17.06.05, 14:31
Wiem,że popełniliśmy błąd,problem polega na tym,że nasza 12-nia persica nie
lubi się czesać po prosyu nie nauczyliśmy jej tego i teraz kiedy jest starsza
strasznie jest zakołtuniona i nie pozwala na usuwanie.Już dwa razy była
strzyżona /zastosowano narkozę ale znosi to b. ciężko/czy i w jaki sposób
można jej pomóc poza opisanym sposobem.Dziękujemy i pozdrawiamy>
Obserwuj wątek
    • pepsi23 Re: Persy! 17.06.05, 14:39
      Moja Zuza -dachowiec też nie lubi sie czesać a ma juz 4 lata. Ja ja zwyczajnie
      zmuszam, drze się, próbuje gryźc ale jakoś daję jej radę-po kawałku. Obrałam
      sobie metodę w kąt. zakładam skórzane rekawice by mnie nie pogryzła, przyciskam
      ją do ściany w kącie-tył mam zablokowany-druga ściana, przod trzymam lewą reka,
      a prawą ją czeszę. Jka bardzo ma dość to ją puszczam, za jakiś czas znowu ta
      sama akcja. Kładą tez frumowicze szmatę na łeb, ale ja nie próbowałam, nie wiem
      jaka byłaby reakcja. Myślę, że po kawałku dasz rad ę jak sobie powrzeszczy to
      wyjdzie jej na zdrowie dotleni się.
    • avasawaszkiewicz Re: Persy! 20.06.05, 14:17
      Tutaj należy wybrać pomiedzy mniejszym a większym złem. Tzn tak: Twoja kotka
      nie jest młodej daty choć wcale nie jest jeszcze taka stara. Narkoza napewno
      jej nie służy ale zawsze jest to jakieś wyjście. Sposób podany przez
      włascicielkę dachowca również nie jest dobrym wyjściem ze względu na stres w
      jakim znajduje się kot, nie mówiąc już o tym, że być może tym razem uda jej
      się jakoś tak ją wyczesać ale z czasem kocica nie będzie już tak łatwo
      współpracować jeśli tyle ją to kosztuje. Jeśłi chodzi o koty uważam, że
      nieopłaca się wchodzić z nimi w zwady ze względu na to, że potrafią być bardzo
      złośliwe!!! Nie wiem czy którykolwiek właściciel lubi mocz na jego łóżku,
      ubraniach itp.
      Na Twoi miejscu próbowałabym malusieńkimi partiami, podchodzić do kota gdy ten
      śpi. POwoli tak jakbyś go chciała głaskać.
      Dobrze jest przyzwyczaić sie aby zawsze mieć nożyczki przy sobie i gdy kot
      położy się na kola na czy gdzieś najpierw głaskać go a potem jakiś kołtun
      ciach. Czesanie tutaj nie ma sensu. Kołtunów się nie wyczesze. Do tej akcji
      dobrze jest wykorzystać drugą osobę. Jedna trzyma nieświadomego kociaka na
      kolanach głaszcząc go po głowie a druga kołtun za kołtunem. Jak kot wstanie
      trudno dajemy jej spokój ale za 2 godzinki kiedy tylko on śpi "once more". W
      ten sposób krok po kroczku moze Wam się uda :). Ale UWAGA KOTY MAJĄ BARDZO
      CIENKĄ SKÓRKĘ NIE TNIJCIE KOTA PRZY SKÓRZE BO MOŻE SIĘ OKAZAĆ, ŻE GO
      POTNIECIE!!!!!!
      Pozdrawiam - ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka