martamartamartamartamarta
20.04.13, 19:53
mamy na osiedlu grupe mlodych meneli /max. lat 15-16. z z achowania, dzieci ewidentnie z melin. zadno z nich nie mieszka w budynku, pod ktorym notorycznie przesiaduja /pod oknami zaraz/ codziennie po wiele godzin. czesc /wieksza, nie mieszka nawet na osiedlu/. pija, pala, klna, wyja gorzej od hien, krzycza upiornie i smieca. a pytanie co tu robia, odpowiadaja ze przyszli do kolegi /mieszka w budynku kilkaset metrow dalej/. ale zdaje sie, gosci przyjmuje gospodarz, nie postronne osoby, zmuszane do tego faktem, ze mieszkaja niefortunnie w budynku, ktory towarzycho wybralo sobie za meline. nie ma jedengo dnia odpoczynku. mloda melina w domu. ani odpoczac ani pracowac, wlasnych mysli nie slychac jak sie zbiora. wezwana policja sprawdzila im legalnosc telefonow oraz zapytala grzecznie czy pili alkohol. po czym znikla. a oni jak dreczyli nas, tak bez przeszkod kontynuuja. co robic????? .(((((((((