Dodaj do ulubionych

pies a noworodek

28.08.05, 11:50
Niebawem powiekszy nam sie rodzina. Czy w zwiazku z tym powinnam jakos
specjalnie przygotowac na to psa pod katem medycznym - np odrobaczanie? Cos
jeszzce? Pies spi w domu, duzo czasu spedza na ogrodzonym podworku, zadbany,
nie je kup.
dziekuje
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: pies a noworodek 29.08.05, 00:56
      Takie informacje są troszkę za małe :). Nic nie wiemy o piesku, włąśnie o
      odrobaczaniu, szczepieniach, itp. Czy psiak był kiedyś odrobaczany jeśli tak to
      kiedy. A kiedy rodzi się maleństwo??? --> GRATULUJĘ :) !!!
      Jeśli chodzi o przygotowania to jestem zdania, że pomijając przygotowania takie
      jak - odrobaczanie, kąpiel. Ważne jest przygotowanie psychiczne nie tylko psa
      do maleństwa ale Wasze do psa. Nie zapominajce o nim, starajcie się od razu
      pokazać mu, że Wasz malec jest wyżej od niego w hierarchii ale on nadal jest
      ważny i nie odrzucać go.
      Ponadto nieuchronnie Wasz nowy członek rodziny bedzie miał z psaikiem chodźby
      pośredni kontakt także dajcie mu się na Wszystko uodpornić. Nie warto wiec
      psiaka " sterylizować" bo na sterylnym psie przyżyją tylko złośliwe bakterie z
      którymi może być problem. A na "brudnym" psiaku tylko te nieszkodzliwe, które w
      razie czego łatwo wyeliminować.
      Pozdrawiam - ava
      • ariella Re: pies a noworodek 29.08.05, 10:33
        dzieki za info.
        Piszac "zadbany" mialam na mysli ze wszystko jest na biezaco: odrobaczenie,
        szczepienia, czesanie, dobre zarcie, spanie pod naszym lozkiem, czyli wlasciwie
        wszystko co da sie zrobic z psem, zeby jej i nam bylo dobrze. Suka ma 1.5 roku
        i jest lekko rozpieszczonym labradorem. Chodzi do "szkoly" dla psow
        towarzyszacych. Odrobaczana byla na wiosne, czy znowu trzeba?
        Tak naprawde to boje sie 2 rzeczy: zazdrosci z jej strony i ew staranowania
        dziecka w przyszlosci. Suka jest ogromnie zywa i delikatnosc nie jest jej
        najmocniejsza strona. Jak sie rozpedzi potrafi biec na oslep i przywalic w
        kolana tak ze dorosly sie chwieje. Ale to problem na pozniej.
        Sterylnie tez nie zamierzamy ich chowac.
        O! Problemem jest jeszcze gronkowiec - male plamki na obu tylnych lapach.
        Przewlekle chorobsko, ktorego nie udaje nam sie wyleczyc, nasz wet twierdzi ze
        to dlatego, ze suka czesto plywa w nienajczystszej wodzie. Ale jak labradorowi
        nie dac plywac? Byl juz i laser i dwa razy detreomycyna i taka szczepionka co
        sie podaje raz, potem p tygodniu i potem po dwoch. I plamki caly czas sa. Albo
        przyschniete, albo sie ciut sacza. Nie sa duze i gdyby pies mial dluga siersc
        pewnie wogole nie byloby ich widac.
        PS. dziecko pojawi sie w ciagu miesiaca. Dodam, ze suka wchodzi do jego pooju,
        gdzie leza uprane ubranka, zeby "przesiakly" nia. Tak poradzila pani alergolog,
        z ktora rozmawialam o tym co zrobic, zeby przypadkiem mlody nie mial alergii na
        psa.
        A co do Pani rad: - jak pokazac psu, ze malec jest od niego waznieszy? Pytam
        serio. Czy moze go lizac po raczce, stac przy lozeczku? Co robic, zeby suka go
        pokochala, a nie znienawidzila?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka