kstmrv
11.09.16, 20:59
Sześć nowych okrętów US Navy zostało na czas nieokreślony wycofanych ze służby, a wszyscy pływający na nich mechanicy mają przejść ponowne szkolenie. Dodatkowo ogłoszono rezygnację z futurystycznych koncepcji, które miały czynić te jednostki wyjątkowymi. W ten sposób kontrowersyjny program okrętów do walki w pobliżu brzegu ostatecznie zderzył się z rzeczywistością.
Wraz z decyzją o tymczasowym zawieszeniu okrętów w służbie opublikowano najnowszy raport na temat jednostek klasy LCS. Ostatecznie przyznano się do tego, że są odległe od ideału. Cztery pierwsze okręty zostały sklasyfikowane jako testowe. Na misje poza USA zostaną wysłane tylko "w czasie kryzysu". Oznacza to tyle, że nie nadają się do normalnej służby.
Zrezygnowano też z wymiennych modułów. Każdy okręt będzie miał przypisaną jedną funkcję. Żadnego wymieniania modułów pomiędzy okrętami. Ten, który zostanie przeznaczony do zwalczania okrętów podwodnych i dostanie odpowiedni sprzęt, będzie to robił zawsze.
Oznacza to ostateczne zderzenie się okrętów LCS z rzeczywistością i przyznanie, że postawione na początku programu ich budowy koncepcje były zbyt ambitne. Problemy techniczne okazały się zbyt duże, a szczupłe załogi najwyraźniej nie były w stanie podołać stawianym przed nimi zadaniami.
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/awarie-okretow-us-navy-jednostki-lcs-zawieszone-w-sluzbie,674981.html