sybir87
10.12.14, 11:28
Cześć, chciałbym się poradzić, może ktoś miał podobny, choć nietypowy problem z sąsiadem. Układ jest taki: Wynajmuję mieszkanie, mam jeszcze współlokatora. Mieszkanie znajduje się na 2 piętrze. Na pierwszym piętrze mieszka sąsiad, z którym nie mogę dać sobie rady, a na parterze mieszka właściciel mieszkania, które ja wynajmuję. Problem z sąsiadem polega na tym, ze jest on kompletnym nolifem i szuka tylko powodów do kłótni. Jest to emerytowany wojskowy, który nigdy nie miał kobiety i cale życie mieszka z mamą... Jego jedynym zajęciem w ciągu dnia jest uprzykrzanie życia innym. Nie jestem jakimś 19-letnim studenciakiem, tylko mam już parę lat więcej, studia skończone, pracuję. W domu nie ma żadnych libacji, imprez, hałasu, nawet muzyki głośno nie włączam. Ale koleś chyba chodzi ze szklanką i uchem przy suficie, bo wystarczy, że ktoś postawi nogę od pięty to koleś już się zrywa. Co chwila mi nasyła a to policję, a to straż miejską, nawet inspekcja nadzoru budowlanego u mnie była. Oczywiście nigdy nie miałem z tego powodów konsekwencji, bo kiedy np. policja do mnie przyszła to sami widzieli, że w domu jest spokojnie, a sąsiad ewidentnie przesadza. Po kilku takich razach proponowałem policji, żeby wlepili mu jakiś mandat, karę porządkową, za nieuzasadnione wezwania, to zasłaniał się tym, ze on bierze psychotropy… No comment. Raz wpadłem tylko na pomysł, że zrobię mu na złość i pokażę, co to jest prawdziwy hałas, a efekt był taki, że on za to robił na złość sąsiadowi niżej, czyli panu, który wynajmuje mi mieszkanie. Więc nijak z debilem nie można sobie poradzić. Najlepsze jest to, że jak go mijam, np. na klatce schodowej to jeszcze z psychopatycznym uśmiechem rzuca hasłami typu „to jeszcze nie koniec”, „Ja stąd was wykurzę” itp. Po prostu zwykła menda społeczna, a uwierzcie mi u mnie w domu jest naprawdę spokojnie. Wręczy wyjątkowo spokojnie. Podejrzewam, że robi na złość, bo od lat toczy wojnę z właścicielem mieszkania, które ja wynajmuję, ale tak nie może być. Nie dam za wygraną takiemu typowi. Macie jakieś pomysły na rozwiązanie takiego problemu?