pablo.el
28.01.09, 22:50
Rzeźnik miał syna, mało rozgarnietego, ale jedynego wiec chciał mu przekazać dorobek życia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
- zobacz tu jest maszyna, wkładasz do niej barana, wychodzi parówka,kapujesz ?
- nie
- No,co tu jest do nierozumienia ? To proste baran, maszyna, parówka -kapujesz?
- Nie
- No niewiarygodne - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodź na drugą stronę - widzisz, wychodzi parówka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wkłada się parówkę a wychodzi baran ?
- Tak, idioto - twoja matka!