grat.nowy
25.06.09, 08:18
PKP to w ogóle jakaś komedia, spróbujcie wystawić fakturę za cokolwiek nie
wiedząc dokładnie co, gdzie i jak. W jednej kasie faktura za to, w drugiej za
tamto, za przesyłki konduktorskie faktury wystawiane są na rampie, wszystko
wypisywane ręcznie i od nowa za każdym razem. Czysta komedia.
Jakieś 2-3 miesiące temu byłem świadkiem jak pani w okienku przez 3 godziny
próbowała sprzedać emerytowi kilka kompletów biletów do Poznania. Sprzedawała,
anulowała, pobierała środki z karty, zwracała, znowu sprzedawała tym razem w
inny sposób, znowu anulowała i tak w kółko. Człowiek siwiał jeszcze bardziej
na moich oczach.
Przez 40 minut wypisywano mi pewnego dnia 2 (dwie) faktury, każdą w innym
okienku, odręcznie, pracowicie przepisując dane firmowe :)