Dodaj do ulubionych

nieustalona usterka

26.02.04, 18:16
Witam,
Przeszukałam archiwum grupy i niestety nie znalazłam podobnej syuacji ale mam
nadzieje, że znajda się na tym forum osoby, które będa w stanie mi pomóc, bo
sprawa ciągnie się od trzech lat i jak dotad nie udało jej się rozwiazać.
moje mieszkanie sąsiaduje z łazienką sąsiada, która jest o pół piętra
przesunięta w stosunku do mojego pokoju (on ma podłogę mniej więcej w połowie
wysokosci ściany mojego pokoju). Trzy lata temu pojawił się zaciek na
ścianie. Przez dłużyszy czas (kilka miesięcy) zaciek sie nie powiekszał ani
nie był mokry (ale sąsiad ma dwie łazienki i być może w tym czasie tej akurat
używał w mniejszym stopniu). Po tym czasie zrobiłam remont pokoju a mój
sąsiad remont łazienki i od tego czasu sukcesywnie plama się powiększa i jest
cały czas mokra (i chyba niedługo jakis grzyb się przypląta bo trwa to już
kilka miesięcy).
I teraz moje pytanie: czy moge zobowiazać administratora do ustalenia
przyczyny zacieku (my podejrzewamy, że jest to nieszczelny odpływ z brodzika
ale bez rozebrania sąsiadowi łazienki raczej nie da się tego stwierdzic, no
chyba, że ktos ma pomysł jak to zrobic bez rozbierania łazienki) oraz czy
administrator moze nakazać sąsiadowi (oraz jakimi srodkami, jak cos takiego
wyegzekwować?) rozebrać brodzik i sprawdzić szczelność instalacji?

A może jest to inna przyczyna tego zacieku. Czy spotkał się ktoś z tym, zeby
dach był nieszczelny w trzykondygnacyjnym budynku a zaciek pojawiał się na
pierwszym pietrze (tak sugeruje nasz sąsiad)?

Jezeli macie jakieś pomysły albo sugestie to prosze podzielcie się, bo
osiwieję przez bezsilność która mnie juz w tej sprawie ogarnęła. Prosze także
ekspertów o odpowiedź.

Pozdrawiam
Rapsodia
Obserwuj wątek
    • asam11 Re: nieustalona usterka 27.02.04, 00:35
      rapsodia4 napisała:

      > I teraz moje pytanie: czy moge zobowiazać administratora do ustalenia
      > przyczyny zacieku (my podejrzewamy, że jest to nieszczelny odpływ z brodzika
      > ale bez rozebrania sąsiadowi łazienki raczej nie da się tego stwierdzic, no
      > chyba, że ktos ma pomysł jak to zrobic bez rozbierania łazienki) oraz czy
      > administrator moze nakazać sąsiadowi (oraz jakimi srodkami, jak cos takiego
      > wyegzekwować?) rozebrać brodzik i sprawdzić szczelność instalacji?

      Tak, może, a w razie konieczności administrator dokona niezbednych oględzin i
      napraw, czasem związanych nawet z pruciem ścian - inna sprawa kogo obciąży
      kosztami. Jeśli użytkownik jest lokatorem i sprzeciwia się, trzeba wejść w
      kontakt z właścicielem, za jego zgodą można wejść do mieszkania nawet siłą (w
      towarzystwie policji). Jeśli sprzeciwia się własciciel to może konieczny być
      nakaz sądu, którego wydanie jest b.prawdopodobne wobec obowiązujących regulacji
      prawnych.
      Czy Pani ubezpieczyła mieszkanie od zalania? Jeśli tak, to niech Pani zażąda od
      ubezpieczyciela żeby Panią reprezentował w tych staraniach.
      • rapsodia4 Re: nieustalona usterka 27.02.04, 18:45
        O jakich obowiazujacych regulacjach mówisz w sprawie tego nakazu sadowego? Mój
        sąsiad nie chce rozebrać łazienki a administrator mówi, że nic z tym nie moze
        zrobić. Byłabym wdzieczna za podanie źródła tych regulacji, żebym mogła się na
        nie powołać w pismie do administratora.
        Nasz administrator jest chyba jednak mało gramotny bo dokonał ogledzin ścian po
        czym stwierdził, ze nie wie od czego to jst a sasiad się nie zgadza na żadne
        prucie ścian u niego i to tyle z jego strony. Totalna niemoc.


        • asam11 Re: nieustalona usterka 27.02.04, 19:39
          rapsodia4 napisała:

          > O jakich obowiazujacych regulacjach mówisz w sprawie tego nakazu sadowego?
          Mój
          > sąsiad nie chce rozebrać łazienki a administrator mówi, że nic z tym nie moze
          > zrobić. Byłabym wdzieczna za podanie źródła tych regulacji, żebym mogła się
          na
          > nie powołać w pismie do administratora.

          Obowiązek udostępnienia lokalu przez właściciela w celu usunięcia awarii wynika
          z art.13 uowlok.
          Sąd jednak, zanim wyda nakaz, na pewno powoła biegłego, który wypowie się co
          do przyczyny awarii, jej lokalizacji i zakresu prac remontowych. To i tak
          bedzie kosztowało. Może zatem, zanim do sądu, najpierw zaprosić rzeczoznawcę w
          tym celu - to rola zarządcy.
          > Nasz administrator jest chyba jednak mało gramotny bo dokonał ogledzin ścian
          po
          >
          > czym stwierdził, ze nie wie od czego to jst a sasiad się nie zgadza na żadne
          > prucie ścian u niego i to tyle z jego strony. Totalna niemoc.

          Zarządca nie musi osobiscie orzekać o przyczynie i miejscu awarii w każdym
          przypadku. Powinien zdecydować o wezwaniu rzeczoznawcy budowlanego i zależnie
          od jego opinii działać dalej. Powinien też przedstawić właścicielom mieszkań
          uwarynkowania prawne. Szukać porozumienia.
          >
          >
            • asam11 Re: nieustalona usterka 28.02.04, 12:12
              rapsodia4 napisała:

              > Wielkie dzięki za pomoc. Zaczynam działać dalej.
              > Pozdrawiam!

              Nie chciałbym być podejrzewany o megalomanię ale przyjemnie jest stwierdzić, że
              komuś się w czymś pomogło, komuś dodało sił, a w tym przypadku, dodatkowo,
              osobie o tak wdzięcznym nicku. Na co dzień człowiek zabiegany nie zdaje soobie
              sprawy, że komuś może kilkoma słowami dodać nadziei. Taka chwila refleksji
              wywołana tymi słowami powyżej. Przy weekendzie mozna sobie chyba na to pozwolić.
    • annab11 Re: nieustalona usterka 27.02.04, 14:25
      Odpowiem na drugą część postu: jest to możliwe, że przeciekający dach powoduje
      zacieki na ścianach kilka kondygnacji niżej. Tak było w moim budynku: woda z
      dachu wciekała między cegły a styropianowe ocieplenie budynku i powoli sączyła
      się po ścianach, aż w końcu dwie kondygnacje niżej znalazła jakieś ujście i
      pojawił się zaciek na ścianie. Nota bene przy bliższym rozpoznaniu całej
      sytuacji okazało się, że w mieszkaniu na najwyższej kondygnacji też były
      zacieki, tyle że akurat przy podłodze - stały tam jakieś meble i nikt tego nie
      zauważył wcześniej.
      Niestety ustalenie skąd przecieka woda jest zazwyczaj dość trudne - w moim
      budynku trwało kilka miesięcy i najmniej prawdopodobna przyczyna okazała się
      prawdziwą :-(((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka