Dodaj do ulubionych

pies idealny

27.06.10, 15:50
- nie zostawiający kilogramów kłaków wszędzie gdzie się położy
- nieduży, max 15kg
- łagodny w stosunku do dzieci i innych psów, mało szczekający
- niewymagający codziennych wielokilometrowych spracerów

Jest taka rasa? :)

P.S. Poprzedni mój pies - sznaucer miniaturka był idealny jeśli
chodzi o sierść (nie przeszkadza mi jeźdzenie do fryzjera kilka razy
w roku, codzienne odkurzanie - tak) i wielkość. Dzieci znosił
nieźle, choć zdażały się wpadki. Ale był strasznie cięty na inne
psy, nie chcę więcej psa, którego nie można spuścić ze smyczy, bo od
razu rozklęci jakąś zadymę :/
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: pies idealny 28.06.10, 10:08
      biala_owca napisała:
      > Jest taka rasa? :)

      nie ma : )

      w każdej rasie, nawet najłagodniejszej i najbardziej zachwalanej jako ta "do
      dzieci" może zdarzyć sie osobnik który dzieci nie będzie lubił a na inne psy
      będzie się rzucał. oczywiście wiele zależy od naszego postępowania z psem, jego
      wychowania i socjalizacji ale... w tym "ale" zawiera się cała reszta, w tym
      nasza wiedza i umiejętności postępowania z psem. jeśli ich nie mamy to nawet z
      mopsa ukręcimy wrednego diabła : )

      • verdana Re: pies idealny 28.06.10, 14:53
        Nie, z mopsa nie.Na nic się nie rzuci, a jak się rzuci - to i tak
        nie ugryzie, bo ledwo żółty serek przegryza:)

        Byłby zatem idealny, gdyby nie to, ze cholernie trudno nauczyć go
        przestrzegania zasad czystosci.
      • biala_owca Re: pies idealny 28.06.10, 15:38
        blue.berry napisała:



        > w każdej rasie, nawet najłagodniejszej i najbardziej zachwalanej jako ta "do
        > dzieci" może zdarzyć sie osobnik który dzieci nie będzie lubił a na inne psy
        > będzie się rzucał. oczywiście wiele zależy od naszego postępowania z psem, jego
        > wychowania i socjalizacji ale... w tym "ale" zawiera się cała reszta, w tym
        > nasza wiedza i umiejętności postępowania z psem. jeśli ich nie mamy to nawet z
        > mopsa ukręcimy wrednego diabła : )

        No ok, to jest oczywiste, że nie ma gwarancji, że konkretny egzemplarz będzie
        łagodny i zależy to od wychowania, ale chodzi mi o ogólną tendencję danej rasy.

        Swoją drogą mops mi się bardzo podoba i chciałabym go mieć, ale ilość sierści,
        którą gubi go dyskwalifikuje :(
        • majenkir Re: pies idealny 28.06.10, 16:50

          biala_owca napisała:
          > Swoją drogą mops mi się bardzo podoba i chciałabym go mieć, ale
          ilość sierści, którą gubi go dyskwalifikuje :(

          No to grono kandydatow sie bardzo mocno zaweza - zostaja tylko psy
          nie liniejace.
      • majenkir Re: 28.06.10, 21:05

        Ale ona napisala "niewymagający codziennych wielokilometrowych
        spracerów". Pudle sa zywiolowe, zycie na kanapie to nie dla nich.
        Poza tym, czesto nie toleruja dzieci.


        • gitmajonezxdd Re: 28.06.10, 21:37
          Ja ma shih- tzu i polecam, miły przytulny, rodzinny piesek tylko WYMAGA pielęgnacji. Chyba że to Ci nie przeszkadza.
          Może cavalierek? Maltańczyk? Grzywacz chiński?
        • olinka20 Re: 28.06.10, 21:58
          Fakt, to nie kanapowce:) ale znowu nie wymagają spacerów jak np
          husky czy charty.
          A co do dzieci to zalezy od psa, mój dzieci toleruje albo je olewa.
          zero agresji. Znajomy pudel morelowy natomiast kocha dzieci. Moga mu
          wyrywać ogon i zjadać nos a on jest wtedy przeszczęsliwy.
          • majenkir Re: 28.06.10, 23:00

            olinka20 napisała:
            > nie wymagają spacerów jak np
            > husky czy charty.

            Hehe :D, ze co???
            Wiekszych leni i nygusow od chartow to na calym bozym swiecie nie
            ma.... ;).
          • biala_owca Re: 29.06.10, 10:33
            Pudel odpada, nie podoba mi się.
            A jak bym przyszła do domu z grzywaczem to mój mąż by umarł ze
            śmiechu, nie chcę mieć chłopaka na sumieniu :D

            Ale taki maltańczyk...wart zastanowienia. A na czym polega ta
            wymagająca pielęgnacja - trzeba go codziennie czesać?
            • blue.berry a tak przy okazji... 29.06.10, 11:32
              to tak sobie zapytam - po co ci pies?
              bo zawsze mnie zastanawia jak ktos szuka psa i ma takie warunki żeby nie
              brudził/ nie sierścił / nie chodził/ nie zawracał głowy. to może po prostu
              prościej będzie żyć bez psa?
              • biala_owca Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 11:50
                blue.berry napisała:

                > to tak sobie zapytam - po co ci pies?

                Bo chcę, tak po prostu.

                > bo zawsze mnie zastanawia jak ktos szuka psa i ma takie warunki
                żeby nie
                > brudził/ nie sierścił / nie chodził/ nie zawracał głowy. to może
                po prostu
                > prościej będzie żyć bez psa?

                Prościej. Ale lubię mieć psa. Poprzedniego miałam prawie 12 lat i
                dobrze nam się razem żyło. Coś w tym złego, że chcę dopasować rasę
                do swojego trybu życia i możliwości lokalowych itd?

                • blue.berry Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 14:52
                  dopasowanie psa do możliwości życiowo/lokalowych jest słuszne jak najbardziej.
                  ale jakoś tak jest za każdym razem że jak widzę listę typu: niewymagający
                  spacerów, nie brudzący, mało kłopotliwy to zawsze jakoś tak chce mi się zapytać
                  o sens brania psa. tak po prostu.
                  po prostu nie ma takich psów. choć zapewne w przyszłości genetyka właśnie takie
                  wyprodukuje. nie będą linieć, nie będą się ślinić, nie będą pazurami rysować
                  podłogi. nie będą szczekać ani warczeć. nie będą chciały spacerować ani tez za
                  dużo się bawić - ot tak z 15 minut dziennie max. nie będą chorować i grzecznie
                  będą jeść suchą karmę. psy idealne....
                    • biala_owca Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 15:15
                      gitmajonezxdd napisała:

                      > Autorce moim zdaniem chodziło o to, że wymagają MNIEJ spacerów,
                      MNIEJ zabawy (c
                      > zego nie mogę powiedzieć o moim zwierzu;)), i w ogóle MAJĄ
                      mniejsze gabaryty.

                      Otóż to. :)
                  • biala_owca Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 15:14
                    Blue.berry, rozumiem, że chcesz mnie zniechęcić do zakupu kolejnego
                    psa. Ale tak właściwie to dlaczego? Czy psy powinni mieć tylko
                    ludzi, którzy mają mnóstwo czasu, ogromny dom i uwielbiają
                    odkurzać? :P
                    • blue.berry Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 16:24
                      biala_owca napisała:
                      > Blue.berry, rozumiem, że chcesz mnie zniechęcić do zakupu kolejnego
                      > psa. Ale tak właściwie to dlaczego? Czy psy powinni mieć tylko
                      > ludzi, którzy mają mnóstwo czasu, ogromny dom i uwielbiają
                      > odkurzać? :P

                      to nie tak.
                      uważam że psy powinni mieć ludzie którzy najpierw widza psa, jego charakter,
                      jego cechy, którzy mają w sobie pasję i potrzebę takiego towarzysza rodziny.
                      dla których normalnym elementem posiadania psa jest to że będzie on wymagał
                      poświecenia mu czasu. tak czy inaczej. bo nie ma psa idealnego - zawsze możemy
                      trafić na psa który będzie wymagał szkolenia, okaże się bardziej żywiołowy niż
                      przewiduje metryczka rasy, być może będzie chory.
                      jak ktoś zaczyna zakreślać takie wymogi po których widać że nie ma czasu i nie
                      chce mu się za bardzo przy psie "robić" to naturalnym wydaje mi się pytanie czy
                      aby na pewno tego psa potrzebuje.

                      wybieranie psa pod kątem tego ile gubi sierści jest wybieraniem go pod swoją
                      wygodę, i nie ma nic wspólnego z dopasowywaniem psa do naszych faktycznych
                      możliwości. po prostu za dużo składowych by to miało sens.
                      rozumiem że "nieduży, max 15kg" bo np małe mieszkanie, bo małe dziecko, bo po
                      prostu wolimy mieć małego psa a nie wielkiego (mały samochód, mniej kasy na
                      jedzenie, wyobrażenie że łatwiejsze wychowanie)
                      rozumiem że "niewymagający codziennych wielokilometrowych spacerów "
                      sama wybierałam psa właśnie pod tym kątem i dlatego mam doga de bordeaux a nie
                      husky.
                      ale kiedy do tego jeszcze dokłada się "nie zostawiający kilogramów kłaków", to
                      dla mnie znaczy że się chce mieć w domu wyobrażenie psa a nie samego psa
                      ("łagodny w stosunku do dzieci i innych psów, mało szczekający" jeszcze
                      przeboleje choć akurat to świadczy o niewielkiej wiedzy na temat psów jako takich).
                      zresztą myślę że wiesz o czym piszę bo sama zatytułowałaś watek "pies idealny".
                      pewnie lekko ironicznie : ) bo sama wiesz że takich psów nie ma.
                      dlatego tez pozostawiłam sobie na poboczne rozważania w tym temacie. no bo jeśli
                      ktoś nie ma czasu, nie lubi sprzątać, nie chce mu się chodzić na spacery to czy
                      tak naprawdę potrzebuje psa? tak naprawdę naprawdę?
                      bo dla mnie obecność psa niesie w sobie na tyle dużo wartości i radości, że
                      takie rzeczy jak extra sprzątanie czy konieczność spaceru w deszczu o 5 rano
                      wpisuje sobie po prostu tz. codzienność.
                      rozumiesz mnie - po prostu dla mnie twoja lista jest za długa.

                      podsumowując - psy powinni mieć ludzie w których życiu jest miejsce na psa.
                      sensowne miejsce.

                      pozdrawiam
                      • biala_owca Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 17:39
                        blue.berry napisała:


                        ...naturalnym wydaje mi się pytanie czy
                        > aby na pewno tego psa potrzebuje.

                        Ty uważasz, że psa trzeba potrzebować, a ja myślę, że wystarczy go
                        chcieć i zdawać sobie sprawę z tego co jej obecność w domu oznacza.

                        Nie rozumiem podejścia, że niektóre z moich kryteriów mają sens, a
                        inne nie. Nie mam fizycznej możlwiości codziennego odkurzania, nie i
                        koniec. Niegubienie sierści jest zatem jednym z podstawowych
                        kryteriów wyboru rasy i przecież nie jest to science fiction, bo są
                        rasy które linieją mało lub niemal wcale.

                        > myślę że wiesz o czym piszę bo sama zatytułowałaś watek "pies
                        idealny".
                        > pewnie lekko ironicznie : ) bo sama wiesz że takich psów nie ma.

                        Jasne. Ale miałam nadzieję na jakąś ciekawą sugestię. Nie upieram
                        się przy tym, że pies ma ważyć 14,5kg, gubić 2 włosy dziennie i
                        pozwalać dzieciom robić supełek na ogonie... Liczę na to, że ktoś
                        podpowie mi rasę, której nie znam, a która z grubsza będzie pasować
                        do mojego "ideału".
                        • majenkir Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 20:01

                          biala_owca napisała:
                          > Liczę na to, że ktoś
                          > podpowie mi rasę, której nie znam, a która z grubsza będzie
                          pasować do mojego "ideału".

                          Rany.... takiej rasy nie ma...
                          Musisz ustalic priorytety, a z innymi niedogodnosciami po prostu sie
                          pogodzic. Albo zrezygnowac z psa w ogole.
                          Czyli np. nie moze to byc pies, ktory odgryzie dziecku glowe, ale na
                          kudly tu i owdzie mozna przymknac oko.
                          • biala_owca Re: a tak przy okazji... 29.06.10, 21:41
                            majenkir napisała:

                            > Musisz ustalic priorytety, a z innymi niedogodnosciami po prostu sie
                            > pogodzic. Albo zrezygnowac z psa w ogole.
                            > Czyli np. nie moze to byc pies, ktory odgryzie dziecku glowe, ale na
                            > kudly tu i owdzie mozna przymknac oko.

                            To ja już wolę szczekliwego sznaucera niż te kudły. Wygląda więc na to, że
                            pozostanę przy tej rasie.
                        • blue.berry Re: a tak przy okazji... 30.06.10, 09:33
                          zabrakło mi w mojej wypowiedzi jednego słowa, na szczęście majenkir o tym napisała.
                          priorytety.
                          u Ciebie nie widzę priorytetów (lub może inaczej - jest ich tak dużo że same się
                          znoszą nawzajem) - widzę potrzebę psa idealnego. przykładem tego jest mops -
                          spełnia idealnie 3 warunki. niestety dyskwalifikuje go warunek 4. choć w sumie
                          biorąc pod uwagę jak jest to mały psiak to ileż on tej sierści zgubi : )))
                          obawiam się że tak będzie z każda rasą : )

                          to co mi przychodzi jeszcze do głowy to gryfonik belgijski. z tym że jego
                          stosunek do dzieci oraz szczekliwość będzie w dużym stopniu zależała od Ciebie.

                          a tak ogólnie - nie atakuję cię personalnie w żaden sposób. po prostu twój temat
                          jakoś tak skłonił mnie do rozważań.
                            • verdana Re: a tak przy okazji... 30.06.10, 19:26
                              Mops gubi sierść w miarę. Mnie się nie chce go czesać, ale
                              podejrzewam, ze regularnie szczotkowany gubilby jeszcze mniej.
                              Ale jak już mowilam - nauczyć tego psa całkowitej czystosci jest
                              baardzo trudno (wszyscy włascieciele mopsów twierdzą, ze IM się
                              udało, a potem okazuje się, ze PRAWIE im się udało).
                                • biala_owca Re: a tak przy okazji... 01.07.10, 13:42
                                  No właśnie, też mnie zastanawia co konkretnie kryje się pod
                                  tajemniczym hasłem "trudno nauczyć czystości" ;)))

                                  A tak swoją drogą - Majenkir, popatrzyłam sobie na zdjecia Twoich
                                  chartów. Ależ są cudne!
                                • verdana Re: a tak przy okazji... 03.07.10, 20:52
                                  Otóż to, otóż to...
                                  Co gorsza, jako zwierzę inteligentne, przez 4 lata został na tym
                                  procederze przylapany RAZ. Ten durny pies został jako szczenię w
                                  domu urodzenia nauczony, ze na plastikowe torby zostawione na
                                  podłodze lać wolno. I nie widzi potrzeby, aby się tego oduczyć.
                                  Przeciwnie - jak na torby plastikowe, to dlaczego nie skórzane? I
                                  nie na gazety na przykład? Albo na zapomniane na podłodze
                                  spodnie/majtki/skarpetki (jestem takze włascicielką nastolatka, też
                                  nietresowalny).
                                  No i łóżka powinny pachnieć psem. Nigdy nie zdarzy mu się nalać do
                                  mojego (mojego??? tzn. jego+kota), ale jak w jakims nie śpi, to
                                  biada włascicielowi, ktory zostawi poslane łóżko i otwarte drzwi.
                                  • giciag Re: a tak przy okazji... 08.07.10, 17:11
                                    To ze pierwszy sznaucer duzo szczekal nie oznacza ze drugi tez bedzie.Zostan
                                    lepiej przy tej rasie jesli uwazasz ze jest idealna.Po co potem zalowac jesli
                                    nie dogodzi Ci inna rasa psa.
                      • tequilkuk Re: a tak przy okazji... 12.07.10, 08:45
                        Wiesz co? Przez 15 lat mialam psa ktory byl fabryka siersci. Teraz
                        mamy 6letnia westke i powiem ci: nigdy wiecej nie wezme psa ktory
                        gubi siersc. Nie rozumiem czemu tak sie uczepiliscie tego
                        argumentu...
                        BTW wlasnie dzieki temu ze nie musze codziennie odkurzac po moim
                        psie mam dla niej wiecej czasu :P
    • shecat Re: pies idealny 12.07.10, 10:25
      a ja tak, kontynuujac mysl "po co ci pies" zapytam: co ty chcesz temu psu dac?
      spacerow wielokilometrowych - nie. a wiec co w zamian. to nie jest tak, ze pies
      ktory nie jest hiperaktywny nie potrzebuje rozrywek. czy chcesz go szkolic, ile
      planujesz mu czasu?
      bo ja sie zgadzam, fajnie miec psa, czesc ludzi ma taka potrzebe merdajacej
      kulki w domu, ale nie zapominajmy, ze ten pies tez czegos potrzebuje, ze to nie
      jest rybka ktora plywa, ani piekna lampa. pies potrzebuje naszej uwagi i
      potrzebuje naszego czasu - aktywny czy nie.
    • szczeniaczek_2010 Re: pies idealny 31.10.10, 00:57
      Owszem jest taka rasa. Jest to rasa Bichon Frise, jest antyalergiczna wiec nie zostawia klakow ;D. Wazy 5-6 kg. Jest to pies do towarzystwa wiec nie powienien miec klopotow z dziecmi. A spacer najdluzej 40 minut. Jest bardzo przyjacielski do innych psów i ludzi. Ja osobiście mam tą rasę i jestem bardzo zadowolona. Jest to pies z rodowodem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka