Dodaj do ulubionych

13.12.1981 alternatywna Historia...

03.01.12, 21:08
zakładamy że tego dnia zamiast stanu wojennego Jaruzelski przekazuje władzę solidarności .
Pokusi się ktoś o dopisanie dalszego ciągu historii ?
Według mnie Rosjanie wkur... zrobili by porządek po swojemu, ale znam takich którzy twierdzą ze pozwolili by nam się zdemokratyzować i spokojnie powoli od nich uniezależnić(naiwniacy)
No tak nie każdy wie o wojennej paranoi jaka opętała w tym czasie rosyjskich decydentów, a objawiła się operacją Rjan.
Zapraszam do dyskusji o szansach polski na demokracje w 1981r
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 03.01.12, 21:28
      jopekpl napisał:

      > zakładamy że tego dnia zamiast stanu wojennego Jaruzelski przekazuje władzę sol
      > idarności .
      > Pokusi się ktoś o dopisanie dalszego ciągu historii ?
      > Według mnie Rosjanie wkur... zrobili by porządek po swojemu, ale znam takich kt
      > órzy twierdzą ze pozwolili by nam się zdemokratyzować i spokojnie powoli od nic
      > h uniezależnić(naiwniacy)
      > No tak nie każdy wie o wojennej paranoi jaka opętała w tym czasie rosyjskich de
      > cydentów, a objawiła się operacją Rjan.
      > Zapraszam do dyskusji o szansach polski na demokracje w 1981r


      Nikt nie myślał wowczas nawet o demokratyzacji, nawet skrajne skrzydlo Solidarnosci mowiloi wowczas jedynie o "socjalizmie z ludzka twarzą", a juz nawet najwieksi utopisci łącznie z KPN nie mysleli nawet o wyjsciu z Ukladu Warszawskiego czy czyms podobnym.
      • bmc3i Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 03.01.12, 21:31
        bmc3i napisał:


        > Nikt nie myślał wowczas nawet o demokratyzacji, nawet skrajne skrzydlo Solidarn
        > osci mowiloi wowczas jedynie o "socjalizmie z ludzka twarzą", a juz nawet najwi
        > eksi utopisci łącznie z KPN nie mysleli nawet o wyjsciu z Ukladu Warszawskiego
        > czy czyms podobnym.
        >
        >


        "Socjalizm tak, wypaczenia nie."
      • jopekpl Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 19:38
        bmc3i napisał:


        >
        >
        > Nikt nie myślał wowczas nawet o demokratyzacji, nawet skrajne skrzydlo Solidarn
        > osci mowiloi wowczas jedynie o "socjalizmie z ludzka twarzą", a juz nawet najwi
        > eksi utopisci łącznie z KPN nie mysleli nawet o wyjsciu z Ukladu Warszawskiego
        > czy czyms podobnym.
        >
        O ile pamiętam w 1989r podczas" okrągłego stołu "też nikt nie mówił o zmianie systemu politycznego, nie całe dwa lata później stało się to faktem .(na szczęście bez krwawej rewolucji)
    • wkkr Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 03.01.12, 22:22
      Twoja alternatywa to bzdura.
      ====================
      13.12.81 Jaruzel przejmuje władzę. Bierze wszystko za mordę. Nie tylko Solidarnośc ale takze partyjniaków (tak było o czym niewielu pamięta lub wie).
      No i teraz się zaczyna.
      01.01.82
      Jaruzel rozmieszcza wojsko tak by dyskretnie szachować sowieckie bazy.
      Równoczesnie do Moskwy jedzie delegacja której zadanie będzie zapewnić imperium o wiernopoddańczym przywiązaniu na wieki wieków.
      A generał w TV ogłasza trzy dekrety:
      1) o wolnym drobnym handlu
      2) o wolnym rzemiośle
      3) o wolnym rolnictwie
      ===
      Dodatkowo legalizuje obrót walutą oraz przyznaje obywatelom prawo do nieskrępowanego podróżowania po świecie.
      ===
      Po czymś takim jesienią 1982 mielibyśmy pierwszą świńską górke... Nomenklatura zaczęła by się uwłaszczać..... Generalnie zamiast drugiej japonii mielibysmy drugie chiny.
      • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 03.01.12, 23:39
        A Północna Grupa Armii pozostała by bez szlaków zaopatrzeniowych na wypadek wojny i ZSRR by się temu ot tak spokojnie przyglądał co nie?! A co tam pół miliona żołnierzy - jakoś se dadzą radę - powiedział by Breżniew i machnął ręką!:)
        • wkkr A ty myślisz że po co by na kreml 03.01.12, 23:46

          pojechała specjalna delegacja?
          Po to by złożyć wiernopoddańczy hołd i zapewnić o wiecznym trwaniu sojuszu Polsko radzieckiego mimo wszystkich zmian.
          Północna grupa nie miała by żadnych problemów z zaopatrzeniem.
          Jak myślisz, łyknęli by ro ruscy czy zaryzykowali by otwarcie drugiego frontu?
          Gomułce się udało. Dlaczego miało by się nie udać jaruzelowi.....
          • marek_boa Re: A ty myślisz że po co by na kreml 04.01.12, 10:16
            Nie no oczywiście!:) Rozumiem ,że w międzyczasie wszystkich agentów Radzieckich w Polsce by kontrwywiad wyłapał i "przekręcił"na naszą stronę a Radzieccy by się nie zorientowali?! Breżniew zaś i całe politbiuro nagle zapragnął by "odejścia Polski od idei socjalizmu i rozkwitu kapitalizmu"???! Węgrzy i Czesi próbowali - jak to się skończyło?!
            • wkkr A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 15:12
              by miał jaruzel?
              Ty chyba nie rozumiesz że cały koncept opiera się na tym by władcy kremla zmianę sytuacji wewnętrznej (uwolnienie gospodarki by jednoczesnym przykręceniu śruby politycznej) zaakceptować w imię spokoju i gwarancja zachowania wierności Polski na arenie międzynarodowej.
              Pomysł nie jest mój. Wielu narodowców w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych tak myślało właśnie.
              • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 15:26
                Ano po to ,że ich relacje były zawsze brane bardziej na poważanie na Kremlu niż zapewnienia lokalnych rządów! Czyli generał Jaruzelski mógł zapewniać Moskwę o "nie słabnącej miłości" do ZSRR a Kreml i tak by wiedział jak jest na prawdę i z całej mistyfikacji du..a!
                • ignorant11 Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 17:20
                  marek_boa napisał:

                  > Ano po to ,że ich relacje były zawsze brane bardziej na poważanie na Kremlu niż
                  > zapewnienia lokalnych rządów! Czyli generał Jaruzelski mógł zapewniać Moskwę o
                  > "nie słabnącej miłości" do ZSRR a Kreml i tak by wiedział jak jest na prawdę i
                  > z całej mistyfikacji du..a!

                  I zaatakowaliby 800 tysieczna armie???

                  Tym bardziej ze strategiczne interesey mieliby zagwarantowane.

                  Raczej co najwyzej szukaliby przewrotu pałacowego.., ale nawet oni, szczególnie wojskowi byli pragmatykami, a nie ideologami.
                  Przwrót pałacowy mogłby spodowac destabilizacje i niekontrolowany rozwój sytuacji.

                  Nawet sowieci woleli w psosób kontrolowany cos stracic i pojsc na kompromis niz ryzykowac praktycznie wszystkim
                  • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 17:39
                    Jaką 800 000 Armię?????! Skąd Ty takie głupoty Bierzesz?!
                    • ignorant11 Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 17:42
                      marek_boa napisał:

                      > Jaką 800 000 Armię?????! Skąd Ty takie głupoty Bierzesz?!

                      400 tys stałej i zatrzymane roczniki plus rezerwa plus zomo w sumie pewnie niewiele mniej.

                      Ciekawe moze sa gdzies dokłądne dane?
                      • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 17:54
                        Ignorant Zejdź na ziemię!:) Całe siły WP w 1981 roku liczyły circa about 200 000 luda! Nie zatrzymane roczniki - tylko jeden rocznik! W 1981 roku całe ZOMO na terenie kraju to 7000 ludzi!
                        To do tych 800 000 brakuje Ci tylko jakieś 600 000 !:)
                        • maxikasek Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 19:12
                          DOkładnie jakieś 450 tys. miała liczyć po mobilizacji i przeznaczyć tyle do" wyzwalania " Danii I Holandii. DO tego ok. 650 tys. OTK.
                          • ignorant11 Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 19:17
                            maxikasek napisał:

                            > DOkładnie jakieś 450 tys. miała liczyć po mobilizacji i przeznaczyć tyle do" wy
                            > zwalania " Danii I Holandii. DO tego ok. 650 tys. OTK.

                            A ile w stanie wojennym? Jakies źródła?
                            • maxikasek Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 19:50
                              > A ile w stanie wojennym? Jakies źródła?
                              Pewnie ok. 300 tys
                              • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 20:59
                                Trochę ponad 200 000 Maxi!
                                -Pozdrawiam!
                                • ignorant11 Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 11:06
                                  marek_boa napisał:

                                  > Trochę ponad 200 000 Maxi!
                                  > -Pozdrawiam!

                                  200 000 to chyba było przed stanem wojennym, chyba norma za prlu? albo wiecej... a zatrzymanie roczków chyba podwoiło??
                                  • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 11:39
                                    Nic nie podwoiło! I nie żadnych "roczników" tylko jednego rocznika - wiosennego z 1980 roku!
                                    • jopekpl Re: A po co łapac sowieckich agentów 06.01.12, 00:40
                                      marek_boa napisał:

                                      > Nic nie podwoiło! I nie żadnych "roczników" tylko jednego rocznika - wiosennego
                                      > z 1980 roku!

                                      Marku albo dane błędne albo było tych roczników więcej. zatrzymano przede wszystkim jesienny rocznik 1979 który w październiku 1981 miał iść do cywila,a został pół roku dłużej , informacja z pierwszej ręki akurat mój brat był tym szlachetnym 30 miesięcznym rocznikiem;-)
                                      Pzdr.
                                      • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 06.01.12, 00:44
                                        Sorki mój błąd!:) Oczywiście chodziło mnie o ten rocznik!:)
                                        -Pozdrawiam!
                                  • maxikasek Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 11:44
                                    Też wydaje mi się, że to dane sprzed SW. Skoro pierwszego dnia rzucono 70 tys. wojska na ulice- oznacza to że musiano mieć jakieś 210 tys.- jedna zmiana na ulicach, druga śpi, trzeci pilnuje koszar i sprząta rejony.
                                    Do tego pobór rezerwistów dał kolejne kilkanaście tysięcy pewnie. Z tego co kojarzę to rozrosły się wtedy wszelkie "biby".
                                    • ignorant11 Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 12:14
                                      maxikasek napisał:

                                      > Też wydaje mi się, że to dane sprzed SW. Skoro pierwszego dnia rzucono 70 tys.
                                      > wojska na ulice- oznacza to że musiano mieć jakieś 210 tys.- jedna zmiana na ul
                                      > icach, druga śpi, trzeci pilnuje koszar i sprząta rejony.
                                      > Do tego pobór rezerwistów dał kolejne kilkanaście tysięcy pewnie. Z tego co koj
                                      > arzę to rozrosły się wtedy wszelkie "biby".


                                      Trzy zmiany i jeszcze jakas rezerwa... a wojska 1szego rzutu tez poszly na ulice?
                                      • maxikasek Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 12:35
                                        a wojska 1szego rzutu tez poszly na ulic
                                        > e?
                                        Głównie I rzutu. II rzut to dopiero mobilizacja i rozkonserwowanie ZN-ów. A tego nie było. Czwarte pułki w dywizjach były skadrowane i liczyły więcej kadry niż szwejów (może z 200 by się uzbierało). Zaś OTK T-34 nie wyjeżdżało ;-)
                                    • marek_boa Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 12:36
                                      Nic bardziej mylnego Maxi! We wprowadzeniu stanu wojennego nie uczestniczyły praktycznie jednostki wojsk lotniczych i OPK jak i MW ( o ile mnie pamięć nie myli to tylko WSW MW!) No i w latach 80-tych jednorazowo(maksymalnie) pobór to 10 do 12 tysięcy ludzi!
                                      -Pozdrawiam!
                                      • maxikasek Re: A po co łapac sowieckich agentów 05.01.12, 17:24
                                        > Nic bardziej mylnego Maxi! We wprowadzeniu stanu wojennego nie uczestniczyły pr
                                        > aktycznie jednostki wojsk lotniczych i OPK jak i MW
                                        Chodziło mi o Lądowe wojska. NAtomiast co do WOPK:
                                        Nei brali udziału zołnierzez ZSW, ale kadra patrolowała ulice razem z MO. NP mamy wpsomnienia :
                                        infowsparcie.net/wria/o_autorze/wsp37dr.html#stan_wojenny
                                        Zaś Marynarka faktycznie nie miała jakiś specjalnych zadań : ot. wysłała dwa okręty do stoczni gdańskiej aby przejąc jednostki pływające. BYć może jednostki lądowe MW brały udział w patrolowaniu ulic w portach

                                        Aha i przetrzymano w ZSW jesień 1979
                        • wladca_pierscienii liczebność LWP w latach 80-ych = 400 tys. 12.02.14, 19:52
                          marek_boa napisał:

                          > Ignorant Zejdź na ziemię!:) Całe siły WP w 1981 roku liczyły circa about 200 00
                          > 0 luda!

                          w końcu lat 80-ych wiadomo było, że armia polska
                          liczyła 400 tys. ludzi (w służbie czynnej) - czytałem o tym wtedy
                          tylko nie pamiętam źródła

                          natomiast w filmie dokumentalnym
                          "Pułkownik Kukliński" (Polska 1997)
                          płk. Kukliński powiedział, że kiedy on słuzył, w LWP
                          było 413-416 tys. żołnierzy
                          • maxikasek Re: liczebność LWP w latach 80-ych = 400 tys. 12.02.14, 20:26
                            > w końcu lat 80-ych wiadomo było, że armia polska
                            > liczyła 400 tys. ludzi (w służbie czynnej) - czytałem o tym wtedy
                            > tylko nie pamiętam źródła
                            W końcu lat 80-tych liczyła ok. 350 tys. (112 tys. zaw+ 235 tys. zsw). 400 tys. przekroczyła gdzieś w połowie.
                            > płk. Kukliński powiedział, że kiedy on słuzył, w LWP
                            > było 413-416 tys. żołnierzy
                            Licząc chyba razem z WOP i rezerwistami powolywanymi na ćwiczenia. I co to zanczy "kiedy on służył"? to okres od 1947 do 1981. ;-)
                          • marek_boa Re:Pic na wodę - fotomontaż! 12.02.14, 21:03
                            Najliczniejszą armię Polska miała w początkach lat 50-tych i też liczba ta nie przekroczyła 400 000 żołnierzy z dokładnie w 1952 roku - 356481 żołnierzy!
                            W końcu lat 80-tych liczba żołnierzy oscylowała w granicach 290 000!
                            - Proszę Cię! A jak ja służyłem to było nas milion!:)
                            -Pozdrawiam!
                            • maxikasek Re:Pic na wodę - fotomontaż! 12.02.14, 21:28
                              Zgubiłes Marku 1945 rok- cos ok. 450 tys. (przed demobilizacją). W latach 80 faktycznie dosięgła 400 tys. (po stanie wojennym- nei wiem skąd ten skok, próba ściągnięcia młodzieży z rynku pracy czy też tania siła robocza?). A w 1955 było 385 tys.
                              • marek_boa Re:Pic na wodę - fotomontaż! 12.02.14, 22:47
                                Okresu zaraz po wojennego nie liczyłem! Co do 400 000 w latach 80-tych to nie mam żadnych twardych danych a ze zliczeń wychodzi mnie o 100 000 mniej! 1955 to faktycznie 385 tyś. ale już a bodaj pod koniec tego samego roku liczba zaczęła gwałtownie maleć!
                                -Pozdrawiam!
                                • maxikasek Re:Pic na wodę - fotomontaż! 13.02.14, 08:55
                                  Stan armii zależał od stanu państwa i ew. kryzysów międzynarodowych. Dlatego dziwi mnie ten wzrost w latach 80-tych, kiedy gospodarka padała.
                                  • marek_boa Re:Pic na wodę - fotomontaż! 13.02.14, 12:50
                                    A ja liczę i liczę i cały czas wychodzi mnie o 100-wę mniej!:(
                                    -Pozdrawiam!
                                    • maxikasek Re:Pic na wodę - fotomontaż! 13.02.14, 14:20
                                      Gen. Puchała podaje stan pokojowy na 1980- 394,5 tys. ( 370500 podlegało MON ,24000 podlegało MSW). Pytanie tylko czy jest to stan rzeczywisty czy etatowy.
                                      • marek_boa Re:Pic na wodę - fotomontaż! 13.02.14, 15:02
                                        Mnie się wydaje ,że właśnie etatowy! Może i dla tego za cholerę mnie te rachunki nie wychodzą??!
                                        -Pozdrawiam!
                                      • wladca_pierscienii Re: 394,5 tys. = 400 tys. żołnierzy LWP 16.02.14, 09:44
                                        maxikasek napisał:

                                        > Gen. Puchała podaje stan pokojowy na 1980- 394,5 tys. ( 370500 podlegało MON ,2
                                        > 4000 podlegało MSW).

                                        czyli w zaokrągleniu 400 tys. żołnierzy LWP
                                        dopuszczalne zaokraglenie,
                                        a dla masowego odbiorcy nawet wskazane zaokrąglenie (duzo łatwiej zapamiętać)

                                        > Pytanie tylko czy jest to stan rzeczywisty czy etatowy.

                                        wojsko wtedy nie miało problemów
                                        z tego co widziałem w internecie, to teraz dla "profesjonalistów"
                                        są MNIEJSZE wymagania zdrowotne, niż dla"szwejów" z przymusowego poboru

                                        teraz jest jedna kategoria zdrowia "A"
                                        wtedy były trzy: A1, A2, A3

                                        etat = stanrzeczywisty TUŻ PO wchłonięciu najnowszego poboru
                                        poźniej poborowi odpadali - bo Wojskowe Komisje Lekarskie
                                        były nastawione na wykrywanie symulantów
                                        a nie prawdziwych chorych ale "niezaradnych"

                                        u mnie z około 80 rekrutów na korytarzu
                                        przez 2 meisiące unitarki odpadło 4 (około 5%)
                                        • maxikasek Re: 394,5 tys. = 400 tys. żołnierzy LWP 16.02.14, 12:38
                                          > wojsko wtedy nie miało problemów
                                          > z tego co widziałem w internecie, to teraz dla "profesjonalistów"
                                          > są MNIEJSZE wymagania zdrowotne, niż dla"szwejów" z przymusowego poboru

                                          Z tego co pisali pamiętający te czasy- były duże problemy. Zarówno wśród kadry- te same co dziś, pełne sztaby, administracja a w linii braki. Jak i wśród zsw- po wcieleniu 1/4 wychodziła do cywila, z powodu reklamowań, stanu zdrowia, syndrom smutnego żołnierza- stąd dzikie pobory.
                                          > etat = stan rzeczywisty TUŻ PO wchłonięciu najnowszego poboru
                                          Etat to tyle ile powinno być "na papierze". Nie mylić ze stanem rzeczywistym.

                                          > teraz jest jedna kategoria zdrowia "A"
                                          > wtedy były trzy: A1, A2, A3
                                          A z paragrafami ;-) Zaś niewiele się zmieniło. Dawne A1 i część A2- to obecnie A, A3 i część A2- to obecnie D.
                                  • wladca_pierscienii początek lat 80-ych 26.02.14, 20:10
                                    maxikasek napisał:

                                    > Stan armii zależał od stanu państwa i ew. kryzysów międzynarodowych. Dlatego
                                    > Dziwi mnie ten wzrost w latach 80-tych, kiedy gospodarka padała.

                                    no właśnie... kryzysy międzynarodowe...

                                    czy nie było na początku lat 80-ych
                                    jakiegoś (medialnego) kryzysu międzynarodowego?...


                                    ja dzieckiem będąc bardzo się tej sytuacji międyznarodowej bałem
                                    ale żadnych szczegółów nie pamiętam...
                                    • marek_boa Re: początek lat 80-ych 26.02.14, 20:25
                                      Argentyńsko-Brytyjski!
                                      -Pozdrawiam!
              • ignorant11 Re: A po co łapac sowieckich agentów 04.01.12, 17:16
                wkkr napisał:


                > Pomysł nie jest mój. Wielu narodowców w latach siedemdziesiątych i osiemdziesią
                > tych tak myślało właśnie.

                Tez tak kombinowałem, aby rozmawiac z sowieckim suwerenem, a nie jego namiestnikami.
      • jack79 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 09:58
        > A generał w TV ogłasza trzy dekrety:
        > 1) o wolnym drobnym handlu
        > 2) o wolnym rzemiośle
        > 3) o wolnym rolnictwie

        zapominasz ze to człowiek który wyrósł w socjaliźmie i wierzył w jeg przewagę
        nie można od niego wymagać takich posunięć skoro ksiązki które czytał mówiły że państwowe lepsze

        > Po czymś takim jesienią 1982 mielibyśmy pierwszą świńską górke... Nomenklatura
        > zaczęła by się uwłaszczać..... Generalnie zamiast drugiej japonii mielibysmy dr
        > ugie chiny.

        W PRL mieliśmy świńską górkę cały czas, inna sprawa co sie z tym miesem działo

        www.ppr.pl/artykul-produkcja-i-spozycie-miesa-w-polsce-i-ue-w-latach-105858.php
        "W latach 1990–2000 produkcja wieprzowiny w UE zwiększała się średnio rocznie o 2,8%, podczas gdy w Polsce o 1,1%, a w latach 2000-2003 odpowiednio 0,4% i 1,9%. "
        o 1% więcej po 10 latach? śmiech na sali :)

        "Produkcja wołowiny w latach 1970–1980 zwiększała się dość szybko: w UE o 18,4%, a w Polsce o 38,1%. W latach 1980–1990 tempo wzrostu produkcji uległo spowolnieniu i wynosiło odpowiednio 5,1% i 3,2%. Ostatnią dekadę, tj. lata 1990–2000, charakteryzuje tendencja spadkowa zarówno w UE, jak i w Polsce. W UE produkcja wołowiny zmalała o ponad 6%, a w Polsce o prawie 56%."
        kolejny przykład :)

        "Między Polską a UE występują znaczne różnice w poziomie i strukturze konsumpcji mięsa. Spożycie wieprzowiny w Polsce w latach 1990-2003 wahało się od 42,2 kg (1992 rok) do 35,4 kg (1997 rok) "

        a tu masz jak to jedliśmy coraz więcej mięsa jak komuna upadła

        nie twierdzę że PRL był lepszy, ale akurat mięsa wtedy nie jedliśmy mniej, tylko gorszej jakości
        natomiast produkcja w tych PGR-ach mięsa była taka jak dziś jak nie większa
        • jack79 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 10:10
          "W latach 1990–2003 konsumpcja wieprzowiny w UE zwiększała się średnio rocznie prawie o 0,4 kg/osobę, natomiast w Polsce w tym okresie zmniejszała się o 0,07 kg/osobę."

          uwielbiam zderzenia mitów z rzeczywistością...
          • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:09
            "W latach 1990–2003 konsumpcja wieprzowiny w UE zwiększała się średnio ro
            > cznie prawie o 0,4 kg/osobę, natomiast w Polsce w tym okresie zmniejszała się o
            > 0,07 kg/osobę."
            A jak to wyglądało z wołowiną? Bo o ryby się nie pytam, od lat spada. zaś jagnięcina to niewielki procent.
            I jak wygląda to w wędlinach i innych przetworach mięsnych?
            • jack79 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:42
              z tego samego artykułu
              "W ostatnich latach, zarówno w Polsce, i jak w Unii, występuje tendencja spadkowa w spożyciu wołowiny. W Polsce zmniejszyło się ono z 16,4 kg na osobę w 1990 roku do 7,0 kg w roku 2000 i 5,8 kg/osobę w 2003 roku. Średnioroczny spadek spożycia wołowiny w Polsce wyniósł w tym okresie prawie 0,8 kg/osobę (w UE – 0,2 kg/osobę). W ostatnich latach, zarówno w Polsce, jak i w Unii, zmienia się struktura spożycia mięsa: maleje konsumpcja wołowiny, wzrasta zaś drobiu (ze względu na walory dietetyczne oraz cenę). Spożycie mięsa drobiowego w Polsce wzrosło z 7,6 kg/osobę w 1990 roku do 14,5 kg/osobę w roku 2000 i prawie 20 kg/osobę w 2003 roku (4). Oznacza to średnioroczny przyrost konsumpcji o 0,9 kg/osobę."

              Wołowina w dół drób w górę, w sumie zmiany się mniej więcej niwelują z sumarycznym niewielkim wzrostem.
              Jednak to że Polacy za komuny nie jedli mięsa to mit. Jedli nie mniej niż obecnie. Sam byłem dzieckiem więc pamiętam że kanapki do szkoły zawsze były z czyms mięsopodobnym, jakaś mortadela, kiełbasa, czy pasztet. Czyli jakośc przeciętna (o szynce mogłem pomarzyć, widziałem ją tylko na święta) ale to było jednak mięso i to bez soi czy innych cudownych wynalazków... więc mięso ewentualnie ser. Nie pamiętam bym jadł kanapki z pomidorem sałatą czy rzodkiewką, tak to się je teraz a nie za PRL.
              No i ryb było do oporu, jak można mówić że brakowało mięsa skoro ryb nie brakowało, a teraz w tym temacie coraz większa bieda.
              Ktoś powie że ryby to nie mięso, ale to w sumie śmieszne tak mówić :)
              • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:57
                > Jednak to że Polacy za komuny nie jedli mięsa to mit.
                Ten mit po części wziął się stąd, że to mięso pochodziło czesto spoza oficjalnego obiegu (własna hodowla, "przemyt" ze wsi) stąd statystyki nie uwzględniają tego.
                Za komuny często były to króliki, hodowane tanim kosztem. Tudzież np. nutrie, jak ktoś mieszkał blisko hodowli.
                • scibor3 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 14:42
                  > Ten mit po części wziął się stąd, że to mięso pochodziło czesto spoza oficjalne
                  > go obiegu (własna hodowla, "przemyt" ze wsi) stąd statystyki nie uwzględniają t
                  > ego.

                  No, jeżeli statystyki nie uwzględniają, to faktyczne spożycie było jeszcze _większe_ niż to oficjalne. Problem polega na czym innym. Podówczas nie wyobrażano sobie posiłku bez mięsa. Ja po latach 80-tych (rodzice uważali, że skoro już "zdobyli" to mięso, to ja byłem obowiązany je wchłonąć) miałem taki wstręt do mięsa, że przez następną 10-latkę w ogóle wykluczyłem mięso z jadłospisu. Zwróć uwagę jakie ilości teraz ludzie kupują. 30 deko wędliny to max, 10-20 deko to norma (inna sprawa, że nałojone wodą wędliny nie są zbyt długowieczne o ile oryginalna szynka z PRL w lodówce po prostu by się zeschła to obecna się popsuje). W czasach PRL mięso i wędliny kupowało się na kilogramy. Przed końcówką lat 70-tych (gdzie zaczęły się kłopoty z mięsem a konkretnie z mięsem dotowanym) również.

                  > Za komuny często były to króliki, hodowane tanim kosztem. Tudzież np. nutrie, j
                  > ak ktoś mieszkał blisko hodowli

                  Wątpię aby ktoś jadł nutrię. Nawet z rozpaczy.
                  • jack79 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 14:54
                    a ja pamiętam jeszcze jaką panikę zrobiła rodzicom babcia jak pod koniec miesiąca zobaczyła ze kartki nie wykupione do końca "trzeba wykupić bo się zmarnuje!" krzyczała
                    więc nie było wazne czy chce się mięsa czy nie, jak na kartkach było 3kg to trzeba było zjeść 3kg
                    gdyby władza podniosła rację do 6kg to ludzie wykupili by 6kg i też zjedli - taki mechanizm psychologiczny że jak coś jest ograniczane to trzeba wykorzystać całość
                    co ciekawe przy tej ilości większej o 100% mówiono by że mięsa mało, bo przecież jest racjonowane i na kartki
                    ludzi nie pamiętaja ile mięsa jedli, pamiętaja tylko że na kartki było
                  • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 15:24
                    > Wątpię aby ktoś jadł nutrię. Nawet z rozpaczy.
                    JA jadłem, suche mięso i jakby włókna "na krzyż".
                    • scibor3 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 21:54
                      No dobra. Może się myliłem. Przytoczyłem opinię hodowcy nutrii, który truchła po obdarciu ze skóry wrzucał do dołu i zakopywał. Według jego opinii najgorszy był smród tego mięsa, ale być może to kwestia karmy a być może prawdziwości opinii, że człowiek nie świnia i wszystko zeżre. ;-)
                    • wladca_pierscienii nutria - mięso z nutrii JEST jadalne 05.10.14, 18:11
                      maxikasek napisał:

                      > > Wątpię aby ktoś jadł nutrię. Nawet z rozpaczy.
                      > JA jadłem, suche mięso i jakby włókna "na krzyż".

                      "Świat na talerzu Andrew Zimmerna" ("Bizzare Foods with Andrew Zimmern", USA 2006)
                      odcinek "Gulf coast" ("Wybrzeże Zatoki Meksykańskiej")

                      w stanie Luizjana (wpływy kuchni francuskiej) jedzą nutrie
                      w latach 30-ych sprowadzono je z Argentyny w celach hodowlanych
                      10 lat później kilkaset nutrii uciekło lub zostało wypuszczonych

                      obecnie zyją na bagnach Luizjany - przez jakiś czas rząd amerykański
                      próbował zachęcać ludność do jedzenia nutrii (które stały się szkodnikiem)

                      prowadzący program sfilmował miejscowego
                      który złowił nutrię ("łatwo je złąpać"),
                      zabił i przyprawił ją tym co akurat miał w szafce

                      Andrew Zimmern ocenił, że smakuje jak
                      skrzyżowanie królika z kurczakiem

                      zachwycony był tym, że nie czuć np. trawy
                      jak przy innych zwierzętach wolno zyjących - bo zazwyczaj
                      mięso zwierzęcia pachnie/smakuje tym
                      co zwierzę jadło..
                      • marek_boa Re: nutria - mięso z nutrii JEST jadalne 05.10.14, 18:26
                        W Polsce również się Nutrie jada a dobrze zrobiona kiełbasa z Nutrii jest palce lizać!
                        • a12avenger2 Władca & Boa & Bizzarre Foods & nutrie ;-) 05.10.14, 20:08
                          1. Oczywiście, że mięso z nutrii jest jadalne. Wiem, ponieważ sam jadłem, tzn. jadałem w latach 80-tych i na przełomie lat 80- i 90-tych. Otóż moja ciocia wraz z wujkiem prowadzili (typowe, polskie) gospodarstwo rolne. Poza bydłem mlecznym, świniami, owcami, wszelakim drobiem i stawami rybnymi hodowali również właśnie nutrie. W dzieciństwie uwielbiałem tam jeżdzić. Pobawić się, wyszaleć, popływać w zakolu pobliskiej rzeki (masa żab i pijawek, brrr...), najeść się do woli (czasem aż do bólu brzucha, hehe) owoców i zielonego groszka, jego świeżych strączków (mieli tuż przy domu i sad, i ogródek warzywny), a przede wszystkim - ponieważ byłem dzieckiem - pobawić się ze zwierzętami. A to pogonić kury, kaczki i gęsi, a to poprzytulać ich pisklaki, a to z psami i licznymi kotami (czasem i kilkanaście sztuk), a to odwiedzić cielaczka czy jagniątko, a to właśnie pokarmić i poobserwować nutrie. Pamiętam je doskonale. Ich "głęboko" barwne futra, pazury i ogromne, marchewkowe zęby. Takie gigantyczne, szczuro-wydrowe mutanty;-)
                          2. Z tego, co pamiętam, to jadłem tylko właśnie kiełbasę z nutrii. Tym byliśmy częstowani i dostawaliśmy na wynos. Rzeczywiście, nutrie mają specyficzny zapach, a ich mięso smak. O wiele bardziej niż dziczyzna czy baranina/jagnięcina (niektórzy uwielbiają, tak jak i ja, inni natomiast nie znoszą). Dlatego też chyba pod inną postacią ciocia z wujkiem tego mięsa nie przygotowywali. Tylko bardzo pikantne kiełbasy. Sądzę, że ważna jest także pasza, jej jakość. Doskonale pamiętam (bo i czasem pomagałem cioci je karmić), że jadły tylko warzywa. Surowe, gotowane, parzone/parowane. Ziemniaki, marchew, buraki, sałatę i kapustę, brukiew. Również obierki z tychże. Chyba też jakieś gałązki i łodygi.
                          3. Znam serię programów Bizzarre DFoods (America, Transamerica, World) i regularnie oglądam;-) Leci na Travel Polska.
                          • wladca_pierscienii Re: Władca & Boa & Bizzarre Foods & nutrie ;-) 05.10.14, 22:45
                            a12avenger2 napisał:

                            > pikantne kiełbasy. Sądzę, że ważna jest także pasza, jej jakość.

                            mój wujek, który kiedyś jeździł po Polsce
                            opowiadał, że:
                            1) świnie karmione do samego uboju mączką rybną
                            dają mięso o zapachu ryb

                            2) świnie karmione do samego uboju serwatką
                            (czy czymś podobnym z mleka) tez mają specyficzny nieakceptowany smak

                            3) karpie na tygodnie przed sperzedażą trzeba przenieść do stawu z czystą wodą
                            bo inaczej mają smak mułu


                            > 3. Znam serię programów Bizzarre DFoods (America, Transamerica, World) i regula
                            > rnie oglądam;-) Leci na Travel Polska.

                            na niekodowanym TVS (vel TV Silesia) też
                            • a12avenger2 Re: Władca & Boa & Bizzarre Foods & nutrie ;-) 05.10.14, 23:17
                              Owszem. To prawda. Fakt znany zainteresowanym sprawą, tzn. hodowcą, rzeżnikom i masarzom (wędliniarzom) oraz świadomym konsumentom mięs i mięsnych przetworów, produktów. Czyli kluczowe znaczenie paszy (jej typu i jakości) dla jakości i pożywności mięsa z uboju. Ale nie tylko samej paszy, jak i formy uboju, vide żywność koszerna (judaizm) i halal (muzułmanizm). Odnośnie uboju religijnego, to chodzi przede wszystkim o takie zarżnięcie zwierzęcia, aby przed tzw. stężeniem pośmiertnym z tuszy wypłynęło jak najwięcej krwi (w której znajdują się mikroby, toksyny i która przyspiesza gnicie mięsa). Odnośnie paszy - mączka kostna czy rybna to jedne z największych draństw chowu masowego. Pierwsze dał nam korporacyjny kapitalizm, a drugie świństwo to pozostałość po PRL-u, gdzie na masową skalę tym skarmiano zwierzęta. Zresztą, te hodowane dla siebie zazwyczaj karmi się dobrymi rzeczami, a te na sprzedaż - czym się da. W wędliniarstwie jest tożsamo; czyli wstrzykiwanie wody i kolagenu w wędliny. Nie wspominając o innym syfie w postaci toksycznych, rakotwórczych "polepszaczy". Natomiast co do "postu" przed ubojem, co również jest ważne przy kosher i halal; również chodzi o oczyszczenie zwierzęcia z nieczystości i gazów gnilnych. Takie zwierze na kilka dni poi się tylko wodą, czasem z jakimiś ziołami (i dla przeczyszczenia, i dla aromatu). Nie wspominając o permanentny karmieniu frykasami, vide wołowina z Kobe, z krów pojonych piwem i masowanych dla odprężenia mięśni (w USA podchwycili temat i też już poją piwem, hehe);-) Czy odwrotność tego, vide kukurydza, której podobno nie powinno jeść bydło, powinna jej trawienie ma znacznie zwiększać zachorowalność na nowotwory, a co masowo stosuje się po obu stronach Atlantyku. Nie wspominając o ahumanistycznym upodleniu w postaci zmuszania roślinożerców-przeżuwaczy do kanibalizmu, czyli do zjadania tej mączki kostnej z własnych matek, sióstr, babek i prababek (vide tzw. szalone krowy).

                              PS. Miałem raz nieprzyjemność spróbować wieprzowiny właśnie karmionej mączką rybną (mieszkam nad morzem, w pobliżu kiedyś prężnie działającego w PRL-u zakładu łowiecko-przetwórczego); rzeczywiście, ohyda. Nie dość, że zwierzęcia przed ubojem nie odstawiono od tej paszy (a podobno to nawet zauważalnie pomaga), to do tego jeszcze przekarmiono dla nabicia wagi "żywca" na skupie. To też częsty przekręt rodem z PRL-u, gdzie masowo przekarmiano i przepajano świnie i krowy przed ważeniem na skupie dla podrasowania wagi...
                  • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 15:27
                    Mylisz się Ścibior!:) Kiełbasa z nutrii jeśli jest dobrze zrobiona to mało ustępuje kiełbasie z dzika!:)
                  • ignorant11 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 16:29
                    scibor3 napisał:

                    >
                    > Wątpię aby ktoś jadł nutrię. Nawet z rozpaczy.

                    Ja jadlem i se chwale potem mi obrzydla ale nie z nadmiaru ale czegos innego, były tez kabanosy z nutrii.
                    A nie ma ich teraz bo ich futra niemodne.

                    Potem przyszedł szał na szynszyle.., ale tego nikt chyba nie jadł. Nutrie nie cieszyły sie wzieciem.., potem co powazniejsi hodowcy nutriami karmili lisy...
              • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:58
                "Ktoś powie że ryby to nie mięso, ale to w sumie śmieszne tak mówić :)"
                Bo nie mięso- nawet Jezus tak uważał ;-). Stąd w piątki można było jeść ryby...
                • scibor3 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 14:44
                  I bobry. ;-)
                • wladca_pierscienii Re: alternatywne mięso... 04.02.12, 11:54
                  maxikasek napisał:

                  > "Ktoś powie że ryby to nie mięso, ale to w sumie śmieszne tak mówić :)"
                  > Bo nie mięso- nawet Jezus tak uważał ;-). Stąd w piątki można było jeść ryby...

                  i za komuny ryby nie były mięsem
                  i teraz też nie są

                  za komuny:
                  czytałęm w tomiku dowcipów politycznych z czasów PRL-u
                  który ukazał się na początku lat 90-ych
                  dowcip (nie podali której epoki PRL-u dotyczył):
                  - dlaczego mamy problemy na rynku rybnym ?
                  - żeby ukryć problemy na rynku mięsnym



                  dzisiaj też nie
                  paręnaście dni temu w porannym programie "Kawa czy herbata"
                  kucharz powiedział coś takiego:
                  - żeby nie było, ze u "Żółwika" jest tylko mięso, dzisiaj są ryby"

                  --
                  "Jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy"
                  Jezus Chrystus (Ewa. Łukasza 6:31; Mateusza 7:12)
                  • sjs2011 Re: oskarżenie Jaruzelskiego 06.02.12, 09:27
                    Bardzo dużo wysiłku przez te wszystkie lata Jaruzelski i jego ekipa poświęcali aby odwrócić uwagę społeczeństwa od tego co sie działo i jaki był rzeczywisty cel działań po 13 grudnia.
                    Oskarżam Jaruzelskiego celem jego działania było:
                    - złamanie woli narodu - to w jego obecności /jak mniemam/ padają słowa /cytat z pamięci/"\: stan wojenny ma być jak najbardziej jak to możliwe dokuczliwy dla ludności - JARUZELSKI ani nikt z obecnych nie reaguje na te słowa,
                    - wsparcie betonu partyjnego - dlatego internowano Gierka, Jaruzelski podjął próbę wytłumaczenia sie przed Gierkiem z decyzji o internowaniu - wysłał list do Gierka - Gierek listu nigdy nie otworzył,
                    - utrzymanie się za wszelką cenę u władzy - od 1982 do 1989 roku nie zrobiono nic aby poprawić poziom życia ludzi - Polaków - którzy przecież byli po Białorusinach najbardziej poszkodowanym narodem w Europie, najwięcej wycierpieli, zmiany granic i przesiedlenia o niewyobrażalnej skali nas dotknęły i nie piszczcie, ze przecież w końcu władzę oddał dobrowolnie bo to nieprawda, był tak zadufany co do skali poparcie, że jeszcze wiele lat po 1989 roku wielokrotnie sie wypowiadał, że był całkowicie zaskoczony wynikami wyborów, jemy władza po prostu się wymsknęła a nie oddał dobrowolnie, co ciekawe to sadzę, że prawdziwym architektem przemian był Kiszczak, z racji stanowiska musiał znać rzeczywiste nastroje

                    • sjs2011 Re: oskarżenie Jaruzelskiego 06.02.12, 09:38
                      komisja Kubiaka
                      Ustrój dla idiotów który przez całe swoje dorosłe życie popierał i budował Jaruzelski był z założenia szczególnie wrogi i destrukcyjny dla Polaków. Sowietom widać Katyń nie wystarczył więc kontynuowano w trochę złagodzonej formie ustalenia między NKWD i Gestapo aby zniszczyć Polaków. Gdyby nie niewiarygodne straty wojenne sowietów w ludziach było by na naszych ziemiach jeszcze gorzej ale aby budować machinę podboju Świata potrzebny był węgiel, statki, huty, żywność i dlatego jako robotnicy i tylko jako robotnicy Polacy byli Sowietom niezbędni.
                      Przesadzam?
                      W 1989 roku w Polsce było w porównaniu do reszty Europy także tej komunistycznej najmniej ludzi z wyższym wykształceniem /w Albanii tylko było gorzej pod tym względem.
                      Realizowano więc przez dwa pokolenia budowę państwa robotników ze śladową ilością inżynierów?
                      Tak
                      Wracam do komisji Kubiaka
                      Szukam w internecie ustaleń tej komisji i nie ma
                      a miała ona ustalić dlaczego cyklicznie były w Polsce kryzysy
                      i co?
                      sa jakieś ustalenia


            • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:52
              A i mięsa białe. Bo za komuny to jadłem głównie kury i gęsi, świnka to na święta. Za młodej demokracji baraninka doszła (własna hodowla). Zaś obecnie świnka częsciej niż ptactwo.
      • tornson Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 09:59
        wkkr napisał:

        > 1) o wolnym drobnym handlu
        > 2) o wolnym rzemiośle
        > 3) o wolnym rolnictwie
        Wiesz co by to oznaczało w sytuacji ogromnych niedoborów spowodowanych solidaruszymi strajkami? Głód i nędzę większości i bogacenie się garstki cwaniaczków.
        • ignorant11 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 10:55
          tornson napisał:

          > wkkr napisał:
          >
          > > 1) o wolnym drobnym handlu
          > > 2) o wolnym rzemiośle
          > > 3) o wolnym rolnictwie
          > Wiesz co by to oznaczało w sytuacji ogromnych niedoborów spowodowanych solidaru
          > szymi strajkami? Głód i nędzę większości i bogacenie się garstki cwaniaczków.

          Na szczęscie nedzę tornsona i debiilego, zas bogacenie pozostałych forumowiczow:))
        • wkkr To samo co w 89 i 90 roku n/t 04.01.12, 15:14

          • tornson W 1989 gospodarka juz wychodziła na prostą. 05.01.12, 10:00
            Ludzie wrócili do pracy, przemysł powoli odzyskiwał kondycję ze złotej ery Gierka. Jesteś ignorant (ale nie ten forumowy rzecz jasna, aż tak bym ludzi nie obrażał ;)) jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy 1981 a 1989 rokiem.
            • ignorant11 Re: W 1989 gospodarka juz wychodziła na prostą. 05.01.12, 11:08
              tornson napisał:

              > Ludzie wrócili do pracy, przemysł powoli odzyskiwał kondycję ze złotej ery Gier
              > ka. Jesteś ignorant (ale nie ten forumowy rzecz jasna, aż tak bym ludzi nie obr
              > ażał ;)) jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy 1981 a 1989 rokiem.

              w 1989 był juz totalny upadek, tak wielki, ze rezym mogł tylko oddac władze...
              • tornson Re: W 1989 gospodarka juz wychodziła na prostą. 05.01.12, 13:15
                ignorant11 napisał:

                > w 1989 był juz totalny upadek, tak wielki, ze rezym mogł tylko oddac władze...
                >
                IIIRP potrzebowała ładnych kilku lat by odzyskać poziom gospodarki z tego roku, udało się to dopiero wtedy gdy "komuniści" wrócili do władzy. Do poziomu gospodarki z czasów Gierka udało się dobić dopiero w kolejnym tysiącleciu, w czasie drugiej kadencji post-komunistów.
                • ignorant11 Re: W 1989 gospodarka juz wychodziła na prostą. 08.01.12, 21:09
                  tornson napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > w 1989 był juz totalny upadek, tak wielki, ze rezym mogł tylko oddac wład
                  > ze...
                  > >
                  > IIIRP potrzebowała ładnych kilku lat by odzyskać poziom gospodarki z tego roku,
                  > udało się to dopiero wtedy gdy "komuniści" wrócili do władzy. Do poziomu gospo
                  > darki z czasów Gierka udało się dobić dopiero w kolejnym tysiącleciu, w czasie
                  > drugiej kadencji post-komunistów.

                  Tia bo tylko potrafia rzadzic:)))

                  Komunisci zawze ciagneli Polske w doł i uzalezniali od Rosji vide kontrakty gazowe i uwalenie rury Norwegii... teraz nie mielibysmy problemu z NS
      • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 09:59
        > Dodatkowo legalizuje obrót walutą oraz przyznaje obywatelom prawo do nieskrępow
        > anego podróżowania po świecie.
        I ostatni gasi światło ;-)
        • wkkr mylisz się 04.01.12, 15:15

      • jopekpl Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 19:39
        wkkr napisał:

        > Twoja alternatywa to bzdura.
        > ====================
        > 13.12.81 Jaruzel przejmuje władzę. Bierze wszystko za mordę. Nie tylko Solidarn
        > ośc ale takze partyjniaków (tak było o czym niewielu pamięta lub wie).
        > No i teraz się zaczyna.
        > 01.01.82

        ALE TO TEŻ JEST STAN WOJENNY!!!
        a tego mieliśmy uniknąć ,przynajmniej w moim założeniu.



        > Jaruzel rozmieszcza wojsko tak by dyskretnie szachować sowieckie bazy.
        > Równoczesnie do Moskwy jedzie delegacja której zadanie będzie zapewnić imperium
        > o wiernopoddańczym przywiązaniu na wieki wieków.
        > A generał w TV ogłasza trzy dekrety:
        > 1) o wolnym drobnym handlu
        > 2) o wolnym rzemiośle
        > 3) o wolnym rolnictwie
        > ===
        > Dodatkowo legalizuje obrót walutą oraz przyznaje obywatelom prawo do nieskrępow
        > anego podróżowania po świecie.
        > ===
        > Po czymś takim jesienią 1982 mielibyśmy pierwszą świńską górke... Nomenklatura
        > zaczęła by się uwłaszczać..... Generalnie zamiast drugiej japonii mielibysmy dr
        > ugie chiny.
      • wladca_pierscienii godność narodowa i zgodność historyczna 06.01.12, 11:01
        wkkr napisał:

        > ===
        > Po czymś takim jesienią 1982 mielibyśmy pierwszą świńską górke...

        ????

        > Nomenklatura zaczęła by się uwłaszczać.....
        > Generalnie zamiast drugiej Japonii mielibysmy drugie Chiny.

        jeśli już to GDYBY tak się stało

        toby Chiny były "drugą Polską"


        Chiny wprowadziły kapitalizm w gospodarce
        po upadku komunizmu w Europie

        a i zachodni kapitaliści zaczęli przenosić fabryki do Chin
        po upadku ZSRR - bo przestali się bać niezadowolenia
        swojego "ludu pracującego"
      • rzewuski1 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 06.01.12, 22:26
        Jaruzel rozmieszcza wojsko tak by dyskretnie szachować sowieckie bazy.
        > Równoczesnie do Moskwy jedzie delegacja której zadanie będzie zapewnić imperium
        > o wiernopoddańczym przywiązaniu na wieki wieków.
        > A generał w TV ogłasza trzy dekrety:
        > 1) o wolnym drobnym handlu
        > 2) o wolnym rzemiośle
        > 3) o wolnym rolnictwie

        zapominasz ze zachód nałożył sankcje na Polskę w związku ze stanem wojennym i w związku z tym reformy gospodarcze zrywające z komunistyczna ideologia i systemem były mało prawdopodobne bo gospodarczo Polska była już całkowicie uzależniona od ZSRR i całego bloku
        prawda taka ze tak musiało się skończyć jak skończyło
        na reformy był czas dopiero w drugiej połowie lat 80
        gdzie już było jasne ze cały system jest już śmiertelnie chory
        stan wojenny tylko przyspieszył ten proces

      • stasi1 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 12.02.14, 21:38
        Akurat wolny handel, drobne rzemiosło czy też wolne rolnictwo wtedy było, więc nic nie trzeba było z tym robić. Gdyby obrót walut zalegalizowano rok wcześniej to myślę że pzpr utrzymała by sie u władzy w 89
    • ignorant11 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 06:35

      Sława!

      Wojciech J zaprasza do rozmów 3 stronnych Kosciół i Solidarność...

      Wypracowana zostaje formułą rzadu jedności narodowej.

      Jednoczesnie zarzadzona zostaje mobilizacja, która kacapom tłumaczy sie prewncja przed wybuchem zamieszek i grupami radykalnymi...

      Premierem zostaje duet Rakowski/Mazowiecki cos jak dwaj konsulowie, dzila sie resortami:))

      Ogłoszony zostaje program szerokich reform społecznych ekonomicznych i gospodarczych.

      Wojciech J obejmuje tytuł Pater Patriae i ma co najmniej posrednie dowodztwo lWP.

      Padaja solenne zapewnienia o checi wspołpracy z socjalistyczna rodzina narodów i wypełnianiu obowiazków sojuszniczych...

      Jakis Neorapacki zgłasza doniosły plan czesciowej denulearyzacji Europy tzn np 500km pasa wolnego od niuków od Bałtyku po Adriatyk...

      Zaczyna napłyac kapitał nie tylko polonijny.., zaczyna sie boom gospodarczy nazywany jeszcze tradycyjnie socjalistyczna odnowa, tym bardziej ze przypomina NEP ale idzie znacznie dalej...

      Dokończona zostaje refoma rolna tzn pgry sa parcelowane jak miedzywojenne latyfundia...

      I polskie reformy staja sie modelem dla całego rwpg tak swietnym, ze sami sowieci zachecaja do wdrazania podobnych rozwiazań...

      W tej atmosferze dochodzi do kompromisu WE kacapy nie wspieraja ruchawek komunistycznych, a Zachód antykomunizmu w ESW...

      Gorset komunistyczny rozluźnia sie...
      Dochodzi do kolejnych rozmów rozbrojeniowych...

      Po pary latach ca ok 1985 sowieci wycofuja sie z nrd, potem z innych okupowanych krajów, które zmieniaja juz konstytucje ogłaszaja wolne wybory...





      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • jack79 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 10:01
        taaa
        solidarność wprowadza swoje postulaty "2000pln więcej dla każdego" wybucha hiperinflacja
        emerytura po 50 latach, budżet nie wytrzymuje i rozpada się system ubezpieczeń a polska bankrutuje już w 1985 :)
        • scibor3 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 22:04
          > solidarność wprowadza swoje postulaty "2000pln więcej dla każdego" wybucha hipe
          > rinflacja
          > emerytura po 50 latach, budżet nie wytrzymuje i rozpada się system ubezpieczeń
          > a polska bankrutuje już w 1985 :)

          I to chyba najtrafniejsza analiza. Tyle, że ja bym przesunął datę na 1983 i dodał rozpad infrastruktury kraju, przy którym 20 stopień zasilania w środku zimy to bułka z masłem. Dodatkowo, dla pełnego obrazu, przypomnę powszechne wtedy hasło: wszyscy mamy równe żołądki i w rezultacie mamy pierwszą na świecie, autentyczną, rewolucję komunistyczną. ;-)
      • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 10:19
        Samo ogłoszenie mobilizacji było by wystarczającym powodem do interwencji Radzieckiej!
        • ignorant11 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 10:56
          marek_boa napisał:

          > Samo ogłoszenie mobilizacji było by wystarczającym powodem do interwencji Radzi
          > eckiej!

          Nie bo przeciez WojciechJ zrobił cos bardzo podobnego
          • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:10
            W domu wszyscy zdrowi???! Od kiedy to przedłużenie służby poboru z 1980 roku o trzy miesiące tożsame jest z mobilizacją???!
            • maxikasek Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 12:59
              Było też powołanie rezerwy, ale już po wprowadzeniu SW- aby opróżnić ulice z tych najbardziej "bojowych".
              • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 13:13
                Zgadza się! Tylko nadal nie była to żadna mobilizacja!
                -Pozdrawiam!
                • odyn06 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 13:30
                  Racja. Nie było mobilizacji, bo na bazie jednostek nie powstawały nowe jednostki, a "wory" były nietknięte.
              • odyn06 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 13:14
                Maxi. Mobilizacja, to złożone przedsięwzięcie organizacyjne w celu przygotowanie WSZYSTKICH struktur państwa do wojny.
                Mobilizacja SZ jest najważniejsza, ale "mob" sfery cywilnej o wiele trudniejszy.

            • ignorant11 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 16:33
              marek_boa napisał:

              > W domu wszyscy zdrowi???! Od kiedy to przedłużenie służby poboru z 1980 roku o
              > trzy miesiące tożsame jest z mobilizacją???!

              Skutki sa bardzo podobne formalizm inny, I tak armia liczyła ca 800tys a po co mobilizowac wiecej? Mobilizacja rzadko obejmuje wszystkie roczniki.
              • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 16:59
                Ignorant najpierw coś Poczytaj a dopiero później Pisz dobrze?!
                - Mobilizacja to tworzenie nowych jednostek wojskowych na bazie rezerwy a nie przedłużenie o trzy miesiące służby!
                - Jakie 800 000 ????! We wszystkich działaniach podczas stanu wojennego uczestniczyło 70 000 żołnierzy a kole 1981 roku całe Siły Zbrojne liczyło około 200 000 ludzi (nie chce mnie się teraz szukać)! Najwięcej żołnierzy w WP od ukończenia II WŚ było w roku 1952 - 356481! A od tamtego czasu liczba cały czas spadała!
        • buona_parte Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 04.01.12, 20:07
          marek_boa napisał:
          > Samo ogłoszenie mobilizacji było by wystarczającym powodem do interwencji Radzi
          > eckiej!


          Eeeee tam............
          Żadnej interwencji nie trzeba - wystarczy poczekać i po takiej mobilizacji bez wojny to się wszystko samo rozp...oli A gdzie tam reformy jeszcze?...........
    • ignorant11 Czerwone... 04.01.12, 06:45

      Sława!
      www.youtube.com/watch?v=WCP8jJotBHY&feature=related

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • ignorant11 Re: Czerwone... 04.01.12, 06:48

        Sława!
        www.youtube.com/watch?v=8L4t3xGE0l8&feature=related
        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • ignorant11 Nie chcemy.. 04.01.12, 06:57

      Sława!
      www.youtube.com/watch?v=Dl4ZogJOE0g&feature=related

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • tornson Scenariusz irracjonalny, oddać władzę 04.01.12, 09:57
      bogoojczyźnianym psychopatom, którzy wtedy byli u szczytów w Solidarności, to tak jakby popełnić zbiorowe samobójstwo w PZPR. Gdyby nawet Generał doznał jakiegoś udaru i zdecydował się na taki krok, to partia by mu to uniemożliwiła.
      • billy.the.kid Re: Scenariusz irracjonalny, oddać władzę 04.01.12, 12:46
        solidaruchowe śmiecie powinny generała w dupcię całować za sprawne przeprowadzenie st.woj.
        • jopekpl Re: Scenariusz irracjonalny, oddać władzę 04.01.12, 19:43
          billy.the.kid napisał:

          > solidaruchowe śmiecie powinny generała w dupcię całować za sprawne przeprowadze
          > nie st.woj.

          No dobrze ,a może oprócz inwektyw popiszesz się jakimś merytorycznym uzasadnieniem?
        • niegracz Pancerkomuna i komunistyczny beton 04.01.12, 22:31
          billy.the.kid napisał:

          > solidaruchowe śmiecie powinny generała w dupcię całować za sprawne przeprowadze
          > nie st.woj.
          . ..
          sam jestes najwyraźniej śmieciem
          a komu lizałeś dupę twoja sprawa

          SB-cko Kiszczako jaruzelska prop[ganda
          przedstawiała tak zacnych i spokojnych ,ludzi\
          jak Jacek Kuroń , Janusz Onyszkiewicz,
          Władysław Frasyniuk i inni

          jako przywódców niebezpiecznych bojówek

          stan wojenny kłamstwami stoi
          na czele z gen. Jaruzelskim

    • ignorant11 Rewolucja bez rewolucji 05.01.12, 11:12

      Sława!

      Pod tym tytułem Leszek Moczulski napisał ksiażke , scenariusz upadku komuny. Sprawdził sie prawie dosłownie.



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • billy.the.kid Re: Rewolucja bez rewolucji 06.01.12, 08:04
        no pewnie-moczu,
        założył se ropcio za pieniachy esbecji i przy wydatnym współudziele tejże, jako przeciwwaga dka kor.
    • jopekpl Proste pytanie ,prosta odpowiedź.... 06.01.12, 12:12
      czy taka sytuacja z "okrągłym stołem",i wszystkimi późniejszymi wydarzeniami jakie miały miejsce w i po 1989r miało szanse wydarzyć się 8 lat wcześniej w 1981r. krótkie uzasadnienie mile widziane.
      • bmc3i Re: Proste pytanie ,prosta odpowiedź.... 06.01.12, 12:20
        jopekpl napisał:

        > czy taka sytuacja z "okrągłym stołem",i wszystkimi późniejszymi wydarzeniami j
        > akie miały miejsce w i po 1989r miało szanse wydarzyć się 8 lat wcześniej w 198
        > 1r. krótkie uzasadnienie mile widziane.

        Nie, bo okragly stół byl mozliwy dzieki pieriestrojce w Moskwie, a w 81 roku w Moskwie byl Brezniew, a nie Gorbaczow.
      • marek_boa Re: Proste pytanie ,prosta odpowiedź.... 06.01.12, 14:35
        Za życia Breżniewa???!:) Nierealne! Kilka dni później wszyscy uczestnicy zapewne spotkali by się w jednym wagonie na trasie transsyberyjskiej - a jako ,że generał tamte okolice już znał z autopsji- tym bardziej!
        -Pozdrawiam!
      • rzewuski1 Re: Proste pytanie ,prosta odpowiedź.... 06.01.12, 22:31
        niemożliwa
        na Kremlu jeszcze się łudzono ze wygrają te zimną wojnę
        kontrrewolucje czy rebelie zagrażające status quo byli gotowi zgnieść siłą
        i mieli jeszcze czym to zrobić
        wszystko zaczęło się za Gorbaczowa który próbował ratować ZSRR ale tylko przyspieszył nieuchronny upadek



    • cie778 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 07.01.12, 00:52
      jopekpl napisał:

      > zamiast stanu wojennego Jaruzelski przekazuje władzę solidarności.

      Klasyczne pytanie z tezą, całkowicie ahistoryczne - nikt nie chciał pełnej władzy dla Solidarności, również sama Solidarność jej nie chciała. Brak jej było kadr do jakiegokolwiek zarządzania państwem na poziomie ponad zakładowym. Pomysłów w stylu "wychodzimy z PW i wchodzimy do NATO" było równie wiele jak "dynastia saksońska na królów Polski" i były równie popularne.

      Jaruzelski stan wojenny wprowadził, bo nie zamierzał ani oddawać ani dzielić się władzą. I tyle. Wszelakie inne tłumaczenia są robieniem wody z mózgu, abstrahującym od znanych i faktów i dokumentów.

      Inna sprawa, że pytania w stylu "co by było gdyby" są uprawnione - owóż po wprowadzeniu SW grupa Jaruzelskiego dysponowała władzą nad Polską rzadko spotykaną w naszych nowożytnych czasach i mogła ją wykorzystać do przeprowadzania zmian w bardzo różny sposób.
      Możliwe były choćby wersje w stylu węgierskim albo chińskim, znacznie lepiej przygotowujące na zderzenie z realnym życiem "po RWPG". Niestety kolesie okazali się ograniczonymi trepami i wybrali opcję komisarzy wojskowych i Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej. W efekcie Polska straciła gospodarczo następną dziesięciolatkę i bardzo ładnie zbankrutowała w okolicy Okrągłego Stołu, a przy okazji pozbyła się ztcp około 1 mln najaktywniejszych osób - tyle mniej więcej osób zdołało w tym czasie "prysnąć na zachód".

      pozdrawiam
      jasiol
      • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 07.01.12, 08:05
        Hm?! Najaktywniejszych?! Czy ja wiem?! Przecież patrząc z perspektywy czasu Jasiolku to po 1989 roku wyjechało z Polski a ze trzy,cztery razy tyle ?!
        -Pozdrawiam!
        • bmc3i Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 08.01.12, 21:48
          marek_boa napisał:

          > Hm?! Najaktywniejszych?! Czy ja wiem?! Przecież patrząc z perspektywy czasu Jas
          > iolku to po 1989 roku wyjechało z Polski a ze trzy,cztery razy tyle ?!
          > -Pozdrawiam!

          Po 89 roku, to ludzie wyjezdzaja z Polski glownie na saksy. Tymczasem ten milion o ktorym mowi jasiol, to byla typowa emigracja.
          • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 08.01.12, 22:26
            Te Twoje "saksy" Matrek to stały wzrost wyjazdów na stałe z Polski i osiedlanie się po za jej granicami! Szacuje się ,że w GB jest już ponad 1 milion mieszkających na stałe Polaków a w innych państwach Unii kolejne 1,5 miliona!
            - Zmartwię Cię dodatkowo - coraz gorsza sytuacja na Polskim rynku pracy jak i marne zarobki, i nadmierne obciążenia finansowe skłaniają coraz więcej Polaków do wyjazdu!
            • bmc3i Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 08.01.12, 23:21
              marek_boa napisał:

              > Te Twoje "saksy" Matrek to stały wzrost wyjazdów na stałe z Polski i osiedlanie
              > się po za jej granicami! Szacuje się ,że w GB jest już ponad 1 milion mieszkaj
              > ących na stałe Polaków a w innych państwach Unii kolejne 1,5 miliona!

              I dlatego gdy w 2009 roku wybuchł kryzys, wrocil do polski okrągły milion z dwoch?

              Owszem, po 89 roku wyjechalo za granice ok. 2 mln ludzi, ale ludzi ktorzy paszport poslki dostaja na pstrykniecie reki. Tymczzasem w latach 80. wyjechal z Polski milion, gdu nie tak latwo bylo o paszport uprawnijaacy do przekroczenia granicy, nie mowiac juz o problemach zwiazanych z wjazdem na terytorium obcych panstw, zwiazanymi z problemem wizowym. Gdyby po rpoku 80. kazdy mohgl miec paszport i nikt nie potrzebowalby wizy, polowa narodu natychmiast uciekla byz Polski. Zostali by tylko emeryci i obloznie chorzy.



              > - Zmartwię Cię dodatkowo - coraz gorsza sytuacja na Polskim rynku pracy jak i
              > marne zarobki, i nadmierne obciążenia finansowe skłaniają coraz więcej Polaków
              > do wyjazdu!
            • bmc3i to ja Cie zmartwie 08.01.12, 23:23
              marek_boa napisał:

              > - Zmartwię Cię dodatkowo - coraz gorsza sytuacja na Polskim rynku pracy jak i
              > marne zarobki, i nadmierne obciążenia finansowe skłaniają coraz więcej Polaków
              > do wyjazdu!


              To ja cie zmartwie, za granica jest pod tym wzgledem jeszcze gorzej.... W Wielkiej Brytani na jakiekolwiek ogloszenie o prace, sa setki kandydatow. na jedno miejsce. Pół Hiszpanii, Grecji, Wloch i Portugalii wlasnie calewa cala Europe, zwlaszcza Niemcy i Holandie.
              • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 08.01.12, 23:35
                No popatrz - te setki kandydatów na jedno ogłoszenie o pracę to w LONDYNIE! Tak się dziwnie porobiło ,że mam dwóch synów w Wielkiej Brytanii i jakoś nie mają problemów z pracą?! Tam zarabiają trochę powyżej Angielskiej "najniższej krajowej" co przekłada się na ponad dwukrotną Polską "średnią krajową"! W dodatku ogólnie życie tam jest tańsze! Z tego co wiem to wracać nie zamierzają - niestety!
                • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 00:01
                  marek_boa napisał:

                  > No popatrz - te setki kandydatów na jedno ogłoszenie o pracę to w LONDYNIE! Tak
                  > się dziwnie porobiło ,że mam dwóch synów w Wielkiej Brytanii i jakoś nie mają
                  > problemów z pracą?! Tam zarabiają trochę powyżej Angielskiej "najniższej krajow
                  > ej" co przekłada się na ponad dwukrotną Polską "średnią krajową"! W dodatku ogó
                  > lnie życie tam jest tańsze! Z tego co wiem to wracać nie zamierzają - niestety!

                  No nie wiem jak tam sie przekladaja "srednie" na koszty zycia, ale kiedys pisales ze papierosy kosztuja 4 funty, co jest bzdurą, bo kosztują 7 funtow
                  • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 13:57
                    Matrek w Wielkiej Brytanii ceny również się zmieniają!:)
                    • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 17:18
                      marek_boa napisał:

                      > Matrek w Wielkiej Brytanii ceny również się zmieniają!:)

                      No owszem, ale także w Wielkiej Brytanii stosunek wynagrodzeń do kosztów zycia, jak wszedzie jest taki, ze te ostatnie rosną szybciej niz wynagrodzenia. Fakt, nie znam kosztów poza Londynem, ale wystarczyło że raz przejechałem sie komunikacja miejska w Londynie, i od razu stwierdziłem ze to najdroższa komunkacja z jaka spotkalem sie gdziekowliek na swiecie.
                      • maxikasek Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 17:46
                        Ale zwróc uwagę na coś więcej. Ja ostatnio jestem na topie wyprawek dziecięcych. Nasza znajoma (moja i żony) mieszkająca w UK jest akurat w ciązy i kompletuje wyprawkę. Sprawdziła ceny wPolsce i stweirdziła , że kupi wszystko w UK bo jej nei stac na polskie ceny. Wózek trójkołowy, alu, trójfunkcyjny- kosztujący w Polsce jakieś 1,5- 2 tys. PLN, tam kosztuje 100-150 funtów. Za to do nas przyjeżdża się leczyć (prywatnie) i strzyc ;-)
                        • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 17:52
                          maxikasek napisał:

                          > Ale zwróc uwagę na coś więcej. Ja ostatnio jestem na topie wyprawek dziecięcych
                          > . Nasza znajoma (moja i żony) mieszkająca w UK jest akurat w ciązy i kompletuje
                          > wyprawkę. Sprawdziła ceny wPolsce i stweirdziła , że kupi wszystko w UK bo jej
                          > nei stac na polskie ceny. Wózek trójkołowy, alu, trójfunkcyjny- kosztujący w P
                          > olsce jakieś 1,5- 2 tys. PLN, tam kosztuje 100-150 funtów. Za to do nas przyjeż
                          > dża się leczyć (prywatnie) i strzyc ;-)

                          To prawda. Znam to z autopsji. Gdy urodzil sie moj syn, kupilem markowy wozek za 200 dolarów i jeszcze dostalem za darmo taka malutka spacerówke. Sprawdzilem ceny, i dokladnie ten sam model Graco w Polsce kosztował... 2000 zl. Wowczas dolar kosztowal w Polsce 2 zlote lub niewiele wyzej. Inny przyklad - bardzo lubie styl ciuchów z GAP i Old Navy, zwlaszcza ze maja dobra jakośc. Markowe dzinsy w GAP byly tansze niz w Polsce no name'y na stadionie dziesieciolecia. Itd., itd.
                          • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 17:55
                            inna sprawa ze niskie ceny, to akurat amerykanska specyfika. Kurtka ktora mozja zona kupila w GAP Junior w Stanach za 20-kilka dolarow, jej kolezanka z pracy kupila w GAPie we Francji dla swojego dziecka za 80 Euro. Identyczna kurka z ze sklepu tej samej sieci. Tyle ze we Francji, a nie w Stanach.
                            • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 18:21
                              To Popatrz jeszcze na buty Matrek!:) Za markowe buty typu adidas (Adidas/Longsdale/Puma/Nike/Reebock w Polsce w sklepie trzeba zapłacić od 200 do 450 PLN - w GB za te same buty bez promocji około 40 Funtów a przy promocji ...14 Funtów! Są sklepy typu "promocja non-stop"!
                              - To samo ze spodniami - mnie akurat strasznie podeszły portki firmy "Hugo Boss" - u nas trzeba zapłacić od 350 do dobrze ponad 1000 PLN a w GB od 30 do 70-90 funtów!
                              • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 18:31
                                marek_boa napisał:

                                > To Popatrz jeszcze na buty Matrek!:) Za markowe buty typu adidas (Adidas/Longsd
                                > ale/Puma/Nike/Reebock w Polsce w sklepie trzeba zapłacić od 200 do 450 PLN - w
                                > GB za te same buty bez promocji około 40 Funtów a przy promocji ...14 Funtów! S
                                > ą sklepy typu "promocja non-stop"!

                                No chyba jednak nie bez promocji, bo nawet w Stanach buty takich marek jak podałes, bez promocji kosztują 70-80 dolarów, czyli wiecej niz 40 funtów. A raczej w UK nie jest taniej niz w USA.



                                > - To samo ze spodniami - mnie akurat strasznie podeszły portki firmy "Hugo Bos
                                > s" - u nas trzeba zapłacić od 350 do dobrze ponad 1000 PLN a w GB od 30 do 70-9
                                > 0 funtów!

                                Podatki, cła-podatki-i jeszcze raz podatki. Bo w koncu przeciez koszt transportu butów czy spodni z Chin do UK, USA i Polski jest raczej zblizony. Ale w USA w niektorych stanach w ogole nie ma podatku dochodowego, a podatek posredni od sprzedaży to w zaleznosci od stanu 7-9%, a nie 22% plus 80% akcyzy, jak w przypadku paliwa. ZNajomy Ameryykanin żonaty z Francuzką wziął na pol roku swoj samochód do rodziny w Paryzu. opowiadał ze jak w Stanach pelne zatankowanie kosztowało go 50 dolarow, we Francji 200 USD. Ten sam (nie taki sam, lecz ten sam) samochod i takie samo paliwo.
                                • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 18:42
                                  Matrek bez promocji! Ostatnio syn mnie przysłał takie adidaski dla mojej Lady i ( według Brytyjskich przepisów na opakowaniu muszą być wszystkie ceny) bez promocji kosztowały 39,99 Funta a w promocji 13,99 Funta!
                                  - Czy ja temu przeczę?! Całkiem inna polityka fiskalna - np. w GB od podatku dochodowego możesz odliczyć praktycznie wszystko - łącznie z zakupem bułki na śniadanie gdy idziesz do pracy! Taki zwrot podatku za rok to od 2000 do nawet 6000 funtów! Tam po prostu myślą - wiedzą ,że jak masz pieniądze to je Wydasz - na temat Polskiego fiskusa to się wypowiadał nie będę bo wszystko co mógł bym napisać to słowa na "ch","K" i du..a a wtedy mnie szybko wytną!
                                  • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 18:50
                                    marek_boa napisał:

                                    > Matrek bez promocji! Ostatnio syn mnie przysłał takie adidaski dla mojej Lady i
                                    > ( według Brytyjskich przepisów na opakowaniu muszą być wszystkie ceny) bez pro
                                    > mocji kosztowały 39,99 Funta a w promocji 13,99 Funta!
                                    > - Czy ja temu przeczę?! Całkiem inna polityka fiskalna - np. w GB od podatku d
                                    > ochodowego możesz odliczyć praktycznie wszystko - łącznie z zakupem bułki na śn
                                    > iadanie gdy idziesz do pracy! Taki zwrot podatku za rok to od 2000 do nawet 600
                                    > 0 funtów!

                                    No ale to chyba jak masz firme i przedstawiasz rachunki, a nie jak pracujesz na etacie, co?



                                    Tam po prostu myślą - wiedzą ,że jak masz pieniądze to je Wydasz - na
                                    > temat Polskiego fiskusa to się wypowiadał nie będę bo wszystko co mógł bym nap
                                    > isać to słowa na "ch","K" i du..a a wtedy mnie szybko wytną!

                                    :)
                                    • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 19:22
                                      Matrek - jeszcze raz - PODATEK DOCHODOWY!!!
                                      • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:07
                                        marek_boa napisał:

                                        > Matrek - jeszcze raz - PODATEK DOCHODOWY!!!

                                        No dochodowy, jak najbardziej. Ale przeciez jesli prowadzisz przedsiebniorstwo, to przedstawiasz rachunki, ktorych wartosc odejmujesz od przychodu, i im wiecej tych rachunkow odejmiesz, tym masz mnijeszy dochód do opodatkowania, a wiec placisz mniejszy podatek dochodowy. Tak wlasnie dzialaja koszty podatkowe.
                                        • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:09
                                          Chodzi mnie o podatek dochodowy od osób fizycznych!
                                          • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:11
                                            marek_boa napisał:

                                            > Chodzi mnie o podatek dochodowy od osób fizycznych!

                                            Mi tez :)
                                            • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:21
                                              Ło matko to napiszę jeszcze raz tak żeby już więcej nie trzeba było!:)
                                              - Jak idziesz do roboty do fabryki to przy rocznym rozliczeniu możesz sobie tę bułkę od podatku odpisać (trzeba tylko paragon zachować)!
                                              • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:29
                                                marek_boa napisał:

                                                > Ło matko to napiszę jeszcze raz tak żeby już więcej nie trzeba było!:)
                                                > - Jak idziesz do roboty do fabryki to przy rocznym rozliczeniu możesz sobie tę
                                                > bułkę od podatku odpisać (trzeba tylko paragon zachować)!

                                                Nie chce mi sie w to w to wierzyć. Moze jesli pracujesz na - jak to oni nazywaja - self-employment - czyli samozatrudnienie, czyli jak to u nas sie nazywa "umowy smieciowe", w ktorej masz zarejestrowaną wlasna dzialalnosc gospodarcza, placisz biuru ksiegowemu za prowadzenie ksiegowosci, itd. Wowczas mozesz sobie odliczac wszystko, lacznie z buletami komuniakcji miejskiej. Ale nie jesli pracujesz na normalnym etacie.
                                                • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 21:00
                                                  Matrek piszę Ci jak jest! Wątpię aby własny syn mnie okłamywał!
                                                  • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 21:15
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek piszę Ci jak jest! Wątpię aby własny syn mnie okłamywał!

                                                    Yez nie sądze, ale moze po prostu nie wprowadzał Cie w szczegóły. Pracujesz? Pracuję i moge sobie odliczac wszystko.

                                                    To byłby ewenement na skalę swiatowa chyba, aby pracownik na regularnym etacie mogl sobie odliczac od przychodu takie rzeczy.
                                                  • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 21:31
                                                    Nie znam się na tym w takim stopniu aby prowadzić dyskusję!
                                                  • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 22:08
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Nie znam się na tym w takim stopniu aby prowadzić dyskusję!

                                                    Hm, nie chce sie wtracac miedzy wódkę a zakąskę i moze sie mylę, ale jesli on mowi Ci ze moze odliczac nawet kanapki, to prawdopodbnie nie pracuje na etacie lecz na self-employment. Ma to swoje wady, ale i zalety.
                                              • ignorant11 Re: to ja Cie zmartwie 10.01.12, 08:37
                                                marek_boa napisał:

                                                > Ło matko to napiszę jeszcze raz tak żeby już więcej nie trzeba było!:)
                                                > - Jak idziesz do roboty do fabryki to przy rocznym rozliczeniu możesz sobie tę
                                                > bułkę od podatku odpisać (trzeba tylko paragon zachować)!

                                                I nie tylko za bułke...
                                      • ignorant11 Re: to ja Cie zmartwie 10.01.12, 08:36
                                        marek_boa napisał:

                                        > Matrek - jeszcze raz - PODATEK DOCHODOWY!!!

                                        Nie tylko dochodowy ale mnostwo posrednich i jeszcze stopy % i ceny na paliwo... to wszystko składa sie na cene detaliczna...
                                    • maxikasek Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 19:22
                                      Do tego ceny aut. Np. VW Golf od 15, 8 tys. funtów , u nas 65 tys. Czyli statystyczny Brytyjczyk musi pracowac jakieś 7-8 miesięcy, Polak- ok. 17. Brałem pod uwagę zarobki brutto.
                                      Inna sprawa, że ubezpieczyć auto w UK to ...;-)
                                      • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 19:44
                                        Z tymi ubezpieczeniami samochodów to w GB trzeba beczkę soli zjeść i popić drugą beczką solanki aby je zrozumieć!:) Tylko ,że jak wszędzie można to obejść - rejestruje się samochodód na kogoś starszego i już jest mnóstwo zniżek! Najgorzej mają Ci co nie ukończyli 25 lat!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:09
                                          marek_boa napisał:

                                          > Z tymi ubezpieczeniami samochodów to w GB trzeba beczkę soli zjeść i popić drug
                                          > ą beczką solanki aby je zrozumieć!:) Tylko ,że jak wszędzie można to obejść - r
                                          > ejestruje się samochodód na kogoś starszego i już jest mnóstwo zniżek! Najgorze
                                          > j mają Ci co nie ukończyli 25 lat!
                                          > -Pozdrawiam!


                                          To ostatnie to wszedzie jest - nie wiem czy w Polsce. Nawet jak wypozyczasz samochod z wypozyczlani, to placisz dwukrotnie wieksze ubezpieczenie jesli nie masz 25 latk, a jelsi nie masz przzynajmnije 21 to w niektorych krajach nawet wcale Ci nie wypozycza samochodu.
                                          • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:10
                                            W Polsce a bodaj od tamtego roku wprowadzili "zwyżkę" ubezpieczenia dla osób poniżej 25 roku!
                                            • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:11
                                              marek_boa napisał:

                                              > W Polsce a bodaj od tamtego roku wprowadzili "zwyżkę" ubezpieczenia dla osób p
                                              > oniżej 25 roku!

                                              I slusznie, bo statystycznie to te osoby powoduja najwiecej wypadków.
                                      • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 19:56
                                        maxikasek napisał:

                                        > Do tego ceny aut. Np. VW Golf od 15, 8 tys. funtów , u nas 65 tys. Czyli statys
                                        > tyczny Brytyjczyk musi pracowac jakieś 7-8 miesięcy, Polak- ok. 17. Brałem pod
                                        > uwagę zarobki brutto.
                                        > Inna sprawa, że ubezpieczyć auto w UK to ...;-)


                                        O samochodach to lepiej nie zaczynaj, bo to bardziej skomplikowany temat. Ja bylem juz umowiony w salonie we Francji na pospisanie umowy zakupu na Honde Civic za ponad 20 tys EUR, juz bylem ubrany i stalem w drzwiach wyjsciowych mieszkania, ale w ostatniej chwili ppostanowilem sprawdzic przez internet jakie sa ceny tego samochodu w Polsce. I kiedy sprawdzilem, natychmiast zadzwonilem i odwolalem spotkanie z dealierem w Strasbourgu i kupilem samochód w Polsce. Taki sam samochod, w tej samej najbpogatszej wersji wyposazenia ( z wyjatkiem skory ktora byla w tym modeli na rynek francuski, a w modelu polskim zamiast skory byl jakis tam materiał) kupiłem w Polsce za w przeliczeniu.... 10 tysiecy Euro taniej. Podkreslam, 10.000 EUR taniej. Tez nówka sztuka i tez w salonie, z tym samym silnikiem i wyposazeniem. I jeszcze czekac musialem tylko 3 dni bo akurat mieli w centralnym magazynie taki jak chcialem kolor, a zamawiajac we Francji musialbym czekac 3 miesiace na wyprodukowanie i sciagniecie z Anglii.
                                  • ignorant11 Re: to ja Cie zmartwie 10.01.12, 08:35
                                    marek_boa napisał:

                                    > Matrek bez promocji! Ostatnio syn mnie przysłał takie adidaski dla mojej Lady i
                                    > ( według Brytyjskich przepisów na opakowaniu muszą być wszystkie ceny) bez pro
                                    > mocji kosztowały 39,99 Funta a w promocji 13,99 Funta!
                                    > - Czy ja temu przeczę?! Całkiem inna polityka fiskalna - np. w GB od podatku d
                                    > ochodowego możesz odliczyć praktycznie wszystko - łącznie z zakupem bułki na śn
                                    > iadanie gdy idziesz do pracy! Taki zwrot podatku za rok to od 2000 do nawet 600
                                    > 0 funtów! Tam po prostu myślą - wiedzą ,że jak masz pieniądze to je Wydasz - na
                                    > temat Polskiego fiskusa to się wypowiadał nie będę bo wszystko co mógł bym nap
                                    > isać to słowa na "ch","K" i du..a a wtedy mnie szybko wytną!

                                    Bo tam uwazaja, ze lepiej jak pieniadze zostana Tobie w kieszeni i wydasz je na swoje potrzeby, wtedy i tak ktos zarobi...

                                    A u nas najlepiej jak dostanie je urzednik i zbuduje za nie najdroższa na swiecie autostrade...
                      • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 18:08
                        Z tym ,że ten stosunek wynagrodzeń do kosztów życia jest 2 czy 3 krotnie lepszy niż w Polsce! Nawet przeliczając zakupy w Polskim sklepie w GB:
                        -> Delikatne porównanie:
                        - Najniższa płaca w GB to 7 Funtów na h
                        - najniższa płaca w Polsce to 8 PLN/h
                        -> możliwości:
                        - w GB za godzinę pracy możesz kupić 5,18 l benzyny 95 (1 l/1,35 funta)
                        - w Polsce analogicznie - 1,45 l (1 l/5,50 PLN)
                        - W GB - 8,75 bochenka chleba ( 0,80 Funta za bochenek)
                        - W Polsce - 3,33 bochenka chleba (2,40 PLN za bochenek)
                        - W GB - 3,8 2l Coca-Coli (1,80 za 2 litry)
                        - W Polsce - 1,6 2l Coca-Coli (5 PLN za 2 l)
                        - W GB za wynajem mieszkania ( 60 m2) - od 90 do 110 Funtów /za tydzień - 1 mieś = 360-440 funtów - w tej opłacie jest czynsz,remont,prąd,internet + około 30 funtów gaz + około 10 funtów kablówka - razem 480 Funtów przy najniższym zarobku miesięcznym 1000 Funtów!
                        - W Polsce za wynajem mieszkania (60 m2 w małej miejscowości) - 700-900 PLN/miesiąc - w tej opłacie nie ma nic - czyli + 400 PLN czynsz (w to wchodzi remont) + około 70-80 prąd, + około 50-60 PLN gaz + 40 PLN internet, + 50 PLN kablówka - czyli 1330-1530 PLN przy najniższym zarobku brutto 1500 PLN (od tego roku)!
                        - Przeciętnie Anglik na mieszkanie pracuje 1,5 tygodnia!
                        - Przeciętnie Polak na mieszkanie pracuje 1,2- 1,5 miesiąca!
                        Co do komunikacji to częściowo Masz rację! Ale jest jeden myk ,który stosują Polacy - kupuje się zawsze bilet powrotny ,który jest tańszy od tego w jedna stronę czasami nawet o 30 procent!:) Po mieście taniej wychodzi jazda taksówką w trzy osoby!
                        • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 18:39
                          Nie Marek, tak nie mozna liczyc. Nie mozna przeliczac ile kupisz tego czy tamtego za godzine pracy, dlatego ze stosunki cen roznych dóbr sa rozne. Jesli bowiem placisz miesieczny czynsz za powiedzmy 60 metrów mieszkania w Warszawie, i za takie same 60 metrów w Strasbourgu we Francji, czy w Londynie, to w Polsce w stosunku do miesięcznych zarobków wyjdziesz znacznie lepiej. Inaczej mowiac, trzeba porowywac globalne przecietne (najlepjej przecietne, a nie średnie) dochody, do globalnych przecietnych kosztów utrzymania, czy raczej zycia. Jesli bowiem zaplacisz miesieczny czynsz w Londynie czy w Strasbourgu za 3-pokojowe mieszkanie 60m, to juz zostaje Ci góra 1/3 przecietnej pensji, za ktorą nie przezyjesz przez miesiac. Pomijajac juz fakt, ze o ile wiem najnizsze wynagrodzenie i jednoczesnie najpowszechniejsze, to 6,0-cośtam, a nie 7,00 funtów.
                          • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 19:32
                            Kurczę pieczone! Matrek ja mieszkam w miasteczku ,które ma kole 28 000 ludzi a moje chłopaki w Plymouth (250 000 ludzi)!n Porównałem Ci ceny wynajmu mieszkania u mnie w Kozienicach do tych jakie są w Plymouth! To może inaczej - mam rodzinę ,która mieszka mniej więcej tyle samo drogi od Londynu co ja od Warszawy - ( Peterborough - 175 000 ludzi) i za dom (nie za mieszkanie) płacą miesięcznie około 500 Funtów( piętrówa - 5 pokoi z ogródkiem)! U mnie w Kozienicach za wynajem takiego domu trzeba zapłacić 2500 PLN za miesiąc i to przy dobrych układach!
                            - No to jak lepiej to porównać?! Mnie się wydaje ,że nie ma już bardziej zbliżonej metody!
                            - Porównywanie cen w stolicy do niczego nie prowadzi - jak by nie było to we wszystkich stolicach ceny są dużo wyższe jak i płace!
                            • bmc3i Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:03
                              marek_boa napisał:

                              > Kurczę pieczone! Matrek ja mieszkam w miasteczku ,które ma kole 28 000 ludzi a
                              > moje chłopaki w Plymouth (250 000 ludzi)!n Porównałem Ci ceny wynajmu mieszkani
                              > a u mnie w Kozienicach do tych jakie są w Plymouth! To może inaczej - mam rodzi
                              > nę ,która mieszka mniej więcej tyle samo drogi od Londynu co ja od Warszawy - (
                              > Peterborough - 175 000 ludzi) i za dom (nie za mieszkanie) płacą miesięcznie o
                              > koło 500 Funtów( piętrówa - 5 pokoi z ogródkiem)! U mnie w Kozienicach za wynaj
                              > em takiego domu trzeba zapłacić 2500 PLN za miesiąc i to przy dobrych układach!
                              > - No to jak lepiej to porównać?! Mnie się wydaje ,że nie ma już bardziej zbliż
                              > onej metody!
                              > - Porównywanie cen w stolicy do niczego nie prowadzi - jak by nie było to we w
                              > szystkich stolicach ceny są dużo wyższe jak i płace!


                              Dlatego wlasnie ja porownalem stolice, ze obie miejscowosci sa stolicami, a wiec z najwyzszymi w swoich krajach cenami czynszów, ale i tez z najwyzszymi dochodami. Ktos mi opowiadal, ze za 4 pokojowy dom w londynie, taki stary szeregowiec typowy dla UK, lata temu juz trzeba bylo placic 700 funtów na miesiac, a teraz juz nie ma co marzyc nawet o czynszu mniejszym niz 1200 funtów. Z drugiej storny sam mam mieszkanie w Warszawie ktore komus wynajmuje, wiem wiec ile biore za nie, a przy tym wiem ile wynosza miesiaczne koszty jego utrzymania, placone za media i to wszystko co wchodzi w faktyczne ksozty utrzymania nieruchomisci. Ty zas jesli chcesz porownywac Kozienice, to rowniez powinienes porownywac je do miejscowosci podobnej wielkosci w Anglii, bo w angielskim miasteczku 20.000 tez sa inne zarobki prawdopodobnie niz w miescie 125 tysiecy, i być moze inne koszty.
                              • marek_boa Re: to ja Cie zmartwie 09.01.12, 20:16
                                Cholercia Czytaj ,że Uważniej! Porównałem Ci wynajem domu w tej samej odległości (mniej więcej) od stolic obu krajów! W takim przypadku nie jest ważne ile mieszkańców liczy miejscowość tylko w jakiej odległości leży od największego miasta w regionie!
                                - Matrek dlatego porównywałem od najniższej krajowej ,która w całej Polsce jak i w całej Anglii jest wszędzie na tym samym poziomie!
                        • ignorant11 Re: to ja Cie zmartwie 10.01.12, 08:42
                          marek_boa napisał:

                          > Z tym ,że ten stosunek wynagrodzeń do kosztów życia jest 2 czy 3 krotnie lepszy
                          > niż w Polsce! Nawet przeliczając zakupy w Polskim sklepie w GB:
                          > -> Delikatne porównanie:
                          > - Najniższa płaca w GB to 7 Funtów na h
                          > - najniższa płaca w Polsce to 8 PLN/h
                          > -> możliwości:
                          > - w GB za godzinę pracy możesz kupić 5,18 l benzyny 95 (1 l/1,35 funta)
                          > - w Polsce analogicznie - 1,45 l (1 l/5,50 PLN)
                          > - W GB - 8,75 bochenka chleba ( 0,80 Funta za bochenek)
                          > - W Polsce - 3,33 bochenka chleba (2,40 PLN za bochenek)
                          > - W GB - 3,8 2l Coca-Coli (1,80 za 2 litry)
                          > - W Polsce - 1,6 2l Coca-Coli (5 PLN za 2 l)
                          > - W GB za wynajem mieszkania ( 60 m2) - od 90 do 110 Funtów /za tydzień - 1 mie
                          > ś = 360-440 funtów - w tej opłacie jest czynsz,remont,prąd,internet + około 30
                          > funtów gaz + około 10 funtów kablówka - razem 480 Funtów przy najniższym zarobk
                          > u miesięcznym 1000 Funtów!
                          > - W Polsce za wynajem mieszkania (60 m2 w małej miejscowości) - 700-900 PLN/mie
                          > siąc - w tej opłacie nie ma nic - czyli + 400 PLN czynsz (w to wchodzi remont)
                          > + około 70-80 prąd, + około 50-60 PLN gaz + 40 PLN internet, + 50 PLN kablówka
                          > - czyli 1330-1530 PLN przy najniższym zarobku brutto 1500 PLN (od tego roku)!
                          > - Przeciętnie Anglik na mieszkanie pracuje 1,5 tygodnia!
                          > - Przeciętnie Polak na mieszkanie pracuje 1,2- 1,5 miesiąca!
                          > Co do komunikacji to częściowo Masz rację! Ale jest jeden myk ,który stosują P
                          > olacy - kupuje się zawsze bilet powrotny ,który jest tańszy od tego w jedna str
                          > onę czasami nawet o 30 procent!:) Po mieście taniej wychodzi jazda taksówką w t
                          > rzy osoby!


                          Co sie dziwisz?

                          UK to kraj intensywnie roziwjajacy sie od stuleci i na topie swiata, a my- zadupie do tego zniszczone wojnami okupacjami i komunizmem
                • stasi1 Re: to ja Cie zmartwie 12.02.14, 21:54
                  To niestety Marku Twoi synowie wygląda na to że nie poszli w Twoje ślady. Ty w końcu masz emeryturę w wysokości tych naszych dwóch średnich. Oni tam muszą na to pracować, i to w niby w tym lepszym świecie
            • bmc3i Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 09.01.12, 22:53
              marek_boa napisał:

              > Te Twoje "saksy" Matrek to stały wzrost wyjazdów na stałe z Polski i osiedlanie
              > się po za jej granicami! Szacuje się ,że w GB jest już ponad 1 milion mieszkaj
              > ących na stałe Polaków a w innych państwach Unii kolejne 1,5 miliona!
              > - Zmartwię Cię dodatkowo - coraz gorsza sytuacja na Polskim rynku pracy jak i
              > marne zarobki, i nadmierne obciążenia finansowe skłaniają coraz więcej Polaków
              > do wyjazdu!


              Nie Marek, w GB wg antyimigracyjnej organizacji brytyjskiej:


              "Organizacja, znana z antypolskich komentarzy w brytyjskich tabloidach, informuje że w ostatnim kwartale ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii przebywało o 600 tys. więcej obywateli krajów grupy A8 niż przed akcesją tych państw do Unii."


              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10936219,Klotnia_o_Polakow_na_Wyspach__Przez_emigrantow_mlodzi.html?lokale=gorzowwlkp

              Mozna załozyć, że po wejsciu Polski do UE wyjechało z Polski tyle Polakow do UK, ze stanowia oni wiekszosc z tym ktorzy są w UK. Czyli ze te 600 tys onowych obywateli nowych czlonków UE w UK, to niewiele mnijej niz łącznie z tymi ktorzy wyjechali tam przed przystapieniem do wspolnoty. A chodzi o obywateli wszystkich 8 nowych panstw, a nie tylko Polaków
        • wladca_pierscienii Re: emigracja - kreatywna księgowość 08.01.12, 23:06
          marek_boa napisał:

          > Hm?! Najaktywniejszych?! Czy ja wiem?! Przecież patrząc z perspektywy czasu Jas
          > iolku to po 1989 roku wyjechało z Polski a ze trzy,cztery razy tyle ?!
          > -Pozdrawiam!

          no chyba to w rosyjskiej gazecie wyczytałeś

          według Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 r.
          wyjechało 1,1 mln ludzi
          www.ekonomia24.pl/artykul/777776-Mlodzi-wyjechali--milion-Polakow-mniej.html
          • marek_boa Re: emigracja - kreatywna księgowość 08.01.12, 23:12
            Mocne!:) Niestety nie prawdziwe! W spisie uczestniczyli tylko Ci co zostali wylosowani lub chcieli się spisać - cała reszta to tylko statystyka!
            - Reszta artykułu ,który Przytoczyłeś W_P tylko potwierdza to co napisałem wcześniej!
            -Pozdrawiam!
          • scibor3 Re: emigracja - kreatywna księgowość 10.01.12, 01:44
            > według Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 r.
            > wyjechało 1,1 mln ludzi

            A wiesz jaki "sprytny myk" GUS stosuje? Przyjmuje, że osoba która się w Polsce nie wymeldowała, przebywa tylko czasowo za granicą. Ilu ludzi dba aby się wymeldować przed wyjazdem? I jak teraz wygląda ten milion?
            • bmc3i Re: emigracja - kreatywna księgowość 10.01.12, 02:33
              scibor3 napisał:

              > > według Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 r.
              > > wyjechało 1,1 mln ludzi
              >
              > A wiesz jaki "sprytny myk" GUS stosuje? Przyjmuje, że osoba która się w Polsce
              > nie wymeldowała, przebywa tylko czasowo za granicą. Ilu ludzi dba aby się wymel
              > dować przed wyjazdem?

              Każdy mądry.. Dzieki temu jesli przebywasz poza terytorium RP przez co najmniej 183 dni w roku i nie masz dochodów w Polsce, nie placisz w Polsce podatkow dochodowych. Pomijając już sprawy meldunkowe zwiazane z korespondencją, itd. Ze wszech miar oplaca sie wymeldowac z Polski, jesli wyjezdza sie na dłużej.
        • cie778 Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 16.01.12, 18:03
          marek_boa napisał:

          > Najaktywniejszych?! Czy ja wiem?! Przecież patrząc z perspektywy czasu Jasiolku to po
          > 1989 roku wyjechało z Polski a ze trzy,cztery razy tyle ?!

          Już Ci Matrek odpisał - żeby wyjechać z "najweselszego baraku" w latach '80 na zachód trzeba się było natrudzić. I to nie tylko z młotami z MSW (czy jak były wtedy przyporządkowane wydziały paszportowe) pracujących wedle misiowego "każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem dobrem narodowym" ale i z ambasadami zachodnimi. Oni znakomicie wiedzieli, że 95% narodu jedzie do roboty i utrudniali to na wszelakie sposoby. Trzeba było załatwiać zaproszenia, na miejscu najpierw praca, potem kombinować pozwolenia, przedłużenia...
          Przy czym w miarę upływu czasu junta reguły łagodziła, a ambasady zaostrzały.
          W porównaniu do tego, lata '90 to była już jakaś tam kultura. Jedyny problem był taki, że jak złapali w robocie to wbijali w paszport zakaz wjazdu. Wypas zaczął się po wejściu do UE i otworzeniu rynku pracy GB i Holandii. Tylko pracę znaleźć, całą reszta legalna - żyć nie umierać.
          Nic dziwnego, że wyjeżdżają całe miasteczka ze ściany wschodniej.

          Podsumowując: za Jaruzela wyjeżdżali najbardziej przebojowi i zdeterminowani - jak znalazł tacy, którzy w normalnych krajach zakładają firmy i dają pracę innym ludziom. I wyjeżdżali "jednokierunkowo" - jak się dostawało wizę osiedleńczą RPA albo Australii albo "niemieckie" papiery w RFN to była to drogą w jedną stronę. Teraz już przynajmniej niektórzy (np. informatycy) wolą pracować w domu niż w Reichu.

          btw - usiłowałem znaleźć jakieś dane statystyczne dotyczące bilansu migracji za ostatnie 30 lat, ale to jakaś porażka. Jakieś szacunki różniące się o po 500 tys. w stronę, i na plus i na minus. Bardzo zgrubnie wygląda to tak, że za wrony ok 1 mln, III RP do wejścia do UE ok 1 mln i od wejścia ponad 1 mln.

          pozdrawiam
          jasiol
      • niegracz Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 07.01.12, 08:22
        cie778 napisał:

        >
        > Klasyczne pytanie z tezą, całkowicie ahistoryczne - nikt nie chciał pełnej wład
        > zy dla Solidarności, również sama Solidarność jej nie chciała. Brak jej było ka
        > dr do jakiegokolwiek zarządzania państwem na poziomie ponad zakładowym
        >
        > Jaruzelski stan wojenny wprowadził, bo nie zamierzał ani oddawać ani dzielić si
        > ę władzą. I tyle. Wszelakie inne tłumaczenia są robieniem wody z mózgu, abstrah
        > ującym od znanych i faktów i dokumentów.
        >
        > Inna sprawa, że pytania w stylu "co by było gdyby" są uprawnione - owóż po wpro
        > wadzeniu SW grupa Jaruzelskiego dysponowała władzą nad Polską rzadko spotykaną
        > w naszych nowożytnych czasach i mogła ją wykorzystać do przeprowadzania zmian w
        > bardzo różny sposób.
        >. Niestety kolesie okazali
        > się ograniczonymi trepami i wybrali opcję komisarzy wojskowych i Inspekcji Robo
        > tniczo-Chłopskiej.
        .
        podpisuje sie pod tą opinią dwoma rękami i nogą

        --
        Stan wojenny to czas pogardy dla ludzi, prawa,prawdy, ekonomii
        jako wzory dla społeczeństwa pouczajaće ludzi jak mają żyć
        SW dał Polsce takie kreatury jak Kiszczak czy Urban


        SW wprowadził podziały w społeczenstwie dramatyczne podziały ktore trwały lata
        i jeszcze trwają

        cofnął niedorozwój Polski jeszcze bardziej

        ekonomię Trepa i ekonoma najlepiej obrazuje ten filmik z Kroniki Filmowej
        www.youtube.com/watch?v=I9eodNpkREA

        • marek_boa Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 07.01.12, 11:28
          Pewnie ,że się Podpisujesz obiema rękami i nogami - nic dziwnego skoro Masz taki małpi mózg!
          • ignorant11 Nigdy wiecej socjalizmu/nt 08.01.12, 21:30
            • bmc3i To nie był socjalizm 08.01.12, 21:49
              To był tępy reżim, wynagradzający ludziom dyktaturę za pomocą darmowych wczasów w WDW
              • ignorant11 Re: To nie był socjalizm 08.01.12, 21:56
                bmc3i napisał:

                > To był tępy reżim, wynagradzający ludziom dyktaturę za pomocą darmowych wczasów
                > w WDW
                >
                >

                Socjalizm z natury jest tepym rezymem.

                Własnie czytam historie XIX... Zstanawiajace, ze socjalizm wygrał w 3 cim swiecie na zadupiu cywilizacyjnym a nie w czołowych krajach jak UK USA Skandynawia Holandia, Belgia Dania...

                >
                • bmc3i Re: To nie był socjalizm 08.01.12, 22:47
                  ignorant11 napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  > > To był tępy reżim, wynagradzający ludziom dyktaturę za pomocą darmowych w
                  > czasów
                  > > w WDW
                  > >
                  > >
                  >
                  > Socjalizm z natury jest tepym rezymem.
                  >
                  > Własnie czytam historie XIX... Zstanawiajace, ze socjalizm wygrał w 3 cim swiec
                  > ie na zadupiu cywilizacyjnym a nie w czołowych krajach jak UK USA Skandynawia
                  > Holandia, Belgia Dania...


                  Bo rozdawnictwo za darmo zawsze wygrywa tam, gdzie ludzie sa biedni.
                  • ignorant11 Re: To nie był socjalizm 09.01.12, 04:27
                    bmc3i napisał:

                    > > Socjalizm z natury jest tepym rezymem.
                    > >
                    > > Własnie czytam historie XIX... Zstanawiajace, ze socjalizm wygrał w 3 cim
                    > swiec
                    > > ie na zadupiu cywilizacyjnym a nie w czołowych krajach jak UK USA Skand
                    > ynawia
                    > > Holandia, Belgia Dania...
                    >
                    >
                    > Bo rozdawnictwo za darmo zawsze wygrywa tam, gdzie ludzie sa biedni.
                    >
                    >

                    Wyczytałem tez i upadł kolejny mit socjalizmu, bo okazuje sie ze prywatna szkołą srednia to wynalazek XIXwieczny i na dodatek amerykański:)))

                    tak wiec bezpłatne szkolnictwo to tylko propagandowe pobozne zyczenie, zreszta w prlu NIGDY szkolnictwo nie było bezpłatne, przeciwnie bylo mało dostepne i kosztowało KROCIE...
                    • kawitator To nie alternatywna historia to prosta pyskówka 09.01.12, 11:53
                      Po raz kolejny ciekawy temat ugrzązł w pyskówkach politycznych. Wiem ze trudno uniknąć ale można się chociaż postarać
                      Dla wszystkich zainteresowanych alternatywną historia polecam książkę

                      What if? Military historians imagine what might have been

                      opublikowaną w 1999 przez American Historical Publication, Inc.
                      w Polce wydana w 2008 roku przez Demart S.Apod tytułem

                      Gdyby Całkiem inna historia świata
                      Bardzo polecam
              • sjs2011 Re: To nie był socjalizm 10.01.12, 10:44
                > To był tępy reżim, wynagradzający ludziom dyktaturę za pomocą darmowych wczasów
                > w WDW
                Koniec lat siedemdziesiątych
                Instytut Fizyki
                Rozdział wczasów bo nie dla wszystkich starczało
                Nie dostaje przydziału - dostaje mój pracownik
                Argumentacja - mam większe od niego zarobki! a na dodatek mam dużo prac zleconych
                Pracownik który sie nie wysilał ani fizycznie ani umysłowo dostaje przydział na wypoczynek - od czego?- a ja nie
                bywało ,że nocowałem w Instytucie aby wyrobić się ze zleconymi
                ===
                Gdyby komuna więcej czasu poświęcała na wyszukiwanie ludzi z talentami niz poświęcała na szukanie ludzi o "wrogich poglądach" to może by jeszcze trwała
                ale cóż - ustrój dla idiotów promował idiotów
                nikt nie rozbił list co kto umie tylko co kto myśli
                a ten co myślał twórczo miał przechlapane bo jako pierwszy musiał dostrzec idiotyzmy ustroju
                Do marka - boa
                Czy twoje dzieci zdradziły twoje ideały?
                Pracują u kapitalistów a nie w Rosji albo na Białorusi?
                • marek_boa Re: Ględzenie! 10.01.12, 11:31
                  Nie wiem jak u Ciebie ale ja swojego światopoglądu własnym dzieciom nie narzucałem! Są dorosłymi ludźmi i mogą robić co chcą! Wybrały takie życie i ja to szanuję! Choć przykro mnie ,że aby godnie żyć musiały wyjechać z kraju!
                  • sjs2011 Re: Ględzenie! 10.01.12, 11:42
                    > Nie wiem jak u Ciebie ale ja swojego światopoglądu własnym dzieciom nie narzuca
                    > łem! Są dorosłymi ludźmi i mogą robić co chcą! Wybrały takie życie i ja to szan
                    > uję! Choć przykro mnie ,że aby godnie żyć musiały wyjechać z kraju!
                    Nie to że wyjechały ale gdzie
                    Widać mądrą żonę masz - gratulacje
                    • marek_boa Re: Ględzenie! 10.01.12, 11:57
                      Wyjechały tam gdzie chciały i tam gdzie znały język! Gdyby w szkole uczyły się Rosyjskiego to pewnie wyjechały by do Rosji! Tam też są możliwości zarabiania dużych pieniędzy!
                      - Nie Masz czego gratulować - pozbyłem się tej Zarazy 8 lat temu i tak ja jak i dzieci odetchnęliśmy z ulgą! To była moja najmniej trafiona "inwestycja"!
                      • sjs2011 Re: Ględzenie! 10.01.12, 12:01
                        > - Nie Masz czego gratulować - pozbyłem się tej Zarazy 8 lat temu i tak ja jak
                        > i dzieci odetchnęliśmy z ulgą! To była moja najmniej trafiona "inwestycja"!
                        Zakopałeś?
                        • marek_boa Re: Ględzenie! 10.01.12, 12:20
                          Żeby się robaki potruły???! Matka ziemia by mi tego nie wybaczyła! Rozwiodłem się!
    • niegracz Re: 13.12.1981 alternatywna Historia... 09.01.12, 22:33
      jopekpl napisał:

      > zakładamy że tego dnia zamiast stanu wojennego Jaruzelski przekazuje władzę sol
      > idarności .
      > Pokusi się ktoś o dopisanie dalszego ciągu historii ?
      > Według mnie Rosjanie wkur... zrobili by porządek po swojemu,
      .
      wg dokumentów nie weszli by

      10 grudnia było posiedzenie KC KPZR
      jest protokół
      nawet Andropow stwierdził ,ze nawet gdyby Solidarnośc objeła władze
      to nie w interesie ZSRR byłoby interweniowac - mieli wtedy na głowie ważniejsze sprawy
    • wladca_pierscienii artykuł: Jaruzelski i gospodarka lata 80-e 21.12.14, 08:25
      artykuł o polityce gospodarczej gen. Jaruzelskiego w stanie wojennym

      historia.w........p.pl/title,Absurdalna-polityka-gen-Wojciecha-Jaruzelskiego-doprowadzila-do-katastrofy-gospodarczej,wid,17093411,wiadomosc.html

      napisał PROFESOR Antoni Dudek
      jak na profesora - brak mi informacji o wirtualnej walucie: "rublu transfesrowym"


      PS.
      cytat: " W półtora roku później, podczas spotkania z grupą amerykańskich kongresmenów generał stwierdził bez ogródek: "Nie mamy za co kupować amerykańskich i w ogóle zachodnich filmów - wyświetlamy więc prawie wyłącznie filmy socjalistyczne. Są na ogół dobre, ludzie przyzwyczajają się do tych filmów, w pełni nam to odpowiada. Znajdujemy też rozwiązania zastępcze w gospodarce, w technologii. (...) "


      --
      Adela: "Walcz normalnie!"
      Geralt (uśmiech): "Co znaczy "normalnie"? "
      serial "Wiedźmin" odcinek 2
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka