Dodaj do ulubionych

Politechnika familijna

IP: *.246.29.79.tisdip.tiscali.de 21.11.06, 20:57
No i wraca "stare". Owe koterie parafialno-familijne byly tu juz
w latach 60-tych i 70-tych i nawet wtedy odwaznie krytykowane w prasie
ogolnokrajowej. A dzis ? Gdzie jest wolna opnia publiczna, ktora pokaze
Bialostoczanom nowe gniazda mafii.
Obserwuj wątek
    • Gość: Taka sobie pracown Politechnika familijna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:08
      To jeszcze mało przykładów tej familii. Sz. Pan Prorektor Krupicz za
      pozwoleniem Rektora Nazarki tuz po swojej nominacji zatrudnił w niej swojego
      syna. A co po co niby został rektorem.
      • Gość: Gość Re: Politechnika familijna IP: 195.177.196.* 21.11.06, 22:58
        Zamiast czepiać się Politechniki lepiej zajrzyjcie, co się wyrabia w urzędach.
        Tam to dopiero zatrudniają po znajmości. To już lepiej od razu zatrudnić
        odgórnie wyznaczoną osobę, a innym nie robić nadziei i oszczędzić ich cenny
        czas...
        • t-800 Re: Politechnika familijna 21.11.06, 23:25
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Zamiast czepiać się Politechniki lepiej zajrzyjcie, co się wyrabia w
          urzędach.
          > Tam to dopiero zatrudniają po znajmości.

          A wiesz, co się w Stanach wyrabia?
      • Gość: oburzona Re: Politechnika familijna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:33
        A co zazdrościsz Panu kwestorowi stanowiska??????? Skończ takie studia, siedź
        po nocach, zakuwaj do kolejnych egzaminów podnoszących kwalifikacje, siedź po
        godzinach w pracy to będziesz mogła/mógł pracować na wysokim stanowisku i
        zobaczysz jaki to łatwy chleb!!!!!!!!!!!!
      • Gość: pracownik Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 22.11.06, 16:24
        To prawda jeszcze nie wszyscy zostali przedstawieni na łamach tego artykułu.
        Brakuje tu między innymi pani radczyni nr 2, pani kadrowej pana kanclerza ,paru
        asystentów z katedry pana rektora itd.Oj duża ta rodzina, a i znajomych ma pan
        rektor troszkę.Pozdrawiam
        • Gość: paris Re: Politechnika familijna IP: *.chello.pl 23.11.06, 11:56
          PROSZĘ O KONKRETY DROGI PRACOWNIKU...
      • Gość: ZEN Re: Politechnika familijna IP: *.stnet.pl 22.11.06, 18:59
        Czego sie czepiasz mlodszego Krupicza. Facet ma pelne kwalifikacje na to
        stanowisko. I jeszcze dodatkowo wysoka kulture. Czego brakowalo jego
        poprzedniczkom. Kto mial z nimi do czynienia tem wie. Ku..y lecialy codziennie.
        Szczegolnie przed poludniem.
      • Gość: gość Re: Politechnika familijna IP: 212.33.81.* 22.11.06, 19:38
        Ciekawy temat.
    • Gość: Stud-Mapet Gonzo Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 21.11.06, 23:22
      Witam,
      Mam czwiczenia z Synem Pana Nazarko(Nazarko Junior). Uważam, iż zajęcia
      prowadzone przez Pana Ł.Nazarko są bardzo dobre. Potrafi wszystko wytłumaczyć z
      przedmiotów, z których wykłada. Poprostu widać, że facet wie o czym mowi, a to
      że jego ojciec jest rektorem to nie znaczy, że gdyby nim nie był nie dostałby
      tej posady. Widać jego kfalifikacje. & jezyków i studia na jakimś zadupi
      (zart :P ) mówią same za siebie. A że ktoś donosi o takich rzeczach do prasy to
      powinno być mu wstyd! Ach ta zazdrość.

      Pozdrawiam
      • t-800 Re: Politechnika familijna 21.11.06, 23:29
        Warunki na zgrupowaniach miałyśmy bardzo dobre! Wszystko to zasługa naszego
        prezesa i nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał, szczególnie, że
        prawie nie padało...
        • alex.4 Re: Politechnika familijna 29.11.06, 21:15
          tak na marginesie to t-800 jest oczywscie sooba kompetentną do wypowiadania się... to nic że nie am pojęcia im mniej wie tym więcej mówi...
    • precieux Re: Politechnika familijna 22.11.06, 01:27
      jestescie zalosni.powiniscie sie cieszyc, ze czlowiek o takiej wiedzy i takich
      umiejetnosciach jak lukasz nazarko zechcial wrocic do bialegostoku. oczywiscie
      dziennikarzom gazety najbardziej odpowiadaloby, by na politechnice wykladaly
      same miernoty bez swiatowego obycia, szkoda jednak studentow, ktorym
      rzeczywiscie zalezy na poziomie ksztalcenia. a to polska wlasnie....
      • Gość: ZZ Re: Politechnika familijna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 08:03
        Zgadzam się z jednych z przedmówców. Przyjżyjmy się urzedom. Sam znam przykład
        z Urzedu Miejskiego wBiałymstoku z Wydziału środowiska trzydziestopraoletnią
        kobietę, która dostała się tam do pracy, (czyli do urzedu)mimo , że ma w
        życiorysie 2 wyroki: za fałszowanie podpisów i niemal śmiertelne potrącenie
        samoochodem przechodnia. kierowała w stanie wskazującym. A przecież to urząd!!!
        W każdym innym trzeba załatwiać z sądu zaświadczenie o niekaralności, tylko nie
        w urzędzie miejskim! trzeba tylko wiedzieć komu"dobrze zrobić", co nie jest
        problemem, jak jest się rozwódką... Żałosne. A takich przypadków jest więcej...
      • Gość: Kermit (student) Re: Politechnika familijna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 21:35
        To jest krótka piłka mojej strony. Wyrzuca p. Ł. Nazarko to ja zabieram
        dokumenty ze studiów . Ha! zazdrościcie Mu Drodzy Redaktorzy !... Bo Łukasz
        Nazarko zna kilka języków, skończył porządne studia, miał praktyki za
        Granica... A wy biedaki siedzicie i piszecie artykuły.. Jak juz ktoś napisał
        wcześniej ... trzeba sie cieszyć ze tacy ludzie wracaja do Białegostoku... a
        nie do Londynu ! Pozdrawiam !
    • Gość: pracownik uczelni Politechnika familijna IP: *.csk.pl 22.11.06, 08:30
      Hej!
      Jak będzie fajnie po połączeniu PB i UwB. Nazarko obejmie rządy, żelazną ręką
      zrobi porządek, na poprzednich rektorów naśle prokuraturę, zatrudni swoją
      rodzinę a potem hulaj dusza - bedzie rządził do śmierci !!! Czyli kazus WSFiZ w
      Białymstoku, ale Szabłowski ma prawo bo to jego prywatna własność.
    • Gość: Palavos Re: Politechnika familijna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 09:06
      Jeszcze za moich czasów na politechnice pracowali uczniowie, dziekanów,
      prodziekanów lub tez profesorów.
      Nie było z tym prooblemów, zazwyczaj mieli dużo więcej kompetencji i
      umiejetności w przekazaniu materiału niz wielu sposa familijnych układów.
      Ten artykuł to zwykły donos.

      Prosze pokazac mi ilu asystentow na PB moze poszcycic sioie takim CV jak Lukasz
      Nazarko. Jesli znajdziecie wiecej niz 3 mozecie zaczac krytykowac - chociaz i
      tak uwazam ze bezpodstawnie.

      Czekam na fachowe artykuły ktore pokazałyby niekompetencje władz politechniki,
      a w szczegolnosci osób zatrudnionych na zasadach familijnych- bo tylko wtedy
      takie zatrudnianie moze być krytykowane. W miescie takim jak bialystok i
      zakładzie zatrudniającym pewnie ponad 1000 pracownikw nie sposob nie zatrudnic
      kogos z rodziny.
      • Gość: też pracownik Re: Politechnika familijna IP: *.csk.pl 22.11.06, 09:18
        Brawo, Palavos. Niestety w wielu przypadkach, nawet w GW (sic!), mentalność
        "parafialno-zaściankowa" jak zwykle bierze górę.
        • Gość: Z Re: Politechnika familijna IP: 212.33.75.* 22.11.06, 09:32
          "Jak donosi nasz informator" fufu, wszedzie, agenci, donosiciele, szumowiny, a ja sadzilem ze wyborcza to gazeta na jakims poziomie. DNO!!!!!!!!! Wysokiego lotu dziennikarskim sledztwem popisala sie pani redaktor Domanowska.
    • Gość: MARTINES Politechnika familijna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 09:29
      I co z tego że syna zatrudnił?! Chłopak wykształcony na najlepszych uczelniach,
      obyty w świecie, zna kilka języków to niech uczy studentów. Komu to przeszkadza
      i w oczy kole? Widać tui zwykłą polską zawiść.
      • Gość: annamaria Re: Politechnika familijna IP: 212.33.91.* 22.11.06, 09:35
        ciekawe czemu gazecie nie przeszkadzało, że poprzedni rektor trzymał kanclerza
        z wyrokiem za fałszowanie na politechnice dokumentów i składanie fałszywych
        zeznań? Bo nie byli rodziną? To jedyne kryteriuum do zatrudnienia? A
        kwalifikacje nieważne?
      • Gość: abc Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 22.11.06, 16:29
        Skoro taki zdolny to dlaczego nie został asystentem na macierzystej uczelni,
        tylko przyszedł pracować do tatusia?
        • Gość: Morgenstern Re: Politechnika familijna IP: 212.33.94.* 05.12.06, 08:09
          A może dlatego by wspomóc Politechnikę swymi umiejętnościami? Pewnie wolałbyś by zatrudnił Ciebie? Trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje, a nie jak Ty tylko zazdrością żyć. :))
    • Gość: abc Politechnika familijna IP: *.koba.pl 22.11.06, 11:14
      Zatrudnienie osoby bez kwalifikacji byłoby wysoce niewłaściwe, ale dlaczego
      mają byś szykanowane osoby, które mają uprawnienia, kwalifikacji i
      doświadczenie. A ich jedyną winą jest to, że są „krewnymi” i „znajomymi”. Co
      innego gdyby któraś z przedstawionych osób nie miała wystarczających
      kwalifikacji do zajmowanego stanowiska a tak nie jest.
      W zatrudnieniu pracowników, na których może polegać, polecanych przed zaufane
      osoby, pracowitych i co do których uczciwości nie ma wątpliwości jest jak
      najbardziej stosowaną praktyką we wszystkich przedsiębiorstwach.
      • adamus.b Re: Politechnika familijna 22.11.06, 12:26
        Co do zatrudniania osób spokrewnionych to mi to nie pszekadza, jeżeli mają
        odpowiednie kwalifikacje.
        Mogę się wypowiedzieć tylko co do kwalifikacji pani radcy prawnego:)
        Wykształcenie ok., ale widziałem umowę zlecenie przez nią sporządzone i mam co
        do niej wątpliwości. Poważne wątpliwości. jak na radce prawnego powinna
        wiedzieć, że niektóre rzeczy jest bardzo łatwo zakwestionować w sądzie, np.
        nieadekwatność kar.
        Pozdrawiam
        • Gość: robert Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 22.11.06, 17:22
          jeżeli miałeś jakieś wątpliwości co do rzetelności wykonywanej przez siebie
          pracy, to może lepiej było nie podpisywać takiej umowy :D

          też pozdrawiam
          • adamus.b Re: Politechnika familijna 23.11.06, 10:03
            Nie była to moja umowa, nie pracuję i nie jestem związany z Politechniką.
            Poproszono mnie o ocenę wzoru takiej umowy. Oczywiście odradziłem, ale
            powiedziałem, że jest to wybór osoby, która ją podpisze.
            Pozdrawiam
      • Gość: abc Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 22.11.06, 16:34
        Ty chyba nie wiesz jakie ci ludzie mają kwlifikacje i jacy są
        pracowici.Słyszałem o kilku osobach, które zostały zatrudnione przez pana
        rektora i o ich kwalifikacjach oraz pracowitości. Ich kwalifikacje to koligacje
        rodzinne, a pracowitość to jakoś przetrwać do końca pracy.
        • Gość: Z Białegostoku Re: Politechnika familijna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 19:38
          Gościu,

          "Słyszałem o kilku osobach ...", czy widziałem? To robi dużą różnicę. Co za
          ludzie, jak przekupki, co powtarzają jak papugi zasłyszane słowa. Lepiej chyba
          emigrować z tego kraju :)
    • Gość: GOSC Politechnika familijna IP: 212.33.94.* 22.11.06, 13:36
      Ale macie problem !?!
      Na Politechnice pracuje 1500 osób, a gazety czepiają się do trzech!!!
      W związku z tym zastanawiam się, kto podsunął taki temat gazetom i dlaczego
      jednego dnia w dwóch "niezależnych" gazetach ukazał się podobny artykuł???
      Ktoś ma wejścia ;-)
      • Gość: bambi7 Re: Politechnika familijna IP: *.csk.pl 27.11.06, 21:49
        po pierwsze - nie wszystkie spośród 1500 osób z PB piastuje tam tak wysokie
        stanowiska o których mowa w artykule

        po drugie - nie wierzę, że nie można było znaleźć osób o analogicznych
        kwalifikacjach spoza "familii" (czy była niezbędna znajomość aż 7 języków
        obcych?? nigdzie nie wymaga się więcej niż 3)

        po trzecie - póki co PB jest instytucją państwową i "wolna amerykanka" w
        doborze personelu powinna mieć też jakieś granice

        po czwarte - Pan Rektor ma więcej na sumieniu niż powoływanie swoich ludzi
        (dlaczego nie dokończono budowy hali na Wiejskiej? projekt był i pieniądze też -
        nie wiem ile ludzi jest świadomych, że to co nazywa się dumnie "halą" jest
        tylko dobudówką do pierwotnego projektu!!)

        • Gość: bambi7 Re: Politechnika familijna IP: *.csk.pl 27.11.06, 21:59
          aha jeszcze bym zapomniał... Szanowny Pan Rektor na swoim zaprzysiężeniu
          obiecywał, iż PB będzie na pierwszym miejscu wśród wszystkich uczelni
          technicznych (ale chyba nie dokończył swojej myśli, bo jeśli chodzi generalnie
          o jakość kształcenia i warunki to jesteśmy na 1. miejscu, ale od końca....)

          Drogi Rektorze - kultura wymaga, aby podczas prowadzenia zajęć nie przeszkadzać
          wykładowcy nasyłając swoją kontrolę "smutnych Panów" (czyżby nieufność do
          personelu? jak tu pracować, gdy szef nie ma zaufania do podwładnych?!).
          Pracownicy naukowi PB są na tyle dorośli, że sami doskonale wiedzą co mają
          robić, bez nasyłania w/w "smutnych Panów".

          ŻYCZĘ DOGŁĘBNEGO PRZEMYŚLENIA PEWNYCH SPRAW....
        • Gość: trele morele Nazarko do przodu! IP: 80.54.236.* 30.11.06, 23:56
          Bambi, co Ty tak zazdroscisz synowi Nazarki, ze na poziomie jest i do roboty na
          uczelni sie nadaje? Twoje argumenty sa smiesznawe.

          Jak uwazasz, ze hale trzeba budowac, to startuj na rektora i sobie buduj. Ja
          wole, zeby PB zajela sie ksztalceniem, a nie wzoszeniem megalomanskich budowli,
          ktore nie wiadomo kto pozniej utrzyma.

          Popieram rektora i ufam w jego czystosc. Facet przez chec zreformowania PB
          narobil sobie tylu wrogow, ze jakby cos robil wbrew prawu, to od razu
          wylecialby ze stolka. A te dziennikarskie gnioty to tylko dowod, ze Nazarko
          jest czysty i stary uklad tak naprawde nie ma sie do czego przyczepic.

          Nazarko do przodu!
          • Gość: coś wiem Re: Nazarko do przodu! IP: *.elpos.net 01.12.06, 00:06
            Wszyscy zausznicy rektora jakoś pomijają niewygodny dla nich wątek o osobach,
            które JN chciał niesłusznie zwolnić z pracy, po czym przegrał sprawy w sądzie
            pracy i musiał je przyjąć ponownie. Nie podam nazwisk, myślę, że wiecie o kogo
            chodzi, a jeśli nie, to zapytajcie swego pryncypała.
            • Gość: zbycho Re: Nazarko do przodu! IP: *.cnb.com.pl 01.12.06, 09:57
              I tak ich nikt nie lubił! Dobrze zrobił. Ciekawe po co wróciły? W sumie teraz
              troche grzeczniejsze i milsze są :P.
            • Gość: zausznik rektora Re: Nazarko do przodu! IP: 212.33.94.* 01.12.06, 16:13
              To wielka szkoda, ze PB musiala znowu przyjac te antypatyczne dziewoje... Watek
              jest rzeczywiscie niewygodny, bo trzeba bylo pozegnac sie z nimi tak, zeby nie
              mogly wrocic. Bez nich bylo nam wszystkim lepiej, ale coz - sąd jest sąd.
              • Gość: coś wiem Re: Nazarko do przodu! IP: *.elpos.net 01.12.06, 17:18
                huhuhu... stara sowiecka szkoła, co? tak żeby nikt nie wiedział i do piachu?
                szkalujecie te osoby, bo pewnie na ich miejsce miały być przyjęte wasze żony
                albo kochanki, a tu wała
                a zdaje się, że JN działa zawsze zgodnie z prawem, przestępstwem się brzydzi, a
                tu proszę - sąd pracy był innego zdania
                • Gość: prokur Re: Nazarko do przodu! IP: *.cnb.com.pl 01.12.06, 23:45
                  chyba o jakości polskich sądów to chyba nie trzeba nic mówić. Zabijesz morderce
                  swojej zony w obronie własnej i idziesz kiblować. Dasz w ryj kolesiowi co
                  ukrałd Ci portfel i 3 miechy w pierdlu. Wiec wiecie sady sadami a fakty
                  faktami. A to że osoby byly nie lubiane to fakt. Pozdro!
                  • Gość: coś wiem Re: Nazarko do przodu! IP: *.elpos.net 02.12.06, 17:04
                    a co do morderców i "dawania w ryj" mają sądy pracy?
                    • Gość: bamber Re: Nazarko do przodu! IP: *.cnb.com.pl 02.12.06, 23:08
                      sady to sady, wszedzie w Polsce tak samo dzialaja!
    • Gość: GOsc Przyganiał kocioł garnkowi IP: 212.33.94.* 22.11.06, 13:38
      Ale macie problem !?!
      Na Politechnice pracuje 1500 osób, a gazety czepiają się do trzech!!!
      W związku z tym zastanawiam się, kto podsunął taki temat gazetom i dlaczego
      jednego dnia w dwóch "niezależnych" gazetach ukazał się podobny artykuł???
      Ktoś ma wejścia ;-)
      • Gość: czytelniczka Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowicza IP: 82.139.152.* 22.11.06, 14:48
        No,właśnie, nasze gazety i nasi niedoświadczeni redaktorzy są tak "obiektywni"
        i tak zaangażowani w tropienie "familiady",że zapominają o obiektywizmie i
        piszą artykuł na zamówienie. Gonią za sensacją, którą mają dzięki informatorom!
        Panie Wydawco, Pani Redaktor Naczelna, wstydźcie się takich sensacyjek, bo
        nigdy nie będą Was kojarzyć z czymś pozytywnym. Wrzucą Was do jednego worka z
        Kononowiczem.
        Który to taki odważny bohater - donosiciel?? Niech się ujawni i nie bedzie
        tchórzem. Nazwiska i życiorysy łatwo komuś ubrudzić, co?? Metody rodem z
        UB.Zapłacił ktoś? A może ktoś coś obiecał?
        • Gość: abc Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.bsk.vectranet.pl 22.11.06, 16:37
          Ty nawet nie wiesz ilu ludziom pan Nazarko skomplikował ostatnio życie, tylko
          dlatego, że nie był z jego mafii.
        • Gość: idzikczortu Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 22.11.06, 17:05
          "Czytelniczko", gazety sa od tego aby pisac, a skoro masz dowody na to, iz jest
          inaczej - wyloz (wylej) kawe na lawe.
          Ja tu zabieram glos jedynie ze wzgledu na estetyke widowiska, gdzie jedni
          (powiedzmy podwladni: asystenci lub zalezni od nich studenci), caluja w doope
          drugich (powiedzmy szefa: rektora). Chca calowac? Ich sprawa. Nie znosze
          natomiast, czysto ze wzgledow estetycznych, gdy ktos caluje drugiego w to
          miejsce sam bedac na kleczkach.
          Niestety, czytajac wypowiedzi roznych "oburzonych", "stud-mapet-gonzow",
          "precieux" czy innych "palavosow" mam odczucie takiego stezenia sliny w ich
          calusach w strone szefa, ze nie da sie tego czytac bez odruchu wycierania rak po
          czyms takim.
          O czym mowie? Ano, wezmy dla przykladu niejakiego "precieux" ktory pisze:
          "... jestescie zalosni, ze czlowiek o takiej wiedzy i takich umiejetnosci jak
          Lukasz Nazarko zechcial wrocic do Bialegostoku..." Et c., et c. No prosze, aby
          "zechcial wrocic". Czyzby jacys bialostoccy emisariusze przekonywali mlodego
          geniusza do takiego wyboru proponujac mu specjalne gratyfikacje? Ktos, bez
          zadecia, moglby tu zapytac, skoro to czlowiek o "takiej" wiedzy i pelen "takich"
          umiejetnosci to z pewnoscia znalazl by wiele, nawet ciekawszych, miejsc zamiast
          wybierac instytucje ktorej szefuje jego tata. I co ma biedak teraz poczac, gdy
          wszyscy nabrali podejrzen, ze tak naprawde, to chodzi o zwykla prywate kosztem
          innych starajacych sie wybic praca rak (i umyslu), wlasnych.
          Ponadto, czy tu przypadkiem nie chodzi o tego samego rektora ktory pare miesiecy
          temu organizowal konferencje prasowe wyciagajac na swiatlo dzienne oskarzenia o
          nepotyzm swego poprzednika, sugerujac nie dwuznacznie, iz epilog bedzie mial
          miejsce w sadzie?
          • Gość: obiektywna Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.11.06, 20:02
            "idzikczortu" napisal:Ktos, bez
            > zadecia, moglby tu zapytac, skoro to czlowiek o "takiej" wiedzy i
            pelen "takich "> umiejetnosci to z pewnoscia znalazl by wiele, nawet
            ciekawszych, miejsc zamiast > wybierac instytucje ktorej szefuje jego tata.

            Z pewnoscia by znalazl, ale moze po prostu wolal zostac w Bialymstoku. Dlaczego
            wolal? Bo moze ma powody, ktorych moga byc setki, a ktore sa tylko jego
            prywatna sprawa. Nie znasz czlowieka, wiec go nie osadzaj, ani tych ktorzy
            dobrze o nim pisza, bo nie wiesz tak naprawde czy sa pracownikami PB. Ja wiem
            na pewno, ze niektorzy tu piszacy nic wspolnego z PB ani z rektorem nie maja,
            m. in. ja. Wiec nie zycze sobie zebys w kolejnych postach oskarzal mnie o
            lizanie komus d... Ja rowniez zabieram glos "jedynie ze wzgledu na estetyke
            widowiska", ktora to ty swoimi, niczym nie popartymi osadami, zepsules.
          • Gość: kino Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.aster.pl 22.11.06, 22:13
            <idzikczortu> znowu ktos ze zlodziejskiej szajki majstra Boltryka odezwal
            sie...kampanie wyborcza czas zaczac! Niby nie zwiazany z uczelnia (pierdu,
            pierdu), ale nader zorientowany i przejety przestepstwami Boltryka (no taki
            poemat stworzyc). Chcialo sie sensacyjki, a okazalo sie, ze lud bialostocki ma
            glowe na karku i mysli racjonalnie. Przykro jak podkladanie swini nie wychodzi,
            co? Zacofana jednostko! Mniej zawisci, chamstwa i wymuszonego parcia na
            stanowiska a będzie zylo się szczesliwiej. O wymienionych pracownikach...ich
            kwalifikacje mowia same za siebie. A Nazarko zrobi w koncu porzadna uczelnie z
            tej PB.

            A co do GW - rozczarowanie poziomem dziennikarzy:/
            • Gość: coś wiem Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.elpos.net 23.11.06, 00:02
              Ja tam nie wnikam w kompetencje ani rektorskiego potomka, ani radczyni prawnej,
              ani innych osób. Ale faktem jest, że obecny rektor osoby spoza jego obozu
              traktuje bez litości. Jako przykład podam prof. Niebrzydowskiego z wydziału
              elektrycznego, z którym rektor miał na pieńku od dawien dawna (kiedy jeszcze
              nie był nawet doktorem). W tym roku nie przedłużył mu umowy, a żeby to nie
              wyglądało na zemstę, odstrzelił jeszcze kilku innych profesorów.
              Tego nie podciągniesz pod dbanie o interes uczelni, bo wydział elektryczny jako
              jedyny na PB ma prawa habilitowania. I jeżeli w takiej sytuacji uszczupla się
              kadrę
              • Gość: coś wiem Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.elpos.net 23.11.06, 00:05
                to prawa habilitowania mogą zostać odebrane.
                Na podobnej zasadzie rektor odstrzelił jednego asystenta, którego żona także
                pracuje na PB (nie jest pracownikiem naukowym) i miała zostać zwolniona, ale
                poszła do sądu pracy i wygrała. Rektor musiał ją przyjąć ponownie, ale za to
                odstrzelił jej męża, który na jesieni miał bronić doktorat.

                Ale co tam, ważne że w Kleosinie kwitnie. <cynizm>
          • Gość: LOLO Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.bsk.vectranet.pl 23.11.06, 10:00
            Ten sam, jak narazie w tym sądzie którym straszył poprzedników,przegrał, a nie
            wygrał z tego co wiem, kilka tysięcy złotych ( szkoda że z pieniędzy
            uczelnianych a nie ze swojej kieszeni). Pan Rektor duje pieniądze uczelniane
            jak się da - teraz pojechał do Indii odpocząć ( oczywiście za pieniądze
            studentów i wcale nie zdziwiłabym się że pojechał z Panem Popławskim, bo ktos
            musi teczke nosić) i ma w nosie to co o Nim piszą.
            • Gość: LOLO Re: Nasze gazety podlaskie=p.r. w stylu Kononowic IP: *.bsk.vectranet.pl 24.11.06, 14:19
              Hihi , jednak nie ma w nosie, a to niespodzianka , nawet sms-a zdążył napisać
              do Pani Redaktor przed wyjazdem , znowu zoskoczenie
    • wioskowy Re: Politechnika familijna 22.11.06, 21:41
      Widać że ten rektor to WIOSKOWY gościu że na pedałach sie poznał i jech
      wypier.olił i wzioł swojaków by mu zadu nie osrywa.i ! Hej !
      • Gość: ktoś Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 23.11.06, 18:25
        Masz rację, bo ON jest wioskowy.Pochodzi z trójkąta Bełsk Hajnołka Haradok
    • Gość: RAMIREZ Re: Politechnika familijna IP: 212.33.81.* 23.11.06, 08:04
      Szanowni Państwo.

      Niestety jesteśmy wychowani w takiej kulturze, gdzie wokół sami agenci, lizusy
      i dupowłazy. Słuchajcie Wy wszyscy malutcy nie sra się do własnego gniazda, a
      po drugie już Szanowny Pan Kononowicz wykazał więcej honoru i odwagi niż
      informatorzy białostockiej prasy.
      Bardzo łatwo będzie wytropić tych kompetentnych informatorów, bo pewnie tylko
      kikla osób miało dostęp do takich szczegółowych informacji. Do dzieła Panie
      Rektorze.

      PS. Stawiam na I.M.
      • Gość: Munio Re: Politechnika familijna IP: 212.33.65.* 23.11.06, 09:03
        I pomyśleć, że takich szpiclów, którzy sprzedają poufne informacje do prasy
        mamy pełno w każdym zakładzie pracy. SZMALCOWNIKOM MÓWIMY PRECZ !!! Człowieku,
        nie pomagasz to choć nie przeszkadzaj innym.

        Wesołych Świąt wszystkim "agentom" i dziennikarzom, którzy tylko sieją zamęt i
        niszczą każdą ambitną jednostkę w Naszym mieście. "Szlachetni ludzie" może już
        czas się opamiętać i wziąć się za jakąś pożyteczną pracę a nie szkalowanie
        innych.




        • Gość: paris Każdemu życzę takich znajomych IP: *.chello.pl 23.11.06, 12:39
          Oby każdy w Białymstoku mógł się pochwalić takim gronem znajomych, może wtedy
          to miasto nie jawiłoby się w świecie jako gęba Kononowicza.

          Tacy ludzie nie muszą żebrać o posadę. Może to właśnie znajomości zaważyły na
          tym, że zechcieli tu zostać i pracować, inaczej byliby już daleko.
          Szkoda tylko, że muszą się borykać z prymitywami - zawistnymi trzęsącymi
          tyłkami niewykwalifikowanymi szpiclami.

          Pewnie jeszcze poniżają swojego pracodawcę korzystając ze służbowego telefonu i
          komputera, wstyd!


      • Gość: paris Re: Politechnika familijna IP: *.chello.pl 23.11.06, 15:46
        Donosicielom "demaskującym" Rektora nie przyszło do główek, że to Rektor mógł
        skorzystać na znajomościach i pozyskać dla uczelni fachowców, z którymi
        prowincjonalną szkółkę podniósł do rangi liczącej się uczelni.
        Wytropić "informatorów" jest łatwiej niż im się wydaje. Równie łatwo jest ich
        wywalić dyscyplinarnie na bruk za działanie na szkodę uczelni, poza tym każda z
        pomawianych przez nich osób może wystąpić z osobnym powództwem.

        Już skończyły się czasy, kiedy liczyły sie same znajomości. Nikt rozsądny nie
        nadstawia głowy za kolesi, tylko otacza się sprawdzonymi ludźmi pracującymi na
        jego sukces, których nikt nie posądzi o brak wykształcenia, obycia,
        doświadczenia i umiejętności.

        Mam nadzieję, że wszyscy zabawiający się w p.Beger już trzęsą portkami, oby dni
        tych obiboków żądnych sensacyjki były policzone.
    • Gość: Afrykanka Wierszyk o Domanowskiej IP: 212.33.65.* 23.11.06, 13:27
      Pani Agnieszka w Wyborczej nie mieszka, bo anomimy jej podsunął koleżka.
      A Pani Agnieszka żądna dziennikarskiej chwały i żeby o niej fora pisały,
      wzięła i doniosła...
      Pani Agniesiu, i donosocielu kolesiu, Wy co sztamy ze sobą trzymacie,
      Ani wy mądrzy, ani Wy zdolni, tylko donosy piszecie mozolnie!
      Pani Agnieszko! Nie tędy droga!!!
      Jeszcze Panią złapie trwoga!
      Niech sumienie Panią ruszy, i etyczność i rzetelność,nie opluwać, i nie kłamać!
      I 1o przykazań nie łamać!

      Nie będę Pani pozdrawiać!!!
      • Gość: apple Re: Wierszyk o Domanowskiej IP: *.chello.pl 23.11.06, 14:08
        Pani Agnieszka, dziennikarka???buahahahaha. Chyba bardziej na sensacyjny
        artykuł zasługuje fakt, że ktoś taki jak ona w ogóle coś pisuje i publikuje,
        żenada.
      • Gość: fatalista Re: Wierszyk o Domanowskiej IP: 10.20.33.* 24.11.06, 11:10
        czyżby to JM Pan Rektor jest autorem tego arydzieła sztuki poetyckiej?
    • wioskowy Re: Politechnika familijna 23.11.06, 19:55
      I czego przypierd.lata sie do kobitki postaw jej flachie to ło tobie gnoju
      napisze ! Hej 1
    • Gość: Pytający Politechnika familijna IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.11.06, 22:15
      Czy ktoś z obrońców JM REKTORA może mi powiedzieć co on zrobił dla PB przez
      ostatni rok urzędowania.Z tego co piszą gazety to tylko pozatrudniał rodzinę i
      znajomych(w artykułach ujawnione nazwiska to tylko wierzchołek góry
      lodowej).Gdyby dziennikarki były bardziej rzetelne i bardziej sie staraly to
      tych nazwisk było by o wiele więcej.Stracone pieniążki na hale sportową z
      totalizatora (ok 20 mln )i zwrócone dla marszałka województwa(8mln).Ile czasu
      rektor spędza w Rektoracie?.Prawie wcale bo albo jest na zwolnieniu albo za
      granicą. Jakie korzyści ma Uczelnia z wyjazdów zagranicznych Pana Rektora i Dr
      Popławskiego?No i ta inteligencja i oczytanie wyrażone w ostatnim SMS do
      dziennikarki.Do języków które zna JM REKTOR możemy chyba dołożyć język pijaczków
      spod budki z piwem.Na koniec przypomnę tą żenującą konferencję prasową na której
      REKTOR oskarżał poprzednie władze o jakieś przestępstwa(do tej pory
      nieudowodnione)i NEPOTYZM. Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Czy
      REKTOR ma jeszcze jakieś zasługi?Proszę o konkrety poparte dowodami a nie jakieś
      BLE BLE BLE, jaki On mądry, oczytany ,inteligentny ile zna języków i inni nie
      dorastają mu do pięt. Pozdrawiam wszystkich którym zależy na PB .
      • Gość: jerzy Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 26.11.06, 23:31
        Jedną zasługą było splugawienie publiczne Politechniki. Drugą powyżka pensji
        rektorskiej o 100%.
      • Gość: kononowicz Re: Politechnika familijna IP: 80.54.236.* 26.11.06, 23:53
        Pytajacy, jak Ci tak zalezy na PB, to sie z niej zwolnij. :-)

        Wg. mnie zaslugi obecnego rektora sa nastepujace:
        - unikniecie absurdalnej inwestycji w hale widowiskowa, ktora pociagnelaby PB
        na dno (wiesz ile kosztuje utrzymanie takiego molocha???)
        - wprowadzenie normalnych stosunkow pionu finansowego z reszta uczelni
        - uchwalenie nowego statutu uczelni
        - pozbycie sie z PB kilku przestepcow i kilku szkodliwych baranow
        - stopniowe sprzatanie syfu prawnego, finansowego i inwestycyjnego
        odziedziczonego po poprzednich wladzach

        P.S. Cale szczescie, ze poprzedni rektor tak duzo nie jezdzil, bo by tylko
        wioche robil... :-)

        P.S.2 Jesli posadzasz Nazarke o nieobecnosc w rektoracie, to chyba rzadko
        bywasz na uczelni.
        • Gość: mm Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 27.11.06, 08:03
          to wszystko ble ble - konkrety? śmiechu warte
        • Gość: pytający Re: Politechnika familijna IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.11.06, 21:39
          Kononowicz jaki jesteś widzieliśmy w spotach wyborczych.Ta absurdalna inwestycja
          jaką według Ciebie jest hala widowiskowo sportowa mogła przynosić zyski jeżeli
          zatrudniło by sie dobrego menadżera.Na całym świecie na dobrych uczelniach są
          hale i zespoły akademickie które rozsławiają uczelnie, np w USA każda licząca
          sie uczelnia ma swoją hale i zespoły grające koszykówkę czy siatkówkę.W polsce
          np AZS Częstochowa czy AZS Olsztyn, tam hala zarabia na siebie i jeszcze
          przynosi zyski.
          Normalne stosunki pionu finansowego- nam 100% podwyżki, reszta hołocie gó..o.
          Nowy statut uczelni musiał być uchwalony, bo wymaga tego ustawa"Prawo o
          szkolnictwie wyższym",notabene jes to gniot który mógł zatwierdzić tylko TEN
          SENAT uzależniony i skorumpowany przez Rektora.Daje on wiekszą władze rektorowi
          niż ma Łukaszenka na Białorusi. Pozwala Rektorowi zwalniać niewygodnych
          senatorów, z czego już skwapliwie skorzystał, a jest to niezgodne z Ustawą.
          Stopniowe sprzątanie syfu:
          prawnego-zatrudnienie niedoświadczonego radcy prawnego w postaci siostry
          Wazeliniarza niejakiego dr P.
          finansowego-zatrudnienie syna prorektora
          inwestycyjnego-zatrudnienie swojego siostrzeńca tego co miał szybko awansować bo
          jego wujek jest Rektorem
          P.S. Ja sie nie pytałem o porzedniego rektora tylko jakie ma korzyści PB z
          wyjazdów obecnego Rektora.
          P.S.2 Bywam na uczelni bardzo często i jakoś nie mogę spotkać Rektora.Na ilu
          ostatnich Senatach był Rektor?
          P.S.3 Za obecnego Rektora jak mówił Kononowicz nie będzie złodziejstwa, nie
          będzie bandyctwa, NIE BĘDZIE NIC.
          _Pozdrawiam nidoszłego prezydenta miasta Białystok
          • Gość: kononowicz Re: Politechnika familijna IP: 80.54.236.* 29.11.06, 00:24
            Pytajacy! Jeszcze raz powtorze - najlepiej zrobisz, jesli odejdziesz z PB.
            Przeciez wg. Ciebie tam sie nie da pracowac przez tego zlego Nazarke! A poza
            tym przeciez tam niedlugo nic nie bedzie. Ratuj sie wiec, uciekaj z tonacego
            statuku! Obawiam sie jednak, ze tak na prawde to posadka na PB bardzo Ci
            pasuje...

            Twoja analiza sytuacji uczelni swiadczy nie tylko o glebokiej nieznajomosci jej
            problemow, ale i razacym deficycie intelektualnym. Mam nadzieje, ze nie pelnisz
            na PB zadnej waznej funkcji...
            • Gość: Pytający Re: Politechnika familijna IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.11.06, 22:16
              Wiesz co Kononowicz myślałem że Rektor ma inteligentniejszych wazeliniarzy, ale
              jaki pan taki kram.Jeżeli wiesz jaki jest plan restrukturyzacji uczelni,Twoja
              analiza sytuacji uczelni jest inna od mojej to sie pochwal.Obecne Władze nic na
              ten temat nie mówią i chyba same nie wiedzą jak to ma wyglądać.Dlatego trzeba
              sie cieszyć że tak czesto wyjeżdżają za granice,nie mają czasu nic tutaj
              zepsuć.Podejrzewam że te wyjazdy są tańsze niż pobyt władz na uczelni i ich
              nietrafionych decyzji.Gdyby twój żyjący w nieświadomości mały rozumek nie umiał
              podpowiedzieć Ci jakie to decyzje to wyjaśnie ,że naprzykład przegrane sprawy
              sądowe z nisłusznie zwolnionymi pracownikami i wypłata odszkodowań z kasy
              PB.Zwalniając pracowników Rektor robi wolne miejsce takim wazelinkom jak Ty.Ja
              nie mam nadzieji ,ja wiem ,że niepełnisz żadnej ważnej funkcji na PB. Rektor nie
              jest tak głupi żeby takim ćwierćinteligentom dawać jakieś stanowisko.
              Ty masz mieć dodatek na wazeline (oczywiście lepszej marki, żeby
              Rektora dupcia nie bolała jak będziesz właził)i garniturek z Vistuli, żeby szef
              sie nie wstydził jak będziesz robił na korytarzu wokół niego orbitki.Z wazeliną
              nie przesadzaj ,bo jak przyjdą nowe władze to sie przyda.Nowa władza będzie
              potrzebowała takich jak Ty(tacy zawsze są potrzebni),a Nazarko nie jest wieczny.
              Wtedy będziesz pluł na obecnego Rektora i wychwalał nowego pryncypała.Bez
              pozdrowień (jak pisze Rektor).
              • Gość: alex Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 30.11.06, 16:17
                eh powiedział co wiedział. Pytajacy sam zmien se nick na Wazol.
    • Gość: chwila refleksji Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 27.11.06, 09:02
      a o co chodzi? o to że inni są zaradniejsi, silniejsi i przystojniejsi?
      zachowanie co niektórych przypomina mi podwórkowy trawnik z pieskami. Duży
      wilczur przechadza sie dumnie po osiedlu a masa małych kundli ujada tak ze
      myśli skupić nie można. Niech sie Pan nie poddaje Rektorze bo i tak Panu
      pismaki i ich rodziny/znajomi nic nie zrobią. NO poszczekać mogą!
      • Gość: coś wiem Re: Politechnika familijna IP: *.elpos.net 27.11.06, 18:19
        ludzie widzą różne analogie
        mi po lekturze większości wpisów przypomniał się rysunek Mleczki, jak to przed
        świętami do kurnika wchodzi chłop z siekierą, a jedna z kur na jego
        widok "niech żyje kochany pan gospodarz"
        święta (czytaj: nowe wybory) blisko, bo kadencja rektora trwa 3 lata, czyli
        zostały niecałe 2 lata
        dopiero obecni gdakacze zmienią front
        a jestem pewien, że zmienią, bo obecne działania rektora budzą niesmak nawet
        wśród tych, którzy cieszyli się, że został wybrany
        i nie mam tu na myśli ludzi z wydziału marketingu i zarządzania
        • Gość: kononowicz Re: Politechnika familijna IP: 80.54.236.* 29.11.06, 00:31
          Nie znam zadnego przypadku, w ktorym KONIECZNE zmiany byly przyjemne i
          bezbolesne. Zazwyczaj sa trudne i niepopularne.

          Nazarko ma na tyle odwagi i samozaparcia, zeby cos z ta Politechnika probowac
          zrobic. Narusza w ten sposob uklady, ktore rzadzily PB przez dekady.

          Opor jest duzy i detronizowani politechniczni "mafiozi" robia wszystko, zeby
          obrobic Nazarke. Teraz, odlamkowym, dostalo sie jego synowi tylko za to, ze
          jest jego synem...

          Mam jednak nadzieje, ze obecny rektor bedzie kontynuowal porzadki na uczelni
          nie zwazajac na podrygi "betonu" i medialne pseudorewelacje.
          • Gość: lolek II Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 29.11.06, 09:01
            Wymień przykłady i pozytywne efekty działań Pana Rektoraw w zarządzaniu
            uczelnią - tylko nie mów już o zatrudnieniu wspaniałych fachowców (hihi),
            dzięki którym nie było remontów ( hihi) i miernym tłumaczeniu Pana Rektora o
            tym, że hala nie jest budowana - nie miał kto wniosku napisać poprawnie, ot co,
            czy o systemie internetowego naboru - (zgroza)- i to nie wszystkie
            sukcesy.....pozdrawiam.
            • Gość: ona Re: Politechnika familijna IP: *.chello.pl 29.11.06, 16:35
              Najbardziej pozytywnym działaniem byłaby likwidacja politechniki i stworzenie
              schroniska, a najlepiej hali dla ujadających kundli wabiących się np. lolek -
              jakie to pospolite i prymitywne, w sam raz jak na wiochę zwaną białymstokiem
              • Gość: Lolek Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 30.11.06, 08:26
                A Ona , Ona , Ona cóż biedna robić ma......., lepiej przyjmij do wiadomości
                fakty i nie oklepanów banałów.Pozdrawiam bidulko
                • Gość: ona Re: Politechnika familijna IP: *.chello.pl 30.11.06, 15:42
                  No jak tam lolek, "a moje miasto to Białystok um pa um pa pa pa, a moje życie to
                  Białystok um pa ra ra ra", jedyne przyśpiewki, które kumasz, co tam wykłady i
                  wykresy...
                  Niczego już nie muszę przyjmować do wiadomości, trzymam się z dala od tej
                  wiochy, w której wiedza i wykształcenie to oklepany trudny do zaakceptowania
                  banał. Szczekaj sobie dalej lolek wokół zagrzybiałych chat na bojarach czy jak
                  wolisz pieczurkach. Trzyamj się swego pana w czapie uszatce i swetrze w cudne
                  geometryczne wzory i czekaj na obietnice, że nic nie będzie, czyli nic się nie
                  zmieni. um pa ra ra ra, do budy, lolek!
          • Gość: pytający Re: Politechnika familijna IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.11.06, 21:37
            Kononowicz! Nazywasz innych betonem a sam nie zauważasz że zamiast mózgu masz
            beton.Pytam się jeszcze raz co Rektor próbuje zrobić, oświeć ta moją marną
            inteligencje.Jeżeli ma On tyle odwagi i samozaparcia to czemy nic nie zrobił i
            nie robi.A może robi tak żeby nic nie zrobić?Mówisz o naruszaniu układów ,ale
            Twoja "Yntelygencyja"nie pozwala dostrzec, że tworzą sie układy dwa razy
            niebezpieczniejsze dla PB niż te co były.Mowisz że młodemu Nazarce dostało się
            odłamkowym -otóż nie to co zrobił stary Nazarko to się nazywa nepotyzm(sprawddź
            ten wyraz w słowniku bo napewno nie wiesz co znaczy inteligencie), a jest to
            moralnie naganne.Nazarko publicznie napiętnował poprzednie władze za to co sam
            teraz wyprawia, ale Twoja inteligencja nie pozwala tego dostrzec.Napewno
            wazelina pokryła twoje oczy,ale na to też jest rada: wytrzyj oczka wacikiem raz
            w tygodniu,spoglądaj trzeźwo na swojego szefa-on nie jest nieomylny, nie myśl za
            często o dodatku wazeliniarskim, który wypłaca Ci twój szef.Co się tyczy tych
            pseudorewelacji, to żadne rewelacje a nawet nie pseudo ,to są fakty, ale Twój
            mały rozumek tego do Ciebie nie dopuszcza .
            • alex.4 Re: Politechnika familijna 29.11.06, 21:44
              :)
            • Gość: anpol Re: Politechnika familijna IP: *.aster.pl 30.11.06, 21:32
              Zalosny pan jestes. Czytajac panskie wypociny mam nieodparte wrazenie, ze
              bardzo niewiele czasu pan spedza na PB. Z moich przemyslen wynika rzecz nader
              prosta. Osobami "pytajacymi" moga byc: zlodziej Boltryk, przestepca i falszerz
              Milewski albo jakis inny bezuzyteczny abnegat. Niewygodnie zaczyna sie robic,
              kiedy kaza pracowac...

              Takie zycie, wiec zamiast wylewac swoj jad na porzadnych ludzi zajmie sie pan
              samorozwojem.

              P.S. Radze popracowac nad stylistyka jezyka, bo wykladowcy nie wypada
              wypowiadac sie "po polskiemu".
          • Gość: coś wiem Re: Politechnika familijna IP: *.elpos.net 29.11.06, 23:43
            Widzę, że masz kłopoty ze zrozumieniem słowa pisanego. Nie pisałem o osobach,
            które z założenia były przeciwne JN jako rektorowi jeszcze przed elekcją, tylko
            o osobach, które cieszyły się, że go wybrano. Dziś żałują i są pełne niesmaku
            (szczególnie po słynnym SMS-ie). Nie mam tu rzecz jasna na myśli przydupasów z
            wydziału ZiM pozatrudnianych w rektoracie, ale ludzi rozsądnych, trzeźwo
            myślących i nie zależnych bezpośrednio od rektora (bo pośrednio to owszem, w
            końcu to jest capo di tutti capi).
            • Gość: alex Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 30.11.06, 16:19
              ja tam nie zaluje. Do roboty lenie. Jak komus sie marzy socjalizm to na wschód
              od Białego prosze sie udac!
      • Gość: lolek Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 28.11.06, 09:17
        A święto to może i będzie i dla Rektora. Nie sądzę, żebym mu sprawiało
        przyjemność szarpanie się za bandą nieudaczników i "kononowiczów" żyjących w
        świecie własnej wyobraźni. Ja nie chciałbym być Rektorem PB! Naukowo PB stała,
        stoi i będzie jeszcze troche stała beznadziejnie (tak mówia na miescie). Dla
        Rektora PB to tak jak dla rolnika rozrzucanie gnoju. Może kiedys zaprocentuje.
        No, odpowiedzialność Rektora troche większa.
        • Gość: lolekII Re: Politechnika familijna IP: *.bsk.vectranet.pl 28.11.06, 12:36
          no właśnie, Pan Rektor tak się boi i aby nie podejmować jakichkolwiek decyzji
          woli albo być zagranicą, albo chorować albo schować wszystkie dokumenty na
          przetrzymanie ( a nuż zrezygnują?????)i przez to paraliżuje pracę wszystkich
          wokół i nie tylko.
    • Gość: zmeczony Dlaczego Nazarko? IP: 212.33.94.* 30.11.06, 10:29
      Dlaczego Nazarko co pewien czas staje sie ofiara zorganizowanej medialnej
      nagonki? Proste jak drut - chce wprowadzic na PB normalnosc. Wywala nierobow i
      debili, zatrudnia kompetentnych i obiecujacych. To musi bolec i rodzic zaciekly
      opor wywalanych.

      Popieram Panskie dzialania, Rektorze! Dzieki Panu mamy szanse na uczelnie
      techniczna na przyzwoitym poziomie.
    • Gość: bamber Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 30.11.06, 16:27
      no i mamy znowu sensacje na miare Śledzikowa. Ludzie zamiast zając sie pracą to
      gadają jak przekupy o innych. W lusterko spojrzec i za robote sie wziasc, moze
      podwyżke wypracujecie. A moze i cos ciekawego dla nauki! Szacuneczek Rektorze!
    • Gość: przyjezdny w-wa Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 01.12.06, 10:15
      Juz nie róbcie z rektora "ojca chrzestnego". Do mafii to Mu jeszcze daleko.
      Pani Marta w mafii - ostro :):):):). Łukasz jako mafiozo nie bardzo mi pasuje.
      A potem dziwne, że z Białegostoku się śmiejemy. Pozdrowienia dla Łukasza.
      • tawariszcz.siergiej Re: Politechnika familijna 02.12.06, 21:23
        wy tam sobie piszycie szto choczecie a my biełarusy własć na biełastockaj
        politechnikie budziem dierżyć. my swajoki mamy was w żopie.
        • Gość: bamber Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 02.12.06, 23:17
          dziecinada
    • Gość: Zbyn Politechnika familijna IP: 80.54.236.* 03.12.06, 00:26
      Glupoty Wybiorcza wypisuje! Nikt ze wszystkich dotychczasowych rektorow nie
      zatrudnial na tak jasnych i merytorycznych zasadach. Ktokolwiek przepracowal na
      PB kilka lat doskonale o tym wie!

      Ja porzadnie robie swoja robote, rozwijam sie i popieram obecne wladze. Jak
      ktos jest uczciwy i sumienny, to nie musi sie rektora bac ani podsrywac mu
      anonimami do gazet.
      • Gość: bamber Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 03.12.06, 18:43
        Brawo Zybn! Trafiłes w samo sedno!
        • bamberkonktetny Re: Politechnika familijna 03.12.06, 19:01
          w normalnych układach to się zostaje asystentem na uczelni którą się skończyło
          bo uczelnia sama zaproponuje asystenturę żeby zatrzymać zdolnego absolwenta a
          nie idzie się do tatusia po posadkę i się posadkę dostaje chociaż wykładowcy z
          PB zupełnie człowieka nie znają i nic nie wiedzą o jego zdolnościach i potencjale.
          • Gość: coś wiem Re: Politechnika familijna IP: *.cnb.com.pl 04.12.06, 08:06
            może i tak, ale w Wawie dużo więcej zdolnych ludzi, a w Białymstoku deficyt, co
            po niektórych komentarzach można stwierdzić. Dobrze, że jesteś z nami Łukaszku.
            Może trochę przewietrzysz z kolegami skisłe i zgorzkniałe towarzystwo.
          • Gość: konkret Re: Politechnika familijna IP: 212.33.94.* 04.12.06, 10:34
            Konkretny to Ty jestes nie tylko bamber, ale i ignorant...

            Jakbys sie troche orientowal w swiecie nauki, to bys wiedzial, ze praktyka (a
            na Zachodzie wrecz zasada) dobrych uczelni jest wlasnie niezatrudnianie
            absolwentow od razu po studiach, ale wypuszczanie ich w swiat, zeby zmienili
            srodowisko naukowe i poszerzyli horyzonty.

            Zamiast szczekac zawistnie, daj sie mlodemu Nazarce wykazac - bedziesz ocenial
            pozniej. Zaczal bardzo dobrze i jestem pod wrazeniem jego solidnosci i
            naukowego potencjalu.
            • bamberkonktetny Re: Politechnika familijna 07.12.06, 14:37
              przede wszystkim przeczytaj ignorancie mój nick. umiejętność czytania ze
              zrozumieniem nie wszystkim jest dana. po drugie mylisz ignorancie dwa podstawowe
              pojęcia a mianowicie staż naukowy i staż po studiach. owszem, bywa że przyszli
              pracownicy naukowi odbywają staż NAUKOWY poza uczelnią, ale jaki KONKRETNIE
              naukowy staż związany z ekonomią odbył Łukasz? Czy chodzi o staż z ramienia
              Syndesmosu (międzynarodowa organizacja młodzieży prawosławnej) w Genewie?

              www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1163
              przy okazji znalazłem inny ciekawy artykuł o jak tu ktoś trafnie określił
              rodzinno swajockich układach na politechnice. życzę przyjemnej lektury.

              stażbialystok.naszemiasto.wp.pl/wydarzenia/670692.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka