Dodaj do ulubionych

Podejmowanie uchwał i przekręty. Pomocy!!!

28.02.06, 01:52
Witam, sprawa wygląda tak - do końca 2005 roku zarządcą budynku był zakład gospodarki komunalnej i dyrekcja zawiadamiała o zebraniach. W wyniku jednego z nich podjęto uchwałę związaną z tematem poruszonym przeze mnie w wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=37510996 (kotłownia olejowa). Dziś przeglądając forum natknąłem się na post w którym jest napisane, że zebranie powinno być poprzedzone zaproszeniem na minimum 7 dni przed datą z opisem porządku obrad (to wszystko wiedziałem) ale, że w razie podejmowania uchwał dotyczących inwestycji, reorganizacji itp. musi być dołączony projekt uchwały i wyszczególnienie co do wartości inwestycji, technologii i materiałów, do tego zaproszenie musi być dostarczone listem poleconym lub do rąk własnych (w tym przypadku wymagany jest podpis odbiorcy). W naszym przypadku owe zaproszenie dostarczono w postaci kartki a4 informującej, że przedmiotem zebrania będzie sprawa zaopatrzenia naszego bloku w CO bez wdawania się w jakiekolwiek szczegóły. Kartki te trafiły do skrzynek i w drzwi wszystkich lokatorów, zarówno najemców jak i właścicieli. O potwierdzeni udbioru nawet nikt nie myślał, te pisma nawet kopert nie posiadały a niejedno można było znaleźć gdzieś w pobliżu drzwi!!! Na zebraniu "zapoznano" nas ze sprawą mówiąc o wypowiedzeniu CO przez poprzedniego dostawcę, oczywiście bez okazywania jakichkolwiek dokumentów i dyrektor wszczął procedurę głosowania w celu podjęcia uchwały bez jakiegokolwiek czasu na zastanowienie. Przedstawiono ofertę opiewającą na 50000zl. Był to koniec sierpnia, więc wiele osób zgodziło się w obawie przed brakiem CO i uchwała "przeszła". Okazało się że po jakimś czasie bez informowania nas o jakichkolwiek zmianach ogłoszono przetarg i przyjęto inną ofertę o 33000 droższą od poprzedniej. Czy administrator jako zarządca miał prawo podjąć takie kroki bez naszej wiedzy? Czy w świetle przedstawionych faktów można uznać uchwałę za pozostającą w mocy? Czy jest jakieś prawo regulujące te sprawy (treść zaproszenia, załączniki, uprawnienia zarządcy)? Czy właściciele są zobowiązani do złożenia podpisów na jakimkolwiek dokumencie(uchwała, protokół), czy też wystarczy podpis na liście obecności. No i najważniejsze - czy mogę zażądać wglądu do treści uchwały, protokołu i umowy, jeżeli tak to na jakiej podstawie? Teraz już jesteśmy wspólnotą zarejestrowaną, jutro jest zebranie a przewodniczący zarządu, nomen omen zięć dyrektora w/w zakładu gospodarki komunalnej po prostu sobie wyjechał. Czy w tej sytuacji zebranie może się w ogóle odbyć? Bardzo proszę o możliwie wyczerpujące odpowiedzi na ten temat, bo to co tu się dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Jeszcze jedno - czy ktoś może przytoczyć treść definicji odnośnie działania zarządu na szkodę wspólnoty? Dla mnie różnica między ~3000 zł a 5300 jest niebagatelna i wręcz nie do pokrycia. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka