Dodaj do ulubionych

naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi

25.01.25, 03:22
Dla czytelników PiG coś wartościowego. Nie jest to pierwsza publikacja na temat CO2 w atmosferze Ziemi pokazywana tutaj, ale wnosi coś nowego. Dwa cosie.

*

W rozmowie z p. Cukiernikiem, dr. inż. Tomasz Wójcik z Politechniki Wrocławskiej, emerytowany chemik, opowiada o badaniach nad wpływem CO2 na przyrodę.

- Wzrost temperatury atmosfery Ziemi poprzedza wzrost stężenia CO2 w atmosferze.

Praca z 2013 r. Norwegów, mianowicie prof. Olego Humluma i jego współpracowników, którzy nie wykonywali badań, ale skorzystali z baz danych i wyników pomiarów, które są prowadzone na całym świecie przez różnego rodzaju systemy pomiarowe, łącznie z satelitarnymi, i wykonali wykres zmian temperatury na Ziemi i zmian stężenia dwutlenku węgla w atmosferze od roku 1980 do 2012, więc przez 32 lata.

Czym się różniło ich podejście od dotychczas stosowanych zestawień? Otóż dotychczas, mówiąc o klimacie oraz związku temperatury i CO2, wykresy były robione na skali czasu w milionach lat, tysiącach lat, setkach lat. Oni natomiast robili to w skali miesięcy, czyli co miesiąc. I okazało się, że zmiany temperatury wyprzedzają zmiany stężenia CO2 o dziewięć miesięcy.

- CO2 pochłania ciepło do określonego swojego stężenia w otoczeniu. Powyżej tego stężenia wzrost pochłaniania ciepła nie występuje.

W 1900 r. szwedzki fizyk Knut Ångström na podstawie przeprowadzonego eksperymentu stwierdził, że występuje tzw. zjawisko nasycenia. W atmosferze ziemskiej jest pochłaniana jakaś część tego promieniowania, a reszta spokojnie dalej przechodzi. Czyli krótko mówiąc, dokładanie dalszych stężeń dwutlenku węgla nie powoduje zatrzymywania tego promieniowania. To było dość rewolucyjne stwierdzenie jak na owe czasy, ale przez ponad 100 lat nie wykonano kontrpomiarów, które by wykazały, że jest ono błędne.

Nikt tego jakoś nie powtórzył i dopiero w roku 2020 ukazała się praca trzech badaczy z Wojskowej Akademii Technicznej, którzy dokonali pomiaru absorpcji promieniowania podczerwonego w dwutlenku węgla.

Wynik tych pomiarów pokazuje, że rzeczywiście zjawisko nasycenia występuje. I tak jak pokazał Knut Ångström, absorpcja promieniowania termicznego w dwutlenku węgla nie może przekroczyć określonej wartości.

Ångström podał 16 proc., im wyszło ok. 15 proc. Nasycenie następuje już ok. 200 ppm (jednostek na milion). Obecnie w atmosferze jest ponad 413 ppm.

Chodzi o to, że jeśli dwutlenku węgla jest więcej niż 200 ppm, to przestaje on mieć wpływ na ocieplenie.


Wniosek jest taki, że ile byśmy spalili węgla, ile byśmy spalili gazu, ile byśmy spalili benzyny, ilość dwutlenku węgla, która się dostanie do atmosfery, na temperaturę nie ma żadnego wpływu.

Badania przeprowadziło trzech naukowcówz WAT: dr inż. Jan Kubicki, dr hab. inż. Krzysztof Kopczyński, profesor WAT, i dr hab. inż. Jarosław Młyńczak, profesor WAT.

To są, w tych zagadnieniach, bardzo wysokiej klasy specjaliści. Ich prace zostały opublikowane w anglojęzycznych recenzowanych czasopismach, np. Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak, „Climatic consequences of the process of saturation of radiation absorption in gases”, „Applications in Engineering Science” 2024, nr 17.


W takim razie skąd się to wszystko wzięło? Dlaczego w ogóle ogłoszono, że dwutlenek węgla powoduje globalne ocieplenie?


Myślę, że wzięło się to z pewnego niezrozumienia. Sprawą tą zajmowali się głównie klimatolodzy. Wykresy zmian temperatury i stężenia dwutlenku węgla w atmosferze rysowali na osi czasu wiele milionów, tysięcy lat. I tam ta korelacja jest bardzo wyraźna.

Ale to jest uśrednienie na przestrzeni wielu lat. Jako że w widmie dwutlenku węgla jest to pasmo absorpcyjne w zakresie podczerwieni, to dla nich był – tak ja próbuję to zrozumieć – oczywisty dowód, że ta zależność między dwutlenkiem węgla a temperaturą istnieje.
Tylko że pomylili kierunek, bo nie zbadali zjawiska dokładnie.
Dopiero wspomniani Norwegowie zrobili dokładne badanie, gdzie uśrednili temperatury na poziomie miesięcy i wykazali, że przesunięcie stężenia CO2 i temperatury jest takie, że to temperatura powoduje zmiany CO2, a nie odwrotnie.

lobbyści robią z tych wyników to, co uważają za stosowne. Politycy próbują z tego robić swoje narzędzie działania i to jest zupełnie odrębne zagadnienie. Jeżeli świat nauki powie, że nie wolno mówić, iż emisja CO2 w wyniku spalania paliw kopalnych powoduje ocieplenie, to niech politycy z tego wyciągną wnioski, ale wara politykom od twierdzenia, że to CO2 powoduje wzrost temperatury. Oni się na tym nie znają i niech nie gadają głupot.

Ale cały czas gadają te głupoty i ludzie w to wierzą.

Rozmawiamy właśnie po to, żeby pokazać opinii publicznej, że rzeczywistość fizyczna jest inna. Że teza, iż CO2 ogrzewa atmosferę, jest mitem. Mitem, którego bardzo chętnie używają politycy do swoich celów, i opinia publiczna powinna być tego świadoma.

dorzeczy.pl/swiat/677319/szkodliwosc-wegla-to-klimatyczne-klamstwo-ekspert-wyjasnia.html

*

U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
Obserwuj wątek
    • pepe49 CO2, polityka, Chiny, podstępy, godność 25.01.25, 03:58
      Pan prezydent USA, Tramp, ogłosił, że jego państwo odchodzi od warjactw w polityce gospodarczej motywowanych kłamstwem klimatycznym.
      Usłyszałem o wypowiedzi przedstawiciela ChRL, w związku z tym ogłoszeniem. Chińczyk był w dużm stopniu skonfundowany.

      Chińska Partja Komunistyczna pod wodzą pana Ksi rozpoczęła proces elektryfikacji transportu w ChRL i budowy elektrowni nowego typu czyli fotowoltaicznych czyli ponoszenia olbrzymich bezzwrotnych kosztów. Marnotrawstwo.
      Naukowcy w ChRL pracują nad stworzeniem pracującego reaktor fuzyjnego. Też w celu wyprodukowania niewęglowej energji.

      A teraz USA odchodzą od warjactwa i ruszają z tanią energją.

      KPCh nic z tym nie może zrobić. ChRL musi ponosić gigantyczne straty utrzymując transport elektryczny.
      Ponieważ pan Ksi utraciłby godność czy też twarz, jak mówią. Gdyby kazał przestać. Wraz z nim cała KPCh. W ślad za tym prawo do rządzenia.
      KPCh może wymienić pana Ksi na innego pana, po czym ogłosić, że pan Ksi się mylił; nie jest to jednak proste.

      Tymczasem u nas.

      Pytanie. Co spowodowało, że władze okupacyjne U. E. i rząd niemiecki zaangażowały się w niszczenie podległych gospodarek za pomocą wymuszania wprowadzenia transportu elektrycznego i elektrowni fotowoltaicznych i wjatrowych?
      Czy była to dywersja ChRL? Chińczycy znani są z tego, że myślą co najmniej dekadami do przodu. Czy chcieli podporządkować sobie U. E.?
      Czy była to dywersja USA? Pokazano dawno temu organizację z USA, która dostarczała pieniądze do U. E. na propagandę elektryki słonecznej i wjatrowej.
      Gdy państwa podległe U. E. upadną gospodarczo łatwo będzie rządowi USA robić z nimi co zechce.

      Czy w ogóle była to dywersja? Czy autentycznie warjacki plan niemieckich polityków, o którym pan jorl pisał nam dużo razy, czyli rozpropagowany wśród niemców, mający dać im technologiczne pierwszeństwo.
      Dywersja czy warjactwo?

      Czy ChRL została uderzona swoim podstępem, który wrócił po kilkudziesięciu latach? Czy też padli ofjarą swojej naiwności, przekonania, że rząd niemiecki jest wzorem rozsądnego postępowania?

      Co by nie było, trzeba uciekać od nich jak najszybciej, jak najdalej. Na razie przez Atlantyk.

      *

      U. E. musi zostać zakończona.
      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
      • lastboyscout Re: CO2, polityka, Chiny, podstępy, godność 25.01.25, 04:12
        U nas od swiat u ha ha zims zla, nawet na Florydzie mroz i snieg.

        Kiedys to szamani uprawiajacy podobna scieme przynajmniej nazywali gniewem bogow
        kiedy daniny byly za niskie.

        Teraz nikt sie szczegolnie juz nie cyngoli i PRZYMUSOWO okrada podatkami i inflacja.
        • pepe49 ktoś wygra 25.01.25, 04:25
          Ten wygra, kto nie zgłupiał ale ma tani prąd, stalownie, huty, cementownie. Klimat się zmienia, trzeba będzie budować. Jeżeli gorąco, to zbiorniki na wodę, kanały jeżeli zimno to domy.
          Robota będzie aż furczała.

          Głupi będą musieli za przywiezienie cementu i stali zapłacić. Transport ciężkich towarów drogi jest. Surowiec do wyrobu prądu też kosztuje.

          Głupi to głupi. Płaci.

          *

          .
          .
    • cojestdoktorku Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 25.01.25, 17:28

      > W 1900 r. szwedzki fizyk Knut Ångström na podstawie przeprowadzonego eksperymen
      > tu stwierdził, że występuje tzw. zjawisko nasycenia. W atmosferze ziemskiej jes
      > t pochłaniana jakaś część tego promieniowania, a reszta spokojnie dalej przecho
      > dzi. Czyli krótko mówiąc, dokładanie dalszych stężeń dwutlenku węgla nie powodu
      > je zatrzymywania tego promieniowania.

      • pepe49 @pp cjd i jorl. Ciśnienie. Temperatura. 27.01.25, 18:27
        Nie wiem czy rozumiem przekaz zawarty w filmie. Chyba rozumiem pytanie p. jorla.
        Odpowiem.
        Ponieważ nie chciałem tworzyć długiego bloku tekstu zrezygnowałem z części wywiadu. Być może odpowiedź na oba posty znajduje się w jednej z pominiętych części. Z tekstami zalinkowanymi przez p. jorla spróbuję się zapoznać. Spróbuję oznacza, że jestem laikiem i nie zinterpretuję tego co przeczytam.
        Pominięty fragment o doświadczeniu badaczy z WAT:

        "Nasycenie następuje już ok. 200 ppm (jednostek na milion). Obecnie w atmosferze jest ponad 413 ppm.


        Chodzi o to, że jeśli dwutlenku węgla jest więcej niż 200 ppm, to przestaje on mieć wpływ na ocieplenie, a jeśli poniżej 200, to ma wpływ. Tak?


        Tak. Absorpcja rośnie, aż dochodzi do tego momentu nasycenia, gdzie już później nic się nie zmienia. Można to porównać do sytuacji, w której przykrywamy się jakąś pierzynką i do pewnego momentu ta pierzynka nas chroni, ciepło to zatrzymuje, a później dokładanie kolejnych pierzyn już nic nie zmienia. Jest to jednak eksperyment, któremu można by zarzucić, że nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji w atmosferze. Bo w atmosferze mamy zmieniające się ciśnienie i temperaturę: im wyżej, tym ciśnienie i temperatura niższa. Więc te warunki fizyczne dla absorpcji zmieniają się wraz z wysokością. A ci naukowcy z WAT przeprowadzili eksperyment przy powierzchni ziemi, w rurce, więc można zrobić pewien zarzut, że nie odpowiada to rzeczywistym warunkom ziemskim. Dlatego wykonali bardzo ciekawy kolejny eksperyment. Mianowicie wyszli z założenia, zresztą słusznego, że skoro promieniowanie przechodzi od Ziemi w kosmos, to jak przychodzi z kosmosu do Ziemi, powinno podlegać tym samym zasadom, tym samym działaniom.


        I co wymyślili?


        Wybrali bardzo pogodną noc przy pełni Księżyca, w czystej atmosferze. Wiadomo, że oświetlona Słońcem strona Księżyca ma temperaturę 110℃. Czyli na pewno wysyła promieniowanie podczerwone w kierunku Ziemi. Więc postanowili to promieniowanie zmierzyć, skoro przechodzi przez atmosferę ziemską. Ale jak zmierzyć? Wartość bezwzględną można zmierzyć, ale to jeszcze nic nie mówi. Wobec tego zrobili dwie kuwety: jedną wypełnioną powietrzem, a drugą wypełnioną tylko dwutlenkiem węgla. Najpierw mierzyli promieniowanie przechodzące przez atmosferę i przez tę kuwetę z powietrzem, a później kuwetę z powietrzem zamienili na kuwetę z dwutlenkiem węgla. Okazuje się, że różnice są na poziomie błędu pomiarowego.


        To oznacza, że kuweta, która cała jest wypełniona dwutlenkiem węgla, nie zmieniła pochłaniania tego promieniowania w stosunku do tego, co pochłania atmosfera kuwety z samym powietrzem. To jest namacalny dowód na to, że dokładanie dwutlenku węgla nic nie zmieniło. Naukowcy na tym się nie zatrzymali. Zrobili kolejne pomiary. Mianowicie wiadomo, jakie są warunki na poszczególnych wysokościach, jakie jest ciśnienie, jaka jest temperatura. Wobec tego podzielili atmosferę ziemską na osiem warstw. Obliczyli osobno, ile tego dwutlenku węgla jest w każdej warstwie, i dokonali pomiarów absorpcji w każdej takiej warstwie. Oczywiście do tego dostosowali zgodnie z prawami fizyki odpowiednie korekty uwzględniające zmianę temperatury i ciśnienia. Zsumowali to. Wyszło jeszcze bardziej precyzyjnie.


        Czyli jaki wniosek?


        Wniosek jest taki, że ile byśmy spalili węgla, ile byśmy spalili gazu, ile byśmy spalili benzyny, ilość dwutlenku węgla, która się dostanie do atmosfery, na temperaturę nie ma żadnego wpływu. Te badania nie dotyczą tego, czy temperatura na Ziemi się zmienia czy nie. To jest badanie fizyczne, które mówi, że temperatura powietrza, atmosfery nie ulegnie zmianie z powodu zwiększonej ilości dwutlenku węgla. Z jakiego powodu się temperatura na Ziemi podnosi, to jest inne zagadnienie. Oczywiście są różnego rodzaju wyjaśnienia: z powodu działania Słońca, trajektorii Ziemi wokół Słońca, ruchu, nachylenia, albedo [parametr określający zdolność odbijania światła przez daną powierzchnię – przyp. T.C.], które się zmienia na Ziemi. Są różne czynniki, które powodują, że temperatura się zmienia, ale nie jest to dwutlenek węgla. W rezultacie oznacza to, że cała konstrukcja Zielonego Ładu oparta na zeroemisyjności CO2 jest fałszywa. Wszystkie koszty, które generuje powstrzymywanie emisji CO2, są zupełnie nieuzasadnione.


        Czyli zmarnotrawione?


        Nie zmarnotrawione. To jest szkodliwe, to działa wbrew gospodarce, wbrew potrzebom ludzkim. To jest po prostu irracjonalne. Wymyślono coś, czego nie przeanalizowano, bo myślę, że nie wszędzie była zła wola – pewnie gdzieś była niewiedza. Nie zbadano tego, podjęto decyzję i teraz nikt nie chce się z tego wycofać."

        *

        .
        .
      • jorl11 Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 07.02.25, 11:11
        cojestdoktorku napisał:

        >
        > > W 1900 r. szwedzki fizyk Knut Ångström na podstawie przeprowadzonego eksp
        > erymen
        > > tu stwierdził, że występuje tzw. zjawisko nasycenia. W atmosferze ziemski
        > ej jes
        > > t pochłaniana jakaś część tego promieniowania, a reszta spokojnie dalej p
        > rzecho
        > > dzi. Czyli krótko mówiąc, dokładanie dalszych stężeń dwutlenku węgla nie 
        > powodu
        > > je zatrzymywania tego promieniowania.


        Taki post tylko z linkiem bez wlasnego stanowiska powinien byc wyciety cjd.
        Wiec po co go wkleiles? Wiesz po co? To sie ustosunkuj do tego Twojego video zwalszcza w aspekcie tematu tego watku. No bo chyba po to go wkleiles ze do tematu pasowal
        • cojestdoktorku Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 18.02.25, 13:28

          > Taki post tylko z linkiem bez wlasnego stanowiska powinien byc wyciety cjd.
          > Wiec po co go wkleiles? Wiesz po co? To sie ustosunkuj do tego Twojego video zw
          > alszcza w aspekcie tematu tego watku. No bo chyba po to go wkleiles ze do temat
          > u pasowal

          film w pierwszej części jest dokładną odpowiedzią na cytowany fragment
          faktycznie stężenie CO2 jest od zawsze wystarczające by w niewielkim słupie powietrza zatrzymać całe promieniowanie odbite od powierzchni ziemi (o tej długości fali którą pochłania CO2)
          tyle ze ziemia wypromieniowuje ciepło w kosmos dopiero poprzez najrzadsze warstwy atmosfery, czyli niejako przez granicę z kosmosem (oczywiscie zadna taka ostra granica nie występuje) no i jak na tej granicy rosnie ilość CO2 to ta ilość "zawracanego" promieniowania podczerwonego w kierunki ziemi jest większa


    • jorl11 Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 26.01.25, 21:15
      pepe49 napisał:


      > W 1900 r. szwedzki fizyk Knut Ångström na podstawie przeprowadzonego eksperymen
      > tu stwierdził, że występuje tzw. zjawisko nasycenia. W atmosferze ziemskiej jes
      > t pochłaniana jakaś część tego promieniowania, a reszta spokojnie dalej przecho
      > dzi. Czyli krótko mówiąc, dokładanie dalszych stężeń dwutlenku węgla nie powodu
      > je zatrzymywania tego promieniowania. To było dość rewolucyjne stwierdzenie jak
      > na owe czasy, ale przez ponad 100 lat nie wykonano kontrpomiarów, które by wyk
      > azały, że jest ono błędne.
      >
      > Nikt tego jakoś nie powtórzył i dopiero w roku 2020 ukazała się praca trzech b
      > adaczy z Wojskowej Akademii Technicznej, którzy dokonali pomiaru absorpcji prom
      > ieniowania podczerwonego w dwutlenku węgla.
      >
      > Wynik tych pomiarów pokazuje, że rzeczywiście zjawisko nasycenia występuje. I t
      > ak jak pokazał Knut Ångström, absorpcja promieniowania termicznego w dwutlenku
      > węgla nie może przekroczyć określonej wartości.
      >
      > Ångström podał 16 proc., im wyszło ok. 15 proc. Nasycenie następuje już ok.
      > 200 ppm (jednostek na milion). Obecnie w atmosferze jest ponad 413 ppm.

      > Chodzi o to, że jeśli dwutlenku węgla jest więcej niż 200 ppm, to przestaje on
      > mieć wpływ na ocieplenie


      Jakos uzywasz drogi pepe tylko tych jednostek CO2 w ppm. Ale nie podajesz przy jakim cisnieniu powietrza.
      A wiec ten pomiar laboratoryjny z ta rura byl robiony przy cisnieniu 1 atmosferze. Ale atmosfera ziemska juz duza w gore. I sklad CO2 w niej w ppm pozostaje taki sam mniej wiecej ale jak jest cisnienie np. 2 razy mniejsze to przy tych samych ppm CO2 bedzie ilosc czastek CO2 2 razy mniejsza na np. m^3. A wtedy przy 0,5 at dziala CO2 z np. 400ppm juz jakby bylo tylko 200ppm. I wtedy dla CO2 na tej wysokosci nie ma nasycenia. A atmosfera mam dalej duzo mniej cisnienia jak 0,5 atmosfery i CO2 tam jest i jest go w czasteczkach duzo mniej. I tamte warstwy nie maja nasycenia i dzialaja

      Atmosfera ziemska to nie rura laboratoryjna z powietrzem o cisnieniu 1 atmosfera. Zreszta jest wtedy duzo bardzo skaplikowanych zaleznosci do tego.

      Mam linki do naukowego wyjasnienia wlasnie tego ewentualnego nasycenia ktore robia naukowcy dla poslow Bundestagu. Oficjalni.

      www.bundestag.de/resource/blob/964612/9f601568762c4ad897d5697bda87f74c/WD-8-014-20-pdf.pdf
      I tam jest tez link do PDFu wlasnie do tych twierdzen jak Ty pepe i odpowiedzi dokladie gdzie sa glupie.

      www.ak-schmitt.hhu.de/fileadmin/redaktion/Fakultaeten/Mathematisch-Naturwissenschaftliche_Fakultaet/Chemie/Phys_Chem1/AK_Schmitt/Argumente_gegen_den_anthropogenen_Treibhauseffekt_und_ihre_Widerlegung.pdf
      Niestety po niemiecku ale moze ci „naukowcy“ z DoRzeczy sobie przetlumacza i nie gadaja glupot.

      • cojestdoktorku Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 19.03.25, 12:52
        jorl11 napisał:

        >A atmosfera mam dalej duzo mniej cisnienia jak
        > 0,5 atmosfery i CO2 tam jest i jest go w czasteczkach duzo mniej. I tamte warst
        > wy nie maja nasycenia i dzialaja


        no dobra, tu piszesz o tym ze chodzi o wyższe warstwy atmosfery

        czyli nie chodzi o promieniowanie odbite od ziemi (tak sjak sie to tłumaczy) tylko o rozproszoną podczerwień (nie wazne czy odbotrą) która porusza sie w górnych warstwach atmosfery we wszystkich kierunkach

        jednak by zrozumieć efekt wciaz pozostaje do wytłumaczenia dlaczego efekt cieplarniany powoduje ze najwyzsze warstwy atmosfery się schładzają
    • jorl11 Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 28.01.25, 12:28
      pepe49 napisał:


      > Chodzi o to, że jeśli dwutlenku węgla jest więcej niż 200 ppm, to przestaje on
      > mieć wpływ na ocieplenie.[/b]
      >
      > Wniosek jest taki, że ile byśmy spalili węgla, ile byśmy spalili gazu, ile byśm
      > y spalili benzyny, ilość dwutlenku węgla, która się dostanie do atmosfery, na t
      > emperaturę nie ma żadnego wpływu.

      Dobra drogi pepe, wyzej napisales w swoim pierwszym poscie tego watku swoj wniosek co przytoczylem.
      Ja odpisalem ze to nasycenie CO2 powyzej 200ppm jest ale przy cisnieniu atmosferycznym a wiec wyzej w atmosferze gdzie cisnienie powietrza spada a wtedy ilosc czastek CO2 na m^3 spada wiec jak najbardziej Twoj wnisek, powtorze:

      pepe49 napisał:
      > Wniosek jest taki, że ile byśmy spalili węgla, ile byśmy spalili gazu, ile byśm
      > y spalili benzyny, ilość dwutlenku węgla, która się dostanie do atmosfery, na t
      > emperaturę nie ma żadnego wpływu.


      Jest nieprawdziwy bo wyzej w atmosferze gdzie powietrza na m^3 jest coraz mniej zwiekszenie CO2 jest ponizej nasycenia pochlaniana przez CO2 promienie elektromagnetycznych przez niego.

      a wiec pytanie dla Ciebie drogi pepe:

      1. Tak , zgadza sie ze ja pepe durnie napisalem w swoim wniosku patrz cytat wyzej,

      2. Nie, moj pepego wniosek, patrz moj cytat wyzej jest dalej sluszny.

      I dla takch jak Ty

      3. Nie wiem, jak o tym pomysle kreci mi sie w glowie, rzygac mi sie chce , buuuu


      Co wybierasz?

      Nie lej wody tylko 1, 2, albo 3
      • pepe49 2 odpowiedzi 28.01.25, 14:41
        Dostanie Pan dwie odpowiedzi.

        Według tego, co Pan napisał - jednoznacznie 3.

        Ponieważ w jakimś momencie wynik dyskusji staje się obojętny, bo produkcja musi być, co najwyżej można się przygotowywać na nieuchronne, jeżeli drastyczne ocieplenie lub drastyczne oziębienie lub oba jedno po drugim, są nieuchronne.
        Przygotowania wymagają dużej produkcji, największej jak się da.

        *

        Druga odpowiedź.
        Przeczytałem większość spod drugiego linku, który Pan dał, materjały odnoszą się do tematu, są uproszczone, widać dla takich jak ja. Obalają kontrargumenty przeciwko klimatyzmowi.
        Zwracam uwagę Pana na fragment, który przytaczałem, który Pan pominął:

        "...w atmosferze mamy zmieniające się ciśnienie i temperaturę: im wyżej, tym ciśnienie i temperatura niższa. Więc te warunki fizyczne dla absorpcji zmieniają się wraz z wysokością. A ci naukowcy z WAT przeprowadzili eksperyment przy powierzchni ziemi, w rurce, więc można zrobić pewien zarzut, że nie odpowiada to rzeczywistym warunkom ziemskim. Dlatego wykonali bardzo ciekawy kolejny eksperyment.

        ... wiadomo, jakie są warunki na poszczególnych wysokościach, jakie jest ciśnienie, jaka jest temperatura. Wobec tego podzielili atmosferę ziemską na osiem warstw. Obliczyli osobno, ile tego dwutlenku węgla jest w każdej warstwie, i dokonali pomiarów absorpcji w każdej takiej warstwie. Oczywiście do tego dostosowali zgodnie z prawami fizyki odpowiednie korekty uwzględniające zmianę temperatury i ciśnienia. Zsumowali to. Wyszło jeszcze bardziej precyzyjnie.

        Czyli jaki wniosek?

        Wniosek jest taki, że ile byśmy spalili węgla ...." etc.

        Na to badacze spod Pańskiego linku powiedzą, że CO2 wchodzi coraz wyżej w atmosferę z nowymi stężeniami, więc tak czy tak więcej ciepła przyswoi.

        Materjały, które przytaczał p. dr inż. Wójcik są pod tym linkiem www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2666496823000456?via%3Dihub

        zdjąłem to sobie, jest 12 plików, nie czytam.

        I wracamy do początku, tj. decyzji politycznej. Politycy zostali przekonani, potem wyborcy, a teraz do wyborców dociera konsekwencja decyzji, tzn. prąd od czasu do czasu, bardzo drogi a ogrzewanie wymuszone dla wszystkich prądem. Cała reszta droga, droższa niż teraz x razy. Raczej więcej niż 10x.
        Manewr gospodarczy z przejściem na produkcję z energji słonecznej i wiatrowej i sprzedażami produktów nowych technologji był kłamstwem polityków dla wyborców. Dopiero teraz to widać.

        Trzeba z tego wyjść i konkluzja taka jak na początku. Produkcja.

        Morał na wieki do przodu: łatwo oszukać takiego, który myśli, że coś wie i na tej podstawie może próbować zrozumieć co mądrzejszy do niego mówi. Np. pepego albo dowolnego polityka (politycy są z definicji zarozumiali). Całe potem zależy od ilości władzy jaką mają oszukani.

        *

        E. U.
        Zu Ende.
    • sendivigius Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 28.01.25, 16:52
      pepe49 napisał:

      >
      > dorzeczy.pl/swiat/677319/szkodliwosc-wegla-to-klimatyczne-klamstwo-ekspert-wyjasnia.html

      Wchodzimy na strone i tam widzimY:

      Applications in Engineering Science
      Volume 17, March 2024, 100170

      RETRACTED: Climatic consequences of the process of saturation of radiation absorption in gases
      Author links open overlay panel Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
      Show more
      Add to Mendeley
      Share
      Cite
      doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170
      Under a Creative Commons license
      open access
      Referred to by
      Retraction notice to “Climatic consequences of the process of saturation of radiation absorption in gases” [Applications in Engineering Science 17 (2024) 100170]
      Applications in Engineering Science, Available online 27 December 2024, Pages 100201
      Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
      View PDF
      This article has been retracted: please see Elsevier Policy on Article Withdrawal (www.elsevier.com/locate/withdrawalpolicy).
      This article has been retracted at the request of the Editor-in-Chief.
      Subsequent to acceptance of this paper, the rigor and quality of the peer-review process for this paper was investigated and confirmed to fall beneath the high standards expected by Applications in Engineering Science. After review by additional expert referees, the Editor-in-Chief has lost confidence in the validity of the paper and has decided to retract.


      Widzicie pepe. Mozecie teraz pisac o konspiracjach. Ja akurat na tym sie wyjatkowo dobrze znam i za prawde powiadam ci ze gdyby te piramidalne banialuki byly choc w czesci prawda to bylby to artykul w Nature i to z obrazkiem na okladce. Ale nie jest, bo to sa bzdury i to takie ze nawet zapyzialy journal tego nie strawil.

      I to by bylo na tyle.
    • jorl11 Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 28.01.25, 18:44
      pepe49 napisał:

      > Według tego, co Pan napisał - jednoznacznie 3.

      Czyli dotad nie zrozumiales ze wcale nie ma nasycenia pochlaniania fal elektromagnetycznych przez CO2 bo na poziomie morza jest co prawda CO2 powyzej progu nasycenia ale wyzej, np. 10km juz tego nasycenia nie ma bo CO2 jest odpowiednio duzo mniej, to juz nic Tobie nie pomoze.

      To jest przeciez tak proste, trumaczylem jak dziecku wyzej, ale dla Ciebie drogi pepe za trudne.

      A wiec po prostu daj se siana z tym bo za glupi jestes. I jakies inne Twoje wodospady Twoich niby wnioskow to sa wodowspady pelne glupot bo inaczej i tak nie potrafisz.

      Zreszta tak naprawde nie rozumiesz na czym polega ocieplanie sie Ziemi z tymi gazami cieplarnianymi.

      Ogladaj sobie YT od cjd zreszta cos mysle ze i cjd tego nie zrozumial. On tez tak ma.
      Wlasnie dla takich niedoukow sa YTuby, nie potraficie tego sami wlasnymi rozumami zweryfikowac bo nedzna wiedze fizyczna macie.
      • pepe49 Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 28.01.25, 19:22
        "badacze spod Pańskiego linku powiedzą, że CO2 wchodzi coraz wyżej w atmosferę z nowymi stężeniami, więc tak czy tak więcej ciepła przyswoi. "

        Tyle mi się udało zrozumieć, co napisałem. Nie wiem ile tego ciepła przyswoi, czy to w ogóle ma jakikolwiek wpływ na cokolwiek.
        Bez znaczenia. Chiny, Indje i Afryka robią swoje a USA drill baby drill.

        My nie mamy hut, kopalń, cementowni. Z Polski wyrzuciliśmy australijską spółkę, która chciała wydobywać węgiel, krzyk teraz jest o niemiecką spółkę, która chce koncesje na wydobycie węgla. Kamienny, tu i tu. Oczywiście krzyk tylko w maleńkich medjach.

        Pan sendivigius dobrze zauważył, że coś jest retracted z naukowego czasopisma czyli wycofane. Nie wiem dlaczego ale podejrzewam, że z powodu naruszenia przez badanie dogmatu. Dla kogoś ciekawego byłby powód pisać do panów naukowców z WAT i do redakcji, ja nie będę.

        Pan Wójcik mówi, że przebadali po warstwie atmosfery. Dobrze.
        Jeżeli Pan się dowie czegoś nowego, proszę pisać.

        *

        ..
        .. ....
    • przycinek.usa Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 21.02.25, 01:43
      O, to jest bardzo ciekawe. A jak oni to stwierdzili? Ja chce wiedziec. Mnie to przypadkiem interesuje. Gdzie?
      Skądinąd wiem, ze emisja CO2 z oceanów jest funkcja temperatury, zatem dowód na takie zachowanie świadczyłby o tym, ze przyrost CO2 jest efektem, a nie przyczyna i bylyby jaja. No, ale czy tak jest rzeczywiscie? Co?

      I ja sie nie dziwie, ze taka teoria a nawet dywagacje moglyby sie dla tych naukowcow zle skonczyc.
      Przeciez tyle ile tam miliardow dolarow kradna, to jest przewal stulecia. Dyskredytacja, to tylko jeden maly kroczek. Potem moze byc zawal, otrucie, naturalny wypadek samochodowy albo wysoki upadek na wycieczce.

      Ja nie sadze, zeby ogrzewanie atmosfery przez CO2 bylo mitem, akurat to jest fakt, ale problem jest w tym, ze zaleznosc wzrostu tej temperatury wzgledem przyrostu CO2 jest funkcja logarytmiczna i w tym sensie cala teoria zielonego ladu jest bez sensu. Tzn. nawet bez tych dywagacji o tym, co pierwsze. Jesli jednak ktos zaobserwowal to zjawisko - ze temperatura wyprzedza emisje CO2, to jest to naprawde dosyc solidny powod do tego, aby tych waszych ekologow wywalic za granice, albo nawet zamknac do psychiatryka.

      Ciekawe.
    • pepe49 P. Jean Grimaud o oszukanej giełdzie energji 09.03.25, 14:53
      nczas.info/2025/03/09/gielda-energii-elektrycznej-cena-wyznaczona-wedlug-zasady-merit-order/

      Hasła:
      Merit Order
      giełda

      Wniosek: cena energji elektrycznej musi być najwyższa możliwa do wytłumaczenia. Według najdroższej ceny z najdroższej w danym dniu elektrowni ustalana.
      Więc każdy uek płaci.
      Cóż, jestem obywatelem państwa podległego U. E. więc również płacę. Również jestem uekiem. W tym wypadku.
      Żal może tego, że czerwoni tak zhańbili nazwę orderu Pour le Mérite. Nieważne, że niemieckiego.
      Szacunek dla tych, którzy go otrzymali.

      Tekst spod linku czy książka p. Grimaud „Kłamstwa polityki klimatycznej” do polecenia.

      *

      Projekt U. E. do anulacji.
      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
      • pepe49 po co ten tekst tutaj 09.03.25, 14:59
        Po co tekst o oszustwie na cenach energji elektrycznej w wątku o CO2?
        M. in. po to, aby zrozumieć przyczynę usunięcia opisu badań nad pochłanianiem ciepła przez CO2 z pisma naukowego.

        Cóż to za pieniądze. Miljardy. Biljony. Wg. polskich a nie anglosaskich słowników.
        Wypłukane z powietrza.

        Konsekwencje?
        Żadne.

        Chociaż... pepe nie głosuje na PiS m. in. za uruchomienie tego w Polsce. Więc jakaś konsekwencja jest.
    • j_orl11 Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 19.03.25, 10:45
      cojestdoktorku napisał:


      > film w pierwszej części jest dokładną odpowiedzią na cytowany fragment
      > faktycznie stężenie CO2 jest od zawsze wystarczające by w niewielkim słupie pow
      > ietrza zatrzymać całe promieniowanie odbite od powierzchni ziemi (o tej długośc
      > i fali którą pochłania CO2)

      Jakos zawsze podejrzewalem ze Ty drogi cjd tak naprawde nie rozumiesz tego mechanizmu efektu cieplarnianego podgrzewajacego Ziemie. Jakos mysle zes w szkole w tych latach 90tych czy jakos tam mial inne zajecia, przezyc do nastepnego dnia, zamiast sie uczyc. Fizyki w tym przypadku. Bo jak sie zahaczy o fizyke to okazuje sie ze nie potrafisz sensownie myslec. Nie pierwszy raz juz to mamy prawda? WiKi nie pomoze tutaj, myslenie jest potrzebne, myslenie wyksztalcone w szkolach itd w rozwiazywaniu zagadnien fizycznych. Albo i matematycznych.

      A wiec o co chodzi? Wg Ciebie drogi cjd te zwiekszanie sie tempertury Ziemi, spowodowane gazami cieplarnianymi jak CO2, polega na tym ze promienie podczerwone padajace ze Slonca na Ziemie, odbijaja sie (wytluscilem w Twojej wypowiedzi) i jako ze jest wiecej CO2 coraz wieksza czesc nie ucieka jak przedtem w Kosmos a zostaje podgrzewajac Ziemie.

      To jest bzdura. A jak jest?

      Ze Slonca Ziemie dostaje energie falami elektromagnetycznymi (tylko!) o widmie czyli zakresie czestostliwosci/mocy w sporej czesci z zakresu widzialnego. Te ponizej 1um. Oczywiscie tez inne ale energetycznie jest tam duzo mniej.
      Wynika to z prawa przyrody opisujace zjawisko ciala (najlepiej doskonalnie czarnego a Slonce jest takowe dosc dokladnie) o temperaturzy ca 6000°C. Taka temperature ma powierzachnia Slonca.

      To swiatlo, glownie widzialne, nagrzewa Ziemie gdzies srednio do temperatury ca 30°C. Oczywiscie jaka czesc niezbyt duza sie odbija od Ziemi i wraca po przejsciu ze stratami z zakresu czestotliwosci mniej przepuszczalnego dla niewidzialnej czesci bo dluzszej w Kosmos.
      Ale teraz powierzchnia Ziemi ta ca. 30°C wysyla znwu prawa fizyki jako cialo dosc doskonale czarne energie w postaci fal elektromagnetycznych w Kosmos. I aby temepratura Ziemi, srednia byly stala musi wysylac tyle samo ile dostala. Dostala w glownie w pasmie widzialnym wysyla ale bo ma ca. 30°C w pasmie podczerwonych. 10, 20 30 um. I wlasnie w zakresie pochlaniania przez CO2 ogromnie duzo energii. Mnostwo razy wiecej w tym pasmie czestostliwosci w jakim dostaje ze Slonca.

      Po prostu Ziemia dostaje energie w postaci fal elektromagnetycznych duzo krotszych, glownie widzialnych a wysyla tyle samo energi w postaci fal elektromagnetycznych juz „przesunietych“ bo wytworzonych w duzo mniejsze czestostliwosci.

      I wtedy CO2 itd pochlaniajac ta nie odbite jak piszesz a wytworzone fale elektromagnetyczne powoduje podgrzewanie sie Ziemie az do osiagniecia stabilnego stanu czyli energia przychodzaca ze Slonca = energia wysylana przez Zemie.

      ja mysle ze tez to niezrozumienie tego zjawiska bierze sie po czesci z tego ze sie mowi ze promienie podczerwone sa cieplne czyli w domyslniku tylko one przenosze „cieplo“ a inne czestotliwosci, np. widzialne, juz nie sa cieplne a wiec energii nie przenosza. Co jest bzdura bo kazde fale elektromagnetyczne przenosza energie, czy widzialne czy gamma czy rentgen czy podczerowne czy fale tzw radiowe UKF czy dlugie. Ile? Zalezy od mocy nadajnika a ile zostaje w substancjach, podgrzewajac ja, na ktore te fale padaja a ile sie odbijaja to zalezy juz od tej substancji i czestostliwoscie fal, roznie to jest. Aldebo tzw.

      A podczerwone sa nazywane cieplne bo w podczerwieni np. czlowiek „swieci" bo wysyla fale elektromagnetczne wlasnie w podczerwieni bo ma temperature te 36°C. W widzialnym nie swieci ale w podczerwonym swieci.



      • cojestdoktorku Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 19.03.25, 12:00
        j_orl11 napisał(a):

        > Jakos zawsze podejrzewalem ze Ty drogi cjd tak naprawde nie rozumiesz tego mech
        > anizmu efektu cieplarnianego podgrzewajacego Ziemie.

        jakoś wyszło jorl ze nie bardzo sam nie zrozumiełęs filmu i nadal nie rozumiesz efektu cieplarnianego

        > Po prostu Ziemia dostaje energie w postaci fal elektromagnetycznych duzo krotsz
        > ych, glownie widzialnych a wysyla tyle samo energi w postaci fal elektromagnety
        > cznych juz „przesunietych“ bo wytworzonych w duzo mniejsze czestostliwosci.
        >
        > I wtedy CO2 itd pochlaniajac ta nie odbite jak piszesz a wytworzone fale elektr
        > omagnetyczne powoduje podgrzewanie sie Ziemie az do osiagniecia stabilnego stan
        > u czyli energia przychodzaca ze Slonca = energia wysylana przez Zemie.


        ten efekt o którym mówisz jest oczywisty i tłumaczony w pierwszej czesci filmu
        jednocześnie jest wytłumaczone ze to tak nie działa, ze ten efekt przemiany całego spektrum promieniowania elektromagnetycznego w podczerwień pod odbicu od ziemi nie jest wytłumaczeniem
        a nie jest własnie dlatego ze cała ta odbita podczerwień zostaje zatrzymana na iluś metrach (ta z pasma pochłanianego przez CO2)
        i dodanie większej ilości CO2 powoduje tylko ze zamiast zatrzymać całośc tego pasma za które odpowiada CO2 np. po 20 metrach, zatrzyma ją już po 15 metrach, a jak dalej zwiększymy ilosc CO2 to 100% zosatnie zatrzymane juz na 10 metrze
        czyli przy takim tłumaczeniu poziom CO2 nie ma znaczenia, bo CO2 zawsze zatrzymuje 100% tego "swojego" pasma podczerwieni, a ilość CO2 decyduje tylko i wyłącznie do jakiej wysokosci ta podczerwień zostanie zatrzymana
        o ty napisał pepe przywołując Knuta Ångströma


        okazuje sie ze efekty istotne dla GW maja znaczenie dopiero w bardzo wysokich partiach atmosfery, gdzie CO2 jest bardzo mało i ze tam jest problem z oddawaniem ciepła a skoro tam jest problem, to w efekcie to co poniżej , czyli niższe warstwy atmosfery a w efekcie również ziemia i atmosfera zaczynaja to ciepło kumulować
        inna sprawa ze jest też mówione o tym ze poprzez ten efekt cieplarniany te jeszcze wyzsze warstwy atmosfery się wychłdzaja zamiast ogrzewać i jest to podstawowy dowód na to ze za ocieplenie nie odpowiada rosnaca aktywnosc słońca a gazy cieplarniane
        jesteś w stanie zrozumieć czemu najwyższe warstwy atmosfery się wychładzają skoro niższe się ogrzewają?


        • cojestdoktorku Re: naukowcy o CO2 i temperaturze atmosfery Ziemi 19.03.25, 13:09

          > i dodanie większej ilości CO2 powoduje tylko ze zamiast zatrzymać całośc tego p
          > asma za które odpowiada CO2 np. po 20 metrach, zatrzyma ją już po 15 metrach, a
          > jak dalej zwiększymy ilosc CO2 to 100% zosatnie zatrzymane juz na 10 metrze
          > czyli przy takim tłumaczeniu poziom CO2 nie ma znaczenia, bo CO2 zawsze zatrzym
          > uje 100% tego "swojego" pasma podczerwieni, a ilość CO2 decyduje tylko i wyłącz
          > nie do jakiej wysokosci ta podczerwień zostanie zatrzymana
          > o ty napisał pepe przywołując Knuta Ångströma


          jeszcze moze dodam (a tu dużo by trzeba dodawac zeby byc precyzyjnym) ze to "odbijanie" też wyglada inaczej
          ludzie wyobrazaja sobie takie odbijanie jak w lustrze czyli ziemia odbija pionowo w górę, a CO2 pionowo w dół
          w rzeczywistosci ziemia odbija po dróznymi kątami, a kazda czasteczka CO2 też moze odbić w róznych kierunkach
          więc niby to jest odbijanie promieniowania, ale bardziej wyglada jak konwekcja, bo odbijanie w kazdych kierunkach i zwielokrotnione, ciągłe łapanie kwantów promieniowania i ich ciagłe wystrzeliwanie w róznych kierunkach

          więc w sumie ta teoria Angstroma nie działa w zaden sposób, ze zatrzymywanie promieniowania przez CO2 na pierwszych metrach nie moze miec miejsca, bo ono powoli, powoli i tak sie przedostaje wyzej dzieki temu wielokrotnemu pochłanianiu i wystrzeliwaniu w róznych kierunach, a w efekcie coraz wyżej
          czyli nie jest to konwekcja, ale działa jakby to konwekcja była

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka