Dodaj do ulubionych

kości mielone

17.02.05, 15:32
Mam pytanko dotyczące kości. Spotkałam się z opinią, że kości mielone nie mają szczególnych wartości odżywczych, przelatują po prostu przez psa. Jakoś trudno mi w to uwierzyć, przecież jak może się zmienić skład chemiczny kości którą poddamy zmieleniu? Uważam że przed jak i po zmieleniu kość jest bogata w składniki mineralne i jej postać nie ma znaczenia. Jak to jest?
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: kości mielone 17.02.05, 17:03
      W zasadzie sama sobie odpowiedziałaś na pytanie :)
      tak, masz rację, zmielenie kości w żaden sposób nie wpływa na zmianę jej składu
      chemicznego. Taka kość jest nadal bogata w składniki mineralne i nawet będą
      łatwiej dostępne dla psa. Oczywiście mówimy tu o kościach surowych.
      Choc chyba nie ma nic przyjemniejszego dla pieska niż gryzienie takiej surowej
      kości w jej naturalnej postaci przez cały wieczór :)
      • 84aga Re: kości mielone 17.02.05, 20:50
        Bardzo dziękuję :)
    • baskarek Kości dla bernardynów. 18.02.05, 01:00
      Marzę o tym, żeby moje psy mogły gryżć kości "cały wieczór".
      Problem polega na tym, że dla nich każda kość cielęca, choćby największa to
      jest zabawa najwyżej na pół godziny.
      Na co dzień dostają makaron z chudą koniną, z podrobami wołowymi i warzywami.
      Człowiek, od którego kupuję koninę namawia mnie do kości końskich, a ja jakoś
      nie mam odwagi takich im kupić.
      I tak mam dylemat natury moralnej, bo kocham konie, i cierpię kupując to mięso.
      Z drugiej strony nie stać mnie na 3 kg wołowiny po 15 zł za kg dziennie. To
      mięso z koni jeszcze zniosę, ale kawałek końskiej nogi w domu!!!!
      Ratunku, MAM nadzieję, że te kości nie są wskazane dla psów. Jeśli są, to
      poświęcę się i kupię, chcę dla nich dobrze. Nie wiem, czy lepsze są wołowe, czy
      końskie?
      • baskarek wiadomość uzupełniuająca 18.02.05, 01:04
      • baskarek wiadomość uzupełniająca 18.02.05, 01:08
        moje psy, to bernardyny. Są wielkie, mają ok. 3 lat. suka wży 75 kg, pies 90
        kg. Według weterynarza są szczupłe jak na tę rasę.
        Dziennie zjadają trzy kilogramy mięsa + warzywa + makaron.
        Czekam na odpowiedź i pozdrawiam.
        Baskarek.
      • anna.jozwik Re: Kości dla bernardynów. 20.02.05, 19:34

        Skoro jak piszesz dajesz chude mięso, to nie zapominaj dodawać zawsze troche
        oleju jadalnego (np. 2-3 łyżki stołowe) do każdego ich posiłku; inaczej moga
        wystąpić niedobory witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
        Kości końskie mogą byc, mogą sobie je pieski gryźć podobnie jak i kości wołowe -
        jeśli chodzi o wartość odżywczą nie ma tu właściwie specjalnej różnicy.
        Na dylematy natury moralnej niestety nic Ci nie poradzę, to nie moja branza ;)

        pozdrawiam i głaski dla bernardynów - to piękna rasa
        • baskarek Re: Kości dla bernardynów. 21.02.05, 00:17
          dziękuję za odpowiedź:))))))
          Niuńki od smoków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka