Dodaj do ulubionych

Powrót drogi śmierci

21.06.08, 08:33
"Natomiast jeszcze w tym roku między Łomżą a Augustowem pojawią się
trzy nowe nieoznakowane wozy policyjne z wideorejestratorami."
no jasne , przy okazji bandyckie państwo musi trochę zarobić....
Tam juz dawno powinna byc bezkolizyjna dwupasmówka, tylko takie
drogi są bezpieczne. Ale forsa z podatków od kierowców idzie na
socjale zamiast na drogi, więc Polactwo ma ( a raczej nie ma )to na
co zasługuje i samo w wyborach wybiera.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krab Re: Powrót drogi śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 09:18
      Zrobi się to samo co na ósemce czyli 70 km/h za pociągiem z TIRów . Dawniej zjeżdzały na pobocze i korek jakoś się likwidował. Teraz każdy się boi, bo "nieoznakowany", bo zaraz fotoradar, bo co dwa kilometry ograniczenia do 70.
      Pomimo, że DK61 nie jest tak kręta jak pisze autor i przebiega przez dużo mniej miejscowości niż DK8 jej szerokość nie pozwala na ominięcie bez wyhamowania przeszkody stojącej na poboczu.
      Brawo drogowcy, dostać od UE pieniądze na budowę drogi, a wybudować ścieżkę rowerową to dopiero sztuka.
    • www.zieloni.free.pl Powrót drogi śmierci 22.06.08, 00:07
    • koczisss Re: Powrót drogi śmierci 22.06.08, 00:10
      Policja ma łapać kierowców podróżujących z nadmierną prędkością. W takim
      przypadku nie ma znaczenia, czy to jest droga jednopasmowa, czy dwupasmowa.
      Debili trzeba łapać niezależnie od drogi po której jadą!!!
      • Gość: Siny Re: Powrót drogi śmierci IP: *.homenett.pl 22.06.08, 11:30
        Porblem koczissie w tym, że ta nadmierna prędkosć jest coraz
        mniejsza.
        Chciałbym jeszcze skojarzyć działania tzw. zielonych i szybkość
        budowy dróg w Polsce.
        • koczisss Re: Powrót drogi śmierci 22.06.08, 12:00
          Jak mam rozumieć "nadmierna prędkość jest coraz mniejsza"?
          Gdzie Ty to widzisz?
          Co prawda tematem jest droga 61, ale ja napiszę o DK8.
          Jakoś nie zauważyłem tej "mniejszej" prędkości. czasem strach jechać, a pobocze
          jest zbyt wąskie żeby uciec przed głąbem z naprzeciwka.
          Nie powiem, czasem przekraczam dopuszczalne prędkości, chyba nie ma takiego
          kierowcy, który tego nie robi, lecz robię to z wyobraźnią i w minimalnym stopniu.

          Często jadąc DK8 mam na liczniku 110 do czasem 120 km/h, to już przekroczenie o
          30 km/h, ale są tacy, którym te 120 to za mało i wyprzedzają mnie tak na oko
          licząc z prędkością 140 -150 km/h albo i więcej. Takich palantów jest na pęczki
          na tej drodze, a później dziwota, ze tyle trupów się ściele.

          Z jednej strony dobrze, ze nie ma dwujezdniówek, bo gdyby je dać takim gnojkom,
          to cisnęli by ile fabryka pozwoliła, to dopiero krzyż przy krzyżu by stał wzdłuż
          dróg!
          • koleshka Re: Powrót drogi śmierci 22.06.08, 17:25
            koczisss napisał:

            i wyprzedzają mnie tak na oko
            > licząc z prędkością 140 -150 km/h albo i więcej. Takich palantów
            jest na pęczki
            > na tej drodze, a później dziwota, ze tyle trupów się ściele.
            >
            > Z jednej strony dobrze, ze nie ma dwujezdniówek, bo gdyby je dać
            takim gnojkom,
            > to cisnęli by ile fabryka pozwoliła, to dopiero krzyż przy krzyżu
            by stał wzdłu
            > ż
            > dróg!
            >
            Muszę się tu z Koczisssem zgodzić. Zresztą - spójrz w policyjne
            statystyki - jaka jest jedna z najczęstszych przyczyn wypadków w
            Polsce? Niedostosowanie prędkości do warunków. Dlaczego jak na
            litwie jest 130 na autostradzie, to tylko totalne, wyjątkowo rzadko
            występujące oszołomy jadą tam szybciej? U nas nie da się tak samo?
            • Gość: Bob Re: Powrót drogi śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:43
              Gdyby u nas bylo 130 to tez nie wielu by przekraczalo ta predkosc
              ale u nas jest 90 koles.
              • koczisss Re: Powrót drogi śmierci 22.06.08, 22:08
                Czytaj ze zrozumieniem, Twój przedmówca napisał o autostradzie!
                W Polsce na nielicznych jest takie samo ograniczenie, czyli 130 km/h!
          • Gość: Krab Re: Powrót drogi śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 07:37
            Albo łamiesz przepisy, albo nie. Nie można być trochę w ciąży.
            Dla mnie stary polonez jadący 110 stwarza większe zagrożenie od nowego merolka jadącego 150.
            Podwójna moralność i dulszczyzna. Mentalność Indian i Murzynów widać jest podobna. Kali jechać 120 to dobrze, ale inny kierowca jadący 130 to debil.
            • koczisss Re: Powrót drogi śmierci 23.06.08, 07:57
              Czy ja napisałem, że dobrze robię?
              Jadę jedynie tak, gdy widzę, że nikomu nie zagrażam w przeciwieństwie do
              głupków, którzy jeszcze mnie w tym momencie wyprzedzają, a przede mną jedzie
              tir. On mnie wyprzedza, tego tira, a na przeciwległym pasie jedzie kilka aut i
              kolejny tir. To jest normalne?

              Zresztą na DK8 zazwyczaj jadę przepisowo, bądź z małym odchyleniem, o jakieś max
              15 km/h, zwyczajnie bezpiecznie szybciej tam się nie da.

              Inaczej sprawa się ma na innych drogach, gdzie ruch jest mniejszy, np DK19 do
              Lublina, czy nawet doga do Łap.
              Tam bywa, ze troszkę szybciej pojadę, ale tylko wtedy, gdy nie ma innych
              użytkowników drogi!
              • Gość: Krab Re: Powrót drogi śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 08:41
                A ja jeżdzę 130-140, wyprzedzam jednocześnie parę TIRów. Oszczędzam tylko podwójną ciągłą i przejścia dla piszych.
                I też uważam, że nie zagrażam nikomu.
                Zrobiłem tak ok. miliona kilometrów i najbardziej wk...ą mnie "mistrzowie prostej". Tacy co na pustej drodze jadą 150, a po dojechaniu do TIRa wloką się za nim 20 km zanim go wyprzedzą.
                • koczisss Re: Powrót drogi śmierci 23.06.08, 19:59
                  Podaj swój numer rejestracyjny, zapodam policji, to przestaniesz tak jeździć:)

                  Po tym co napisałeś wnoszę, że jesteś jednym z debili od których trzeba trzymać
                  się z daleka:)

                  Aha, czasem se tira wyprzedzę, ale nie na siłę tak jak Ty zapewne robisz, gdzie
                  muszą inni z naprzeciwka do rowów uciekać!
    • 10elektryk10 Powrót drogi śmierci 22.06.08, 21:57
      Wypadkom komunikacyjnym winne są drogi nie dostosowane do panującego
      ruchu. Policja z maniackim uporem wciska kit że wszystkiemu jest
      winna nadmierna prędkość i rowerzyści po 2 piwach. Przewóz tirów
      torami jest dobrym rozwiązaniem , ale dla instytucji takiej jak PKP
      nie chce się wytężać resztek szarych komórek żeby zrobić na tym
      dochodowy biznes.
      • koczisss Re: Powrót drogi śmierci 22.06.08, 22:10
        Tak, winna przede wszystkim jest nadmierna prędkość i brak wyobraźni kierujących!
        Później pijani kierowcy, a raczej potencjalni mordercy!
        W dalszej kolejności stan drogi i jej parametry!
      • koleshka Re: Powrót drogi śmierci 22.06.08, 23:33
        10elektryk10 napisał:

        > Wypadkom komunikacyjnym winne są drogi nie dostosowane do
        panującego
        > ruchu.

        Kilka dni temu pijany facet woził po wsi siódemkę nastolatków.
        Wypadli z drogi, pieprznęli w przepust, trójka gó..arzy nie żyje.
        M<ożesz mi powiedzieć czemu tu droga była winna? Może tam bandy
        powinny wzdłuż niej gumowe być.
        Albo w szczebrze, gdzie facet napruty metylem, ślepnący, albo nawet
        konający za kierownicą cysterny wjechał w litewskiego busa zabijając
        siedem litwinek. Czemu tam droga była winna? Jakby była lepsza to by
        facet metylu nie pił?
        Tudzież w Downarach - pięć czy sześć osób tam zginęło, bo facet z
        podporządkowanej wjechał na środek drogi głownej. Podobnie jesienią
        ubiegłego roku kilkoro nastolatków pod Zambrowem, wyjechali spod
        dskoteki, nie patrząc w żadną drogę, wprost pod tira.
        Parę lat temu pędzący ponad 150 km na godzinę motocyklista w
        porosłach, który prawie przeciął golfa w pół zabijają młodą
        dziewczynę. Też droga była winna?
        Godzinami tak można wymieniać...
        • 10elektryk10 Re: Powrót drogi śmierci 23.06.08, 19:34
          Jak ktoś np na drodze do Warszawy wlecze się przez 60km za sznurem
          tirów 80km/h to żeby nie spóźnić się jak już ma kawałek wolnej drogi
          przekracza dozwoloną prędkość. Drogi ruchu lokalnego zazwyczaj
          połączone są z drogami przelotowymi i często np rolnik żeby
          przejechać ciągnikiem lub przegonić krowy na drugą stronę wsi czy
          chce czy nie włącza się do ruchu na drodze przelotowej zwiększając
          ryzyko kolizji. Nie zmieniam zdania większość śmiertelnych wypadków
          nawet tych z udziałem pijanych czy przekraczających prędkość
          kierowców ma swoją przyczynę w podłych drogach. Gdyby golf zapewne
          włączający się do ruchu z drogi podporządkowanej miał do tego
          celu "pas rozbiegowy" dziewczyna by żyła , a przepust bariery
          zabezpieczające trzech nastolatków również żyłoby , pijanego
          kierowcę tira nie wyłapał w porę żaden patrol policji. Każdy kto
          trochę jeździ po Polsce wie że można przejechać z B-stok do
          Szczecina i nazad i nie napotkać patrolu drogówki tylko puste pudła
          od fotoradarów.
    • Gość: azp11 Re: Powrót drogi śmierci IP: *.elpos.net 22.06.08, 22:15
      "...więc Polactwo ma ..."
      _____________
      Kolejny frustrat, który obronił się przed integracją...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka