cimcicha 28.08.03, 21:19 Czy bez uchwalenia przez współwłaścieli funduszu remontowego, rezerwowego administrator, z którym społeczny zarząd podpisał umowę może żądać wpłat na w/w? (są w umowie na administrowanie) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
abcd17 Re: współwłasność 28.08.03, 21:35 cimcicha napisała: > Czy bez uchwalenia przez współwłaścieli funduszu remontowego, rezerwowego > administrator, z którym społeczny zarząd podpisał umowę może żądać wpłat na > w/w? (są w umowie na administrowanie) Nie moze. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
cimcicha Re: współwłasność 29.08.03, 12:03 Rozumiem, że uchwalenie takich funduszy jest to czynność przekaraczająca zakres zwykłego zarządu (wobec tego 100% udziałów za) Odpowiedz Link Zgłoś
abcd17 Re: współwłasność 29.08.03, 20:51 cimcicha napisała: > Rozumiem, że uchwalenie takich funduszy jest to czynność przekaraczająca zakres > > zwykłego zarządu (wobec tego 100% udziałów za) Podjecie decyzji o tworzeniu FR wiaze sie z wzrostem zaliczki w poczet kosztow zarzadu, a wiec stanowi decyzje przekraczajaca zakres zwyklego zarzadu. W malej wspolnocie (do 7 lokali) badz w budynku wspolwlasnosciowym decyzje taka podejmuja wszyscy wlasciciele jednomyslnie (100% udzialow). W duzej wspolnocie wystarczy, zgodnie z uwl, uchwala podjeta wiekszoscia udzialow, a wiec powyzej 1/2. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
cimcicha Re: współwłasność 29.08.03, 12:10 Muszę nadmienić, że nie itnieje umowa pomiędzy współwłaścicielami a społecznym zarządem, która by określała zakres obowiązków i kwestię odpowiedzialności grupy społeczników. "Zarząd" nawet sam sobie stworzył regulamin działania i zakres obowiązków ( w tym, kuriozum, sami mogą decydowac o występowaniu lub wstępowaniu nowych członków zarządu!!!!, ciekawe). Przewodniczący zarządu nie jest współwłaścielem i nie ma licencji na zarządzanie). Co szanowni eksperci moga mi odpowiedzieć na powyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
abcd17 Re: współwłasność 29.08.03, 20:53 cimcicha napisała: > Muszę nadmienić, że nie itnieje umowa pomiędzy współwłaścicielami a społecznym > zarządem, która by określała zakres obowiązków i kwestię odpowiedzialności > grupy społeczników. "Zarząd" nawet sam sobie stworzył regulamin działania i > zakres obowiązków ( w tym, kuriozum, sami mogą decydowac o występowaniu lub > wstępowaniu nowych członków zarządu!!!!, ciekawe). Przewodniczący zarządu nie > jest współwłaścielem i nie ma licencji na zarządzanie). Co szanowni eksperci > moga mi odpowiedzieć na powyższe. Czy to jest duza wspolnota? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
cimcicha Re: współwłasność 30.08.03, 01:13 ok. 120 współwłaścicieli, którzy nabyli udziały w gruncie (parkingi, drogi dojazdowe do posesji). Na gruncie wspólnym nie ma budynków. Odpowiedz Link Zgłoś
cimcicha Re: współwłasność 30.08.03, 01:15 Nie podlegamy pod ustawę UWL!!!! Tylko Kodeks Cywilny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abcd17 Re: współwłasność 30.08.03, 12:18 cimcicha napisała: > Muszę nadmienić, że nie itnieje umowa pomiędzy współwłaścicielami a społecznym > zarządem, która by określała zakres obowiązków i kwestię odpowiedzialności > grupy społeczników. "Zarząd" nawet sam sobie stworzył regulamin działania i > zakres obowiązków ( w tym, kuriozum, sami mogą decydowac o występowaniu lub > wstępowaniu nowych członków zarządu!!!!, ciekawe). Jezeli mamy wspolwlasnosc, to mozna wypracowac rozne reguly dzialania, byle trzymac sie przepisow kc o wspolwlasnosci tzn. szczegolnie w zakresie liczby udzialow "aktywnych" przy podejmowaniu okreslonych decyzji (zwykly zarzad i decyzje go przekraczajace). Jezeli zarzad dziala spolecznie, to wypada tylko sie cieszyc, ze sa aktywisci gotowi do tej pracy. > Przewodniczący zarządu nie > jest współwłaścielem i nie ma licencji na zarządzanie). Tym gorzej dla wspolwlascicieli, bo odpowiedzialnosc za ew. bledy spada na was wszystkich. Brak umowy z zarzadem praktycznie zwalnia go od tej odpowiedzialnosci. Braku licencji w tym przypadku bym nie demonizowal. Jezeli jest kilka osob w zarzadzie, i sa wsrod niech wspolwlasciciele, nie ma tu lamania zadnej ustawy ze jest tam rowniez osoba bez licencji (niezaleznie od funkcji, jaka pelni). Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
cimcicha Re: współwłasność 31.08.03, 15:24 Osobiście jestem zwolennikiem formuły: firma zarządzająca i rada nadzorcza, a nie społecznicy-aktywiści i administrator. Nasi społecznicy nie zadali sobie trudy, by przeczytać KC! Nie rozumieją podstawowych pojeć z działu współwłasność (np. chcieli przeforsować większością udziałów by zaliczki na adm. podzielić równo pomiędzy współwłaścieli - udziały są nierówne. Aż trzy lata musieli potrzebować na zrozumienie, że to jest czynnośc przekraczająca zwykły zarząd, nawet nie wierzyli w pisemną opinię prawnika). Jak tu się cieszyć z takich aktywistów. Raczej tzreba ich bardzo kontrolować, by głupot nie czynili. A czynią, oj czynią. I wcale nie mam pewności, czy kiedyś nie zarzyczą sobie za swoje "czynności społeczne' zaołaty (bo przecież mają do tego prawo). Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: współwłasność 03.09.03, 09:24 cimcicha napisała: > Osobiście jestem zwolennikiem formuły: firma zarządzająca i rada nadzorcza, a > nie społecznicy-aktywiści i administrator. > Nasi społecznicy nie zadali sobie trudy, by przeczytać KC! Nie rozumieją > podstawowych pojeć z działu współwłasność (np. chcieli przeforsować większością > udziałów by zaliczki na adm. podzielić równo pomiędzy współwłaścieli - udziały > są nierówne. Aż trzy lata musieli potrzebować na zrozumienie, że to jest > czynnośc przekraczająca zwykły zarząd, nawet nie wierzyli w pisemną opinię > prawnika). Jak tu się cieszyć z takich aktywistów. Raczej tzreba ich bardzo > kontrolować, by głupot nie czynili. A czynią, oj czynią. > I wcale nie mam pewności, czy kiedyś nie zarzyczą sobie za swoje "czynności > społeczne' zaołaty (bo przecież mają do tego prawo). Więc witam Cię w moim świecie i dodam do tego że moje Orły z zarządcą budują właśnie chodnik za pieniądze z FR gdzie nikt nie wie ile to będzie kosztowało ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cimcicha Re: współwłasność 03.09.03, 18:13 Nawet nie przypuszczalismy z mężem, że tak szybko będziemy chcieli mieć własny dom (bez współwłaścicli, bez społecznych "zarządów" i innych chętnych do wydawania cudzych pieniędzy). Już nawet kupiliśmy grunt (to ponoć 1/2 sukcesu do 100% własności). Sprzedamy to w diabły i będziemy musieli kontorować się sami, a nie dodatkowo kretynów, którym sie wydaje, że potrafią zarządzać i którym się wydaje, że twór zwany zarżądem jest ważniejszy niż udziałowcy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś