m2rket
28.09.13, 20:56
To bardzo ciekawe ze pomagając Hitlerowi w rozbiorze Czechosłowacja osiagnelismy przy okazji kilka celów. Po pierwsze pozbawilismy się jedynego kraju który jechał z nami na tym samym wozku, po drugie skompromitowawszy się w opinii publicznej krajów na zachodzie.
Przy zalozeniu ze za rok będzie prowadzic wojne z hitlerem prowadzenie takiej polityki nawet przez Polakow musialoby być aberracja. Gdyby Polska zdecydowana się w 38r poinformować Hitlera ze zadnych gwarancji na Francje mu dawac nie zamierza, ten musiałby zarzucić Polske nawina roszczen i grozbami wojny. Wtedy jasne byloby ze Polska i Czechy muszą sobie pomoc a może wtedy alianci potraktowali by te kraje nieco poważniej.
My jednak wybraliśmy po naszemu skompromitowawszy się na zachodzie i pozbawiliśmy sojusznika a potem postanowiliśmy postawić Hitlerowi w najgorszym mozliwym momencie. Tylko Polska przy poparciu calego narodu mogla by się tak zachować nikt inny.
Nie dziwi mnie to ze Francuzi zamiast demonstracji ze „chca umierac za Gdansk” protestowali ze nie chca tego robic. Skoro Polska zachowala się jak hiena chwile wczesniej czemu Francuzi czy Anglicy mieliby nas zalowac?
Czemusz to jednak w tym momencie anglielska pulapka „gwarancji niepodleglosci” przez panstwo które pomogla właśnie w niepodlegloscia rozstac się Czechoslowacji i nie uwadalo nawet na chwile ze nie uznaje Polskich ziem za linia curzona była lepsza oferta od tej Hitlerowskiej? Przynajmniej Gdansk pozostal by w tym samym miejscu?
Przykre jest tylko to ze Anglicy i tak niczego na tym nie zyskali. Choc „problem” braku granicy Niemiecko – ZSRR został wraz ze zniknieciem Polski rozwiazany to jednak Hitler wcale na ZSRR się dalej nie rzucił ale do Francji jednak powrócił. A zatem Anglia i Francja niczego nie zyskaly Polska jednak wiele stracila.
Dlaczego jednak Polska przy pomocy Angli postanowila „poinformować” Hitlera ze nie poprze jego planów ataku na Francje i tym samym przyjęła ten atak na siebie? Dlaczego polskie społeczeństwo przeciw temu nie oponowało? Dlatego Polacy nie obawiali się ciosu w plecy ze strony ZSRR? Tego nie sposob jest pojac ale przeciez normalny kraj nie moglby się w taki sposob zachować nie po 38r. Polska się jednak tak właśnie zachowala.
Polacy za pewne uznali ze o to właśnie nadchodzi wiekopomny moment, ze Hitler który udaje ze jest potezny a nie jest, będzie starty w proch przez Francje Anglii i Polske a Polska będzie zaraz brac udzial w rozbiorze Niemiec, czegoś jest się więc obawiac? A ZSRR? Problemem być nie mogl, przeciez Hitler który zawsze chcial wojowac z „zydokomuna” nie mogl by się z nimi dogadac, to jest po prostu NIEMOZLIWE. Polacy więc zamiast narzekac jak zawsze w historii ten jeden raz stali się hura optymistami – akurat nie wtedy co trzeba.