Dodaj do ulubionych

Po co komu historia?

04.07.03, 08:58
A wlasciwie historiografia bo historia to to co sie dzieje a
historiografia opisuje historie. Juz dzis historia (w tym ogolnie
rozumianym pojeciu) roznie podchodzi do osagniec Gierka. Inaczej
opisze to historyk z kregow LPR a inaczej z SLD. A akurat Gierek
jest dobrym przykladem bo za nim stanie nie tylko jakis
sfrustrowany postkomunista ale wiekszosc mieszkancow Sosnowca
dla ktorych jest bohaterem i dobroczynca. A co dopiero okres
miedzywojenny? Co historyk to inna ocena tamtej rzeczywistosci.
A dawne czasy? Ktos kto umial pisac opisal tak jak to rozumial.

Historia i jej nauczanie jest wiec bzdura no chyba, ze podaje sie
suche fakty, ze jakis krol urodzil sie w tym a umarl w innym roku.
Ale i tu rozne zrodla roznie podaja. Wiec najlepiej uczyc tylko, ze
sie urodzil i umarl - do czego chyba nie potrzeba historii.
Rodzicom ku pamieci - goncie dzieci od historii po co maja
psuc oczy i zdrowie psychiczne...
Obserwuj wątek
    • ogabiniak Re: Po co komu historia? 04.07.03, 10:03
      Maly dodatek ewentualnym oponentom.
      Niech ktos madry sprobuje napisac historie
      konfliktow balkanskich.
      • aand Re: Po co komu historia? 04.07.03, 10:09
        ogabiniak napisał:

        > Maly dodatek ewentualnym oponentom.
        > Niech ktos madry sprobuje napisac historie
        > konfliktow balkanskich.


        Próbuje ;)
        Ktos kiedys napisal - "Kociol balkanski" i to chyba jest to.
        A po niemiecku brzmialoby chyba jeszcze lepiej - "Hexenkessel"...
        • ogabiniak Re: Po co komu historia? 04.07.03, 10:12
          aand napisał:

          > ogabiniak napisał:
          >
          > > Maly dodatek ewentualnym oponentom.
          > > Niech ktos madry sprobuje napisac historie
          > > konfliktow balkanskich.
          >
          >
          > Próbuje ;)
          > Ktos kiedys napisal - "Kociol balkanski" i to chyba jest to.
          > A po niemiecku brzmialoby chyba jeszcze lepiej - "Hexenkessel"...

          Jawhol! - Kociol czarownic;)
    • ormond Re: Po co komu historia? 04.07.03, 10:45
      Wciaz mam nadzieje, ze to zart / prowokacja...
      • ogabiniak Re: Po co komu historia? 04.07.03, 10:47
        ormond napisał:

        > Wciaz mam nadzieje, ze to zart / prowokacja...

        Przeciez mnie znasz;))
    • alex.4 Re: Po co komu historia? 04.07.03, 10:48
      ogabiniak napisał:

      > A wlasciwie historiografia bo historia to to co sie dzieje a
      > historiografia opisuje historie. Juz dzis historia (w tym ogolnie
      > rozumianym pojeciu) roznie podchodzi do osagniec Gierka. Inaczej
      > opisze to historyk z kregow LPR a inaczej z SLD. A akurat Gierek
      > jest dobrym przykladem bo za nim stanie nie tylko jakis
      > sfrustrowany postkomunista ale wiekszosc mieszkancow Sosnowca
      > dla ktorych jest bohaterem i dobroczynca. A co dopiero okres
      > miedzywojenny? Co historyk to inna ocena tamtej rzeczywistosci.
      > A dawne czasy? Ktos kto umial pisac opisal tak jak to rozumial.
      > Alex: Oj Stanisławie.... Widzę, że nie rozumiesz historii (historiografia, to
      zupełnie inna nauka, zajmuje się postrzeganiem jak historycy patrzyli na
      świat). Historia nie słuzy ocenianiu. Historia nie wydaje sądów. Historia jest
      próbą zrozumienia mechanizmów, które powodowały, ze dzieje wygladały tak a nie
      inaczej. Historia ma za cel zrozumienie postaw ludzi.
      Wracajac do twojego przykładu. Historia nie zajmuje się czy Gierek czy
      targowica czy Piłsudski był dobry czy zły. Moralny czy niemoralny. Hiostoria
      zajmuje się zrozumieniem ludzkich postaw, zachowań.
      A na marginesie im dalej czas, tym bardziej obraz hisrorii jest wyważony i
      historycy unkaja pułapki subiektywizmu.
      >
      Historia i jej nauczanie jest wiec bzdura no chyba, ze podaje sie
      > suche fakty, ze jakis krol urodzil sie w tym a umarl w innym roku.
      > Ale i tu rozne zrodla roznie podaja. Wiec najlepiej uczyc tylko, ze
      > sie urodzil i umarl - do czego chyba nie potrzeba historii.
      > Rodzicom ku pamieci - goncie dzieci od historii po co maja
      > psuc oczy i zdrowie psychiczne...
      Alex: Stanisłąwie włąściwie powinno Cię wrócić do szkoły. Nie masz zielone
      pojęcia o czym piszesz. Poczytaj sobie trochę nmetodologii. Pooglądaj prac
      historyków. A wtedy porozmawiamy.
      Na razie trudno z Toba dyskutować, po prostu nie masz pojęcia czym jest
      historia. Historia nie polega na nauczaniu suchych dat. Rozbieżności między
      źródłami? Po to wymyślono krytykę źródeł. Historia zajmuje się procesami i
      próbą odtworzenia przemain w ludzkiej świadomości. Zobacz np. Narodziny Czyśca
      Le Goffa, Czas smierci Ph. Aries, Kościół w świecie póxnego antyku
      E.Wipszyckiej, Religia starozytnych Greków W.Lengauera, Czarnego Łowcę P.Vidal-
      Naquet... tą listę mozna by ciągnać jeszcze długo. Jak troche poczytasz, to
      podyskutujemy
      Oj widzę, że czasami jest z toba źle. To jak wtedy, gdy nagle zaczełeś
      twierdzić, że ktoś się pod Ciebie podszywa. Albo gdy zaczełeś bronić
      biednego "tato". Jesli chcesz rozmawiać o sensie historii, to najpierw poczytaj
      czym historia jest.
      Pozdr
      • gwiezdny.zalogowany Re: Po co komu historia? 04.07.03, 11:47
        alex.4 napisał:
        > Na razie trudno z Toba dyskutować, po prostu nie masz pojęcia czym jest
        > historia. Historia nie polega na nauczaniu suchych dat. Rozbieżności między
        > źródłami? Po to wymyślono krytykę źródeł.

        No to proszę bardzo, mała krytyka źródła:

        alex.4 napisał:
        > To jak wtedy, gdy nagle zaczełeś
        > twierdzić, że ktoś się pod Ciebie podszywa. Albo gdy zaczełeś bronić
        > biednego "tato".

        Rację miał On z Bojar pisząc, że kopernikowską zasadę "zły pieniądz wypiera
        dobry" można stosować w językoznastwie. Nie wykręcaj się Alex, że to literówka
        czy mały błąd ortograficzny. To "niechlujna mowa, bylejakość, niedouczenie,
        tradycja robotniczo-chłopska w rodzinach neointeligentów (...)powodują spsianie
        języka polskiego w tym mieście" (cytuję Jego z Bojar). Do tej pory słyszałem
        takie perełki na dworcu od brudnych niechlujów albo dresików-fitnesików. Uważam
        to za przesadę, jeśli coś takiego pojawia się na forum.

        Tak więc: "zacząłeś" Alex, a nie "zaczełeś".

        Z pozdrowieniem,
        Gwiezdny

        Ps.
        Moje zdanie na temat "Po co komu historia" jest zdecydowanie bliższe poglądom
        Alexa a nie Ogabiniaka. Jeśli historycy mają problemy z obiektywną oceną
        przeszłości to powinni raczej dażyć do jej osiągnięcia a nie zaprzestać
        uprawiania swego zawodu. Ale myśle jednak to była tylko taka małą prowokacja,
        co Ogabiniak? :)
    • alex.4 Re: Po co komu historia? 04.07.03, 12:21
      "No co ty Ogabiniak, im się coś po prostu popierdoliło! Burdel tam mają, a
      chwilowo pewnie nikt nie wie o co chodzi. Wszystkie wątki pod wiadomościami
      regionalnymi z Białegostoku lądują na forum Kraj. Jaka to promocja skoro nikt
      nie wie o co w tym bałaganie chodzi?"{
      "Wydaje mi się, że jednak jest to pomyłka. Kupić 34 autobusy to nie jest tak
      jak
      hop siup zmiana dup :)"
      Gratuluję! :)
      A wracajac do tematu. Oczywiście, że nie jest to prowokacja. To jest próba
      ataku, ale tradycyjnie jak u Stanisława mało celna. :)))))))))))
      Aby prowokować intelektuanie to niestety trzeba mieć jeszcze czym. Narzekacie
      na wątki w której rozmawiam z malosią. W nich nie ma przynajmniej agresji,
      antysemityzmu (Aand a kiedyś Stanisław, wiedzą o czym pisze, dziwne, że obaj
      zaczeli ten wątek :)))))) Stanisławie ja też nie jestem zwolennikiem fizycznego
      karania kogoś publicznie, jak niektórzy, taka propozycja to czysty faszyzm (w
      rozumieniu potocznym). Ale lewituj dalej. Na zdrowie. Teraz pewne twoje wolty
      są bardziej zrozumiałe.....
      • gwiezdny.zalogowany Re: Po co komu historia? 04.07.03, 12:47
        Cytujesz mnie a chwilę później twierdzisz, że w Twoich
        wypowiedziach "przynajmniej nie ma atysemityzmu i agresji". Normalny jesteś?
        Pytam się w takim razie, czy w twierdzeniu, że GW "coś się popierdoliło" i że
        ma "burdel na forum" można doszukać się antysemityzmu? A może "hop siup zmiana
        dup" jest wywoływaniem agresji, co?

        Mam wrażenie, że próbujesz najzwyczajniej się odszczekać, mieszając przy okazji
        wszystko i wszystkich w jednym garnku.

        A moje ocieranie się o wulgarność miało taki skutek, że teraz wątki z Gazety
        Białystok lądują na Forum Białystok.
        • alex.4 Re: Po co komu historia? 04.07.03, 13:00
          Gwiezdny. Ja zrobiłem adnotację do Twojego stylu. Jak się pisze szybko powstają
          rózne kwiatki. Za co w swoim wydaniu przepraszam. Ale inni też czasem
          grzeszą......
          Antysemityzm był nie pod Twoim adresem. Tylko adresem dwóch person, którym
          zdarzyło się robic aluzje antysemickie. To nie dotyczyło Ciebie, tylko osób,
          które niezdarnie próbują wyprowadzić mnie z równowagi, ale to częsciowo na
          innym forum...
          Mam nadzieję, że teraz już wiesz o co chodzi. I nie czujesz się niesłusznie
          oskarzony i pomówiony
          Pozdr
          • gwiezdny.zalogowany Re: Po co komu historia? 04.07.03, 13:13
            Dobra Alex, już po sprawie.
            • alex.4 Re: Po co komu historia? 04.07.03, 13:24
              A Gwiezdny zwracam honor. To nie ty obrażałeś tak bardzo oszołoma jak mi się
              wcześniej wydawało...
              Pozdr
    • ormond Po co komu histeria? 04.07.03, 12:54
      ?
      • alex.4 Re: Po co komu histeria? 04.07.03, 13:01
        Też pytanie.... aby histerycy mieli za co leniuchować i zyć na koszt
        społeczeństwa.... Ta odpowiedź odpowiada mi najbardziej :)
        Pozdr
    • Gość: Ja z Bojar Re: Po co komu historia? IP: *.cs.bialystok.pl 04.07.03, 13:05
      Historiam nescire hoc est semper puerum esse.( Nie znać historii to być zawsze
      dzieckiem). To Cicero...
      • alex.4 Re: Po co komu historia? 04.07.03, 13:27
        I jak Cycero skończył? Nawet pierdoła uciec z Italii nie umiał na czas... mógł
        spokojnie głowę uchować (przynajmniej do Filipii).... A Antoniusz był na tyle
        inteligentnym politykiem, ze potrafił wybaczać. znowu Augustowi przydałby się w
        jego kolekcji taka pozostałość po starejm republice, kiedy zaczął flirt z
        arystokracją (tu polecam książkę R.Syme, o arystokracji pod rządami
        Augusta).....
        Było porzekadło historia magistrae vitae est, ale ono jest błędne...
        Pozdr
        • Gość: Ja z Bojar Re: Po co komu historia? IP: *.cs.bialystok.pl 05.07.03, 13:34
          Niezły jesteś. My congratulation...Ale mimo to: historia est........
          • alex.4 Re: Po co komu historia? 05.07.03, 14:19
            dzieki :)
    • alex.4 Re: Po co komu historia? 04.07.03, 14:28
      Ciekawe jest, ze nadal pokutuje mniemanie, iz historia ma kogos osadzać,
      wydawać wyroki, wcielać się w role temidy. Naszczęście historia dawno opuscial
      ten grząski teren i jest od niego wolna....
      Pozdr
    • agutka Re: Po co komu historia? 09.07.03, 21:12
      Witaj Ogabiniak;)
      Ja skonczylam jakis czas temu historie i powiem Ci, ze bez niej nie moglabym
      zyc. Nauczyla mnie wiel i kocham siedziec w paierach i starych dokumentach.
      Historia to nie tylko daty, ale to juz kwestia podejscia i nauczania. POzdrawiam
      • alex.4 Re: Po co komu historia? 10.07.03, 12:34
        Ale Ograbiniakowi nie chodzi w rym poście o sens historii. On chciał
        zrewanzować się za moje wypowiedzi podważające sens astrologii. Wątek ten z
        założenia był miałki i nie miał przynieść pozytywnych skutków. Stanisłąwie to
        kolejny przykład żałosci jaka od czasy do czasu serwujesz...
      • ogabiniak Re: Po co komu historia? 10.07.03, 12:55
        agutka napisała:

        > Witaj Ogabiniak;)
        > Ja skonczylam jakis czas temu historie i powiem Ci, ze bez niej nie moglabym
        > zyc. Nauczyla mnie wiel i kocham siedziec w paierach i starych dokumentach.
        > Historia to nie tylko daty, ale to juz kwestia podejscia i nauczania.
        POzdrawia
        > m

        Moje ostatnie lekcje historii odbyly sie w 5 klasie
        podstawowki i byly strasznie nudne ale tak twierdzila
        cala klasa i cos w tym bylo. Pozniej juz nie dane mi
        bylo zetknac sie z tym fascynujacym przedmiotem ani z
        fascynatem ktory by mnie do tego przekonal. Moze Tobie
        to by sie udalo, na pewno nie Alexowi4 z ktorym nawet
        nie mam prawa rozmawiac bez przeczytania zadanych lektor.
        Nauczal mnie kiedys tez pewnikiem jakis praAlex i dzis
        mamy efekty....
        Pozdrawiam Cie Agutko i przepraszam jesli zranilem
        Twe uczucia.
        Po prostu nie znosze zarozumialych pyszalkow.
        • alex.4 Re: Po co komu historia? 10.07.03, 12:57
          Ograbiniaku jak rozaumiem nieznosić samego siebie. Inaczej nie miałbyś
          czelnosci wypowiadać się o czyms o czym nie masz pojęcia
          Bez pozdrowien
        • agutka Re: Po co komu historia? 10.07.03, 14:06
          Powiem tak, historii nie da sie moim zdaniem nauczyc, ja trzeba poznawac. Dla
          mnie historia konczy sie na upadku Napoleona, bo pozniej jest juz tylko
          polityka, niestety. A coz, ta droga nie da sie zbyt wiele przekazac, ale
          zapewniam historia jest jak bajka, tylko trzeba umiec ja opowiadac i sluchac...
          Moze kiedys jak bedzie jakis zlot forumowiczow opowiem Ci o kilku moich
          ulubionych wydarzeniach. Przyjaciele zapewniali mnie, ze opowiadam ponoc z
          wielka pasja. I nie obraziles moich uczuc, tylko troszke mi sie smutno zrobilo:(
          Ale juz jest OK i pozdrawiam:)
          • alex.4 Re: Po co komu historia? 10.07.03, 14:16
            ja jestem starozytnikiem, więc współczesność zaczyna dla mnie dosyć dawno :)
            Cały ten watek rozpoczął Stanisław nie dlatego, że chciał dyskutować o
            historii, ale dlatego ze była dla niego kolejna to bitwa w potyczkach
            słownych... to jest oczywiście absurdalne... On nie chce zrozumieć czym jest
            historia, gdyż to naprawdę nic go nie obchodzi. Chodzi o grę, a nie dyskusję....
            Zresztą nie wiem czy widziałaś na forum Ralsa znowu wychodzi z niego stary
            antysemita....
            Pozdr
            • agutka Re: Po co komu historia? 10.07.03, 14:40
              Ja moze antysemitka nie jestem, ale faktem jest, ze niogdzie na swiecie Żydzi
              nie mieli takich warunkow jak w Polsce, mieli przywileje swego czasu, wlasciwie
              od czasow Kazimierza Wielkiego bardzo duze. W zadnym kraju na swiecie Żydów nie
              traktowalo sie tak jak w Polsce, a to, ze losy historri ( czyt. II Wojna
              Światowa ) zmienily sytuacje, to juz nie nasza wina. Nas nikt nie pytal, czy
              mozna pobudowac Oswiecim na polskich zemiach. A dzis wielu Żydów ma o to
              pretensje wlasnie to nas. Uwazam, ze to nie w porzadku.
              • alex.4 Re: Po co komu historia? 10.07.03, 14:57
                Ale co sądzisz o kolejnych enucjacjach Stanisława? Dlaczego nikt nie poprał
                Ormonda i nie powiedział Stanisłowi dość?
                Nie zdziwiła Cię agresja jaka zawarta było w poscie odwierającym wątek.
                Stanisłąw nie chciał rozmawiać, dyskutować. jak przyznał się on nie ma
                zielonego pojęcia cztym jest historia. Co więcej on nie chce mieć. To po co
                wtedy zabiera włos, jak nie chce niczego się dowiedzieć?
                Pozdr
                • agutka Re: Po co komu historia? 10.07.03, 15:22
                  A o to trzeba by zapytac Ogabiniaka? Dlaczego zalozyl watek i napisal. Ja nie
                  jestem Ogabiniak i nie moge sie wypowiedziec w tej sprawie. Napisalam co
                  uwzalam za stosowne, jesli kogos nie satysfakcjonuje moja odpowiedz, to trudno.
                  Ja nie bede sie zastanawiac nad tym co autor mial na mysli, bo mozna go zapytac
                  bezposrednio. Pozdrawiam
              • ormond Re: Po co komu historia? 10.07.03, 15:53
                Nie jestem antysemita ale... Antysemityzmu, jak i kazdej innej przywary sie nie
                kwalifikuje, w przeciwnym razie stajemy sie wyznawcami relatywnej moralnosci
                Kalego: kalemu ukrasc krow, kali ukrasc krowe...

                Co do pozostalych rzeczy, to przemysl cos takiego. Jesli ktos mieszka na
                jakiejs ziemi przez kilka pokolen, to staje sie czescia tej ziem,
                wspolgospodarzem. Polska stala sie tak samo ich krajem, ich ziemia, jak jest
                twoja ziemia i moja. Oni innej ziemie ani ojczyzny nie mieli.
                Wyrazenie "traktowano bardzo dobrze" jest juz znakiem dyskryminacji. Zdanie "ze
                ich traktowano" zaklada juz pewna obcosc, nie-przynaleznosc, a to jest falsz.

                A juz na koniec. Powiedz mi, ile Zydow znasz osobiscie, o ktorych wiesz, ze
                maja zal do Ciebie o Oswiecim? Ilu Zydow znasz osobiscie w ogole?

                > Ja moze antysemitka nie jestem, ale faktem jest, ze niogdzie na swiecie Żydzi
                > nie mieli takich warunkow jak w Polsce, mieli przywileje swego czasu,
                wlasciwie
                >
                > od czasow Kazimierza Wielkiego bardzo duze. W zadnym kraju na swiecie Żydów
                nie
                >
                > traktowalo sie tak jak w Polsce, a to, ze losy historri ( czyt. II Wojna
                > Światowa ) zmienily sytuacje, to juz nie nasza wina. Nas nikt nie pytal, czy
                > mozna pobudowac Oswiecim na polskich zemiach. A dzis wielu Żydów ma o to
                > pretensje wlasnie to nas. Uwazam, ze to nie w porzadku.
                • agutka Re: Po co komu historia? 10.07.03, 21:11
                  Bylam w Londynie przez ponad poltorej roku i poznalam tam wielu Zydow, ktorzy
                  emigrowali z Polski, mieszkalam zreszta jakis czas w dzielnicy zydowskiej w
                  Londynie, jakbys chcial znac szczegoly to bylo to na Seven Sisters niedaleko
                  Monar House i Tottenham.
                  A poza tym Zydzi co prawda byli czescia i to znaczna naszych ziem, kultury, ale
                  nie mozna powiedziec, ze stanowili jednosci, skoro dostawali przywileke jako
                  oddzielna grupa. Szczerze mowiac to nie jest miejsce na takie dyskusje, bo ja
                  naprawde nie mam nic do Zydow, czasami uwazam, ze cos jest, albo nie jest
                  sprawiedliwe i to odnosi sie do wszystkich bez wyjatku. Pozdrawiam Ormonda :)
                  • ormond Re: Po co komu historia? 11.07.03, 05:26
                    Slusznie, i tak trzymac.

                    >...czasami uwazam, ze cos jest, albo nie jest
                    > sprawiedliwe i to odnosi sie do wszystkich bez wyjatku.

                    Wzajemnie :)

                    >Pozdrawiam Ormonda :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka