Dodaj do ulubionych

Prawa człowieka wg JP2

28.01.07, 22:51
Wiemy z jakim nabożeństwem do JP2 podchodzą do wszystkiego, co miało
jakikolwiek związek z JP2

Wiemy też, z jaką energią i siłą głosił owe prawa Jan Paweł II, chociaż – jak
powiedział otwarcie z okazji czterdziestolecia ONZ – nie można ich akceptować
bezkrytycznie.

W liście z 10 grudnia 1980 r. do biskupów brazylijskich pisze:
"Prawa człowieka ważne są tam, gdzie respektuje się prawo Boże. Jeśli chce się
doprowadzić do kompromisu, zapominając o tym ostatnim, albo spychając go na
margines, kompromis taki będzie iluzoryczny, niewystarczający i nietrwały".

W przemówieniu w Monachium z 3 maja 1987 r. mówi: "Dziś wiele mówi się o
prawie człowieka. Nie mówi się jednak o prawie Bożym" (?). I dodał: "Oba te
prawa są ściśle ze sobą związane. Tam, gdzie nie respektuje się Boga i Jego
prawa, człowiek nie jest zdolny sprawić, aby respektowano prawa człowieka.
Trzeba oddać Bogu, co Boże. Tylko w ten sposób będzie można dać człowiekowi
to, co człowiecze".

Myśl tę kontynuował Jan Paweł II dalej przy okazji beatyfikacji pewnego
jezuity, ofiary faszyzmu twierdząc: "W sposób oczywisty doświadczyliśmy, także
w zachowaniu się kierownictwa narodowego socjalizmu, że bez Boga nie istnieją
solidne prawa dla człowieka."

Stanowisko JP2 nie jest żadnym novum w watykańskiej polityce.
Zanim została proklamowana Deklaracja ONZ, "l’Osservatore Romano" (z dnia 15
sierpnia 1948 r.) opublikowało oficjalny komunikat napisany przez Piusa XII,
dziś już całkowicie zapomniany, któremu nigdy nawet nie starano się zaprzeczyć:
"A więc to nie Bóg, lecz człowiek zwiastuje ludziom, że są wolni i równi,
wyposażeni w świadomość i inteligencję i powinni traktować się jak bracia. Są
to ci sami ludzie, którzy stroją się w szatki przywilejów, których w każdej
chwili – jeśli zajdzie taka potrzeba – mogą się pozbyć".
Taka jest właśnie linia tradycyjnej krytyki praw człowieka stosowanej także
przez JP2.

Kiedy Jan XXIII w roku 1963 w swoim "Pacem In terris" zacytował przez długie
lata ten tekst Pacelliego zwracając uwagę na to, że "niektóre rozdziały tej
Deklaracji wzbudzają gdzieniegdzie pewne słuszne zastrzeżenia" – zapytany o
nie powiedział bez "ogródek" i "wątpliwości", że podstawą przyczyną był "BRAK
FUNDAMENTALIZMU ONTOLOGICZNEGO".

Chodzi więc o to, że prawa człowieka oparte są jedynie na słabym i
niepewnym gruncie woli człowieka.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=40277126
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka