Dodaj do ulubionych

czołg-polemika c.d.

27.11.10, 16:43
zacytuję remova z innego forum,może ktoś z tutaj obecnych ma inne zdanie?;)
"urbanoid napisał/a:
Chodzi mi o "zabranie nam" MBT
Komu o to chodzi? Bo na razie jedyne, co potrafię zauważyć, to ludzi, którzy najpierw sobie taką tezę wymyślili, a teraz w pocie czoła własną wizję starają się obalić. To nawet byłoby śmieszne, gdyby nie zajmowało tyle stron i nie angażowało tylu potakiwaczy, którzy przyjęli to za pewnik.
Cytat:
nie upieram się akurat przy Leopardach. Akurat sporo tych czołgów jest do wzięcia i jest to opcja niegłupia, ale nie jedyna.
A w ogóle po co się upierasz przy "przejmowaniu" jakichkolwiek czołgów, co? Bo tego jakoś do tej pory nie wyjaśniłeś.
Cytat:
To "pudełko" jest nie tyle "lekkie", co po prostu za lekkie. Masz prawo twierdzić, że ochrona balistyczna będzie na poziomie Leo2A4/5 (lub innego MBT), ale ja tego po prostu nie kupuję.
Czy ja coś takiego w ogóle napisałem, czy uprawiasz tutaj typowy sport, czyli polemizujesz sam z sobą. Bo jeżeli napisałem, to zacytuj mi proszę, gdzie. A jeżeli nie napisałem, to proszę mi czegoś nie dopisywać. Na tej zasadzie bawić się nie będziemy. Polemizuj, proszę, ze mną, a nie z sobą.
Cytat:
Nie słyszałem jakoś, żeby wojskowi protestowali np. przeciwko bsl, które swego czasu też były nowinką. Ot, ktoś wymyślił i powiedzieli: "TO nam się przyda!"
A ja słyszałem. Gdyby nie takie protesty, to całkiem nieźle rozwinięte pod koniec lat 1960. bsl, już dawno byłyby w wielu armiach świata. Rozczarowali się do nich sami Amerykanie, po Wietnamie i w zasadzie zawiesili na długie lata ich rozwój, bo za dużo chcieli na raz. Wiesz, do rozważania na jakiś temat przydaje się jednak wiedza o tym, co się pisze w nieco szerszym kontekście.
Cytat:
"Nieprawdą jest, że sytuacja, którą mamy dana jest na wieki"
Fajnie, ale kto tutaj pisze o wiekach - chodzi o horyzont dwóch dekad. Za wieki to Leopardy będą jedynie ciekawostką w muzeach, jeżeli chcesz już mnie cytować i traktować to jako argument ;)
Cytat:
Remov, wielu już się skompromitowało, gdy próbowali kreślić przyszłość na najbliższą dekadę, a Ty mówisz o "kilku dekadach."
Daj mi znać proszę, za kilka dekad, czy miałem rację, czy się myliłem, dobrze? Skoro to jest cała Twoja odpowiedź na mój wywód.
Cytat:
Podobnie ma się sprawa z nowoczesnym MBT. Tutaj wprawdzie mamy większe szanse na jego opracowanie, ale powstaje pytanie czy jest uzasadnione ekonomicznie pompowanie pieniędzy w taki projekt
Znowu radosna polemika z samym sobą. Kto w ogóle, poza gromadką hobbistów tutaj, wymyślił sobie tezę "tworzymy nowoczesny czołg podstawowy". Po raz kolejny proszę o polemikę z tezami, a nie radosną twórczość zupełnie nie na temat.
Cytat:
I to w momencie, gdy w stosunkowo niedługim czasie zostaniemy ze 128 względnie nowoczesnymi czołgami (nowy nie oznacza nowoczesny)?
Znowu jakieś radosne zmyślanie. Kto Ci wmówił, pokaż paluszkiem, że "w stosunkowo niedługim czasie" (czyli jakim?) zostaniemy ze 128 "względnie" nowoczesnymi czołgami? Aha, sam to sobie wymyśliłeś? Znowu?
Cytat:
Zgoda, róbmy sami to co jesteśmy w stanie i sukcesywnie zwiększajmy swoje możliwości opracowania i samodzielnej produkcji kolejnych rodzajów broni.
Czekam na podsumowanie, czyli opracowanie platformy bojowej, która może pełnić rolę lekkiego czołgu (wwo, dla wrażliwych językowo) leży poza granicami naszych możliwości? Tak czy nie?
Cytat:
A tak zamiast pełnowartościowego wozu możemy dostać erzac, "po to aby polski przemysł zarobił."
Jako znowu pełnowartościowego wozu? Znowu wracamy do Twojego radosnego wymysłu o "tworzeniu czołgu podstawowego"? Nic dziwnego, że opierając się na wyssanych z palca założeniach tworzycie sobie, chłopcy, takie teorie.
Cytat:
Amerykanie porzucili już swoje mrzonki o "lekkich ekspedycyjnych", więc zostają przy M1 i projektują nowy bwp, o porównywalnej do niego wadze.
No i co z tego wynika? Pomijam już fakt, że to, że Amerykanie coś sobie projektują nie oznacza, że do czegokolwiek dojdzie i za kilka lat projekt się nie zmieni. Na razie nowa rodzina pojazdów jest opóźniona, bo nikt nawet nie sformułował wstępnych założeń taktyczno-technicznych. Znowu przydaje się podstawowa wiedza na ten temat, jak również śledzenie, jak wyglądają rozliczne amerykańskie programy badawczo-rozwojowe i co z nich wynika.
Cytat:
Izraelczycy ciągle toczą jakieś wojny asymetryczne, a pancerz im "rośnie".
Izraelczycy nie toczą żadnych wojen, nic dziwnego zatem, że ich doświadczenia w tej materii od lat są zerowe. Przenoszenie zaś ich podejścia do konfliktu na własnym terenie na inne państwa prowadzi do absurdu.
Cytat:
MBT były dość powszechne w Iraku i są w Afganistanie. Jaki z tego wniosek?
Żaden. Taki, że na początku państwa nie miały innych środków, więc używały tego, co jest pod ręką. Szerokie wprowadzenie pojazdów minoodpornych powoduje wycofanie czołgów, nie są do niczego potrzebne. To jest pierwszy i podstawy wniosek po wojnie i konflikcie w Iraku. W Afganistanie ponownie dochodzi do tego samego, stosowanie czołgów poza czysto psychologicznym aspektem - istotnym, oczywiście - nie ma większego sensu. Ale, brak jest kołowych czy gąsienicowych lekkich platform artyleryjskich, natomiast czołgów w armiach po redukcji jest sporo, więc tanim kosztem można je wysłać. Po zakończeniu wojny w Iraku w maju 2003, nie było żadnego sensu trzymać tam czołgów. Robiono to jedynie z braku innych środków. W Afganistanie mamy miejsce z taką samą sytuacją, budowanie na tej podstawie ciągu logicznego i próby przejścia na rolę czołgów w XXI wieku są cokolwiek zabawne. I dowodzą, że piszący chyba nie do końca ma pojęcie, o czym się wypowiada.

Odrębną kwestią jest to, że rosnący poziom urbanizacji (bodaj od 2008 lub 2009 ponad połowa populacji Ziemi mieszka w miastach) wymusił na bogatszych państwach analizę użycia i dopancerzenia czołgów do operacji w terenie zurbanizowanym. Na razie jest to w powijakach, plany rozbijają się o koszta i sensowność takich działań. W praktyce oznacza to jedynie lekkie zwiększenie osłony przeciwminowej czołgów, koncepcje osłon przeciwko lekkiej broni przeciwpancernej i - czasami - instalacje dodatkowych przyrządów obserwacyjnych oraz zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia. To wszystko.
Cytat:
"Pancerne mastodonty" sprawdzają się zarówno w wojnie symetrycznej jak i asymetrycznej.
Nie, nie sprawdzają się. Są używane tylko dlatego, że nie bardzo jest alternatywa. Nikt nie projektował tych pojazdów, jak zresztą w ogóle jednostek, do walk tego rodzaju, nic dziwnego zresztą, że sobie nie radzą, były spektakularnie niszczone w Iraku, a ich rolę przejęły pojazdy lekkie, innego rodzaju. Czołgi pochowano w bazach, bo stosunek koszt/efekt wypadał marnie.
Cytat:
A "lekkie ekspedycyjne" zostały uwalone w fazie projektowej - zapewne nie bez powodu, prawda?
Z powodów finansowych, tylko i wyłącznie. Dlatego Amerykanie pozostali przy rozwiązaniu tymczasowym, czyli kto Stryker. Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - pamiętam koncepcje sprzed dekady. Ideałem były siły średnie, zaś koszta konfliktów w Iraku i Afganistanie wymusiły rozwój lekkich, jak również niepotrzebny - ciężkich. Gdyby nie zagraniczne zabawy to dzisiaj pierwsze średnie FCV wchodziłyby do uzbrojenia. Ta koncepcja była i jest dobrze przemyślana.
Cytat:
Pozwolę sobie stwierdzić, że w Iraku taki Namer sprawiłby się lepiej od Bradleya, nie mówiąc już o M113.
Pozwolę sobie napisać, ze sprawdzałyby się jednakowo kiepsko. Zamiast rozwalonych M2 widzielibyśmy na zdjęciach rozwalone pod dużymi fugasami Namery, bez żadnej różnicy. To samo dotyczy odporności na wielokrotne trafienia starymi RG-7. Konfliktu nie wygrały pojazdy, jak to sobie wymyśliłeś, konflikt wygrano politycznie. A rolę wozów ciężkich przejęły dedykowane kołowe, odporne platformy. Oczywiście, w niektórych sytuacjach uzupełniane cięższymi pojazdami, ale sporadycznie.
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 16:44
      Cytat:
      W konwencjonalnej wojnie z sąsiadami ma również większe szanse przetrwania.
      Już nawet Turcy w przewidywalnym horyzoncie czasowym w żaden konflikt konwencjonalny nie wierzą, ale widzę, że ta koncepcja nadal pokutuje. Inna, że rozumiem dlaczego, bez bez tej naiwnej wiary w zagrożenie uzasadnić roli czołgów się nie da. Zatem automatycznie, wierzący w czołgi musi wierzyć w wizję polityki międzynarodowej rodem z XIX wieku.
      Cytat:
      Dajesz przykład jednego kraju, który swoje wojska pancerne zlikwidował, a pomijasz bardzo wiele krajów, które czołgi jak najbardziej zamierzają zatrzymać, modernizują, udoskonalają.
      Pomijam? Takich państw nie ma. Wszyscy redukują swoje siły pancerne, zaś Czesi nie są jedynym państwem, które z czołgów zrezygnowało, zaś w tej dekadzie dołączą do nich następne. Bo to strasznie drogie i - jak się wydaje - obecnie niepotrzebne zabawki. Zapytaj o Duńczyków, dajmy na to. Ile krajów niby czołgi wytwarza? Ile kupuje nowe? To są podstawowe pytania. I unikasz ich jak diabeł wody święconej, bo pokazują, jak Ty i inni bronią skazanej na zagładę idei.

      To co jest obecnie to reanimowanie trupa - Niemcy nie będą rozwijać nowego czołgu podstawowego, bo ich na niego nie stać i jest im niepotrzebny. Ale tyle naprodukowali tych Leopardów i tyle nawciskali naiwnym biedakom, co to im się wydaje, ze to cudo, że z modernizacji pożyją jeszcze dwie dekady. Nie ma nowego amerykańskiego czołgu, jest co najwyżej nowa, cięższa platforma, a jest cięższa, bo ma być i czołgiem i bwp w jednym. Nie ma mowy o nowym czołgu z Francji. Zdesperowani Izraelczycy oferują swoją najnowszą Merkavę w Europie, a i tak jej nikt nie kupi. Podbitym Irakijczykom (pamiętają jeszcze niektórzy pomysły, że Irak nigdy nie będzie miał sił pancernych, wymyślane w 2004, bo jak pamiętają, to niech się powstydzą) dostarcza się najnowocześniejsze do niedawna pojazdy pancerne świata, aby tylko jakoś pozbyć się tego śmiecia z arsenałów, przekazując w ostatniej chwili tym, którym jeszcze da się to wcisnąć. Tak wygląda kolego sytuacja.

      To jest koniec epoki mastodontów, który jest przedłużany jedynie przez pakiety modernizacyjne, dopracowanie optoelektroniki czy amunicji - i to też nie przeciwpancernej, bo jest niepotrzebna, a uniwersalnej, najczęściej burzącej. I tak to wygląda. Jak ktoś mi pisze o renesansie czołgu dzisiaj, dopracowaniu go i modernizacji, to przychodzi mi na myśl kres rycerstwa, kiedy też zbroje były najgrubsze, najlepsze, szlachcica na koń ładowało się za pomocą wielokrążka, tyle tylko, że nic to w perspektywie nie dało. I tak dla mnie wygląda dzisiaj świat czołgów.
      Cytat:
      Powtórzenie działań Czechów byłoby "pragmatyzmem" i postawiłoby tamę "beznadziejnemu konserwatyzmowi wojska", zaś naśladowanie Amerykanów, Niemców, Izraelczyków czy wspomnianych przez Ciebie Koreańczyków (K2) to "bezmyślne kopiowanie obcych wzorców."
      Powtórzenie działań Czechów wcześniej czy później nastąpi. I to jeszcze za naszego życia. Nie sądzę, aby czołgi podstawowe w dzisiejszej formie miały przed sobą więcej, niż 30 lat. I nigdzie nie napisałem, że byłoby to "pragmatyzmem", znowu zmyślasz i polemizujesz sam z sobą. I nie wiem, o jakim naśladowaniu piszesz, bo - pomijając Koreańczyków - nikt nowych czołgów nie produkuje, a jedynie modernizuje. To mamy to dawno za sobą, tworząc Twardego. Tutaj akurat trendy wyprzedziliśmy. Teraz znowu możemy wyprzedzić. A czekaj, nie możemy, musimy poczekać, aż inni się takiego sprzętu pozbędą i dadzą do tego sygnał, iść w szeregu za tymi nacjami.

      To napisz mi coś o nowym niemieckim czołgu. Napisz mi coś o nowym czołgu amerykańskim. Izraelskim? Francuskim? Brytyjskim? No, czekam. Jeżeli Ci się nie uda, to może chociaż w niewielkim stopniu zaczniesz się zastanawiać nad zagrożeniami, państwami producentami czołgów podstawowych i to bardzo zaawansowanych i dlaczego nie zamierzają się w to bawić, wyprzedając na prawo i lewo swoje pancerne mastodonty za grosze. Zero jakichś głębszych refleksji? ;)
      Cytat:
      Wiesz, nieraz się zdarzało, że zbrojeniówka danego kraju postanowiła wcisnąć bubel siłom zbrojnym tegoż kraju.
      Znowu ten sam, głupawy slogan. I znowu zapytam o przykłady i niczego nie usłyszę. A nie, czekaj, będą tutaj historyjki sprzed 30 lat, prawda?
      Cytat:
      Zakładać sobie, że "wojny i tak nie będzie" to możesz Ty osobiście, zadaniem sił zbrojnych kraju jest przygotować się do wojny, która może jednak być.
      Bzdura. Zadaniem sił zbrojnych jest coś innego - służenie polityce międzynarodowej, a nie żadnym "przygotowaniom do wojny". To politycy określają zagrożenia, a nie wojsko samo sobie coś tam wyznacza. Może czas to zrozumieć?
      Cytat:
      A o tym, że 128 względnie nowoczesnych i dość odpornych MBT to za mało, było już mówione wielokrotnie.
      Ja naprawdę rozumiem, że powtórzyłeś z kolegami wielokrotnie to samo kłamstwo, starając się nadać mu pozory realności. Natomiast nie bardzo wiadomo do czego tych czołgów jest "za mało" - i tutaj znowu wracamy do urojonych, irracjonalnych zagrożeń, ale takiej dyskusji też się boisz i też nie jesteś do niej - jak większość piszących tutaj - przygotowany.

      Pytanie o "względną nowoczesność" i "dość odporność" poza parsknięciem śmiechem z kolejnych sloganów też pominę, bo zaplątałbyś się w kryterium porównawcze, co doprowadziłoby po raz kolejny do definicji zagrożeń. A to, pomijając zacytowanie mojego zdania w odpowiedzi, aby uniknąć tematu, jest dla Ciebie jednak chyba za trudne.

      Naprawdę tak trudno zrozumieć, że najpierw definiujemy zagrożenia, a następnie środki do ich zwalczania? Chyba, że podświadomie nie chcesz podejmować tego tematu, jak inni, bo boisz się, że cała Twoja logika jest palcem na wodzie pisana i sprowadza się do bąknięcia: "nie wiesz co będzie", "trzeba być gotowym na wojnę", czy czegoś równie infantylnego w tym stylu.
      Cytat:
      Nie, nie stracimy, jeśli tylko na tej platformie zrobią bwp, medevac, Kraba, Loarę i jeszcze parę innych rzeczy.
      ...jak lekki czołg, który najpierw uzupełni cięższe starocie, później zaś będzie służył jako ich następca. Przy czym nie należy mylić tego, co napisałem o następcy z dosłownym zastępowaniem danej roli. Choć zdaję sobie sprawę, że wielu nie jest w stanie tego zrozumieć.
      Cytat:
      Tyle, że każde zagrożenie uznajesz za "irracjonalne."
      A znasz jakiekolwiek rzeczywiste zagrożenie dla Polski? Naprawdę? :)
      Cytat:
      Manewry z "obroną przed napaścią NATO i kontrofensywą na zachód" to tylko takie gadanie
      Jak najbardziej. Ale widzę, na czym opierasz całą swoją irracjonalną logikę i głupawy strach - na kilku doniesieniach prasowych. Fakt, jak łatwo było mając publiczną telewizję manipulować ludźmi, którzy nie myślą, a korzystają z przygotowanych sloganów.
      Cytat:
      straszenie inicjatywą ofensywną (Iskandery w OK) w odpowiedzi na defensywną (tarcza) też
      Oczywiście, to jest posunięcie nie dość, że w dużej mierze werbalne, to aż do bólu polityczne. Tak samo zresztą, jak tarcza antyrakietowa. Z jednego i drugiego nic nie wyszło, ale pewnie do Twojej kategorii irracjonalnych zagrożeń możesz je dodać. Co ja pisałem o myśleniu rodem z XIX wieku? Dokładnie jesteś tego przedstawicielem.
      Cytat:
      podobnie określanie NATO jako "głównego przeciwnika".
      To, że to się zmieniło nie powiedzieli w telewizji i nadal powtarzasz ten slogan? Aha. Dobrze jednak jest być na bieżąco, wiesz? ;)
      Cytat:
      Możesz mieć rację, ale nie musisz.
      Głęboka myśl. Naprawdę. Mogę też mieć katar, ale nie muszę.
      Cytat:
      Ostatecznie my też możemy mieć sprzęt do wojny konwencjonalnej w Europie (...) i ćwiczyć sobie "odpieranie ataku ZBiR."
      A po co? A, czekaj, aby się lepiej poczuć po tego rodzaju infantylnych gestach? Aha. Głębokie. Właśnie przekonałeś mnie i świat do idei posiadania czołgów. Jak mogłem nie wpaść na pomysł, że w irracjonalnym postrzeganiu zagrożeń służą one czysto iluzorycznej potrzebie czucia się bezpiecznym. Choć oczywiście do tego nie wystarczy 128. Należy mieć ich więcej, niż Ruscy i Białoruscy razem wzięci. Dziesięć tysięcy czołgów z pewnością obroni Polskę, tak samo, jak milion bunk
      • wiarusik Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 16:45
        Należy mieć ich więcej, niż Ruscy i Białoruscy razem wzięci. Dziesięć tysięcy czołgów z pewnością obroni Polskę, tak samo, jak milion bunkrów obroniło Albanię przed najazdem z zewnątrz ;)
        Cytat:
        Nawet jeśli takie scenariusze się nie spełnią, to jednak lepiej być na nie przygotowanym. Jesteśmy dużym krajem granicznym NATO i jednak idą za tym pewne zobowiązania.
        Kolejny bzdurny slogan. Nie mamy żadnych zobowiązań co do posiadania czołgów podstawowych, jak też ich liczby. Rozumiem, że chciałbyś, aby takie hasełka popierały Twoją tezę, ale wystarczy zapytać o ich rozwinięcie i okazuje się, że są bzdurne od początku do końca. I naprawdę nie możemy być przygotowani na każdą bzdurę, jaką wymyśli sobie piszący scenariusz ćwiczeń gdzieś poza Polską. Bo jak się zaczniemy pod dyktando przygotowywać pod zabawy chłopaków z drugiej strony granicy, to znowu wyślemy żołnierzy do Iraku w nieopancerzonych samochodach terenowych. A przecież w 2003 mieliśmy sporo czołgów, nie? Jeszcze coś napisać o irracjonalnych zagrożeniach?

        Wiedziałem, że mój podział, w którym w odpowiednim procencie boimy się Ruskich w końcu potwierdzisz. Co Ci innego pozostało, gdy przyszło do obrony czołgów, co? ;)"
    • marek_ogarek Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 17:05
      Moim zdaniem, sa znacznie efektywniejsze sposoby wykorzystania skormnego budzete obronnego RP niz nabywanie i utrzymywanie MBT. Czolg to drogi pojazd a stosunkowo latwy do zniszczenia wspolczesnymi srodkami panc.
      • bibolek1234 Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 17:22
        nie pleć głupstw czołg to podstawa jeszcze przez długi czas Irak a teraz Afganistan a także druga czeczeńska pokazały to dobrze. Prawda jest drogi ale jeszcze niezastąpiony. ilość spalonych i wysadzonych hmmwv i strykerów dobitnie o tym świadczy
        • wiarusik Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 17:26
          a liczba spalonych i wysadzonych czołgów to już nie?
          • bibolek1234 Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 18:25
            nie ma pancerza niezniszczalnego;-) już sobie wyobrażam walki w falludży bez wsparcia czołgów szarża hmmwv to byłoby coś hehe
            • wiarusik Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 18:27
              do tego właśnie służy wóz wsparcia ogniowego(wwo).
              • bibolek1234 Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 18:33
                lekki czy ciężki? Przy takim nasyceniu lekkimi śp-panc żywot lekkiego byłby krótki;-)
                • wiarusik Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 18:35
                  od tego są elektroniczne systemy samoobrony;)
        • marek_ogarek Re: czołg-polemika c.d. 28.11.10, 16:31
          Do walki z kozimi synami uzbrojonymi w granatniki i podkladajacymi miny pod drogami zupelnie wystarcajace sa MRAPy. Jesli trzeba to mozna stosunkowo tanio i szybko budowac duze ilosci takich pojazdaw o wytrzymalosci na wybuchy min znacznie wyzszej niz jakikolwiek MBT. Nie potrzeba w nich natomiast calej masy piekielnie drogiego wyposazenia, ktore znajduje sie w czolgu.
          HMMWV to raczej pojazd logistyczny a nie bojowy. Na zastopienie ich czolgami w takich zadaniach jak dowozenie kartofli do garnizonowej kuchni nikogo nie stac. A wlasnie w takich misjach masa pojazdow wylatuje na minach czy wpada w zasadzki.
          Z drugiej zas strony dzis juz nie ma takiego pancerza ktory obronilby pojazd przed nowoczesnymi pociskami ppanc. Wiec i w tzw. symetrycznej wojnie, zwlaszcza przeciw liczniejszemu i bogatszemu przeciwnikowi, oparcie obrony o liczne brygady MBT jest droga do nikad.
          • adam_al Re: czołg-polemika c.d. 28.11.10, 20:12
            > Do walki z kozimi synami uzbrojonymi w granatniki i podkladajacymi miny pod dro
            > gami zupelnie wystarcajace sa MRAPy

            Może, choć przy granicach Polski niewielu turbaniarzy wypasa kozy, raczej pełno rosyjskiego, białoruskiego żelastwa. Na misję MRAPy jak najbardziej, jednak co do zmierzchu prawdziwego czołgu jeszcze daleko. To nadal podstawowe narzędzie projekcji siły wojsk lądowych w warunkach europejskich i nietylko. Ostatnie wydarzenia mocno weryfikują wizje lekkich wozów bojowych. Mam takie przeczucie, że prawdziwy konflikt lądowy, który zacząłby się od zabawek będących na topie skończyłby się zrobieniem porządku przez ciężki komponent pancerny (trochę jak w tym kawale o polskich partyzantach i Niemcach, których na koniec uspokoił gajowy).
            • marek_ogarek Re: czołg-polemika c.d. 30.11.10, 05:25
              > arzenia mocno weryfikują wizje lekkich wozów bojowych. Mam takie przeczucie, że
              > prawdziwy konflikt lądowy, który zacząłby się od zabawek będących na topie sko
              > ńczyłby się zrobieniem porządku przez ciężki komponent pancerny

              Moze by sie skonczyl a moze nie. Pancerz w dzialanich na ladzie to nie jest wynalazek XX wieku. Pojawial sie on w historii i znikal. A znikal wtedy gdy uswiadamiano sobie ze bron przeciwpancerna jest tak skuteczna ze pancerz nie stanowi juz przed nia zadnej ochrony a jednoczesnie na tyle tania zeby byla wszechobecna na polu walki. Z drugiej strony pancerz zawsze byl i jest bardzo drogi.
              Wiekszosc ludzi to konserwatysci. Dotyczy to rowniez zolnierzy. I zeby ostatecznie porzucono czolg MBT w takiej postaci jak wystepuje dzis musialoby dojsc do jakiejs wielkiej rzezi czolgow. A na to sie w najblizszej przyszlosci nie zanosi.
              Kiedys dla ludzi tez bylo niepojete jak mozna prowadzic natarcie bez ciezkozbrojnych rycerzy. Gdy pojawily sie kusze z latwoscia przebijajace pancerz, Kosciol zabronil ich uzywania pod grozba klatwy. Zdalo sie to na niewiele. Potem doszly inne wynalazki jak rwgularna piechota w zwartym szyku zpikmenami, bron palna i zbroje nagle z 30, 40, 50 i wiecej kg, schudly do co najwyzej kilku kg. Co ciekawe nawet przy takim odchudzeniu pancerza, niektore formacje kawaleryjskie, jak chocby nasza husaria, mialy znacznie wieksza sile przelamujaca niz dawne ciezkie rycerstwo. Bo sila ta wcale nie zalezy od pancerza, ale od taktyki, uzbrojenia, wyszklenia, manwerowosci, dowodzenia i wielu innych czynnikow.
              A dzis wlasnie moim zdaniem mamy analogiczna sytuacje jak wtedy . Z jednej strony ciezkie czolgi. Z drugiej lzejsze wozy z bronia ppanc nowych generacji.
              • adam_al Re: czołg-polemika c.d. 30.11.10, 09:30
                > Bo sila ta wcale nie zalezy od pancerza, ale od taktyki, uzbro
                > jenia, wyszklenia, manwerowosci, dowodzenia i wielu innych czynnikow.
                > A dzis wlasnie moim zdaniem mamy analogiczna sytuacje jak wtedy . Z jednej stro
                > ny ciezkie czolgi. Z drugiej lzejsze wozy z bronia ppanc nowych generacji.

                Oczywiście, że taktyka, kompletność systemu ma decydujące znaczenie. Jednak wcale nie następuje zmierzch ciężkich dobrze opancerzonych i silnie uzbrojonych czołgów. Po zachłyśnięciu się koncepcją FCS, powstają modernizacje klasyków, kolejne państwa projektują czołgi ciężkie (Japonia, Korea Płd, Turcja). Analogia do ociężałej jazdy nie jest do końca usprawiedliwiona. Motoryka Leo 2A6, M1 A2 czy Leclerca mimo potężnej masy wozów jest bardzo dobra - są praktycznie równoprawnymi partnerami dla BWPów, zapewniają przy tym silne uzbrojenie (z solidnym zapasem amunicji) i dobrą osłonę pancerną, która wcale nie zawsze musi być zniszczona przez piechura z RPG czy kierowanym p.panc. Jest też aspekt psychologiczny w działaniach typu "projekcja siły" - taki Leo2 czy M1 przejeżdżający przez wieś budzi respect. Wiedzą to np. Izraelczycy ustawiając ładne rządki swoich Merkav przeplatane buldożerami w pobliżu arabskich miejscowości.
                Czułbym się pewniej gdyby w naszej przyszłej, silnej armii obok lekkich Andersów były ze dwie setki ciężkich Leo w standardzie nowszych A6 czy A7.
                • adam_al uzupełnienie 30.11.10, 10:25
                  Jeszcze jedno w temacie przeżywalności ciężkiego czołgu na polu walki.

                  Za chwilę standardem będzie montaż aktywnych systemów obrony, tak więc biorąc pod uwagę również cechy, o których wspomniałem wcześniej ciężkie czołgi nie są i wcale nie będą celami do których chyże maluchy z cienkiej blachy będą strzelały jak do kaczek.
                  • wiarusik Re: uzupełnienie 30.11.10, 17:52
                    i okaże się,że ciężki i drogi pancerz jest zbędny.
                  • wiarusik Re: uzupełnienie 30.11.10, 19:58
                    aktywne systemy obrony mogą być montowane na czołgach III generacji,gdyż płaci się tylko za montaż systemu,a nie za cały czołg.i przez to będzie hybryda mocny pancerz+aktywne systemy samoobrony.ale już wyprodukowanie nowego czołgu w takim zestawie może się mijać z celem pod względem finansowym i taktycznym.
                • marek_ogarek Re: czołg-polemika c.d. 30.11.10, 19:49
                  > Oczywiście, że taktyka, kompletność systemu ma decydujące znaczenie. Jednak wca
                  > le nie następuje zmierzch ciężkich dobrze opancerzonych i silnie uzbrojonych cz
                  > ołgów.

                  Mowimy o przyszlosci pancerza. Uzbrojenie to inna sprawa. To ze odchudzimy czolg o 20 ton nie znaczy ze bedzie on slabiej uzbrojony. Moze byc wrecz przeciwnie.

                  > ołgów. Po zachłyśnięciu się koncepcją FCS, powstają modernizacje klasyków, kole
                  > jne państwa projektują czołgi ciężkie (Japonia, Korea Płd, Turcja).

                  Jak ktos wydal miliardy na te wozy to ich ot tak nie wyrzuci. Tak jak nie wyrzucono z dnia na dzien pancernikow czy kiedys ciezkich zbroji. Japonia, Korea czy Turcja projektuja czolgi ciezkie. Co nie oznacza ze nie popelniaja bledu.

                  > ociężałej jazdy nie jest do końca usprawiedliwiona. Motoryka Leo 2A6, M1 A2 cz
                  > y Leclerca mimo potężnej masy wozów jest bardzo dobra - są praktycznie równopra
                  > wnymi partnerami dla BWPów, zapewniają przy tym silne uzbrojenie (z solidnym za
                  > pasem amunicji)

                  Sama masa tych wozow jest niejednokrotnie duza przeszkoda. W wielu przypadkach pojazdu wazacego 70 to nie da sie uzyc, bo teren zbyt podmokly, albo most tyle nie wytrzyma. Jesli z tej may nie wynika wystarczajaco duzo korzysci to nie ma sensu jej utrymywac. Nie rozumie tez dlaczego pojazd z lzejszym pancerzem ma miec niesolidny zapas amunicji ?

                  > pasem amunicji) i dobrą osłonę pancerną, która wcale nie zawsze musi być zniszc
                  > zona przez piechura z RPG czy kierowanym p.panc. Jest też aspekt psychologiczny
                  > w działaniach typu "projekcja siły" - taki Leo2 czy M1 przejeżdżający przez wi
                  > eś budzi respect

                  Lzejszy czolg tez wzbudzi respekt. Wiesniacy nie beda mierzyc grubosci pancerza zeby nabrac respektu.
                  A jak taki wysadzony na minie M1 czy Leo podkopuje wlasne morale...

                  > w były ze dwie setki ciężkich Leo w standardzie nowszych A6 czy A7.

                  A jakbys ich chcial uzyc ? Mniemam ze w obronie bo na wyprawe na Moskwe 200 to troche malo ;)
                  • adam_al Re: czołg-polemika c.d. 05.12.10, 19:47
                    > Mowimy o przyszlosci pancerza.
                    > Jak ktos wydal miliardy na te wozy to ich ot tak nie wyrzuci. Tak jak nie wyrzu
                    > cono z dnia na dzien

                    Tylko, że ten dzień jeszcze nie nadszedł. Przyszłość, przyszłością, a na razie ciężkie czołgi mają się dobrze. Paradoksalnie nie ma ciśnienia na M1A3 czy Leo 2 A coś tam, bo są i tak nadmiarowe na potencjalnych przeciwników.

                    > Sama masa tych wozow jest niejednokrotnie duza przeszkoda. W wielu przypadkach
                    > pojazdu wazacego 70 to nie da sie uzyc, bo teren zbyt podmokly,

                    Dlatego armie całego świata stosują różnego rodzaju uzbrojenie, w naszym konkretnym przypadku także lżejsze pojazdy pancerne. Raczej logiczne jest, że dajmy na to tacy Brytyjczycy na bagna nie wyślą Chalangery 2, a raczej pluskać się będą Vikingami BVS10.
                    ładnym tandemem jest Ariete i Centauro.

                    >Japonia, Korea czy
                    > Turcja projektuja czolgi ciezkie. Co nie oznacza ze nie popelniaja bledu.

                    Nie czytają tego forum? Pewnie ci co ostatnio kupowali Leo (np. Szwedzi, Hiszpania, Grecja, Portugalia itd) też nie.

                    >Nie rozumie tez dlaczego pojazd z lzejszym pancerzem ma mi
                    > ec niesolidny zapas amunicji ?

                    Raczej regułą jest, że czołgi mają większy zapas amunicji niż lekkie odpowiedniki z uzbrojeniem 120mm, bo te z założenia mają być lekkie i często są mniejsze.

                    >Wiesniacy nie beda mierzyc grubosci pancerza
                    > zeby nabrac respektu.

                    Może trafi się jakiś ciekawski po polibudzie. 70 tonowy M1 jak przejeżdża przez wiochę i trzęsie się wszystko wokół jednak budzi większy szacunek niż jakiś MRAP. Oczywiście straszenie wiejskiej gawiedzi nie jest ich główną rolą.

                    > A jakbys ich chcial uzyc ?

                    Na defiladach, a gdyby trzeba było się bronić (choć czołg jest przede wszystkim bronią ofensywną) to dobre ciężkie czołgi (z porządnym SKO i uzbrojeniem) na pozycjach obronnych mogą stawić czoła siłom o istotnie większej proporcji ilościowej.
                    Oczywiście wiem, że zwrotnie roboty, BSL-e i takie tam, ale mówimy o realiach europejskich, a struktura sił zbrojnyc,h które mamy na wschodzie raczej przez najbliższe dwie dekady jakiś kosmicznych przeobrażeń nie przejdą.
    • van_pomidor Re: czołg-polemika c.d. 27.11.10, 17:49
      Najlepsze są Leopardy 2, i w dającej się przewidzieć przyszłości ludzkość nic lepszego nie wymyśli, a na bazie tego "Andersa" wyrychtować dobrego bewupa.
      Pozdrawiam :)
      • kawitator Re: czołg-polemika c.d. 28.11.10, 12:05
        Tak to zwykle bywa, że coś się kończy coś się zaczyna zaczyna
        Nie wiem czy akurat Leopard jest tym najlepszym i w jakich kategoriach Podejrzewam ze to tak jak z samochodami nie ma najlepszego ;-)
        Nie o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego narodzenia chciałem.
        Czytając te dyskusje przypomniałem sobie relacje z wojny w Iraku gdzie żołnierze iraccy nie tylko nie kryli się za pancerzem swoich pojazdów ale uważali ze im bliżej tym niebezpieczniej wiec jak nie używali ich to spadali nawet kilkadziesiąt merów od swojego czołgu czy transportera Spowodowane to było użyciem przez amerykanów amunicji, rakiet kierowanych
        Dodajcie do tego pokazaną przesz Moszego wiadomość o Tamuzie
        Rakieta przeciw pancerna o zasięgu 25 kilometrów a bardzo dużej samodzielności Posiadającą kilka systemów naprowadzania i jakąś początkową sztuczna inteligencje lub skromniej program który pozwala odszukać cel uniknąć przeciwdziałania a następnie go zniszczyć
        Czytałem o pociskach moździerzowych które po przekroczeniu maksimum swojej trajektorii odwracają się i wtedy samodzielnie wyszukują cel o złożonych kształtach czy widmie promieniowania
        Wszystko są to wyniki galopującej w swoim rozwoju technologii informatycznej i już niedługo nie tylko odkurzacz będzie bardziej inteligentny od gospodyni ale pocisk od sierżanta co akurat nie będzie wielkim osiągnięciem
        Dlatego zgadzam się z twierdzeniem ze czas dominacji mastodontów pancernych MBT przechodzi do historii
        Natomiast zaczyna się czas robotów czyli bezludnego pola walki
        • marek_boa Re: czołg-polemika c.d. 28.11.10, 12:28
          Nie do0 końca się z tym zgadzam Kawitator! Puki co elektronikę choćby i najwspanialszą daje się oszukać inną elektroniką i myślę ,że ten trend jeszcze bardziej się rozwinie!
          - Pocisk "Tamuz" nie jest żadną nowością tak na dobrą sprawę! W połowie lat 90-tych w Rosji prowadzono prace nad połączeniem głowicy bojowej pocisku 9M133 "Kornet" z silnikiem pocisku przeciwlotniczego 57E6 zestawu "Pancyr S-1"! Od końca lat 90-tych gdy ujawniono pierwsze prace projektowe nad nowym zestawem ppk "Giermes" podano kilka danych co do przewidywanego zasięgu:
          - "Giermes-1/"Giermes-2" - 15 km
          - "Giermes-3" - 40 km!
          -Pozdrawiam!
        • marek_ogarek Re: czołg-polemika c.d. 28.11.10, 16:39
          Zgadzam sie ze przeciw nowczesnym srodkom ppanc, pancerz stracil juz znacznie. Wciaz bedzie on przydatny do ochrony przeciwodlamkowej, przeciw lekkiej broni strzeleckiej czy minom. Ale to inne rodzaje pancerza niz maja MBT.
          Co do informatyzacji pola walki, oczywiscie barzo duzo ona zmienia. Natomiast, czlowiek bedzie wciaz podstawa kazdej armii. Tyle ze coraz mniej zolnierzy bedzie potrzebnych na pierwszej linii.
          • kawitator Re: czołg-polemika c.d. 29.11.10, 21:27
            Witaj Marku B
            Zawsze wszystko da się oszukać W zaawansowanych układach sterowania przemysłowego ( znam się na nich lepiej niz na układach militarnych) najbardziej zawodnym elementem jest człowiek
            Coraz częściej jest tak ze to elektronika oszukuje człowieka i wychodzi zwycięsko z potyczek

            Pocisk Tamuz wymieniłem bowiem wtedy tylko z nim się zapoznałem na tyle na ile jest to możliwe czytając artykuły i materiały Rafaele
            Chciałem w ten sposób pokazać to co wypowiedział bezpośrednio Marek Ogarek
            -Współczesne inteligentne środki przeciw pancerne odsuwają w przeszłość niezwykle ciężkie i kosztowne czołgi podstawowe
            To oczywiście nie następuje w jakiś szybki gwałtowny sposób ale wygląda na to, że proces już trwa

            Natomiast o rosyjskich systemach rakiet p panc mało wiedziałem i mimo szukania nie wiem wiele,
            wobec tego skoryguj moje wiadomości jeżeli są nieaktualne
            Doceniam twoja prawdziwe encyklopedyczna wiedzę
            tyle sie dowiedziałem
            Obecnie w produkcji najnowocześniejsze przeciw pancerne pociski produkcji rosyjskie to Kornet i Chryzantema Ich system kierowania na cel to lot albo w wiązce laserowej albo w wiązce mikrofalowej ( radarowej ) emitowanej przez wyrzutnie Oba te systemy wymagają bezpośredniego widzenia celu przez strzelca odpalającego pocisk
            Jeżeli tak to zasięg jest limitowany nie możliwościami silnikowymi rakiety a zasięgiem celowników i ukształtowaniem terenu a to już nawet nie jest kilkanaście kilometrów a tylko w najlepszym przypadku kilka
            Wybacz ale oba te systemy sterowania to nie są w pełni automatyczne wystrzel i zapomnij czytaj - wystrzel ib spieprzaj :-)
            i nijak się mają nawet do poprzednich generacji spików z których wywodzi się Tamuz
            • marek_boa Re: czołg-polemika c.d. 30.11.10, 17:20
              Z tego też powodu opracowywane są takie pociski jak "Giermes"! "Giermes-1/Giermes-2" mają półaktywne głowice naprowadzające się laserowo a "Giermes-3" ma głowicę trójzakresową :
              -1) Na podczerwień
              -2) Aktywną radarową
              -3) Telewizyjną
              - Wyrzutnia naziemna bardzo przypomina BM-21 "Grad" tylko ze zmniejszoną ilością wyrzutni z 40 sztuk do 24! Z tego co wiem to strzelanie odbywa się salwami - albo po dwie sztuki albo po 12 sztuk!
              -Pozdrawiam!
    • gangut Nie da się prowadzić natarcia bez czołgów 28.11.10, 12:37
      I nikt nie próbuje. Działania policyjne w rodzaju współczesnego Iraku czy Afganistanu, choć nazywane przez dziennikarzy prasy popularnej "wojną" (tak, przez tych samych dziennikarzy, dla których bwp to czołg), wojennymi można nazwać tylko w przenośni.
      • marek_ogarek Re: Nie da się prowadzić natarcia bez czołgów 28.11.10, 16:49
        > I nikt nie próbuje. Działania policyjne w rodzaju współczesnego Iraku czy Afgan
        > istanu, choć nazywane przez dziennikarzy prasy popularnej "wojną" (tak, przez t
        > ych samych dziennikarzy, dla których bwp to czołg), wojennymi można nazwać tylk
        > o w przenośni.

        Wojna jest wtedy gdy sa dwie strony, ktore probuja rozwiazac konflikt interesow miedzy nimi przy pomocy sily. Czy walcza czolgami czy maczetmi nie ma zadnego znaczenia. I w Iraku i w Afganistanie wlasnie mamy taka sytuacje. Sa dwie strony, jest konflikt interesow i jest uzycie sily. Czyli sa to wojny.
        W dobie precyzyjnej amunicji mozna spkojnie zlamac kazda obrone bez szturmow MBT. Co wiecej jak udowodnila Jugoslawia, mozna nawet polozyc caly kraj na lopatki nie wprowadajac na jego terytorim wlasnych wojsk.
        • gangut Działania zbrojne sił okupacyjnych są możliwe 28.11.10, 17:30
          dlatego że wcześniej opór przeciwnika został złamany. I tam, gdzie trzeba na lądzie łamać opór sił zbrojnych, nikt nie rusza się bez czołgów, czy to była US Army w Iraku czy Sojusz Północny w Afganistanie. Oczywiście jeżeli tak się składa że można przeciwnika pobombardować a on nie ma czym odpowiedzieć to fajnie (dla nas), ale to raczej nie jest ten typ operacji na który trzeba planować strukturę i wyposażenie Wojska Polskiego. Z San Marino raczej wojować nie będziemy.
          • aso62 Re: Działania zbrojne sił okupacyjnych są możliwe 28.11.10, 20:21
            Ja rozumiem to tak, że dyskusja nie dotyczy tego czy będą czołgi a tego jakie to będą czołgi. Takie jak dziś, ważące 60-65 ton, czy np. o połowę lżejsze.

            Problemem jest upowszechnienie się broni ppanc z funkcją top-attack. Do tego we współczesnych konfliktach czołgi często walczą w mieście lub terenie narażającym je na atak z każdej strony. Więc dotychczasowa koncepcja różnicowania osłony pancernej się zdezaktualizowała - śmiertelne zagrożenie może nadejść z każdego kierunku. Trzeba by wróć do początków rozwoju czołgów i uniformizacji stopnia ochrony, ale przy obecnych zagrożeniach jest to niemożliwe.

            Na szczęście są aktywne systemy obronne. Ale, skoro mamy systemy zwalczające zagrożenia jeszcze zanim one dolecą do czołgu, po co nam super-silny pancerz pasywno-reakcyjny? Czy nie lepiej osłabić ten pancerz zasadniczy, zostawić go na poziomie zabezpieczającym przed zagrożeniami których aktywne zwalczanie jest niemożliwe/niepraktyczne a zwalczanie "cięższych" zagrożeń w całości powierzyć systemom aktywnym? Korzyścią uboczną będzie znaczne odchudzenie czołgów.

            Alternatywą mogą być czołgi bezzałogowe. Usunięcie załogi być może umożliwiłoby takie skomponowanie czołgu, że można by go osłonić cięzkim pancerzem ze wszystkich stron. Ale to jest tylko "być może" i w dodatku takie coś byłoby raczej droższe.
        • wladca_pierscienii Re: jugosławia i generałowie NATO 05.12.10, 17:23
          marek_ogarek napisał:

          > W dobie precyzyjnej amunicji mozna spkojnie zlamac kazda obrone bez szturmow MB
          > T. Co wiecej jak udowodnila Jugoslawia, mozna nawet polozyc caly kraj na lopatk
          > i nie wprowadajac na jego terytorim wlasnych wojsk.

          "własnych" nie wprowadzili, bo z "rozdzielnika" nie były gotowe
          ale np. rosyjskie wprowadzili

          samoloty NATO "rozpierduchę" zrobiły pokazową
          ale żeby zmusić Serbów do kapitulacji
          do akcji musiała wejść "ta szara piechota"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka