Dodaj do ulubionych

"życzliwi"

07.04.06, 00:01
Mój chłopak zrobił mi dziką awanturę bo ktoś powiedział mu coś o mnie (nie
chcial powiedzieć co i od kogo usłyszał).wiem tylko tyle, że ktoś powiedział
mu, że w ostatnią sobotę flirtowałam z chłopakami(podobno nie tylko).Problem
w tym, że nic takiego się nie stało.Owszem, byłam po kilku piwach ale nie
zrobiłam nic takiego co zagrażałoby naszemu związkowi.Poza tym pilnowała mnie
przyjaciółka, więc o jakichkolwiek "wybrykach" nie było mowy.
I teraz mój facet uzyskuje od kogoś "życzliwego" takie inforamcje, robi mi
awanturę i nawet nie raczy powiedzieć co konkretnego usłyszał, osądza
mnie: "...już wyrobiłem sobie zdanie o Tobie".A najgorsze jest to, że okazuje
się, że nie ma do mnie za grosz zaufania.
Nie wiem co mam zrobić. Próbować coś na to poradzić, przeczekać aż mu
przejdzie czy rzucić go w cholerę??
Proszę o rady.Wy też byliście kiedyś w takiej sytuacji??
Obserwuj wątek
    • marymaid mialam podobna sytuacje 07.04.06, 00:05
      poczekac az ochlonie i wtedy, spokojnie, mu wytlumaczyc, podeprzec sie
      zeznaniami przyjaciolki i kogos jeszcze. jesli nie flirtowalas - uwierzy.

      mi taka sytuacje zgotowala zazdrosna "przyjaciolka", piszac anonimy do mojego
      chlopaka na komorke.
      • Gość: ... Re: mialam podobna sytuacje IP: *.srg.vectranet.pl / 217.153.136.* 07.04.06, 08:18
        skoro pilnowala Cie kolezanka jak mowisz to ja do Ciebie tez ym, nie mial, a co
        jak kiedys nie bedzie obok kolezanki ??
      • zbuntowany_aniol2 niech idzie w cholere 07.04.06, 20:08
        to mowi ci osoba ktora przezyla identyczna sytuacje,naprawde nie warto z takim
        sie scierac,on ci nie ufa
    • 1jujka1 Re: "życzliwi" 07.04.06, 07:57
      Wiesz co, nie rozumiem tego KOLEZANKA MNIE PILNOWALA. A co ma kolezanka do
      pilnowania uwazam ze jak sie samanie upilnujesz to nikt cie nie upilnuje, bo
      jezeli chcialabys cos zrobic to pomimo ze Twoja kolezanka byla to i tak bys to
      zrobila. A jesli nie masz nic na sumieniu to poprostu postaraj sie mu to
      wyjasnic i albo to zrozumie albo nie.
      • Gość: abo Re: "życzliwi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 08:25
        Powaliło mnie to, że <pilnowała cię koleżanka>. Widać facet wie czego może sie
        po tobie spodziewać i dlatego podatny jest na donosy <życzliwych>.
        • 1jujka1 Re: "życzliwi" 07.04.06, 08:27
          A moze sama sobie jest winna, moze on juz nie raz widzial ze sie zachowywala
          tak.
    • Gość: iga Re: "życzliwi" IP: *.it-net.pl 07.04.06, 12:30
      Życzliwi widzą czasem lepiej to czego Ty nie widzisz...
    • Gość: Monika Re: "życzliwi" IP: *.eia.pl 07.04.06, 12:44
      No cóż, to chyba niezbyt dobrze o nim świadczy, skoro wierzy bardziej kumplowi
      niż Tobie :/ tym bardziej że nie chce Ci powiedzieć o co chodzi.....
      Wyglada na to ze ma wieksze zaufanie do kolegów niż do Ciebie......
    • green_eyed Re: "życzliwi" 07.04.06, 15:23
      wątek nieaktualny. zerwaliśmy
      • agatka_to_ja Re: "życzliwi" 07.04.06, 15:26
        no i dobrze. skoro na podstawie plotek i oponni innych ludzi "wyrabia sobie
        zdanie" o wlasnej dziewczynie..... jakis niepowazny facet.
        • Gość: Neska Re: "życzliwi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 20:33
          Dokladnie.Tez w takim zwiazku bylam i trwalo to dosyc dlugo.Z miesiaca na
          miesiac bylo gorzej,ja bardziej cierpialam przez jego bezpodstawny brak zaufania
          i zerwanie cholernie przezywalam.Gdyby trwalo to krocej na pewno mnie bolaloby...
    • Gość: Mały23 Re: "życzliwi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 20:35
      Poczytajcie sobie tutaj - podobna sytuacja a do tego jak prawdziwa :
      xlaska.nun.pl/
      • Gość: smak.moich.ust Re: "życzliwi" IP: *.telpol.net.pl 08.04.06, 10:22
        maly23 spieprzaj do cholery...

        P.s. wydaje mi sie ze to on zerwal skoro ona tak szybko skonczyla watek..
        wspolczuej ale pewnie tak jest lepiej... bez nieufnego pajaca przy boku.
    • Gość: marchewcia19 Re: "życzliwi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 12:16
      ja tez jestem w takiej samej sytuacji co ty.... tylko ze mysmy sie przez to
      rozstali... a ja naprawde nic takieo nie zrobilam bawilam sie z jego
      przyjacielem... jakbym miala go zdradzic to zrbilabym to po kryjomu z obcym
      facetem a nie z jego przyjacielem!!! boshe czemu faceci tego nie rozumieja.. my
      tez mamy prawo sie bawic. Dodam ze nie bylo zadnego calowania tylko wspolna
      zabawa ktos zobaczyl cos co chcial zobaczyc i stalo sie!! 2 lata poszly sie
      jeb....ć ;((
    • Gość: electra Re: "życzliwi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 13:19
      a przypadkiem tą życzliwą osobą nie była przyjaciółka bo bym się nie zdziwila
      jak tak.... jeżeli twoj partnernawet z toba nie porozmawiał i nie wyjaśnił i
      nie zaufał osobie z która jest to wiesz co ci powiem odpuść go sobie bo nigdy
      bez zaufania nie stworzycie pełnowartościowego związku i tylko jedno na drugie
      bedzie patrzyło podejrzliwie.. pozdrawiam cieplo
    • green_eyed Re: "życzliwi" 11.04.06, 21:06
      smak.moich.ust miałaś rację, to on zerwał. Ale chyba zrozumiał, że źle zrobił
      nie wierząc mi bo przyszedł, przeprosił i chce, żebym wróciła do niego. Dzieki
      za wszystkie komentarze.

      PS. Pisząc "pilnowała mnie przyjaciółka" miałam na myśli, że byłyśmy tam razem
      a nie to, że kiedy nikt mnie nie pilnuje na każdym kroku zdradzam mojego faceta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka