krakow31
12.07.11, 20:41
Witam
Jesli temat nie dotyczy tego forum prosze o wyrozumialosc.
Mieszkam w bloku od 6lat i dwa razy w roku mam rozliczenie zuzycia cieplej wody i wody z tzw.cyrkulacji. Faktyczne zuzycie stanowi roznica miedzy tymi dwoma odczytami. Przez 6 lat poziom zyzycia byl staly i wynosil jak dla mnie okolo 2m3 cieplej wody na miesiac. Po obowiazkowej wymianie licznika w zeszlym roku otrzymalem nowe rozliczenie zuzycia i okazalo sie, ze zuzylem jakies 50m3 co daje okolo 7m3 na miesiac(ponaddwukrotny wzrost przy nic a nic nie zmienionym trybie zycia, braku zmywarek itd.). Oznacza to koniecznosc doplaty ponad 600zl. Wspolnota tlumaczy sie ze taki jest odczyt ale dla mnie taki gwaltowny wzrost jest podejrzany i znikad sie nie wzial. Zwazyzwszy ze poziom wody wplywajacej jest prawie taki sam wedlug polrocznych odczytow, natomiast poziom wody z cyrkulacji wynosi prawie 0. Jak moge "powalczyc" z moim nadzorca nieruchomosci skoro firma wymianiejaca zawory sama potwierdzila ze takie zuzycie jest dziwne choc wykluczyla bledne dzialanie samego licznika? Prosze o pomoc.