Dodaj do ulubionych

Zagadka dla mańkutów

04.08.05, 04:21
Mam nadzieję, że nikt nie odebrał tytułu tej zagadki perojatywnie, bo
politycznie poprawnie powinna ona chyba brzmieć "zagadka dla osób leworęcznych".

Przejdźmy jednak do sedna sprawy, czyli do treści zagadki. Otóż w naszym życiu
codziennym spotykamy się i używamy mnóstwo różnych przedmiotów i gadżetów.
Większość z nich, jak np. zwykły kubek do herbaty spełnia doskonale swoją rolę
zarówno dla osoby lewo- jak i praworęcznej. Są jednak w naszym życiu
codziennym rzeczy, które w ręku osoby praworęcznej działają lepiej niż w ręku
leworęcznej, a to z tego względu, że zostały zgodnie z regułami ergonomii
zaprojektowane jedynie dla osoby praworęcznej i tak masowo produkowane. Po
prostu nie sposób kupić ich leworęcznej wersji nigdzie w sklepach.

Pytanie brzmi: czy potrafisz wymienić pięć rzeczy, które w masowej produkcji
produkowane są tylko i wyłącznie w wersji dla osób praworęcznych?

Życzę wszystkim powodzenia, choć zdaję sobie sprawę z tego, że mańkuci są
tutaj bardzo uprzywilejowani. :)

Pozdrawiam wszystkich łamigłówkowiczów,
CdM
Obserwuj wątek
    • lapacz_w_zycie Odpowiedź mańkuta - >>>spoiler<<< 04.08.05, 10:02

      - bramki biletowe (np. w warszawskim metrze, kilka razy zdarzyło mi się (moim
      leworęcznym znajomym też) włożyć bilet lewą ręką i otwarła się nie bramka, przed
      którą stałem tylko ta po lewej stronie)
      - rower - prowadząc rower lewą ręką łatwiej się pobrudzić o łańcuch
      - suwak i okolice w męskich spodniach - trudniej go zasunąć lewą ręką, bo jest z
      lewej strony osłonięty materiałem, guziki w męskich koszulach.
      - > np. zwykły kubek do herbaty (...) - no, chyba że ma na dnie jakiś napis
      wtedy leworęczny pijąc widzi go zazwyczaj do góry nogami, miałem też w rękach
      eleganckie filiżanki do kawy, które praktycznie nie dały się wziąć lewą ręką
      - praktycznie wszystkie aparaty fotograficzne
      - jeszcze niedawno prawie wszystkie czajniki bezprzewodowe miały wskaźnik
      napełnienia z jednej strony, tak, że nalewając wodę z kranu lewą ręką był on
      niewidoczny, teraz prawie wszystkie mają je z obu stron
      - niektóre żelazka - jeśli przewód zasilający nie wychodzi na osi symetrii
      żelazka to wychodzi z jego prawej strony (patrząc od tyłu)
      - słuchawki z których przewód wychodzi z lewej słuchawki i trafia do gniazda z
      lewej strony laptopa.
      - ta zagadka - możliwe że dla praworęcznych jest to jakieś wyzwanie, od
      leworęcznego wymaga jedynie wypisania litanii, także wbrew temu co pisze
      Cardemon to jest zagadka dla praworęcznych.

      Większość z rzeczy codziennego użytku (no, może oprócz bramek do metra) można
      kupić w specjalnych sklepach dla leworęcznych i przypuszczam, że produkcja
      'lewych' noży stołowych, obieraczek, otwieraczy do konserw, nożyczek, kubków z
      uchem i kolcami na brzegu po lewej stronie ucha, jest jednak w pewnym stopniu
      masowa.

      Przepis na tworzenie kolejnych rozwiązań:
      Bierzemy dowolny przedmiot i zadajemy pytanie:
      Czy jest on identyczny ze swoim lustrzanym odbiciem (biorąc pod uwagę tylko
      zewnętrzną powierzchnię i nie licząc gwintów i napisów)?
      Jeśli nie, to najprawdopodobniej został tak zrobiony, że praworęcznym jest
      łatwiej się nim posługiwać niż leworęcznym (czasami w znikomym stopniu).
      Jest kwestia jak traktować przedmioty, które z różnych przyczyn mają swoje dwie
      wersje np. ubrania męskie i kobiece - zapinane na prawo i na lewo, samochody do
      ruchu prawo i lewostronnego.

      z pozdrowieniami dla praworęcznego świata
      lwz
      • cardemon Re: Odpowiedź mańkuta - >>>spoiler 05.08.05, 04:20
        Bardzo trafnie zauważyłeś, że jest to przede wszystkim zagadka dla osób
        praworęcznych. :)

        Wymieniłeś bardzo wiele rzeczy, więc spróbujmy je przefiltrować pod kątem
        warunków zadania. Niestety nie mogę uznać koszul, bluzek ani suwaków w spodniach
        (mnie też zdarzało się zasuwać zamek lewą ręką i da się, nie jest tak źle!).
        Kubki, filiżanki i rower również odrzucam. Żelazka i czajniki bezprzewodowe
        produkowane są też w "symetrycznej" wersji, więc nie spełniają warunków zadania.
        Przypominam, że chodzi o rzeczy w masowej produkcji, obecne w każdym domu,
        niedostępne w wersji "leworęcznej".

        Uznaję jak najbardziej aparat fotograficzny (1), nożyczki (2) i otwieracz do
        puszek typu "zaciśnij i kręć" (3). Jeszcze potrzebne są dwie rzeczy.

        A swoją droga to rzeczywiście świat osoby leworęcznej jest całkowicie inny. Przy
        okazji dodam tylko, że ta zabawa z rzeczami tylko dla praworęcznych jest pewnym
        wstępem do kolejnej zagadki. Ale o tym później...

        Pozdrawiam,
        CdM
        • Gość: johndoe Re: Odpowiedź mańkuta - >>>spoiler IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 09:56
          > Uznaję jak najbardziej aparat fotograficzny (1), nożyczki (2) i otwieracz do
          > puszek typu "zaciśnij i kręć" (3). Jeszcze potrzebne są dwie rzeczy.
          witam!
          swoje typy wpisalem zanim przeczytalem caly watek /zeby sie nie sugerowac:)/
          i uwazam, ze z mojej listy mozena dolozyc spokojnie maszynke do miesa. sprobuj sobie wyobrazic /bedac praworecznym/, ze musisz krecic korba w druga strone:)
          pzdr
          ps. jestem praworeczny
          omzna do listy dodac gitary elektryczne /np. stratocaster czy gibson/
        • ewaw73 Re: Odpowiedź mańkuta - >>>spoiler 10.08.05, 10:13
          Jako uzupełnienie aparatów fotograficznych dodałabym jeszcze kamery - w tych, z
          którymi się spotkałam wsztstkie przyciski "funkcyjne" potrzebne przy kręceniu
          filmu sa po prawej stronie.
          Jestem praworęczna więc nie mam z tym problemu, ale dla osoby leworęcznej to
          musi być potwornie niewygodne ...

          pozdrawiam
        • Gość: Kornel Re: Odpowiedź mańkuta - >>>spoiler IP: 61.138.215.* 12.08.05, 06:18
          Chcialbym zwrocic uwage na dwie rzeczy:
          1. aparat fotograficzny. Ja jestem osoba korzystajaca glownie z lewego oka (w
          prawym mam wiecej dioptri) i musze powiedziec, ze producenci aparatow i innego
          sprzetu, do ktorego przyklada sie jedno oko (takze karabin - alez sie
          nameczylem sto lat temu na kolku strzeleckim.... praworeczny i lewooczny :-)))
          nie uwgledniaja takich przypadkow jak ja. W praktyce mam ograniczony dostep do
          przyciskow na tylniej plycie aparatu.
          2. Zelazka i czajniki. Drogi Cardemonie! Te sprzety sa dlatego ergonomiczne, ze
          zostaly zaprojektowane dla praworecznych (to oczywiscie ich punkt widzenia).
          Miejsce podlaczenia przewodu, pozycja wskaznika wody to wszystko jest dla nas -
          wiekszosci.

          Korel
      • Gość: vesna Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.torun.mm.pl 05.08.05, 13:47
        > nożyczki
        > kosa
        > maszyna do szycia
        > karabin /nie kazdy/
        > telefon /taki na biurko/
        > maszynka do miesa

        dlaczego telefon? Z maszynka się nie do końca zgadzam, mnie sie dobrze w obie
        strony kręci ;) ale może to ja jestem dziwna.
        z moich propozycji - takie komputerowe ustrojstwa jak myszki (chociaz nie wiem,
        nigdy nie próbowałam, ale pewnie można zamienić funkcje lewego i prawego
        przycisku? wtedy nie ma problemu), joysticki...
        nożyczki i kosa tez mi przyszły do głowy od razu :) jak przyjdzie coś jeszcze to
        dopiszę.
        • Gość: johndoe Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 14:02
          > dlaczego telefon?
          bo kazdy ma sluchwke z lewej strony:) sprobuj jednoczesnie wybierac numer i podnosic sluchawke. raz sluchwka w lewej a raz w prawej rece.

          > Z maszynka się nie do końca zgadzam, mnie sie dobrze w obie
          > strony kręci ;)
          oczywiscie, tylko jak krecisz w odwrotna to nie uzywasz sily bocaly wklad sie cofa a nie idzie pod noz. sprobuj stanac z drugiej strony maszynki i pokrecic

          > z moich propozycji - takie komputerowe ustrojstwa jak myszki (chociaz nie wiem,
          > nigdy nie próbowałam, ale pewnie można zamienić funkcje lewego i prawego
          > przycisku?
          w kazdym systemie operacyjnym jest taka funkcja. w win w ulatwieniach systemu chyba. choc oczywiscie sa myszki profilowane pod prawa reke, ale skoro sa i myszki symwtryczne to sobie ten przyklad darowalem.
          pzdr
          • Gość: vesna Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.torun.mm.pl 05.08.05, 16:02
            > > dlaczego telefon?
            > bo kazdy ma sluchwke z lewej strony:) sprobuj jednoczesnie wybierac numer i pod
            > nosic sluchawke. raz sluchwka w lewej a raz w prawej rece.

            No w sumie tak... ale można kupić bezprzewodowy i już problemu nie ma...
            Pomyślałam też o biurkach, takich z szufladami po jednej stronie, albo i z
            miejscem na komputer - wtedy mają je zawsze po prawej. I leworęcznym na pewno
            się przy nich dużo gorzej pracuje. ale mozna przecież kupić takie składane i
            złożyć jak nam wygodniej, albo z szufladami po obu stronach... Więc chyba tez
            nie spełnia to wymogów zagadki?
    • Gość: Mycha Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.chello.pl 09.08.05, 20:09
      Długopisy na poczcie, w bankach itp. najczęściej przytwierdzone są na sprężynce z prawej strony okienka, zwykle można się przesunąć, ale czasami obok jest tylko ścana. Na wszelki wypadek noszę swój długopis.
      Sprawa najgorsza - krzesełka ze stolikiem na uczelniach. Znów trzeba mieć ze sobą np. twardą teczkę.
      Dodatkowo np. niektóre łyżki do nalewania zup mają "dzióbek" tak, że trzymając łyżkę w lewej ręce trzeba nalewać od siebie, a to bez sensu.
      • hobbitfrodo Re: Zagadka dla mańkutów 09.08.05, 22:11
        Jestem chyba typową osobą oburęczną, bo z reguły wszystko robię lewą ręką, ale
        kluczową czynności czyli pisanie - jednak prawą... zatem:
        - nie umiem nic ciąć, nie dorobiłam się nożyczek dla leworęcznych
        - nie potrafię otwierać słoików (dobrze mieć praworęcznego sąsiada)
        - nie potrafię otwierać puszek tym ustrojstwem otwieraczem zaciskowym (w sklepie
        staram się kupować takie puszki które mają otwarcie)
        - duuużo czasu zajęło mi nauczenie się poruszania myszką komp. za pomocą prawej
        ręki -> było to prawdziwe wyzwanie

        ale na przykład bez problemu obsługuję maszynkę do mięska, telefon z kablem i
        rower, natomiast różnie bywa z żelazkiem, czasem mam wrażenie, żę źle się do
        tego zabieram...
        pozdrawiam
        oburęczna hobbitka
        • zoskaanka Re: Zagadka dla mańkutów 10.08.05, 12:07
          Trochę kiepska z Ciebie oburęczna, skoro z tyloma rzeczami masz problem.
          Ja piszę, jem lewą ręką, ale jako oburęczna nie mam problemu z obsługiwaniem
          urządzeń przystosowanych dla praworęcznych.
        • fikus28 Re: Zagadka dla mańkutów 10.08.05, 12:21
          Ja też mam ten problem, zwłaszcza ze słoikami, maszynką do mięsa ale jest
          elektryczna, kosą nigdy nie nauczyłam się kosić, z żelazkiem tez zawsze
          wykonuję taniec bo nie wiem którą stroną mam się do niego ustawić,a co do
          ustroistwa tylko dla praworęcznych to np. dźwignia zmiany biegów w samochodzie
          do jazdy w ruchu prawostronnym.
    • Gość: no chyba mańkut... Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.08.05, 23:45
      Wieczne pióro - spróbujcie pisać lewą ręką i nie zamazać tego, co napisaliście.
      Kiedy uczyłam się pisać, literki były lustrzanym odbiciem tych prawdziwych.
      Myszka komputerowa - nie chodzi mi tu o sprzęt jako taki, bo spotkałam nawet
      myszkę profilowaną na lewą rękę, ale o jej położenie - po prawej stronie
      klawiatury. I tak na zajęciach albo muszę ją zawsze przestawiać, co często nie
      jest proste, albo pracować z rękami na krzyż.
      Telefon komórkowy - nie wiem, czy praworęczni zauważyli, ale trzymając komórkę
      lewą ręką zasłania się mikrofon w obudowie telefonu.
      Ale ogólnie to, że jestem leworęczna zauważam tylko wtedy, kiedy słyszę: "O, ty
      piszesz lewą ręką!"
      • azajda Re: Samochód 10.08.05, 08:58
        piszę na klawiaturze raczej lewą ręką a prawą urzywam do np wciskania 2
        klawiszy jednocześnie,spróbujcie w mojej sytuacji wpisać np nm konta lewą ręką
        z klawiszy numerycznych ha ha wyższa szkoła.Mój typ-klawiatura :)
        -
        www.hospicjumtischnera.org/
      • fenix.pl Re: Samochód 10.08.05, 10:51
        Z tym to się zdecydowanie nie zgodzę, czy np. w Wielkiej Brytani w takim razie
        dyskryminują praworęcznych? w końcu tam samochód jest "odwrotnie" niż u nas...
        i co wy na to?

        ---
        pzdr
    • Gość: Nikki Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.graal.local / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 08:52
      A probowal ktos (obojetnie mankut czy praworeczny) przestawic sie na druga ta
      druga reke?
      Mi sie cos takiego zdarzylo jak sobie palec przetracilam (prawy) a nie chcialam
      wyleciec z pracy. Smaczku dodaje ze pracowalam z konmi - zapinanie tych
      wszystkich sprzaczek i dociaganie paskow to makabra (kto probowal ten wie ;)
      Przestawienie sie zajelo mi 2 dni i potem juz zasuwalam normalnie. Jak to
      mowia - Potrzeba matka wynalazku ;D

      pozdrawiam
      • youstynus Re: Zagadka dla mańkutów 10.08.05, 15:57
        W klasie maturalnej miałam zwichnięty palec środkowy lewej ręki :):) Do matury
        pisałam prawą i jakoś przeżyłam :) Krajalnica do chlebato rzeczywiście koszmar,
        ale widziałam takie dla leworęcznych.
    • acrania Re: Zagadka dla mańkutów 10.08.05, 10:59
      ja tu na prawdę nie widzę żadnej sensacji. jestem leworęczna, ale to dla mnie
      żaden problem. komputer: piszę obiema rękami, dość szybko, myszki w lewej ręce
      sobie nie wyobrażam. kuchnia: jeśli mam tylko łyżkę, albo tylko widelec -
      trzymam w lewej ręce, jeśli zaś mam nóż i widelec - jem jak praworęczny;
      maszynka do mięsa nigdy nie stanowiła dla mnie problemu, podobnie czajnik i
      maszynka do krojenia chleba; obieraczką nauczyłam się obierać ziemniaki prawą
      ręką, bo głupio było obierać od siebie, a jak obieram zwykłym nożem - obieram
      lewą ręką; aparaty fotograficzne: rónież nie wiem o co idzie, kamera cyfrowa
      też nie sprawia kłopotu, telefon komórkowy: przecież mikrofin mam pod spodem.
      gitara? a po co mam przekładać struny i uczyć się chwytów do góry nogami?
      jakieś kasowniki? no proszę, to już zakrawa na paranoję. stołki z blatami: u
      mnie na uczelni są też takie dla leworęcznych, ale ja ich nie lubię i siedzę na
      takim dla praworęcznych. nawet na drutach nauczyłam się robić jak praworęczny!
      jedyne, co mogę sobie przypomnieć to to, że np na laborkach jak ktoś coś
      zostawi po prawej stronie stanowiska ja muszę przełożyć do lewej ręki, no i
      fakt, piórem nie mogę pisać.
      pozdrawiam tych co nie narzekają, a cieszą się, że są leworęczni :-)
      • azajda Re: Zagadka dla mańkutów 10.08.05, 17:07
        acrania napisała:

        > ja tu na prawdę nie widzę żadnej sensacji. jestem leworęczna, ale to dla mnie
        > żaden problem. komputer: piszę obiema rękami, dość szybko, myszki w lewej
        ręce
        > sobie nie wyobrażam. kuchnia: jeśli mam tylko łyżkę, albo tylko widelec -
        > trzymam w lewej ręce, jeśli zaś mam nóż i widelec - jem jak praworęczny;
        > maszynka do mięsa nigdy nie stanowiła dla mnie problemu, podobnie czajnik i
        > maszynka do krojenia chleba; obieraczką nauczyłam się obierać ziemniaki prawą
        > ręką, bo głupio było obierać od siebie, a jak obieram zwykłym nożem - obieram
        > lewą ręką; aparaty fotograficzne: rónież nie wiem o co idzie, kamera cyfrowa
        > też nie sprawia kłopotu, telefon komórkowy: przecież mikrofin mam pod spodem.
        > gitara? a po co mam przekładać struny i uczyć się chwytów do góry nogami?
        > jakieś kasowniki? no proszę, to już zakrawa na paranoję. stołki z blatami: u
        > mnie na uczelni są też takie dla leworęcznych, ale ja ich nie lubię i siedzę
        na
        >
        > takim dla praworęcznych. nawet na drutach nauczyłam się robić jak
        praworęczny!
        > jedyne, co mogę sobie przypomnieć to to, że np na laborkach jak ktoś coś
        > zostawi po prawej stronie stanowiska ja muszę przełożyć do lewej ręki, no i
        > fakt, piórem nie mogę pisać.
        > pozdrawiam tych co nie narzekają, a cieszą się, że są leworęczni :-)

        o to ja sobie wypraszam :)ja też wszystko potrafie robić na lewo :) tylko
        niektóre rzeczy sprawiają mi wieksza trudnośc niż innym ale daleka jestem od
        narzekania , ach a obieraczką do ziemniaków posługuję sie poprostu
        odwrotnie,zawsze mogę zaśpiewać ale w koło jest wesoło ooo
    • Gość: fotoryba@o2.pl Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.acn.waw.pl 10.08.05, 11:47
      w londynskim City jest specjalny sklep dla "mańkutów"gdzie nawet kubków uchwyty
      modelowane są dla lewej ręki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ja - leworęki kupiłem nożyczki,a był nawet aparat foto.ze spustem po
      lewej.Właściwie cała produkcja światowa różnorodnego sprzętu dostosowana jest
      dla praworękich.No może jednym wyjątkiem są samochody z kierownicą po prawej i
      drążkiem zmiany biegów po lewej. Dlatego mańkuci są włąściwie oburęczni,a
      prawpręczni-tylko jednoręczni.Gram na gitarze praworęcznej"odwrotnie",bez
      zmiany strun,a moi znajomi praworęczni nie mogą grać"odwrotnie"na
      mojej "mańkutce".
      Przyroda jest"prawoskrętna",a to co "lewoskrętne",to
      mutant,wyjątek,odszczepieniec.1-nożyczki,2kosa,3sierp,4wszystkie cyfrowe
      aparaty foto,5wszystkie amatorskie i profesjonalne cyfrowe kamery
      filmowe,6zegarki naręczne,7pióra wieczne,itd,itp
      • Gość: megan.megan Re: Zagadka dla mańkutów IP: 213.17.161.* 10.08.05, 14:58
        a mnie przeszkadza zwykły nóz do krojenia mieska (taki z zastawy)
        zauwazcie że niektóre modele (ja taki dostałam w komplecie z innymi sztuccami)
        posiadają zabki do krojenia po jednej tylko stronie, tak że jak chcę ukrojić
        np. kotleta to muszę go krojić przekszywiając nóz w od siebie (w 2 strone) co
        jest dośc meczace.
        • Gość: ds Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 15:56
          miałam w domu dwie leworeczne osoby. Nożyczki przyjaechay z Włoch - to była
          radocha, miały okragłe czubki i wreszcie córka mogła w szkloe wycinać. Dziś jest
          dużo łatwiej kupić dla leworęcznych prawie wszystko.
          Praworęcznym polecam próbę ukrojenia plasterka np zółtego sera prawą ręką nożem
          dla leworęcznych.
          A taki nóż dostaliśmy w śmiesznych okolicznościach. Domokrążca sprzedał naszym
          znajomy tanio dobrej marki nóż. Nie umieli nim kroić :))), zorientowali sie, że
          noże były tanie, bo dla leworęcznych. Dostaliśmy w prezencie. A mógł chłop
          zrobić interes.
    • Gość: apl Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:13
      A ja choć od urodzenia jestem leworęczna dostosowałam się...chyba wszystko poza
      pisaniem moge robić prawą ręką, z tym, że kiedy nie muszę to robię lewą. Pisać
      też potrafię prawą, choć niezbyt ładnie i powoli. Myślę, że powyższe wynika z
      tego, że kiedyś nie było takich udogodnień i np. jak ja pierwszy raz zasiadłam
      do kompa. to wszystko było jak dla "prawusów", więc tak się nauczyła...mmmhh
      jedyne czego nie lubię to myszka po prawej stronie komp.; klawisze i in. takie
      w ogóle mi nie przeszkadzają.
      A tak na marginesie to zastanawiam się nad głębszym sensem stosowania urządzeń
      dla "lewusów". Jeżeli większość społeczeństwa to ludzie praworęczni to nikt z
      leworęcznych nie unkinie stosowania/używania użądzeń, przedmiotów dostosowanych
      dla większości...lepiej więc poznać te "dziwactwa" praworęcznych ;-))) i je
      zaakceptować niż nie wiedzieć jak wejść w bramkę metra ;-))
      P.s. A co z życiem z praworęcznym partnerem, jak kupować sprzęt do domu pod
      Ciebie (skoro nie umiesz się posługiwać innym), czy pod niego???? Zawsze ktoś z
      Was będzie miał problem, ale warto pamiętać, że leworęczni szybko się uczą ( z
      tego słynną - wiele wybitnych osób jest leworęcznych ) i łatwo się dostosowują.
      To nasza przewaga możemy być inni, a "zaginać" praworęcznych szybkością i
      sprawnością posługiwania się tymi samymi urządzeniami...choć może to czasem
      wygląda śmiesznie
      pozdrawiam lewusek!!!
    • marc.fugnac Re: Zagadka dla mańkutów 10.08.05, 15:44
      Szydełko. Niby symetryczne, ale wszystkie ruchy i instrukcje robienia ściegów
      są dla praworęcznych. Zaznaczam, że problem znam nie z doświadczenia (jestem
      praworęczny) lecz z opowiadania leworęcznej koleżanki. Podobno dla niektórych
      leworęcznych niemożliwe jest nauczenie się szydełkowania. Pozdrawiam przy
      okazji wszystkich leworęcznych - są mi bardzo sympatyczni.
      • hobbitfrodo Re: Zagadka dla mańkutów 11.08.05, 08:42
        marc.fugnac napisał:

        > Szydełko. Niby symetryczne, ale wszystkie ruchy i instrukcje robienia ściegów
        > są dla praworęcznych. Zaznaczam, że problem znam nie z doświadczenia (jestem
        > praworęczny) lecz z opowiadania leworęcznej koleżanki. Podobno dla niektórych
        > leworęcznych niemożliwe jest nauczenie się szydełkowania. Pozdrawiam przy
        > okazji wszystkich leworęcznych - są mi bardzo sympatyczni.

        to prawda z tym szydełkiem, ale po pewnym czasie załapałam o co chodzi i umiem :)
      • Gość: krafla Re: Zagadka dla mańkutów IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 10.08.05, 17:25
        IKEA od dawna produkuje nozyki, obieraczki, otwieracze etc. w wersji dla
        oburecznych. Np. nozyk na ostrze po obydwu stronach a nie tylko po jednej. Ale
        nozyczek dla oburecznych sie jeszcze nei dorobilam wiec ciecie albo mi wychodzi
        paskudnie albo w ogole.

        Nikt tego nie napisal ale moim typem jest zegarek. Nosze go na prawej rece.
        Przestawienie godziny (czesto podrozuje i zmieniam strefy czasowe) lub dowolna
        inna czynnosc (sa zegarki ze stoperami czy innymi bajerami) jest prawie
        niewykonalna bez zdjecia zegarka. Praworeczny natomiast nie bedzie mial z tym
        klopotu. Ten dzingielek do przestawiania obsluzy bez klopotu majac zegarek na
        lewej rece. Z prawa jest duzo ciezej.

        ja jestem obureczna ale nie w sensie, ze moge wszystko robic wymiennie tylko,
        ze np. pisze tylko prawa reka ale wiekszosc czynnosci (krojenie, ciecie,
        czesanie etc.) robie lewa. Niektore czynnosci moge natomiast robic obydwiema
        be zroznicy. Ale dopoki nie kupilam w IKEI tych otwieraczy i nozyka do warzyw
        nei bylam w stanie uzywac tych rzeczy.
    • Gość: gruszka A ja dziwny jestem po prostu... IP: *.net.perfekt.pl 10.08.05, 18:15
      Ja jestem po prostu dziwny. Sytuacja zresztą podobna do kilku prezentowanych
      wcześniej przykładów, niewiedzieć czemu nazwane "oburęcznością". Generlanie
      jestem praworęczny, tzn. rakietę do tenisa, młotek, nóż itd. trzymam w prawej
      ręce, jestem też (co dość istotne, za chwile dodam dlaczego) PRAWONOŻNY. Moja
      leworęczność przejawia się w, nazwijmy to ogólnie, czynnościach wymagających
      precyzji. Co najważniejsze - pisanie. Tutaj podzielam zdanie wszystkich tych,
      którzy narzekają na brak krzeseł z blatem dla mańkutów (w każdym razie na mojej
      uczelni - UAM w poznaniu) na pewno takich nie ma. Poza tym lewą ręką sklejałbym
      na przykład model (w sensie sklejał bym cokolwiek), lewą ręką trzymam też łyżkę
      jedząc zupę. Ciekawa rzecz miała miejsce, gdy uczyłem się pisać (nie wiem czy
      ma to jakiekolwiek znaczenie, ale posiadam bardzo staranny - w opinii
      niezależnych obserwatorów - charakter pisma, oraz dość duży talent do rysunku).
      Otóż gdy uczyłem się pisać (mam w tej chwili 22 lata, czyli miało to miejsce
      pod koniec lat 80) trafiłem jeszcze na gechennę, którą zafundowali mi
      pedagodzy, gdyż w tamtych czasach obowiązywało jeszcze przestawianie
      leworęcznego pisma na siłę na praworęczne (mnie chciano do tego zmusić, gdyż
      całą resztę ciała mam "prawą" (oko, noga, większość czynności ręki). Na
      szczęście chwilę potem trend w pedagogidze się zmienił, i zostawili mnie w
      spokoju. Inną ciekawą rzeczą jest to, że na początku pisałem a la Leonardo da
      Vinci (tzn. tak zwanym pismem lustrzanym - do przeczytania tylko w lustrze).
      Nie wiem dlaczego tak się działo, nie pamiętam też jak nauczyłem się pisać
      poprawnie, ale przyszło mi to dość łatwo. Pisałem też o tej prawonożności. Otóż
      mój młodszy brat (11 latek) jest kompletnie na odwrót do mnie usposobiony -
      rzuca piłką i kopie lewą nogą, ale poza tym jest praworęczny (pisanie,
      jedzenie). Dziwny jestem, nie? Ma ktoś może zaprogramowane podobne
      ustawienia? :)
      • hobbitfrodo Re: A ja dziwny jestem po prostu... 11.08.05, 09:07
        Gość portalu: gruszka napisał(a):

        > Otóż gdy uczyłem się pisać (mam w tej chwili 22 lata, czyli miało to miejsce
        > pod koniec lat 80) trafiłem jeszcze na gechennę, którą zafundowali mi
        > pedagodzy, gdyż w tamtych czasach obowiązywało jeszcze przestawianie
        > leworęcznego pisma na siłę na praworęczne (mnie chciano do tego zmusić, gdyż
        > całą resztę ciała mam "prawą" (oko, noga, większość czynności ręki). Na
        > szczęście chwilę potem trend w pedagogidze się zmienił, i zostawili mnie w
        > spokoju. Inną ciekawą rzeczą jest to, że na początku pisałem a la Leonardo da
        > Vinci (tzn. tak zwanym pismem lustrzanym - do przeczytania tylko w lustrze).
        > Nie wiem dlaczego tak się działo, nie pamiętam też jak nauczyłem się pisać
        > poprawnie, ale przyszło mi to dość łatwo.

        Jesteś rocznik 83?? :-) mnie w szkole zmusili do pisania prawą ręką i tak już
        zostało - piszę prawą, a wszystkie inne czynności codzinnego użytku ;-) robię
        lewą. Mam z kolei brzydkie pismo, co chyba jest właśnie wynikiem zmuszania mnie
        przez panią w pierwszej klasie do pisania prawą ręką.
        • acrania Re: A ja dziwny jestem po prostu... 11.08.05, 10:58
          to ja chyba miałam szczęście. jestem rocznik 82. w przedszkolu pamiętam, że ja
          i jeden kolega byliśmy leworęczni i zawsze było hasło "łyżka do prawej ręki".
          oczywiście wtedy cały obiad lądował poza talerzem. dostałam również skierowanie
          do psychologa, ale trafiłam na światłą kobietę, bo po badaniach stwierdziła, że
          nie będzie zmiany strony, bo to jest niepotrzebne, a tylko odbiło by się
          niekorzystnie na psychice. tak więc jestem leworęczna, ale jakoś nie robię z
          tego afery. lubię to, fajnie jest być trochę oryginalną, ale robię scen, że to
          mi przeszkadza, czy tamto. nawet to przeklinane żelazko. i powiem wam, że mam
          maszynkę do chleba klasyczną: alexis zelmera i dobrze mi się nią kroi, a ciotka
          ma maszynkę w drugą stronę i tej maszynki nie lubię. nie wiem też o co biega z
          nożyczkami - nigdy jakoś nie sprawiało mi to kłopotu niezależnie od ręki,
          zawsze tnę prosto.

          pozdrawiam zadowolonych leworęcznych :-)
      • tawananna Re: A ja dziwny jestem po prostu... 12.08.05, 01:07
        > Tutaj podzielam zdanie wszystkich tych,
        > którzy narzekają na brak krzeseł z blatem dla mańkutów (w każdym razie na
        mojej
        > uczelni - UAM w poznaniu) na pewno takich nie ma.

        Są, są, może tylko się dobrze przed Tobą kryją ;).

        U mnie nawet (Collegium Novum) w ilościach nadprogramowych, bo zazwyczaj stoją
        puste - chyba, że frekwencja duża i męczą się przy nich praworęczni:).

        Pozdrowienia od praworęcznej;)

        Tawi
    • butelka_kleina Re: Zagadka dla mańkutów 12.08.05, 16:25
      (1) nozyczki
      (2) klawiatura 9 (chodzi o klawisze z liczbami, sa dostosowane dla
      praworecznych, chociaz dlugo juz pracuje z komputerem nie moge sie przyzwyczaic)
      (3) gitara. Niestety moja prawa ręka nie jest tak szybka jak lewa. mimo staran
      nie jestem w stanie tak szybko szarpac struny jak praworeczni
      (4) obieraczka do ziemiakow (chociaz mozna sie przyzwyczailam)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka