brutt 30.05.04, 02:37 Czy mozecie polecic mi jakies linki lub tytuly ksiazek dotyczace polskiego wywiadu podczas zimnej wojny? Dzieki Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Zulu Re: Polski wywiad IP: *.fornfyndet.se 30.05.04, 11:10 Brutt, poczekaj jeszcze 30 lat to moze powiedza ,ze taki istnial. Tego typu sluzby i informacje o nich ,sa za zycia nigdy nie publikowane.W zadnym kraju.Pewne wycinki dla celow historycznych moga byc odpuszczone. Pzdr.Zulu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt. Żbik Re: Polski wywiad IP: 62.233.216.* 30.05.04, 13:30 Hehe. Sam bym poczytał. Niestety nic takiego nie ma. W zasadzie są tylko strzępki sensownych informacji, mnóstwo bzdur i bajek oraz trochę dezinformacji. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
grba Polski wywiad 30.05.04, 17:22 W PRL autorem powieści, w których sławił ubeckich bohaterów walczących z podziemiem i obcym wywiadem, był Marian Stróżyński piszący pod pseudonimem MARIAN RENIAK. raven.tatrynet.pl/cgi-bin/tp/wza.pl?rok=04&nr=tp14&dzial=07&nazwa_a=07a45n1404.html Odpowiedz Link Zgłoś
_misza Re: Polski wywiad 31.05.04, 23:53 jak trzeba bic aresztowanego zeby nie zostawic sladow i zeby go mozna bylo bic raz na tydzien? Sa tu jacys fachowcy od mokrej roboty? Ja z pionierow pamietam ze lalo sie marchewka po nerkach. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus nie jestem pewny jak to dziala 01.06.04, 00:19 bo nigdy nie sprawdzalem (...)ale podobno wali sie palka w jakas deske albo blache etc (nie wiem,albo w inny material ktorym przykrywa sie dana partie ciala).daje to efekt braku widocznych sladow uderzen. Odpowiedz Link Zgłoś
adrzewoj W latach 80tych 01.06.04, 10:32 Mówiło się o biciu przez brystol. Dlatego podobno w niektórych pokojach komend i komisariatów wlało się mnóstwo arkuszów kartonu... Sposobem radykalnym było wkładanie genitaliów przesłuchiwanego do szuflady i jej zamknięcie. Najwięksi twardziele miękli. Najprostsze elektrowstrząsy to oczywiście banalny telefon polowy (induktor, czyli wystarczy pokręcić korbką). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krruk Re: W latach 80tych 01.06.04, 18:47 o jadrach w szufladzie nie slyszalem ale o plcach miedzy olowkami czy palcach w szufladzie -tak. Nie moge sobie wyobrazic dlaczego brystol by powodowal az taka roznice w zmniejszeniu sladow. Poza tym usiluje sobie wyobrazic jak to bylo technicznie: jeden trzymal brystolczy blache a drugi w nia walil czy tez jedna reka trzymal a druga walil??? W latach 80-tych byla tortura na kaftan bezpieczenstwa. Ciasno zawiazywali i podobno luzowalo to zwieracze po minucie. Ciekawe czy jeszcze takie cos stosuja. Byly sciezki zdrowia, bylo lamanie drzwiami, spychanie ze schodow (na calym swiecie- potknal sie), walniecie drzwiami w ciasnym przejsciu... wlewanie wody, bicze szkockie, walniecie kolba, wykrecenie rak, wylamywanie palcow, ogluszanie strzalem przy uchu, kombinerki, tarka i sola. Ostatnio czytam w gazecie: walenie lewarkiem, obcinanie ucha, obcinanie palca, stanie na pudle z zawaizanymi oczami, na nagosc, robienie zdjec, masturbacje...I to wszystko w 21 wieku?! Dlaczego jest tyle zlodziejstwa na calym swiecie gdzie sie noie przeczyta to wszyscy kradna i zabijaja. A moze wlasnie posiadanie zawodowej armii jest powodem takich zagrywek? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Pończocha z piaskiem 01.06.04, 22:11 Stary sposób amerykańskich gliniarzy (jeszcze z lat 50-60) wali się delikwenta pończochą wypełnioną drobnym piaskiem. Ponoć nie ma żadnych śladów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zlywilk Re: Pończocha z piaskiem IP: *.pam.szczecin.pl 01.06.04, 23:03 Nie ma tortur nie zostawiających śladów. Dobry medyk sądowy zawsze rozpozna i metodę i czas kiedy tortuty miały miejsce. Zresztą w państwach gdzie stosuje sie tortury najczęśćie nie ma potrzeby tego ukrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
adrzewoj Oczywiście - jeżeli... 02.06.04, 08:36 ...badanie będzie przeprowadzone wystarczająco szybko. Czas leczy rany. Tym bardziej, że "współczesność" to zaawansowana chemia:( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krruk Tak robia fachowcy 02.06.04, 13:51 www.mindcontrolforums.com/kubark.htm www.geocities.com/~virtualtruth/manuals.htm Odpowiedz Link Zgłoś
adrzewoj My tu sobie gawędzimy o torturach 03.06.04, 09:29 A pozostaje dosyć ciekawy problem: na ile możliwe jest zaufanie i współpraca między organizacjami/instytucjami wywiadowczymi różnych państw - nawet dość ścisłych sojuszników. Niby wiadomo, że wywiad jest jedynie instrumentem, który ma służyć państwu, ale wszystkie niuanse, szczegóły, rozumienie interesu państwa, interesy służb, ochrona źródeł i agentów... Jasne, że wszyscy szpiegują wzystkich i nikt bezinteresownie nikomu w świecie polityki nie pomógł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krruk Re: My tu sobie gawędzimy o torturach 03.06.04, 14:15 dobry temat. Tak wspolpraca jest niemozliwa i w zasadzie nie ma miejsca. Wywiad to klejnoty rodzinne. Fakt ze otoworzono biuro(a) tego czy innego wywiadu w Warszawie na pewno nie oznacza ze przekazano wszystkie wlasne kontakty do nich... Wywiad to najwiekszy skarb o czym np przekonal sie np Gehlen czy Marcus Wolf. Co np wiadomo o wywiadzie rumunskim? Nieiwele a jednak w obliczu duzej ilosci emigrantow z Ruminii, ktorzy na sam dzwiek slowa 'securitate' maja obled w oczach nawet po 20 latach, cos o tym mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
adrzewoj Zawsze mnie powala 03.06.04, 14:47 Kiedy słyszę: Nie możemy werbować takich osób jako współpracowników/tych organizacji nie wolno nam inwigilować/nasz wywiad nie stosuje takich metod. Współpraca jest oczywiście możliwa i niekiedy niezbędna, ale na zasadzie zła koniecznego. Nie wyobrażam sobie, żeby jakiś wywiad zwerbował agenta "na spółkę" z innym, choćby najbliższym sojusznikiem. Zresztą udostępnia się jedynie (przetworzone) informacje, "wyczyszczone" ze wszystkiego, co może wskazywać ich źródło. Ciekawe, jakie "wiano" wnieśliśmy przy wchodzeniu do NATO i wcześniej, żebyśmy mogli się o to wejście starać? Zapewne sojusznicy chcieli z naszych służb wycisnąć jak najwięcej, ale tego nigdy się nie dowiemy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gabriellecasey Re: Zawsze mnie powala 03.06.04, 15:55 prasa prasa, gadka szmatka a glupiemu stoi. Tak bylo i tak bedzie a o pewnych rzeczach sie po prostu nie rozmawia. Ludzie ktorzy by mieli cos do powiedzenia albo nie zyja albo maja sie bardzo dobrze i stali sie przez to bardzo malo rozmowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Re: nabijanie na palik daje najlepsze efekty IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 03.06.04, 15:09 ja twierdze ze nabijanie na palik ale odkażony (żeby HIVA nie złapał) daje najlepsze efekty przy werbowaniu agentów !! Odpowiedz Link Zgłoś
gabriellecasey Re: nabijanie na palik daje najlepsze efekty 03.06.04, 15:55 przy werbowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axx Re: Polski wywiad IP: 207.191.243.* 13.06.04, 02:58 Ksiazek takich jest rzeczywiscie bardzo malo i prawdopodobnie nie pojawia sie w najblizszej przyszlosci. Ale temat "wywiad" nie jest tematem tabu i jak sie postarasz to mozesz sie dowiedziec czegos wiecej na ten temat. Zatem co trzeba zrobic. Po prostu zastosowac te sama metode co stosuje wywiad . To tzw."mozaika". Trzeba miec czas i pieniadze. Siadasz lub zamawiasz wszystkie dostepne informacje w tym temacie. USA,Niemcy,Anglia,Rosja. Polecam rowniez biblioteki przy ambasadach. Przegladasz wszystkie publikacje wydane w Polsce od popularnych do "Zeszytow Naukowych Akademii Spraw Wewnetrznych". Notujesz szczatkowe informacje i ukladasz je w calosc. Cos otrzymujesz. Czy jest to prawda? Tutaj musisz dokonac weryfikacji. Ale tego nie zrobisz bo nie znasz ludzi. I na tym sie zakonczy twoja ciekawosc. Gdybys byl zawodowym dziennukarzem specializujacym sie w tym temacie to takie informacje bys po prostu otrzymal do reki tak jak np.Jerzy Urban czy "Zycie Warszawy". A teraz czy temat ten jest az tak ciekawy? Mam pewne watpliwosci. "Wywiad Polski" te slowa kojarza mi sie z "Polski porzadek" zatem samozaglada wywiadu. Jest to opisane dosc dokladnie. 1939 i przejecie kartoteki wywiadu przez niemcow i oczywiscie fizyczna ich likwidacja (rzad mial czas na ewakuacje) A wspolczesnie to tzw. Lista Macierewicza. Prosze zwrocic uwage na wzorcowa dyskrecje wywiadu brytyjskiego. Zadnych list i ujawnien. Tortury w Polsce zostaly rowniez opisane np.w ksiazce gen.Kuropieski pt.Nieprzewidziane przygody" Dobra soviecka szkola rodem z Lubianki a udoskonalona w Warszawie przez polakow. Tortury w Polsce rowniez moga stanowic oddzelny temat. Jest rowniez sporo roznej masci literatury. Kazdy temat mozna praktycznie rozpracowac. Pamietam ze na Politechnice Wroclawskiej bardzo duzym powodzeniem cieszyl sie przedmiot pt.'Informacja Naukowo-Techniczna". Szczegolnie w temacie informacji patentowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Polski wywiad IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.04, 13:53 Michal Wojwodzki opisal ponad 20 rodzajow tortur ktore wobec niego stosowali Polacy z UB.Najwiecej mozna sie dowiedziec z "Czarnej Ksiegi Komunizmu". Radzilbym nie powtazac bezmyslnie komunistycznej propagandy o przejeciu akt II przez Niemcow.Gdyby bylo to prawda,to wywiad II Rzeczpospolitej przestalby istniec.A tak nie bylo.prawie 100%wiadomosci od sprzymiezenca IIIRzeszy-ZSRR trafialo na zachod dzieki wywiadowi "Dwojki" (oczywiscie mowa o okresie wojny) Jest faktem ze cos tam przejeli.Podobnie jak przejeli akta wywiadow ZSSR,Czech i innych podbitych panstw.Podobnie inni przejmowali akta Niemieckie.Amerykanie przejeli na zdobytam u-boocie Enigme z kompletem kodow.Brytyjczycy nie byli nigdy pod okupacja obcych,dlatego nie mogli niczego zapomniec cz niezdazyc zniszczyc.Tym niemniej najbardziej chyba byli dotknieci dzialaniem obcych.Chocby sprawa "Cicero" czy Philbiego.Gdyby ujawnili akta,to wyszloby jeszcze wiecej takich wpadek.Ponadto musieliby przyznac ze lwia czesc wiadomosci zdobytych przez ich wywiad,wczasie II wojny,zawdzieczaja Polakom.Prof.Ciechanowski twierdzi ze ponad 40%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axx Re: Polski wywiad IP: 209.136.102.* 13.06.04, 21:16 Niestety nie podzielam tego pogladu a w szczegolnosci stwierdzenia ze jest to wymysl komunistycznej propagandy.Jest to fakt historyczny. Wywiad polski w 1939 roku dal dupy. O ile sobie przypominam to jest na ten temat troche w "Wywiad polski w okresie II Rzeczpospolitej" Sa jeszcze oczywiscie inne zrodla. Agenci ktorzy zostali fizycznie zlikwidowani mieszkali i dzialali w Niemczech. Podobno nie zdazono spalic teczek. Ale rzad "zawsze sie wyzywi" Zdazyli wszyscy z marszalkiem Rydzem-Smiglym na czele. Podobna sprawa powtorzyla sie w 1989r. Tym razem dupy dala Sluzba Bezpieczenstwa. Posel Macierewicz opublikowal sobie bezkarnie i ku uciesze gawiedzi tzw.Liste Macierewicza. Lista ta do dzisiaj jest zreszta obowiazujaca. Ale poniewaz "kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim wie Cesarz" jest calkiem prawdopodobne ze nastepna lista zostanie rowniez opublikowana i to w niedalekiej przyszlosci. Zatem czekac. No i trzeba bedzie znowu zmienic nazwy ulic a w szczegolnosci te roznej masci aleje im.Marszalka Rydza-Smiglego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Polski wywiad IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.04, 01:52 porownanie jest dobre.Tzw lista Macierewicza to kilkadziesiat nazwisk.Podobnie bylo z tym co zdobyli Niemcy.Polski wywiad istnial idzialal np.w Berlinie do konca wojny.Gdyby Niemcy zdolali wymordowac wszystkich agentow "dwojki"to kogo by mordowali komunisci?O dzialalnosci II w Berlinie pisze Strupf-wojtkiewicz w swojej ksiazce pt."Tiergarten".Niestety,prawdopodobnie w czesci jest to konfabulacja.Jednak wiekszosc to fakty.(tylko kto wie gdzie lezy granica?) Ci agenci ktorzy przezyli wojne pozostali na zachodzie.Czesc w Niemczech.Wiedzieli ze nie maja prawa powrotu do ojczyzny.Byli mordowani przez "informacje",a ci ktorzy pozostajac na zachodzie zdolali uniknac losu tych ktorzy powrocili do kraju,pozbawieni obywatelstwa bali sie mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axx Re: Polski wywiad IP: *.155.popsite.net 06.02.05, 16:29 No i wlasnie taka lista zostala opublikowana. Zawiera podobno ponad 200 tys. nazwisk . Sa tam podobno agenci sluzb tajnych ,jawnych i dwuplciowych,oficerowie i ofiary. Nazwano ja 'Lista Wildsteina" od nazwiska dziennikarza ktory w niejasnych okolicznosciach wykradl ja czy tez dostal od kogos w mysl zasady ze"kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim wie Cesarz". Sprawa zainteresowal sie premier, oczywiscie sluzby i inni. Jak bylo naprawde to okaze sie pozniej. Potwierdza sie ze polacy najbardziej lubia sie sami unicestwiac. Robia to z prawdziwa przyjemnoscia. Zle to swiadczy o pracy tych sluzb rowniez. No i przestroga dla tych co w tym pracuja zawodowo lub amatorsko kabluja. Sami widzicie ze najwieksze ryzyko istnieje w Polsce. Zatem jezeli kablowac to dla powiedzmy Krolowej czy FSB. Nie czytalem nigdzie aby kablarze Krolowej byli ujawnieni. Podoba mnie sie fakt ze archiwa angielskie zamknieto przed polakami na dalsze 25 lat aby zablokowac snucie domyslow na temat smierci gen.Sikorskiego. To samo w Rosji. Zadnych list . Tylko listy ofiar. Pierwsza juz sie ukazala tzw."Lista Stalina" No i bezkarnosc sprawcy.Zapewnie a moze i juz jest bohaterem. To jest jednak inny swiat. W USA bycie konfidentem to zaszczyt. Byl nim Ronald Reagan(FBI) ktory temu wcale nie zaprzeczal a nawet czesto mowil o wypelnianiu patriotycznego obowiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Polski wywiad IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.05, 18:06 Oba te wywiady zanotowaly wpadki.U krolowej byl zainstalowany agent GRU,ktorego do konca nie rozszyfrowano.Dzieki niemu Brytyjczycy przed Rosjanami nie mieli tajemnic.Oleg Gordiejewski czy Plk.Kuklinski z kolei rozjasnili tajemnice ZSSR. Odpowiedz Link Zgłoś
sopocianin Re: Polski wywiad 13.06.04, 06:27 brutt napisał: > Czy mozecie polecic mi jakies linki lub tytuly ksiazek dotyczace polskiego > wywiadu podczas zimnej wojny? > Dzieki > Pozdr. Z zalozenia, zadne ksiazki (poza fantazja lub beletrystyka) na ten temat nie istnieja. A poza tym, o jaki wywiad sie pytasz? Czy ten nalezacy do II Rzeczypospolitej, i pozniej wywiad AK, czy tez filie sowieckiego KGB czy tez GRU? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Re: troche linków o wywiadzie nie tylko PRL ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 08.02.05, 12:52 www.videofact.com/mark/sb/mswmain.htm www.coldwar.org/ www.agentura.ru/ www.calvin.edu/academic/cas/egsg/ www.snailshell.com/trapped/editions.html www.snailshell.com/trapped/links.html www.vrazvedka.ru/ www2.gwu.edu/~nsarchiv/ www.vestnik.com/issues/97/0916/win/kashlin.htm www.bletchleypark.org.uk/page.cfm?pageid=159 webhome.idirect.com/~lhodgson/camp-x.htm www.enigmabooks.com/stalin.htm www.minrank.org/krypto/ www.dia.mil/History/Art/index.html szczególnie ten ostatni jest ciekawy do ogladania no i najciekawszy link www.debka.com/index.php miłej lektury ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Czempiński w zbiorze zastrzeżonym ? IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 10.02.05, 08:12 Kraj 10-02-2005 Czempiński w zbiorze zastrzeżonym? Rozmowa z dr. SŁAWOMIREM CENCKIEWICZEM, autorem książki "Oczami bezpieki" - W dwumiesięczniku "Arcana" napisał Pan artykuł "Gromosław Czempiński donosi z Chicago (o Kościele, Polonii i KOR)", w tym na kard. Karola Wojtyłę. Czy znalazł Pan dokumenty na temat generała Czempińskiego w archiwach IPN? - Nie. Materiał, w oparciu o który napisałem wspomniany tekst, powstał na podstawie źródeł przechowywanych w Ośrodku Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego w Pułtusku w zespole Towarzystwa "Polonia", które w porozumieniu z MSZ i wywiadem PRL realizowało tzw. politykę po linii emigracji i Polonii. - W archiwach Instytutu Pamięci Narodowej nie ma zatem teczki Czempińskiego? - Zapewne jest, ale według mojego rozeznania teczka personalna funkcjonariusza Czempińskiego znajduje się najpewniej w zbiorze zastrzeżonym, do którego historycy nie mają dostępu. Nie zajrzałem więc do materiałów dotyczących gen. Czempińskiego, który w połowie lat 70. oficjalnie był wicekonsulem PRL w Chicago, a faktycznie był rezydentem wywiadu PRL i prowadził działania wymierzone w Polonię w Stanach Zjednoczonych. - Na podstawie materiałów, do których Pan dotarł, co można powiedzieć o pracy gen. Czempińskiego w charakterze "dyplomaty" w Stanach Zjednoczonych? - Można stwierdzić, że rozpracowywał Polonię amerykańską. Po mojej publikacji dotyczącej gen. Czempińskiego zgłosił się do mnie były dziennikarz prasy wybrzeżowej, który w połowie lat 70. został wysłany jako korespondent "Życia Warszawy" do Ameryki. W czasie jednego ze spotkań w konsulacie Czempiński prosił go o stały kontakt i wymianę poglądów. Dziennikarz ten miał wniknąć w środowisko ludzi związanych z organizacją "Ojczyzna", działającą w okresie II wojny światowej. Poprzez swoje działania miał wpłynąć na zmianę stosunku emigrantów do PRL. O Czempińskim - na podstawie dostępnych źródeł - można powiedzieć, że był koordynatorem działań wywiadowczych na terenie Chicago, myślę, że głównie wśród Polonii chicagowskiej. W jakimś sensie jego odpowiednikiem w Nowym Jorku był Sławomir Petelicki, również wicekonsul PRL. - Na podstawie źródeł, które po sobie pozostawił Czempiński z Chicago, jak ocenia Pan jego profesjonalizm w zbieraniu informacji o Polonii? - W zakresie, o który pan pyta, powiedziałbym, że mamy do czynienia ze standardową dokumentacją oficera PRL-owskich służb specjalnych. Nie dotarłem jednak do materiałów, które pokazywałyby np. to, w jaki sposób Czempiński prowadził swoją agenturę, jak z nią na bieżąco pracował, jakie odnosił sukcesy i porażki. W teczkach personalnych funkcjonariusza Czempińskiego są na pewno wiadomości na ten temat, ale jak już wspomniałem, do nich na razie nie dotarłem. Mogę powiedzieć natomiast, że w tzw. pismach przewodnich, do których były załączane raporty Czempińskiego i jego opracowania z Chicago, była mowa o tym, że jest on inteligentny, a jego propozycje są nowatorskie w stosunku do tego, co proponowała centrala MSZ i MSW. - W czasie posiedzenia sejmowej komisji ds. PKN Orlen poseł Antoni Macierewicz zarzucił gen. Czempińskiemu, że donosił m.in. na kard. Karola Wojtyłę, gdy ten przebywał w USA. Czempiński zaprzeczył. Kto miał rację? - Opublikowałem jeden z raportów Czempińskiego, w którym wiele miejsca poświęcił wizycie kard. Karola Wojtyły w Stanach Zjednoczonych. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że Czempiński interesował się działalnością przyszłego papieża. - Czy Polacy powinni mieć dostęp do esbeckiej przeszłości takich osób, jak gen. Czempiński, która dotyczy ich działania na szkodę społeczeństwa polskiego w kraju i poza granicą? - To dla mnie nie ulega wątpliwości. Skoro IPN zajmuje się badaniem zbrodni wymierzonych przeciwko narodowi polskiemu i zadaniem instytutu jest udokumentowanie, w jaki sposób funkcjonował aparat represji totalitarnego państwa, to nie można ukrywać przeszłości takich osób, jak gen. Czempiński, niezależnie od tego, jaką rolę odegrali potem w wolnej Polski. - Postuluje Pan, że w zbiorze zastrzeżonym powinny być wyłącznie materiały, które są istotne dla III RP dzisiaj, a nie dotyczą postaw z przeszłości? - Trudno mi wypowiadać się na temat zbioru zastrzeżonego. Nie wiem nawet co w nim się znajduje. Uważam natomiast, że wszelkie działania wywiadu PRL wymierzone w środowiska emigracyjne i polonijne powinny zostać odsłonięte. Walka z polskim wychodźstwem niepodległościowym nie może być tajemnicą stanu wolnej Polski. - Gen. Czempiński twierdzi, że funkcjonariusze wywiadu odcinali się od funkcjonariuszy SB działających w innych departamentach. - Nie wykluczam, że generał mówi prawdę, gdy przekonuje, że wywiad gardził ludźmi, którzy zajmowali się w Polsce tzw. bieżączką, np. opozycjonistami, liczeniem ulotek i haseł malowanych na murach, czy analizowaniem nastrojów w zakładach przemysłowych. To był w porównaniu z PRL wielki świat. Rozmawiał: WŁODZIMIERZ KNAP Akta dla posłów Sejmowa komisja śledcza badająca prawidłowość prywatyzacji PZU i prokuratura postawiły na wzajemną współpracę. Wczoraj posłowie otrzymali 32 tomy akt wraz z załącznikami z gdańskiej prokuratury, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Z posłami komisji spotkał się zastępca prokuratura generalnego Kazimierz Olejnik. Właściwa relacja pomiędzy prokuraturą a komisją to m.in. - jak mówili Olejnik i posłowie - "nieprzeszkadzanie sobie" i przekazywanie komisji na bieżąco wszelkich możliwych do przekazania materiałów z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, która prowadzi śledztwo w sprawie prywatyzacji PZU. (PAP) czempiŃski: wicekonsul, szef sŁuŻb specjalnych, biznesmen... O Gromosławie Czempińskim wiadomo niewiele. Ma 60 lat, jest absolwentem ekonomii (studiował w Poznaniu), absolwentem pierwszego rocznika Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadowczych w Kiejkutach (1972 r.). Jako 25-latek rozpoczął służbę w aparacie terroru. W latach 1975-1976 i 1982-1987 formalnie pracował w MSZ, był w tych okresach wicekonsulem PRL w Chicago i pracownikiem polskiego przedstawicielstwa przy ONZ w Genewie. Faktycznie pracował na rzecz komunistycznego wywiadu. W III RP jak niemal każdy funkcjonariusz I Departamentu SB, czyli wywiadu, został przyjęty do służby w Urzędzie Ochrony Państwa. Pracował tam do roku 1996; w latach 1993-1996 kierował cywilnymi służbami specjalnymi. We wrześniu 1994 r. ostrzegł ówczesnego marszałka Sejmu Józefa Oleksego przed kontynuowaniem kontaktów z płk. KGB Władimirem Ałganowem. Po 1996 r. Czempiński związał się z biznesem. Lista firm i spółek, w zarządach których zasiadał, bądź nadal zasiada, wydaje się nie mieć końca. (K.W.) Odpowiedz Link Zgłoś