odyn06
25.01.12, 12:41
W Polsce Zbrojnej ukazał się kolejny artykuł o jednostkach kolaboranckich formowanych z jeńców różnych narodowości - byłych żołnierzy Armii Czerwonej wziętych do niewoli przez Niemców po Barbarossie.
O RONA, Białoruskich Siłach Samoobrony, ukraińskich dywizjach SS już pisaliśmy. Warto odnotować fakt, że "egzotyczne" legiony w służbie Wehrmachtu różniły się znacznie od kolaboracyjnych jednostek złożonych z Rosjan czy Ukraińców.
W ich indoktrynacji ważną rolę odrywał islam oraz przeświadczenie, że walcząc z Niemcami przeciwko ACz walczą o wolność swoich małych narodów.
Interes Niemców był jasny: po ciężkich stratach na froncie wschodnim łatali dziury egzotycznym nieco mięsem armatnim do którego zresztą nie mieli wielkiego zaufania.
Wielki Muffi Jerozolimy przypuszczał chytrze, że zwycięstwo na wschodzie pozwoli na objęcie władzy w Palestynie i wyrżnięcie wszystkich innowierców - głównie Żydów.
A szara masa żołnierska?
Ona chciała po prostu przeżyć?
Co o tym sądzicie?