Dodaj do ulubionych

"Armata" nie wypaliła?

    • jorl s_ch 22.08.18, 04:25
      stary_chinczyk napisał:

      > Nadwyzka eksportowa nie ma nic wspolnego ze stosunkiem konsumpcji do produkcji.
      > Rosja ma 3 razy wieksza eksport od imortu i wcale nie oznacza to ze konsumuja 3
      > razy mniej niz wytwarzaja.

      Niezle. Ciebie ten cytat ze stopki jak najbardziej dotyczy drogi s_ch.

      Dobrze, jak krowie na rowie:

      Wezmy jakis kraj ktory ma PKB wytworzony czyli suma wszelkich uslug i towarow w ciagu roku jako 100%.
      Teraz wezmy ze ten kraj exportuje towarow i uslug 30% swojego PKB. Co by mu zostawalo? 70% PKB swoich uslog i towarow. Ale ten kraj nie tylko exportuje ale i importuje. Wezmy ze jak w Twoim przykladzie wyzej Rosja 3 razy mniej importuje jak exportuje. A wiec importuje 10% PKB. A wiec na wlasnym rynku ma 70% PKB wlasnych towarow i uslug i do tego dochodzi 10% jego PKB tych towarow i uslug zaimportowanych. Ile ma wtedy do podzialu PKB? 70%+10%=80% PKB. Czyli ten nasz kraj produkuje 100% swojego PKB ale konsumuje 80%. I ma 3 razy wiekszy export jak import. Do tego jak wyexportowal netto 20%=30%-10% PKB to wlasnie o tyle mniej skonsumowal.
      A wiec widac z tego ze:
      1. Kraj ktory wiecej exportuje jak importuje ma odpowiednio mniejsza konsumpcje.
      2. Jak np. 3 razy wiecej exportuje jak importuje wcale nie znaczy ze ma 3 razy mniejsza konsumpcje jak napisales i potem walczyles z tym.
      3. Dokladnie nadwyzka exportu nad importem, jak jest, zmniejsza o tyle jego konsumpcje wewnetrzna. Wiec jak Niemcy ok 8% PKB maja nadwyzki exportowej o tyle mniej konsumuja.

      Dotarlo drogi s_ch? Czy za male literki?
      • stary_chinczyk Re: s_ch 22.08.18, 22:03
        Jorl, Tlumaczysz jedne bzdury drugimi bzdurami. Towarow nie sprzedaje sie za %, tylko za konretna walute. Jesli Niemcy exportuja za wiecej $ niz imprtuja, oznacza to ze $ jest u nich mniej wart. Bo jest go wiecej w stosunku do materialnych dobr niz w innych krajach. Wiec przecietny Niemiec musi tych dolarow miesiecznie wydac wiecej zeby przezyc. Czyli zeby kupic sobie chleb, spodnie, auto, dom.
        Nie mozesz sobie ot tak zmniejszyc exportu o 300mld$ bo wtedy braknie wam $ na zycie. Najzwyczajniej zawali sie cala niemiecka gospodarka. To wszystko na temat waszej nadwyzki i mozliwosci przeniesiania jej na zbrojenia.
        Przyklad z Rosja oczywiscie uproscilem, zeby dostosowac do poziomu intelektualnego sprzatacza w niemieckiej fabryce. Widze ze pojales wiec byl dobry.
        A kultury to ty sie pewnie i tak nigdy nie nauczysz.
        • bmc3i Re: s_ch 22.08.18, 22:08
          stary_chinczyk napisał:

          > Jorl, Tlumaczysz jedne bzdury drugimi bzdurami. Towarow nie sprzedaje sie za %,
          > tylko za konretna walute. Jesli Niemcy exportuja za wiecej $ niz imprtuja, ozn
          > acza to ze $ jest u nich mniej wart. Bo jest go wiecej w stosunku do materialny
          > ch dobr niz w innych krajach. Wiec przecietny Niemiec musi tych dolarow miesiec
          > znie wydac wiecej zeby przezyc. Czyli zeby kupic sobie chleb, spodnie, auto, do
          > m.
          > Nie mozesz sobie ot tak zmniejszyc exportu o 300mld$ bo wtedy braknie wam $ na
          > zycie. Najzwyczajniej zawali sie cala niemiecka gospodarka. To wszystko na tema
          > t waszej nadwyzki i mozliwosci przeniesiania jej na zbrojenia.
          > Przyklad z Rosja oczywiscie uproscilem, zeby dostosowac do poziomu intelektualn
          > ego sprzatacza w niemieckiej fabryce. Widze ze pojales wiec byl dobry.
          > A kultury to ty sie pewnie i tak nigdy nie nauczysz.


          Wszystko co on pisze, nadwyżka eksportowa powstaje z różnicy miedzy produkcją a konsumpcją, to ekonomia bezrobotnego Józia pod sklepem spożywczym proszącego o puste butelki.
    • jorl s_ch 23.08.18, 06:57
      stary_chinczyk napisał:

      > Jorl, Tlumaczysz jedne bzdury drugimi bzdurami. Towarow nie sprzedaje sie za %,
      > tylko za konretna walute.

      OK, dla Ciebie % PKB to za wysoka szkola jazdy. Za abstrakcyjnie, ropzumiem. Pieniadze rozumiesz lepiej. Wiec to samo ale w pieniadzach:

      Wezmy kraj ktory ma walute rynkow wymienialna. Kompletnie. Berdzemy liczyc wszystko w $ bo wymienialny a dla Ciebie drogi s_ch nie za skaplikowane amam nadzieje :

      Dobrze, jak krowie na rowie jeszcze raz, nie w % a w pieniadzach:

      Wezmy jakis kraj ktory ma w ciagu roku wytworzony w sumie wszelkich uslug i towarow jako 100mild$.
      Teraz wezmy ze ten kraj exportuje towarow i uslug za 30 mild$. Co by mu zostawalo? 70mild $ swoich uslug i towarow. Ale ten kraj nie tylko exportuje ale i importuje, normalnie. Wezmy ze jak w Twoim przykladzie wyzej Rosja 3 razy mniej importuje jak exportuje. A wiec importuje za 10mild $. A wiec na wlasnym rynku ma za 70mild$ wlasnych towarow i uslug i do tego dochodzi 1mild$ tych towarow i uslug zaimportowanych. Ile ma wtedy do podzialu towarow i uslug na swoim wewnetrznym rynku? 70mild$+10mild$=80mild$. Czyli ten nasz kraj produkuje towarow i uslug na rok 100mild$ ale konsumuje ich za 80mild$. I ma 3 razy wiekszy export jak import. Do tego jak wyexportowal netto za 20mild$=30mild$-10mild$ to wlasnie o tyle mniej towarow i uslug skonsumowal.
      A wiec widac z tego ze:
      1. Kraj ktory wiecej exportuje jak importuje ma odpowiednio mniejsza konsumpcje.
      2. Jak np. 3 razy wiecej exportuje jak importuje wcale nie znaczy ze ma 3 razy mniejsza konsumpcje jak napisales i potem walczyles z tym.
      3. Dokladnie nadwyzka exportu nad importem, jak jest, zmniejsza o tyle jego konsumpcje wewnetrzna. Wiec jak Niemcy ok za 250mild$ maja nadwyzki exportowej o tyle mniej konsumuja.

      Dotarlo drogi s_ch? Czy za male literki?
      • jorl Re: s_ch errata 23.08.18, 07:01
        > a za 70mild$ wlasnych towarow i uslug i do tego dochodzi 1mild$ tych towarow i
        > uslug zaimportowanych.
        Oczywiscie mialo tam gdzie wytluscilem byc 10 nie 1 mild$
      • jeepwdyzlu [...] 23.08.18, 11:07
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • stary_chinczyk Re: s_ch 23.08.18, 17:23
        > rznym rynku? 70mild$+10mild$=80mild$. Czyli ten nasz kraj produkuje towarow i u
        > slug na rok 100mild$ ale konsumuje ich za 80mild$.

        A co dzieje sie z tymi 20mld$ roznicy ? Wyparowywuje ? Nie ! Ta kasa trafia do Niemiec. Robi sie na rynku wiecej pieniedzy niz wytworzonych towarow i uslug, co obniza realna wartosc 1$. W efekcie za praktycznie wszystko przecietny Niemiec placi wiecej niz np przecietny Amerykanin. To wszytstko.
        Podobne zjawiso wystepuja zreszta na calym swiecie. Np w Kaliforni ktora znacznie wiecej eksportuje niz imortuje ceny sa znacznie wyzsze niz w innych nawet bardzo rozwinietych stanach USA. Co wcale nie oznacza ze Kalifornia moze sobie zmniejszyc radykalnie eksport a nadwyzke przeznaczyc na jakies wewnetrzne potrzeby jak np budowe infrastruktury. Doprowadziloby to gospodarke do ruiny. Najzwyczajniej wiel lokalnych firm potrzebuje globalnego rynku. Specifika ich dzialanosci nie pozwala ograniczyc sie do rynku lokalnego. Podobnie jest w przypadku Niemiec.
        Pisanie wiec ze nadwyzka eksportowa to roznica miedzy produkcja a konsumpcja to totalna bzdura.
        • jeepwdyzlu Re: s_ch 23.08.18, 18:07
          Np w Kaliforni ktora znacznie wiecej eksportuje niz imortuje ceny sa znacznie wyzsze niz w innych nawet bardzo rozwinietych stanach USA
          ---
          Obawiam się, że to rynkowy mechanizm, ten sam, który powoduje, że ceny w Warszawie są wyższe niż np Lwówku Sląskim, Starogardzie czy Braniewie.
          Duża koncentracja firm i biznesów w jakimś miejscu generuje wielu ludzi o wyższych niż gdzie indziej dochodach, co zmienia ofertę i ceny.
          • stary_chinczyk Re: s_ch 23.08.18, 23:24
            > Obawiam się, że to rynkowy mechanizm, ten sam, który powoduje, że ceny w Warsza
            > wie są wyższe niż np Lwówku Sląskim, Starogardzie czy Braniewie.
            > Duża koncentracja firm i biznesów w jakimś miejscu generuje wielu ludzi o wyższ
            > ych niż gdzie indziej dochodach, co zmienia ofertę i ceny.

            Tak. Ale co jest zrodlem tych wysokich zarobkow w Kalifornii ? Przeciez gdyby aktorzy z Hollywood grali jedynie w lokalnych produkcjach, nie zwiazaliby konca z koncem. A gdyby Apple chcial sprzedawac swoje Iphone jedynie w Kaliforni, wogole by nie przetrwal. W takich osrodkach wlasnie zarabia sie na eksporcie. W wielu dziedzinach najzwyczajniej nie da sie porwadzic tylko lokalnej dzialanosci bo sie to nie oplaci.
          • bmc3i Re: s_ch 24.08.18, 04:39
            jeepwdyzlu napisał:

            > Np w Kaliforni ktora znacznie wiecej eksportuje niz imortuje ceny sa znacznie w
            > yzsze niz w innych nawet bardzo rozwinietych stanach USA
            > ---
            > Obawiam się, że to rynkowy mechanizm, ten sam, który powoduje, że ceny w Warsza
            > wie są wyższe niż np Lwówku Sląskim, Starogardzie czy Braniewie.
            > Duża koncentracja firm i biznesów w jakimś miejscu generuje wielu ludzi o wyższ
            > ych niż gdzie indziej dochodach, co zmienia ofertę i ceny.
            >


            To nie jest takie proste. Kalifornia to obok Nowego Jorku stan z najwyższymi podatkami od nieruchomości to zaś pociąga za sobą cala lawinę, od wyższych ceny najmu zaczynając. Kalifornia to też - znowu obok NYS - stan najbardziej tzw. progresywny, co ma skutki i dobre i złe, wiele z nich powoduje również wzrost cen. Pracownicy maja zagwarantowane przez prawo stanowe płatne urlopy, wyższe place minimalne, itd. Ceny idą wiec w gore. To nie jest wiec takie prostej jak napisałeś.
            • stary_chinczyk Re: s_ch 24.08.18, 05:45
              > To nie jest takie proste. Kalifornia to obok Nowego Jorku stan z najwyższymi po
              > datkami od nieruchomości

              To nie jest prawda. Podatek od nieruchomosci w Kaliforni jest na poziomie 1%. To stosunkowo niewiele. Np w Illinois to niemal 3%.

              > ajmu zaczynając. Kalifornia to też - znowu obok NYS - stan najbardziej tzw. pro
              > gresywny, co ma skutki i dobre i złe, wiele z nich powoduje również wzrost cen.
              > Pracownicy maja zagwarantowane przez prawo stanowe płatne urlopy, wyższe place

              Akurat w dzielnicach gdzie mieszkaja ci pracujacy za pensje minimalna i maja gwarantowane urlopy ceny, a zwlaszcza ceny nieruchomosci, sa stosunkowo niskie.
              • cojestdoktorku Re: s_ch 24.08.18, 16:26
                forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1229908,niemcy-odnotowaly-48-1-mld-euro-nadwyzki-publicznych-dochodow-na-wydatkami.html

                niemiec nie wie co z kasa podatków robic
              • bmc3i Re: s_ch 24.08.18, 17:30
                stary_chinczyk napisał:

                > > To nie jest takie proste. Kalifornia to obok Nowego Jorku stan z najwyższ
                > ymi po
                > > datkami od nieruchomości
                >
                > To nie jest prawda. Podatek od nieruchomosci w Kaliforni jest na poziomie 1%. T
                > o stosunkowo niewiele. Np w Illinois to niemal 3%.
                >


                To zupelnie nie jest tak. Sam place property tax, do tego dochodzi town czy village tax plus school tax w zaleznosci od county gdzie mieszkasz, w rexultacie nigdy nie wyjdzie Ci 1 procent. A wsxystko o charakterze katastralnym.
                • stary_chinczyk Re: s_ch 24.08.18, 18:48
                  > To zupelnie nie jest tak. Sam place property tax,

                  Placisz proprety tax w Kalifornii ? Procentowo jest on tutaj znacznie nizszy niz srednia calego USA.
                  Owszem w Kaliforni sa wysokie podatki stanowe, placisz podatek Mello Roos na nowo wybudowanych osiedlach, pacisz podatek od zakupow dokonanych w innych stanach. Ale podatki od nieruchomosci sa niskie w stosunku do wartosci nieruchomosci.
    • jorl cjd 23.08.18, 07:23
      cojestdoktorku napisał:

      > >Nieprawda. Niemcy nie sa mistrzami Swiata w exporcie ale sa mistrzami Swia
      > ta w nadwyzce handlowej.
      >
      > oj tak tak, racja, skrót myslowy, oczywiscie ze chodzi o bilans

      To nie jest zaden skrot myslowy to jest napisanie nieprawdy. Jakbym ja Tobie nie zwrocil na ta nieprawde uwage bys sam sie nie poprawil.
      Tak samo pisze bmc, s_ch. Na ten temat juz nie raz dyskutowalem i podobnie inni tak pisali. Falszywie. Nie odrozniace exportu od deficytu/nadwyzki exportu nad importem. Odejmowanie trudne dzialanie matematyczne wyglada mi.

      Byc moze Ty akurat drogi cjd od teraz bedziesz odroznial w przeciwienstwie od innych ale kto wie. Pewny nie jestem.

      Siedze w tej Tajlandi, Pattaya, teraz na wedrowke, nastepnego Budde obejrzec.
      Jak wroce nastepne punkty z Twojego postu wezme na talerz. Bo tez sa falszywe.
      Od poniedzialu do roboty to skoncze pisanie.
      • cojestdoktorku Re: cjd 23.08.18, 13:44
        >To nie jest zaden skrot myslowy to jest napisanie nieprawdy. Jakbym ja Tobie nie zwrocil na ta nieprawde uwage bys sam sie nie poprawil.

        wiesz jorl, ja Ciebie generalnie w tej dyskusji popieram, masz oczywistą rację w dyskusji ze stańczykiem
        ale masz strasznie irytującą wadę - nawet jak w danym temacie wiesz mniej, albo nie znasz jakichś podstaw to będzie tak długo drążył i gadał aż złapiesz kogoś na przejęzyczeniu, błędzie, skrócie myslowym i na podstawie tego będziesz starał sie udowodnić ze jednak jesteś madrzejszy :P
        dziwne ze mi nie wypomiasz tego błedu który skopiowałem od Ciebie na temat niemieckiej nadwyżki handlowej jakoby wynosiła 380mld - przeciez to tez była nieprawda! - moze naszpisz jakis post o odróznianiu czegos od czegos i ze fałszywe dane podałem, to bęzie w Twoim stylu a jakze zabawne w tej sytuacji :)

        mi jak się zdarzy przejęzyczenie czy błąd to sie od razu przyznaję - bo tak robia ludzie uczciwi i pewni swej wiedzy, którzy nie potrzebują się dowartościowywac, na siłe dowodząc swej racji a tylko chca wymienic poglady i odczuwaja przyjemnosc z szerzenia prawdziwej wiedzy

        Tobie jak sie zdejmie majtki chocby w podstawowej dyskusji skąd sie biora pieniadze to po prostu milkniesz zamiast przyznac sie do błedu i jakis czas znów udajesz autorytet i to w tej samej dziedzinie :P




    • jorl Re: "Armata" nie wypaliła? 23.08.18, 15:22
      cojestdoktorku napisał:


      > dziwne ze mi nie wypomiasz tego błedu który skopiowałem od Ciebie na temat niem
      > ieckiej nadwyżki handlowej jakoby wynosiła 380mld -


      380mid (czego?) napisalem?

      z postu w tym watku. Tym pierwszym o nadwyzce handlowej Niemiec w tym watku.

      jorl napisał:

      > Niemcy maja rocznie z 3ßßmild Euro nadwyzki handlowej. To znaczy ze o tyle wiec
      > ej produkuja jak konsumuja.

      Mialo byc 300 wyszlo przez nieuwage 3ßß. Zamiast zer ß niemieckie. Tasta z ß jest w moich iMac obok Tasy 0.
      Nawet nie zauwazylem. Jak zainterpretowales to jako 388 to i ja tego nie zauwazylem. Dopiero teraz przeczytalem troche dokladniej ta wymiane postow.

      OK, wlasciwie nie wiem czy niemieckie dopellt ss czyli ß jak wyglada na polskich komputerach. Moze faktycznie jak 8? Watpie ale...

      Ale niedlugo ppotem pisalem:

      jorl napisał:


      > Towary wiemy juz, mysle ze sie zgadzamy, Niemcy za 300mild Euro wiecej exportuj.




      Czyli zadne 388 tu napisalem bez tych ß.


      Ale ze ta liczbe mialem z pamieci, niedawno widzialem wykres dosc malo dokladny, wiec mnie gryzlo i zajrzalem do statista. Niemieckiej strony, solidnej.

      jorl napisał:

      > Sprawidzilem teraz ile maja Niemcy nadwyzki handlowej. Nie 300mil Euro a 250 mi
      > ld w 2017. Niewielka roznica, poprzednia liczbe wzielem z pamieci.
      >

      de.statista.com/statistik/daten/studie/37793/umfrage/exportueberschuss-in-deutschland-seit-1999/

      Taka byla historia z liczba dotyczaca nadwyzki handlowej Niemiec.

      Jak ja nie odpisuje to nie mam czasu. Zreszta pisuje malo bo wiem ze w tej pisaninie na forum glupoty ludzie pisza i zaciemniaja to skakaniem po tematach.

      Miewam troche czasu jak jestem na urlopie. Jak teraz.

      Co do innych spraw cjd to rozumiem zes ekonomista ale to nie znaczy ze masz i w ekonomii zawsze racje.

      Przypomina mi sie spotkanie przed laty (10?) na urlopie w Tunezji jednej pani dr. ekonomii z Poznania. Dorabiajacej w VW filii w Poznaniu. Opowiadalem jej ze pracuje w fabryce w Niemczech pareset ludzi, kontsruujemy i produkujemy urzadzenia, a wlasciciel nie ma zadnego wyksztalcenia ekonomocznego. Byl konstruktor mechanik, nawet po wieczorowej szkole technika, zaden inzynier nawet, ale byl dobry konstruktor i wtedy prowadzil jako wlasciciel fabryke. W warunkach konkurencji zachodniej firmie szlo dobrze, miala zyski. On mawial firma jak gospodarstwo domowe, wiecej pieniedzy musi przychodzic za sprzedaz jak sie wydaje na koszty jej dzialania. Proste prawda? Nie znal sie na gieldach nie znal sie na przepisach jak to cos wykombinowac, byl ciemny ekonomicznie. Jak to moze byc? W koncu sie ona zdenerwowala i powiedziala ze musi byc chyba geniuszem ekonomii jak bez ekonomicznej wiedzy firma dobrze funkcjonuje. A jak takie firmy funkcjonuja to ja wiem akurat tak samo jak on.
      Podejrzewam ze jestes podobny do tej Pani dr.


      Mam zamiar napisac o Twoich cementowniach w ktorych Twoje wnioski sa falszywe. Ale to trzeba w osobnym poscie bo wiecej jak 1 temat w jednym poscie umozliwia adwesarzowi miganie sie. A ze bedzie to obalanie Twojego, zauwazylem waznego dla Ciebie, pogladu to bedziesz zly, co oczywiste. Bo o tych cementowniach nie pierwszy raz piszesz wiec uwazasz za wazny i ze masz racje.
      • cojestdoktorku Re: "Armata" nie wypaliła? 23.08.18, 15:42

        > Czyli zadne 388 tu napisalem bez tych ß.

        przecież nie musisz sie tłumaczyć
        TO JA POPEŁNIŁEM BŁAD a nie Ty, wyraźnie to napisałem, widzisz jaki przewrażliwiony jestes? :P

        > Sprawidzilem teraz ile maja Niemcy nadwyzki handlowej. Nie 300mil Euro a
        > 250 mi
        > > ld w 2017. Niewielka roznica, poprzednia liczbe wzielem z pamieci.

        no i widzisz, takie niewielkie różnice (które zmieniaja się z roku na rok) decydują równiez o tym czy niemcy sa mistrzami świata w eksporcie (byli) czy moze mistrzami świata w nadwyżce
        skoro to nieistotne (to czy 250 czy 300) w dyskusji w której rozważa sie nadwyżkę z deficytem to ja o takie pierdoły nie czepiam bo to nic nie zmienia

        zmieniałoby w dyskusji o tym kto wiecej eksportuje, czy chiny czy niemcy
        natomiast w dyskusji w której analizuje się takie przecieństwa jak USA i niemcy to ledwie detal


        > Co do innych spraw cjd to rozumiem zes ekonomista ale to nie znaczy ze masz i w
        > ekonomii zawsze racje.

        nie jestem ekonomista i nigdy nie byłem
        ja tylko grałem na giełdzie i z tego żyłem (koniec z tym bo obecnie na giełdę wchodzą samouczące się sieci neuronowe za którymi przestałem nadążać)
        dlatego muszę niektóre rzeczy wiedziec lepiej od ekonomistów
        gdyby oni je lepiej wiedzieli to nie byliby ekonomistami na etacie tylko grali by siobie na giełdzie siedząc na jakiejś plaży :P


    • amunicyjny1 Re:No i du...a! 03.09.18, 15:57
      A ja zastanawiam się jak wypali modernizacja naszych tetów .Ciekawe co obejmie
      • amunicyjny1 Re:No i du...a! 06.09.18, 22:15
        zapodaj.net/images/fdd255263faae.jpg

        Chyba mało wiemy
        • menel13 Re:No i du...a! 06.09.18, 22:43
          A co jest tajemniczego na tym zdjęciu?
    • menel13 Re:No i du...a! 03.09.18, 16:44
      Dowcipkowanie idzie ci jeszcze gorzej niż tłumaczenie z rosyjskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka