IP: *.one.pl / 192.168.0.* / *.ppp0.dziesieciny.euro-net.pl 25.09.03, 10:39
No właśnie, Wyższa Szkoła Administracji Publicznej:)
Jakie są wasze opinie na temat tej szkoły:)
Nauczyciele, program, a nawet budynek:)))
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ala Re: WSAP IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 12:17
      Dużo zadęcia, silny lobbing. Wyraźny przerost formy nad treścią.
    • Gość: Nadja Re: WSAP IP: *.bial.pl / 217.97.219.* 29.09.03, 18:21
      SZKOŁA JAK KAZDA PRYWATNA MA SWOJE ZALETY I WADY :))))) BUDYNEK JEST SWIETNY-
      KADRA TEZ NICZEGO SOBIE- POZA TYM REKTOR UCZELNI TO WSPANIAŁY CZŁOWIEK - MYŚLĘ
      ŻE WSAP TO DOBRA SZKOŁA I JEST CHWALONA PRZEZ INNYCH
    • Gość: pier Re: WSAP IP: *.75.101.162.Dial1.Stamford1.Level3.net 29.09.03, 19:12
      Kadra na WSAP to przewaznie nauczyciele akademiccy. Budynek ladny! Co do
      poziomu - no coz najczesciej spotyka sie tam tych ktorym nieudalo sie dostac na
      prawo na UwB, a w wiekszosci nie sa to zbyt pracowici studenci - zreszta na
      prawie wiele sie opowiada o debilizmie panujacym na WSAPie (nie chce urazic
      kogos, bo wiem ze i tam sa ludzie inteligentni i madrzy) - ale w porownaniu
      programow - od wsapowcow wymaga sie znacznie mniej niz od studentow prawa - co
      mowia sami wykladowcy i cwiczeniowcy. O taka i moja opinia! ;) Pozdrawiam
      • ogabignac Re: WSAP 30.09.03, 01:02
        Jest to fajna reklama, bo mozna podbijac codziennie watek, nie boli
        i nie kosztuje:)
    • Gość: eliasz Re: WSAP IP: *.csk.pl 30.09.03, 10:34
      Ja to sie zawsze zastanawiam jak to mozliwe ze szefowa tej szkoly prof.
      Kudrycka zrobila kariere piszac ksiazki o etyce w prawie i w administracji a
      jej maz swego czasu byl jednym z najbardziej znanych adwokatow tzw. mafii w
      Polsce i wystapil chyba nawet kiedys (ale moge sie mylic)jako jeden z bohaterow
      artykulu w Polityce. A wiecie ze ktos taki jak Patrycja Suwaj ma doktorat -
      wlasnie sobie przegladam strone szkoly i to przeczytalem, jesli ktos z nia
      studiowal na bialostockim prawie to wie o czym pisze. Generalnie szkola jak
      kazda bialostocka, wiekszosc nazwisk to ludzie znani z Uniwerku. W sumie
      Bialystok jest rajem dla doktorow i habilitowanych, nigdy nie slyszalem zeby
      narzekali. Np. we WSAP-ie pracuje polonistka Chodzko (odrzucili jej habilitacje
      w Warszawie) i filozof Kopania - jak rozumiem jest to trzon mentalny kierunku
      administracja. I tak te bialostockie szkoly wygladaja. Na filologii angielskiej
      na Cieplej ma zajecia lacinnik Wisniowolski wyrzucony z Uniwerku za
      molestowanie i doktor filozofii Raube (zapewne naucza filozofii po angielsku).
      W Bialymstoku paranoja goni paranoje i nie dotyczy to tylko tej szkoly. Np. na
      pedagogice UwB ma zajecia corka dziekana Nikitorowicza, chociaz ona skonczyla
      polonistyke i byla srednia studentka. Generalnie jak czasami slysze opowiesci
      studentow z Bialego to odnosze wrazenie ze wszystkie wyzsze szkoly tutaj to
      jakis klan. Znacie jeszcze jakies takie rodzinne przyklady od nas?
      • Gość: ex-student Re: WSAP IP: *.csk.pl 30.09.03, 12:26
        Na biologii - syn rektora.
        Na socjologii - zona bylego dyrektora Instytutu Historii (ten sam wydzial),
        Na historii - corka pani Slusarczyk, adiunkta z pedagogiki UwB, kiedys silnej
        pozycji w Solidarnosciowych strukturach uniwerku,
        Na polonistyce - jezykoznawczyni, zwiazana rodzinnie z adiunktem bodajze z
        rusycystyki (ten sam wydzial), tam tez pracuje corka bylego rektora Akademii
        Medycznej.
        Na pedagogice - corka dziekana (ma inne nazwisko) po polonistyce chyba
        • Gość: ala Re: WSAP IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 17:35
          A co w tym dziwnego? Każdy jest czyimś synem, córką, krewnym, znajomym...
          Wiadomo, że dzieci bardzo często idą śladami rodziców. Struktury klanowe są
          wśród prawników, lekarzy, biegłych rewidentów. Dlaczego na uczelniach miałoby
          byc inaczej? Taki system. I w każdej firmie, szkole, szpitalu, instytucji
          znajdzie się ktoś, komu mozna przypiąć łatkę. Tylko z tego nic nie wynika. A
          na pewno nie można tego uogólniac na całą instytucję. Odpowiednim doborem
          przykładów można udowodnic każdą tezę. Tylko to jest bardziej wprowadzanie w
          błąd, niż odkrywanie prawdy. Lepiej więc zastanowić się, czy mechanizmy w
          polskiej nauce są zdrowe. Czy rzeczywiście mamy system, w którym promowani są
          najlepsi. Co warte są dysertacje "naukowe"? Dlaczego polscy profesorowie nie
          są znani nigdzie poza Polską? Dlaczego po zdobyciu stopnia naukowego wielu z
          nich zatrzymuje się w rozwoju i ograniczają się do obnoszenia się ze swoim
          stopniem czy tytułem? Jakie są ich dokonania, poza notorycznym powtarzaniem
          tego samego wykładu? To sprawa systemu, a nie konkretnych osób.
    • alex.4 Re: WSAP 30.09.03, 18:39
      szkołą poniżej krytyki. Wykładowcy do bani.
      Ogolą cię z pieniedzy... a nic nie nauczą...
      Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka