Dodaj do ulubionych

Atak na klienta za butelkę soku

    • Gość: Expies Atak na klienta za butelkę soku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 11:54
      No,a Palikot i inna banda białych kołnierzyków kręci lody w żywe
      oczy.A za 2,50 do pierdla i pod sąd.To jest państwo!!
    • old.european Re: Atak na klienta za butelkę soku 08.03.08, 12:04
      lawyer_pl napisał:

      > Faktycznie nius, zwlaszcza na pierwsza strone. Za chwile gazeta pl
      bedzie
      > pisac niusy, o tym ze pies zrobil siku na hydrant. :>


      Faktycznie, w Polsce takie wzajemne siebie traktowanie to
      codziennosc, zajscie niewarte zauwazenia.
      Jednak dobrze, ze jest ktos, kto umieszcza takie wiadomosci na
      pierwszej stronie. Latwiej zrozumiec tych, ktorzy wola nawet gnic na
      dworcu w Londynie niz wracac do Polski.
    • Gość: o. Tadeusz odwracajcie uwagę od referendum IP: *.strong-pc.com 08.03.08, 12:19
      i tak wam się nie uda
    • Gość: kiki Atak na klienta za butelkę soku IP: *.net.autocom.pl 08.03.08, 12:24
      Może ktoś przyjrzałby się jak ustawiane są na półkach towary które łatwo można
      stłuc? Kiedyś zrezygnowałam z zakupu bo zdjęcie słoika z półki groziło runięciem
      kilku słoików.Ustawianie towaru bez zastanowienia się czy to odpowiednie miejsce
      wielu sprzedawców nie bierze pod uwagę.Na zakupy chodzą przecież ludzie mniej
      sprawni ruchowo,z małymi dziecmi itp
    • Gość: bart219 mialem to samo! mialem awanture o 5 zloty IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 08.03.08, 12:58
      przy zakupach za 150 zloty zrobiono mi awanture, za zbity sloik za 5 zl.
      potracilem wozkiem... tak byl ustawiony na polce ze spadl. oczywiscie nie
      zaplacilem ale awantura byla... teraz juz tam nie chodze a robilem czesto zakupy
      • Gość: twój sąsiad Re: mialem to samo! mialem awanture o 5 zloty IP: *.koba.pl 08.03.08, 13:25
        Nie ściemniaj, nigdy nie miałeś tyle pieniędzy zbieraczu kartonów i puszek
    • Gość: klientka Atak na klienta za butelkę soku IP: *.marsoft.net 08.03.08, 13:10
      I jeszcze jedna uwaga dotycząca sklepów SPOŁEM. Kasjerki nie podają klientowi paragonów natychmiast po zapłaceniu za zakupy. Dzieje się tak w sklepach SPOŁEM w Świdniku na lubelszczyźnie. O paragon trzeba się upomnieć.Zdziwione bardzo !!!-podają. Albo robią to jeszcze gorzej, rzucaja natychmiast po wyjęciu z kasy do kosza lub w inne niedostępne dla klienta miejsce,oczywiście w obecności oczekującego na paragon klienta i zaczynają podliczać następnego. Zdziwione jeżeli klient się upomni o paragon - to łaskawie, z dziwną i obrażoną miną, szukają w tych schowkach kasowych i podają.
      • Gość: JohnnyD Paragony IP: *.gprs.plus.pl 08.03.08, 15:20
        Też tak robię, jak jestem obsługiwany przez wyjątkowo niemiłą osobę, po której
        widać że ma mnie w dupie to nie dokładam jej końcówki do wydania i proszę o
        paragon. Fakt, że coraz rzadziej się to zdarza - przeważnie kładą paragon przed
        klientem i można sobie wziąć lub nie.

        Dla równowagi powiem, że zdarzają się też bardzo sympatyczni sprzedawcy. W
        Carrefour we Wrocławiu jest czasem na kasie chudy facet w okularach, który do
        każdego klienta jakiś drobny miły tekst powie. A to życzy smacznego gdy kupowało
        się coś do jedzenia, a to inne drobiazgi - aż miło się człowiekowi robi.
    • Gość: Avita Mężczyzna ... zbił sok? IP: *.autocom.pl 08.03.08, 13:40
      Czym on ten sok lał?
    • Gość: Stach Kultura klijenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 14:05
      wymaga aby tan pan przynajmniej rozbite szkło pozbierał.
      • Gość: kibic 2 Re: Kultura klijenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 14:19
        Głupstwa pleciesz nieuku. Sklepowa ma posprzątzć a nie klient!!
    • Gość: kibic Atak na klienta za butelkę soku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 14:17
      Ekspedientka była z Pcimia !!
    • Gość: gosc Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 14:42
      Wystarczylo , zeby zaplacil za to co zniszczyl i byloby po problemie. Co to znaczy "nieumyslnie"? Jak stukne kogos na parkingu nieumyslnie , to tez nie ponosze odpowiedzialnosci?
      • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 15:10
        Jak ten stukniety zaparkowal w taki sposob, ze wina lezy po jego stronie to jak
        najbardziej nie ponosisz.
        • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 15:26
          Dalem przyklad oczywisty , ale widze , ze nie dla wszystkich. Zakladam poprawne zaparkowanie , tak samo jak i sloiki czy inne produkty same raczej nie spadaja. Naprawde nie stoje po stronie klientow czy sieci handlowych. Stoje po stronie zdrowego rozsadku i odpowiedzialnosci. Jaka ktos bierze na siebie biorac do reki przedmiot czy chocby pchajac wozek. Od kiedy zaczyna sie prawdziwa strata? Od 7 butelki? 77?
          • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 15:43
            A czytales dokladnie o co chodzi w tej sprawie? Butelka byla tak ustawiona, ze
            klient ja przypadkiem szturchnal podchodzac do kasy. Zakladam wiec, ze byla zle
            ustawiona, stad moja odpowiedz.
            • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 15:55
              Czytalem... I na 99% jestem przekonany , ze klient szedl w zaparte mimo oczywistej winy zas w klientce ktora opisala ten "skandal" zagrala falszywie pojeta kliencka solidarnosc. Na 99% jestem tez przekonany , ze lata doswiadczenia w sprzedazy nie ida na marne - jaki z tego wniosek domysl sie sam...
              • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 16:11
                A ja na 99% jestem przekonany, ze nawet jesli masz racje to robienie awantury za
                rzecz o wartosci 2.50 zl naruszylo prawa osobiste klienta (przy zalozeniu, ze
                dowiedzenie winy w sposob oczywisty nie jest mozliwe, mozna dowodzic
                pomowienie). Dlatego widze wine po stronie sklepu, a nie po stronie klienta -
                szkoda wyrzadzona przez sklep klientowi byla nieproporcjonalna do szkody
                wyrzadzonej sklepowi przez klienta.
                • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 16:16
                  W szczegolnosci krzyczac haslo "lapac tego w czarnej kurtce" (czy jak to tam
                  szlo), sprzedawczyni wchodzi w konflikt z prawem, namawiajac do przestepstwa
                  (ograniczenie wolnosci), nie majac ku temu podstaw w postaci zatrzymania
                  obywatelskiego (brak przeslanek do takowego).

                  W najlepszym wiec razie mogla poprosic klienta o wyjasnienie sprawy, chyba, ze
                  jego dzialanie bylo celowe (w przypadku przestepstw o charakterze karnym nie
                  mowimy tylko o winie zaistnienia sytuacji, ale o celowosci dzialania na szkode).
                  Krzyczenie takich slow jest naruszeniem prawa samo w sobie (namawianie do
                  przestepstwa), stanowi takze naruszenie praw klienta (wspomniane pomowienie).
                  • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 16:22
                    No coz , mam nadzieje , ze kiedys ktos tak pokretnym toku rozumowania , analogicznym do Twojego wyrzadzi Ci mniej lub bardziej dotkliwa , oczywiscie nieumyslna szkode. Nastepnie zasmieje Ci sie w nos i pozostawi sam na sam ze swoimi filozoficznymi rozwazaniami. Oczywiscie rozumiem , ze zamkniesz sie w sobie i zaczniesz sobie robic wyrzuty , ze cos zle ustawiles.
                    • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 16:27
                      Pragne tylko zwrocic uwage, ze im bardziej dotkliwa szkoda, tym bardziej
                      naturalnym jest, ze klient powinien bardziej uwazac. Przypadkowe utracenie
                      czegos w sklepie z droga porcelana to nei to samo co potracenie jednej z
                      licznych w sklepie spozywczym wystaw produktow o wartosci 2.50 zl.
                      • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 16:46
                        No i prosze do jakiego miejsca doszlismy... Kiedy nagle okazalo sie , ze wszystko zalezy od punktu widzenia i wartosc przedmiotu i ze ofiara podobnego nieodpowiedzialnego zachowania mozesz pasc tez Ty. Powtarzam Ci - nie Tobie oceniac od ilu zaczyna sie szkoda , jesli cos zniszczyles musisz naprawic szkode. Tylko tyle i az tyle. Pozostale interpretacje to najzwyklejsza hipokryzja.
                        • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 16:57
                          Hipokryzja jest niedostrzeganie, ze sklep dopuscil sie wiekszej szkody wzgledem
                          klienta, do ktorej nie mial uprawnienia.

                          Mam wrazenie, ze nie chcesz tego dostrzec - caly czas trzymasz sie tego czy
                          klient ze swojej winy wyrzadzil szkode (jak twierdzisz) czy moze niekoniecznie
                          (jak ja sadze). Ale to jest nieistotne o tyle, ze w tej sprawie znamy za malo
                          szczegolow, mozemy sobie tylko gdybac.

                          Natomiast faktem jest, ze sklep przesadzil z reakcja. Jedno dzialanie nie
                          usprawiedliwia drugiego, szczegolnie jesli to drugie jest wieksze.

                          To tak jak z pobiciem. Jesli ktos Cie uderzy, dopuscil sie naruszenia
                          nietykalnosci cielesnej. Ale jesli mu oddasz to sprawa pojdzie do umorzenia.
                          Jesli natomiast on Cie lekko popchnal, a Ty mu oddales i zlamales nos, to raczej
                          sam bedziesz miec wiekszy problem.

                          Tu raczej kwestia jest nie rozwodzenia sie nad wina klienta, ale nad reakcja
                          sklepu i tym, ze byla nieodpowiednia do czynu.
                          • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 17:05
                            Dodam, ze mowie o karnym aspekcie sprawy z pobiciem. Aspekt cywilny to inna kwestia.
                          • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 17:09
                            Ach rozumiem , to "sklep dopuscil sie szkody". To nie klient najpierw stlukl butelke... Czyli kowal zawinil , cygana powiesili. Jakbym stlukl butelke nie udawalbym glupka i nie odszedl jak to wynika z opisu. Rozumiesz co jest przyczyna a co skutkiem? Ja bym zaplacil za szkode. Naprawde , szkoda mi juz czasu na bezsensowna jalowa polemike. Mozesz mi wierzyc , ze zycie bywa bardziej przewrotne niz sie komukolwiek wydaje. Szczerze pozostaje mi miec tylko nadzieje , ze podobna , niedwuznaczna i oczywista sytuacja zdarzy sie tez i Tobie , a winowajca bedzie sie tlumaczyl podobnie do Ciebie. Nic innego nie jest w stanie skorygowac Twojej blednej postawy.
                            • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 17:18
                              Przyczyna i skutek to jedno.

                              Ale sklep mogl spokojnie wyjasnic sprawe, a nie krzyczec przez pol sklepu,
                              robiac z klienta przestepce. Nie neguje prawa sklepu do dochodzenia
                              odszkodowania (niezaleznie od tego na ile skuteczne uwazam to dochodzenie), ale
                              to, ze srodki byly nieodpowiednie.

                              Dopuszczanie sie czynu karnego moze byc usprawiedliwiane tylko dzialaniem w
                              stanie wyzszej koniecznosci. Jaka byla tu wyzsza koniecznosc? Nie ma innej
                              przyczyny usprawiedliwiajacej dopuszczenie sie czynu karnego przez osoby poczytalne.

                              Ja tez bym pewnie zaplacil za szkode. Ale jesli ocenilbym, ze sok stal w
                              niewlasciwym miejscu, a sprzedawca nie chce odpuscic to zrezygnowalbym z
                              zakupow. Sadze, ze strata w wyniku braku utargu przekroczylaby te 2.50 zl.

                              Masz racje, szkoda popoludnia na dalsza dyskusje. Nic nie jest w stanie
                              skorygowac Twojej blednej postawy ;-).
                              • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 17:33
                                No i dlatego naprawde szczerze zycze Ci (sam sobie tego zyczysz wlasciwie) szkody spowodowanej nieumyslnie przez osobe ktora w podobny sposob podchodzi do sprawy i rownie dobrego samopoczucia po calej sytuacji. No i oczywiscie osobie ktora to zrobila , zycze aby nie poniosla z tego tytulu zadnych konsekwencji. No i by gazeta zrobila z Ciebie winowajce a z niego ofiare.
                        • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 17:13
                          > No i prosze do jakiego miejsca doszlismy... Kiedy nagle okazalo sie , ze wszyst
                          > ko zalezy od punktu widzenia i wartosc przedmiotu i ze ofiara podobnego nieodpo
                          > wiedzialnego zachowania mozesz pasc tez Ty.


                          I jeszcze dodam, ze tak - okolicznosci zawsze maja znaczenie do oceny prawnej
                          sytuacji (choc czasem brak jest okolicznosci usprawiedliwiajacych, np. w
                          przypadku zbrodni). Chodzi nie tyle o wartosc przedmiotu (choc rowniez), ale
                          ogolnie o okolicznosci. Jak wchodze do sklepu z porcelana to po prostu wiem, ze
                          musze uwazac. Jak krzatam sie przy kasie w markecie to nie powinien mi w tym
                          przeszkadzac sok, ktory sie moze strzaskac.

                          Ale nie wchodzmy juz w te dyskusje. Proponuje jednak przeniesc sie do watku,
                          ktory przedstawilem - niewlasciwej reakcji sklepu.
                  • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 16:26
                    Znakomite rozwiazanie , sklep powinien zlozyc pozew i klient za "krzywdzace" potraktowanie tez , jestem jak najbardziej za i spokojny o wynik.
                    • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 16:27
                      W przypadku oddalenia pierwszego (czyli braku naprawde mocnych dowodow), ja
                      rowniez jestem spokojny.
          • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 15:49
            I nie chodzi o wartosc. Jak produkt jest zle ustawiony to wina klienta nie jest
            mniejsza niz wina sprzedajacego. Pare razy juz mialem w sieciach tak, ze cos mi
            spadlo w wyniku zlego ustawienia (na szcescie nie byly to rzeczy szklane), wiec
            zwyczajnie to sie zdarza. I nie stoje po stronie klientow czy sieci handlowych.
            Stoje po stronie zdrowego rozsadku i odpowiedzialnosci, takze sprzedajacego
            wobec kupujacego.

            W koncu sprzedajacy sam wybral taki model biznesowy. Mogl zrobic zieleniak, w
            ktorym produkty podaje sprzedawca. Ale oplaca mu sie bardziej zrobic
            samoobsluge. Jego wybor.
            • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 16:13
              Mysle , ze gdybys zostal pozwany za wypadek na chodniku za odsniezenie ktorego ponosisz odpowiedzialnosc , bardzo trudno byloby Ci udowodnic , ze przechodzien sie wywrocil bo mial zle buty (sprzedawca zle ustawil sloiki). Dlatego uwazam , ze kilka pozwow przeciw klientom byloby znakomitym rozwiazaniem. Oczywiscie mozesz pozwac siec handlowa za zle ustawienie sloikow. Prosze bardzo.
              • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 16:19
                Ale przeciez tu nie ma zupelnie analogii. Sytuacja ktora przedstawiles per
                analogia mozna przeniesc tylko do tego, ze wine za stluczony sok moglaby ponosic
                firma sprzatajaca, jesli zostawila mokra podloge bez ostrzezenia.

                Inna analogia nie ma tu sensu - nieodsniezenie chodnika jest bowiem swiadomym
                dzialaniem, a wlasciwie zaniechaniem. Nie odsniezajac chodnika mam swiadomosc,
                ze ktos przechodzac sie moze wywrocic. A jesli przypadkiem przewracam sok, nie
                mam takiej swiadomosci, gdybym mial to bym go nie przewrocil (nie mowimy o
                celowym dzialaniu). No chyba, ze cierpie na psychoze i wychodzac z domu we
                wszystkim widze zagrozenie ;-).
                • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 16:29
                  Musisz uwaznie przeczytac. Analogia jest oczywiste , niewazne czy wina jest przez zaniechanie (tutaj swiadome , rzekomo "zle" ustawienie)
        • Gość: gosc Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.eranet.pl 08.03.08, 15:31
          Kodeks cywilny , konkretnie art. 415 mowi , ze "Kto ze swej winy wyrzadzil komus szkode jest zobowiazany do jej naprawienia". Gdyby sieci handlowe zamiast puszczac plazem taki kompletny brak odpowiedzialnosci , kilka razy zastosowaly ten punkt wobec klientow nie rozumiejacych , ze nie wszystko im wolno , predko nauczyloby to Polakow odpowiedzialnosci.
      • Gość: Miś Atak na klienta za butelkę soku PRL come back IP: 212.76.37.* 08.03.08, 15:12
        A chwycili go za głowę i zdjęcia mu zrobili aparatem ?
        Czy już wiszą na tablicy ogłoszeń z napisem " tych klientów nie obsługujemy " ?
        prawo.money.pl/grupa-pl_soc_prawo/na;zakupach;w;careffur,watek,317938.html
    • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 15:12
      Faktycznie zachowanie przykre. W pewnej sieci handlowej bylem kiedys swiadkiem
      jak to powinno wygladac. Klientka ogladajac porcelanowe zastawy przypadkiem
      zbila jeden talerz (wartosc ok. 20 zl). W chwili zbicia wszyscy sie obejrzeli,
      lacznie z obsluga i tak naprawde to bylo tyle. Klientka ogladala dalej,
      najpewniej nie chcac odchodzic gdyby ktos z obslugi chcial z nia zagadac, ale
      nic takiego nie mialo miejsca. Po kilku chwilach rozleglo sie tylko z glosnikow
      "firma sprzatajaca proszona do dzialu jakiegostam". Brawa dla tego sklepu.
    • Gość: miłośnik Zpołem Atak na klienta za butelkę soku IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.08, 15:14
      w moim osiedlowym sklepie Społem, robiąc zakupy klienci są
      nieustannie obserwowani "z ukrycia" przez ekspedentki. W końcu
      wszyscy klienci to potencjalni złodzieje... Żenada.
    • alex-alexander Atak na klienta za butelkę soku 08.03.08, 15:20
      W glowie mi sie nie miesci postepowanie ekspedientki. Po prostu nie
      wierze, ze ona tak sie zachowala.
    • goodwater Atak na klienta za butelkę soku 08.03.08, 15:22
      Należy wpuszczać tylko w krawacie, klient w krawacie jest mniej awanturujący się...
    • Gość: Pawel Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.3s.pl 08.03.08, 15:23
      A dodam jeszcze, ze w Spolem i to roznych w roznych miastach jestem notorycznie
      nagabywany za nie branie koszyka przy wejsciu. A ja po prostu nie lubie chodzic
      z koszykiem do malych zakupow i juz. Ide na odpowiedni dzial, biore na przyklad
      pare bulek do woreczka i ide do kasy. Na co mi taki koszyk?

      Kiedys w takim jednym sklepie zorganizowalismy flashmoba. Jak jednego popoludnia
      90% klientow wchodzilo bez koszykow to ochrona skapitulowala.
    • Gość: waniagog potłuc butelkę to tak..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 15:26
      jakby ukraść, gdyby wszyscy tak się tłukli to by nam sklepowym nic nie zostało.
      Za komuny to jednak był szacunek do sprzedawcy - ech gdzie te czasy.
    • united-europe2 Atak na klienta za butelkę soku 08.03.08, 16:42
      istna paranoja

      tltl.myminicity.com/
    • Gość: aryżanin Jaka gazeta,taki i materiał ,acha... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.03.08, 03:57
      czy butelka była koszerna?
    • Gość: xxx Re: Atak na klienta za butelkę soku IP: *.ein.unterdrueckter.codesklave.de 13.03.08, 08:21
      Albo będą pisać o czym co się dowiedzieli od babci klozetowej
    • macrow lata PSSu policzone 13.03.08, 08:42
      syf, nieuprzejme kasjerki, kiepskie produkty.

      polski handel musi sie w koncu nauczyc, kto jest krolem w sklepie.

      • polaknormalny Re: lata PSSu policzone 21.03.08, 23:33
        a czy ty degeneracie byłeś uprzejmy dla kobiety która tam pracuje
        co jak nie możesz ukraść i nażreć sie za darmo jak w Auchan
        to już PRL w PSSie jak gnoju ukradniesz to ta kasjerka zapłaci z własnej
        kieszeni z tych 900 zł wypłaty pomyśl ze przez ciebie może jej dzieci będą
        głodne mają racje pracownice sklepów że są niemiłe dla złodziei i przekrętów
        BRAWO KASJERKI
    • Gość: nn Atak na klienta za butelkę soku IP: *.elpos.net 20.03.08, 20:27
      durni nie sieją nie orzą durnie sami się mnożą !!!!!!!!!!!!!!!
      pierdołom zakaz wstępu do sklepów PSS Społem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      KUP SE OKULARY i LARYNGOLOGA WON!!!!!!!!!!!!!!!!BABSZTYLU<żal.pl>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka