Dodaj do ulubionych

czyżby chiński "Raptor"...?

27.12.10, 22:50
Panowie, to nie wygląda już na kolejny chiński, photoshopowy humbug, lecz najprawdziwszą prawdę. Czyżby Chińczycy mięli wyprzedzić zarówno samych Rosjan, jak i Rosjan wspomaganych przez Hindusów? Węszę nakręcenie w dalekiej Azji/rejonie Pacyfiku prawdziwego wyścigu zbrojeń.

www.altair.com.pl/start-5566
Obserwuj wątek
    • say69mat Re: czyżby chiński "Raptor"...? 27.12.10, 23:08
      ... rosyjski, ale skopiowany
      • bmc3i spokojnie panowie 27.12.10, 23:29
        V generacja to nie stealth.

        Nie wystarczy zrobic samolotu z RCS 0,5, zeby nazwac go samolotem v generacji.
        Cala zreszta gadka o 5 gen., to tylko nie majace nic wspolnego z rzeczywistiscia teoretyzacja. Dla jednego bowiem dana maszyna bedzie 5 gen, dla drugiego ten sam samolot bedzie 4 gen.
        • berkut1 Re: spokojnie panowie 27.12.10, 23:55
          >Nie wystarczy zrobic samolotu z RCS 0,5,

          A jaki samolot ma RCS 0.5 ?
          • bmc3i Re: spokojnie panowie 28.12.10, 00:08
            berkut1 napisał:

            > >Nie wystarczy zrobic samolotu z RCS 0,5,
            >
            > A jaki samolot ma RCS 0.5 ?

            Co za roznica. Nie pisalem o jakims konkretnym moedelu, lecz o samolocie z wielce zmniejszonym rcs.
        • dirloff Re: spokojnie panowie 28.12.10, 00:33
          > V generacja to nie stealth.
          >
          > Nie wystarczy zrobic samolotu z RCS 0,5, zeby nazwac go samolotem v generacji.
          > Cala zreszta gadka o 5 gen., to tylko nie majace nic wspolnego z rzeczywistisci
          > a teoretyzacja. Dla jednego bowiem dana maszyna bedzie 5 gen, dla drugiego ten
          > sam samolot bedzie 4 gen.
          >

          Wiemy, wiemy, ale tu nie o to chodzi...
          Nie będzie miał takiego stealth jak ATF, lecz bliższe PAK-FA, to wiadomo. Nie będzie miał takiego radaru LPI jak Raptor, czy w ogóle LPI, to też wiadomo. Nie będzie przypuszczalnie mógł osiągać supercruise bez dopalaczy, to również wiadomo. Jednak może w miarę dobre silniki odp. tym rosyjskim z rodziny Su-27/30/33/35 czy europejskim z Eurofightera czy Rafale, może mieć równie dobry bądż i lepszy radar, może mieć znacznie mniejszą sygnaturę od powyższych. I może być na tyle tani oraz łatwy w produkcji i użytkowaniu, że mogą go natłuć z kilka setek. Takie wyśrubowane 4.5+ gen plus ficzersy made ich China. To wystarczy! Byleby był w stanie szybciej wykrywać i zwalczać rosyjskie i indyjskie Su-30/35 czy stawiać czoło SuperHornetom i GoldenEagle'om. Do tego sprawne omijanie rosyjskich S-300/400, a wystarczy aż nadto! Plus jakiś rozsądny potencjał upgrade'owy, dla przyszłościowego radaru czy silnika. Poza tym, pamiętaj, to USA mają problemy z masowym chińskim szpiegostwem technologicznym i zalewem ich uczelni technicznych przez chińskich stypendystów. USA, a nie Chiny. Tak naprawdę to nie wiemy, jak zaawansowane są te priorytetowe chińskie programy obronne, a na co dzień "podziwiamy" to co jest pochodzenia rosyjskiego czy jawnie, marnie klepane samemu. Chińczycy myślą długoterminowo i już nacjonalistycznie. Mozolnie zdobywają doświadczenia i szpiegują na potęgę USA, Europę, a pewnie i Rosję. I ktoś tam pomyślał, żeby nie pakować się w kolejne 100 czy 200 Su-30, lecz popracować kilka lat nad samolotem przeważającym nad Su-35. A być może i nad PAK-FA. Pewne jest jedno, najmniejszym problemem jest finansowanie. Przy takich rezerwach walutowych, hehe. Chiny rozwijają się w zatrważającycm tempe. Powstają tam dosłownie od zera, z całą infrastrukturą, milionowe miasta. Trwa to już dobre pare lat. Natomiast postęp w zbrojeniówce sprawiał wrażenie marnego czy wręcz żadnego. Możliwe, ze o to chodziło, że daliśmy się złapać na haczyć. A za np. 5 lat Chiny zaprezentują światu pseudoRaptora czy ten spekulacyjny, przeciwokręt. manewrujący pocisk balist.
          • browiec1 Re: spokojnie panowie 28.12.10, 00:42
            Chinczykom ich piekny gospodarczy sen moze sie niedlugo skonczyc.Rozwijaja sie owszem,ale w dziedzinie tej nowoczesnosci ich uzbrojenia raczej ich przeceniasz(mam nadzieje:) Szczegolnie jak marek Boa zobaczy te silniki to Ci sie oberwie(byl o tym watek) :))
          • bmc3i Re: spokojnie panowie 28.12.10, 01:15
            dirloff napisał:

            >
            > Wiemy, wiemy, ale tu nie o to chodzi...
            > Nie będzie miał takiego stealth jak ATF, lecz bliższe PAK-FA, to wiadomo. Nie b
            > ędzie miał takiego radaru LPI jak Raptor, czy w ogóle LPI, to też wiadomo. Nie
            > będzie przypuszczalnie mógł osiągać supercruise bez dopalaczy, to również wiado
            > mo. Jednak może w miarę dobre silniki odp. tym rosyjskim z rodziny Su-27/30/33/
            > 35 czy europejskim z Eurofightera czy Rafale, może mieć równie dobry bądż i lep
            > szy radar, może mieć znacznie mniejszą sygnaturę od powyższych. I może być na t
            > yle tani oraz łatwy w produkcji i użytkowaniu, że mogą go natłuć z kilka setek.
            > Takie wyśrubowane 4.5+ gen plus ficzersy made ich China. To wystarczy! Byleby
            > był w stanie szybciej wykrywać i zwalczać rosyjskie i indyjskie Su-30/35 czy st
            > awiać czoło SuperHornetom i GoldenEagle'om. Do tego sprawne omijanie rosyjskich
            > S-300/400, a wystarczy aż nadto! Plus jakiś rozsądny potencjał upgrade'owy, dl
            > a przyszłościowego radaru czy silnika. Poza tym, pamiętaj, to USA mają problemy
            > z masowym chińskim szpiegostwem technologicznym i zalewem ich uczelni technicz
            > nych przez chińskich stypendystów. USA, a nie Chiny. Tak naprawdę to nie wiemy,
            > jak zaawansowane są te priorytetowe chińskie programy obronne, a na co dzień "
            > podziwiamy" to co jest pochodzenia rosyjskiego czy jawnie, marnie klepane samem
            > u. Chińczycy myślą długoterminowo i już nacjonalistycznie. Mozolnie zdobywają d
            > oświadczenia i szpiegują na potęgę USA, Europę, a pewnie i Rosję. I ktoś tam po
            > myślał, żeby nie pakować się w kolejne 100 czy 200 Su-30, lecz popracować kilka
            > lat nad samolotem przeważającym nad Su-35. A być może i nad PAK-FA. Pewne jest
            > jedno, najmniejszym problemem jest finansowanie. Przy takich rezerwach walutow
            > ych, hehe. Chiny rozwijają się w zatrważającycm tempe. Powstają tam dosłownie o
            > d zera, z całą infrastrukturą, milionowe miasta. Trwa to już dobre pare lat. Na
            > tomiast postęp w zbrojeniówce sprawiał wrażenie marnego czy wręcz żadnego. Możl
            > iwe, ze o to chodziło, że daliśmy się złapać na haczyć. A za np. 5 lat Chiny za
            > prezentują światu pseudoRaptora czy ten spekulacyjny, przeciwokręt. manewrujący
            > pocisk balist.



            Ja w sumie zdziwilbym sie gdyby Chinczycy nie pracowali nad samolotem 5 generacji, majac u boku ROsjan z PAK-FA i Indie z jego odmianą. Tajwan Pekin i tak za kilka-kilkanascie lat polknie pokojowo, wtedy Amerykanie ze swoim Raptorem czy F-35 nie beda dla nich jakimkolwiek konkuerentm, nie mowiac juz o wrogosci, bo nie bedzie ku temu powodu. Natomiast samoloty V-gneracji tuz za hinduska i rosyjską miedzą, zagrozeniem dla Pekinu zawsze będą.


            Jak pamietam, kilka lat temumielismy na tym forum dyskusje na temat rozwoju chinskiej floty - zostalem tu zakrzyczany przez roznych panów na "c" i "j", ze Chiny to zaścianek, ktory nic nowoczesnego nie potrafi wdrozyc, a nawet jak ma cos z Thalesa, to 40-letnie.
            • cossack Re: spokojnie panowie 30.12.10, 23:34
              bmc3i napisał:
              > Jak pamietam, kilka lat temumielismy na tym forum dyskusje na temat rozwoju chi
              > nskiej floty - zostalem tu zakrzyczany przez roznych panów na "c" i "j", ze Chi
              > ny to zaścianek, ktory nic nowoczesnego nie potrafi wdrozyc, a nawet jak ma cos
              > z Thalesa, to 40-letnie.
              Kiepsko z pamięcią. Odsyłam do archiwum.
              Matrek, masz pełne prawo dalej twierdzić, że - cyt.:"dwa nowe niszzyciele typu 052 C Lanzhou (proj. 170)
              ktore sa pelna juz geba polaczeniem AEGIS (C4ISR) ze Stealth. " Chińczycy mają prawo pisać o tym, że J-10 jest lepszy od Rafale itd. Ja mam prawo w to nie wierzyć i z takich bajek nieźle się pośmiać.
    • browiec1 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 27.12.10, 23:58
      Tez zalozylem o tym watek,jednak bardziej w kontekscie glupoty jaka byla kasacja zamowien na wieksza ilosc raptorow.Choc w prawdziowsc tych informacji srednio wierze.
      • bmc3i Re: czyżby chiński "Raptor"...? 28.12.10, 00:09
        browiec1 napisał:

        > Tez zalozylem o tym watek,jednak bardziej w kontekscie glupoty jaka byla kasacj
        > a zamowien na wieksza ilosc raptorow.Choc w prawdziowsc tych informacji srednio
        > wierze.

        Te niewyrazne zdjecia - cos jak zdjecia z potworem z Loch Ness, czy UFO....
        • browiec1 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 28.12.10, 00:38
          W preparowaniu roznych materialow akurat Chinole sa mistrzami:)
      • say69mat Re: czyżby chiński "Raptor"...? 28.12.10, 00:31
        Dośc intrygujący jest ten 'owczy pęd' cywilizacji zachodu do ... rozbrajana się. Robią to wbrew 'rozumowi' i instynktowi samozachowawczemu. Z tak rozbrajającą szczerością, z jaką walczą np. o prawo gejów do służby wojskowej. Widząc świat jako odbicie swoich własnych marzeń. A, że jest to świat nierealizowalnej utopii. Tego boleśnie doświadczyli ostatnio na Białrusi. Gdzie 'Backa' dał poglądową lekcję dyplomacji Unii Europejskiej nt. percepcji praw człowieka i umów kuluarowych. Czy się zdołają przebudzic, czy też czeka nas potwornie bolesna lekcja historii???
        • browiec1 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 28.12.10, 00:37
          Niestety masz duzo racji.
          • ignorant11 Przesada:))) 28.12.10, 06:25
            browiec1 napisał:

            > Niestety masz duzo racji.

            Panowie mocno przesadzacie z tym chińskim rzekomym boomem:)))

            Naprawde trzeba byc bardzo mocno prochińskim aby w crl widziec super mocarstwo:)))

            Albowiem:

            1. PKB crl to ledwie PKB RFN wiec nawet do Japonii im baaaaardzo daleko
            2.Grozi im nieubłagalny kryzys demograficzny
            3.Sa zacofani a za pieniadze nie wszystko da sie kupic
            4. Jak powiedział Napoleon na wojne trzeba 3 rzeczy: pieniedzy, pieniedzy pieniedzy a tu nikt Zachodowi dorównac nie moze bo ŁE z USA/NAFTA + Japonia to ca 75% swiatowego PKB
            Same USA wydaja na zbrojenia tyle co reszta swiata
        • bmc3i Re: czyżby chiński "Raptor"...? 28.12.10, 01:18
          say69mat napisał:

          > Dośc intrygujący jest ten 'owczy pęd' cywilizacji zachodu do ... rozbrajana się
          > . Robią to wbrew 'rozumowi' i instynktowi samozachowawczemu. Z tak rozbrajającą
          > szczerością, z jaką walczą np. o prawo gejów do służby wojskowej. Widząc świat
          > jako odbicie swoich własnych marzeń. A, że jest to świat nierealizowalnej utop
          > ii. Tego boleśnie doświadczyli ostatnio na Białrusi. Gdzie 'Backa' dał poglądow
          > ą lekcję dyplomacji Unii Europejskiej nt. percepcji praw człowieka i umów kulua
          > rowych. Czy się zdołają przebudzic, czy też czeka nas potwornie bolesna lekcja
          > historii???

          Trzeba oddzielic "Zachód" geograficzny, w tym kontekscie, od wschodniej czesci "zachodu" kulturowego. W przeciwienstwie bowiem do zachodu geograficznego, wschodni zachód kulturowy - czyli Japonia i Australia, zdecydowanie rozpoczeły zbrojenia. WLasnie w zwiazku ze zbrojeniami chinskimi i pln. koreanskimi.
      • marek_ogarek Re: czyżby chiński "Raptor"...? 28.12.10, 03:33
        Program raptora spelnil swoja role. Technologia zostala rozwinieta. Kasacja kolejnych zamowien nie ma zadnego znaczenia z punktu widzenia bezpieczenstwa USA. Ma natomiast duze znaczenie z punktu widzenia ekonomii tego poteznie zadluzonego i szybko slabnacego supermocarstwa. Zreszta w najblizszej przyszlosci USA czekaja duzo bardziej bolesne ciecia niz te w programie F-22. A prawie 200 tych maszyn to jak na dzisiejsze ciezkie czasy to i tak nie jest malo. Zwlaszcza ze USA nie graniczy z zadnymi naturalnymi wrogami. Z punktu widzenia bezieczenstwa w przyszlosci, kluczowa sprawa jest zeby byly pieniadze na rozwoj kolejnych generacji uzbrojenia. To ile zostanie zakupionych F-22, F-35 itd. to sprawa zupelnie drugorzedna.
        • ignorant11 Chyba tak 28.12.10, 06:32
          marek_ogarek napisał:

          > Program raptora spelnil swoja role. Technologia zostala rozwinieta. Kasacja kol
          > ejnych zamowien nie ma zadnego znaczenia z punktu widzenia bezpieczenstwa USA.
          > Ma natomiast duze znaczenie z punktu widzenia ekonomii tego poteznie zadluzoneg
          > o i szybko slabnacego supermocarstwa. Zreszta w najblizszej przyszlosci USA cze
          > kaja duzo bardziej bolesne ciecia niz te w programie F-22. A prawie 200 tych ma
          > szyn to jak na dzisiejsze ciezkie czasy to i tak nie jest malo. Zwlaszcza ze US
          > A nie graniczy z zadnymi naturalnymi wrogami. Z punktu widzenia bezieczenstwa w
          > przyszlosci, kluczowa sprawa jest zeby byly pieniadze na rozwoj kolejnych gene
          > racji uzbrojenia. To ile zostanie zakupionych F-22, F-35 itd. to sprawa zupelni
          > e drugorzedna.

          Sława!

          Z tym błyskawicznym słabnieciem USA to bym nie przesadzał, tym bardziej ze o "umierajacym" kapitalixmie mówi sie od dobrych 100 lat, a w tym czasie USA wygrały co najmniej II wojny swiatowe a przede wszytskim zimna, która była moze nawet wiekszym wyzwaniem niz wojny gorace...

          I nadal tylko USA sa liderem zarówno w technologiach nie tylko militarnych jak i w finansowaniu zbrojeń,

          ale we wszelkich nowoczesnych technologiach jak IT informatyka kosmos lotnictwo

          A nastepne generacje juz sie szykuja:

          Chyba beda to wszelkie drony zumwalty itp.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • say69mat Re: czyżby chiński "Raptor"...? 31.12.10, 12:13
      ... to jednak nie tyle Chiński 'Raptor', a poważny ból głowy Prezydenta Obamy. Kolejny z jego ataków, bo i balistyczne pociski przeciwokrętowe nam się objawiają. A jeżeli jedyną odpowiedzią na wzrost potencjału militarnego Chin, będzie otwarcie koszar dla tzw. 'mniejszości bardziej zniewieściałych'. To ten kuń, zwany Ameryką za daleko nie ujedzie ... I chyba coraz więcej osób w Ameryce to widzi, bo Obama nie ma już żadnych ... notowań. That's cowboy is out ...
      • marek_boa Re: czyżby chiński "Raptor"...? 31.12.10, 12:41
        Sorry Say ale te "balistyczne pociski przeciwokrętowe" to takie samo światło ćmiące Amerykańskiej polityki co broń ABC w arsenale Saddama! Nikt ich nigdy nie widział a i pewnie prędko nie zobaczy! Wbrew Matrkowej opinii z powoływaniem się na Amerykańskie źródła w Chińskim wykonaniu nie jest to za bardzo możliwe w ciągu powiedzmy najbliższych 15-20 lat!
        - Co by nie być gołosłownym - ZSRR pod koniec lat 60-tych wprowadził na uzbrojenie nowy typ pocisku balistycznego o nazwie R-27K - był to pocisk przeznaczony do atakowania zgrupowań okrętów przeciwnika na maksymalnym dystansie 900 kilometrów! Pod te pociski zmodernizowano jeden okręt podwodny typu Projekt 629 (konkretnie "K-102") do typu Projekt 605(przenosił 4 pociski R-27K)! No i zaczyna się clou całej sprawy - aby ten JEDEN okręt podwodny był wstanie pełnić rolę jaką mu przypisano potrzeba było ni mniej ni więcej tylko...37 sztucznych satelitów("Liegenda-US-A") na orbicie 270 do 800 kilometrów - i to tylko w pierwszym okresie prób - w późniejszym zmieniono system zasilania satelitów (z jądrowego w słoneczny) i potrzeba było ich...48 sztuk ("Liegienda-US-P) na orbicie 470 kilometrów! W połowie lat 70-tych udało się Rosjanom system jako -tako dopracować i.... zrezygnowali z niego z dwóch powodów:
        a) Astronomiczne nomen-omen koszty
        b) Problemy z naprowadzaniem głowicy na cel - pomimo tego ,iż na tamte czasy był to najlepiej dopracowany system na świecie - czemu dziwić się nie ma co - był jedyny w swoim rodzaju!
        -Pozdrawiam!
        P.S. Głowica pocisku naprowadzała się radiolokacyjnie-pasywnie z wizualizacją celu w pokładowym komputerze drugiego stopnia pocisku ,który przekazywał dane do głowicy po jej odpaleniu!
        • say69mat Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"...? 31.12.10, 13:10
          Sorry Say ale te "balistyczne pociski przeciwokrętowe" to takie samo światło ć
          > miące Amerykańskiej polityki co broń ABC w arsenale Saddama! Nikt ich nigdy nie
          > widział a i pewnie prędko nie zobaczy! Wbrew Matrkowej opinii z powoływaniem s
          > ię na Amerykańskie źródła w Chińskim wykonaniu nie jest to za bardzo możliwe w
          > ciągu powiedzmy najbliższych 15-20 lat!

          Podaję:
          Link:www.altair.com.pl/start-5590 Dongfeng 21D operacyjny
          Link:www.worldtribune.com/worldtribune/WTARC/2010/ea_china0431_05_19.asp
          Link:www.defensenews.com/story.php?i=5327852&c=SEA&s=TOP
          Link:online.wsj.com/article/SB40001424052748704584804575644031813953758.html
          Link:www.missilethreat.com/archives/id.17/subject_detail.asp
          Więcej ... ???
          • marek_boa Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"... 31.12.10, 13:48
            Rozumiem ,że tylko przez niedopatrzenie nie Zauważyłeś początku każdej z tych wiadomości?!:) Ciekawe czemu wszystkie źródła powołują się na jedno - "Amerykańscy specjaliści...." no i dalej już leci to samo! Przez wrodzoną skromność nie przytoczę raportów w podobnym tonie na temat broni ABC w Iraku!
            -Pozdrawiam!
            • say69mat Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"... 01.01.11, 00:46
              Rozumiem ,że tylko przez niedopatrzenie nie Zauważyłeś początku każdej z tych
              > wiadomości?!:) Ciekawe czemu wszystkie źródła powołują się na jedno - "Amerykań
              > scy specjaliści...."

              ... no a kto o tym ma pisac ... 'chińscy specjaliści', 'misie panda', 'różowe latrynki'??? Jeżeli potencjalnym celem 'ustrojstwa' jest amerykański okręt. To kto ma o tym pisac, że nasi Chińscy bracia zbroją się na potęgę. Bracia Rosyjscy, kooperujący w produkcji uzbrojenia w ramach 'ros-chin' aliansu??? A może to 'chłopaki od Antka' wezmą się za solidną robotę i zamiast kolejnej reformy wsi. Dokonają analizy potencjału zbrojeniowego gospodarki chińskiej w aspekcie produkcji przeciwokrętowych pocisków rakietowych. Taki drobny wkład ... sojuszniczy, też ;)))
              • bmc3i Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"... 01.01.11, 02:39
                :))

                dobre
              • marek_boa Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"... 01.01.11, 09:55
                Fakt! Zapomniałem - Korea Południowa i Japonia wywiadu nie posiadają (bo i po co?!) a główny przeciwnik ChRL w regionie czyli Indie mają to w du..e! Co się tam będą zbrojeniami Chin przejmować co nie?! Tym bardziej ,że Indyjska MW jest nie tylko nowocześniejsza od Chińskiej ale najprawdopodobnie i lepiej wyszkolona! No to co się będą przejmować tworzeniem przez Chińczyków nowej broni zdolnej zatopić ich okręty ,które tej nowej broni nie będą w stanie się niczym przeciwstawić?!
                - Oczywiście tylko przez noworoczną skromność nie wspomnę o bezliku utworzonych przez ostatnie lata informacyjnych "bubli" i "Humbugów" Made By USA!
                -Pozdrawiam!
                • say69mat Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"... 01.01.11, 17:31
                  Oczywiście tylko przez noworoczną skromność nie wspomnę o bezliku utworzonyc
                  > h przez ostatnie lata informacyjnych "bubli" i "Humbugów" Made By USA!

                  ... jaki wywiad, takie informacje. Ale chciałbym abyś zwrócił uwagę na pewien istotny szczegół. Kiedy to info o chińskim ustrojstwie wypływa. W momencie nasilenia wojny dyplomatycznej prowadzonej na 'manewry wojskowe' przez obie Koree. Tuż po wizycie lotniskowca USA na wodach, do których o prawa wyłączności zgłaszają ... Chiny. Tak więc czyj to jest komunikat??? Kolejny bubel 'white collars' z Langley??? Czy komunikat 'niewprost' MSZ ChRL???
                  Radośniejszego ... i obyśmy o 'maczugach' owocnie spekulowali, miast ich piętno podziwiac na nieboskłonie ;)))
                  • marek_boa Re: marek_boa napisał: czyżby chiński "Raptor"... 01.01.11, 17:39
                    Przykro mnie Cię Say na ziemię sprowadzić w nowym roku ale informacje o posiadanych przez Chiny jakoby pociskach balistycznych z indywidualnie naprowadzanymi głowicami do niszczenia celów morskich pojawiły się nie w końcu 2010 roku ale o ile dobrze pamiętam kole roku 2006-go! Więc niestety nie żadna nowość ino ogrzewany i już raczej mało świeży kotlecik! Cóś ala pojawiająca się przez bez mała 10 ostatnich lat raz do roku informacja o posiadaniu przez Iran rakietowych systemów obrony przeciwlotniczej S-300!
                    -Pozdrawiam!
        • herr7 wierzę w Chińczyków... 31.12.10, 14:30
          Mają niezbędne do tego środki, bardzo dobrą organizację i potrafią zdobyć lub stworzyć samemu niezbędne technologie. Inwestują ogromne środki w naukę. Kraj jest bardzo sprawnie zarządzany i co najważniejsze władze planują działania na wiele lat do przodu..

          Co do Rosji, to kraj ten nadal nie może pozbierać się po rozpadzie ZSRR i rządach Jelcyna. Rosyjska elita jest słaba i skorumpowana. Rosyjska inteligencja zajmuje postawę skrajnie antypaństwową. Rosyjskie media opanowane są przez ludzi, którzy za swój honor poczytują sobie działania na szkodę swojego kraju. Co gorsza, wraz z nastaniem Miedwiediewa zanosi się na nową pierestrojkę, której Rosja po prostu nie przetrwa. Pokazuje to zresztą proces Chodorkowskiego i Lebiediewa, w którym obaj oskarżeni śmieją się w twarz sędziemu, co w silnym kraju byłoby nie do pomyślenia.
          Sergiej Iwanow, który zajmuje się postępem technologicznym w Rosji pokazał Putinowi nowe rosyjskie dokonanie (rosyjski iphone). Jak jednak piszą w Izwiestiach (gazecie bynajmniej nie antyrządowej) w tym rosyjskim produkcie nie ma nic rosyjskiego - istotne elementy wykonane są w Chinach w oparciu o amerykańską technologię. To pokazuje jak słaby jest ten kraj, którego elita nie potrafi przeprowadzić żadnego projektu do końca.
          • ignorant11 Re: wierzę w Chińczyków... 31.12.10, 17:34
            herr7 napisał:

            > Mają niezbędne do tego środki, bardzo dobrą organizację i potrafią zdobyć lub s
            > tworzyć samemu niezbędne technologie. Inwestują ogromne środki w naukę. Kraj je
            > st bardzo sprawnie zarządzany i co najważniejsze władze planują działania na wi
            > ele lat do przodu..

            Co crl to mocno ich przeceniasz.
            >
            > Co do Rosji, to kraj ten nadal nie może pozbierać się po rozpadzie ZSRR i rząda
            > ch Jelcyna. Rosyjska elita jest słaba i skorumpowana. Rosyjska inteligencja zaj
            > muje postawę skrajnie antypaństwową. Rosyjskie media opanowane są przez ludzi,
            > którzy za swój honor poczytują sobie działania na szkodę swojego kraju. Co gors
            > za, wraz z nastaniem Miedwiediewa zanosi się na nową pierestrojkę, której Rosja
            > po prostu nie przetrwa. Pokazuje to zresztą proces Chodorkowskiego i Lebiediew
            > a, w którym obaj oskarżeni śmieją się w twarz sędziemu, co w silnym kraju byłob
            > y nie do pomyślenia.

            A co by zrobiono w "silnym kraju"???

            Dla mnie ten sfingowany proces jest dowdem słabosci i barbarzyństwa rosyjskiego:)))


            > Sergiej Iwanow, który zajmuje się postępem technologicznym w Rosji pokazał Puti
            > nowi nowe rosyjskie dokonanie (rosyjski iphone). Jak jednak piszą w Izwiestiach
            > (gazecie bynajmniej nie antyrządowej) w tym rosyjskim produkcie nie ma nic ros
            > yjskiego - istotne elementy wykonane są w Chinach w oparciu o amerykańską techn
            > ologię. To pokazuje jak słaby jest ten kraj, którego elita nie potrafi przeprow
            > adzić żadnego projektu do końca.

            I chciabym aby Rosja nadal słabła:)))

            Az do rozpadu:))
            • ignorant11 NIE wierzę w Chińczyków... 01.01.11, 12:58
              Sława!

              Idzie kryzyzys do crl:)))

              Mnie to cieszy:)))

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • marek_boa Re: NIE wierzę w Chińczyków... 01.01.11, 17:42
                Ignorant,Ignorant czym się Robisz Starszy tym niestety Głupszy! Zanim "kryzys" dojdzie do Chin to Ty sam Zdechniesz z głodu!:(
                • ignorant11 Re: NIE wierzę w Chińczyków... 01.01.11, 18:07
                  marek_boa napisał:

                  > Ignorant,Ignorant czym się Robisz Starszy tym niestety Głupszy! Zanim "kryzys"
                  > dojdzie do Chin to Ty sam Zdechniesz z głodu!:(

                  Nie zdechne a co najwyzej nieco sie odchudze co dobrze zrobi:)))

                  Ale Twoich kacapów nie bedzie juz na swiecie:))

                  I to mniej cieszy jeszcze bardziej niz moja idealna, w przyszłosci, sylwetka:)))
                  • marek_boa Re: NIE wierzę w Chińczyków... 01.01.11, 18:23
                    Idealnie garbaty w trumnie??!:) Buachachacha!:)
        • marek_ogarek Re: czyżby chiński "Raptor"...? 31.12.10, 21:55
          Niektorzy wciaz wierza ze samymi pocikami balistycznymi i okretami podwodnymi mozna wygrac wojne...
          • bmc3i Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 02:32
            marek_ogarek napisał:

            > Niektorzy wciaz wierza ze samymi pocikami balistycznymi i okretami podwodnymi m
            > ozna wygrac wojne...
            \

            \Niektorzy do tej -pory nie wierzą, ze samym lotnictwem mozn awuygrac wojne
            • marek_boa Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 10:09
              A można Matrek?! Bo mnie się jednak wydaje ,że brak przykładów na potwierdzenie teorii Giulio Douhet?! Śmiem nawet stwierdzić ,że przez 120 lat od powstania tej teorii ani razu nie udało się jej empirycznie potwierdzić!
              • o333 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 10:51
                marek_boa napisał:

                > A można Matrek?! Bo mnie się jednak wydaje ,że brak przykładów na potwierdzeni
                > e teorii Giulio Douhet?! Śmiem nawet stwierdzić ,że przez 120 lat od powstania
                > tej teorii ani razu nie udało się jej empirycznie potwierdzić!
                Tyle złośliwości nad ranem? W Nowym Roku? ;) Pozdrawiam
                • marek_boa Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 11:01
                  Od razu "złośliwości"?! Czepiasz się Otriku!:) Ot zwykłe przekomarzanie!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • o333 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 11:11
                    No ja rozumiem bez "goglania" ale wiesz jak jest
            • ignorant11 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 13:01
              bmc3i napisał:

              > marek_ogarek napisał:
              >
              > > Niektorzy wciaz wierza ze samymi pocikami balistycznymi i okretami podwod
              > nymi m
              > > ozna wygrac wojne...
              > \
              >
              > \Niektorzy do tej -pory nie wierzą, ze samym lotnictwem mozn awuygrac wojne
              >

              Bo mozna!

              Vide Serbia a wczesniej w Japoni tez obyło sie bez inwazji.

              POdbna kocepcje niestety niekonsekwentnie realizował RAF, ze zbyt mała flota bombowców.
            • marek_ogarek Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 16:30
              > \Niektorzy do tej -pory nie wierzą, ze samym lotnictwem mozn awuygrac wojne

              Bo samym lotnictwem nie mozna. Przykladowo w Jugoslawi bombardowania to byl tylko jeden ze srodkow nacisku. Gdyby nie inne srodki jak naciski polityczne czy ekonomiczne, mozna by Serbie bombardowac i 200 lat bez wiekszego sukcesu.
              Inny przyklad - wwII kampania na Pacyfiku. Co z tego ze lotnictwo rozstrzygalo o decydujacych bitwach ? ze za jego pomoca niszczona glowne sily przeciwnika. Skoro bez setek okretow i masy piechoty nie mozna by zajac zadnej wyspy.
              • ignorant11 hola, hola:)) 01.01.11, 18:04
                marek_ogarek napisał:

                > > \Niektorzy do tej -pory nie wierzą, ze samym lotnictwem mozn awuygrac woj
                > ne
                >
                > Bo samym lotnictwem nie mozna. Przykladowo w Jugoslawi bombardowania to byl tyl
                > ko jeden ze srodkow nacisku. Gdyby nie inne srodki jak naciski polityczne czy e
                > konomiczne, mozna by Serbie bombardowac i 200 lat bez wiekszego sukcesu.
                > Inny przyklad - wwII kampania na Pacyfiku. Co z tego ze lotnictwo rozstrzygalo
                > o decydujacych bitwach ? ze za jego pomoca niszczona glowne sily przeciwnika. S
                > koro bez setek okretow i masy piechoty nie mozna by zajac zadnej wyspy.

                Srodki ekonomiczne i dyplomatyczne sa chyba oczywiste wobec kraju przeciwko, któremu prowadzi sie wojne.

                A co do Wysp Japońskich to nadal "doktrynersko" bede sie upierał ze najwazniejszych co najmniej 4 NIE zajmowali:)))

                Ani wielkich obszarów kontynetalnych...
    • skandy5 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 15:54

      Ciekawe jak się łączy płetwy podkadłubowe z własnościami stealth?
      • bibolek1234 Re: czyżby chiński "Raptor"...? 01.01.11, 18:48
        kartonem;-))pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka