Dodaj do ulubionych

Wykładowca pytał studentów o ich poglądy

    • Gość: Kacper Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.bsk.vectranet.pl 02.07.07, 20:04
      Gazeta zamieszała!
      prof. Gieorgica po pierwsze na imię ma Jerzy Paweł, ale nie to jest meritum.
      Dlaczego studenci nie mówili wcześniej publicznie o sprawie? Bo studencji
      liczyli, że dziekan, prof. Sadowski załatwi sprawę wewnątrz Wydziału, ale z
      jakichś powodów tego nie zrobił przez grubo ponad 1,5 miesiąca. Bał się czy co?
      Z takich to powodów studenci uderzyli do mediów, bo innej rady nie było, druga
      kwestia to problem z zaliczeniami jakie się pojawiły przy sesji, ale psor jest
      znany z uwalania bez większego sensu i składu...
      A to pseudo odejście prof. Gieorgicy to lipa, bo brak jest Wydziałowi Socjologii
      kadry w stopniu profesora, więc będą go prosić o pozostanie. Ale szkoda mi
      studentów, bo rączki kadry są bardzo długie i nie zdziwię się jak temat powróci
      za rok, gdy ten IV rok będzie bronił prac magisterskich i będą problemy. Ale to
      nic nowego w Białymstoku. Wystarczy spojrzeć na panujące stosunki kadra-studenci
      na Wydziale Prawa chociażby czy na Politechnice, na niektórych Wydziałach, ale o
      tym studenci w Białymstoku mówią, ale może jednak czas coś zmienić i mówić o tym
      głośno? Student też człowiek i ma swoje prawa, prawda? Owszem, wykładowcom
      należy się szacunek, ale nie wolno im łamać praw obywatelskich wynikających z
      Konstytucji.

      pozdro i trzymam kciuki za ekipę IV roku Socjologii Uniwerku w Białymstoku
    • Gość: socjolog Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 02.07.07, 20:10
      Wśród kadry profesorskiej dzieją się różne dziwne rzeczy. Do niedawna
      studiowałem socjologię na Uniwersytecie Szczecińskim. Po egzaminie magisterskim
      przewodniczący komisji egzaminacyjnej, prof. Bogdan Gębski nie raczył podać
      studentom ocen, ponieważ "nie ma takiego zwyczaju". Pojawiają się coraz to nowe
      zwyczaje, a palma jak niektórym odbijała, tak odbija nadal. Łamanie
      podstawowych zasad, czy to anonimowości, czy prawa do informacji, staje się
      coraz bardziej powszechne.
    • besir1 Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 20:18
      Panie Dziekanie-jakie wzajemne przeprosiny??? Twoj wykladowca dopuscil sie
      zwyklego przestepstwa, nie mowiac juz o tym, ze rowniez okazal sie
      najzwyczajniejszym chamem. Trzymajac kogos takiego na uczelni odejmujesz jej
      prestizu i zadne doktoryzowanie sie tego nie zrekompensuje. Ponad to jeszcze
      zdaj sobie sprawe z tego, ze ktorys ze studentow moze bedzie potrafil dowiesc
      poniesionego uszczerbku i odszkodowania zarzada wtedy nie od "profesora", lecz
      od uczelni. Dziekanie - postap madrze i nie boj sie wyrzucic dyscyplinarnie
      kogos, kto w zadnym wypadku nie powinien tam pracowac!
    • 2asy Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 20:30
      lepszy z niego cwaniak.lizus polityczny.
    • Gość: karol Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 20:37
      takiego pojeba trzymają na uczelni?
      i jeszcze jego obecność ma decydować o przyznawaniu doktoratów???
      niech się zwalnia w pizduuu i na białoruś
    • Gość: Vlad.H. To nie kwestia poprawnosci politycznej IP: 80.53.41.* 02.07.07, 20:48
      ale praw obywatelskich - skoro samo glosowanie ma charakter niejawny to tym
      bardziej byle profesor nie ma prawa zadac ujawniania tego jak sie glosowalo -
      pisze byle profesor bo dla mnie wszyscyc skomuszali pracownicy naukowi nie sa
      warci szacunku (wszyscy ktorzy uzyskali w komunie cos wiecej niz mature - by
      studiowac i zdobywac kolejne stopnie naukowe trzeba bylo byc co najmniej biernym
      zwolennikiem dawnego ustroju). Jak ktos sie obrazi to niech mnie pozwie - wiem
      jak dzialala CKK i wiem jakimi warunkami bylo obarczone studiowanie za komuny...
    • kazik.k Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 21:20
      ten "profesor" to arogancki bufon!lepszych od niego nie ma nie bylo i juz nie
      bedzie!powinien odejsc z uczelni!
    • Gość: andy Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.netcologne.de 02.07.07, 21:41
      skandal! naruszanie wolnosci osobistej -nie zgadzam sie!. to przygotowania do
      budowania spoleczenstw twz " przezroczystych" ktorymi jest latwo
      manipulowac.pozdrawiam andy
    • Gość: Student Sprawa jest prosta: wykładowca won!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.07.07, 21:43
    • mark.parker Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 22:19
      "- Najlepiej byłoby, gdyby obie strony - studenci i profesor - przeprosiły się."
      To jakiś kretynizm. Przeprosić ma pseudoprofesor, a potem won z uczelni z
      wilczym biletem.
    • Gość: Ma! Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.07.07, 22:35
      Tu jest link do jego strony na ocen.pl, wystarczy dobrze poszukać.

      www.ocen.pl/lecturer.php?action=show&who=1027
      Ja sprawę znam bardzo dobrze i na dzień dzisiejszy najbardziej zaskakuje mnie
      krótkowzroczność Dziekana Sadowskiego. To że profesor (a dla ścisłości profesor
      nadzwyczajny) Gieorgica jest na bakier z zasadami etyki i dobrego wychowania
      wiadomo nie od dzisiaj. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że cierpliwość do tej
      osoby wyczerpała się już wcześniej wśród władz jednej z białostockich prywatnych
      szkół wyższych. Na Uniwersytecie sytuacja była o tyle specyficzna, że prof.
      Gieorgica miał (i właściwie wciąż ma) opinię człowieka "nie do ruszenia" stąd
      też nigdy wcześniej jego fantastyczne wyczyny nie były napiętnowane. Niestety
      (albo na szczęście) prof. Gieorgica - najwyraźniej w przypływie samouwielbienia
      - w tym roku wyraźnie przegiął pałę. Czytelnicy GW mogą tego nie wiedzieć, ale
      oprócz opisywanej w tym artykule sprawy, profesor złamał także Prawo o
      Stowarzyszeniach zmuszając studentów III roku do działalności w organizacjach
      pozarządowych jako warunek konieczny zaliczenia przedmiotu 'socjologia
      organizacji'. Efekt jest taki, że oficjalny protest studentów III roku także
      leży już na biurku Dziekana.
      Tak więc, precedens już jest i wydaje się, że teraz każdy wyskok profesora
      będzie się spotykał ze zdecydowaną reakcją pokrzywdzonych studentów i stanie się
      pożywką dla kolejnych doniesień medialnych. Wszyscy zdają sobie sprawę, że
      Dziekan działa głównie w obronie tzw. 'dobrego imienia Instytutu', a nie w
      obronie konkretnego profesora, którego zaprawdę ciężko jest darzyć sympatią.
      Jednak wydaje mi się, że właśnie pozostawienie w tym momencie Gieorgicy na
      stanowisku będzie na dłuższą metę poważnym uszczerbkiem na reputacji Instytutu.



      • Gość: -- Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.csk.pl 03.07.07, 18:04
        Problemy z Gieorgicą to już wieloletnia tradycja. Najpierw musiał długo szukać
        miejsca, gdzie dostałby habilitację (napisał ją za starego systemu w Szkole Nauk
        Społecznych przy KC PZPR i w nowej rzeczywistości trudno było znaleźć chętnych
        do jej przepchnięcia). Potem wyleciał z geografii na UW za zachowania podobne do
        tych białostockich (nie chodzi tu o ankiety, ale o studentki). W Białymstoku
        pożegnała już się z nim Ciepła (znowu za sprawą studentek), a teraz przyszła
        kolej na Uniwersytet (w sumie za ankietę, ale za stosunek do studentów parę razy
        też powinien oberwać, że pominę spektakularne zwolnienie jego asystentki jako
        represję za jej zajście w ciążę). Teraz chce się zatrudnić na Politechnice, więc
        pewnie czekają nas kolejne odsłony dramatu (dla socjologii to nawet dobrze, bo
        na długą metę ona bez profesora zyska, a Politechnika na nim straci).

        Najzabawniejsze jest też to, iż profesor wykazał się nieudolnością w prowadzeniu
        badań i konstruowaniu ankiet oraz pokazał brak znajomości socjologicznych
        kodeksów etycznych (polski wprawdzie nigdy nie powstał, ale wydany przez Polskie
        Towarzystwo Socjologiczne kodeks amerykański zakazuje zmuszania do udziału w
        badaniach i nakazuje szczególną ostrożność w przypadku badania własnych
        studentów i podwładnych).

        Z ciekawostek można też dodać, że profesor chciał także poznać informacje o
        wysokości podatku dochodowego płaconego przez studentów oraz przyjmowaniu przez
        nich pomocy socjalnej.

        • aldonab1960 Ścisły umysł 17.07.07, 00:10
          ,,Teraz chce się zatrudnić na Politechnice''

          Ścisły umysł a może inżynier? I na jaki wydział?
    • guru133 Kto temu tępakowi nadal tytuł profesorski? 02.07.07, 23:20
      To jakiś antywykształciuch
    • Gość: ajarosz3 Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 23:37
      To kwestia, przepisu Konstytucji, który gwarantuje, że wybory są tajne.
    • adam81w ci ktorzy napisali cos innego niz pis maja juz prz 03.07.07, 03:12
      epapryczkowane :D
      • guru133 Re: ci ktorzy napisali cos innego niz pis maja ju 03.07.07, 18:00
        adam81w napisał:

        > epapryczkowane :D
        Nie mogę się doczekać:)
    • koloratura1 Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 03.07.07, 05:19
      Gość portalu: stud napisał(a):

      > 1. Przesadzają Państwo z ta poprawnością polityczną.

      Nieprawda

      > 2. Profesor Gieorgica ma na imię Paweł, a nie Piotr.

      Jakie to ma znaczenie dla meritum sprawy?
    • Gość: stud Kuriozalne czasy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.07.07, 10:07
      Dawniej to profesorowie oceniali studentów. Teraz studenci oceniają profesora.
      Kuriozum.
    • vidi12 Georgica - prof. nauk PiS-owskich ... jak I Kaczor 03.07.07, 11:57
    • Gość: Marcin Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: 213.227.64.* 03.07.07, 12:20
      Studenci mają rację - obowiązkowa ankieta i jeszcze z imieniem i nazwiskiem to
      bzdura pod względem metodycznym i etycznym. Zresztą jako profesor socjologii to
      powinien robić poważniejsze badania niż preferencje polityczne studentów. bo to
      jest temat raczej na pracę mgr, niż na poważną publikację.

      No cóż profesor może prawie wszystko na uczelni. Zresztą uczelnia się go nie
      pozbędzie bo będzie miała problemy z akredytacją, o czym dziekan wspominał.

      Powinno być tak jak na Zachodzie - wykładowca podpisuje kontrakt z uczelnią, jak
      wycina takie kawały to można się go bez większego problemu pozbyć. A w Polsce
      dalej jak za komuny. Niestety...
    • pagi1 Profesor? 03.07.07, 13:58
      "nawet pytając o sprawy wrażliwe, powinno podawać się nazwisko - tłumaczy nam
      profesor" - za czasów moich studiów profesor, niezależnie jakiego przedmiotu,
      musiał umieć mówić i pisać po polsku (w ub tygodniu okazało się, że doktor to
      już niekoniecznie).
    • new_machine Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 03.07.07, 14:23
      Pomijam kryminalne praktyki tego profesora, zadziwia mnie natomiast glupota
      studentow! Czekali tyle czasu, przeciez to przestepczy proceder...
      Maja w konstytucji zagwarantowane to, ze oddaja glos w wyborach tajnych, pala ze
      znajomosci konstytucji, i to jeszcze studenci socjologii...
      • Gość: gość Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: 212.33.71.* 03.07.07, 14:28
        Studenci zareagowali natychmiast - tylko teraz zainteresowaly sie tym media -
        widocznie zaczuyna sie sezon ogorkowy
        • new_machine Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 03.07.07, 14:30
          Aha :), bo zaczynalam juz watpic...
          • Gość: okulele Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: 86.43.108.* 03.07.07, 14:36
            a od kiedy to polskie uczelnie zachowuja sie wedle prawidlowo ? studiowalem
            dawno temu ale jeszcze nie spotkalem studenta ktory nie opowiadalby jakichs
            fantasmagorii co to sie nie dzialo na jego uczelnii. dopoki ludzie beda sobie
            mydlic oczy ze w polsce studiowanie odbywa sie na normalnych zasadach dopoty
            takie akcje beda wznieclay burze, aprzeciez wszyscy wiemy ze nie takie numery
            kadra profesorka i magisterska odwala na co dzien.takie budowanie falszywych
            standardow doprowadzilo wlasnie do tego ze na dzis zaden z polskich studentow
            nie jest w stanie walczyc o swoje prawa, bo nawet jesli je ma, to zaraz je
            straci przy zaliczeniu, i dopoki pokutuje prywata i kumoterstwo, beda problemy.
            akurat tym razem zrobilo sie glosno, tylko co z tego. profesorek dalej bedzie
            rzadzil jak chcial, studenci dalej beda sie bali a zeby to zmienic trzeba by
            wymiec kadre od poziomu profesorskiego (lacznie z rektoratami) az do magistrow,
            a tym ostatnim dodatkowo wytlumaczyc zeby sie nie mscili za 4 poprawki z fizyki
            czy innego niepotzrebnego przedmiotu....

            tylko czy ciemnogrod( bo tak teraz nazywam polske) kiedykolwiek bylby w stanie
            to zrobic, nawet powoli przeksztalcajac to w powolny proces powrotu do
            normalnosci ?

            watpie...
            • new_machine Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 03.07.07, 15:19
              No ja studiowalam nie wieki temu, i musze Ci powiedziec, ze wypisujesz dziwne
              rzeczy. Zapewniam Cie, ze sa uczelnie w Polsce, na ktorych studiuje sie na
              "normalnych zasadach". A z patologia trzeba wlaczyc.
              • Gość: li Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.07.07, 00:00
                Nie jest to kwestia tej konkretnej uczelni, raczej jednego człowieka (prof.
                Gieoricy)i bierności dziekana co do rozwiązania tej kwestii.
                Z patologią trzeba walczyć, więc studenci walczą. Szkoda, że na razie sami.
                • Gość: socjolożka Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.man.bialystok.pl 04.07.07, 08:33
                  Otóż nie są sami, mamy najlepszych dziekanów na świecie (nawiasem mówiąc dzięki
                  poprzedniemu samorządowi Wydz. Hist-soc.) dr Bieńkowska zagroziła wręcz
                  odejściem z pracy jeżeli Uczelnia tą sprawa sie nie zajmie.
            • Gość: gosc Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: 212.33.72.* 04.07.07, 14:01
              Przesada - co prawa studia mam juz za soba jakies nascie lat temu, ale dobrze
              je wspominam, wykladowcy od nas wymagali bardzo ale i nas szanowali - w zamian
              mieli oczywiscie tez nasz szacunek! Ten ciemnogrod to jakis mit dla
              sfrustrowanych.
    • Gość: Gośka Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.csk.pl 16.07.07, 22:01
      Miałam zajęcia z Gieorgicą. Facet pomyłka. Miesza studentów z błotem, jest
      zapatrzony w siebie, a oceny stawia z sufitu. Moze w końcu zrobią z nim
      porzadek...
      • Gość: ela Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:41
        Gieorgica przed kilku laty dowodził, dlaczego egzaminy powinien przeprowadzać
        prof. - aby student mógl dostąpić uczty duchowej w rozmowie z prof. Sama
        skromnosć. A w dodatku sam jest tylko profesorem uczelnianym (ma stanowisko
        profesora a nie tytuł profesora). Poza UwB ostatnio pracuje też na WSAP...
        • Gość: olo A dlaczego o poglądy pytać nie wolno? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:51
          Mam wątpliwo`sci czy studenci tak mizernej uczelni maja jakieś poglądy które
          można nazwać politycznymi. Myslę , że Gieorgica chciał im udowodnić że poglądów
          nie maja , nie potrafią ich artukułować, bronić czy uzasadniać.Przeciętny
          student tej sławnej uczelni nie czyta, nie dyskutuje a wiedzę o polityce wynosi
          z audycji telewizyjnych. Jest jednak przekonany o swych poglądach. Który
          student czyta na bieżąco jakiś poważniejszy tytuł prasowy zajmujący się analizą
          zjawisk politycznych? Przeciętny student dysponuje bardzo ubogim językiem,
          zerową znajomością literatury przedmiotu,bardzo ograniczonymi zainteresowaniami
          ogólnohumanistycznymi.Przeciętny student olewa dokładnie naukę.Wysila umysł jak
          zaliczyć lub wysępić ocenę pozytywną. Tzw uczeni udają że młodzież edukują a
          młodzież robi z nich palantów
    • Gość: Anka Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.csk.pl 28.07.07, 14:08
      Jeśli to był "eksperyment naukowy", to kiedy poznamy jego efekty naukowe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka