bmc3i
15.03.15, 06:09
99% masy towarów i 80% wartości ekonomicznej handlu światowego transportowane jest drogą morską. Dla wielu krajów nadbałtyckich morskie linie komunikacyjne mają decydujące znaczenie dla ich ekonomii.
Na dzień dzisiejszy, 46% rosyjskiego eksportu przechodzi przez Bałtyk [Ericsson: A Swedish view on conventional submarines in littoral warfare. „Naval Forces” ].
Ponadto, skoro główne trasy żeglugowe Bałtyku Południowego przebiegają przez rejony o głębokości powyżej 50 m, to operujące w nich OP mogą stanowić poważne zagrożenie dla transportu wielu surowców, w tym ropy naftowej. Poza tym rozmieszczenie kilku okrętów podwodnych zdecydowanie zmniejszy możliwość oddziaływania sił ZOP, prowadzi bowiem do rozproszenia ich wysiłku na większym obszarze [Ericsson: A Swedish view...]
Analiza warunków meteorologicznych i hydrologicznych Morza Bałtyckiego oraz możliwości wykonywania zadań bojowych przez okręty podwodne jest podstawą sformułowania następujących wniosków:
1. mimo ograniczeń odnoszących się do głębokości możliwe jest prowadzenie działań przez OP. Fakt, że Bałtyk jest morzem płytkim, wpływa nie tylko na działalność tych jednostek, lecz także na siły je zwalczające. Ich skuteczność jest bowiem ograniczona trudną hydrologią oraz koniecznością posiadania wyspecjalizowanych środków do wykrywania i rażenia zanurzonych okrętów;
2. akwen charakteryzuje się stosunkowo długim czasem występowania zachmurzeń, mgieł oraz stanu morza powyżej 3°. Warunki te są naturalnymi sprzymierzeńcami okrętów podwodnych, utrudniają bowiem przeciwnikowi wzrokowe wykrycie peryskopu. Ponadto sprawiają dodatkowe trudności siłom nawodnym oraz lotnictwu ZOP. Samolot, na przykład, może wykryć peryskop za pomocą środków optycznych w odległości około 20 kabli, podczas gdy początkowa odległość wykrycia samolotu z użyciem peryskopu jest dwukrotnie
większa;
3. hydrologia Bałtyku oraz dość częste występowanie nie najlepszych warunków atmosferycznych stwarzają bardzo dobre warunki do wykonywania zadań bojowych przez OP. Utrudniają natomiast ich zwalczanie, zwłaszcza przez lotnictwo. Ponadto załogi i urządzenia
pokładowe okrętów ZOP wraz z pogorszeniem się warunków hydrometeorologicznych tracą znacząco naefektywności;
4. wielkość Bałtyku oraz odległości między brzegami pozwalają na prowadzenie działań wspierających OP przez oddziaływanie na siły ZOP przeciwnika za pomocą własnego lotnictwa czy nadbrzeżnych systemów rakietowych;
5. transport morski (jednostki pływające i infrastruktura brzegowa) na Bałtyku jest narażony na oddziaływanie okrętów podwodnych (nie tylko na akwenach o głębokości umożliwiającej operowanie w nich OP, lecz również do nich przyległych) na skutek zastosowania uzbrojenia o dalekim zasięgu: torped (do 50 km, a nawet niekiedy do 140 km) i pocisków rakietowych (od 50 km w przypadku pocisków przeciwokrętowych, nawet do 1800 km w odniesieniu do manewrujących, choć ich pełny zasięg strzelania nie może zostać wykorzystany);
6. nowoczesne uzbrojenie i wyposażenie okrętów podwodnych pozwalają im nie tylko na rażenie celów morskich, lecz także na stwarzanie zagrożenia dla wielu brzegowych i lądowych, pod warunkiem jednak odpowiedniego ich uzbrojenia.
7. Kolejną ważną kwestią jest zabezpieczenie działań wojsk specjalnych. W związku z przebiegiem izobaty 20-metrowej (pozwalającej na wysadzenie grup specjalnych z półzanurzonych OP w tzw. pozycji pozycyjnej) na wielu odcinkach wybrzeża, w odległości około 20 kabli od linii brzegowej, istnieje duże prawdopodobieństwo wykorzystania ich do tych zadań, czyli przerzucenia grup specjalnych w odległe rejony działań oraz skrytego podejścia w pobliże wybrzeża potencjalnego przeciwnika. Są one także świetnym środkiem ewakuacji takiej grupy po wykonaniu zadania.
Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że zastosowanie okrętów podwodnych na Morzu Bałtyckim jest jak najbardziej zasadne, daje bowiem pewność stworzenia istotnego zagrożenia dla sił przeciwnika. Oczywiście konieczne są nowoczesne środki walki oraz właściwy sposób ich użycia.