tak naprawdę to nie wiem co chcę napisać, po prostu przed przeczytaniem
wątków chciałabym się przedstawić, bo tak nie wypada "podglądać"

nie wiem też czy pasuję tu do Was, ale co tam..
Mam na imię Agnieszka, w listopadzie minie rok, odkąd staramy sie o dziecko.
mam nadzieję, że nikogo nie urażę - 24.06.2004r. urodziłam córeczkę, ale
zmarła w 7 dniu życia z powodu ciężkiej wady serca. Nie będę się rozpisywała
na ten temat-od tego jest inne forum. W pierwszą ciążę zaszłam od razu w 1-
szym mcu starań. A teraz powoli tracę nadzieję, że uda mi się zobaczyć te
dwie upragnione kreski. Za tydzień powinnam zrobić dostać @, ale nadal
wierzę....a jednocześnie wiem, że chyba nie spotka mnie to szczęście. Jeszcze
kilka m-cy temu szlałam z testami, a teraz już tylko czekam...dostanę @ czy
nie. Pojawiała się ogromna nadzieja, bo w grudniu, marcu i tak od marca
wydłużają mi się cykle - ale to nie ciąża niestety. Lekarz stwierdził, że to
nic groźnego, ale ja coraz bardziej się niepokoję, bo ty chyba nie jest
normalne, że moje cykle trwają po 40-42 dni. W niedzielę będzie 28 dc i
ziekawa jestem jak będzie w tym m-cu, jeśli znół tak samo, musze coś z tym
zrobić.
Zrobiłam sobie niedawno badanie hormonu tarczycy i prolaktyny - w normie.
Ale się rozpisałam, mam nadzieję, że nie za dużo

Tak więc witam Was i pozwolicie, że zapoznam się z wątkami?
Pozdrawiam wszystkich i z całego serca życzę wszystkim spełnienia TEGO
najważniejszego marzenia