julka130 21.09.07, 19:35 Jak mam dla Julki wytłumaczyć " Co to jest okres i do czego służą podpaski" Dla tych co nie wiedzą- Julka ma 4lata. Pytam sie poważnie, sądziłam że mam jeszcze czas na takie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ankaiw Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 21.09.07, 19:52 O kurcze, ja pamiętam, zadawałam matce takie pytania, ale byłam nieco starsza, hihihihi sama chętnie posłucham rad - tak na przyszłość choć pewnie ja bym 4latce tłumaczyła, że duże dziewczynki, takie jak mamusia muszą raz w miesiącu nosić specjalne wkładki (podpaski), bo wedy mimo ich woli z ich organizmu "wydala się" - tu szukałam słowa bardziej zrozumiałego dla czterolatki, mniej patetycznego ;P, to co jest niepotrzebne (chyba nie ma sensu tłumaczyć, że chodzi o krew??) i że jeśli dorosłe dziewczynki tak mają, tzn. że są zdrowe - nie wiem, może coś w ten deseń, ja do tej pory miałam do czynienia nieco starszymi dziećmi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 21.09.07, 20:03 Też chętnie bym sie dowiedziała:) - Paula ma 4 latka ale tez mnie pytała co to i do czego to? Mówi na to pampersy dla doroslych:),ale non stop pyta po co ja zakładam jak jestem taka duza i robie siku na sedesik:) Czekamy na rady:) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 21.09.07, 21:31 Powaznie sądzilas ze masz jeszcze czas? :))))))))))))) Emilka do niedawna zadowalała sie informacją, ze to pampersiki dla dorosłych pań, ktore mają okres. Widzi jak to wygląda, wie ze to krew, ale ze to nic złego, ze nie boli, ze mija po kilku dniach a potem znowu wraca i ze tak mają panie i starsze dziewczynki, gdy juz mogą mieć dzieci. Na razie nie mam z tym wiekszych problemów bo mloda po prostu czesto towarzyszy mi w łazience A pytanie skad sie biora dzieci juz było? Tutaj masz watek na ten temat - moze cos Ci wpadnie w oko www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=trzylatki&Number=1499881&page=6&view=collapsed&sb=5 Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 22.09.07, 08:39 to dziewczynce tłumaczycie a ja rok temu wtedy 3 laTKOWI musiałam tłumaczyć, co to jest wkładka i tampon Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 22.09.07, 08:39 i od tej pory moje dziecko, mąż co prawda również, wiedzą, w jakim sklepie i jaki dokładnie rodzaj tamponów i wkładek mama używa :) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 22.09.07, 08:45 > i od tej pory moje dziecko, mąż co prawda również, wiedzą, w jakim > sklepie i jaki dokładnie rodzaj tamponów i wkładek mama używa :) > hahahahahah, dobre póki co moje dzieci o nic nie pytają :DD Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 22.09.07, 20:45 Niewiem czy to dobre tłumaczenia dla dziecka krew itp....Chybaze Wasze 4 letnie dziewczynki sa bardziej " dorosłe".A bardzo niesmaczne uważam,aby chłopiec znał sie na tamponach i podpaskach,maż to jeszcze jeszcze,ale dziecko.Jakoś nie moge zrozumieć tego. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 23.09.07, 19:05 Czuje sie po czesci wywołana. Co jest niesmacznego w naturze? Przepraszam, ale co innego moge powiedziec dziecku ktore mnie o cos pyta, jesli nie prawde? W koncu slepa nie jest i widzi jak to wygląda. Mam jej powiedziec ze to wywar z buraków? ;) Oczywiscie nie ma mowy o wykładzie z anatomii, bo to nie ten wiek, ale moje dziecko było usatysfaklcjonowane odpowiedzią ze paniom czasami leci krewka, a gdy mają w brzuszku dzidziusia to juz nie leci. Po tym przyszła fascynacja książką dla przesdzkolaków "Poznajemy swoje ciało". Nigdy nie ukrywałam sie przed córką w łazience podczas róznych czynnosci higienicznych i dla niej wiele rzeczy jest po prostu naturalnych. Gdybym miała syna byc moze mialabym inne podejscie. Co znaczy "bardziej dorosłe"? ;) O mojej faktycznie niektorzy mówią ze jest "dojrzała" jak na swoj wiek, ale czy ja wiem.... To wciąż 4- latka. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Jak mam jej wytłumaczyć????????????????? 24.09.07, 16:58 Przez te wasze dyskusje to śniło mi isę dziś, ze swojemu małemu tłumaczę to wszystko :D Muszę się zastanowić jak mu to wytłumaczę - w sumie niedalekiej przyszłości, ale wytłumaczę. Uważamy z mężem, że dzieciom nie wolno kłamać (samemu podważa się swój autorytet :/). Mąż twierdzi, że dobrze jest zarzucić dziecko fachowym słownictwem ;] dzięki temu powie się prawdę a dziecko i tak niewiele póki co zrozumie, ale przyjmie (chyba) tłumaczenie i będzie spokój :D Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: zgadzam się 27.09.07, 10:32 że nie wolno dziecku kłamać. Ja już kiedyś tłumaczyłam Julce o okresie itd. ale teraz zdaje mi się że chodziło jej o dokładniejsze informacje. Z dziećmi czasami jest tak, że powiedzenie nie opatrzenie jednego słowa może wywołać lawinę kolejnych pytań. Ostatnio na pogrzebie starszej cioci powiedziałam, że ciocie kładą spać. Tylko Jula wcześniej zauważyła że ciocia ma otwarte oko. Musiałam znowu się tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: zgadzam się 27.09.07, 14:01 niezła wtopa z tym "spaniem" .... sory ale rozbawilo mnie to, chociaz to nie jest wesola sytuacja Czy słowa, ze to bardzo, bardzo skomplikowane i ze bedzie sie o tym wszystkim uczyła, gdy będzie starsza i juz bedzie chodzila do szkoly nie wystarczają? I oczywiscie zapewnienie, ze wtedy chętnie rozwiejesz wszystkie wątpliwosci i odpowiesz na pytania. Chociaz tez nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Trudne to sprawy. Na chwile obecną ja bym chyba tak probowala zakonczyc sprawe po tym co moje dziecko juz wie. Plus oczywiscie podparcie sie "fachową" literatura dla dziecka w tym wieku. Napisz jak wybrnęłaś z tej sytuacji, bo mnie to pewnie znowu czeka za jakis czas :) Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 ...... 27.09.07, 21:49 Wcale nie popieram kłamstawa i ja i mąż nie kłamiemy dziecku.Nadal uważam ,ze dziecku nie wszystkie informacje się łatwo przyswajaja - znam na tyle Paulę, że ona docieka i tak w kółko jak nawet nie rozumie.I jesli chodzi o całe zamieszanie to nie chodziło mi o kłamstwo, a głownie o to ,że dla mnie to niesmaczne zeby dziecko znało sie na typach podpasek i tamponów mamy.Jakos dziwne właśnie, niesmaczne mam odczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: ...... 28.09.07, 09:06 Monika, gdzie był mowa o TYPACH podpasek i tamponów? Było pytanie o to do czego słuzy, jak sie uzywa i co to wogole jest... tamponów u nas w domu nie ma wiec sie nie wypowiadam Kiedy wedlug Ciebie nastepuje ten przelom, gdy dziecku mozna wyjasnic co to i do czego słuzy? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: ...... 28.09.07, 09:59 usianka, nie pamiętam która pisała, ale było o typach i sklepie gdzie kupuje ;) Jak pisałam, mamy zamiar fachowym słownictwem zadziałać :D Nie skłamiemy a dziecko być może przyjmie to wyjaśnienie i da spokój. A jak nie da to się będziemy zastanawiać co dalej ;] Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 ....... 28.09.07, 12:16 Niewiem jaki dobry jest wiek na dokładne wytłumaczenie tego problemu.Paulina to moje pierwsze dziecko i "uczymy sie na błędach" A to jest to jak to dziecko zna sie na podpaskach i tamponach: Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: co do wieku? 29.09.07, 07:58 to pewnie jest sprawa indywidualna każdego dziecka i rodziny. Tak samo jak nasza nagość przy dziecku. Dla jednych jest to sprawa kompletnie naturalna dla innych nie. A co do pytania jak wybrnęłam ze "spania - pogrzebu". Powiedziałam, że ciocia umarła i teraz idzie do Boga. Ale przyznam się, że sama nie rozumiem kultu ciała po śmierci. Może źle to ujęłam kultu. Mnie same przechodzą ciary jak słyszę sypanie ziemi na trumnę. Lub rozmowy na temat jak wyglądał zmarły/a. Jestem za paleniem zwłok. I jeszcze jeden trudny temat: Uświadomienie dzieci a raczej młodzieży zarówno dziewczyn jak i chłopców. Szczególnie chłopców. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: co do wieku? 29.09.07, 11:14 Gosia, a może powiedzieć, że u nas są właśnie takie zwyczaje (trumna, grób itp.), można tez opowiedzieć, że w niektórych krajach jest to inaczej robione. I bardzo fajnie, że powiedziałaś iż nie rozumiesz. Powiedzialaś prawdę i to się liczy :) Dzieci to doceniają. Wydaje mi sie, że przyznanie się do niewiedzy tez jest cenną umiejętnością. Jako młodzież uświadamiałam się sama niestety, więc poszłam na całość (nie nie, nie tak :)))) i wypożyczyłam sobie "Sztukę kochania" Wisłockiej ;) I chyba swoim dzieciom będę podsuwać książki. A może inaczej. Będą sobie po prostu stały na półkach ogólnodostępne ;) Rozmowy jak najbardziej wskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 :-) 29.09.07, 21:39 A ja nic nie widze zlego w tym, że dziecku powie sie "krew", że chlopak wie, bo widzi pudelko, jakich podpasek używa mama. Ludzie, przeciez to naturalne. Pewnie, że tzreba wiedze dostosować jakos tam do wieku, no ale bez przesady. To tak jak rodzice dziwia sie, że corki w ciaże zaszly, bo myśleli że jeszcze maja czas na uświadomienie:) No i fakt, to wszystko zalezy od tego jak my sami odbieramy świat, bo maluch wyczuje fałsz, wyczuje, że jakis temat jest nam niewygodny.Ale też, to jest prawda, że nasze społeczeństwo jest nieco, hmm, jak to nazwać, pruderyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: :-) 30.09.07, 19:41 uff, dzieki kokardko - juz myslałam ze ze mną cos nie tak i moze funduje dziecku skrzywienie psychiczne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: :-) 30.09.07, 20:28 Nie fundujesz a jeśli to jest nas więcej ;) Wprawdzie moje dzieci nie wiedzą gdzie kupuję podpaski, bo są to różne miejsca (LOL) ale jakie, to mogą sobie bez problemu oglądać w łazience :] Odpowiedz Link Zgłoś