Problemy z M4?

12.10.09, 11:18
Po
angielsku

W skrócie. M4 mają tendencję do przegrzewania się i zacinania przy prowadzeniu
intensywnego ognia. Intensywny ogień to np opróżnienie 12 magazynków jeden po
drugim długimi seriami.
    • wladca_pierscienii klęska urodzaju 12.10.09, 13:24
      przegrzewanie się broni jest normalne

      dlatego karabiny maszynowe mają wymienne lufy

      piechurzy, którzy chodzą na piechotę

      NIE noszą ze sobą 12 magazynków po 30 nabojów
      więc problem przegrzewania się broni mają z głowy
      :-)

      PS.
      pistolet maszynowy Mors
      miał wymienną lufę... może Amerykanie to skopiują?
      • grogreg Re: klęska urodzaju 12.10.09, 13:33
        > NIE noszą ze sobą 12 magazynków po 30 nabojów
        > więc problem przegrzewania się broni mają z głowy
        > :-)

        No, tutaj bym polemizował. Zresztą zawsze można chwycić kolejne z transportera
        lub samochodu.
        Przeczytaj artykuł.
        • wladca_pierscienii Re: klęska urodzaju 12.10.09, 13:38
          grogreg napisał:

          > No, tutaj bym polemizował. Zresztą zawsze można chwycić kolejne z
          transportera
          > lub samochodu.

          dlatego napisałem:
          "piechurzy, którzy chodzą na piechotę"

          • grogreg Re: klęska urodzaju 12.10.09, 14:08
            Standardem w US Army jest zdaje się 7 magazynków. Pytanie czy żołnierze są w
            stanie przekroczyć ten standard o 5 dodatkowych?
        • wladca_pierscienii wymienna lufa albo 2 karabiny na 1 żołnierza 12.10.09, 13:40
          grogreg napisał:

          > Zresztą zawsze można chwycić kolejne z transportera
          > lub samochodu.

          no to w czym problem?

          niech sobie chwycą zapasowy karabin z transportera...
          • grogreg Re: wymienna lufa albo 2 karabiny na 1 żołnierza 12.10.09, 14:02
            Nie do końca jestem przekonany czy istnieje armia wyposażająca swoich liniowych
            żołnierzy w dwie sztuki broni długiej.
            Co do szybko-wymiennej lufy..... poważna ingerencja w konstrukcję.

            Myślę, że M4 odziedziczył wady M16 i dorzucili jeszcze 14.5 calową lufę....czyli
            lżejszą. Jakoś USMC nie narzeka na M16A4, ale on lufę 20 calową no i nie ma
            trybu ognia ciągłego.
    • remov Re: Problemy z M4? 12.10.09, 14:17
      Grogreg, zbliża się wielkimi krokami czas, kiedy zostaną przez PEO
      Soldier ujawnione założenia taktyczno-taktyczne na nowy karabinek,
      następcę M4 (ma to nastąpić jeszcze w tym roku). Stąd takich
      artykułów będzie pojawiło się w najbliższym czasie dosyć sporo.
      • grogreg Re: Problemy z M4? 12.10.09, 14:22
        A może orientujesz się kto będzie jakie to będą założenia, i czy ten następca M4
        będzie też następcą M16A4 w USMC?
        • remov Re: Problemy z M4? 12.10.09, 15:58
          PEO Soldier to jest instytucja US Army, a nie USMC. Co się tyczy
          konkurentów to jest ich bardzo dużo (wszystkie poważniejsze
          amerykańskie firmy, wszystkie poważniejsze europejskie), natomiast
          nieznane są jeszcze WZTT na nowy karabinek, stąd trudno powiedzieć,
          jakie cechy będą wymagan. Poza tym, chodzi o broń skróconą, a nie
          pełnowymiarową, jak M16A3/A4 w USN/USMC. Marines obecnie testują
          kbkm w programie IAR - konkurentów zostało dwóch Colt Defence i FN
          Herstal, nie szukają następcy M16. Pomijam już fakt, że kłopoty są z
          odmianą skróconą, a nie pełnowymiarową (kwestie konstrukcyjne).
          • grogreg Re: Problemy z M4? 12.10.09, 17:52
            > Marines obecnie testują
            > kbkm w programie IAR - konkurentów zostało dwóch Colt Defence i FN
            > Herstal, nie szukają następcy M16. Pomijam już fakt, że kłopoty są z
            > odmianą skróconą, a nie pełnowymiarową (kwestie konstrukcyjne).

            Czy te kwestie konstrukcyjne są związane z krótszą lufą, czy jest coś jeszcze?
            • browiec1 Re: Problemy z M4? 12.10.09, 18:03
              To ja doloze jeszcze jedno pytanie,odnosnie glownego watku: takie
              problemy z przegrzana i zacinajaca sie bronia tego typu to chyba
              normalne po wystrzeleniu 12 magazynkow ogniem ciaglym?Bo chyba do
              takich zadan przygotowano rkmy i kmy.
              • grogreg Re: Problemy z M4? 12.10.09, 21:59
                Jeśli przeczytasz artykuł, to zauważysz że o M249 też tam wspomnieli.
                • axx611 Re: Problemy z M4? 12.10.09, 23:39
                  A ile magazynkow maja nasi chlopcy powiedzmy w Iraku czy
                  Afganistanie.Czy brakuje amunicji tak jak cukierkow?
                  Przy okazji zapytam ile magazynkow mial zolnierz
                  niemiecki,angielski,amerykanski no i oczywiscie soviecki(tutaj
                  zdecydowanie obstawiam soviet bo z pewnoscia najwiecej)
                • browiec1 Re: Problemy z M4? 12.10.09, 23:58
                  Wspomniec wspomnieli(moze kolo nie potrafil sie bronia poslugiwac:)
                  ja jednak pytam o M4.
                  • grogreg Re: Problemy z M4? 13.10.09, 14:47
                    Nie sądzę, aby USMC walczył zużywając mniej amunicji, a z M16A4 takich problemów
                    nie ma. Przynajmniej jeszcze nikt o tym nie pisze.
                    • browiec1 Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:11
                      To przeciez Remov napisal ze dlugosc lufy ma spore znaczenie.
              • remov Re: Problemy z M4? 13.10.09, 12:00
                Owszem, broń indywidualna, jak karabinki automatyczne czy
                subkarabinki nie jest dostosowana do tak intensywnego ognia (to jest
                między innymi powód, dla którego Amerykanie usunęli w M16A2/A4 i M4
                możliwość prowadzenia ognia seryjnego, zastępując go 3-strzałową
                serią), niemniej jednak większość powinna te 12 magazynków (coraz
                częściej 10-12 magazynków to podstawowa jednostka ognia żołnierza na
                misji stabilizacyjnej, taki zapas nie jest kojarzony w obecnych
                czasach jedynie z jednostkami specjalnymi) wytrzymać.
                • browiec1 Re: Problemy z M4? 13.10.09, 12:40
                  A slyszales o podobnych wypadkach czy tylko o tym o czym pisza w tym
                  artykule(swoja droga w M4 nie ma ognia ciaglego?To jak on
                  go "podgrzal"?)
                  P.S.Slyszales moze co wyszlo z tego zapowiadanego jakis miesiac czy
                  dwa temu zakupu interwencyjnego 5 tys Beryli(w ramach ratowania
                  zakladu)?
                  • grogreg Re: Problemy z M4? 13.10.09, 14:37
                    > A slyszales o podobnych wypadkach czy tylko o tym o czym pisza w tym
                    > artykule(swoja droga w M4 nie ma ognia ciaglego?To jak on
                    > go "podgrzal"?)

                    M4? Nie ma. Tylko ogień pojedynczy albo 3 strzałowe serie.
                    Co innego M4A1. Ten ma tryb ognia ciągłego. W artykule nie wyszczególniono
                    wersji ale sądzę że chodzi o te późniejsze.

                    > P.S.Slyszales moze co wyszlo z tego zapowiadanego jakis miesiac czy
                    > dwa temu zakupu interwencyjnego 5 tys Beryli(w ramach ratowania
                    > zakladu)?

                    No z tego co wiem to to pod koniec września poszło zlecenie.

                    Somebody Stop Me!!!!
                    • remov Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:14
                      grogreg napisał:

                      > M4? Nie ma. Tylko ogień pojedynczy albo 3 strzałowe serie.
                      > Co innego M4A1. Ten ma tryb ognia ciągłego. W artykule nie
                      > wyszczególniono wersji ale sądzę że chodzi o te późniejsze.
                      Z ciekawości, a kto Ci wmówił, że M4A1 to jest "późniejsza" odmiana
                      M4? Bo nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością - M4A1 to jest
                      odmienna broń, pod względem konstrukcji wewnętrznej, lufy i wielu
                      innych detali. To inny karabinek, który trafił do uzbrojenia pod
                      podobną nazwą. A to, że dla laika podobnie wygląda z zewnątrz, tego
                      faktu specjalnie nie zmieni.

                      M4A1 powstał specjalnie dla jednostek specjalnych. Obok M4, a nie
                      jako "późniejsza" wersja.
                      • grogreg Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:23
                        A jakie są różnice pomiędzy M4 i M41A1.... nie licząc ognia ciągłego?
                        • browiec1 Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:24
                          M4A1 ma chyba krotsza lufe?
                          • remov Re: Problemy z M4? 14.10.09, 10:39
                            browiec1 napisał:

                            > M4A1 ma chyba krotsza lufe?
                            Nie. Lufa jest tej samej długości, ale o zupełnie odmiennym profilu.
                            M4A1 ma lufę ciężką, M4 lekką.
                            www.ar15barrels.com/gfx/govt-bg.gif
                            • browiec1 Re: Problemy z M4? 14.10.09, 14:46
                              A te 3 pozostale lufy to od czego sa dokladnie Remov?Te A1 i A2 to
                              od M-16?A ta ostatnia to jeszcze jakas inna wersja M4?
                              Poza tym jak wiesz sa tez wersje M4A1 z krotka lufa:)
                              commons.wikimedia.org/wiki/File:M4A1-CQBR.jpg
                              • remov Re: Problemy z M4? 14.10.09, 20:32
                                browiec1 napisał:

                                > A te 3 pozostale lufy to od czego sa dokladnie Remov?Te A1 i A2 to
                                > od M-16?
                                Tak, profil M16A1 i M16A2.

                                > A ta ostatnia to jeszcze jakas inna wersja M4?
                                Ta ostatnia nie ma znaczenia, to lufa do broni cywilnej, a nie
                                wojskowej. Innymi słowy zgodnie z prawem w SZA można posiadać lufę o
                                długości równej lub większej od 16 cali bez potrzeby rejestracji
                                takiej broni jako "short barrel rifle" (SBR).

                                > Poza tym jak wiesz sa tez wersje M4A1 z krotka lufa:)
                                Nie, nie ma. To nie jest - wbrew podpisowi z wikipedii - M4A1, ale
                                np. M733 Colt Commando.
                                • browiec1 Re: Problemy z M4? 14.10.09, 21:19
                                  A co to za skrot SZA? No i mam jedno pytanie-czy co do short barrel
                                  rifle sa jakies obostrzenia i lepiej gdy bron ma dluga lufe?Dlaczego
                                  jesli tak,zeby trudniej bylo ja cywilowi(w domysle przestepcy) ukryc?
                                  • remov Re: Problemy z M4? 15.10.09, 23:09
                                    browiec1 napisał:

                                    > A co to za skrot SZA?
                                    Skrót od Stany Zjednoczone Ameryki. Nazwa takiego państwa.
                                    Zapisywana PO POLSKU, a nie wzorem niedouczonych ludzi po
                                    angielsku.

                                    > No i mam jedno pytanie-czy co do short barrel
                                    > rifle sa jakies obostrzenia i lepiej gdy bron ma dluga lufe?
                                    Są, natury prawnej. Nie wymaga to specjalnie kombinowania, w
                                    większości stanów można SBR bez problemów zarejestrować (choć trochę
                                    to kosztuje), ale większość nie lubi być w rządowych bazach danych,
                                    więc kupują broń o lufie 16 lub 16,1 cala, bo to jest najkrótsza bez
                                    potrzeby rejestracji.

                                    > Dlaczego jesli tak,zeby trudniej bylo ja cywilowi(w
                                    > domysle przestepcy) ukryc?
                                    Tak podejrzewam. Przyznaję, że nigdy nie analizowałem przyczyn
                                    wprowadzenia takiego (w Polsce takiego rozróżnienia nie ma, byle
                                    samoczynna nie była) - trochę kuriozalnego z punktu widzenia
                                    polskiej UoBiA - zapisu.
                                    • browiec1 Re: Problemy z M4? 17.10.09, 00:16
                                      U nas to w ogole sa cyrki zeby dostac pozwolenie na bron.A co
                                      dopiero cos w stylu M4.No i nie rozumiem szczerze mowiac co Ci sie
                                      nie podoba w skrocie USA? A za reszte wyjasnien dzieki.
                                      • remov Re: Problemy z M4? 17.10.09, 00:54
                                        browiec1 napisał:

                                        > U nas to w ogole sa cyrki zeby dostac pozwolenie na bron.A co
                                        > dopiero cos w stylu M4.
                                        Nie ma żadnych problemów z zarejestrowaniem samopowtarzalnego
                                        karabinka M4 z lufą w zasadzie dowolnej długości do celów
                                        sportowych. O ile oczywiście dostaniesz promesę ;)

                                        > No i nie rozumiem szczerze mowiac co Ci sie
                                        > nie podoba w skrocie USA?
                                        To, że ja - najwyraźniej w przeciwieństwie do Ciebie - jestem
                                        Polakiem i zamierzam posługiwać się językiem polskim, a polskawym
                                        czy pidżin inglisz dla tubylców-matołków, wtrącających obce wyrazy
                                        bo "tak fajnie wyglądają" (to też dotyczy pracowników mediów-
                                        matołków piszących "Taliba", "IED" i tym podobne). W razie czego
                                        możesz to uznać za moje dziwactwo jeżeli chcesz.
                                        • browiec1 Re: Problemy z M4? 17.10.09, 01:04
                                          Ale przeciez my tu nie o sporcie rozmawiamy:) Co do skrotow to pisz
                                          jak chcesz,ale moge jedynie dodac ze jakos wszyscy uzywaja skrotu
                                          USA a nie Twojego.Widac sami idioci chodza po swiecie,poza Toba
                                          oczywiscie.Swoja droga musisz spopularyzowac nowa nazwe dla
                                          IED,czyli IŁW.
                                          • remov Przygłupy i tłumaczenia 17.10.09, 12:56
                                            browiec1 napisał:

                                            > Ale przeciez my tu nie o sporcie rozmawiamy
                                            No to o jakim pozwoleniu pisałeś? Tylko na sportowe dostaniesz taką
                                            broń, jako cywil.

                                            > Co do skrotow to pisz jak chcesz,ale moge jedynie dodac ze
                                            > jakos wszyscy uzywaja skrotu USA a nie Twojego.Widac sami
                                            > idioci chodza po swiecie,poza Toba oczywiscie.
                                            Ależ to jest chyba dla każdego oczywiste, że większość ludzi to
                                            matoły, w dodatku z zerową znajomością języka polskiego.

                                            Obecnie większość piszących do mediów to przygłupy, bo inaczej się
                                            ich określić nie da. Przygłupy, które stosują takie pojęcia
                                            jak "łódź podwodna", "operator", "szturman", "komandos" (w
                                            określeniu do żołnierzy służących w 25. BKPow czy 6. BPD d. BDSz) i
                                            tak dalej.

                                            Nic tak bardziej nie drażni, niż bezsensowne angielskie kalki
                                            językowe, których tak wiele pojawiło się ostatnio. Zaliczyć do nich
                                            można całość "taktycznego" (choć spotkałem się na MSPO
                                            ze "strategicznym" hełmem, co rozbawiło mnie do łez)
                                            sprzętu, "karabiny szturmowe", "wolno pływające lufy" i tak dalej.
                                            Ale tak to jest, gdy bandzie przygłupów pracujących tu i tam, nie
                                            znających ani języka polskiego, ani dobrze angielskiego, daje się do
                                            tłumaczenia pojęcia techniczne.

                                            Jedynym większym gwałtem na języku ojczystym jest, gdy przygłupy
                                            tłumaczą geograficzne nazwy własne. Chociaż nie, przygłupy przecież
                                            nie tłumaczą, przygłupy przepisują bezmyślnie z angielskiego - stąd
                                            zamiast Nangar Chel przygłupy wymyśliły "Nanghar Khel" i
                                            większość im podobnych matołów to bezmyślnie powtarza. I tak dalej.

                                            > Swoja droga musisz spopularyzowac nowa nazwe dla
                                            > IED,czyli IŁW.
                                            Taka nazwa jest znana od lat - to fugas, czyli właśnie
                                            improwizowany ładunek wybuchowy. I nigdy o nim nie słyszałeś, co? Co
                                            ja pisałem o przygłupach wyżej? Sprawdź sobie w Słowniku języka
                                            polskiego PWN.

                                            To jest coś tragicznego, kiedy stara się tutaj pisać jakiś koleś,
                                            który nie zna nawet podstawowych pojęć wojskowych w języku polskim i
                                            po prostu swoją kompletną ignorancję musi pokrywać przepisywaniem z
                                            angielskiego. I to nawet jeszcze nie wiedząc, co przepisują, bo
                                            większość angielskiego też nie zna.
                                        • crannmer Polozenia Zesuplane 17.10.09, 13:51
                                          remov napisał:

                                          > To, że ja - najwyraźniej w przeciwieństwie do Ciebie - jestem
                                          > Polakiem i zamierzam posługiwać się językiem polskim,

                                          Obawiam sie, ze w tym wypadku zamierzasz poslugiwac sie wlasnym narzeczem,
                                          niezupelnie spojnym z ogolnie znanym jezykiem polskim. Albowiem w ogolnie znanym
                                          jezyku polskim skrotowca SZA (mimo upartego stosowania go przez kilku upartych)
                                          nie ma. Natomiast skrotowiec USA w jezyku polskim jest.

                                          usjp.pwn.pl/lista.php?co=USA
                                          Jesli koniecznie chcesz uzywac rdzennie polskiego skrotu, to od dziesiecioleci
                                          stosowanym jest taki: St. Zjedn. (ew. z dodatkiem Am. Pn., jesli ktos uwaza go w
                                          danym kontekscie za konieczny).

                                          Do znalezienia i podziwiania w dowolnym atlasie geograficznym wydanym w Polsce w
                                          przeciagu ostatniego pol wieku.

                                          > a polskawym
                                          > czy pidżin inglisz dla tubylców-matołków,

                                          Az tak szlaban uwiera?
                                          • remov Brednie 17.10.09, 15:40
                                            crannmer napisał:

                                            O, kolejny, który odkrył - nomen omen - Amerykę.

                                            > Obawiam sie, ze w tym wypadku zamierzasz poslugiwac sie
                                            > wlasnym narzeczem, niezupelnie spojnym z ogolnie znanym jezykiem
                                            > polskim.
                                            Bredzisz. Pomijam oczywiście zagadnienie ogólnego używania przez
                                            ogół skrótowca powstałego niezgodnie z regułami języka polskiego,
                                            któreż to używanie stało się regułą, natomiast skrót SZA powstał
                                            zgodnie z wszystkimi regułami obowiązującymi w polski. Innymi słowy,
                                            choć rozumiem, co chciałeś wyartykułować, to co napisałem powyżej,
                                            to jednak nie zmienia to faktu, że Twoja wypowiedzieć jest typowym
                                            przykładem bełkotu. I owszem, mój skrót jest w 100-% zgodny "z
                                            ogólnie znanym językiem polskim", problem polega na tym, że ja
                                            świetnie zdaję sobie sprawę, że język nie jest spójny, a Tobie chyba
                                            nikt do tej pory o tym nie powiedział.

                                            > Albowiem w ogolnie znanym jezyku polskim skrotowca SZA (mimo
                                            > upartego stosowania go przez kilku upartych) nie ma.
                                            I znowu brednie - co komiczne znowu z odwołaniem do rzekomego ogółu,
                                            któryż to ogół ma rzekomo popierać Twoje tezy. Otóż nie ma czegoś
                                            takiego, co sobie uroiłeś, jak "ogólnie znany język polski", to jest
                                            Twój wymysł. Skrótowce zaś pojawiają się i znikają i nie ma żadnej
                                            reguły związanej z ich wprowadzaniem do słowników, bo zdaje się tego
                                            ma dotyczyć Twoja wypowiedź, a nie żadnego "ogólnie znanego języka".
                                            Tyle tylko, że w słownikach nie znajdziesz wielu określeń z języka
                                            używanego na codzień, więc nawet taki argument łatwo odrzucić. Co
                                            innego pozostaje? Zobaczmy...

                                            > Natomiast skrotowiec USA w jezyku polskim jest.
                                            > usjp.pwn.pl/lista.php?co=USA
                                            "Zaloguj się, aby zobaczyć treść tego hasła. Dostęp do USJP jest
                                            płatny.". Podawanie przekierowania do stron, których rozmówca nie
                                            może zobaczyć, rozumiem jest żartem? Bo inaczej tego rozpatrywać nie
                                            potrafię.

                                            > Jesli koniecznie chcesz uzywac rdzennie polskiego skrotu, to
                                            > od dziesiecioleci stosowanym jest taki: St. Zjedn.
                                            Rdzennie polski jest właśnie SZA i naprawdę trzeba dużej dozy
                                            ignorancji, aby tego nie pojmować. Używany nie jest "rdzennie
                                            polski", nie ma z tym nic wspólnego, jest utworzony niezgodnie z
                                            żadnymi zasadami polskiego, natomiast - i tutaj się zgadzam - przez
                                            jakichś półgłówków został przyjęty do języka. Co mnie raczej martwi,
                                            niż cieszy i bynajmniej nie zamierzam tłumaczyć to komuś, dla
                                            którego polski skrótowiec jest czymś podanym, jak to sam pisze "w
                                            odmiennym narzeczu".

                                            > (ew. z dodatkiem Am. Pn., jesli ktos uwaza go
                                            > w danym kontekscie za konieczny).
                                            I znowu brednie - to nie ma nic wspólnego z skrótowcem powstałym z
                                            nazwy tego państwa. Nie ma czegoś takiego, jak "Stany Zjednoczone
                                            Ameryki Północnej", są po prostu "Stany Zjednoczone Ameryki". Nie
                                            wiem, skąd to wytrzasnąłeś. Ale pewnie też z strony, do której też
                                            trzeba się zalogować, aby coś sprawdzić.

                                            > Do znalezienia i podziwiania w dowolnym atlasie geograficznym
                                            > wydanym w Polsce w przeciagu ostatniego pol wieku.
                                            Zerknąłem do pierwszego, który mam. Państwa "Stany Zjednoczone
                                            Ameryki Północnej" w nim nie ma. Innymi słowy ordynarnie kłamiesz.
                                            Idei tego nie rozumiem, no, ale czekam na wytłumaczenie.

                                            > Az tak szlaban uwiera?
                                            Ekhm... jaki znowu szlaban? A, rozumiem, Ty tak przyjąłeś obce
                                            kanony, tak nie dziwi Cię kopiowanie czy papugowanie, że wszelkiego
                                            rodzaju głos protestu jest dla Ciebie szokujący? Cóż, o takich
                                            typach wypowiadał się jeden z wieszczów, więc mnie nic do tego.

                                            Coś jeszcze, jak dziecku, mam wytłumaczyć? Proponuję jednak, abyś
                                            nie wypowiadał się na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia.
                                            Nie bronię oczywiście, ale wypada to wyjątkowo głupio.
                                            • crannmer Re: Brednie 17.10.09, 17:19
                                              remov napisał:

                                              > Bredzisz. Pomijam oczywiście zagadnienie ogólnego używania przez
                                              > ogół skrótowca powstałego niezgodnie z regułami języka polskiego,
                                              > któreż to używanie stało się regułą, natomiast skrót SZA powstał
                                              > zgodnie z wszystkimi regułami obowiązującymi w polski. Innymi słowy,
                                              > choć rozumiem, co chciałeś wyartykułować, to co napisałem powyżej,
                                              > to jednak nie zmienia to faktu, że Twoja wypowiedzieć jest typowym
                                              > przykładem bełkotu. I owszem, mój skrót jest w 100-% zgodny "z
                                              > ogólnie znanym językiem polskim",

                                              Neologizm stworzony w sposob 100% zgodny z zasadami slowotworstwa danego jezyka
                                              w dalszym
                                              ciagu jest neologizmem (BTW miedzy liczba a znakiem "%" nie stosuje sie
                                              lacznika). I neologizmem pozostanie, o ile masa uzytkownikow danego jezyka nie
                                              przyjmie tego neologizmu na lono ww. jezyka.

                                              Ten inny, rzekomo niezgodnie z zasadami stworzony skrotowec jest od ponad
                                              polwiecza ogolnie
                                              przyjeta forma. I chocbys nie wiem jak uporczywie tupal i przerazliwie
                                              protestowal, nic nie wskazuje, ze ten stan ma sie zmienic.

                                              > świetnie zdaję sobie sprawę, że język nie
                                              > jest spójny, a Tobie chyba
                                              > nikt do tej pory o tym nie powiedział.

                                              Bzdura. I w dodatku nie na temat. Opuszczas sie.

                                              > I znowu brednie - co komiczne znowu z odwołaniem do rzekomego ogółu,
                                              > któryż to ogół ma rzekomo popierać Twoje tezy. Otóż nie ma czegoś
                                              > takiego, co sobie uroiłeś, jak "ogólnie znany język polski", to jest
                                              > Twój wymysł. Skrótowce zaś pojawiają się i znikają i nie ma żadnej
                                              > reguły związanej z ich wprowadzaniem do słowników, bo zdaje się tego
                                              > ma dotyczyć Twoja wypowiedź, a nie żadnego "ogólnie znanego języka".
                                              > Tyle tylko, że w słownikach nie znajdziesz wielu określeń z języka
                                              > używanego na codzień, więc nawet taki argument łatwo odrzucić. Co
                                              > innego pozostaje? Zobaczmy...

                                              Skrot "USA" jest tak intensywnie stosowany w codziennie spotykanych tekstach, ze
                                              droge do slownika znalazl.

                                              > "Zaloguj się, aby zobaczyć treść tego hasła. Dostęp do USJP jest
                                              > płatny.". Podawanie przekierowania do stron, których rozmówca nie
                                              > może zobaczyć, rozumiem jest żartem? Bo
                                              > inaczej tego rozpatrywać nie potrafię.

                                              A probowales znalezc haslo "SZA"? I co wyszlo? I co nam to mowi? Szczegolnie w
                                              polaczeniu z istnieniem w SJP wpisu "USA"? I dlaczego SJP jest w sprawach jezyka
                                              polskiego instancja o wiele bardziej miarodajna od uczestnika Remova?

                                              > Rdzennie polski jest właśnie SZA i naprawdę trzeba dużej dozy
                                              > ignorancji, aby tego nie pojmować. Używany nie jest "rdzennie
                                              > polski", nie ma z tym nic wspólnego, jest utworzony niezgodnie z
                                              > żadnymi zasadami polskiego, natomiast - i tutaj się zgadzam - przez
                                              > jakichś półgłówków został przyjęty do języka.

                                              I niestety musisz sie pogodzic z normatywna sila stanu faktycznego. Ktora w
                                              kontekscie jezyka znaczy, ze zywy jezyk tworzy (niechby i czasem ciemna) masa
                                              uzytkownikow, a nie uczestnik forum Remov. Na nic placze, na nic krzyki, na nic
                                              tupanie.

                                              > Co mnie raczej martwi,
                                              > niż cieszy i bynajmniej nie zamierzam tłumaczyć to komuś, dla
                                              > którego polski skrótowiec jest czymś podanym, jak to sam pisze "w
                                              > odmiennym narzeczu".

                                              Skoro przez caly okres mojego alfabetyzmu (czyli sporo ponad trzydziesci lat)
                                              bardzo czesto oraz w pozycjach powaznych i niepowaznych ze wszystkich mozliwych
                                              dziedzin spotykalem wersje "St. Zjedn." (przy czym wersja "USA" jest prawie tak
                                              samo rozpowszechniona), natomiast wersji "SZA" poza postami uczestnika Remova na
                                              roznych forach praktycznie nie spotykalem, wnioskuje, ze wersja "St. Zjedn."
                                              jest poprawna i powszechna, a wersja "SZA" jest lansowanym przez pojedynczych
                                              osobnikow neologizmem. Z calym dobrodziejstwem inwentarza pojecia "neologizm".

                                              A min. i ze zjawiskiem pytania sie coponiektorych rozmowcow, coz tez ow dziwny
                                              skrot ""SZA" moze znaczyc. Co w przypadku uzycia formy "St. Zj.", czy chocby
                                              "USA" z pewnoscia nie mialoby miejsca.

                                              > Zerknąłem do pierwszego, który mam. Państwa "Stany Zjednoczone
                                              > Ameryki Północnej" w nim nie ma. Innymi słowy ordynarnie kłamiesz.
                                              > Idei tego nie rozumiem, no, ale czekam na wytłumaczenie.

                                              W tej chwili ordynarnie przekrecasz to, co powiedzialem. Zapewne mnie nie
                                              zrozumiales, bo o swiadome przekrecenie wypowiedzi oponenta nie smialbym Cie
                                              posadzic :->

                                              Przyklad pierwszy z brzegu: Popularny Atlas Swiata, Panstwowe Przedsiebiorstwo
                                              Wydawnictw Kartograficznych, Warszawa 1977. Tam, gdzie miejsca na mapach jest
                                              dosc, widnieje nazwa "Stany Zjednoczone". Tam, gdzie miejsca nie ma, widnieje
                                              skrot "St. Zj." albo "St. Zjedn." (bardzo duzo przypadkow odn. do wysp i terenow
                                              zaleznych, Alaski itp.). Wersja "SZA" nie wystepuje tam ani razu.

                                              Ale skad komunistyczne wydawnictwo kartograficzne moglo wiedziec, jak wlasciwie
                                              skraca sie "Stany Zjednoczone"...

                                              > Ekhm... jaki znowu szlaban?

                                              A taki, ze majac chwilowo ograniczona mozliwosc pisania na pewnym innym forum,
                                              usilujesz wyzyc sie na tym.

                                              > A, rozumiem, Ty tak przyjąłeś obce
                                              > kanony, tak nie dziwi Cię kopiowanie czy papugowanie, że wszelkiego
                                              > rodzaju głos protestu jest dla Ciebie szokujący?

                                              Argument pozamerytoryczny, celujacy w uczucia rozmowcy, zapewne te
                                              stadno-narodowe. Ale tak sie sklada, ze w moim przypadku zupelnie chybiony.
                                              Rozmawiasz z obcokrajowcem, ktory w miare zna jezyk polski.

                                              > Coś jeszcze, jak dziecku, mam wytłumaczyć? Proponuję jednak, abyś
                                              > nie wypowiadał się na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia.
                                              > Nie bronię oczywiście, ale wypada to wyjątkowo głupio.

                                              A teraz nie tylko pozamerytorycznie, ale i ad personam. Choc zawsze sie
                                              zastrzegasz, ze dyskutujesz z tezami, a nie z osoba dyskutanta.
                                              Cos malo slowny ostatnio jestes.
                                              • remov Re: Brednie 17.10.09, 19:34
                                                crannmer napisał:

                                                > Neologizm stworzony w sposob 100% zgodny z zasadami
                                                Neologizm, nie skrótowiec. Nadal chcesz się bawić zasadami? Tutaj
                                                masz zestawienie skrótowca, utworzonego zgodnie z zasadami, z
                                                neologizmem, który w języku pojawił się z powodów bliżej
                                                nieokreślonych. Zasady tutaj nie ma, bo przecież "ZSRS" zapisywano
                                                własnie w taki sposób, a nie "SSSR", co jest tłumaczeniem
                                                oryginalnego skrótu. "RFN" też zapisuje się w ten sposób, a
                                                nie "BRD". I tak dalej. Skąd się wzięło tak głupawe określenie -
                                                cholera wie. Ale z językiem nie ma nic wspólnego.

                                                > (BTW miedzy liczba a znakiem "%" nie stosuje sie lacznika)
                                                Myślnik stosowany jest dla zaznaczenia odmiany - "10 mm" - "dziesięć
                                                milimetrów", ale "10-mm" to "dziesięciomilimetrowy(a)". O tym nigdy
                                                nie słyszałeś? To tak przy okazji, może się nauczysz z tego wątku.

                                                > I neologizmem pozostanie, o ile masa uzytkownikow danego jezyka nie
                                                > przyjmie tego neologizmu na lono ww. jezyka.
                                                Określ liczebność owej "masy", dobrze? "Masa" to Ty z kumplami? :)

                                                > Ten inny, rzekomo niezgodnie z zasadami stworzony skrotowec
                                                > jest od ponad polwiecza ogolnie przyjeta forma.
                                                Nie, nie jest. Nie był powszechnie i ogólnie używany do 1990. To
                                                raczej po tym roku stał się ową stosowaną formą.

                                                > Bzdura. I w dodatku nie na temat. Opuszczas sie.
                                                To nie masz pojęcia o czym pisze. Przy czym nie sądzę, abyś
                                                się "podciągał".

                                                > Skrot "USA" jest tak intensywnie stosowany w codziennie
                                                > spotykanych tekstach, ze droge do slownika znalazl.
                                                Postaram się stosować zatem "SZA" codziennie, może też trafi do
                                                słownika? Skoro głupawemu określeniu się udało, to może i poprawnemu
                                                też się uda? ;)

                                                > A probowales znalezc haslo "SZA"? I co wyszlo?
                                                Co to ma wspólnego z definicją, której odczytanie jest niemożliwe?
                                                Zmieniasz temat, aby uniknąć odpowiedzi? Aha.

                                                > I dlaczego SJP jest w sprawach jezyka polskiego instancja o
                                                > wiele bardziej miarodajna od uczestnika Remova?
                                                To zależy o jakim języku mowa. Bo z technicznym sobie nie radzi, co
                                                można udowadniać na setkach przykładów, od "łodzi podwodnej"
                                                zaczynając. Przy okazji - "REMOV-a", jeżeli już. Ale to chyba też
                                                nie dotrze?

                                                > I niestety musisz sie pogodzic z normatywna sila stanu
                                                > faktycznego.
                                                Nie, nie "muszę". I wcale nie zamierzam. Aczkolwiek bawi mnie Twoja
                                                wiara w "normatywną siłę stanu faktycznego", pomijając już samą
                                                frazę.

                                                > Ktora w kontekscie jezyka znaczy, ze zywy jezyk tworzy
                                                > (niechby i czasem ciemna) masa uzytkownikow, a nie uczestnik
                                                > forum Remov.
                                                To też są brednie, w które najwyraźniej wierzysz. Bo ja również
                                                tworzę (pomijam już całą masę innych ludzi, na przykład tłumaczy), a
                                                następnie masa podobnych matołków owych form używa. To tak, abyś
                                                wrócił do rzeczywistość. I owszem, może Cię to boleć.

                                                > Na nic placze, na nic krzyki, na nic tupanie.
                                                Właśnie. Nie płacz zatem, nie krzyczy i nie tup.

                                                > wnioskuje, ze wersja "St. Zjedn." jest poprawna i powszechna
                                                Powszechna - tak, poprawna - nie. Znowu wrócę do pytania o dyktat
                                                matołków - wpisanie do googla wielu słów ujawnia, że wiele z nich
                                                częściej pojawia się w formie z błędami ortograficznymi niż bez. Czy
                                                to oznacza, że te pierwsze są poprawne? A przecież odnoszę się do
                                                tej Twojej "masy" i "ogółu". Czas start, możesz myśleć. Od kiedy
                                                słowo niby staje się "poprawne i powszechne".

                                                > a wersja "SZA" jest lansowanym przez pojedynczych
                                                > osobnikow neologizmem. Z calym dobrodziejstwem inwentarza
                                                pojecia "neologizm".
                                                Skrótowcem, a nie neologizmem i to skrótowcem utworzonym zgodnie z
                                                zasadami, jak setki czy tysiące innych skrótowców w języku polskim.
                                                Bardzo zabawnie się śledzi, jak sam sobie w pojedynczej wypowiedzi
                                                zaprzeczasz, z jednej strony naiwnie wierząc w stałe zasady, by
                                                nieco później napisać, że nie mają znaczenia, bo znaczenie ma
                                                opinia "masy".

                                                > Co w przypadku uzycia formy "St. Zj.", czy chocby
                                                > "USA" z pewnoscia nie mialoby miejsca.
                                                Stosowanie terminologii niezrozumiałej przez ogół czy masę matołków
                                                jest raczej dla mnie chlebem powszechnim, niż czymś rzadkim. Ilu
                                                tutaj użytkowników wie co to jest "suwadło" (a nie kojarzy im się
                                                z "wieczystym ruchadłem" Sapkowskiego). I tak kontrargumenty mozna
                                                mnożyć. Inna, że bawi mnie to Twoje ciągłe odwoływanie się do ogółu.

                                                > W tej chwili ordynarnie przekrecasz to, co powiedzialem.
                                                Napisałeś, jeżeli już, bo co tam sobie mówisz podczas pisania, to
                                                mnie nie interesuje. To dowiem się w jakim atlasie znalazłeś
                                                te "Stany Zjednoczone Ameryki Północnej", czy też może nie?

                                                > A taki, ze majac chwilowo ograniczona mozliwosc pisania na
                                                > pewnym innym forum, usilujesz wyzyc sie na tym.
                                                Nie dość, że znawca języka ojczystego, to jeszcze psycholog? Ale
                                                zgodnie z moją zasadą przyznawania matołkom rację, podczas wszelkich
                                                wycieczek osobistych, to oczywiście potakuję. Wyżywam się na Tobie
                                                nieboraku i na forum też.

                                                Inna rzecz, że już to kiedyś słyszałem, więc mam wrażenie, że
                                                poglądy "ogółu" i "masy" w prymitywnej zabawie w psychoanalityka są
                                                dziwnie schematyczne, ciekawe z jakiego serialu powtarzają tę
                                                frazę ;)

                                                > Rozmawiasz z obcokrajowcem, ktory w miare zna jezyk polski.
                                                Obcokrajowcem "świeżym", tak?

                                                > Cos malo slowny ostatnio jestes.
                                                Skoro tak twierdzisz.
                                    • bmc3i :)) 17.10.09, 00:27
                                      remov napisał:

                                      > browiec1 napisał:
                                      >
                                      > > A co to za skrot SZA?
                                      > Skrót od Stany Zjednoczone Ameryki. Nazwa takiego państwa.
                                      > Zapisywana PO POLSKU, a nie wzorem niedouczonych ludzi po
                                      > angielsku.
                                      >

                                      Z douczeniem sie to akurat Ty masz niejaki problem. Tak sie sklada, ze zarowno
                                      oficjalne nazwy panstw w jezyku polskim, jak i ich skroty ustalane sa przez
                                      Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W wypadku Stanow Zjednocoznych, oficjlany
                                      skrot brzmi USA, a nie SZA, podobnie jak UK nazywa się - obok Zjednocoznego
                                      Krolestwa - Wielką Brytanią, mimo że Wielka Brtania to jedynie jedna z kilku
                                      wysp brytyjskich.






                                      > > No i mam jedno pytanie-czy co do short barrel
                                      > > rifle sa jakies obostrzenia i lepiej gdy bron ma dluga lufe?
                                      > Są, natury prawnej. Nie wymaga to specjalnie kombinowania, w
                                      > większości stanów można SBR bez problemów zarejestrować (choć trochę
                                      > to kosztuje), ale większość nie lubi być w rządowych bazach danych,
                                      > więc kupują broń o lufie 16 lub 16,1 cala, bo to jest najkrótsza bez
                                      > potrzeby rejestracji.
                                      >
                                      > > Dlaczego jesli tak,zeby trudniej bylo ja cywilowi(w
                                      > > domysle przestepcy) ukryc?
                                      > Tak podejrzewam. Przyznaję, że nigdy nie analizowałem przyczyn
                                      > wprowadzenia takiego (w Polsce takiego rozróżnienia nie ma, byle
                                      > samoczynna nie była) - trochę kuriozalnego z punktu widzenia
                                      > polskiej UoBiA - zapisu.
                                      >
                                      • remov Re: :)) 17.10.09, 00:50
                                        bmc3i napisał:

                                        > Z douczeniem sie to akurat Ty masz niejaki problem.
                                        (ziew) Jasne, geniuszku tego forum. A teraz spadaj na dobranockę.
                    • browiec1 Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:16
                      No to teraz jasne wszystko,ja caly czas mialem na mysli to czego
                      uzywano w opsanych zdarzeniach.
                      Odnosnie jeszcze broni strzeleckiej
                      www.altair.com.pl/nsp-spec-178
                      bardzo sie ciesze ze zaklady z mojego rodzinnego tarnowa tak ladnie
                      sie zaprezentowaly,z ta strzelnica(cos pisali ze chyba z pomoca
                      ludzi z pisma "Strzal") jak i z Alexem.O samych zakladach i
                      produktacjh jest w ostatniej NTW.Teraz w sumie ozna by tam kupic
                      wszystko czego brakuje w afganistanie-wkmy,snajperki,granatniki
                      automatyczne,jak i reczne(cos nowego pokazali),a i jakis minigun by
                      sie znalazl:)
                  • remov Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:11
                    browiec1 napisał:

                    > A slyszales o podobnych wypadkach czy tylko o tym o czym
                    > pisza w tym artykule
                    Czy naprawdę sądzisz, że są to pierwsze problemy z M4, jakie zostały
                    ujawnione do tej pory? :D

                    > (swoja droga w M4 nie ma ognia ciaglego?To jak on
                    > go "podgrzal"?)
                    A co za problem? Sugerujesz, że w 3-strzałowych seriach problem nie
                    wystąpi?

                    > P.S.Slyszales moze co wyszlo z tego zapowiadanego jakis
                    > miesiac czy dwa temu zakupu interwencyjnego 5 tys Beryli (w
                    > ramach ratowania zakladu)?
                    Zakup nie ma nic wspólnego z żadnym ratowaniem zakładu, jak
                    to sobie wymyśliłeś. I owszem, słyszałem -
                    www.altair.com.pl/start-3459
            • remov Re: Problemy z M4? 13.10.09, 11:57
              Problem skróconych pochodnych AR-15 - od CAR-15 zaczynając, przez
              XM177E1/E2, wszystkie M653, aż do M4/M4A1 nie jest skrócona lufa, co
              system gazowy.

              W konstrukcji Stonera, stworzonej pod koniec lat 1950., nie ma
              tradycyjnej komory gazowej, tłoka i tłoczyska popychającego suwadło.
              Gazy prochowe dostarczane są - za pomocą rury gazowej o małej
              średnicy - do wnętrza suwadła, pełniącego rolę komory gazowej.
              Zmniejsza to liczbę elementów broni, zmienia przenoszenie drgań (z
              lufy, na komorę zamkową), co poprawia celność, ale jednocześnie ma
              negatywne skutki.

              W przypadku długiej lufy M16 temperatura gazów tłoczonych rurką
              spada po drodze do akceptowalnych granic (choć i tak wnętrze
              suwadła, zamek i komora zamkowa brudzą się bardziej, niż w broni z
              tłokiem), natomiast w przypadku krótkich odmian, droga gazów jest -
              z natury rzeczy - krótsza, bo krótsza jest rura gazowa, a co za tym
              idzie ich ciśnienie i temperatura znacznie większa. To znaczy, że na
              podobne suwadło i podobną komorę zamkową oddziałują odmienne
              czynnikie - powodując jeszcze szybsze zanieczyszczenie, jeszcze
              szybsze zużycie i zwiększając prawdopodobieństwo zacięcia. Dodając
              do tego niesprzyjające czynniki zewnętrzne, masz główny powód
              kłopotów z skróconymi odmianami AR-15/M16.

              Stąd, o ile nie ma kłopotów z odmianami pełnowymiarowymi -
              M16A1/M16A2/M16A3/M16A4, o tyle zawsze były ze skróconymi przy tym
              rozwiązaniu gazowym.

              Krótsza lufa oznacza większe ciśnienie i większą temperaturę
              wewnątrz suwadła (pełniącego rolę tłoka), a co za tym idzie w środku
              komory gazowej. Dodaj do tego, że nie tylko gazy, ale i resztki
              niespalonego materiału miotającego, czy pozostałości smaru trafiają
              do tej rurki gazowej i do środka suwadła, a nieszczęście gotowe.
              • grogreg Re: Problemy z M4? 13.10.09, 14:43
                A jeśliby przy okazji skracania "rurki" odprowadzającej gazy do suwadła,
                zwiększyć jej średnicę to nie poprawiłoby to sytuacji?
                • remov Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:08
                  W sensie dostawy większej ilość rozgrzanych gazów pod ciśnieniem do
                  wnętrza suwadła? Czy naprawdę sądzisz, że Amerykanie tworząc M4 nie
                  zastanawiali się nad rozwiązaniem tego problemu? ;)
                  • grogreg Re: Problemy z M4? 13.10.09, 15:18
                    Pewnie rozważali.
                    Wydawało się mi tylko, że jak rurka grubsza to jej pojemność większa .... czyli
                    ciśnienie mniejsze :)..... takie nurkowe zboczenie.
                    • chomikdc Re: Problemy z M4? 19.10.09, 11:39
                      grogreg napisał:

                      > Pewnie rozważali.
                      > Wydawało się mi tylko, że jak rurka grubsza to jej pojemność
                      większa .... czyli
                      > ciśnienie mniejsze :)..... takie nurkowe zboczenie.


                      Hmm ale jeśli to ciśnienie będzie za małe to automatyka się nie
                      uruchomi i będziesz miał M4 "Mauser" ;) No prawie.
                      • browiec1 Re: Problemy z M4? 19.10.09, 14:48
                        Przynajmniej ciezko by bylo go w ten sposob przegrzac.Chyba ze
                        strzelalby Speedy.Gonzales oczywiscie:)
Pełna wersja