Dodaj do ulubionych

W co gra Turcja?

27.04.17, 16:58
Tekst linka

Turcja jak widac czuje sie co raz silniejsza i kreuje sie na lokalne mocarstwo. Szkoda, ze kosztem spokoju w Europie.
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: W co gra Turcja? 27.04.17, 18:37
      Erdogan szuka wroga zewnętrznego. Będzie nim Unia. Grecy są wygodni do kopania w dupę, ale rzecz jasna to dotyczy też nas. Lada moment znów autokarami zaczną wysyłać do nas tysiące migrantów dziennie... Czy to ma sens? Ma, bo UE brakuje jaj, żeby np z dnia na dzień wypowiedzieć umowy gospodarcze, ułatwienia celne, odwołać ambasadorów. PIS - vide głosowanie w RE - gra.. jak zawsze dla Putina...
      • jorl Re: W co gra Turcja? 29.04.17, 17:57
        jeepwdyzlu napisał:

        > . Będzie nim Unia. Grecy są wygodni do kopania
        > w dupę, ale rzecz jasna to dotyczy też nas. Lada moment znów autokarami zaczną
        > wysyłać do nas tysiące migrantów dziennie... Czy to ma sens?

        Do nas?? Przeciez nadajesz z Polski a do Polski i wy z Polski zadnych takich nie bierzecie.
        Jak zaczniecie brac to bedziesz mogl pisac drogi jeep do nas.
        No ale to sie moze niedlugo ziscic. Macron bedzie predziem Francji i zapowiada ze do Polski czesc ich wysle. Albo Polska won z Unii.

        > Ma, bo UE brakuje
        > jaj, żeby np z dnia na dzień wypowiedzieć umowy gospodarcze, ułatwienia celne,
        > odwołać ambasadorów. PIS - vide głosowanie w RE - gra.

        A jakie odpowiedzi mam Turcja w razie takiej eskalacji? Naprzyklady NATO won z Turcji? I co wtedy?
        Proponuje najpierw z takimi sankcjami w stosunku do Turcji odczekac co najmniej do wtorku. Tego wtorku. Bo wlasnie siedze 3 dni w hotelu w Tiurcji i zamierzam wrocic do mojego Berlina.

        A z tymi uchodzcami przed 2 laty to nie tylko Turcja byla. Grecy pakowali te setki tysiecy na promy i wywozili z Lesbos do mainland. Potem podawali do Macedonii, ci pociagi dalej do Serbii a ci dalej. Bez zgodnej wspolpracy tych 3 krajow by oni pod granica niemiecka nie staneli. I te kraje Niemcow nie lubia wiec z radoscia wspolpracowali w tej sprawie. To byla ogromna logistyka. Tych sie najpierw przycisnelo, jak jacys znowu na Lesbos by ladowali to wyladuja w Grecji w starych koszarach, bezb perspektywy dostac sie do Niemiec. I to im checi na ta trase zabiera.
        Nie sadze ze do tego dojdzie


        . jak zawsze dla Putina

        Poza tym mozna sie z Putinem i Asadem dogadac. Dac Asadaowi ta wojne wygrac, Rosjanie dostarcza statki uchodzcow syryjskich na nie i do Syrii. Tam jest duzo ruin, roboty od cholery, przydaza sie.
        • kylax4 Zdecyduj się na jedną wersję, jorl. 02.05.17, 17:53
          Najpierw piszesz, że wszystkie narody Europy Środkowej to głupki od montowni Balcerowicza, a teraz piszesz o jakieś skomplikowanej operacji logistycznej, prawie jak Deutsche Wirtschaftsordnung.
          • jorl Re: Zdecyduj się na jedną wersję, jorl. 02.05.17, 19:43
            kylax4 napisał(a):

            > Najpierw piszesz, że wszystkie narody Europy Środkowej to głupki od montowni Ba
            > lcerowicza, a teraz piszesz o jakieś skomplikowanej operacji logistycznej, praw
            > ie jak Deutsche Wirtschaftsordnung.

            Do tego to akurat drogi kSS4 sa zdolni Osteuropejczycy, Grecy sa tez takowi mniej wiecej.
            Skaplikowane to nie bylo ale masowe.
            • kylax4 Jorl, ale Rosjanie to też osteuropejczycy 02.05.17, 20:53
              Nie wiesz o tym? Przecież burdel rosyjski nie różni się wiele od burdelu ukraińskiego, czy macedońskiego.
    • herr7 Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 09:09
      Erdogan jest politykiem nieprzewidywalnym. I to jest jego atut, gdyż ani Waszyngton ani Moskwa nie wiedzą jak się zachowa. Poza tym Erdogan wykorzystuje do maksimum atuty Turcji, którym są jej geograficzne położenie i silna armia. Każdy z nim się musi liczyć i zabiegać o jego względy. Jeżeli nieprzewidywalność jest atutem to przewidywalność jest wadą polityka. Przewidywalnym politykiem jest Putin i dzięki temu Zachód mógł planować pucz na Ukrainie, gdyż zachodni planiści wiedzieli, że Putin nic nie zrobi. Zresztą zajęty był olimpiadą w Soczi oraz grą w hokeja. Zajęcie Krymu było wymuszone przez wojskowych, którzy zagrozili Putinowi buntem armii. Ale zaraz po zajęciu Krymu zakończył "ruską wiosnę", która nie była w interesie rosyjskiej oligarchii której interesy Putin reprezentuje.

      Czy Asad wygra wojnę? To zależy co się przez to rozumie. Być może ocaleje, ale będzie kontrolować najwyżej połowę Syrii i to pozbawioną zasobów ropy i gazu. Bez tych zasobów odbudowa Syrii będzie niemożliwa. Zwycięstwo będzie więc połowiczne, a Syria krajem pozbawionym szans na rozwój.
      • kylax4 Czy ja wiem, czy Erdogan jest nieprzewidywalny? 02.05.17, 17:54
        Raczej dość przewidywalny, wiadomo, że jak coś mu się nie podoba, to robi co innego, ale za pewien czas wraca do stanu pierwotnego i tak w kółko.
      • marko125 Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 18:05
        O witaj Herr :) Putin ogólnie ostatnio dostał porządną lekcję od swojego "partnera" Trumpa, który strzelając Tomahowki na cele rządowych w Syrii dał jasny sygnał, iż jak zechce to pogoni Putinka z Syrii a ten będzie zwijał swój cyrk w podskokach. A jakie to były zapowiedzi jak S-400 rozlokowali w Syrii, że nikt nie zaatakuje armii Asada buhahahahah :) Putin jest już aktualnie zerem na arenie międzynarodowej. Choć jako prezydent FR jest potrzebny Zachodowi bo nikt tak nie ograbia Rosji jak jego elity buhahahaha. Teraz Putinek będzie już współpracował z USA bo jak nie będą kolejne ataki chemiczne i kolejne Tomahowki polecą a tym razem może i na rosyjską bazę a Putinek nie zrobi dosłownie nic. No nie groźną minę może zrobić haahaha
      • jorl Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 20:00
        herr7 napisał:

        > Erdogan jest politykiem nieprzewidywalnym. I to jest jego atut, gdyż ani Waszyn
        > gton ani Moskwa nie wiedzą jak się zachowa.

        Czyli byc glupim to zaleta. Wlasciwie po komuniscie h7 nic innego nie nalezaloby sie spodziewac.
        Nie Erdogan, czytalem kiedys i to sie sprawdza, jest prymitywem, nie rozumiejacym Swiata, tak Amerykanie o nim sadza.
        Opiera sie na prymitywach z ciemnej wsi tureckiej, a ze demokracje ma wiec glos ciemniaka liczy sie tak samo jak madrzejszego. Dlatego jest wybierany.

        Co on chcial w Syrii osiagnac? Chcial kawalek jej przylaczyc do Turcji, dlatego on wlasnie byl baza wyjsciowa dla tych co USA z innymi na Syrie wysylala.
        Co osiagnie? Ani kawalka Syrii nie dostanie a Kurdowie my Turcje rozwala. To wlasnie skutek nieprzewidywalnosci czyli glupoty.


        > Poza tym Erdogan wykorzystuje do ma
        > ksimum atuty Turcji, którym są jej geograficzne położenie i silna armia.

        Ta armia, po puczu, juz jest duzo slabsza. Co lepsi z tej armii chcieli go obalic wiec teraz ich wycina.
        Ale dlatego Rosja go uratowala, ostrzegajac go ze spiskowcy maja go zabic, aby wlasnie Turcje swoja glupota w gnoj wciagal.

        >Każdy
        > z nim się musi liczyć i zabiegać o jego względy. Jeżeli nieprzewidywalność jest
        > atutem to przewidywalność jest wadą polityka. Przewidywalnym politykiem jest P
        > utin i dzięki temu Zachód mógł planować pucz na Ukrainie, gdyż zachodni planiśc
        > i wiedzieli, że Putin nic nie zrobi.

        Planowali planisci zachodni ze Putin Krym wezmie? I Dombas? Narawde?

        A teraz po prostu czas musi zrobic swoje. Ukraincy musza sie na wlasnym tylku przekonac ze kierunek na Zachod nic im nie dal a tylko odwrotnie. I wtedy sami przyjda na kolanach do Rosji. To potrwa ale cos ostatio wyglada ze przyspiesza.
        Jak widze tych biednych Ukraincow co wlocza sie po Polsce, pracuja za minimalna place polska czyli 1500zl netto, mieszkaja w norach, to im sie zaczarowanie Zachodem skonczy. I tak ma byc.




        > Czy Asad wygra wojnę? To zależy co się przez to rozumie. Być może ocaleje, ale
        > będzie kontrolować najwyżej połowę Syrii i to pozbawioną zasobów ropy i gazu.

        Polowa Syrii powierzchniowo czy ludnosciowo drogi h7?

        Acha planisci zachodni planowali ze Rosji wejdzie z wojskiem do Syrii? Przewidywalny Putin przeciez.

        Reasumujac, h7 wraz z m125 to sa ci komunisci na ktorych teraz CIA stawia w propagandzie przeciw Rosji. To juz w rozpaczy, tylko tacy tepi im pozostali.
        • herr7 Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 20:36
          Zabawny jesteś Jorlu. Erdogan jest głupi, Ty jak mniemam jesteś od niego mądrzejszy? Pełna zgoda - Erdogana popiera zacofana prowincja, ale podobnie jest przecież z Putinem, którego popierają też głównie "ciemniacy". Ludzie w miarę rozgarnięci nie nabierają się na te tanie sztuczki polegające na pokazywaniu Putina jako śmiałego męża stanu, który rzuca wyzwanie Zachodowi.

          Żeby zrozumieć politykę Erdogana trzeba znać historię Turcji i jej upadku. To różni go z Putinem, ponieważ Putin (podobnie jak rosyjska elita) nadal sądzi, że Rosja jest potęgą. A Rosja jest jak Turcja na początku XX w. Polityka turecka od lat jest jednak bardzo dobrze prowadzona. Kiedy istniał potężny ZSRR w interesie Turcji było korzystać z amerykańskiego parasola. Odkąd Rosja jest państwem słabym to ten parasol już nie jest tak potrzebny Turcji. Z drugiej strony, Erdogan nie chce być wasalem Ameryki, jak za przeproszeniem Rumunia i ma własne ambicje. Można się z nimi zgodzić lub nie, ale jest to polityka stawiająca przed sobą za cel zbudowanie silnego państwa.
          Pod tym względem Erdogan się różni od Putina, którego polityka sprowadza się do piaru. No, chyba że uznamy organizację olimpiady i mistrzostw świata w piłce kopanej za przejaw realnej polityki?
          Upadek rządu w Damaszku nie obmyślono w Ankarze, a w Londynie i Waszyngtonie. Erdogan mógł stać z boku, patrząc jak za rogiem powstaje wolny Kurdystan, lub się przyłączyć i skorzystać na rozbiorze Syrii. Znowu czysta pragmatyka. Czego nie przewidział - oporu Syryjczyków, którzy walczą o swój kraj (a nie tylko o Asada). Ale w tym względzie pomylili się wszyscy.
          Pomoc rosyjska jest o trzy lata spóźniona, a rosyjskie siły są zbyt ograniczone żeby tę wojnę wygrać. Jak już napisałem - podział Syrii jest faktem. Putin nie zaatakuje Amerykanów w Syrii.
          • marko125 Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 21:28
            >To różni go z Putinem, ponieważ Putin (podobnie jak rosyjska elita) nadal sądzi, że Rosja jest potęgą.

            Bzdury. Dawno tak nie sądzą. Oczywiście na użytek wewnętrzny udają, że tak jest. Ale Putin i Rosja już nic nie znaczy. Co do Erdogana jest nieporównywalnie bardziej inteligentny i przebiegły od Putina. Umie doskonale lawirować. Kreml natomiast skupia się głównie na okradaniu własnego państwa i udawaniu pod publikę, że rozgrywają partię z Zachodem.
          • marko125 Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 21:28
            >To różni go z Putinem, ponieważ Putin (podobnie jak rosyjska elita) nadal sądzi, że Rosja jest potęgą.

            Bzdury. Dawno tak nie sądzą. Oczywiście na użytek wewnętrzny udają, że tak jest. Ale Putin i Rosja już nic nie znaczy. Co do Erdogana jest nieporównywalnie bardziej inteligentny i przebiegły od Putina. Umie doskonale lawirować. Kreml natomiast skupia się głównie na okradaniu własnego państwa i udawaniu pod publikę, że rozgrywają partię z Zachodem.
          • jeepwdyzlu Re: W co gra Turcja? 04.05.17, 01:40
            Polityka turecka od lat jest jednak bardzo dobrze prowadzona.
            -----
            To nieprawda. Erdogan ma w dupie dobro Turcji. Gra tylko o właaaaadzę. Gdyby pozwolił Kurdom budować państwo, stał u boku Unii i Zachodu, nie wspierał latami isis - cała awantura w Syrii skończyłaby się lata temu.
        • marko125 Re: W co gra Turcja? 02.05.17, 21:39
          "le dlatego Rosja go uratowala, ostrzegajac go ze spiskowcy maja go zabic, aby wlasnie Turcje swoja glupota w gnoj wciagal."

          Hahaha ROsja go uratowała dobra bajeczka. Kto to wymyślił Igorek i spółka ?:)

          "Planowali planisci zachodni ze Putin Krym wezmie? I Dombas? Narawde?"

          Żadnego DOnbasu nie wziął. Kontroluje zaledwie 1/3 Donbasu znaffco. A w tej 1/3 to jest jeden wielki bardak, że niedługo będą wiać z tego regionu do UA.

          "A teraz po prostu czas musi zrobic swoje. Ukraincy musza sie na wlasnym tylku przekonac ze kierunek na Zachod nic im nie dal a tylko odwrotnie. I wtedy sami przyjda na kolanach do Rosji. To potrwa ale cos ostatio wyglada ze przyspiesza"

          Buhahah oni widzą ten ruski mir w Donbasie i jeszcze bardziej lecą na Zachód
      • wkkr Re: W co gra Turcja? 04.05.17, 07:12
        Putin stał się przewidywalny od czasu gdy turasy zestrzeliły mu samolot a on tylko podkulił ogon
        PS
        Paradoksalnie, Putin ma mniej władzy nie erdogan bo Putin musi liczyć się z dworem a erdogan nie.
        Jak się na to patrzy to odnosi sie wrażenie że historia zatoczyła koło.
        W Rosji absolutyzm oświecony (choć Putin to nie Katarzyna Wielka).
        W Turcji absolutyzm bez przymiotników, sułtan trzyma wszystkich za twarz i robi co chce.
        A W Polsce.... Hmmm.... Dwa stronnictwa, jedno modernistyczna, prozachodnie a drugie konserwatywne, promoskiewskie.
        Naród rozdarty.... elity skłócone... armii prawie nie ma....
    • kstmrv Re: W co gra Turcja? 03.05.17, 01:02
      lew.erwin napisał:

      > Tekst linka
      >
      > Turcja jak widac czuje sie co raz silniejsza i kreuje sie na lokalne mocarstwo.
      > Szkoda, ze kosztem spokoju w Europie.

      Być może Erdogan chce - korzystając ze słabości gospodarczej Grecji - sprowokować małą wojenkę z nią. Bardzo by mu się ona przydała. Z jednej strony umocniłaby jego pozycję w Turcji, z drugiej w tle tej wojny mógłby wziąć się mocniej za Kurdów.
      • jeepwdyzlu Re: W co gra Turcja? 04.05.17, 01:42
        Być może Erdogan chce - korzystając ze słabości gospodarczej Grecji - sprowokować małą wojenkę z nią. Bardzo by mu się ona przydała
        ----
        Aż tak głupi nie jest. To pokazówka dla tureckiej telewizji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka