Dodaj do ulubionych

WYKLUCZENIE Z CZLONKOWSTWA

13.03.04, 09:04
Witam.
Ciekawa jestem jakie sa skutki wyklucznia z czlonkowstwa w Spoldzielni.
Jak to jest traci sie prawa do lokalu, czy jak? jaki powod musi miec
Spoldzielnia, zeby zdecydowac o tym wykluczeniu?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wprost5 Re: WYKLUCZENIE Z CZLONKOWSTWA 13.03.04, 10:35
      A czy grozi Ci wykluczenie?

      Zacznijmy od powodu - dla zarządu i rady każdy pretekst może być wystarczający,
      aby wykluczyć członka. Często wyklucza sie za niepłacenie czynszu, ostatnio
      coraz częściej za krytykowanie zarząów spółdzielni i rad nadzorczych za
      działania sprzeczne z interesem spółdzielców a mówiąc bardziej zrozumiale, ża
      ich okradanie. Bo czy można nazwać inaczej sprzyjanie procedurom, które
      prowadzą do zawyżania czynszów? W Prawie spółdzielczym i statutach spółdzielni
      jest to tak ogólnie sformułowane, że wszystko można dopasowac do sytuacji.

      Co staje się z mieszkaniem po wykluczeniu - to zależy od statusu mieszkania. W
      przypadku mieszkania własnościowego wykluczony może sprzedać mieszkanie innej
      osobie lub dokonać darowizny na rzecz innego członka rodziny i w zasadzie
      spółdzielnia winna nowye osoby dysponujące tytułem prawnym do mieszkania
      przyjąć na członka. (Właścicielem mieszkania jest bowiem spółdzielnia!!!!!)

      W przypadku mieszkania lokatorskiego teoretycznie traci się go i spółdzielnia
      po uzyskaniu wyroku eksmisyjnego może probowac mieszkanie odzyskać. Nie jest to
      jednak proste ze względu na trudności w wyeksmitowaniu wykluczonego członka.

      No i na koniec odrębna własność, która zdarza się coraz częściej - wykluczony
      nie może po prostu korzystac z praw, jakie teoretycznie ma członek. Mieszkanie
      jest nadal wykluczonego, bo ma do tego tytuł prawny. Chyba wtedy spółdzielnia
      może zmienić mu wymiar czynszu aby nie korzystał z pozytków np. z lokali
      uzytkowych.

      Generalnie przy niewydolności w wymiarze sawiedliwości wykluczenia nie bardzo
      maja sens - takie jest najnowsze stanowisko kierownictwa mojej spółdzielni.
      Niewątpliwie sa kłopoty dla wykluczonego, u mnie po spłaceniu przez niego
      zadłużenia przyjmowany jest ponownie.
      • kasandra19 Re: WYKLUCZENIE Z CZLONKOWSTWA 13.03.04, 12:13
        Witam.
        Dziekuje za info.
        W tej chwili to nie wiem jak sie zachowa Spoldzielnia. Narobilam malego
        zamieszania, albowiem prosilam ja o zalatwienie przeksztalcenia lokalu
        uzytkowego na mieszkaniowy i przez dwa miesiace nic nie zrobila, wiec zeby
        sprawdzic to co mi wmawial Prezes udalam sie do Starostwa i jak sie okazalo oni
        nic nie slyszeli w mojej sprawie.
        odnosze wrazenie ze jestem jakos nie na reke swojej Spoldzielni, dlatego
        skierowalam do pytanie na forum.
        Czlonkiem spoldzielni w tej chwili jest moj maz. Posiadamy spoldzielcze
        wlasnosciowe prawo do lokalu uzytkowego na VI kondygnacji(lokal zaadaptowany na
        mieszkanie od nowego)Ponad 6 lat walcze o przeksztalcenie, dlatego tak sie
        zdenerwowalam, ze nietraktuje sie Nas powaznie. Tym bardziej, ze w tej chwili
        nie posiadam stalego adresu zameldowania i prosilam o powazne potraktowanie
        mojej prosby:)
        • wprost5 Re: WYKLUCZENIE Z CZLONKOWSTWA 13.03.04, 15:45
          Najlepiej rozmawiać ze spółdzielnią na pismie - wtedy jest dowód, co która
          strona zrobiła.
          A od kogo zalezy decyzja w sprawie przekształcenia lokalu uzytkowego na
          mieszkalny, bo prawde mówiąć, tego nie wiem. Od spóldzielni czy od jakiejś
          decyzji starostwa - to warto wiedzieć. A czy spólodzioelnia widzi jakieś
          przeciwwskazania do przekształcenia? Może ktoś w spółdzielni chce coś dostać i
          stąd trudności.

          Nie dziwi mnie zachowanie spóldzielni, bo przeważnie spółdzielcy traktowani są
          jak pospólstwo, ktore ma tylko płacić.
          • kasandra19 Re: WYKLUCZENIE Z CZLONKOWSTWA 14.03.04, 13:30
            Witam.
            Prawda...najlepiej na pismie...tylko co zrobic, kiedy spoldzielnia nie
            odpisuje???
            Z przeksztalceniem jest tak, ze w moim przypadku(spoldzielcze wlasnosciowe
            prawo do lokalu) pierwszym ogniwem "wyjsciowym" musi byc Spoldzielnia, nie moge
            tego zrobic sama, a zaluje:) Pozniej na wniosek Spoldzielni sprawa trafia do
            Starostwa, ktore nie moze podjac decyzji w sprawie...wiec leci do dalej az do
            Ministerstwa Infrastruktury...tam zalezy jak to tego podejda..jezeli uwzglednia
            umotywowanie, to ida na odstepstwo...jak nie...to sprawa wraca do stanu
            wyjscia. Ja walcze juz tak ponad szczesc lat, zmieniaja sie ministrowie zmienia
            sie prawo, wiec moze kiedys ktos sie zlituje nad nami:)
            A co do Spoldzielni...jeszcze wlasnie nie doszlam do tego dlaczego mi to tak
            utrudnia, w poniedzialek zazadam wgladu do projektu , dlatego, ze moj lokal od
            poczatku wyglada jak mieszkanie, czyli kuchnia, lazienka, pokoje, a nawet
            garderoba...a po drugie ciekawa jestem czy ten wlasnie fakt uwzgledniony jest w
            projekcie zagospodarowania....mozliwe jest bowiem, ze Spoldzielnia cos kreci bo
            lokal uzytkowy nie moze cos takiego posiadac i wygladac jak mieszkanie.Mysle,
            ze oni wystepuja o adaptacje na mieszkanie, nie uwzgledniajac faktu, ze to juz
            jest zagospodarowane. jak sie tylko dowiem, ze tak jest wynajme architekta,
            zaplace z 500 zl...bo wkoncu ktos wlape musi dostac :)
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka