśnie zmobilizowało do rozpoczęcia tego wątku.
      >


      Ja chyba polubilam Bialystok dopiero jak z niego wyjechalam. Pewne rzeczy
      docenia sie dopiero po tym jak sie juz ich nie ma. Najbardziej lubie Bialystok
      za cieply wiosenny dzien na ulicy Lipowej jak idac spacerem wcinalam lody.
      • hubertus_zamoscicus za 3 rzeczy 21.11.06, 09:26
        Za dzieciństwo, czyli:
        - zabawy z chłopakami na Kochanowskiego i mecze przy SP 2
        - lekcje religii w salkach przy św. Rocha
        Za młodość, czyli:
        - łażenie po mieście lub po parku (planty, zoo, krywlany)
        - codzienne, rowerowe objeżdżanie wokół miasta
        - białostockie dziewczyny
        - herkulesy
        - genius loci - wieczorną, śnieżną, ciepłą atmosferę przedbożonarodzeniową
        okolic lipowej-ratusza-delikatesów
        - rodzinne, wspólne święta (już wkrótce :)
        Za dorosłość, czyli:
        - nostalgię i radość przyjazdów
        - za tłumy na peronie: Warszawa Wschodnia, stację Małkinia i Łapy
        - schody na białostockim dworcu PKP
        - antykwariat na lipowej
        - kupmli, z którymi czasami udaje się wspólnie, razem spotkać
        - naładowania baterii, ale też szybkie (mniej więcej potygodniwoe) znudzenie się
        i wymęczenie atmosferą tego miasta

    • wioskowy Re: Za co kocham Białystok ? 21.11.06, 11:51
      Za to ze Bialystok to wiocha i dobry bimber tu sprzedaja ! Hej !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka