stary_chinczyk
20.05.14, 20:44
Czyli jak z dużego wielozadaniowego okrętu desantowego zrobić lotniskowiec. Wygląda na to że F-35B może okazać się sporym sukcesem eksportowym. Japonia, Korea, Australia, Włochy, Hiszpania a krajów zaiteresowanych dużymi uniwersalnymi jednostkami lotniczymi wciąż przybywa. Na sytuacji takiej może przegrać Francja. Mistrale nie są przystosowane do bazowania samolotów. Więc parę przyszłych zamówień może im umknąć.
No i tworzy się kolejna trudność dla próbujących wyjść na wody oceaniczne Chin i Rosji. W konfrontacji z lotnictwem okręty nawodne pozbawione własnego parasola są w dość nieciekawej sytuacji. Maszyny STOVL lub podobnej kraje te nie posiadajna i szybko posiadać nie będą. A klasycznych lotniskowców mają po jednej sztuce i to jeszcze o dość mizernym potencjale jak na klasyki. Budowa nowych kosztuje masę kasy i trwa długie lata.