"Popsułosie”

22.07.09, 03:10
Ktoś skarży się, że kurczak, z którego zostały tylko kości, był źle upieczony.
Ktoś inny dzwoni z prośbą, by oddać mu pieniądze za telefon, bo nie żyje. Nie
żyje on, a nie telefon.

Ktoś jeszcze nawet nie może zadzwonić, choć podpisał kilka umów z operatorem.
Czyli co się dzieje po odejściu od kasy.

Nieraz kupujemy bez głowy. Bo coś było fajne i tanie. Potem okazuje się, że
się rozpadło, bo było tanie i tylko fajne, a sprzedawca nabił nas w butelkę.
Ale nieraz to my spodziewamy się zbyt wiele po kupionym towarze. I tu dopiero
zaczyna się jazda...

www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081205/MAGAZYN/194355467
    • sibeliuss Re: "Popsułosie” 22.07.09, 16:41
      Oczekiwania ludzi często trącą o ograniczenie umysłowe, a
      tłumaczenia są na poziomie kretyna (byle tylko oddali kasę).
    • zettrzy Re: "Popsułosie” 22.07.09, 19:52
      no ale, tam jest o roznych sprawach - i tym idiocie od kurczaka, i
      tej pani nabitej w butelke przez sprzedawce wozka
      moze chodzilo im o to ze nie kazda skarga ma podstawy
      • sibeliuss Re: "Popsułosie” 21.08.09, 08:16
        Są ludzie niezaradni i cwaniacy, są też tupeciarze - wszyscy są
        konsumentami, ale czy wszyscy są świadomi?
Pełna wersja