Dodaj do ulubionych

To już 55 lat

30.10.16, 16:57
Altair przypomniał że minęło już 55 lat od wybuchu największej w historii bomby atomowej (50 Mt):
www.altair.com.pl/news/view?news_id=20742
Ciekawe jak od tego czasu poszła miniaturyzacja ładunków nuklearnych. Tzn. gdyby dzisiaj, dzisiejszymi technologiami próbować stworzyć taki ładunek. Byłby wiele mniejszy niż 27 ton? I wogóle jaki największy ładunek nuklearny da się zbudować? Czy nie ma górnej granicy i zależy to tylko od ilości użytego materiału rozszczepialnego (a co za tym idzie można zbudować bomby o gigatonowych głowicach)?
Pytanie o tyle istotne, jeśli nadchodząca III WŚ z fazy ograniczonego użycia broni atomowej (tzn. tylko do niszczenia celów militarnych) przejdzie w fazę totalnej wojny na wyniszczenie (atakowane będą miasta, większe skupiska ludności, infrastruktura gospodarcza). Oczywiście i w takim przypadku efektywniej jest użyć większej ilości słabszych głowic niż jednej takiej car-bomby, niemniej choćby ze względów propagandowo-wizualnych warto byłoby mieć kilka takich carów na "specjalne okazje".
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: To już 55 lat 30.10.16, 22:46
      kstmrv napisał:

      > Altair przypomniał że minęło już 55 lat od wybuchu największej w historii bomby
      > atomowej (50 Mt):
      > www.altair.com.pl/news/view?news_id=20742
      > Ciekawe jak od tego czasu poszła miniaturyzacja ładunków nuklearnych. Tzn. gdyb
      > y dzisiaj, dzisiejszymi technologiami próbować stworzyć taki ładunek. Byłby wie
      > le mniejszy niż 27 ton? I wogóle jaki największy ładunek nuklearny da się zbudo
      > wać? Czy nie ma górnej granicy i zależy to tylko od ilości użytego materiału ro
      > zszczepialnego (a co za tym idzie można zbudować bomby o gigatonowych głowicach
      > )?

      Jak pisza altairowcy ten miał miec moc nawet 100M ale ograniczono. Tam tez jest pewna wskazówka co max mocy niukow, sowieci zrobili po 50M. Zbyt duza głowica stanowi ten problem, ze zanim reakcja zajdzie w całej masie ładunku, moze byc ona rozrzucona siłą wybuchu. Od tego czasu technologia znacznie poszała do przodu ale w kierunku miniaturyzacji, a nie budowy coraz wiekszych głowic. Mozliwe ze włąsnie miniaturyzacja czyli w tym zwiekszenie ilosci przereagowanego materiału ułatwia zbudowanie jeszcze wiekszych głowic. No ale chyba nikt tego nie robił.

      > Pytanie o tyle istotne, jeśli nadchodząca III WŚ z fazy ograniczonego użycia br
      > oni atomowej (tzn. tylko do niszczenia celów militarnych) przejdzie w fazę tota
      > lnej wojny na wyniszczenie (atakowane będą miasta, większe skupiska ludności, i
      > nfrastruktura gospodarcza).

      Gdzie Ci ta IIIWS nadchodzi??? I niekoniecznie wojna musi przejsc w faze wojny totalnej. Dowód masz w arcykrwawej IIWS, gdy nie uzyto broni chemicznej, mimo iz wszystkie strony miały jej olbrzymie zapasy.

      Oczywiście i w takim przypadku efektywniej jest uży
      > ć większej ilości słabszych głowic niż jednej takiej car-bomby, niemniej choćby
      > ze względów propagandowo-wizualnych warto byłoby mieć kilka takich carów na "s
      > pecjalne okazje".

      KOlejna bzdura. Nie konstruuje sie wielkich niuków wlasnie z tego powodu, ze za duzo niszcza. Bo po co atakowac teren, którego nie mozna zajac.

      Podobnie rzadko i nawet Niemcy nie niszczyli całej ludnosci podbitych terenów, bo ktos musiał jednak pracowac aby rasa panów miał co żreć w co sie ubierac i oczywiscie z czego strzelac.
      • ignorant11 Moc niuków 30.10.16, 23:22
        www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wielka-bomba-jadrowa-b-53-pentagon-ujawnia-jej-moc,516266.html
        Ale to najciezszy kaliber i nie do niszczenia miast ale baz pocisków balistycznych.

        A co maja Rosjanie nie znalazłem.

        Chyba moc typowa to rzad od kilkudziesieciu do kilkuset kT
    • speedy13 Re: To już 55 lat 31.10.16, 00:11
      Hej

      kstmrv napisał:

      > Altair przypomniał że minęło już 55 lat od wybuchu największej w historii bomby
      > atomowej (50 Mt):
      > Ciekawe jak od tego czasu poszła miniaturyzacja ładunków nuklearnych. Tzn. gdyb
      > y dzisiaj, dzisiejszymi technologiami próbować stworzyć taki ładunek. Byłby wie
      > le mniejszy niż 27 ton?

      Dość powszechnie w takich współczesnych rozważaniach dotyczących broni jądrowej spotyka się wskaźnik mówiący, że jeśli chodzi o "wydajność masową", dla dużych bomb da się uzyskać 6-10 kt/kg. Czyli 50 Mt ładunek powinien ważyć ok. 5 ton. Sam wybuch o takiej mocy wymagałby "spalenia" ok. 600 kg deuteru, ale właśnie dochodzi kwestia całej konstrukcji, paliwa (nie używa się samego deuteru lecz deuterku litu) detonatora, płaszcza itd.

      >I wogóle jaki największy ładunek nuklearny da się zbudo
      > wać? Czy nie ma górnej granicy i zależy to tylko od ilości użytego materiału ro
      > zszczepialnego (a co za tym idzie można zbudować bomby o gigatonowych głowicach
      > )?

      Dość powszechnie spotykałem w takich rozważaniach próg 1 Gt, kilka Gt. Nie bardzo wiem, z czego miałby on wynikać. Pomijam tu kwestię sensowności takiej "bomby" (ani nie ma dla niej celów ani nie da się wykorzystać całej tej energii bo zaczyna wylatywać w kosmos), skupiając się tylko na kwestiach techniczno-fizycznych. W pierwszym przybliżeniu wydaje się, że wielostopniowa bomba może mieć hmm wiele tych stopni (realnie stosowano 3 a w zasadzie to chyba jednak poza 2 nie za bardzo wychodzono). Do kompresji tego kolejnego stopnia wykorzystywane jest promieniowanie rentgenowskie z detonacji poprzedniego stopnia, które wyprzeda jakby ekspansję kuli ognistej z owej detonacji. Można sobie spekulować, że po którymś kolejnym stopniu sytuacja nabierze takiego dramatyzmu, że plazma z detonacji (napędzana energią poprzednich detonacji) sama pojedzie z prędkością światła, albo i nie światła, ale w każdym razie tak szybko, że dogoni to promieniowanie i żadnej kompresji nie będzie, tylko kolejny (hipotetyczny) stopień się rozleci w p...u. Ciężko i jednak sobie wyobrazić tak kosmiczną sytuację, a już przeliczyć ją na megatony to w sumie nie wiem jak. Być może byłby to już ten etap, że trzeba by "spalić" cały deuter (a w zasadzie lit) obecny na Ziemi, nie wiem.
      • bmc3i Re: To już 55 lat 31.10.16, 02:49
        Zasadniczo tworzenie nie wiadomo jak wielkich ładunków jądrowych nie ma większego sensu. Wielokrotnie silniejszy efekt - i to bez marnowania energii - mnożna osiągnąć za pomoca 3, czy tam kilku w zalezności od konfiguracji, eksplozji małych ładunków jądrowych odpowiednio ułozonych względem siebie w czasie i w przestrzenie. Wywołuje się w ten sposób ekwiwalent megatonowy oznacajacy megatonach moc ładunku podniesioną do potęgi 2/3. W ten sposób, efekt eksplozji jednej cięzkiej głowicy o mocy 20Mt, osiąga się za pomocą ekspzji np. 3 głowic o mocy 100 Kt każda. Zniszczenia okolicy są w przybliżeniu proporcjonalne do kwadratu pierwiastka sześciennego mocy głowic. Mówiąc w uproszczeniu, 3 głowice o małej sile eksplodujące w trójkącie w odpowiedniej odległości od siebie i w odpowiednim ściśle wyliczonym czasie, wywiłują 3 rozprzestrzeniające się niezaleznie fale uderzeniowe, które w "zderzają" sie w określonym punkcie i czasie, co powoduje masakrę większą niż detonacja jednego wielkiego ładunku.
        • ignorant11 Re: To już 55 lat 31.10.16, 08:49
          No własnie! jaka mase miałaby głowica 20Mt a 100kt chyba po kilkadziesiat kiliogramów, czyli do przeniesienia jednym nieduzym pociskiem. Zniszczenia jak powiedziałęs proporcjonalne do trzeciego pierwiastka sprawiaja, że bardzo duzej głowice staja sie mniej efektywne vide wykres fcji potegowej 1/3. I dalej trudnosci w konstruowaniu duzych ładunków. Efektywnosc wykorzystania materiału wreszcie sposób przeniesienia wielkich głowic. POprawa celności CEP nowoczesnych pocisków i stały postep powoduje, ze łatwiej zastosowac mniejszy pocisk wielogłowicowy niż iśc w kierunku Gt. Na koniec wreszcie znajdzcie mi cel dla głowicy rzedu setek Mt. Jak czytamy w cytowanym artykule Amerykanie rozmontowuja nawet głowice 10Mt. O ile pamietam głowny arsesenały sa z głowic rzedu od kilkudziesieciu do kilkuset kt, zas Mtononowe sa już rzadsze.

          POdobnie z kalibrem artylerii: jakoś nie słyszy o działach rzedu 500mm, konstruowanych juz przed IIWS. Tu znowu celnośc i predkośc poczatkowa przebijalnośc sa wazniejsze niz sama masa głowicy.
        • cojestdoktorku Re: To już 55 lat 31.10.16, 13:08
          skutecznosc stosowania kilku mniejszych ładunków zamiast jednego dużego wynika z dokładnie tego samego powodu jak w przypadku bomb kasetowych w których wiele małych ładunków zniszczy większy obszar niż jedna bomba o tym samym wagomiarze

          > uderzeniowe, które w "zderzają" sie w określonym punkcie i czasie, co powoduje
          > masakrę większą niż detonacja jednego wielkiego ładunku.

          trafiajace na siebie fale uderzeniowe nie zrobią żadnej masakry tylko się wygaszą zgodnie z zasadami interferencji fal
          już o wiele lepiej byłoby jeśli po przejściu jednej fali uderzeniowej pójdzie druga w drugą stronę
          • ignorant11 Re: To już 55 lat 31.10.16, 13:58
            cojestdoktorku napisał:

            > skutecznosc stosowania kilku mniejszych ładunków zamiast jednego dużego wynika
            > z dokładnie tego samego powodu jak w przypadku bomb kasetowych w których wiele
            > małych ładunków zniszczy większy obszar niż jedna bomba o tym samym wagomiarze
            >
            > > uderzeniowe, które w "zderzają" sie w określonym punkcie i czasie, co pow
            > oduje
            > > masakrę większą niż detonacja jednego wielkiego ładunku.
            >
            > trafiajace na siebie fale uderzeniowe nie zrobią żadnej masakry tylko się wygas
            > zą zgodnie z zasadami interferencji fal

            Interferencji niekoniecznie musi powodowac wygaszenie ale równiez wzmocnienie

            > już o wiele lepiej byłoby jeśli po przejściu jednej fali uderzeniowej pójdzie d
            > ruga w drugą stronę

            Niekoniecznie, bo moga pojsc w kierunku wypadkowym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka