rzewuski1 19.10.09, 21:41 www.wehrmacht-polacy.pl/relacje.htmlciekawe Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rzewuski1 Re: Polacy w Wrmachcie 19.10.09, 21:44 www.wehrmacht-polacy.pl/relacja19.html Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: Polacy w Wrmachcie 19.10.09, 22:10 Pociąg nieznacznie ruszył, a tłum żegnających szedł wzdłuż wagonu, zamieniając ostatnie słowa pożegnania i ostatnie spojrzenia. W tej chwili jakiś głos kobiecy zaintonował "Serdeczna Matko". Pieśń została natychmiast podchwycona przez żegnających, ale trwało to tylko kilka sekund, gdy z głębi wagonu zabrzmiał potężny męski głos, który przejął już dalsze słowa, zmieniając na "Boże coś Polskę": z kilku setek piersi popłynęła pieśń skargi, pieśń bólu i nadziei. Może nie od razu, ale po kilku minutach zdaliśmy sobie sprawę, że pociąg jakby znieruchomiał. Nie można było tego nie zauważyć; pociąg sunął powoli, a pieśń płynęła wraz z nim. Tłum doszedł do końca peronu i zatrzymał się, słuchając oddalającej się pieśni. Jeszcze z daleka słychać było "Jeszcze Polska..." Jakimże paradoksem było słyszeć poborowych do Wehrmachtu, śpiewających polski hymn narodowy. Była to pieśń protestu synów Ziemi Pomorskiej za trzy lata zniewolenia i za wtłoczenie przemocą w niemiecki mundur. Pociąg znikł za zakrętem i dopiero wtedy grupkami zaczęto się rozchodzić do domów czy do pracy. Do którejś bardzo żałośnie zawodzącej matki podeszło dwóch SS-manów i, jak dowiedzieliśmy się później, poprowadzili ją na posterunek, ale bez dalszych konsekwencji. W rozmowie z którymś z kolejarzy dowiedzieliśmy się, że pociąg rozmyślnie prowadzony był tak powoli, by dać możność zaśpiewania tych pieśni. "Przecież obsługa pociągu była polska" - tak nas informowano. (...) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Polacy w Wrmachcie 19.10.09, 23:31 A sa jakies wspomniania dziadka Tuska?:P Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 10:32 > A sa jakies wspomniania dziadka Tuska?:P W tej samej teczce co wspomnienia ojca prałata Jankowskiego ;-). Szacuje się , że nawet 600 tys. Polaków służyło w róznych formacjach III Rzeszy (głównie Pomorzanie, Ślązacy i Wielkopolanie). Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 14:59 No ale nikt z rodzin obecnych lub przyszlych czlonkow PiS.Bo z bylymi to nie wiadomo,np. czy jakis Dorn w tej Kurlandii nie siedzial:) Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 15:16 browiec1 napisał: > No ale nikt z rodzin obecnych lub przyszlych czlonkow PiS.Bo z > bylymi to nie wiadomo,np. czy jakis Dorn w tej Kurlandii nie > siedzial:) w filmie "Na Zachodzie bez zmian" w armii niemieckiej był sierżant Kaczyński ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 15:21 O w morde,ty PiSofobie z ukladu,agent Tomasz juz ma Cie na celowniku:P Czuj sie uwiedzony:) Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 16:42 podobno jeden z krewnych Kaczynskich był carskim generałem w dodatku Kaczynscy jezdzili do Odessy do rodziny kto w tamtych czasach tam jezdził? Odpowiedz Link Zgłoś
mama459 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 16:50 rodzina kaczynskich pochodzi z Rosji i dziadek chyba byl carskim oficerem. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 17:59 > rodzina kaczynskich pochodzi z Rosji i dziadek chyba byl carskim > oficerem. Wedle politycznych plotek, zwłaszcza gadzinówek Bubla czy strony Polonica.net, Kaczyścy są spolonizowanymi Żydami z Odessy. Rodowe(w jidysz) nazwisko to Kalkstein. Zatem Zydzi Aszkenazyjscy. Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 19:36 Wedle politycznych plotek, zwłaszcza gadzinówek Bubla czy strony Polonica.net, > Kaczyścy są spolonizowanymi Żydami z Odessy. Rodowe(w jidysz) nazwisko to > Kalkstein. Zatem Zydzi Aszkenazyjscy ale sam Kaczynski tak twierdził czytałem kiedy w empiku ksiazke tzn wywiad rzeka zdaje sie z Jarosławem przeprowadzony przez Karnowskiego i tam sie przyznał ze miał w rodzinie generała carskiego i jezdził do Odessy w czasach ZSRR podobno do rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 01:03 No tak,kaczynscy wywodza sie w prostej linii od Piasta Kolodzieja.Choc blizej im do Popiela. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 01:56 > No tak,kaczynscy wywodza sie w prostej linii od Piasta > Kolodzieja.Choc blizej im do Popiela. Meritum browiec1, meritum... Bądz historiografem zamiast bajkopisarzem. Jeżeli już sięgasz do czasów piastowskich, to przodka Kaczyńskich można rozszyfrować w tym słynnym żydowskim kupcu-podróżniku przemierzającym kraj Polan. Ibrahim ibn-Jakub mu było...;) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 03:53 No wlasnie,gdzie tu meritum? Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 15:42 > No wlasnie,gdzie tu meritum? W postaci historycznej, która pozostawiła po sobie rękopisy, czyli w Ibrahimie ibn-Jakubie. Piast Kołodziej to jednak postać legendarna, nie historyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 21:34 Ale szczerze mowiac po prostu nie wiem o czym mowa.To byla odpowiedz luzna na luzny post,a nie merytoryczna dyskusja:) Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: postać legendarna, postać historyczna 23.10.09, 09:24 dirloff napisał: > > No wlasnie,gdzie tu meritum? > > W postaci historycznej, która pozostawiła po sobie rękopisy, czyli w Ibrahimie > ibn-Jakubie. Piast Kołodziej to jednak postać legendarna, nie historyczna. polski trębacz od Hejnału Mariackiego zabity w średniowieczu strzałą tatarską to postać legendarna ale ciekawostka Uzbecy (w średniowieczu podlegli pod Tatarów) też go znali pl.wikipedia.org/wiki/Hejna%C5%82_Mariacki W swym opowiadaniu "Trębacz z Samarkandy", Ksawery Pruszyński opisuje zdarzenie, które ukazało drugą część tej samej legendy: Kiedy wyprowadzane przez Generała Andersa z radzieckich obozów koncentracyjnych oddziały Polaków zatrzymały się w Samarkandzie, przyszła do generała miejscowa starszyzna. Poproszono generała o wypożyczenie trębaczy. Generał się zgodził. Trębaczy poproszono, by zagrali melodię, która grają od pradziejów w stolicy swojego kraju, tę melodię, którą grają z wieży. Domyślili się żołnierze, że chodzi o hejnał mariacki. Zagrali. Grali kilka razy, w różnych miejscach. Nikt nie chciał Polakom wyjaśnić, po co grają ten hejnał i dlaczego właśnie w Samarkandzie. Wreszcie ktoś się wygadał. Zawsze wojnom towarzyszyła biurokracja. Szykując wyprawę spisywano dokładnie liczbę ludzi, koni i sprzętu, straty, zyski itd. Istniał podobno kiedyś taki zapis o wyprawie na północno-zachodni kraj. Wyprawa zakończyła się wielką klęską. Wielu dzielnych wojów i wielu wodzów zginęło. Przegrana była wynikiem gniewu bożego. Bóg obraził się na swych wiernych i obrzucił ich klątwą, bo zaatakowali miasto, kiedy ono wzywało swych mieszkańców do modlitwy. Rzeczywiście muzyka płynąca ze szczytu wieży, to w kulturze islamu wezwanie do modlitwy. Klątwa ta tak długo miała ciążyć na narodzie, dopóki nie przyjedzie wojownik z tego napadniętego kraju i nie zagra tej samej melodii w Samarkandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 20.10.09, 17:55 > O w morde,ty PiSofobie z ukladu,agent Tomasz juz ma Cie na > celowniku:P Czuj sie uwiedzony:) To Twoje nieustanne przywoływanie "agenta Tomka" wywołuje u mnie freudowskie podejrzenia:) Czyżbyś browiec1 podświadomie chciał być uwiedzionym...? Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Dirloff zareagowałes jak Pisowiec, albo wręcz LPR 20.10.09, 19:54 owiec zaprzeczeniami. Dla mnie nie ma znaczenia to, czy Kaczynscy mają pochodzenie Zydowskie, czy ich pradziad był carskim oficerem - bo wielu bohaterów było oficerami jak gen. Dowbor Muśnicki, czy dziad, ojciec walczył w Wermahcie. Nie za to go nie lubie. Tak jak nie ma dla mnie znaczenia, ze dziadek Tuska był w Wermahcie. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Natomiast Ty panzervii jak POkemon... 20.10.09, 20:34 Przepraszam za dosadność, lecz inaczej tego określić nie mogę. > Dla mnie nie ma znaczenia to, czy Kaczynscy mają pochodzenie > Zydowskie, czy ich pradziad był carskim oficerem - bo wielu > bohaterów było oficerami jak gen. Dowbor Muśnicki, czy dziad, ojciec > walczył w Wermahcie. Nie za to go nie lubie. Tak jak nie ma dla mnie > znaczenia, ze dziadek Tuska był w Wermahcie. Czy ja twierdziłem, że to ma dla mnie bądz powinno mieć dla kogokolwiek znaczenie? Przeszłość ma tylko i wyłącznie znaczenie, kiedy wpływa patologicznie, amerytorycznie na decyzje i opinie danej osoby, człowieka. Czy muszę udowadniać, ze nie jestem wielbłądem? Jeszcze wczoraj w nocy linkowałem browcowi info o kolejnych franc. zarzutach o antysemityzm względem Polski i Kaczyńskich. Nazwałem to draństwem. Proszę: www.dziennik.pl/wydarzenia/article461125/Francuskie_radio_Lech_Kaczynski_antysemita.html Pisząc o hebrajskim pochodzeniu Kaczyńskich nie wartościowałem tej informacji i zaznaczyłem, że to plotka ze żródeł pokroju media Bubla. Nie wiem czy to prawda i nie potrafię tego zweryfikować, a w gruncie rzeczy to tylko ciekawostka. Bez merytorycznego znaczenia. Spójrz na mój kolejny post, w którym opisuję własną sytuację rodzinną. Dla mnie to, że dziadek Tuska walczył w Wehrmachcie również nie ma znaczenia. Natomiast ogromne znaczenie ma to, że Tusk, jako mgr historii, nie wiedział o tym bądż kłamał wyborcom w żywe oczy. Jedno gorsze od drugiego, zwłaszcza zważywszy na jego wykształcenie. Ja wiem, że mój dziadek walczył w Wehrmachcie, z którego uciekł do armii Andersa. Nie kryję tego i się tego nie wstydzę. Fascynująca ciekawostka, aż tyle i tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Natomiast Ty panzervii jak POkemon... 21.10.09, 01:12 Dla scislosci,France to ja wrzucilem pierwszy:)Ale dalej "Czy ja twierdziłem, że to ma dla mnie bądz powinno mieć dla kogokolwiek znaczenie?" - Dla Ciebie moze nie ale Twoj ukochany PiS staczajac sie na dno chwycil sie tego dzioadka jak ostatniej deski ratunku robiac z tego sensacje.Czyli co-PiSowcy odpowiedzialni za kampanie to jednak swinie,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: Natomiast Ty panzervii jak POkemon... 21.10.09, 02:05 > Dla scislosci,France to ja wrzucilem pierwszy:) Możliwe, już tego nie pamiętam. W każdym bądz razie link z Dziennika.pl był mój:) > "Czy ja twierdziłem, że to ma dla mnie bądz powinno mieć dla > kogokolwiek znaczenie?" - Dla Ciebie moze nie ale Twoj ukochany PiS > staczajac sie na dno chwycil sie tego dzioadka jak ostatniej deski > ratunku robiac z tego sensacje. Nie ze mną te numery, browuner!;) Nie próbuj nawet mnie prowokować i wciągać w taką "pyskówkę". Musielibyśmy sięgać do archiwów prasowych z tamtego, 2003r. Jak Cię znam, to zaraz pojedziesz Kurskim, etc., etc. Napiszę krótko - "sprawa" była "sprawą" i zaistniała medialnie, bo Tusk rżnął głupa. Albo okłamywał wyborców, albo był i jest fatalnym historykiem i ten tytuł magistra powinni mu odebrać. Czyli co-PiSowcy odpowiedzialni za > kampanie to jednak swinie,prawda? Nie pamiętam tego, kto wyciągnął tę sprawę. Pamiętam tylko, że stała się drażliwa po zaprzeczeniach samego Donalda. Sam się kretyńsko wpakował. Powtarzam, dla mnie dziadek Tuska nie jest żadnym problemem, w przeciwieństwie do wiedzy bądz niewiedzy wnuczka... Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Natomiast Ty panzervii jak POkemon... 21.10.09, 04:00 Chwila moment,wstrzymaj konie. Ja Cie do niczego nie podpuszczam.Wiadomo ze PO tego sobie nie wyciagnelo tylko PiS z tego zrobil sensacje?Wiec kto gra nieczysto? Skoro kim byl dziadek Tuska nie powinno nikogo obchodzic?Czy ktos w PO w czasie kampanii wpadl na pomusl wyciagania przeszlosci Kaczynskiego? Poza tym informuje ze tytul magistra historii nie otrzymuje sie za znajomosc historii rodziny,ktora nie jest zadny, tematem wyborczym,chyba zeby ktos byl kapusioem SS/UB/NKWD i byl za to rodzinnie chwalony.Wiec skoro tytulu mu nie nadawales to go i nie odbieraj. I sie nie tlumacz ze nie pamietasz kto zaczal sprawe - na pewno nie SLD czy PSl.Sam sie kretynsko wpakowal?No ciekawe,to jak tlumaczenie kogos kto rozstrzelal np. partyzanta za to ze lojalki nie podpisal-a mogl.I nie przejmuj sie niewiedza tuska-nie z tego bedzie rozliczany a z rzadzenia.To mu slabo idzie,ale i tak nie zmieni to faktu ze kazdy (poza Toba:) pamieta ze PiS kazdym gownem rzuci byle utaplac przeciwnika.A teraz robi to wierny wychowanek Braci kaminski. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: Natomiast Ty panzervii jak POkemon... 21.10.09, 16:16 > Chwila moment,wstrzymaj konie. Mogę tylko mechaniczne;) > Ja Cie do niczego nie podpuszczam.Wiadomo ze PO tego sobie nie > wyciagnelo tylko PiS z tego zrobil sensacje?Wiec kto gra nieczysto? > Skoro kim byl dziadek Tuska nie powinno nikogo obchodzic?Czy ktos w > PO w czasie kampanii wpadl na pomusl wyciagania przeszlosci > Kaczynskiego? Browiec1, przyznaję, naprawdę nie pamiętam szczegółów tej sprawy i nie chcę w to brnąć. Kurski bywa świnią, to prawda i wiem o tym. Lecz wiem również, jak media potrafią manipulować słowem i to robią. Choćby wypowiedz Kamińskiego na konf. prasowej po zatrzymaniu posłanki Sawickiej i ujawnieniu materiałów operacyjnych. Zupełnie co innego powiedział, a co innego rozpuszcza większość mediów i piszący na forach. Aby to rozsądzić, musielibyśmy wrócić do sprawy i zrobić poważny research. Z tego co wiem, to Kurski w wywiadzie w Angorze zapytany o czyjąś przeszłość, swojej rodziny i Kaczyńskich, wspomniał też o przeszłości rodziny Tuska. Z tego inne media, w tym Wybiórcza, zrobiły "sprawę", zamiast to zignorować. I wtedy zareagował sztab wyborczy Tuska oraz on sam, zarzucają kłamstwo i to dementując. Dopiero po tym rzecz stała się głośna, a media zaczęły powaznie się tym zajmować i węszyć przeszłość dziadka Tuska. Po tym wyszło, że rzeczywiście jego przodek był w Wehrmachcie. I problemem nie była już wzmianka Kurskiego, lecz kłamstwo Tuska. Świadome bądż nieświadome. Albo kłamał, albo będąc historykiem nie interesował się historią własnej rodziny(sic!)... Dla mnie to porażające. Przecież już w szkole podstawowej są zajećia i zadania historyczne dotyczące naszych przodków. Dlatego uważam, że obaj "panowie", Kurski i Tusk, są kretynami. Wybacz jednak, nie będę tego kontynuował. Aby być merytorycznymi musielibyśmy odszukać ten wywiad z Kurskim sprzed lat w Angorze. > Poza tym informuje ze tytul magistra historii nie otrzymuje sie za > znajomosc historii rodziny,ktora nie jest zadny, tematem > wyborczym,chyba zeby ktos byl kapusioem SS/UB/NKWD i byl za to > rodzinnie chwalony.Wiec skoro tytulu mu nie nadawales to go i nie > odbieraj. Nie odbieram, lecz mam po tym wszystkim co opisałem wyżej mieć wątpliwości co to zarówno mentalności jak i wiedzy mgr historii Donalda Tuska. > I sie nie tlumacz ze nie pamietasz kto zaczal sprawe - na pewno nie > SLD czy PSl.Sam sie kretynsko wpakowal?No ciekawe,to jak tlumaczenie > kogos kto rozstrzelal np. partyzanta za to ze lojalki nie podpisal-a > mogl.I nie przejmuj sie niewiedza tuska-nie z tego bedzie rozliczany > a z rzadzenia.To mu slabo idzie,ale i tak nie zmieni to faktu ze > kazdy (poza Toba:) pamieta ze PiS kazdym gownem rzuci byle utaplac > przeciwnika.A teraz robi to wierny wychowanek Braci kaminski. Tu już dokonałeś kompletnie amerytorycznej zlepki. Aby pisać rzetelnie o "zaczęciu" sprawy, to musielibyśmy wrócić do tego wywiadu w Angorze. To oczywiste, że rządy rozliczamy z ich umiejętności rządzenia. To jednak nie wyklucza oceny chatakteru i predyspozycji do rządzenia danej osoby. Kłamsto czy niewiedza o własnym przodku w aspekcie wykształcenie dla mnie jest dyskwalifikujace. Mam do tego prawo, jak i Ty masz prawo do paranoicznego już wspominania "agenta Tomka" w każdym poście. Byleby z umiarem. A kto na forach nieustannie "rzuca gównem" o ojcu Kaczyńskich? Wejdz na pierwszy lepszy artykuł czy news w dziale politycznym, a to ujrzysz. Jak w ogóle możesz porównywać czyny Kamińskiego do dyskusji o Kurskim i Tusku? To dopiero manipulacja retoryczna. Były czynnosci operacyjne i podsłuchy zatwierdzane przez sądy i prokuraturę? Były skandaliczne, mafijne rozmowy prominentnych polityków PO? Był poinform. Tusk? Było uprawnione podejrzenie o przecieku z kancelarii premiera? Zaczekaj na zakończenie śledztw, rozpoczęcie spraw sądowych oraz przesłuchania przed sejmową komisją śledczą, zanim tak stronniczo i bezrefleksyjnie zaatakujesz byłego szefa CBA, ok? Zarzucasz Kamińskiemu to, co sam właśnie robisz, "obrzucając" go gównem"... Cóż, sądzę, że nie ma sensu kontynuować tego, bo zabrniemy w personalną pyskówkę. Natomiast jeżeli chcesz merytorycznie odnieść się do moich podejrzeń i tezy o braku "katarskiego inwestora" oraz świadomej przedwyborczej manipulacji, to zapraszam na tamte dwa fora, które zalinkowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Natomiast Ty panzervii jak POkemon... 21.10.09, 21:50 O w morde,jaka kobyla.Widze Jorl nauczyl Coie poza merytoryka takze pisania dlugich postow:)) Po kolei,krotko. Nie wazne kto jest debilem,wazne kto w czasie kampanii wyborczej zacza rodzinne rozliczenia. Dwa-juz Ci mowilem,nmiejs sobie watpliwosci ile chcesz,magisterki z historii nie dostaje sie za wiedze o rodzinie.Poza tym zaprzeczenie faktowi zle podanemu niekoniecznie jest klamstwem. Co do reszty szkoada gadac.Zakoncze tylko tym "Były czynnosci operacyjne i podsłuchy zatwierdzane przez sądy i prokuraturę?"-powtarzam,przeczytaj co dzis zapodalem i sie juz nie osmieszaj.Szkoda patrzec jak ktos kogo lubie robi z siebie blazna. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: "coming out" polityków ;-) 21.10.09, 09:20 dirloff napisał: > Przepraszam za dosadność, lecz inaczej tego określić nie mogę. > > > Dla mnie nie ma znaczenia to, czy Kaczynscy mają pochodzenie > > Zydowskie, czy ich pradziad był carskim oficerem - bo wielu > > bohaterów było oficerami jak gen. Dowbor Muśnicki, albo jak generał Kleeberg przed I Wojną Św. carski pułkownik zaś co do przodków to Szeremietiew kilka lat temu powiedział do kamery telewizyjnej coś w stylu: "pod Moskwą jest lotnisko Szeremietiewo, ale ja jestem Polakiem" i dla mnie to jest OK. > Dla mnie to, że dziadek Tuska walczył w Wehrmachcie również nie ma znaczenia. > Natomiast ogromne znaczenie ma to, że Tusk, jako mgr historii, nie wiedział o > tym bądż kłamał wyborcom w żywe oczy. i Tusk skłamał i Kurski skłamał -- skoro W KAŻDYM narodzie są ludzie i dobrzy i źli, i uczciwi i nieuczciwi, to "ulepszanie świata" przez podboje militarne nie ma najmniejszego sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: "coming out" polityków ;-) 21.10.09, 15:44 > > i Tusk skłamał > i Kurski skłamał > Zaprawdę, bywasz sprawiedliwym wśród narodów...;) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 01:02 Nie no,to Wasz czlowiek,Wasz bohater,Wasz "najlepszy z agentow" jak rzekl Rycerz panny marii kaminski,ktorego zyce jest teraz zagrozone:P Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 02:07 > Nie no,to Wasz czlowiek,Wasz bohater,Wasz "najlepszy z agentow" jak > rzekl Rycerz panny marii kaminski,ktorego zyce jest teraz zagrozone:P Zaczynam się o Ciebie martwić, kolego browiec1;) Wpadasz w paranoję. Jaki "Wasz"...? Czyj? O kim mówisz, Kamińskim czy agencie Tomku? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 04:02 No Wasz czyli milosnikow PiSu.Kaminski to czlowiek Kaczynskich,a Tomek Kamisnkiego.Zaleznosc jest oczywista.W koncu Ty np. milosnik PiS bronisz tej bandy z CBA jak niepodleglosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 16:25 > No Wasz czyli milosnikow PiSu.Kaminski to czlowiek Kaczynskich,a > Tomek Kamisnkiego.Zaleznosc jest oczywista.W koncu Ty np. milosnik > PiS bronisz tej bandy z CBA jak niepodleglosci. Zadziwiający retoryczny zabieg, "po nitce do kłębka"?;) To prawda, bronię zarówno CBA jako instytucji jak i samego Kamińskiego, którego uważam za etycznego i profesjonalnego szefa tej służby. Aby dowiedzieć się kim jest ten człowiek, powinieneś poznać jego przeszłość, życiorys. CBA bronię jako niezależnej od rządu służby, która jako jedyna w polskim państwa ma(bądz niestety miała) determinację do zwalczania korupcji, natomiast jej byłego szefa jako osobę którą uznaję za wiarygodną i w sporze Kamiński-Tuska uznaję tego pierwszego za mówiącego prawdę. Mam do tego prawo. A przyszłość zweryfikuje mój pogląd, i tyle na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: I Wojna Światowa - Katchynski ? 21.10.09, 21:42 To co tu napisales to chyba kpina?A przynajmniej mam taka cicha nadzieje.Lepiej przeczytaj to co napisalem w watku o DCNS i zmien w koncu ten swoj tragiczny osad. Co do zyciorysu-popatrz ilu ludzi z piekna historia zycia sie zeszmacilo badz zdebilalo(jak jankowski) Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 18:03 > No ale nikt z rodzin obecnych lub przyszlych czlonkow PiS.Bo z > bylymi to nie wiadomo,np. czy jakis Dorn w tej Kurlandii nie > siedzial:) Cóż, moi przodkowie byli i w carskiej armii, i w Wehrmachcie, i w armii Andersa, i w Wołyńskie Dywizji walczącej z Ukraińcami, a ojciec zakładał w latach 80tych zakładową Solidarności. Czy to mnie warunkuje jako sympatyka PiS? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Polacy w Wrmachcie 21.10.09, 01:03 No wlasnie,a tylko PiS i jego gadzinowki wyciagneli dziadka z Wehrmachtu. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: Polacy w Wrmachcie 21.10.09, 02:11 > No wlasnie,a tylko PiS i jego gadzinowki wyciagneli dziadka z > Wehrmachtu. Po pierwsze, to nie znam żadnych PiSowskich "gadzinówek", chyba że zacytowałeś tekst ministra Czumy o Rzepie, po którym również wyleciał? Po drugie, to ja już nie będę komentował tego jawnie prowokacyjnego wątku, kolego browiec1;) Natomiast po trzecie, to o tym nieszczęsnym dziadku wszyscy dawno zapomnięli, lecz o ojcu Kaczyńskich który robił w stalinowskiej Polsce karietę to nieustannie na forach przypominają młodzieżówki PO... Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Polacy w Wrmachcie 21.10.09, 04:10 To nie zadna prowokacja tylko odzew na Twoje posty.Sam sobie narobiles bigosu to jedz:) A mlodziezowki PO widac mialy dobrych nauczycieli(ze juz nie wspomne o tym ze byc wcielonym do wojska sila czy tez isc tam z musu a byc dobrowolnie stalonowska szmata to dwie rozne sprawy).Ale jak sie prace doktorska pisze bedac zainspirowanym leninem, to coz,mozna byc z takiej rodziny dumnym. Odpowiedz Link Zgłoś
dirloff Re: Polacy w Wrmachcie 21.10.09, 16:34 To nie zadna prowokacja tylko odzew na Twoje posty.Sam sobie > narobiles bigosu to jedz:) Ok, tylko gdzie widzisz te rzekome "gadzinówki"? Bigos natomiast bardzo lubię i jak mam okazję zjeść dobrej jakości to chętnie jadam:) A mlodziezowki PO widac mialy dobrych > nauczycieli(ze juz nie wspomne o tym ze byc wcielonym do wojska sila > czy tez isc tam z musu a byc dobrowolnie stalonowska szmata to dwie > rozne sprawy).Ale jak sie prace doktorska pisze bedac > zainspirowanym leninem, to coz,mozna byc z takiej rodziny dumnym. Jeżeli miałeś na myśli Kaczyńskiego, bo nie wyraziłeś się jasno, to on nie był wcielony do wojska, lecz "zasłynął" tym, iż dostał ciepłą posadkę od stalinowskiego reżimu w stalinowskiej, partyjnej szkole dla członków partii komunistycznej. Nie wiem, czy czasem ta żoliborska villa nie była w pakiecie za to nauczanie. Krytykujesz to rzekome zachowanie polityków PiSu czy sympatyków tej partii, lecz ciągle sam babrasz się w przeszłości? Po pierwsze, to w tamtych czasach większość prac doktorskich z dziedziny socjalistycznego prawa pracy miała odniesienia czy powoływania się na klasyków komuny, zatem nie tylko Lenina, lecz i Marx'a czy Engelsa oraz wielu innych. Po drugie prezydent ma socjalizujące poglądy na gosp. i prawo pracy, w przeciwieństwie do swojego brata. Po trzecie, to uprzedzam, nie będę już kontynuował tego sporu, ponieważ jest to bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Polacy w Wrmachcie 21.10.09, 21:39 Ciesze sie ze nie bedziesz kontynuowal,bo nie ma na swiecie nic bardziej bezsensownego niz proba dyskusji z milosnikioem PiSu o polityce i jego partii. Taka gfadzionowka to wlasnie jest osobiscie Kurski. Nigdzie o kaczynskim nie napisalem ze byl w wojsku tylko ze byl szmata.Cywilna dla jasnosci. Ja sie babram w przeszlosci?pokazalem tylko kto byl pierwszy,bo temat watku jest zbiezny.Co do pracy nie badz smieszny-gdyby ktos nie chcial to by nie pisal takich dyrdymalow.Juz chyba lepiej napisal jarek. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 17:15 maxikasek napisał: > > A sa jakies wspomniania dziadka Tuska?:P > W tej samej teczce co wspomnienia ojca prałata Jankowskiego ;-). > Szacuje się , że nawet 600 tys. Polaków służyło w róznych formacjach III Rzeszy > (głównie Pomorzanie, Ślązacy i Wielkopolanie). W wywiadzie dla gazety.pl książe Jankowski powiedzaił że tata powołany do werhmachtu zginął gdzieś na Ukrainie, nie wiedzą Jankowscy nawet gdzie.Typowy sytacja dla setek tysiecy Polakow na terenach polskich wcielonych do III rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
p08 Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 18:57 "W wywiadzie dla gazety.pl książe Jankowski powiedzaił że tata > powołany do werhmachtu zginął gdzieś na Ukrainie, nie wiedzą > Jankowscy nawet gdzie.Typowy sytacja dla setek tysiecy Polakow na > terenach polskich wcielonych do III rzeszy." wiedza lezy tu: www.volksbund.de/graebersuche/content_ergebnis_detail.asp?id=1644985&sec_id=A085DA10F54D5388F23E46F39A6252C5F0965693 Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 19:44 >książe Jankowski powiedzaił że tata... Od razu tam książe ...;-) > wiedza lezy tu: uprzedziłeś mnie, a podobno wiedziała to juz Informacja Wojskowa kiedy odrzuciła w 1947 podanie młodego Jankowskiego do szkoły oficerskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 20:10 maxikasek napisał: > > A sa jakies wspomniania dziadka Tuska?:P > W tej samej teczce co wspomnienia ojca prałata Jankowskiego ;-). Tu muszę stanowczo zaprotestować !!!! NIE uczciwe jest wkładanie do jednego worka lub teczki jak wolisz świadomego i dobrowolnego folksdojcza jakim był papa Jankowskiego ,a zrobił to by nie zabrano mu sklepu , a człowieka którego wsadzono do obozu koncentracyjnego i który zdecydował na wstąpienie do wermachtu by ratować życie, i który wrócił do kraju w mundurze WP więc albo zdezerterował albo po dostaniu się do niewoli jak kilka czy kilkanaście tyś innych żołnierzy wermachtu czujących się polakami wstąpił do polskich sił zbrojnych na zachodzie . Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Polacy w Wrmachcie 20.10.09, 22:37 O ile dobrze pamiętam to papa Jankowskiego też dwa miechy przesiedział w Stutthofie. Ale nigdy sie w to nie zagłębiałem zbytnio. Jakoś nie interesowało mnie za bardzo kim czyj tatuś czy dziadek był w przeszłości ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Polacy w Werhmachcie - tragiczne losy 20.10.09, 18:52 ze strony www.grajdol.pl/garwolin_1462_grzybobranie,6,1 "Kilka lat temu w lesie między Łucznicą a Krystyną spotkałem starszego jak to mówią jeszcze przedwojennego Pana. Ponieważ interesuję się historią a zwłaszcza historią ostatniej wojny zapytałem go czy zna jakieś ciekawe wydarzenia z tamtego okresu. Zasępił się, chwilę milczał i opowiedział historię która mimo, że miała miejsce prawie pół wieku temu jemu nie dawała spokoju. W ostatnim roku wojny w tym lesie partyzanci wzięli do niewoli kilku żołnierzy Wermachtu. Wypuścić ich nie można było bo widzieli i twarze i uzbrojenie i miejsce postoju partyzantów. Trzymać ich nie było jak bo jak w lesie jeńców upilnować i zachować możliwość szybkiego odskoku w razie zagrożenia czy konieczność zaatakowania nieprzyjaciela. Wojna ma swoje okrutne prawa – postanowiono jeńców rozstrzelać – bezpieczeństwo oddziału jednak najważniejsze. Jeden z jeńców mówił dobrze po polsku i błagał aby go nie zabijać ale ten starszy Pan opowiadał, że zabito wszystkich i tego Ślązaka wcielonego do armii niemieckiej też. Nie zabito go – powiedziałem – mój wujek zaryzykował. Ten młody żołnierz pokazał list pisany przez jego ojca – z Auschwitz, z obozu. Ojciec tego żołnierza był więźniem Auschwitz. Franek czyli mój wujek wziął chłopaka do siebie do domu. Edek - bo tak miał na imię ten żołnierz pochodził z Rybnika – obiecał, że nie ucieknie i nie zdradzi wujka. Ukrywali go w domu przez kilka miesięcy. Kiedy jeszcze byli Niemcy i kiedy weszli Sowieci – i od jednych i od drugich by była „czapa” i dla Edka i dla wujka i rodziny. Chłopak przeżył i jak się uspokoiło pojechał w rodzinne strony. Minęło kilka lat i wujek był przejazdem w Rybniku. Pamiętał adres tego chłopaka. Postanowił zobaczyć kogóż on tak naprawdę ukrywał. Koniec maja to był, ciepły koniec maja. Znalazł wujek uliczkę, idzie, szuka numeru i słyszy jak ktoś pięknie gra na pianinie. Podchodzi bliżej a tu przez otwarte okno widzi Edka, tego uratowanego – to on grał na pianinie. „No wszystko o sobie opowiadałeś a o tym że tak pięknie grasz nic nie mówiłeś” - powiedział z wyrzutem wujek. Widać czas wojny zmienia to czym należy się chwalić a czym nie. Okazało się, że wtedy w 1944 roku, rodzina Edka już go opłakała bo dostali urzędowe zawiadomienie o śmierci syna. Jaka był radość gdy wrócił cały i zdrów nie muszę mówić. Ucieszył się także ten starszy Pan w lesie gdy usłyszał ode mnie jak zakończyła się sprawa tego żołnierza Wermachtu która go tak dręczyła, tego żołnierza co po polsku prosił o życie." Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Polacy w Werhmachcie - tragiczne losy 21.10.09, 14:40 Siły zbrojne na zachodzie uzupełniały straty wcielając wielu mówiących po polsku jeńców wermachtu. Było ich 32 000. Czyli ponad jedna trzecia ogółu wziętych do niewoli na froncie zachodnim polskojęzycznych jeńców. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Errata 21.10.09, 14:41 To 89 a nie 32 tys. Polaków z Wermachtu wcielono do PSB na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Errata 21.10.09, 21:35 A czyli 89 tysiecy zolnierzy - jencow wcielono do sil na Zachodzie? Odpowiedz Link Zgłoś