bmc3i
23.07.14, 22:34
Aleksandr Chodakowski, dowódca batalionu Wostok (Wschód) z separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej, przyznał w wywiadzie z dziennikarzami agencji Reuters, że rebelianci z Ługańska dysponowali systemem rakietowym typu BUK.
- Wiedziałem o tym BUK-u. Słyszałem o nim. Myślę, że oni go odesłali. (...) Prawdopodobnie zrobili to, żeby pozbyć się dowodów jego obecności - mówił Chodakowski. Przyznał jednak, że nie wie, czy broń pochodziła z Rosji.
- Rosja mogła zaoferować tego BUK-a w ramach jakiejś zupełnie lokalnej inicjatywy - ocenił. Lider separatystów podkreślił jednak, że wina za strącenie samolotu leży po stronie ukraińskiej, która z premedytacją sprowokowała rebeliantów do użycia rakiety.