Dodaj do ulubionych

Grekokatolicy i Prawoslawni ...

07.01.08, 10:33
... czy i jaka jest roznica (zasad) tych wyznan?
Obserwuj wątek
    • followthesun Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... 07.01.08, 11:53
      A w książkach poszukac nie możesz?
    • Gość: aa Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 12:23
      Podstawowa to ta, że grekokatolicy ( zwani inaczej unitami od unii
      zawartej w Brześciu z kościołem katolickim) uznają prymat papieza (
      biskupa Rzymu) , jego nieomylność w sprawach wiary i wszystkie
      wynikłe z tego konsekwencje.
      • Gość: ... Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 12:25
        W bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, że unici to tacy
        prawosławni tyle że uznający zwierzchność i nieomylność papieża
        katolików.
        • llatarnik Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... 07.01.08, 16:19
          Nie jestem tego 100% pewien, ale słyszałem, że dogmat (prymat?) o nieomylności
          papieża dawno został zniesiony.
          • fiat_lux Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... 07.01.08, 17:41
            llatarnik napisał:

            > Nie jestem tego 100% pewien, ale słyszałem, że dogmat (prymat?) o nieomylności
            > papieża dawno został zniesiony.
            >

            dobre :)
          • Gość: Cynik.a Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 17:43
            Ano wlasnie. Dlatego ze nie jestem w 100% pewny, wiec pytam.
            I czy to prawda ze w Grecji (?!) w jakis tam sposob Katolicy nie
            sa "tolerowani"?
            PS. Dzis z zona obchodzimy jej drugi dzien Bozego Narodzenia (+ cos
            tam) i fajnie jest. I wszystkim dobrej woli zyczymy tego samego.
            • koleshka Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... 07.01.08, 17:50
              Gość portalu: Cynik.a napisał(a):

              > PS. Dzis z zona obchodzimy jej drugi dzien Bozego Narodzenia (+
              cos
              > tam) i fajnie jest. I wszystkim dobrej woli zyczymy tego samego.

              Cyniku, to jakiego wyznania Twoja małżonka? Toż dziś tak u greckich,
              jak i prawosławnych pierwszy dzień świąt, nie drugi ;)

              A zresztą, który by nie był - wszystkiego dobrego
              • fiat_lux Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... 07.01.08, 18:58
                koleshka napisał:

                > Gość portalu: Cynik.a napisał(a):
                >
                > > PS. Dzis z zona obchodzimy jej drugi dzien Bozego Narodzenia (+
                > cos
                > > tam) i fajnie jest. I wszystkim dobrej woli zyczymy tego samego.
                >
                > Cyniku, to jakiego wyznania Twoja małżonka? Toż dziś tak u greckich,
                > jak i prawosławnych pierwszy dzień świąt, nie drugi ;)
                >
                > A zresztą, który by nie był - wszystkiego dobrego
                >

                wyznania cyniczno katolickiego - jak widac ;)
                (niezle sie usmialem - jeden za drugim latarnik z cynikiem pokazuja wiedze o
                religii)
                • Gość: Cynik.a Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 19:49
                  ... nie kazdy musi byc taka WSZYSTKOWIEDZMA jak ty ...
            • kajmir Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... 07.01.08, 18:18
              Nie wiem jak w Grecji, ale w Norwegii to jest dyskryminacja

              Z konstytucji tegoż ktraju
              Wszyscy mieszkańcy Królestwa mają swobodę praktyk religijnych.
              Religia ewangelicko-augsburska pozostaje oficjalną religią państwa. Mieszkańcy
              ją wyznający są zobowiązani do wychowywania w niej swoich dzieci.

              B. O WŁADZY WYKONAWCZEJ, KRÓLU I RODZINIE KRÓLEWSKIEJ

              § 4
              Król powinien stale wyznawać religię ewangelicko-augsburską, popierać ją i
              ochraniać.

              (...)

              § 12 [10]
              (...)
              Więcej niż połowa członków Rady Państwa powinna wyznawać oficjalną religię państwa.

              (...)

              § 16
              Król zarządza wszystkie publiczne nabożeństwa kościelne i praktyki religijne,
              wszystkie spotkania i zgromadzenia o charakterze religijnym i czuwa, aby
              publiczni nauczyciele religii przestrzegali ustalonych dla nich norm.

              (...)

              § 27 [20]
              (...)
              Członek Rady Państwa, który nie wyznaje oficjalnej religii państwa, nie bierze
              udziału w dyskusjach nad sprawami, które dotyczą Kościoła Państwowego.

              § 100
              Istnieje wolność prasy. Nikt nie może być ukarany za napisany tekst, niezależnie
              od jego treści, oddany do druku lub publikacji, chyba że świadomie i jawnie
              przejawia sam lub namawia innych do nieposłuszeństwa wobec prawa, lekceważenia
              religii, moralności lub konstytucyjnych władz, sprzeciwiania się ich nakazom
              albo wysuwa fałszywe i oszczercze oskarżenia przeciwko komukolwiek. Każdemu
              wolno wypowiadać własną opinię o administracji państwowej lub na jakikolwiek
              inny temat.
            • kajmir A to o Grecji 07.01.08, 18:22
              www.tygodnik.com.pl/numer/2704/boniecki.html
              • Gość: Cynik.a Re: A to o Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 10:37
                Dzieki Kajmir za wskazany www. Przykro sie czyta, ale to nie zmienia
                mojego stosunku do Prawoslawnych.
          • Gość: jot Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... IP: *.adsl.szeptel.net.pl 07.01.08, 17:44
            Poza zwierzchnictwem papieża są odrębności liturgiczne. Na Podlasiu po kasacie unii wprowadzano siłą prawosławne księgi liturgiczne, skasowano organy, prawosłąwie nie uznaje rzeźby świętych. Oprócz unitów są neounici (obecnie tylko w Kostomłotach), którzy sa delikatnie mówiąc nie uznawani za wspólnotę unicka.
          • hrothulf Oj, latarnik, latarnik 07.01.08, 18:47
            radzę jak bratu: więcej głośno nie przyznawaj się do analfabetyzmu w kwestiach
            wiary katolickiej,
            • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 08.01.08, 06:28
              hrothulf napisał:
              > radzę jak bratu: więcej głośno nie przyznawaj się do analfabetyzmu w kwestiach
              > wiary katolickiej,

              Jakiego analfabetyzmu? A co przeciętnego katolika może obchodzić jakiś tam
              dogmat o nieomylności papieża skoro jest praktycznie martwy, bo tylko raz w
              historii skorzystano z jego przywileju? To dogmat nie dla amatorów jak ja ale
              dla profesjonalistów, czyli księży, zakonników itd.

              Poza tym dogmat o nieomylności dotyczy tylko dwóch dziedzin życia - wiary i
              obyczajów. Reszty mego życia nie dotyczy.

              ///

              Jedynym przypadkiem użycia tego przywileju jest dogmat o wniebowzięciu
              Najświętszej Maryi Panny ogłoszony ex cathedra w 1950 r. Uznaje się też że
              nieomylnością objęty jest dogmat o Niepokolanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny

              pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat_o_nieomylno%C5%9Bci_papie%C5%BCa
              • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 08.01.08, 11:06
                Dogmat nieomylności papieża jest jak najbardziej istotny dla wszystkich
                wierzących. Np. jeśli ktoś traktuje wiarę poważnie, encykliki papieskie powinny
                być dla niego bezwzględnie obowiązujące. Przepraszam za ten analfabetyzm. Czasem
                coś się wyrwie z rozpędu, a po użyciu "wyślij" juz za późno się wycofać
                • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 09.01.08, 04:49
                  hrothulf napisał:

                  > Dogmat nieomylności papieża jest jak najbardziej istotny dla wszystkich
                  > wierzących. Np. jeśli ktoś traktuje wiarę poważnie, encykliki papieskie powinny
                  > być dla niego bezwzględnie obowiązujące. Przepraszam za ten analfabetyzm. Czase
                  > m
                  > coś się wyrwie z rozpędu, a po użyciu "wyślij" juz za późno się wycofać

                  Kazdy katolik powinien darzyć swego papieża szacunkiem, ale jeszcze raz skupmy
                  się na tym, że wiara katolicka wcale nie zakłada, że papież jest nieomylny.
                  Skoro jest omylny, to dlaczego bezwzględnie mam się komuś podporządkować kto nie
                  jest Bogiem? Gdyby traktować encykliki jako nieomylne, to nie nazywałbym je
                  encyklikami ale ewangeliami a papieża nie ojcem świętym ale Bogiem.

                  O co więc tu chodzi? Otóż kościół katolicki powołując się na to, że pierwszym
                  prawdziwym zwierzchnikiem kościoła w Rzymie był święty Piotr, uważa że inni
                  papieże są jego sukcesorami. Powołuje się też na fragment ewangelii Mt 16:18

                  "A oto Ja mówię ci: Ty jesteś Piotr [skała], i na tej skale zbuduję Kościół mój,
                  a bramy piekielne nie przemogą go."

                  Sobór wysnuł w roku 1870 wniosek, że Chrystus natchnął sw Piotra i jego
                  następców charyzmatem Ducha Świętego i są oni nieomylni ale TYLKO w sprawach
                  wiary i obyczajów i to też TYLKO wtedy gdy to ogłoszą "ex cathedra"

                  pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra
                  Dotychczas w historii kościoła tylko raz ogłoszono ex caterhra dogmat o
                  Niepokolanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

                  Podaję tylko to co wiem bez żadnego swojego komentarza. Nikogo nie namawiam do
                  niczego, każdy ma prawo wierzyć czy nie.

                  Teraz mój komentarz - osobiście coś dziwnego poczułem jak papież Jan Paweł II
                  mnie mijał i nie tylko ja jeden. Czy to była ta charyzma(t)?

                  Nie chciałbym też przechodzić do ataku i pisać gdzie wymyślają bajeczki o
                  nieomylności papieża. Najlepiej byłoby zakończyć dyskusję zanim jak zwykle gdy
                  chodzi o kościół zjawią się różne ziejące nienawiścią ścierwa i dyskusja zamieni
                  się w bagno.
                  • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 09.01.08, 09:56
                    Nie pisz, że nie ma dogmatu nieomylności papieża, skoro sam piszesz, że ten
                    dogmat istnieje. Nie są to żadne bajeczki. Encykliki są oficjalnymi dokumentami
                    papieskimi na temat wiary i obyczajów i są wskazaniami dla wiernych bezwzględnie
                    obowiązującymi jako (tak można powiedzieć) interpretacja praw bożych oraz
                    przykazań kościelnych, które są tak samo wiążące dla katolików (np. uznanie, że
                    stosowanie większości środków antykoncepcyjnych zostało uznane za grzech w
                    drodze encykliki właśnie).
                    "> Skoro jest omylny, to dlaczego bezwzględnie mam się komuś podporządkować kto ni
                    > e
                    > jest Bogiem? Gdyby traktować encykliki jako nieomylne, to nie nazywałbym je
                    > encyklikami ale ewangeliami a papieża nie ojcem świętym ale Bogiem."
                    To co tu napisałeś to argumentacja typowa dla chrześcijan nie uznających prymatu
                    papieża i pasuje idealnie np. do świadków jehowy.
                    • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 05:16
                      hrothulf napisał:

                      > Nie pisz, że nie ma dogmatu nieomylności papieża, skoro sam piszesz, że ten
                      > dogmat istnieje.

                      Masz chyba problemy ze zrozumieniem tego co czytasz. Gdzie ja napisałem, że nie
                      ma takiego dogmatu? Owszem wspomniałem, że słyszałem że dogmat o nieomylności
                      papieża został zniesiony dodając że nie jestem tego pewien. Nie rozumiesz? Nawet
                      zakładając że został zniesiony potwierdziłem że nie kwestionuję że był. To jest
                      takie logicznie.


                      Nie są to żadne bajeczki. Encykliki są oficjalnymi dokumentami
                      > papieskimi na temat wiary i obyczajów i są wskazaniami dla wiernych bezwzględni
                      > e
                      > obowiązującymi jako (tak można powiedzieć) interpretacja praw bożych oraz
                      > przykazań kościelnych, które są tak samo wiążące dla katolików (np. uznanie, że
                      > stosowanie większości środków antykoncepcyjnych zostało uznane za grzech w
                      > drodze encykliki właśnie).

                      Mam wrażenie że mylisz dwa zuełnie różne pojęcia dogmat i encyklika, skoro
                      używasz ich zamiennie. Sprawdź sobie naucz się je rozróżniać bo nie można pisać
                      że jabłka są duże a więc kapusta jest smaczna. Poza tym kościół to nie wojsko
                      carskie i użycie w stosunku do niego wyrażeń typu "bezwzględnie obowiązujące"
                      jest nie tylko nieprawdą, ale jeszcze w złym guście. Przeciętny katolik nie
                      przestrzega "bezwzględnie" encyklik, bo żeby przestrzegać, trzeba je najpierw
                      znać. Powtarzam - nie przeczytać ale ich się nauczyć i zapamiętać. Powinieneś
                      był sprawdzić ile tego było, to byś takiej głupoty nie napisał.

                      Co do środków antykoncepcyjnych to rusz głową. Porównaj przyrost naturalny i
                      odsetek zarażonych HIV w Polsce i innych krajach. Wnioski "bezwzględne" wysnuj
                      sam.

                      > "> Skoro jest omylny, to dlaczego bezwzględnie mam się komuś podporządkować
                      > kto ni
                      > > e
                      > > jest Bogiem? Gdyby traktować encykliki jako nieomylne, to nie nazywałbym
                      > je
                      > > encyklikami ale ewangeliami a papieża nie ojcem świętym ale Bogiem."
                      > To co tu napisałeś to argumentacja typowa dla chrześcijan nie uznających prymat
                      > u
                      > papieża i pasuje idealnie np. do świadków jehowy.

                      Urzekła mnie twoja RZECZOWA argumentacja. To ty lepiej wiesz co jest typowe dla
                      mnie? Owszem, uznaję papieża jako zwierzchnika mego kościoła, ale kunia i krowy
                      bym mu nie oddał. Nawet gdybym miał.
                      • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 10:18
                        Widzę, że masz poważne problemy ze znajomością dogmatów swojej religii. Nie będę
                        ci ich tu tłumaczył, bo to nie jest do tego odpowiednie miejsce. Treści encyklik
                        są przekładane na inne publikacje, które każdy wierzący czytać powinien tudzież
                        powinny być zawarte w codziennym nauczaniu księży. Możesz sobie zadać trud i
                        porównać treść katechizmu z treściami encyklik mądralo, to wtedy może się czegoś
                        dowiesz
                  • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 09.01.08, 09:57
                    "jeszcze raz skupmy
                    się na tym, że wiara katolicka wcale nie zakłada, że papież jest nieomylny."
                    Skup się więc nad tym i przyjmij do wiadomości, że właśnie to zakłada
                    • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 04:34
                      hrothulf napisał:

                      > "jeszcze raz skupmy
                      > się na tym, że wiara katolicka wcale nie zakłada, że papież jest nieomylny."
                      > Skup się więc nad tym i przyjmij do wiadomości, że właśnie to zakłada

                      Ludzie! Czy ktokolwiek potrafi jeszcze prościej mu to wyjaśnić?

                      "Nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i
                      obyczajów a nie w sprawach codziennych."

                      pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat_o_nieomylno%C5%9Bci_papie%C5%BCa
                      Dogmat o nieomylności papieża - dogmat ogłoszony na Soborze Watykańskim I w
                      konstytucji apostolskiej Pastor aeternus w roku 1870. Dogmat ten odnosi się do
                      tzw. nauczania papieża ex cathedra.
                      pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra
                      • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 10:21
                        Manipulujesz wypowiedziami tak, by usilnie sam sobie przyznać rację. Gdzie
                        napisałem, że papież jest nieomylny w sprawach życia codziennego? Sądziłem, że
                        tu można rozmawiać przyjmując pewne rzeczy za oczywiste, ale widzę, że trzeba
                        tłumaczyć jak pierwszoklasiście. Co do dogmatu sam go zacytowałeś, nie zostal on
                        zniesiony, więc istnieje. Proste
                        • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 10:32
                          Nigdzie nie napisałem, że papież jest nieomylny w życiu codziennym (byłoby to
                          zresztą śmieszne) - dodaję to, bo widzę, że tu trzeba literalnie wszystko słowo
                          po słowie wyjaśniać
              • fiat_lux Re: Oj, latarnik, latarnik 08.01.08, 18:38
                latarnik w koncu odrobiles prace domowa. wygladalbys lepiej gdybys ja odrobil
                najpierw

                a tak poza tym to skad ta nagla milosc do wikipedii?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66712760&a=66712760
                • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 09.01.08, 03:35
                  fiat_lux napisał:

                  > latarnik w koncu odrobiles prace domowa. wygladalbys lepiej gdybys ja odrobil
                  > najpierw
                  >
                  > a tak poza tym to skad ta nagla milosc do wikipedii?
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66712760&a=66712760
                  >

                  Nie przesadzaj z tą pracą domową. Czy kilka prostych czynności <bookmarks +
                  wilipedia + nieomylność papieża + enter> zajmie więcej niż 1 minutę?

                  Dlaczego więc? Lenistwo. Nie chciało mi się sprawdzać, więc napisałem bez
                  sprawdzania oczywiście dodając że nie jestem pewien.

                  Co do wikipedii to nie uważam jej za encyklopedię ale za coś do encyklopedii
                  trochę podobnego. Dlaczego więc używam? Bo jest prosta i wygodna w użyciu. Z
                  lenistwa idę więc na łatwiznę.

                  Jak zapewnie zauważyłeś czasem jak coś mi w wikipedii nie gra, to sprawdzam w
                  bardziej wiarygodnej ale też mocno okrojonej encyklopedii PWN.
                  encyklopedia.pwn.pl/lista.php?od=0
                  Podejrzewam, że są też już w miarę dobre i wygodne encyklopedie na DVD, ale ja
                  jeszcze nie mam - korzystam z książkowych.
                  • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 09.01.08, 10:01
                    www.ultramontes.pl/dogmatyka_5_2_4_1.htm
                  • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 09.01.08, 10:04
                    Nie wolno też sądzić, że treści Encyklik nie wymagają same przez się uległości,
                    skoro w nich Papieże nie sprawują swej najwyższej władzy nauczania. Uczą one
                    bowiem na podstawie zwyczajnego posłannictwa Urzędu Nauczającego, do którego
                    również odnoszą się słowa: " Kto was słucha, mnie słucha" ( Łk 10,16).
                    Najczęściej też to, co Encykliki wykładają i uwydatniają, już skądinąd należy do
                    doktryny katolickiej. Jeśli zatem Najwyżsi Pasterze w wypowiedziach swych
                    orzekają, po uprzednim zbadaniu, o kwestii dotąd swobodnie dyskutowanej, dla
                    wszystkich jest jasne, że z woli i intencji Papieży sprawa ta nie może być odtąd
                    przedmiotem wolnej dyskusji między teologami.

                    —Humani Generis
                    -------------------------
                    to o encyklikach napisał Pius XII (nie zawsze są ex cathedra, ale faktycznie są:
                    bo kwestie poruszone w encyklice nie mogą być przedmiotem wolnej dyskusji)
                    • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 04:23
                      Czy przypadkiem temat cię nie przerasta? Dlaczego więc piszesz takie kuriozum że
                      encykliki nie zawsze są ex catedhra?

                      Przecież takim prostym językiem wyjaśniłem, dałem link do wikipedii a ty nadal
                      swoje. Staraj się trochę myśleć bo w ciebie zupełnie zwątpię. Przecież jak
                      szacuję jakieś 80% czytelników po przeczytaniu mojego postu zrozumiało że ŻADNA
                      encyklika nie była, nie jest i nie będzie ex catedhra. Jeszcze raz (lekko
                      podirytowany) wklejam link:

                      pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra
                      Nie wiem też coś się przyczeił do tych encyklik. Czy wiesz, że te "złe"
                      encykliki to nie tylko domena kościoła katolickiego, ale również np
                      anglikańskiego i prawosławnego.

                      Oczywiście domyślam się że tylko katolickie są takie niedobre, ludzi zniewalają,
                      zmuszają do bezwzględnego posłuszeństwa a prawosławne i anglikańskie są takie
                      dobre, przyjazne ludziom i cacy.

                      Wiesz czym się różnimy Hrothuff? Tym że ja katolik swój honor mam i nie szukam
                      haków na prawosławnych czy anglikanów bo są to takimi samymi chrześcijaninami
                      jak ja. Nie znam jakiegoś tam Aleksieja z dalekiej Moskwy bo to żadna moja
                      familia i nie obchodzi mnie on. Nawet mi do głowy nie przyjdzie by wnikać jakie
                      znaczenie mają encykliki w cerkwi prawosławnej, bo by mi było szkoda na takie do
                      niczego mi nieprzydatne bzdety czasu. Ja mam swoją wiarę swoje encykliki i wiem
                      najlepiej że nikt nigdy w kościele mnie nie zmuszał do zapoznania się z nimi.
                      Jeżeli nawet z jakąś się zapoznałem to tylko z własnej, nieprzymuszonej woli.
                      • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 10:30
                        Różnimy się tym, że ja znam zasady swoje wiary, a ty ich nie znasz. Przypisujesz
                        mi, jakobym szukał haków na katolicyzm, co jest insynuacją, a sugerując, że
                        jestem prawosławny stoczyłeś się na samo dno. Informuję cię zatem:
                        - nie mam nic przeciwko dogmatowi nieomylności papieża
                        - encyklika jest oficjalną wypowiedzią zamykającą zazwyczaj dyskusję na tematy
                        dogmatów religijnych, co jest właśnie funkcją dogmatu o nieomylności papieża,
                        - "złe" encykliki się zdarzają w każdym kościele podobnie, jak błędne założenia
                        etyki się zdarzają. Treść prawa natury jest prze ludzi odkrywana a trud
                        odkrywania prawdy jest trudem i błędy się zdarzają
                        - co do encyklik tkwisz w błędzie i powinieneś po prostu poczytać coś innego,
                        niż wikipedia
                        Poucz się trochę o swojej religii i przestań obrażać bliźnich w wypowiedziach,
                        bo jako "honorowemu katolikowi" wybitnie takie coś ci nie przystoi.
                        • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 16.01.08, 07:24
                          hrothulf napisał:

                          > Różnimy się tym, że ja znam zasady swoje wiary, a ty ich nie znasz. Przypisujes
                          > z
                          > mi, jakobym szukał haków na katolicyzm, co jest insynuacją, a sugerując, że
                          > jestem prawosławny stoczyłeś się na samo dno. Informuję cię zatem:
                          > - nie mam nic przeciwko dogmatowi nieomylności papieża
                          > - encyklika jest oficjalną wypowiedzią zamykającą zazwyczaj dyskusję na tematy
                          > dogmatów religijnych, co jest właśnie funkcją dogmatu o nieomylności papieża,
                          > - "złe" encykliki się zdarzają w każdym kościele podobnie, jak błędne założenia
                          > etyki się zdarzają. Treść prawa natury jest prze ludzi odkrywana a trud
                          > odkrywania prawdy jest trudem i błędy się zdarzają
                          > - co do encyklik tkwisz w błędzie i powinieneś po prostu poczytać coś innego,
                          > niż wikipedia
                          > Poucz się trochę o swojej religii i przestań obrażać bliźnich w wypowiedziach,
                          > bo jako "honorowemu katolikowi" wybitnie takie coś ci nie przystoi.

                          ie obchodzi mnie wcale jakiego jesteś wyznania ale nie pojmuję dlaczego zamiast
                          rozumu i racjonalnych argumentów używasz jakichś górnolotnych frazesów typu
                          "stoczyłeś się na samo dno"

                          Fakty są inne. To ty staczasz się na dno próbując zdyskredytować katolickie
                          wyznanie kłamliwie interpretując dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary
                          i obyczajowości. Logicznie wykazałem że encykliki papieskie a dogmat o
                          nieomylności papieża to są zupełnie różne nie związane ze sobą sprawy. Ty zaś
                          nieudolnie chcesz wprowadzić czytelników w błąd kłamliwie sugerując powiązania.

                          Nie sugeruj mi co mam czytać, bo jak się domyślam to nie ja muszę kręcić i
                          próbować zagmatwać rzeczy proste do zrozumienia i logiczne. Dam ci okazję
                          wykazania się - zgłoś do wikipedii rzekome nieścisłości i popraw hasło. To
                          bardzo proste do wykonania i chyba nie muszę ciebie uczyć jak to się robi.

                          Nie wiem też dlaczego nazywasz mnie honorowym katolikiem i jednocześnie
                          zarzucasz mi że nie znam podstawowych zasad tej wiary. Zacznij wreszcie myśleć
                          i na coś się zdecyduj. A może w ten sposób chciałeś zasugerować, że honorowi
                          katolicy nie znają zasad swojej wiary? Ja w każdym bądź razie nie wstydzę się że
                          jestem katolikiem, swój honor też mam, ale uważam się za zwykłego katolika.

                          P.S. Nie będę wklejał po raz trzeci tych samych linków do wikipedii, bo jestem
                          prawie pewien że wszyscy już oprócz ciebie zrozumieli.
                          • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 17.01.08, 15:53
                            Llatarnik, czy ty sie dobrze czujesz? To ty obrażasz mój kościół uznając się za
                            jego samozwańczego obrońcę, choć nie masz o nim ZIELONEGO pojęcia, a cała twoja
                            "wiedza" sprowadza się do wikipedii. Okazujesz się zwyczajnie prymitywnym
                            człowiekiem, z którym nie warto rozmawiać, więc od tej chwili przestaję. Nie mam
                            zwyczaju zniżać się do twojego poziomu insynuacji i podejrzeń o "herezję"
                            • hrothulf na pożegnanie 17.01.08, 16:52
                              masz to chłopcze treść V przykazania kościelnego. Z wyjaśnieniem. I co?

                              V. Troszczyć się o potrzeby Kościoła.

                              Wyjaśnienie zasadności tego przykazania znajdujemy w Kodeksie Prawa Kanonicznego
                              (kan. 222). Nakazuje on wiernym dbać o zabezpieczenie kultu w ich wspólnocie,
                              np. parafialnej (Msza Święta, sakramenty, pozamszalny kult eucharystyczny, np.
                              czterdziestogodzinne nabożeństwo, uroczystości odpustowe), prowadzenie
                              działalności charytatywnej, wychowawczej, misyjnej oraz godziwego utrzymania
                              duszpasterzy.

                              Mniej internetu więcej refleksji nad prawdami wiary życzę. Choć szanse dla
                              ciebie są niewielkie. Nie ma specjalnej nadziei dla kogoś, kto poważne
                              traktowanie dogmatu religijnego traktuje jak obrażanie religii. Ale będę się za
                              ciebie modlił. Bóg jest miłosierny także dla ciebie.
                      • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 10.01.08, 13:30
                        To jest cytat z podanego przeze mnie wyżej linku:
                        "Szczególniejszym przywilejem, którego Bóg udziela Papieżom, jest
                        nieomylność w rzeczach wiary i moralności, kiedy przemawiają jako
                        nauczyciele całego Kościoła. Przedmiot tej nieomylności podaliśmy
                        wyżej, kiedy była mowa o nieomylności Kościoła; stanowią go prawdy
                        objawione i inne z nimi w związku będące, jako to: fakty
                        dogmatyczne, karność kościelna, zatwierdzenie zakonów, kanonizacja
                        Świętych itd."
                        Skoro w wikipedii jest napisane, że z dogmatu o nieomylności
                        skorzystano tylko raz wynikałoby z tego, że w Kościele nie ma
                        Świętych(patrz cytat). Otóż błąd w wikipedii polega na tym, że tylko
                        raz z dogmatu nieomylności skorzystano w kwestii dogmatu wiary, nie
                        zaś raz w ogóle.
                        Podobnie jest z kwestią antykoncepcji: była to wypowiedź papieża
                        uznająca za grzeszne stosowanie większości jej form, więc odpowiada
                        dogmatowi nieomylności (patrz wyżej). Grzeszna sama w sobie i twoje
                        gadanie o HIV niewiele ma tu do rzeczy (etyka chrześcijańska nie
                        jest etyką użytecznościową). Co do konia i krowy, których papieżowi
                        byś nie dał to cię teraz zmartwię: otóż gdyby mu były potrzebne, a
                        ty byś ich nie dał, złamałbyś przykazanie kościelne.
                        • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 16.01.08, 07:38
                          hrothulf napisał:

                          > To jest cytat z podanego przeze mnie wyżej linku:
                          > "Szczególniejszym przywilejem, którego Bóg udziela Papieżom, jest
                          > nieomylność w rzeczach wiary i moralności, kiedy przemawiają jako
                          > nauczyciele całego Kościoła. Przedmiot tej nieomylności podaliśmy
                          > wyżej, kiedy była mowa o nieomylności Kościoła; stanowią go prawdy
                          > objawione i inne z nimi w związku będące, jako to: fakty
                          > dogmatyczne, karność kościelna, zatwierdzenie zakonów, kanonizacja
                          > Świętych itd."
                          > Skoro w wikipedii jest napisane, że z dogmatu o nieomylności
                          > skorzystano tylko raz wynikałoby z tego, że w Kościele nie ma
                          > Świętych(patrz cytat). Otóż błąd w wikipedii polega na tym, że tylko
                          > raz z dogmatu nieomylności skorzystano w kwestii dogmatu wiary, nie
                          > zaś raz w ogóle.
                          > Podobnie jest z kwestią antykoncepcji: była to wypowiedź papieża
                          > uznająca za grzeszne stosowanie większości jej form, więc odpowiada
                          > dogmatowi nieomylności (patrz wyżej). Grzeszna sama w sobie i twoje
                          > gadanie o HIV niewiele ma tu do rzeczy (etyka chrześcijańska nie
                          > jest etyką użytecznościową). Co do konia i krowy, których papieżowi
                          > byś nie dał to cię teraz zmartwię: otóż gdyby mu były potrzebne, a
                          > ty byś ich nie dał, złamałbyś przykazanie kościelne.

                          Zmieniłem zdanie. Nie próbuj jednak zgłaszać zmian w wikipedii. Lepiej tak długo
                          czytaj wyjaśnienie wyrażenia ex cathedra aż zrozumiesz jego znaczenie.

                          Co do etyki chrześcijańskiej to nie rozumiem dlaczego nie jest użytecznościowa i
                          co to dokładnie znaczy. Czy to że są jakieś lepsze?

                          Co do sugestii, że papież ma prawo żądać ode mnie jakiejkolwiek mojej własności,
                          to się bardzo grubo mylisz albo ci się epoki pomyliły. To właśnie kościół przez
                          wieki stał na straży "świętego" prawa własności - jednej z podstaw współczesnego
                          dobrobytu.
                          • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 17.01.08, 15:50
                            "Co do sugestii, że papież ma prawo żądać ode mnie jakiejkolwiek mojej własności,
                            to się bardzo grubo mylisz albo ci się epoki pomyliły. To właśnie kościół przez
                            wieki stał na straży "świętego" prawa własności - jednej z podstaw współczesnego
                            dobrobytu."
                            radzę przeczytać przykazania kościelne, ponieważ znów się zaczynasz wygłupiać.
                            Gratuluję "znajomości" przykazań
                            "etyka użytecznościowa= utylitarna= to jest dobre, co owocuje dobrymi skutkami".
                            etyka chrześcijańska nie jest etyką utylitarna i twój argument z hiv jest
                            trafiony kulą w płot
                            "Co do etyki chrześcijańskiej to nie rozumiem dlaczego nie jest użytecznościowa
                            > i
                            > co to dokładnie znaczy. Czy to że są jakieś lepsze?"
                            Cały llatarnik. Poszukiwanie antychrześcijańskiego spisku ponad wszystko (błąd,
                            nie spiskuję przeciw nikomu). Poczytaj o etyce aż zrozumiesz o co chodzi
                            • kajmir Re: Oj, latarnik, latarnik 21.01.08, 01:57
                              hrothulf napisał:

                              > "Co do sugestii, że papież ma prawo żądać ode mnie jakiejkolwiek mojej własnośc
                              > i,
                              > to się bardzo grubo mylisz albo ci się epoki pomyliły. To właśnie kościół przez
                              > wieki stał na straży "świętego" prawa własności - jednej z podstaw współczesneg
                              > o
                              > dobrobytu."

                              Jak pisał Klemens Aleksandryjski komentujący wypowiedź pewnego
                              człowieka/boga/człowieko-bóga urodzonego około 1 roku naszej ery: "Człowiek musi
                              rozstać się z majątkiem, który naraża go na szkodę, nie z tym, który obrócić
                              może na swą korzyść poprzez właściwe jego użycie, korzyść zaś bierze się z
                              majątku, którym zarządza sie w sposób mądry, umiarkowany, pobożny [..] rzeczy
                              światowe niekoniecznie są źródłem szkody".
                              Jednak wspominany Jezus miał powiedzieć "Jeśli chcesz być doskonały, idź,
                              sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem
                              przyjdź i chodź za Mną!" (Mt 19, 21).



                              • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 21.01.08, 03:25
                                kajmir napisał:

                                > hrothulf napisał:
                                >
                                > > "Co do sugestii, że papież ma prawo żądać ode mnie jakiejkolwiek mojej wł
                                > asnośc
                                > > i,
                                > > to się bardzo grubo mylisz albo ci się epoki pomyliły. To właśnie kościół
                                > przez
                                > > wieki stał na straży "świętego" prawa własności - jednej z podstaw współc
                                > zesneg
                                > > o
                                > > dobrobytu."
                                >
                                > Jak pisał Klemens Aleksandryjski komentujący wypowiedź pewnego
                                > człowieka/boga/człowieko-bóga urodzonego około 1 roku naszej ery: "Człowiek mus
                                > i
                                > rozstać się z majątkiem, który naraża go na szkodę, nie z tym, który obrócić
                                > może na swą korzyść poprzez właściwe jego użycie, korzyść zaś bierze się z
                                > majątku, którym zarządza sie w sposób mądry, umiarkowany, pobożny [..] rzeczy
                                > światowe niekoniecznie są źródłem szkody".
                                > Jednak wspominany Jezus miał powiedzieć "Jeśli chcesz być doskonały, idź,
                                > sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem
                                > przyjdź i chodź za Mną!" (Mt 19, 21).
                                >
                                >
                                >

                                Chrystus namawiał swych uczniów i wszystkich wiernych by za jego przykładem
                                wyzbyli się majątków i żyli w ubóstwie. Wiele jest zakonów, nie tylko
                                katolickich gdzie zasada nieposiadania żadnych dóbr doczesnych jest do dziś
                                bezwzględnie przestrzegana.

                                Kościół katolicki od wieków też uważa, że prawo jednostki do własności jest
                                prawem naturalnym a więc pochodzi od Stworzyciela. Już Tomasz z Akwinu w swojej
                                Sumie Teologicznej wychwalał własność prywatną, podobnie jak Papież Leon XIII w
                                encyklice Libertas, uważając jednocześnie własność kolektywną za sprzeciwiającą
                                się prawu naturalnemu.

                                Tak więc kościół jest przeciwnikiem gwałcenia świętego prawa własność ale
                                pochwala DOBROWOLNE wyzbycie się majątku i życie w ubóstwie.
                                • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 21.01.08, 08:13
                                  Wypowiedź nie na temat. masz obowiązek jako wierny zapewnić godne utrzymanie
                                  duchownym. Nikt w V przykazaniu nie każe ci oddawać twojej własności, tylko się
                                  nią podzielić jeśli papież byłby w koniecznej potrzebie
                                  • llatarnik Re: Oj, latarnik, latarnik 22.01.08, 02:19
                                    hrothulf napisał:

                                    > Wypowiedź nie na temat. masz obowiązek jako wierny zapewnić godne utrzymanie
                                    > duchownym. Nikt w V przykazaniu nie każe ci oddawać twojej własności, tylko się
                                    > nią podzielić jeśli papież byłby w koniecznej potrzebie

                                    Ciekawi mnie ile jeszcze razy będę musiał powtórzyć temu prostakowi co się
                                    wstydzi swego wyznania czy światopoglądu i ma problemy ze zrozumieniem tego co
                                    czyta, by przestał mnie katolika KŁAMLIWIE pouczać w sprawach mojej wiary.
                                    Wyjątkowo bezczelny i uparty cham...
                                    • hrothulf Re: Oj, latarnik, latarnik 22.01.08, 08:04
                                      Ile razy mam ci powtarzać: jeśli wyznajesz jakąś religię, znaj jej
                                      zasady
                          • hrothulf Przeczytaj ten artykuł 17.01.08, 21:43
                            tu jest o relacji encykliki i dogmatu. Dość prosto napisane, więc jest szansa,
                            że zrozumiesz. I co, raz tylko skorzystano z dogmatu o nieomylności papieża? A
                            może teolog, który napisał ten tekst twoim zdaniem bredzi?
                            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/jp2-zycie.html
                            • hrothulf Fragment tekstu dla wszystkich postronnych 17.01.08, 21:46
                              którzy przypadkiem tu trafili.
                              Obu tym zdaniom towarzyszą formuły: Mocą władzy, której Chrystus udzielił
                              Piotrowi i "jego Następcom, w komunii z Biskupami”; oraz: „Doktryna ta, oparta
                              na prawie naturalnym i prawie Bożym spisanym jest przekazana przez Tradycję
                              Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne. Oznaczają one, iż
                              Ojciec Święty oficjalnie potwierdza i ogłasza, że wykluczenie aborcji jako
                              zabójstwa niewinnej istoty ludzkiej jest DOGMATEM."
                              A według wikipedii podobno tylko raz w historii skorzystano z tego
                              uprawnienia...To co to jest to powyżej?
                              • hrothulf I dalej ku rozpaczy mojego adwersarza 17.01.08, 21:59
                                "Formuły owe nawiązują bowiem do uprawnień papieża stwierdzonych przez dogmat o
                                nieomylności papieskiej. Zakres takiej nieomylności nie jest zwykle należycie
                                rozumiany. Dekret Soboru Watykańskiego I w tej sprawie stwierdza: Biskup
                                Rzymski, gdy mówi ex cathedra — tzn. gdy sprawuje urząd pasterza i nauczyciela
                                wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa obowiązującą cały
                                Kościół naukę w sprawach wiary i moralności — dzięki opiece Bożej przyrzeczonej
                                mu w osobie św. Piotra posiada tę nieomylność, jaką boski Zbawiciel chciał
                                wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Ponadto:
                                Następcom św. Piotra Duch Święty został obiecany nie w tym celu, by na podstawie
                                jego objawienia podawali nową naukę, lecz aby przy jego pomocy święcie zachowali
                                i wiernie wyjaśniali otrzymane przez apostołów Objawienia, czyli depozyt wiary.

                                Mimo że zakres nieomylności jest określony w gruncie rzeczy dość wąsko,
                                wszystkie warunki zostały tu spełnione. W encyklice papież zwrócił się do
                                wszystkich wiernych jako pasterz i nauczyciel; precyzując zakaz zabójstwa
                                niewinnej istoty ludzkiej i w szczególności aborcji, uroczyście powołał się na
                                uprawnienia św. Piotra i jego następców; doktryna ogłoszona jest zakorzeniona w
                                Tradycji Kościoła i papież naucza jej w łączności z biskupami. Nie jest to więc
                                bynajmniej zasada nowa."
                                -----------------
                                Oto więc jest przykład encykliki głoszonej ex cathedra. Myślę, że każdy rozumie,
                                co jest napisane powyżej. Do nauki kolego llatarnik, bo pomyślę, że tylko
                                udajesz katolika
                                • hrothulf Re: I dalej ku rozpaczy mojego adwersarza 17.01.08, 22:01
                                  To głęboka prawda, że zakres nieomylności nie jest należycie rozumiany
                                  zwłaszcza, gdy się nadmiernie ufa wikipedii
                                  • llatarnik Nie ilość ale jakość.... 19.01.08, 05:24
                                    Świat roi się od dogmatów. Matematyka jest oparta na dogmatach zwanych
                                    aksjomatami a na matematyce wszystkie nauki przyrodnicze. Wiele jest też
                                    dogmatów w wierze katolickiej ale tylko jeden dogmat wiary był ustanowiony na
                                    podstawie innego dogmatu o nieomylności papieża.

                                    Opinia teologa przeciw hasłu wikipedii... Nie jestem teologiem i dlatego zamiast
                                    udawać mędrca jeszcze raz powtórzę, że jedynym sensownym wyjściem nie jest
                                    pisanie wielu postów i szumne zachwyty nad czort wie czym, ale zmiana hasła w
                                    wikipedii. To takie proste! Tu możesz podyskutować i zmienić hasło lub jak nie
                                    czujesz się na siłach, to wyślij link z hasłem z wikipedii do autora artykułu.

                                    tiny.pl/p672
                                    Osobiście uważam że ogłosić coś ex cathedra należy również pojmować dosłownie -
                                    a więc z katedry a ten warunek w przypadku encykliki nie został spełniony.

                                    Tak więc zamiast piać z zachwytu nad nie wiem nad czym zrób coś wreszcie
                                    konkertnego, bo codziennie wiele haseł wikiedii jest poprawianych.

                                    Nawet jakby ci się to udało (w co szczerze wątpię), to nie zmieni to faktów:

                                    Encykliki a dogmat o nieomylności papieża to dwie zupełnie inne sprawy. Albo
                                    masz jakieś problemy ze zrozumieniem tego co czytasz albo świadomie kierując się
                                    złą wolą chcesz wprowadzić innych w błąd.

                                    1/. Jeżeli są encykliki głoszone ex cathedra, to jak odróżnić które są a które
                                    nie? To są te lepsze i te gorsze? Czy encykliki przed 1870 również były głoszone
                                    ex cathedra? A czy po 1870 wszystkie encykliki są głoszone ex cathedra?

                                    2. Mylisz dwa pojęcia: nieomylne i nie poddawane w wątpliwość. Encykliki nie są
                                    poddawane w wątpliwość ale tylko GŁUPIEC wysnuje pochopny wniosek że więc są
                                    również nieomylne. Przecież środnio inteligentny brzdąc wie że np w wojsku
                                    rozkazy nie podlegają dyskusji ale nawet najgłupszy żołnierz wie, że to wcale
                                    nie znaczy że dowódca jest nieomylny.

                                    3. Encyklika głoszona ex cathedra? Kosmiczne bzdury człowieku wypisujesz! Nawet
                                    autor artykułu sugerował coś mętnie o dwóch malutkich fragmencikach a ty
                                    pomyślałeś o całej encyklice? Zabawne. To może cała encyklika jest dogmatem?
                                    Dogmatem kilkudziesięciostronicowym? Czy ty napewno ruzumiesz znaczenie pojęcia
                                    "dogmat"? Wątpię...

                                    4. Dotychczas był ogłoszony jeden dogmat a kilkaset encyklik! Tak więc jakbyś
                                    "znalazł" jeszcze i 5 dogmatów, to nie wmówisz nikomu, że dogmat nieomylności
                                    papieża odnosi się do kilkuset encyklik.

                                    5. Zdecydowana większość encyklik była tylko firmowana przez papieży a pisana
                                    przez innych, często ludzi świeckich. To może świat nasz się roi od ludzi
                                    nieomylnych?

                                    I tym optymistycznym akcentem....
                                    • llatarnik i jeszcze jedno... 19.01.08, 05:34
                                      Na nic twoje dążenia do zdemonizowania wiary katolickiej i zrobienia z niej
                                      sekty, twoje ciągłe kłamliwe sugestie że jakoby kościół żądał od wiernych
                                      bezwarunkowego ślepego posłuszeństwa. Przynajmniej dopóki ja tu piszę.

                                      Wiara katolicka to nie jest jakaś sekta, gdzie żąda się od wiernych
                                      bezwarunkowego podporządkowania się ale jej fundamentem są miłość i przebaczanie
                                      i świadomości że człowiek ma grzeszną naturę.
                                      • hrothulf Podsumujmy 19.01.08, 12:17
                                        To są ordynarne insynuacje w sam raz na poziomie "katolika" który uważa, ze gdy
                                        raz w roku zaśpiewa "Bóg się rodzi" i raz w roku "Alleluja" to wystarczy. Raz a
                                        dobrze stuknij się w czoło albo zacznij leczyć manię prześladowczą. O wiedzy nie
                                        wspomnę.
                                        Podsumuję:
                                        - to ty twierdziłeś, że dogmat nieomylności papieża został zniesiony: w
                                        rzeczywistości niedawno został wprowadzony,
                                        - to ty twierdziłeś, że z tego dogmatu się nie korzysta: ja bazując na linkach
                                        katolickich i wypowiedziach katolickich naukowców wykazałem, że sie z niego jak
                                        najbardziej korzysta przytaczając przynajmniej jeden KONKRETNY przykład
                                        encykliki, w której papież użył formuły, której używa się wtedy, gdy się coś
                                        głosi ex cathedra
                                        - w zamian dalej brniesz w swoje kłamstwa i co gorsza jak zwyczajny prostak
                                        sugerujesz mi chęć demonizowania katolicyzmu, choć w żadnym miejscu nigdzie
                                        śladu takiej sugestii nie zostawiam, wręcz przeciwnie, piszę, że nie mam nic
                                        przeciwko wobec tego, gdy papież korzysta ze swoich uprawnień wynikających ze
                                        wspomnianego dogmatu
                                        - kościół nie żąda bezwarunkowego posłuszeństwa, ale nie jest tez wolnym klubem
                                        dyskusyjnym: ma on swoją kazuistykę i jej przestrzeganie jest obowiązkiem
                                        każdego katolika (mam nadzieję, że rozumiesz słowo "kazuistyka")
                                        Widzę, że nawet gdyby papież sam się tu wpisał i potwierdził moje słowa ty nie
                                        wierzyłbyś. Niestety, zmartwię cię, wolę ufać słowom osób, które znam i cenię,
                                        niż anonimowemu autorowi hasła w wikipedii, któremu pomyliło się jednorazowe
                                        skorzystanie z dogmatu w sprawie faktu historycznego z korzystaniem z tego
                                        dogmatu w ogólności. No, ale za wszelką cenę chcesz wybrnąć z kłopotliwej dla
                                        ciebie sytuacji marginalizując ten dogmat i przypisując mi stygmat osoby
                                        próbującej demonizować kościół.
                                    • hrothulf Re: Nie ilość ale jakość.... 19.01.08, 12:28
                                      Widzę, że jednak idziesz na ilość. Prostowanie twoich "rewelacji" zajęłoby mi
                                      zbyt długo czasu, który mogę spędzić przyjemniej, niż dyskutowanie z
                                      człowiekiem, który traktowanie poważnie swojej wiary określa jako "szumne
                                      zachwyty nad czort wie czym". Gdybyś uważnie przeczytał tamten artykuł i go
                                      zrozumiał to jest tam jednoznacznie wskazana formuła, której używa się przy
                                      głoszeniu "ex cathedra" oraz dokładnie wyjaśniono tam sens tej formuły. Widzę,
                                      że jesteś uparty jak osioł i, niestety, obawiam się, że ten upór wynika z
                                      pewnych przykrych konotacji. Ale nie martw się, wszak "błogosławieni ubodzy
                                      duchem", a ja ci w duchu miłosierdzia twoje insynuacje pod moim adresem
                                      wybaczam. Zwłaszcza, że twoją opinię o mnie mam (domyśl się gdzie). Proponuję,
                                      byśmy już nie rozmawiali ze sobą więcej na żadne tematy w żadnym miejscu,
                                      ponieważ żadnego sensu w tym nie widzę. Masz bowiem wyjątkowy talent do
                                      obrażania swoich rozmówców, a twój talent do wmawiania w innych, że powiedzieli
                                      to, czego nie powiedzieli powinieneś wykorzystać. Może zgłoś się do tvn? Tam
                                      lubią takich, jak ty
                                      • hrothulf Jan Paweł II wypowiedział się ex cathedra 19.01.08, 13:15
                                        o aborcji i eutanazji, co w tym wywiadzie jest jednoznacznie potwierdzone i
                                        wyjaśniono tu, dlaczego była to wypowiedź ex cathedra. Treść tej wypowiedzi są w
                                        przytaczanej przeze mnie wyżej encyklice i linku
                                        www.liturgia.dominikanie.pl/dokument.php?id=64
                                        • llatarnik Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 20.01.08, 06:57
                                          Sam widzisz, że nie potrafisz dyskutować, bo choćby ten post:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=74077478&a=74595985
                                          to niewybredny atak na mnie i jakieś insynuacje a tylko znikomy ułamek twej
                                          wypowiedzi jest związany z tematem dyskusji. Takich postów jest wiele. Doprawdy
                                          żałosne. Tak naprawdę to 60% twoich wypowiedzi to niewybredne uwagi na mój temat.

                                          Jakim prawem ty oceniasz czy jestem dobrym czy złym katolikiem!!!???? Kim ty
                                          kurde jesteś? Czy jesteś moim proboszczem? Czy w ogóle jesteś katolikiem? Bo jak
                                          nie jesteś katolikiem to byłoby to wyjątkowe chamstwo gdyby ktoś innego wyznania
                                          czy ateista śmiał się mieszać się do spraw mojej prywatnej katolickiej
                                          religijności i próbował mnie rozliczyć z mojego katolicyzmu.

                                          Sugerowanie mi jakiejś manii prześladowczej tylko mnie rozbawiło. Tak jest gdy
                                          komuś z braku argumentów puszczają nerwy i zawory i wychodzi jego prawdziwa natura.

                                          Teraz do rzeczy. Oto kuriozalny fragment twojej wypowiedzi:

                                          "to o encyklikach napisał Pius XII (nie zawsze są ex cathedra, ale faktycznie są:
                                          bo kwestie poruszone w encyklice nie mogą być przedmiotem wolnej dyskusji)"

                                          Tu się już kompletnie ośmieszyłeś. Gdybyś był człowiekiem inteligentnym, to albo
                                          byś spokojnie poczekał aż wątek spadnie albo to sprostował. W tym momencie
                                          większość bardziej inteligentnych czytelników poznało się na tobie.

                                          To jak jest z tymi encyklikami? Nie zawsze są ex cathedra, ale faktycznie są???

                                          Moim zadaniem w dyskusji było uświadomić wszystkim, że dogmat o nieomylności
                                          papieża dotyczy tylko spraw wiary i obyczajowości a nie w sprawach codziennych.
                                          Papież jest nieomylny wtedy i tylko wtedy, gdy ogłosi to ex cathedra a to jak
                                          podaje wikipedia zdarzyło się tylko raz w historii. Niektórzy to kwestionują i
                                          uważają że i Jan Paweł II skorzystał z dogmatu o nieomylności. Tak więc czy raz
                                          czy jakbyśmy nawet dla świętego spokoju założyli dwa razy w historii to jest
                                          niewyobrażalnie mało.

                                          Kłamstwem są wszelkie sugestie, że jakoby jakaś encyklika była ogłoszona ex
                                          cathedra. To byłaby kosmiczna bzdura, ponieważ sporne są tylko 2 króciótkie
                                          fragmenty encykliki. Kłamstwem jest też, że jakoby kościół wymagał od wiernych
                                          bezwzględnego posłuszeństwa czy też znajomości treści kilkuset encyklik.
                                          Poważnym błędem w rozumowaniu było wyciągnięcie wniosku, że jeżeli encyklika nie
                                          podlega dyskusji to ma związek z nieomylnością. Jeszcze raz powtórzę - rozkazy w
                                          wojsku też nie podlegają dyskusji a wcale to nie oznacza że dowódcy są nieomylni.
                                          • hrothulf Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 20.01.08, 11:53
                                            1. twierdziłeś, że dogmat nieomylności jest zniesiony. Wykazałem, że nie jest
                                            2. twierdziłeś, ze encykliki nie mają nic wspólnego z dogmatem nieomylności
                                            papieża, ja wskazałem trzy opinie profesorów teologii wykazujące jednoznacznie,
                                            że ma
                                            3. twierdziłeś na podstawie wikipedii, że tylko raz skorzystano z dogmatu
                                            nieomylności papieża, ja wskazałem, że jest to nieprawda i w dodatku wskazałem,
                                            że papież wykorzystał encyklikę do głoszenia treści ex cathedra wykorzystując w
                                            niej stosowną formułę. Podobna formuła jest w encyklice Pawła VI dotyczącej
                                            antykoncepcji (czyli kolejny przykład)
                                            4. twierdziłeś jakobym twierdził, że dogmat dotyczy spraw codziennych. Nic
                                            takiego nie twierdziłem, więc nie łżyj
                                            5. cytowane przez ciebie przypisane mi "kuriozum" jest twierdzeniem papieża
                                            Piusa XII (gratuluję szacunku dla Ojca Świętego)
                                            6. Co do twojego twierdzenia jakoby żadna encyklika nie miała związku z
                                            głoszeniem prawd ex cathedra to zamiast ciebie wolę słuchać profesora PAT
                                            (przytoczonego przeze mnie) tudzież opinii o związku wspomnianych przeze mnie
                                            encyklik z formułą ex cathedra napisanej swego czasu przez obecnego papieża
                                            Benedykta, kiedy był jeszcze kardynałem i jednym z najbardziej na świecie
                                            cenionych teologów, niż ciebie i wikipedii (najwyraźniej jesteś zwolennikiem
                                            dogmatu nieomylności wikipedii, choć powinieneś uznawać inny dogmat)
                                            7. to, że encyklik jest kilkaset nie zwalnia nikogo z obowiązku przestrzegania
                                            ustalonych w nich zasad. Ustaw w każdym państwie jest co najmniej kilka tysięcy,
                                            ale przestrzegać mimo to je należy
                                            8. co do pomyłek papieży: w jednym z moich postów napisane jest wprost przeze
                                            mnie, że choć prawo naturalne jest nam dane i jest trwałe i niezmienne, to
                                            jednak trud poznania jego treści jest trudem, w którym błędy i pomyłki są
                                            nieuchronne
                                            9. z tej też przyczyny papież może skorzystać z dogmatu nieomylności tylko w
                                            ściśle określonych przypadkach i w sprawach nie podlegających wątpliwości. Może
                                            wykorzystać do tego encyklikę (i co wskazałem, wykorzystywano) pod warunkiem, że
                                            użyje formuły, którą przytoczyłem, by jednoznaczne dla każdego (ale nie
                                            llatarnika) było, że przemawia ex cathedra. I twoje widzimisię tego nie zmieni
                                            10. To ty insynuujesz mi chęć demonizowania kościoła, chęć ośmieszania papieża.
                                            Twoje posty to wyłącznie insynuacje, wklejany w kółko ten sam link i
                                            samozwańcza "obrona wiary" (chciałoby się powiedzieć, strzeżmy się przed takimi
                                            obrońcami wiary). To się nazywa frustracja, kolego
                                            11. A, i jeszcze jedno: w świetle V przykazania kościelnego twoje groźby, że
                                            papieżowi nic nie oddałbyś twojego tylko cię pogrążają, ponieważ odmawiasz w ten
                                            sposób stosowania się do nakazu, który z niego wynika
                                            12. Co było twoim zadaniem to sam nie wiesz. Poza obrażaniem mnie i wysiłkami by
                                            wyplatać się z kłopotliwej dla ciebie sytuacji kompletnie nic, ponieważ faktu,
                                            że dogmat nieomylności papieża dotyczy spraw wiary i moralności nikt tu nie
                                            podważa. Podważany jest natomiast dogmat nieomylności wikipedii, która
                                            najwyraźniej ważniejsza jest dla ciebie, niż opinie kapłanów wypowiadane na
                                            oficjalnych katolickich portalach. Gratuluję doboru przewodnika duchowego.
                                            Byłbyś trochę bardziej wiarygodny, gdybyś znalazł bardziej oficjalną KOŚCIELNĄ
                                            opinię na temat jednorazowego przypadku skorzystania z tego dogmatu. I to by
                                            było na tyle
                                            • llatarnik Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 21.01.08, 05:09
                                              hrothulf napisał:

                                              > 1. twierdziłeś, że dogmat nieomylności jest zniesiony. Wykazałem, że nie jest

                                              Bardzo ciekawe to "twierdzenie" zaczynające się słowami - nie jestem tego 100%
                                              pewien, ale słyszałem....

                                              Jeżeli nie rozumiesz słów "twierdzenie" czy "twierdzić" to zanim ich nie
                                              pojmiesz, nie prowadź z nikim żadnych dyskuji!

                                              Jeżeli zaś rozumiesz znaczenie tych słów, a bodajże po raz trzeci powtarzasz
                                              swoje kłamstwo, że TWIERDZIŁEM, to czyżbyś jak Goebbels uważał, że kłamstwo
                                              powtarzane tysiąc razy staje się prawdą?


                                              > 2. twierdziłeś, ze encykliki nie mają nic wspólnego z dogmatem nieomylności
                                              > papieża, ja wskazałem trzy opinie profesorów teologii wykazujące jednoznacznie,
                                              > że ma

                                              Nadal uważam, że encyklika i dogmat to zupełnie różne pojęcia a ty zaś używałeś
                                              je zamiennie, choćby w tej wypowiedzi:

                                              "Nie pisz, że nie ma dogmatu nieomylności papieża, skoro sam piszesz, że ten
                                              dogmat istnieje. Nie są to żadne bajeczki. Encykliki są oficjalnymi dokumentami
                                              papieskimi na temat wiary i obyczajów i są wskazaniami dla wiernych bezwzględnie
                                              obowiązującymi jako (tak można powiedzieć) interpretacja praw bożych...itd)"

                                              Tak, jakbyś nie potrafił ich odróżnić. Na twój prywatny użytek podpowiem ci -
                                              dogmat to coś bardzo zwięzłego i krótkiego a encyklika jest dużo dłoższa. W
                                              encyklice może zmieścić się wiele dogmatów, zaś w dogmacie nie zmieści się nawet
                                              pół encykliki.


                                              > 3. twierdziłeś na podstawie wikipedii, że tylko raz skorzystano z dogmatu
                                              > nieomylności papieża, ja wskazałem, że jest to nieprawda i w dodatku wskazałem,
                                              > że papież wykorzystał encyklikę do głoszenia treści ex cathedra wykorzystując w
                                              > niej stosowną formułę. Podobna formuła jest w encyklice Pawła VI dotyczącej
                                              > antykoncepcji (czyli kolejny przykład)

                                              Skoro tak twierdzisz, to co KONKRETNIE zrobiłeś, by poprawić błędne twoim
                                              zdaniem hasło w wikipedii??? A może wolisz powtarzać dziesiątki razy swoją
                                              mantrę i nic w tej kwestii nie robić?

                                              > 4. twierdziłeś jakobym twierdził, że dogmat dotyczy spraw codziennych. Nic
                                              > takiego nie twierdziłem, więc nie łżyj

                                              Jaki dogmat??? Gdzie tak twierdziłem? Co ty pier...? Zacytuj i podlinkuj, KŁAMCO!

                                              > 5. cytowane przez ciebie przypisane mi "kuriozum" jest twierdzeniem papieża
                                              > Piusa XII (gratuluję szacunku dla Ojca Świętego)

                                              Czyżby chodziło ci o to?

                                              Papież Pius XXII utrzymymał że papieskie encykliki, nawet gdy nie są ex
                                              cathedra, tym niemniej mogą być dostatecznie autorytatywne, by zakończyć
                                              teologiczną dyskusję na konkretne pytanie.
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Encyklika
                                              Teraz dla porównania twoja wypowiedź:

                                              "to o encyklikach napisał Pius XII (nie zawsze są ex cathedra, ale faktycznie są:
                                              bo kwestie poruszone w encyklice nie mogą być przedmiotem wolnej dyskusji)"


                                              Czyżbyś śmiał twierdzić, że Pius XII powiedział taki DEBILIZM że "nie zawsze są
                                              ex cathedra, ale faktycznie są" ?????????

                                              O nie! To ty napisałeś ten debilizm a nie papież. JAK WIĘC ŚMIESZ TAK OCZERNIAĆ
                                              PAPIEŻA I PRÓBOWAĆ OŚMIESZYĆ KATOLIKÓW RANIĄC ICH RELIGIJNE UCZUCIA!!! Tylko
                                              pewne względy sprawiają że cie teraz nie dobiję, nie zmieszam z błotem i nie
                                              zniszczę, ale potraktuj to jako poważne OSTRZEŻENIE. Takich postaw nie będę
                                              tolerował!

                                              c.d.n.
                                              • llatarnik Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 21.01.08, 05:23
                                                > 6. Co do twojego twierdzenia jakoby żadna encyklika nie miała związku z
                                                > głoszeniem prawd ex cathedra to zamiast ciebie wolę słuchać profesora PAT
                                                > (przytoczonego przeze mnie) tudzież opinii o związku wspomnianych przeze mnie
                                                > encyklik z formułą ex cathedra napisanej swego czasu przez obecnego papieża
                                                > Benedykta, kiedy był jeszcze kardynałem i jednym z najbardziej na świecie
                                                > cenionych teologów, niż ciebie i wikipedii (najwyraźniej jesteś zwolennikiem
                                                > dogmatu nieomylności wikipedii, choć powinieneś uznawać inny dogmat)

                                                Po raz kolejny powtarzam - nie należy mylić zupełnie różnych pojęć - encyklika i
                                                dogmat. Uważam też że normalny człowiek najoierw prostuje błędne hasło w
                                                wikipedii a dopiero później używa tego jako argumentu w dyskusji. Poza tym dla
                                                mnie to jest w tej dyskusji mało istotne, bo czy w historii katolicyzmu
                                                ogłoszono ex cathedra jeden dogmat czy trzy, to i tak potwierdza to lansowaną
                                                przeze mnie tezę, że robiono to bardzo, bardzo rzadko.

                                                > 7. to, że encyklik jest kilkaset nie zwalnia nikogo z obowiązku przestrzegania
                                                > ustalonych w nich zasad. Ustaw w każdym państwie jest co najmniej kilka tysięcy
                                                > ,
                                                > ale przestrzegać mimo to je należy

                                                Bo co? Dlaczego straszysz? Do piekła pójdę? Encykliki Jana Pawła II kiedyś sobie
                                                przypomnę ale nie ze strachu przed karą, tylko z własnej nieprzymuszonej woli.
                                                Poza tym jak wspomniałem, by przestrzegać encykliki, nie wystarczy przeczytać
                                                ich kilkaset. Trzeba jeszcze ZAPAMIĘTAĆ. Problem w tym, że Stwórca wyposażył
                                                mnie w pamięć dobrą ale krótką. Wnioskuję więc że tym samym z wykuwania na
                                                pamięć encyklik jestem zwolniony.

                                                Znowu powraca pytanie, na które odpowiedzi najwyraźniej unikasz - kim ty kurde
                                                jesteś, że ŚMIESZ POUCZAĆ nas katolików co jest naszym obowiązkiem a co nie.
                                                Jeżeli jesteś praktykującym katolikiem, to z pewnym niesmakiem ale bym jakoś
                                                zdzierżył. Jeżeli jednak jesteś ateistą lub innego wyznania, to takiego CHAMSTWA
                                                i prymitywnej HUCPY bym nie zdierżył i na długo bym zapamiętał. DOCZEKAM SIĘ
                                                ODPOWIEDZI???


                                                > 8. co do pomyłek papieży: w jednym z moich postów napisane jest wprost przeze
                                                > mnie, że choć prawo naturalne jest nam dane i jest trwałe i niezmienne, to
                                                > jednak trud poznania jego treści jest trudem, w którym błędy i pomyłki są
                                                > nieuchronne

                                                Nie przypominam sobie, bym ja, katolik chciał rozmawiać na ten temat z kimś, kto
                                                nie przedstawił się czy jest wierzący czy nie i jakiego ewentualnie jest
                                                wyznania. Znowu coś ci się popie....

                                                > 9. z tej też przyczyny papież może skorzystać z dogmatu nieomylności tylko w
                                                > ściśle określonych przypadkach i w sprawach nie podlegających wątpliwości. Może
                                                > wykorzystać do tego encyklikę (i co wskazałem, wykorzystywano) pod warunkiem, ż
                                                > e
                                                > użyje formuły, którą przytoczyłem, by jednoznaczne dla każdego (ale nie
                                                > llatarnika) było, że przemawia ex cathedra. I twoje widzimisię tego nie zmieni

                                                Najpierw naucz się rozróżniać pojęcia dogmat i encyklika a dopiero później bierz
                                                się za przekonywanie innych.


                                                > 10. To ty insynuujesz mi chęć demonizowania kościoła, chęć ośmieszania papieża.
                                                > Twoje posty to wyłącznie insynuacje, wklejany w kółko ten sam link i
                                                > samozwańcza "obrona wiary" (chciałoby się powiedzieć, strzeżmy się przed takimi
                                                > obrońcami wiary). To się nazywa frustracja, t

                                                To ciekawe - ja nawet nie wiedziałem, że bronię wiary. Myślałem że sobie
                                                szczerze i na luzie piszę bez żadnej tam ideologii. Tym razem jednak dam się
                                                przekonać - więc dobrze, bronię wiary. Oświeć mnie jeszcze - PRZED KIM?

                                                > 11. A, i jeszcze jedno: w świetle V przykazania kościelnego twoje groźby, że
                                                > papieżowi nic nie oddałbyś twojego tylko cię pogrążają, ponieważ odmawiasz w te
                                                > n
                                                > sposób stosowania się do nakazu, który z niego wynika

                                                Znowu mnie straszysz? Jakoś się twojej chorej wizji kościoła i przykazań
                                                kościelnych nie boję, bo w odróżnieniu od ciebie je rozumiem. Dbam o potrzeby
                                                kościoła. Sponsoruję Radio Maryja (chociaż rzadko słucham), budowę Świątyni
                                                Opatrzności Bożej, daję na tacę, itd. Kunia i Krowy jednak bym papieżowi nie dał
                                                nawet gdybym miał. Co innego mlekiem poczęstować czy dać konno się przejechać.
                                                Tego wstydziłbym się odmówić.

                                                > 12. Co było twoim zadaniem to sam nie wiesz. Poza obrażaniem mnie i wysiłkami b
                                                > y
                                                > wyplatać się z kłopotliwej dla ciebie sytuacji kompletnie nic, ponieważ faktu,
                                                > że dogmat nieomylności papieża dotyczy spraw wiary i moralności nikt tu nie
                                                > podważa. Podważany jest natomiast dogmat nieomylności wikipedii, która
                                                > najwyraźniej ważniejsza jest dla ciebie, niż opinie kapłanów wypowiadane na
                                                > oficjalnych katolickich portalach. Gratuluję doboru przewodnika duchowego.
                                                > Byłbyś trochę bardziej wiarygodny, gdybyś znalazł bardziej oficjalną KOŚCIELNĄ
                                                > opinię na temat jednorazowego przypadku skorzystania z tego dogmatu. I to by
                                                > było na tyle

                                                Próbujesz sprowadzić dyskusję na boczne tory. Jeżeli by się okazało że w
                                                wielowiekowej historii kościoła skorzystano z dogmatu nawet 5 razy, to i tak
                                                znaczyłoby, że to ja miałem rację twierdząc że dogmat o nieomylności papieża
                                                jest sprawą drugorzędną w porównaniu z bogatym prawie 2-tys letnim dorobkiem
                                                kościoła katolickiego, za to bardzo chętnie nagłaśnianą, demonizowaną i
                                                fałszywie tłumaczoną przez różne wrogie środowiska typu komuniści, ubecja,
                                                lewactwo, agresywni ateiści, itd.
                                                • hrothulf Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 21.01.08, 08:24
                                                  To po co odpowiadasz i coraz głębiej się pogrążasz swoimi własnymi
                                                  wypowiedziami? Zabawny jesteś z tą swoją samozwańczą obroną wiary równocześnie
                                                  stwierdzając, ze masz w pewnym miejscu ciała to, co jest w encyklikach. Znalazł
                                                  się katolik, który aborcję i eutanazję uważa za kwestię do dyskusji. Śmieszny
                                                  jesteś, żenujacy i w dodatku prostak. Wiesz, że bluzgając grzeszysz? Może też o
                                                  tym nie wiesz? Wcale by mnie to nie zdziwiło. Tak, jak nie zdziwło mnie, że jako
                                                  "katolik" powtarzasz kretyńskie plotki o zniesieniu dogmatu, po czym złapany na
                                                  bzdurze wycofujesz się rakiem. Żegnaj. Z burakiem stwierdzającym, że
                                                  pierd...itp. nie rozmawiam. Chamstwo i prymitywną hucpę akurat ty w tym wątku
                                                  uprawiasz. Zresztą nie po raz pierwszy na tym forum. A nazwanie dogmatu
                                                  nieomylnoŚci papieża sprawą drugorzędna jest już absolutnym kuriozum, którego
                                                  nie bedę komentował, ponieważ jest mi wstyd za ciebie
                                                  • hrothulf Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 21.01.08, 08:29
                                                    A że encykliki mogą być głoszone ex cathedra sam znalazłeś stosowny fragment.
                                                    Papież Pius XII twierdził, że encykliki powinny być przez wiernych traktowane
                                                    tak, jakby były głoszone ex cathedra, podobnie uważają dziś duchowni odrzucający
                                                    ustalenia Soboru watykańskiego II (poświęcę czas i znajdę stosowny fragment)
                                                  • hrothulf Zmieniłem zdanie 21.01.08, 18:11
                                                    nie będę się kopał z anonimowym osłem.
                                                  • llatarnik Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 21.01.08, 23:55
                                                    hrothulf napisał:

                                                    > A że encykliki mogą być głoszone ex cathedra sam znalazłeś stosowny fragment.
                                                    > Papież Pius XII twierdził, że encykliki powinny być przez wiernych traktowane
                                                    > tak, jakby były głoszone ex cathedra, podobnie uważają dziś duchowni odrzucając
                                                    > y
                                                    > ustalenia Soboru watykańskiego II (poświęcę czas i znajdę stosowny fragment)

                                                    I to jest właśnie twoje nieszczęście. Pracowity, owszem jesteś, może nawet
                                                    oczytany, ale co z tego skoro Bozia nie dała ci powszechnego wśród ludzi daru
                                                    logicznego myślenia, rozumienia co czytasz a nawet rozumienia tego, co sam piszesz.

                                                    Skoro napisałeś, że Pius XII powiedział, że "encykliki powinny być przez
                                                    wiernych traktowane
                                                    tak, jakby były głoszone ex cathedra", to gdybyś miał chociaż odrobinę oleju w
                                                    głowie, to byś wiedział że logicznie to oznacza, że uważał on, że nie są ex
                                                    cathedra, bo trywialnym i bezsensownym byłoby stwierdzenie że coś ex cathedra
                                                    należy traktować jak ex cathedra. Sam więc sobie przeczysz i sam nie wiesz jak
                                                    to dokładnie jest.

                                                    Tak więc największym twoim problemem nie jest to że jesteś skończonym durniem,
                                                    bo ciężko pracując nad sobą mógłbyś w ciągu kilku lat ten stan zmienić.
                                                    Problemem jest to, że ty nie widzisz, że jesteś głupi jak but i uważasz się za
                                                    mędrca a przecież żeby jakiś problem rozwiązać trzeba przede wszystkim go
                                                    dostrzec. Tak więc głupcem się urodziłeś i najprawdopodobniej głupcem umrzesz.
                                                  • llatarnik Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 22.01.08, 01:32
                                                    Znowu się imbecyl podkłada. Chyba każdy z bywalców forum wie o mnie, że mieszkam
                                                    za kałużą, jestem katolikiem, antykomunistą o poglądach prawicowych. On zaś
                                                    tchórzliwie unika odpowiedzi na zadane 2 razy całkiem uzasadnione pytanie -
                                                    jakiego jest wyznania i czy jest wierzący i praktykujący, skoro ma czelność
                                                    pouczać i straszyć grzechem mnie - katolika. Takie dno intelektualne śmie
                                                    jeszcze nie proszone włazić z buciarami w moją prywatność, sprawy wiary i
                                                    sumienia i nie widzi nawet ogromu swego chamstwa!

                                                    Przyznacie chyba, że trzeba być nastajaszczym osłem, by zamiast cicho siedzieć,
                                                    zarzucać jeszcze mi anonimowość.

                                                    Mieszkam w społeczeństwie wielokulturowym, które wypracowało pewne mechanizmy
                                                    obronne, by nie dochodziło do waśni religijnych. Pierwszy z nich, to jeżeli ktoś
                                                    chce dyskutować na temat wyznawanej przeze mnie religii, ja natychmiast pytam
                                                    się jego czy jest wierzący i jakiego jest wyznania, bo tu jest wręcz naganne, by
                                                    ktoś niewierzący lub innego wyznania mieszał się w sprawy cudzej religii.

                                                    Dodam też to że tu jest raczej niemożliwe, bym zadał komuś pytanie o wyznanie a
                                                    on by mi nie odpowiedział, tylko dalej kontynuował swój chamski proceder i mnie
                                                    pouczał o katolicyzmie.

                                                    Nie będę się bawił się w żadne teoretyczne wywody, bo każdy myślący człowiek
                                                    wie, że jeżeli coś od dziesięcioleci działa w najbardziej wielokulturowym kraju
                                                    o setkach wyznań, to znaczy że jest to dobre, sprawdzone rozwiązanie.

                                                    Białystok jest też miastem wielokulturowym i wielowyznaniowym. Korzystajmy więc
                                                    z dobrych, SPRAWDZONYCH wzorców społeczeństwa bardziej w tej kwestii
                                                    doświadczonego i żadnych dyskusji religijnych tu nie prowadźmy.

                                                    Zostawmy w spokoju katolików i kościół i tak samo prawosławnych i ich cerkiew,
                                                    adwentystów, muzułmanów, itd. Jestem realistą i wiem - kłótni
                                                    polsko-białoruskich chyba nie da się na tym forum uniknąć, ale uważam, że żadne
                                                    waśnie religijne nie są tu nam nie potrzebne. Mniej chamstwa a miasto będzie
                                                    piękniejsze - zobaczycie.
                                                  • llatarnik Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 22.01.08, 02:59
                                                    hrothulf napisał:

                                                    > To po co odpowiadasz i coraz głębiej się pogrążasz swoimi własnymi
                                                    > wypowiedziami? Zabawny jesteś z tą swoją samozwańczą obroną wiary równocześnie
                                                    > stwierdzając, ze masz w pewnym miejscu ciała to, co jest w encyklikach. Znalazł
                                                    > się katolik, który aborcję i eutanazję uważa za kwestię do dyskusji. Śmieszny
                                                    > jesteś, żenujacy i w dodatku prostak. Wiesz, że bluzgając grzeszysz? Może też o
                                                    > tym nie wiesz? Wcale by mnie to nie zdziwiło.

                                                    <itd, itd>

                                                    Co ty imbecylu zakłamany znowu pier...sz??? Gdzie napisałem, że rzekomo mam w
                                                    "pewnej części ciała" (czyli w dupie) encykliki??? Jak śmiesz chamie zakłamany
                                                    podstępnie sugerować, że jakoby aborcję i eutanazję uważam za kwestię do dyskusji???

                                                    Daleki jestem od sądzenia kobiet, które dopuściły się aborcji (nie sądzcie, bo
                                                    będziecie sądzeni), ale uważam życie ludzkie za świętość. Nigdy bym nie
                                                    przyłożył ręki do morderstwa niewinnego dziecka a nawet bym sobie nie darował
                                                    nawet tego, bym nawet odmową pomocy, biernie przyczynił się do aborcji lub
                                                    eutanazji.

                                                    Poza tym, ile jeszcze razy będę musiał powtórzyć, że nie życzę sobie by jakiś
                                                    tchórzliwy kłamca, który wstydzi się nawet napisać czy jest wierzący czy też nie
                                                    czy też jakiego jest wyznania i ma duże problemy ze zrozumieniem tego, co czyta,
                                                    pouczał mnie co jest grzechem a co nie.
                                                  • hrothulf Re: Insynuacje bez racjonalnych rgumentów 22.01.08, 08:02
                                                    To dlatego więc nie rozumiesz, że gdy ktoś mówi "nawet jeśli nie są
                                                    głoszone ex cathedra"to wypowiadający to zdanie ma na myśli, że
                                                    mohgą być głoszone i tak, i tak. Jesteś ordynarnym chamem, czego
                                                    dajesz kolejne dowody. Wstydzę się, że ludzie tacy, jak ty uważają
                                                    się za moich współwyznawców, ponieważ swoją postawą każdemu
                                                    skutecznie obrzydzają religię, którą podobno wyznają.
    • Gość: Monika BORYS Re: Grekokatolicy i Prawoslawni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 09:34
      A NIEDOBRY Łukaszenka ateista na święta katolickie 25XII2007r.dał wolny dzien od
      pracy we wtorek szkoły też były zamknięte. A wspaniały Lech Kaczyński kazał
      prawosławnym i grekokatolickim dzieciom iśc do szkoły na ich święta 7.I.2008r.A
      jego prawa ręka Urbański prezes TVP zafundował retransmisję nabożeństwa
      9.I.2008r. o godzinie 7.20 rano
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080110/AKTUALNOSCI/47870308

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka