Dodaj do ulubionych

Mniejsze koszty gazu do kotłowni

16.11.12, 19:43
Witam czytelników forum. Zajmuję się obniżaniem kosztów dostawy gazu do kotłowni (muszą być kotłownie o mocy >150 kW). Największe osiągnięcie dla wspólnot to 38.000 zł netto rocznie dla budynku z 80 lokalami mieszkalnymi. Poza tym weryfikuję faktury, zdarzają się błędne naliczenia. Posiadam uprawnienia energetyczne, jestem licencjonowanym zarządcą. Moje wynagrodzenie jest uzależnione tylko od uzyskanych oszczędności. Możliwość realizacji na odległość. Zainteresowanych proszę o kontakt: engaz@onet.pl.
Obserwuj wątek
    • menxyz Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 05.12.12, 15:48
      Witam,
      Czy wykonujesz audyty energetyczne?.
      Jak widzisz koncepcje zmiany sposobu ogrzewania z miejskiego na ogrzewanie gazowe ?.
      Czym i na jakie parametry zwrócić uwagę przy projektowaniu nowej instalacji ?
      Czy dopuszczalne jest zmniejszenie średnicy rur i czy wynika z tego zmniejszenie kosztów ogrzewania?
      W mojej wspólnocie w planach gospodarczych jest wymiana całej instalacji CO.
      Stąd moje pytania.
      Jak jest średni koszt ogrzewania pow.1 m2 przy inst.gazowej.
      Pozdrawiam.Tomasz.
      • korsta Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 05.12.12, 17:28
        Witam,
        Odpowiadam na pytania:
        1. Nie wykonuję audytów.
        2. Zależy od ustalonych warunków dostawy ciepła oraz gdzie jest sieć gazowa. Trzeba zrobić analizę: koszt co z sieci ciepłowniczej, koszt przyłączenia, kotłowni i gazu. Czy jest to opłacalne w 5-7 latach.
        3. Średnicę rur dobiera projektant, jest bardzo dobre oprogramowanie firmy SANKOM: zapotrzebowanie na ciepło i projekt instalacji. Średnicę dobiera się w zależności od przepływów. Mniejszy przekrój - mniejsze przepływy i mniej ciepła.
        4. Kosztów nie przeliczam na m2, jest wiele czynników: ocieplenie, instalacja co, rodzaj kotła, etc. Odnoszę moc kotła do m2 lub zużycie gazu na lokal w ciągu roku.

        Pozdrawiam
        • czajnik5 Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 06.12.12, 08:36
          korsta napisał(a):

          > Mniejszy przekrój - mniejsze przepływy i mniej ciepła.

          Proszę pamiętać, że ilość ciepła zależy nie tylko od natężenia przepływu, ale również od różnicy temperatur.
          Mniejszy przekrój nie oznacza jeszcze mniejszych przepływów. Przepływ zależy od wydajności pompy, jaką zastosujemy.
          Powiedziałbym, że mniejszy przekrój - większe prędkości - większe opory - więcej energii na tłoczenie. To jest prawidłowy tok.

          Jeśli natomiast zmienilibyśmy przewody na mniejsze bez wymiany pomp(y), to wtedy rzeczywiście mniejszy przekrój - mniejsze przepływy i mniej ciepła. Tak się jednak na szczęście nie postępuje.
      • czajnik5 Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 06.12.12, 08:55
        menxyz napisał:

        > Czym i na jakie parametry zwrócić uwagę przy projektowaniu nowej instalacji?

        Tomasz, jeśli jesteś projektantem, to o takie rzeczy nie powinieneś pytać - takie zapytania są nie na miejscu. A już na pewno nie na portalu społecznościowym.

        Jeśli nie jesteś projektantem, to zostaw te problemy projektantowi. Względnie konsultuj się z nim bezpośrednio.

        Czy kupując samochód zadajesz pytanie na co zwrócić uwagę przy konstruowaniu samochodów? Raczej powiesz, że potrzebujesz poduszki, ABS, klimatyzację, napęd 4x4 itp.
        To już problem konstruktorów w fabryce, jak wyprodukować samochód spełniający Twoje wymagania.

        > Czy dopuszczalne jest zmniejszenie średnicy rur
        > i czy wynika z tego zmniejszenie kosztów ogrzewania?

        Zmniejszenie kosztów ogrzewania wynika z 4 kluczowych czynników (pozostałe mają marginalne znaczenie):

        - ograniczenie strat ciepła przenikania przez przegrody zewnętrzne (docieplenie przegród: ściany, strop/stropodach, izolacja fundamentów, izolacja stropu nad piwnicą, wymiana stolarki okiennej, drzwiowej...)

        - zastosowanie odzysku ciepła w instalacji wentylacyjnej, pod warunkiem, że masz wentylację mechaniczną,

        - okresowe obniżanie temperatury wewnętrznej, np. w nocy, albo w czasie nie korzystania z lokalu (wyjazdy, urlopy itp),

        - wymiana istniejącego źródła ciepła na inne, o wyższej sprawności.

        Zmniejszenie średnic rur spowoduje zwiększenie zużycia energii na pompowanie czynnika grzewczego, a w konsekwencji zwiększenie kosztów ogrzewania, a z drugiej strony zmniejszy pojemność wodną instalacji. Ma to znaczenie tylko wtedy, gdy stosujemy okresowe obniżenia temperatury. Mniejsza pojemność - mniejsza bezwładność cieplna - szybsze ochładzanie + szybsze nagrzewanie do temperatury roboczej. To wszystko.

        Paradoksalnie - im lepiej docieplony budynek, tym takie obniżenia mają mniejsze znaczenie w ogólnym bilansie, chyba, że obniżamy temp. na dłuższy czas, np. podczas urlopu. Z reguły jednak z urlopu korzystamy w lecie, kiedy nie ogrzewamy.

        > W mojej wspólnocie w planach gospodarczych jest wymiana całej instalacji CO.

        Zakładam, że takie sprawy, jak termomodernizacja, to macie już za sobą? W przeciwnym razie zabieralibyście się do sprawy od tyłu. Jeśli planowalibyście docieplenie w sezonach kolejnych, to szybko się okaże, że instalacja c.o. będzie przewymiarowana, czyt. przeinwestowana i pieniądze wyrzucone w błoto.
        • menxyz Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 06.12.12, 16:05

          Witam,
          Dziękuję za odpowiedz.

          Zakładam, że takie sprawy, jak termomodernizacja, to macie już za sobą? W przeciwnym razie zabieralibyście się do sprawy od tyłu. Jeśli planowalibyście docieplenie w sezonach kolejnych, to szybko się okaże, że instalacja c.o. będzie przewymiarowana, czyt. przeinwestowana i pieniądze wyrzucone w błoto.

          Właśnie to co piszesz chciałem zrozumieć.Widziałem coś takiego w jednej ze WM ( mam w niej swoje jedno mieszkanie jednak nie uczestniczę w zarządzie ), wymienia się całą instalację CO bierze kredyt bankowy na 7 lat w okolicznościach gdzie wystarczającym byłoby jej chemiczne wypłukanie ( x 1 lub 2 ), wymiana rur w newralgicznych punktach.Ale jest uchwała większościowa.Ludzie podpisali nie wiedząc i nie znając się na zagadnienia związanych z systemami grzewczymi.Serce boli,ale w rzeczywistości wymieniono starą lecz sprawną instalację ( rury mają pełną drożność - światło),na nową o tej samej średnicy.
          I nic już nie można zrobić jest uchwała.
          Nie jestem projektantem ,a co do ich fachowości bywa różnie i nie mam zaufania ,bo bądż
          brakuje myślenia ,bądż znajomości współczesnej materiałówki .Zetknąłem się już z różnymi i w różnych branżach.
          Nie widziałem tak koszmarnie wykonanej pracy ,zdewastowanej klatki po kapitalnym remoncie zakończonym przed 3 laty.Rury na ścianach zewnętrznych owinięte w otulinę z gąbki.Ale to już dłuższy temat.
          Chciałbym jedynie to zrozumieć aby upewnić się co do swojego własnego myślenia,czy jest poprawne.

          Zwracając się ze swoim pytaniem ,chciałem zrozumieć jedno tzn. czy mniejsza średnica rur oznacza mniejsze zużycie w kontekście ,iż w zamkniętym obiegu jest przez to mniejsza ilość ilość wody potrzebna do podgrzania.A skoro mniejsza ilość wody to również zużycie energii (gazu,energii elektr.,oleju ) jest potrzebna do jej podgrzania,a przez to, i z tego wynika niższy koszt ogrzewania.Oczywiście przy zastosowaniu większego ciśnienia ,które mogłaby zostać uzyskane przy zastosowaniu odpowiednio dobranej pompy .
          W moim myśleniu - teoretycznym ,jest różnica czy do systemu ogrzewania wprowadzam ( wg potrzeb ) np. potrzebne 200 litrów wody i ta podgrzana woda krąży w obiegu systemu grzewczego ,czy też do systemu grzewczego wprowadzam np.100 litrów wody i przy zastosowaniu odpowiedniej pompy krążyłaby - jej przepływ byłby szybszy - lecz głównym kosztem wszak jest przecież kosz podgrzania wody.
          Koszt podgrzania 100 l. wody = 1/2 kosztu podgrzania 200 l.
          Nie wiem,czy rzeczywiście tak jest.Stąd moje pytanie.
          Pozostałe,podane przez Ciebie parametry wpływające na obniżenie kosztów oczywiście tak.To bezdyskusyjne.
          Pozdrawiam .Tomasz.
          • czajnik5 Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 06.12.12, 17:52
            Tomasz napisał:

            > Nie jestem projektantem ,a co do ich fachowości bywa różnie i nie mam zaufania
            > bo bądź brakuje myślenia ,bądź znajomości współczesnej materiałówki.


            Słuszne podejście. Podoba mi się. Ja na ten przykład bardzo lubię współpracować z ludźmi, którzy patrzą krytycznie i zadają dużo pytań.

            > Zwracając się ze swoim pytaniem ,chciałem zrozumieć jedno
            > tzn. czy mniejsza średnica rur oznacza mniejsze zużycie w kontekście
            > iż w zamkniętym obiegu jest przez to mniejsza ilość ilość wody potrzebna do podgrzania.


            To oczywiste. Mniejsza ilość wody wymaga mniej energii do podgrzania. Zwróć jednak uwagę na to, że po pierwsze, w instalacji ogrzewczej wodę podgrzewasz tylko raz, na początku sezonu. Po drugie, energia, którą dostarczyłeś do wody nie zanika, ale jest oddawana do pomieszczeń przez grzejniki i inne elementy grzewcze. Dłużej ogrzewasz, ale wolniej się schładza i dłużej oddaje ciepło. Bilans przy ustalonym przepływie ciepła wychodzi na zero.

            Jak napisałem wcześniej, im więcej wody tym większa bezwładność cieplna. To tak, jak z samochodem ciężarowym - im większa masa, tym trudniej go rozpędzić i trudniej zahamować. Dlatego dążenie do zmniejszania objętości wody w instalacji jest korzystne, jeśli planujemy częste obniżenia temperatury. Nie jest natomiast korzystne, jeśli budynek nie jest energooszczędny, a instalacja jest z cienkich rurek i grzejników o małej pojemności. Lepiej mieć więcej wody, bo wtedy instalacja stabilniej oddaje ciepło.

            Można wprawdzie podyskutować o tym, że większe rury, to większe powierzchnie wymiany ciepła, a co za tym idzie, większe straty do otoczenia, ale może nie wchodźmy w dyskusje akademickie. Ktoś powie, no tak, straty do otoczenia, ale to otoczenie to przecież pomieszczenia, więc nie takie znowu straty itd itp.

            Jeśli będzie wymiana instalacji, to i tak przewody wymienicie na mniejsze, bo taki jest obecnie kierunek.

            Pozdrawiam.
            • menxyz Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 06.12.12, 23:45
              czajnik5 napisał:



              > otoczenie to przecież pomieszczenia, więc nie takie znowu straty itd itp.
              >
              > Jeśli będzie wymiana instalacji, to i tak przewody wymienicie na mniejsze, bo
              > taki jest obecnie kierunek.

              Wymieniono rury ocynk 1/2 cala na stalowe 1/2 cala.Wymieniono grzejniki żeliwne na Purmo - wszystko zgodnie z projektem.
              Rury puszczono po zewnętrznych ścianach kl.schodowej.Poprzednia -"stara" instalacja była schowana w tynkach.
              Nie rozumiem jak, przeprowadzono sprawdzenie stanu technicznego rur przed podjęciem decyzji
              o ich całkowitej wymianie.
              Rury nie były dotknięte korozją - 100% drożności.( używana uzdatniana woda).
              Nie rozumiem po co i dlaczego ocieplono rury otuliną na klatce schodowej,skoro rury te oddają ciepło,a ich otulenie przenikanie tego ciepła izoluje ( metrów ich jest kilkadziesiąt - rury pracują/mogłyby jako "grzejniki"). Pomijając fak, iż wygląda to obskurne ,to czy rzeczywiście praktykuje się i jest taki kierunek aby ocieplać otuliną rur na klatce schodowej ?! ,
              (W piwnicach nieocieplanych jest to wskazane i to rozumiem).
              W zimie mogłyby wszak oddawać ciepło i nie grozi ich zamarznięcie gdyż w rurach płynie gorąca woda.
              Zlikwidowano 6 grzejników żeliwnych ,a pozostawiono 2 szt. o wielkości ok.1/3 powierzchni tych co były.Zastosowano grzejniki 40x40 - purmo,które klatki schodowej nie ogrzeją.
              A zatem w moim myśleniu ,zimniejsze/zimne mury kl.schodowej,które równocześnie są ścianami działowymi/oddzielającymi pomieszczenia lokali, będzie skutkowało tym ,iż większe będzie zużycie ciepła w lokalach ,bo przecież właściciele muszą ogrzać - zużyć więcej ciepła na ogrzanie ściany oddzielającej, które są ścianami ich lokali i kl.schodowej .Reasumując zimna klatka schodowa będzie absorbowałą/pochłaniała ciepło ogrzanych mieszkań.
              A zatem, audyt wykaże mniejsze zużycie ciepła ,ale to dlatego ,że zmniejszyłem ilość grzejników,a nie dlatego,że zastosowałem np. mniejszą średnicę rur,docieplenie stropów etc. - powierzchnia do ogrzania pozostała wszak ta sama liczona w m2 czy w m3.
              Podsumowując ,zwiększy się jedynie koszt ogrzewania mieszkań.Tak to widzę w moim myśleniu.
              Nadto koszt wykonania będzie wynosił ,zaciągnięty kredyt 7 lat x 15% = 105 % zbędnych wydatków.
              Nie wiem nic o płukaniu chemicznym instalacji - jaki skutek,jaki koszt ?.
              Wydaje się ,iż można było zaoszczędzić te 105% planując wymianę instalacji i podwyższenie w tym celu np. stawki funduszu remontowego i uzbieranie niezbędnej kwoty.

              Istnieje ogrzewanie miejskie,którego nie rozumiem.Nie rozumiem tym bardziej,iż w umowie jest wpisany warunek zamówienia określonej mocy cieplnej, którą MPEC ma dostarczyć w sezonie grzewczym danego roku.
              Jeżeli zimy nie będzie lub będzie "lekka" - tego nikt nie wie,to i tak MPEC dostarczy zamówioną ilość kJ i będzie grzał w np. w czerwcu,lipcu,sierpniu gdzie takiej potrzeby nie ma, bo już dawno skończyła się zima.
              Kilka lat temu na innej nieruchomości , zamówiłem audyt zapotrzebowania mocy cieplnej na budynek i okazało się ,iż wystarczająca jest ilość kJ o 50% mniejszy od tej zamawianej przez ostatnie 10 lat.Przecież "żywym okiem widać ,iż "zmienił się czasokres trwania zimy,wysokość temperatur etc.
              Próbuję to wszystko zrozumieć i nie wychodzi.
              Pozdrawiam.Tomasz
              • czajnik5 Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 07.12.12, 13:29
                menxyz napisał:

                > Wymieniono rury ocynk 1/2 cala na stalowe 1/2 cala.

                Ocynk, to też rury stalowe. Właściwie takie same, tyle, że z warstwą cynku. Rzeczywiście, jeśli już stalowe, to do zamkniętej instalacji c.o. stosuje się głównie rury tzw. czarne, bez ocynku. Czy wymiana była zasadna, skoro rury już były, to - naturalnie - odrębna sprawa.

                > Rury puszczono po zewnętrznych ścianach kl.schodowej.
                > Poprzednia -"stara" instalacja była schowana w tynkach.


                Prawdopodobnie było to podyktowane przyczynami ekonomicznymi. Musisz przyznać, że wykonywanie bruzd w ścianach i późniejsze zakrywanie w budynku, który jest użytkowany, to z jednej strony duży wydatek, a z drugiej strony koszmarna uciążliwość (hałas, brud, kurz itp.)

                > Nie rozumiem po co i dlaczego ocieplono rury otuliną na klatce schodowej,
                > skoro rury te oddają ciepło, a ich otulenie przenikanie tego ciepła izoluje ( metrów
                > ich jest kilkadziesiąt - rury pracują/mogłyby jako "grzejniki").


                Jest kilka przyczyn:

                A) przepisy techniczno-budowlane - par. 133 ust. 9 rozp. Dz.U. 75/2002, poz. 690 wraz z załącznikiem nr 2 do rozporządzenia,

                B) przyczyna funkcjonalna - elementami grzejnymi w instalacji c.o. są grzejniki, a nie rury. Powinno się maksymalizować oddawanie ciepła przez grzejniki, a minimalizować przez inne elementy, w tym przewody. Jeśli instalacja jest zaprojektowana na konkretne temperatury, to zwróć uwagę, że oddawanie ciepła przez przewody powoduje wychłodzenie czynnika, a to dalej powoduje, że do dalszych odbiorców dopłynie czynnik nadmiernie wychłodzony i będą dostawać za mało ciepła,

                C) Grzejniki mają elementy regulacyjne, np. w postaci zaworów termostatycznych, a rury nie. Nie masz kontroli nad strumieniem ciepła emitowanym przez rury,

                D) Akurat na klatce schodowej temperatura obliczeniowa wynosi +8 st. C, nieizolowane rury powodują niepotrzebne podgrzanie i w konsekwencji zwiększone straty ciepła do otoczenia, a więc większe koszty ogrzewania.

                > Pomijając fakt, iż wygląda to obskurne, to czy rzeczywiście praktykuje się
                > i jest taki kierunek aby ocieplać otuliną rur na klatce schodowej?


                Nie powinno to być obskurne, należało izolację wykonać estetycznie, ponadto, izolacja powinna być zabezpieczona przed uszkodzeniami mechanicznymi. Sama izolacja z pianki PE (rozumiem, że jest właśnie taka) nie powinna być dopuszczona do użytkowania. Należało wykonać dodatkową otulinę, lub zabudowę ochronną. Względnie schować przewody w ścianę, licząc się z niedogodnościami, o których napisałem powyżej. Najprościej puścić takie rury gdzieś w kącie i obudować to płytą g-k, jednym słowem zrobić mini-szacht instalacyjny.

                > Zlikwidowano 6 grzejników żeliwnych, a pozostawiono 2 szt. o wielkości ok. 1/3
                > powierzchni tych co były. Zastosowano grzejniki (...)
                > które klatki schodowej nie ogrzeją.


                Prawdopodobnie ktoś obliczył, że istniejące grzejniki są przewymiarowane. Niestety, z praktyki wiem, że na klatkach schodowych zawsze jest za dużo grzejników i temperatura zawsze jest za wysoka. W większości przypadków - również podkreślam niestety - są grzejniki, pomimo tego, że instalacja c.o. na tych klatkach jest całkowicie zbędna, ponieważ przenikanie ciepła z lokali ją podgrzewa i nawet bez grzejników temperatura na klatce jest wyższa, niż wspomniane 8 st. C. To jest taka bariera, która tkwi w głowach inwestorów, projektantów, inspektorów i wykonawców instalacji.

                > A zatem w moim myśleniu, zimniejsze/zimne mury kl.schodowej, które równocześnie
                > są ścianami działowymi/oddzielającymi pomieszczenia lokali będzie skutkowało tym
                > iż większe będzie zużycie ciepła w lokalach

                Oczywiście, że tak. Praw fizyki nie oszukasz. Ale...
                W ogólnym bilansie budynku (a nie pojedynczego lokalu) czy dostarczysz ciepło do pomieszczenia mieszkalnego, które następnie przeniknie do klatki schodowej, czy też dostarczysz to samo ciepło bezpośrednio do klatki schodowej, nie ma znaczenia.

                Znaczenie ma to, że obniżając temperaturę na klatce schodowej redukujesz stratę ciepła do otoczenia. I o to tu chodzi. Natomiast pojawia się większy dyskomfort spowodowany obniżeniem temperatury przegrody budowlanej w pomieszczeniu, oddzielającej to pomieszczenie od klatki schodowej.

                > Nie wiem nic o płukaniu chemicznym instalacji - jaki skutek,jaki koszt?.

                Dużo taniej, niż wymiana instalacji. Właściwie, to ułamek tej kwoty. Ale znowu jest ale...
                Miałem już doświadczenia z płukaniem chemicznym starej instalacji. Okazywało się, że po płukaniu instalacja była dziurawa, jak rzeszoto. Skutek, o który pytasz był taki, że był koszt płukania, a następnie koszt wymiany instalacji i to na cito, bez przygotowania. Trzeba więc dobrze rozważyć ryzyko i ocenić wstępnie, czy instalacja wytrzyma płukanie. No, a jak tu ocenić, jak rury zamurowane.

                > Istnieje ogrzewanie miejskie (...) w umowie jest wpisany warunek zamówienia
                > określonej mocy cieplnej, którą MPEC ma dostarczyć w sezonie grzewczym danego roku.
                > Jeżeli zimy nie będzie lub będzie "lekka" - tego nikt nie wie, to i tak MPEC dostarczy
                > zamówioną ilość kJ i będzie grzał w np. w czerwcu, lipcu, sierpniu


                Moc zamówiona wynika z zapotrzebowania na ciepło. To nie oznacza, że tyle MPEC ci dostarczy. To oznacza tylko tyle, że MPEC jest GOTOWY dostarczyć ci tyle ciepła. A to oznacza, że MPEC utrzymuje dla Ciebie infrastrukturę techniczną, która w każdym momencie jest w stanie podać to ciepło wg zapotrzebowania. Za utrzymanie tej infrastruktury płacisz proporcjonalnie właśnie w tej opłacie za moc zamówioną.

                Jeśli masz układ regulacji automatycznej, to MPEC dostarczy tylko tyle ile jest potrzebne, ponieważ zawór automatyczny więcej nie przepuści (w zależności od nastawy na regulatorze). Jeśli masz starą regulację ręczną, to musisz się liczyć z tym, że MPEC podkręca dostawy ciepła z reguły w nocy, kiedy śpisz. Wiesz..., MPEC żyje ze sprzedaży ciepła, więc jeśli jesteś nie dość czujny, to płacisz. : ).

                > Przecież "żywym okiem widać, iż zmienił się czasokres trwania zimy,
                > wysokość temperatur etc.


                Czas trwania się nie zmienił. Średnie temperatury sezonowe ostatnimi czasy rzeczywiście są wyższe, ale nie należy z tego wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Bardziej stawiałbym na cykliczne wahania wieloletnie, występujące w przyrodzie.

                > Próbuję to wszystko zrozumieć i nie wychodzi.

                Nie przejmuj się. Mam to samo. : ). Głowa do góry i damy radę.

                Pozdrawiam.
                • menxyz Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 07.12.12, 15:36
                  czajnik5 napisał:
                  > Nie przejmuj się. Mam to samo. : ). Głowa do góry i damy radę.

                  Dziękuję.Wdzięczny Ci jestem za tak obszerne wyjaśnienia.
                  Ta wiedza już mnie w jakiś sposób uspokaja.
                  Chociaż ta estetyka kl.schodowej..................brrrrrrrrrrrrrrrrr, po środku głównej ściany biegną rury ,a można było rzeczywiście tak jak piszesz ,w kącie je puścić i zabudować.

                  > Serdecznie Pozdrawiam.Tomasz.

                  P.S.
                  Oczywiście ,że damy radę.
                  A może Hania_wm zaprosi nas na swoje imieniny.
                  Muszę do niej napisać.
                  T.
                  • czajnik5 Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 07.12.12, 15:41
                    menxyz napisał:

                    > A może Hania_wm zaprosi nas na swoje imieniny.

                    Hania_wm nienawidzi czajnika 5. Mamy swoje stare sprawy. : )
                    Hania_wm prawdopodobnie ma imieniny 26 lipca. Statystyki mówią, że wtedy właśnie ma je najwięcej Hań.
                    • menxyz Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 07.12.12, 15:57

                      Witam ,
                      To ja będę Waszym rozjemcą .
                      I Hania ( a moja Rozalka ),niech zawsze pamięta , że miłość jest najważniejsza (szczególnie do mnie) i ta do bliżniego też. Czajnik to mądry Gość.
                      I Hania ( a moja Rozalka ) niech nie będzie taka...........................fiu,fiu.
                      Tylko napisze czy umie piec ciasto,jakie jej najlepiej wychodzi, i jakim ciastem zamierza uraczyć Nas na swoich imieninach.
                      Bo inaczej ,może się zdarzyć, iż się odkocham i przestanę Hanie_wm (a moją Rozalkę ) nawet lubić.
                      Czy Hania _wm (a moja Rozalka ) zrozumiała ?.
                      Bo jeżeli nie to my z Czajnikiem możemy pójść na inne dziewczyny.
                      I co wtedy....

                      Pozdrawiam.Tomasz
                      • menxyz Re: Hania_wm. 07.12.12, 16:01
                        Wybacz ,zgapiłem,myślałem ,że to Hania_wm zrobiła wpis.
                        Tomasz
                        • korsta Re: Hania_wm. 07.12.12, 17:56
                          Uprzejmie proszę o dyskusję tematyczną na założonym wątku. Dziękuję.
                          • czajnik5 Re: Hania_wm. 07.12.12, 20:20
                            korsta napisał(a):

                            > Uprzejmie proszę o dyskusję tematyczną na założonym wątku. Dziękuję.

                            Nie bądź taki pryncypialny kolego. Czasem w życiu tak jest, że dyskusja wymyka się spod tematu.
                            Ja też dziękuję i pozdrawiam.
                      • haneczka_wm Hania to wie 08.12.12, 01:19
                        menxyz napisał:
                        > I Hania ( a moja Rozalka ),niech zawsze pamięta , że miłość jest najważniejsza

                        Hania to wie od zawsze. :)

                        menxyz napisał:
                        > Czajnik to mądry Gość.

                        To też wiem. :) Zawsze podziwiałam i... nadal podziwiam Jego ogromną wiedzę.

                        menxyz napisał:
                        > Czy Hania _wm (a moja Rozalka ) zrozumiała ?.

                        Hania to zrozumiała. Chyba aż za bardzo...
                        Jest trochę zaskoczona, trochę zdziwiona, może nawet przerażona...

                    • haneczka_wm To nie jest 08.12.12, 01:24
                      czajnik5 napisał:
                      > Hania_wm nienawidzi czajnika 5.

                      To nie jest i nigdy nie była prawda. :) Ale... bardzo długo byłam przekonana, że jest dokładnie odwrotnie.
                  • haneczka_wm Może... 08.12.12, 01:05
                    menxyz napisał:
                    > A może Hania_wm zaprosi nas na swoje imieniny.

                    Może... To nie jest wykluczone. :)
                    • korsta Re: Może... 08.12.12, 10:16
                      Proszę sobie znaleźć inne miejsce na pogawędki. Jeśli nie to kasuję post.
                      • czajnik5 Re: Może... 08.12.12, 11:30
                        korsta napisał(a):

                        > Proszę sobie znaleźć inne miejsce na pogawędki. Jeśli nie to kasuję post.

                        Zaraz ja skasuję cały wątek, łącznie z twoim adresem mailowym.
                        Forum, to nie miejsce do prowadzenia działalności komercyjnej, w szczególności prowadzenia akwizycji.

                        Nie podskakuj, bo będzie plonk : )
                        • korsta Re: Może... 08.12.12, 11:41
                          Właśnie wysłałem wniosek o skasowanie wątku.
                          • czajnik5 Re: Może... 08.12.12, 14:22
                            O żesz ty... Wyprzedziłeś mnie. No to ja nie wysyłam.
                            Wyślę jutro, jeśli ten wątek jeszcze tu będzie.
                          • highrise Re: Może... 08.12.12, 15:47
                            korsta napisał(a):

                            > Właśnie wysłałem wniosek o skasowanie wątku.

                            Myślę, że nie przemyślałeś dobrze tej decyzji. Działasz na własną szkodę. Mógłbyś mieć więcej zleceń. Zauważ, że którykolwiek zarządca zrobi tylko jedną reklamę na tym forum, to ma tyle ofert, że nie jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie. Gdyby np. ktoś napisał, że będzie rozliczał kwartalnie zimną wodę i ścieki w nieruchomościach , a może jeszcze podgrzanie wody, to może zostać wielkim mistrzem w zarządzaniu nieruchomościami. Ostatnio, ktoś zaproponował wysyłanie wszystkim właścicielom lokali faktur, rachunków i innych dowodów księgowych. Żałuje, że ja nie wpadłem na taki pomysł. Powinienem wysyłać faktury, a nie zajmować się budową kotłowni i instalacji centralnej ciepłej wody i przyczyniać się przy tym do niszczenia łazienek w niektórych lokalach.

                            Wracając do wpisów Haneczki, to sądzę, że Haneczka nieśmiało wysyłała pozytywne sygnały.
                            Może miała na myśli jakieś zlecenie?
                            Pozdrawiam Stanisław
                            • menxyz Re:Haneczko_wm (a moja Rozalko) 08.12.12, 19:22
                              Witam,
                              Haneczko_wm (a moja Rozalko),już załatwiłem z Panem Korsta sprawę wspólnego Sylwestra w Paryżu .Czy przyjmiesz zaproszenie?.
                              W imieniu Korsty przepraszam Cię za jego niegrzeczne wystąpienie.Będzie dobrze.
                              Pozdrawiam.Tomasz.
                              • menxyz Re:Do Czajnik5 08.12.12, 19:24
                                Witam,
                                Już załatwiłem z Panem Korsta sprawę wspólnego Sylwestra w Paryżu .
                                Czy przyjmiesz zaproszenie?.

                                Pozdrawiam.Tomasz.
                                • czajnik5 Re:Do Czajnik5 09.12.12, 01:13
                                  Jasne.
                    • menxyz Re: Może... 08.12.12, 19:09
                      haneczka_wm napisała:
                      > menxyz napisał:
                      > > A Hania_wm zaprosi nas na swoje imieniny.
                      >
                      > Może... To nie jest wykluczone. :)

                      Witam,
                      Niezmiernie się cieszę ,że niedomówienia pomiędzy Czajnikie5 zostały wyjaśnione .
                      Skoro już tak jesteśmy zintegrowani ,to Haneczko (a moja Rozalko ) ,nie ma już tu miejsca na "Może ...".
                      A może wspólny Sylwester w Paryżu...,ja,Czajnik5,Ty, i Korsta.
                      Korsta będzie fundatorem, bo jest jest niedopuszczalnie niegrzecznym chłopczykiem ,a w Paryżu wspólnymi siłami może uda się go zintegrować z nami ,czego bym bardzo sobie życzył.

                      Panie Szanowny Korsta ,tego tamój, za obrazę moich uczuć do Haneczki_wm ( i to w okresie przedświątecznym),przeszkadzanie i nie miłe utrudnianie w integracji zespołu tego forum, bycie niegrzecznym chłopczykiem,oczekuję - ( spuszczając kurtynę miłosierdzia na Pana wystąpienia - i rozumiejąc ,iż jest Pan,Panie tego tamój , dobrym człowiekiem,a jedynie ma Pan zły dzień) wyjątkowo tym razem niskiej rekompensaty wyrządzonej krzywdy poprzez ,zorganizowanie Sylwestra dla nas Wszystkich w Paryżu i na własny koszt.
                      Proszę natychmiast przystąpić do działania, bo Haneczka_wm jest... najważniejsza.
                      Tego tamój,pozdrawiam Pana .Tomasz.



                      • haneczka_wm Re: Może... 10.12.12, 01:33
                        menxyz napisał:
                        > wyjątkowo tym razem niskiej rekompensaty wyrządzonej krzywdy poprzez ,zorganizowanie
                        > Sylwestra dla nas Wszystkich w Paryżu i na własny koszt.

                        Oj, Tomcio, Tomcio...
                        Ja nie czuję się skrzywdzona i nie domagam się żadnej rekompensaty, ale - jak widzę - Ty masz swoje plany i bardzo chcesz zorganizować Sylwestra na koszt Korsty. :)
    • czajnik5 Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 09.12.12, 01:18
      korsta napisał(a):

      > Witam czytelników forum.

      Witam.
      Widzisz, coś narobił? Osiągnąłeś efekt odwrotny do zamierzonego. A wszystko przez to, że ubzdurałeś sobie, że skoro założyłeś wątek, to teraz to jest twój prywatny folwark i że możesz pouczać innych, jak się mają zachowywać.
      • korsta Re: Mniejsze koszty gazu do kotłowni 09.12.12, 10:52
        Człowieku, jeżeli chcesz prowadzić wątek o życiu towarzyskim we wspólnocie to załóż go i prowadź. Nie masz pojęcia ile wspólnoty przepłacają za nosniki energii, średniorocznie 5-10 tys. zł. Jedna ze wspólnot przepłacała ponad 40.000 zł rocznie (80 lokali). Może to nie dociera tych z zamożnym portfelem, ale chyba nie ma sensu, aby ludzie płacili na pensje i nagrody prezesów, którzy prezentują wspaniałe wyniki finansowe prowadzonych firm. Są też przypadki, gdzie faktury są wystawiane z niekorzyścią dla wspólnot (największa 36.000 zł brutto). Więc ten wątek jest dla ludzi, którzy chcą płacić za to za co powinni, a nie przepłacać.
        • czajnik5 Jak korsta rachunki za gaz obniżał 09.12.12, 13:13
          korsta napisał(a):

          > Człowieku, jeżeli chcesz prowadzić wątek o życiu towarzyskim we wspólnocie
          > to załóż go i prowadź.


          No, teraz człowieku, to nacisnąłeś mi guzik. Udało Ci się.

          Ja tam nie chcę odbierać ludziom chleba i pozbawiać ich dochodu, ale jeśli ktoś może coś dostać za darmo, to nie powinien za to płacić. Ja na ten przykład używam oprogramowania darmowego OpenOffice, LibreOffice, Firefox, Thunderbird i całej masy innego. Ludzie, pasjonaci, podejmują ogromny wysiłek, żeby dać innym coś za free, a Ty bezwstydnie chcesz zgarniać prowizje i kroić nieświadomych odbiorców za kilka minut żonglerki kilkoma liczbami.

          Ta twoja prowizja to jest jednorazowa, czy dożywotnio comiesięczna od każdej faktury?

          Mili Państwo, dlaczego energetyk/licencjonowany zarządca korsta stawia kategoryczny warunek, że kotłownie muszą być >150 kW? Czy ci, którzy mają kotłownie 149 kW są niegodni jego uwagi? Czy prowizja od takich jest poniżej oczekiwanego poziomu energetyka korsta?

          Nie!!! Klucz do tajemnicy energetyka korsta kryje się w fakcie, że odbiorcy gazu dzielą się zasadniczo na dwie grupy: ci o mocy umownej do 10 Nm3/h włącznie oraz ci o mocy umownej powyżej 10 Nm3/h, która to moc umowna podawana - nie wiedzieć czemu podawana w Nm3/h - odpowiada plus minus mocy 150 kW, po uwzględnieniu sprawności kotłów i ciepła spalania/wartości opałowej dolnej gazu ziemnego gr. E.

          Jakie to ma znaczenie? Otóż zasadnicze. Odbiorcy z tej drugiej grupy obowiązkowo muszą być wyposażeni w gazomierz z nadajnikiem impulsów oraz rejestrator szczytów godzinowych, a odbiorcy z tej pierwszej grupy - nie.

          To właśnie dlatego energetyk korsta łatwo może obniżyć rachunki za gaz do kotłowni u tych drugich, a nie jest w stanie u tych pierwszych (tu już trzeba mieć doświadczenie, a nie tylko czytnik do rejestratora i arkusz kalkulacyjny ściągnięty ze strony zakładu gazowniczego).

          Mili Państwo, oto porada czajnika 5 za free:

          Sami sobie przeanalizujcie faktury, wrzućcie dane z rejestratora do arkusza kalkulacyjnego i porównajcie szczytowe rzeczywiste zużycia gazu z zamówionymi.

          Ponadto, weźcie sobie do ręki taryfę waszego operatora i sprawdźcie wysokość kary za przekroczenia mocy zamówionej. Z doświadczenia powiem Państwu, że moc zamówiona powinna wynosić około 75-80 % tej wynikającej z zapotrzebowania gazu. Dlaczego? Otóż takich dni z ekstremalnie niską temperaturą jest w sezonie ogrzewczym co najwyżej kilkanaście. Z tego powodu opłaca się przez ten krótki czas przekroczyć moc i zapłacić karę, ale w zamian przez cały rok płacić niższą opłatę za moc zamówioną.

          To wszystko powiedzą wam za darmo w ZG i nikomu nie musicie płacić prowizji. Na stronach ZG również są dostępne gotowe arkusze kalkulacyjne, pozwalające to wszystko wyliczyć. Wystarczy tylko minimum wysiłku. Dokładnie tak samo zresztą robi PGNiG zamawiając paliwo w GazPromie i nie ma w tym nic szczególnego.

          Ja występując do ZG w imieniu klientów o warunki przyłączenia zawsze jestem proszony (nie przez klientów, ale przez ZG), żeby zamawiać moc na 75 % zapotrzebowania i tak właśnie robię i ten system się sprawdza.

          Energetyku korsta, coś pominąłem?
          P.S. Niczego tu nie prowadzisz, więc nie mów mi co mam prowadzić, a czego nie.
          • korsta Re: Jak korsta rachunki za gaz obniżał 09.12.12, 13:52
            No i to jest uproszczenie tematu, które nie rozwiązuje problemu.
            Po pierwsze, rzeczywiście cały problem optymalizacji tkwi w doborze właściwych warunków dostawy gazu, a moc umowna jest jednym z parametrów.
            Trudno jest optymalizować warunki jeśli ktoś jest w grupie od W-1 do W-4.
            Nie każdy wie i musi wiedzieć, czy jest właściwie umowa spisana, zaś sam dostęp do przeliczników nie daje nam obrazu całości. Co z tego że są dane z rejestratorów - to są tylko dane o poborze. Trzeba przeanalizować jakie urządzenia są zainstalowane, jak pracują, jaki jest gazomierz, co jest zawarte w umowie i jakie parametry.
            Poza tym jak były wystawiane faktury i czy nie było błędów na niekorzyść odbiorców, np. faktur z "dodatkowymi kwotami". Takie przypadki są częste. I to wcale nie sprowadza się do mocy zamówionej.

            Jeśli chodzi o dobór mocy, to nie bierze się 75%-80% mocy, ale stosuję stosowny algorytm. To już nieco bardziej zaawansowane techniki. To o czym piszesz to jest elementarz i bardzo duże uproszczenie.

            95% zarządców dokonuje przeksięgowania kosztów obciążeń, bo takie są koszty, ale tych kosztów nie analizują.

            Społecznie już pracowałem. Jak pomogłem wydzielić blok ze skorumpowanej spółdzielni i utworzyć nową spółdzielnię, to nawet nikt nie podziękował.

            Odkąd wystawiam faktury, to ludzie mają większy szacunek. Nie oznacza to że tzw. działalność społeczną traktuję gorzej, ale swoje już wyrobiłem i ludzi, którzy pracują społecznie cenię za zapał.

            Nikt nikogo nie zmusza do współpracy. Ja propaguję pewną ideę, aby ludzie wiedzieli za co płacą, zresztą nie zawsze za to płacą, jeśli jesteś tak dociekliwy.

            Jeśli chcesz poznać dobrych sponsorów, to podam ci kilka zakładów przemysłowych świadomie przepłacających za gaz, którzy nie chcą optymalizować kosztów z różnych względów, np. kierwonik zakupów podpisał korzystną umowę, zarząd nie wie co powiedzą władze wyżej :
            1. Znany producent ceramiki - 6 mln zł na rok
            2. Znany producent mięsa w jednym ze swoich zakładów - 1 mln zł na rok
            3. Znany producent materiałów budowalnych - 4,5 mln zł na rok
            4. Znany producent piwa - 1 mln zł na rok
            Wymienione zakłady to czołówka prodcentów, a ich reklamy możesz oglądać w tv.

            I robią to świadomie i wcale nie jest to moc zamówiona!!!
            Więc bądź tak uprzejmy i nie pisz o moich przepisach jako tylko z mocą zamówioną.
            • czajnik5 Re: Jak korsta rachunki za gaz obniżał 09.12.12, 16:06
              korsta napisał(a):

              > 1. Znany producent ceramiki - 6 mln zł na rok
              > 2. Znany producent mięsa w jednym ze swoich zakładów - 1 mln zł na rok
              > 3. Znany producent materiałów budowalnych - 4,5 mln zł na rok
              > 4. Znany producent piwa - 1 mln zł na rok

              No, to roboty na lata. A jakie prowizje.
              • korsta Re: Jak korsta rachunki za gaz obniżał 09.12.12, 16:17
                Po drugiej stronie spotykasz ludzi, którzy chcieliby to za darmo: a jak to można uzyskać? To najczęstsze pytania. Co bardziej inteligentni, to pośrednio wskazują, iż chętnie zapoznaliby się z metodologią. Zdziwiłbyś się jakie IQ mają osoby siedzące po drugiej stronie, które w obronie zajmowanego stołka zrobią wszystko.

                Prowizje: w energetyce przemysłowej funkcjonuje stawka 50% oszczędności.
                • czajnik5 Re: Jak korsta rachunki za gaz obniżał 09.12.12, 16:32
                  korsta napisał(a):

                  > Prowizje: w energetyce przemysłowej funkcjonuje stawka 50% oszczędności.

                  Działam głównie w energetyce przemysłowej, ale z takimi prowizjami się nie spotkałem.
                  Prowizja miesięcznie, czy jednorazowo?
                  A prowizje we wspólnotach?
                  • korsta Re: Jak korsta rachunki za gaz obniżał 09.12.12, 16:42
                    Rocznych oszczedności.
                    W firmach, które znają te sposoby, to stawka inaczej kalkulowana.

                    We wspólnotach, to zależy od podejścia. W tych, których zarządzam robię to w ramach wynagrodzenia. Zależy od wspólnoty...każdy przypadek jest indywidualny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka