green_eyed
07.04.06, 00:01
Mój chłopak zrobił mi dziką awanturę bo ktoś powiedział mu coś o mnie (nie
chcial powiedzieć co i od kogo usłyszał).wiem tylko tyle, że ktoś powiedział
mu, że w ostatnią sobotę flirtowałam z chłopakami(podobno nie tylko).Problem
w tym, że nic takiego się nie stało.Owszem, byłam po kilku piwach ale nie
zrobiłam nic takiego co zagrażałoby naszemu związkowi.Poza tym pilnowała mnie
przyjaciółka, więc o jakichkolwiek "wybrykach" nie było mowy.
I teraz mój facet uzyskuje od kogoś "życzliwego" takie inforamcje, robi mi
awanturę i nawet nie raczy powiedzieć co konkretnego usłyszał, osądza
mnie: "...już wyrobiłem sobie zdanie o Tobie".A najgorsze jest to, że okazuje
się, że nie ma do mnie za grosz zaufania.
Nie wiem co mam zrobić. Próbować coś na to poradzić, przeczekać aż mu
przejdzie czy rzucić go w cholerę??
Proszę o rady.Wy też byliście kiedyś w takiej sytuacji??