Dodaj do ulubionych

Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi

10.05.04, 12:41
Istnieje nasze forum już wiele miesięcy i wyobraźcie sobie, że (chyba) nie
było jeszcze wątku, w którym moglibyśmy porozmawiać, czy i za co tak nie
cierpimy panoram. A że wielu z nas ich nie znosi, to wiadomo :-)Przewijały
się wprawdzie opinie o panoramicznych tu i ówdzie mimochodem, a ja bym chciał
w jednym wątku, żeby było łatwiej się opowiedzieć.

Mam małą prośbę do reptara - kiedyś, w słowie wstępnym, napisałeś ładnie o
tym, co masz przeciwko krzyżówkom panoramicznym. Może masz to w pliku
tekstowym i mógłbyś tutaj wkleić na otwarcie? Będzie łatwiej się
ustosunkowywać.
Obserwuj wątek
    • widok22 ...i ankieta 10.05.04, 13:00
      Ankieta: na pierwszej stronie pewnego pisma (z maja roku 2002)jest krzyżówka,
      którą właśnie rozwiązałem. Oto 5 wybranych losowo pionowych wyrazów z tej
      krzyżówki, wraz z określeniami.

      Pytanie ankietowe brzmi: panoramiczna czy nie?

      ZSYP w wieżowcu, na śmieci
      PRUS autor "Faraona"
      KANASTA gra w karty
      KSIĘGA "Rok 1812"
      DEKAN wyżyna w Indiach
      • jfalek Re: ...i ankieta 10.05.04, 13:12
        widok22 napisał:

        > Ankieta: na pierwszej stronie pewnego pisma (z maja roku 2002)jest krzyżówka,
        > którą właśnie rozwiązałem. Oto 5 wybranych losowo pionowych wyrazów z tej
        > krzyżówki, wraz z określeniami.
        >
        > Pytanie ankietowe brzmi: panoramiczna czy nie?
        >
        > ZSYP w wieżowcu, na śmieci
        > PRUS autor "Faraona"
        > KANASTA gra w karty
        > KSIĘGA "Rok 1812"
        > DEKAN wyżyna w Indiach


        Niestety widoku, na podstwie tak skąpej informacji ja nie potrafię dać
        jednoznacznej odpowiedzi.

        Gdyby uprzedzono mnie przed zadaniem pytania, że mam czas na odpowiedź 1
        sekundę, dałbym odpowiedź, to panorama, ale z duszą na ramieniu. :))

        Gdybym miał czasu dużo więcej, niekonieczne powiedziałbym - panorama. Bo to
        wcale nie jest tak jednoznaczne że tak banalne hasła i super ograne definicje
        krzyżówkowe nie mogą zaistnieć w zadaniu innego rodzaju.

        Gdyby to było zadanie dla uhuhu, jw1969, i dziesiątek innych podobnych
        czytelników, na pewno ich nie użył. Ale gdyby to były np. dzieci w odpowiednim
        wieku, ponadto samo zadanie a zwłaszcza rozwiązanie które miałoby się tam
        wreszcie ukazać na końcowym etapie coś by miało przypomnieć, stanowiło by próbe
        przemycenia czegoś do zapamiętania tym dzieciakom, dałbym te określenia.
        • widok22 Re: ...i ankieta 10.05.04, 13:21
          daję słowo, że wziąłem z półki przypadkowe czasopismo, zresztą w euforii, że
          Uhuhu rozpoczął ten wątek. Ale odpowiedź, o ile nie padnie wcześniej, dam
          dopiero pod koniec procesu, może nawet dopiero po ogłoszeniu wyroku...
          • uhuhu Re: ...i ankieta 10.05.04, 13:31
            widok22 napisał:

            > daję słowo, że wziąłem z półki przypadkowe czasopismo, zresztą w euforii, że
            > Uhuhu rozpoczął ten wątek. Ale odpowiedź, o ile nie padnie wcześniej, dam
            > dopiero pod koniec procesu, może nawet dopiero po ogłoszeniu wyroku...

            Widok, a wyobraź sobie, że w otwierającym wpisie chciałem nieśmiało wskazać
            właśnie Ciebie jako advocatus(a) diaboli ;-))
            • widok22 Re: ...i ankieta 10.05.04, 18:25
              uhuhu napisał:
              >
              > Widok, a wyobraź sobie, że w otwierającym wpisie chciałem nieśmiało wskazać
              > właśnie Ciebie jako advocatus(a) diaboli ;-))

              CoTy! Jeszcze okazałoby się, że lubię panoramy ; - (
              Nie, nie lubię panoram.
              Mogę za to pograć na przeszkadzajkach albo zakłócać rozprawę głośnymi
              okrzykami. A to, że panoramiczność jako taka nie jest wadą lecz zaletą, a to,
              że logogryf jest tak naprawdę krzyżówką panoramiczną, itd.
              A wątek jest świetny, szczególnie, jeśli ktoś jednak wykaże, że panoramy są
              niefajne dlatego, że są panoramiczne, a nie dlatego, że są źle robione.
              • reptar Re: ...i zagadka 10.05.04, 18:30
                widok22 napisał:

                > Ankieta: na pierwszej stronie pewnego pisma (z maja roku 2002)jest krzyżówka,
                > którą właśnie rozwiązałem. Oto 5 wybranych losowo pionowych wyrazów z tej
                > krzyżówki, wraz z określeniami.
                >
                > Pytanie ankietowe brzmi: panoramiczna czy nie?


                Niecierpliwie czekam na rozwiązanie zagadki - co chciałeś tą ankietą wykazać.
                • widok22 Re: ...i zagadka 10.05.04, 19:06
                  reptar napisał:
                  >
                  > Niecierpliwie czekam na rozwiązanie zagadki - co chciałeś tą ankietą wykazać.

                  Podaję rozwiązanie: chciałem i chcę dowiedzieć się, dlaczego nie lubimy panoram.

                  Może dlatego, że są generowane komputerowo, więc, jak to poniżej napisał
                  jw1969, nie mają duszy? Ale szyfrogramy z wyrazów 10-literowych czy strugi
                  kwadratów magicznych też generuje komputer i te szyfrogramy się do niczego nie
                  nadają, a jednak pytanie brzmi dlaczego nie lubimy panoram, a nie dlaczego nie
                  lubimy zadań generowanych komputerowo.
                  Może dlatego, że są tam jakieś kaprawe wyrazy do odgadywania? Ale to chyba
                  nieprawda. Bo z wziętych na rybkę wyrazów z krzyżówki z pierwszej strony
                  liczącego się w branży czasopisma nie można dociec, czy to panorama, czy nie.
                  Za to wystarczy spojrzeć na którekolwiek objaśnienie z mojego ulubionego
                  konkursu i wątpliwości panorama-niepanorama nie ma.
                  A jednak pytanie brzmi dlaczego nie lubimy panoram, a nie dlaczego nie lubimy
                  nieciekawych krzyżówek zbyt łatwych do rozwiązania.
                  • reptar Re: ...i zagadka 11.05.04, 08:10
                    KSIĘGA zawiera literę Ę. Jeśli wziąć pod uwagę, że 5 haseł wybrałeś losowo,
                    a nie podchwytliwie, to sugerowałoby, że mamy do czynienia jednak z krzyżówką
                    niepanoramiczną, w przeciwnym razie bowiem byłaby to ilustracja porzekadła
                    "trafiło się ślepej kurze ziarno". Do tego to określenie - "Rok 1812" - w jednym
                    z czołowych wydawnictw zostałoby sklasyfikowane jako "pseudonaukowy dziwoląg".
                    Nie piszę tego bezpodstawnie. Oto punkt nr 5 z pewnego zamówienia na krzyżówki
                    panoramiczne, jakie otrzymałem w 1997 r. (mam je przed sobą), podpisanego przez
                    dyrektora jednego z liczących się wydawnictw krzyżówkowych (z zachowaniem
                    cudzysłowów jak w oryginale):

                    5. Całą uwagę skupić na tworzeniu właściwych i poprawnych definicji użytych
                    wyrazów, to nie mogą być definicje typu" z przymrużeniem oka" lub"pseudonaukowe
                    dziwolągi. Czytelnik krzyżówek panoramicznych traktuje definicje dosłownie.

                    Przyznasz, że dosłownie rok to rok, a nie księga (jakby co, to Jędrzej poprze).
                    A że nie jest to określenie idące po linii najmniejszego oporu, i nie jest ono
                    również z przymrużeniem oka, to... to prawdopodobnie wziąłeś je z krzyżówki
                    niepanoramicznej.

                    Moja ocena jest jednak bardziej pretekstem do ponawijania niż rzeczywistą pracą
                    detektywistyczną, która w tym przypadku byłaby błądzeniem po malinach. Hasła
                    wybrałeś losowo, ale czy losowo wybrałeś również wydawnictwo, które tę krzyżówkę
                    opublikowało, autora, samą wreszcie krzyżówkę? Doskonale sobie zdajesz sprawę,
                    że choć określenia mają przy ocenie panoram bardzo wiele do rzeczy, to nie jest
                    to reguła bezwyjątkowa. Mierność określeń (BTW: rzeczony "Rok 1812" wcale nie
                    jest określeniem miernym) to usterka, która jest przekleństwem po obu stronach
                    barykady; podobnie zresztą ma się rzecz z artyzmem, który jest możliwy również
                    w ramach tego gatunku, choć nie w każdego ramach wydawnictwa. Rzecz raczej w
                    tym, jaka jest podatność danej populacji na daną chorobę, a w przypadku panoram
                    zachorowalność jest blisko stuprocentowa. Na straży tego parametru stoją
                    gwaranci wydawcy (a gwaranci klienci swoją drogą). Jeden punkt z zamówienia już
                    przytaczałem, a teraz dorzucam jeszcze punkt nr 7:

                    7. Definicje nie mogą być "przeładowane". W jednej kratce diagramu na określenie
                    /określenia/ można przeznaczyć maksymalnie 4 wiersze po 9 liter w każdym.

                    Od siebie dodam: nie zapominajmy o dzieleniu i przenoszeniu wyrazów, gdyż
                    naprawdę rzadko uda się wykorzystać wszystkie 36 miejsc; pamiętajmy też o tym,
                    że w tych 36 znakach przyznanych jednej kratce muszą się nieraz zmieścić dwie,
                    czasem trzy definicje. Już tylko te dwa punkty czynią gatunek bezbronnym wobec
                    choroby.

                    Panoramy są jak socjalizm - złe na poziomie realiów, a nie teorii. Sam przy
                    pierwszych spotkaniach z krzyżówkami panoramicznymi byłem nimi zachwycony.
                    Sam później parokrotnie je robiłem i ani mi w głowie nie postało, bym miał się
                    z tej okazji przestawiać na filozofię wydawców panoram. Mógłbym Cię zasypać
                    przykładami takich określeń z panoram, że nikt by nie uwierzył, póki by nie
                    zobaczył.


                    widok22 napisał:

                    > A jednak pytanie brzmi dlaczego nie lubimy panoram, a nie dlaczego nie lubimy
                    > nieciekawych krzyżówek zbyt łatwych do rozwiązania.

                    Bo chociaż robaki znajdę w różnych owocach, to w czereśniach znajdę je prawie
                    na pewno.
                    • widok22 Re: ...i zagadka 11.05.04, 09:47
                      reptar napisał:

                      > KSIĘGA zawiera literę Ę. Jeśli wziąć pod uwagę, że 5 haseł wybrałeś losowo,
                      > a nie podchwytliwie,

                      No wiesz, Reptar, jak możesz! ;-)

                      > to sugerowałoby, że mamy do czynienia jednak z krzyżówką
                      > niepanoramiczną,
                      >
                      > Masz rację, krzyżówkę zamieściło na stronie 1 czasopismo "Rozrywka.
                      Dwutygodnik szaradziarski" nr 9 (1138) z 5 maja 2002 r. Autorem krzyżówki jest
                      pan Stanisław Górski.
                      >
                      > Panoramy są jak socjalizm - złe na poziomie realiów, a nie teorii. Sam przy
                      > pierwszych spotkaniach z krzyżówkami panoramicznymi byłem nimi zachwycony.

                      Ukłony!

                      >
                      > > A jednak pytanie brzmi dlaczego nie lubimy panoram, a nie dlaczego nie lub
                      > imy
                      > > nieciekawych krzyżówek zbyt łatwych do rozwiązania.
                      >
                      > Bo chociaż robaki znajdę w różnych owocach, to w czereśniach znajdę je prawie
                      > na pewno.

                      Bardzo ciekawe to, co piszesz o panoramach, chociaż racje "dyrektora jednego z
                      liczących się wydawnictw krzyżówkowych" są moim zdaniem mocne.
                      • reptar Re: ...i zagadka 11.05.04, 10:39
                        widok22 napisał:

                        > Bardzo ciekawe to, co piszesz o panoramach, chociaż racje "dyrektora jednego
                        > z liczących się wydawnictw krzyżówkowych" są moim zdaniem mocne.


                        Mocne, ale dla ludzi, których interesuje całkiem co innego niż mnie.
                        Mnie nie bawi stachanowstwo w udzielaniu odpowiedzi. Lubię objaśnienia
                        zawierające zagadkę, lubię ciekawostki, lubię rzadko używane wyrazy,
                        lubię pomyśleć, pogłowić się, dowiedzieć się czegoś nowego, a zdecydowanie
                        nie lubię audio-tele.

                        Racje dyrektora jednego z liczących się wydawnictw krzyżówkowych są dużo lepsze
                        niż można by sądzić z przytoczonych tu, a wybranych przeze mnie zupełnie
                        nielosowo dwóch punktach zamówienia. W innych pisze ten pan o tym, żeby użyte
                        wyrazy były powszechnie znane, że wyklucza się wulgaryzmy, że należy unikać
                        oklepanych określeń, że wyklucza się symbole pierwiastków w roli wyrazów itd.
                        Zamówienie jest - krótko mówiąc - wybrukowane dobrymi radami. Tylko co z tego,
                        skoro i tak naprawdę najważniejszą rzeczą jest schlebiać umysłowej indolencji.

                        Chciałbym nie pomieszać dwóch aspektów tej dyskusji. Abstrahuję teraz od reguł
                        konstrukcyjnych, od pojęcia wartości szaradziarskiej możliwej do osiągnięcia
                        w ramach gatunku. Schlebianie umysłowej indolencji, niestawianie sobie większych
                        wymagań - to zjawiska społeczne znacznie szersze, to słabe strony społeczeństwa
                        idealne do wykorzystania. To tak, jak byś miał kupę złota, ale nie miał łopaty
                        - nagle taką łopatą okazują się krzyżówki panoramiczne - tylko nabierać, tzn.
                        wydawać i inkasować. A potem to już mamy klasyczne sprzężenie zwrotne: to, co
                        się wydaje dla biernych, znakomicie propaguje bierność.
                        • widok22 Re: ...i zagadka 11.05.04, 17:50
                          reptar napisał:

                          > Lubię objaśnienia
                          > zawierające zagadkę, lubię ciekawostki, lubię rzadko używane wyrazy,
                          > lubię pomyśleć, pogłowić się, dowiedzieć się czegoś nowego, a zdecydowanie
                          > nie lubię audio-tele.
                          >
                          Trochę inaczej zrozumiałem temat tego wątku. Bo jest oczywiste, że mówimy o
                          formie krzyżówek dostępnych dla szerokiego kręgu odbiorców. Nic więc dziwnego,
                          że taka forma nie bawi nikogo z najściślejszej czołówki turniejowej. "Sąd nad
                          panoramą" powinien odnieść panoramę do zwykłej krzyżówki przerywnikowej lub z
                          czarnymi polami - nie słychać głosów, że tych krzyżówek "nie cierpimy".

                          > Tylko co z tego,
                          > skoro i tak naprawdę najważniejszą rzeczą jest schlebiać umysłowej indolencji.

                          A tu z kolei nie jestem pewien, czy nie strzelamy sobie samobója. To znaczy,
                          czy da się obronić przed tezą (podniesioną kiedyś m. in. przez Urbana), że ten
                          zarzut nie dotyczy panoram, ale w ogóle krzyżówek.
                          Mnie się wydaje, że najlepszą linią obrony przed tą tezą jest zanegowanie jej
                          także odnośnie panoram.
                          Znów biorę pierwsze z brzegu czasopisma, żeby porównać panoramę i - aby różnica
                          była wyraźniejsza - z przymrużeniem oka (nb. też TM).
                          W panoramie "200...", czerwiec 2002:
                          STOPA - Dolna część nogi
                          ŁATA - Naszyta na dziurę
                          KAZAN - Autor "Układu"
                          W "Z przymrużeniem oka" - R. 5/2002:
                          PISANKA - jajko z mozaiką
                          ZAWÓR - nie puści pary
                          OKTET - o duecie do trzeciej potęgi
                          TOPÓR - nie zadziera z nim siekiera, itd.

                          Wyobrażam sobie, że przy rozwiązaniu obu krzyżówek można mówić o rozwiązywaniu.
                          Ktoś przecież może uznać, że dolna część nogi to ŁYDKA a nie STOPA, a ktoś
                          inny, że z siekierą nie zadziera TASAK a nie TOPÓR. Ale stawianie między tymi
                          zestawami barykady wydaje mi się ryzykowne.
                          >
                          > Chciałbym nie pomieszać dwóch aspektów tej dyskusji. Abstrahuję teraz od
                          reguł
                          > konstrukcyjnych, od pojęcia wartości szaradziarskiej możliwej do osiągnięcia
                          > w ramach gatunku.

                          Myślę jednak, że najważniejszy powód, dla którego "nie cierpimy panoram"
                          najlepiej widać na dwuwymiarowej Skali Toteta/Uhuhu.
                          Jeśli przyjąć na osi poziomej "atrakcyjność rozwiązywania" (od 0 do 100 pkt.),
                          a na osi pionowej "atrakcyjność autorską" (także od 0 do 100 pkt.), to
                          wszystkie panoramy mieszczą się w wąskim pasie przylegającym do osi poziomej.
                          Autorowi trudno tu wykazać inwencję, a - jeśli uznać jednoznaczność określeń
                          jako warunek zbliżający do 100 pkt. na osi poziomej - to dla autora jest to
                          znojna praca a nie przyjemność twórczego uniesienia.

                          Na pewno panoramy mają swój styl, bo ich rozwiązywanie polega na wykazaniu się
                          wiedzą (pamięcią) a nie na myśleniu, zabawie. Pod tym względem być może są
                          bliższe kwizom niż zadaniom szaradziarskim.
                          Na ocenie panoram zaważyły nasze polskie realia - bo popularność zyskały
                          panoramy disco polo z panieną w tle.
                          Nie chcę bronić panoram, nie lubię panoram. Ale gdybym był sędzią,
                          powiedziałbym "not guilty"
    • jw1969 Za co nie lubię panoram 10.05.04, 14:17
      Nie lubię krzyżówek bez pomysłu, zwykłych wpisywanek. Musi mnie coś
      zaintrygować, wciągnąć, a proste odgadywanie haseł na podstawie mało
      interesujących określeń jakoś mnie nie frapuje.
      A w panoramach z określeniami za bardzo poszaleć sobie nie można.
      Pisałem kiedyś o bułgarskim piśmie z panoramami: tam było parę nieszablonowych
      pomysłów. U nas tego nie widziałem, ale może się zdarza. Ot, choćby konsonantka
      panoramiczna - czemu by nie? Szkotka, krzyżówka anagramowa... Pewnie takie
      zadanei byłoby proste ze względu na gęste krzyżowanie, ale może warto by
      spróbować?
      Panoramy to dla mnie taki symbol schematyczności i sztampy. W dodatku często
      występują w dużych dawkach, to może wywoływać alergie...
      • jw1969 Re: Za co nie lubię panoram 10.05.04, 14:42
        I jeszcze jedno: podobno są programy, które same panoramę ułożą i wydrukują
        gotową, łącznie z określeniami - i podobno takie zadania są tez
        publikowane. "Duszy", o której kiedyś pisaliśmy, trudno się w tym doszukać.
        • jfalek Sąd ? 10.05.04, 15:37
          uhuhu napisał"

          "Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi"

          Nie jestem tutaj taki pewien czy ktokolwiek ma być prawo tutaj sędzią. Wolno mu
          nie lubić, nie cierpieć, i co tam tylko sobie zażyczy w sprawie panoram. Jego
          sprawa.
          Tutaj najwyższym sędzią w tej kwesti jest kto inny. Nietaktem będzie na forum
          przypominać KTO.

          jw1960 napisał:

          > I jeszcze jedno: podobno są programy, które same panoramę ułożą i wydrukują
          > gotową, łącznie z określeniami - i podobno takie zadania są tez
          > publikowane.

          Mój tajny wydział wywiadu "Mosadus & MI-6" zapewnił mnie że tak jest.
          I zrobi to nie tylko w pojedynczym egzemplarzu, ale w ilości wystarczającej dla
          wydrukowania całego nr danego czasopisam. To raczej seria, aby pilnować pewnych
          parametrów, by zbyt często nie powtarzały się hasła do odgadnięcia, a hasło
          rozwiązanie nie ma prawa się powtórzyć. W końcu po co..., wymyślono te
          komputery, niech zarobią na siebie. ;)

          Szczegóły techniczne pominę ;)

          > "Duszy", o której kiedyś pisaliśmy, trudno się w tym doszukać.

          Zgoda, zgoda, a ........

          ale kto wie, może warto by nad tym popracować. Przecież nic nie stoi w miejscu.

          PANTA RHEI



          • julesw Re: Sąd ? 11.05.04, 09:49
            Ciekaw jestem, czy trafiła kiedykolwiek na forum osoba, która uwielbia panoramy
            i rozwiązuje tylko taki typ zadań. Fajnie by było poznać opinię chociaż jednego
            obrońcy, bo na razie sąd jest trochę jednostronny i werdykt zdaje się być
            przesądzony :-)
            • luxer Re: Sąd ? 20.05.04, 18:03
              hmmm przyznam się, że ... mój mąż rozwiązuje panoramy. Najczęściej z
              "Faktkrzyżówki". Dla mnie zostawia "Krzyżówkę z przymrużeniem oka" i "jolkę', bo
              takie znajdują się na okładkach. Oczywiście szaradzistą siebie nie nazywa,
              zresztą chyba mu obojętnie czy robi panoramy, czy coś co mu wpadnie akurat w
              ręce!Nie ma ulubionych autorów, nie zachwyca się zakręconymi określeniami
              przymrużek. Panoramy rozwiązuje w czasie reklam telewizyjnych. Uważa, że to
              nudne i to nieciekawe, ale z dwojga złego woli chwilę poświęcić na gimnastykę
              mózgu - bez przeforsowania na hockach!:)
              luxer
              • jw1969 Jolki panoramiczne 24.05.04, 12:26
                W majowej "Rewii", gdzieś w okolicach zadania nr 100, znajdziecie duet jolek
                panoramicznych B. Zapaska. To przykład tego, o czym pisaem - że można
                podstawowy schemat urozmaicić, zmodyfikować, ożywić. Tyle że to, co
                wymienialiście jako walor panoram - określenia koło wyrazów - tutaj nie działa.
                Podejrzewam, że typowy odbiorca panoram takie zadanie by pominął. A ja - prawie
                je przeoczyłem, zmylił mnie "panoramiczny" wygląd. Te odruchy...
                • uhuhu Re: Jolki panoramiczne 24.05.04, 12:32
                  Jolki panoramiczne to dla mnie nieporozumienie i taki trochę potworek językowy.
                  Wystarczy objaśnienia przepisać pod diagramem, a kolorowe pola w diagramie
                  zamalować, i od razu wychodzi szydło z worka (na dodatek zaoszczędzi się
                  miejsca na stronie). I tak jak pisze jw1969, nie ma waloru bliskości objaśnień,
                  więc po co to? Równie dobrze można objaśnienia dokoła jolki rozstrzelić, a na
                  dodatek zamknąć je w graficzne bąbelki i nazwać to "jolka z bąbelkami". Jolka
                  zostanie jolką.
    • uhuhu Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 11.05.04, 10:59
      Widzę, że powoli zbliżamy się do meritum :) A meritum jest moim zdaniem takie,
      że tak naprawdę nie sądzimy krzyżówek panoramicznych jako gatunku, tylko
      miałkość i banalność określeń i słów, którą w tych zadaniach nagminnie
      spotykamy.

      Konstrukcja techniczna krzyżówki panoramicznej z góry narzuca spartańskie
      objaśnienia, w związku z tym powtarzalność objaśnień wzrasta, i to tak bardzo,
      że rozwiązywanie panoramicznych zaczyna przypominać ćwiczenie odruchów
      warunkowych.

      Pomysłów na uatrakcyjnienie panoram można mieć sporo, ale chyba z góry skazane
      są na niepowodzenie, bo wydawcy mają dokładnie określoną grupę docelową,
      niezainteresowaną konsonantkami, anagramami czy swatkami. Szkoda, bo przecież
      pod płaszczykiem panoram można próbować przemycać ciekawe pomysły, które być
      może panoramofana skłonią kiedyś do sięgnięcia, hmm, sczebelek wyżej.
      • lucbach Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 11.05.04, 21:58
        Hmmm, tak się zastanawiam, gdzie te rzesze rozwiązujące opasłe zeszyty "100,
        200, 300, 500..." i ile tam im jeszcze komputer ułoży. Może faktycznie jest
        tak, jak Kicior napisał, że "taka osoba nie uważa się po prostu za
        szaradzistę". Trudno mi sądzić.
        I przychodzi mi do głowy jeszcze jedna "panoramiczna" myśl: czy to przypadkiem
        nie z powodu zalania rynku szaradziarskiego (i nie tylko szaradziarskiego)
        panoramami mamy ich dość? A co w sytuacji, kiedy do tych wszystkich kobiecych
        bardzo kolorowych gazetek wpychanoby jolki? Dalej byłyby tak lubiane?
        pozdrawiam,
        lucbach
      • widok22 Teoria STU 12.05.04, 19:23
        uhuhu napisał:

        > pomysły, które być może panoramofana skłonią kiedyś do sięgnięcia

        Nie skłonią.
        Panoramy z pomysłami przesuwają zadanie na dwuwymiarowej stonastostopniowej
        Skali Toteta/Uhuhu w lewo, w pobliże zera na osi poziomej.

        I zupełnie z innej bajki: "szacunek, który należy się autorom", 6 liter,
        czwarta "E"
      • totet Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 13.05.04, 10:55
        uhuhu wykoncypował:
        Widzę, że powoli zbliżamy się do meritum :) A meritum jest moim zdaniem takie,
        > że tak naprawdę nie sądzimy krzyżówek panoramicznych jako gatunku, tylko
        > miałkość i banalność określeń i słów, którą w tych zadaniach nagminnie
        > spotykamy.

        Dawno, dawno temu na przełomie II i III Rzeczypospolitej, gdzie panoram raczej
        próżno by szukać w kraju nad Wisłą pojawiło się czasopismo "Weekend - krzyżówki
        scandi. Periodyk był skoligacony z "Szaradzistą" i "Krzyżówką" i jak na tamte
        czasy był luksusowy: w kolorze z barwnymi fotkami, piękny, błyszczący papier,
        drukowany w Wiedniu. Numer zawierał 15 (sic!) całostronicowych panoram.
        Kupowałem to pisemko na pewno z rozpędu powodowanego wyżej wspomnianą
        koligacją, ale wtedy zawartość panoram zupełnie mi nie przeszkadzała. Wśród
        dziesiątek klasycznych zadań można było rozwiązać tą dawkę czegoś odmiennego,
        zwłaszcza na dobrym poziomie - układane przez dobrych autorów, ręcznie, z
        dużymi bieleniami w diagramach. Pomysł chwycił - w pogoni za rosnącym
        zaspokojeniem potrzeb zaczęto nakręcać spiralę ilościową. Parę lat później
        skończyło się to unicestwieniem "Szaradzisty", "Krzyżówki" i reszty - zaczęto
        wszędzie pakować panoramy między zadania klasyczne. W rezultacie ci klasyczni
        mieli dość panoram (najpierw kilka, potem ponad połowa numeru, dalej już 3/4,
        itd.), a panoramofanom i tak było mało - stąd przechodzenie na 100, 200,
        300... Rozdwojenie jaźni skończyło się tragicznie.
        Obecnie ileś tam lat ustabilizowało rynek panoram - mamy je w wydaniu
        komputerowym i w obłędnych ilościach. Grupa docelowa odbiorców jest dość
        konserwatywna i wciąż popyt waha się na podobnym poziomie.
        Wady tego typu zadania wszyscy znamy, zostały już wielokrotnie wymienione. W
        wielu typach zadań istnieją nieprzekraczalne bariery.
        W małych ilościach panoramy może by i większości nie szkodziły, w istniejących -
        są dla tradycjonalistów nie do przyjęcia. Podobny proces obserwujemy z jolkami -
        ile czasu pozostało do rozpoczęcia edycji 100, 200, 300... jolek? A przymrużek?
        Prócz cech właściwych danemu zadaniu ilość niestety robi swoje - ewidentnie
        wpływa na jakość.
        I dlatego tak jak zapisał uhuhu - sądzimy nie typy zadań, ale ich mierne
        wykonanie "z metra". Nie da się produkować na akord bez błysku pomysłów żadnych
        zadań, a już na pewno krzyżówek z przymrużeniem oka.
    • sartam Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 12.05.04, 19:56
      Kiedyś zagadnąłem znajomego, który rozwiązywał panoramy: czemu to robi? czemu
      takie krzyżówki rozwiązuje? A on mi odpowiedział: "ze względów praktycznych, bo
      określenie danego wyrazu mam zaraz przy kratkach i nie muszę szukać w gąszczu
      wszystkich określeń, gdzieś poniżej diagramu, jak brzmi 5 poziomo czy 23
      pionowo".
      Oczywiście, jego odpowiedź nie tłumaczy wszystkiego, ale jakaś racja w tym
      chyba jest?
      • widok22 Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 13.05.04, 07:15
        sartam napisał:

        > A on mi odpowiedział: "ze względów praktycznych, bo
        >
        > określenie danego wyrazu mam zaraz przy kratkach i nie muszę szukać w gąszczu
        > wszystkich określeń

        Nareszcie!
        Ale czy Forum jest już tak duże, że znajdzie się na nim miejsce dla tych,
        którzy lubią mieć wygodnie?
    • luxer Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 13.05.04, 09:46
      Bo ja wiem czy nie cierpię panoram? Przyznam się, że nie dostaję na ich widok
      białej gorączki,ani nie szarpią mną torsje. Znam osoby, które rozwiązują je z
      wielka pasją. Ja po prostu ich nie kupuję i nie rozwiązuję,bo szkoda mi na nie
      czasu i atłasu. Jeżeli natomiast gdzieś, przez przypadek, wpadnie mi w rękę
      panoramka, owszem wypełnię diagram. A to "gdzieś, przez przypadek" to zazwyczaj
      różnego typu poczeklanie, np. do gabinetu stomatologicznego. Wpisuje się wtedy
      wyrazy mechanicznie, bez konieczności myślenia, tak dla zabicia czasu. Rzadko
      można przecież tam mysleć i rozwiązywać skomplikowane zadania - ja bynajmniej
      nie potrafię. Ijakie są moje wnioski .. :) .. ludzie boją się dentysty bardziej
      niż ja, bo wiele haseł jest błędnie wpisywanych, pozostawionych wiele luk,
      zrobioneych mnóstwo literówek. Ot, a każdy na pewno uważa się za szaradzistę i
      miłośnika krzyżówek.

      pzdr.

      luxer
      • uhuhu Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 13.05.04, 09:59
        Z próbuję wycisnąć z wątku Luxer dodatkowe wnioski, poddając je pod dyskusję: ;-
        )

        1. krzyżówki panoramiczne pozwalają zagłuszyć ból istnienia, przynoszą ukojenie
        w chwilach zwątpienia i strachu.
        2. dentysta to nie głąb i ma tęgą główkę* - dobrze wie, spryciula, co utrzyma
        oczekujących w poczekalni i sprawi, że nie czmychną wystraszeni.
        3. odgłosy borowania sprawiają, że nawet wygoda "objaśnienie przy samych
        kratkach" na nic zda się - strach paraliżuje wszystkie bez wyjątku synapsy ;)

        -----------------
        *cytat z numeriady Leszka Posyniaka, którą zapamiętałem ze względu na puentę:
        Dentysta to nie głąb
        i ma tęgą główkę.
        Wyrwie ci martwy ząb
        i żywą gotówkę. ;-)
      • reptar Re: Wykorzystanie panoramicznych 13.05.04, 10:33
        luxer napisała:

        > Jeżeli natomiast gdzieś, przez przypadek, wpadnie mi w rękę panoramka, owszem
        > wypełnię diagram. A to "gdzieś, przez przypadek" to zazwyczaj różnego typu
        > poczeklanie, np. do gabinetu stomatologicznego. Wpisuje się wtedy
        > wyrazy mechanicznie, bez konieczności myślenia, tak dla zabicia czasu.


        Zdarzyło mi się ostatnio być w takiej poczekalni z czasopismami powabnościowymi
        dla klientów poczekalń. Były w tych czasopismach panoramy, a jakże. Jak zabić
        czas? O tak: wziąłem sobie jedną panoramę i zacząłem wpisywać wyrazy, ale...
        bez czytania objaśnień. Coś jak turniej kompozycji. Z ciekawością, na jak długo
        mi starczy weny i przestrzeni.

        Można z tego zrobić poczekalniany mecz, jeśli ma się z kim. Bierzemy diagram
        panoramy i wpisujemy na zmianę wyrazy (bez powiązania z objaśnieniami), tylko
        tak, by każdy następny (czyli z wyjątkiem pierwszego) wykorzystywał co najmniej
        jedną literę już wpisaną. Kto pierwszy nie da rady dopisać wyrazu - przegrywa.

        Wyobrażam sobie reakcję kogoś, kto potem w takiej poczekalni trafi na panoramę
        napoczętą w tak specyficzny sposób. Kompletna konsternacja, no nie?
        • uhuhu Wykorzystanie... - offtopikowo, wspomnieniowo 13.05.04, 10:38
          reptar napisał:

          > Można z tego zrobić poczekalniany mecz, jeśli ma się z kim.

          Reptar, pamiętasz? Graliśmy w to na Biesiadzie w Unieściu, dwa lata temu,
          dobrze po północy już było. I nie na diagramie panoramicznym, tylko na jakimś
          od krzyżówki klasycznej.

          Pamiętam też (przepraszam, że na forum wyciągam, ale się bardzo wtedy
          zbulwersowałem!), że... zacząłeś oszukiwać, wpisując niektóre wyrazy wspak! :-)
          A potem nawet diagram do góry nogami zacząłeś obracać...
        • jfalek Re: Wykorzystanie panoramicznych 13.05.04, 10:44
          reptar napisał:

          > Zdarzyło mi się ostatnio być w takiej poczekalni z czasopismami
          > powabnościowymi dla klientów poczekalń. Były w tych czasopismach panoramy, a
          > jakże. Jak zabić czas? O tak: wziąłem sobie jedną panoramę i zacząłem
          > wpisywać wyrazy, ale... bez czytania objaśnień. Coś jak turniej kompozycji.
          > Z ciekawością, na jak długo mi starczy weny i przestrzeni.

          Super, fajnie......

          Ale jak Ci się udało nie widzieć tych objaśnień w kratkach.
          Spróbowałem i ja, ale jakoś właziły mi te opisy w oczy
          W końcu zakrywałem je palcami, poszło lepiej...

          > Wyobrażam sobie reakcję kogoś, kto potem w takiej poczekalni trafi na
          > panoramę napoczętą w tak specyficzny sposób. Kompletna konsternacja, no nie?

          chyba że trafi tam także drugi taki szaradzista, np uhuhu, to dokończy.... :)

          Pozdrawiam
    • mika_p Re: Sąd nad panoramami - głosik na plusik 15.05.04, 16:11
      Krzyżówka panoramiczna w swej idei jest bardzo fajnym zadaniem, bo wygodnym.
      Nie trzeba ciągle przenosić wzroku z góry na dół, a przy zaćmieniu umysłowym
      wygodnie się sprawdza, co tam pionowo trzeba wpisać, żeby podpowiedź zyskać. A
      jak jakieś trudne i nieznane człowiekowi słowo było, to dzięki temu, że kazda
      litera nalezała do słów prostopadłych, można się było czegoś nauczyć, jak już
      ładnie wyszło.

      Duża panorama z niebanalnymi określeniami to najmilsza krzyżówka i przedłożę ją
      nad każdą inną, ale...
      .. takich już chyba nie ma... i bardzo nad tym boleję...
      • reptar Re: Sąd nad panoramami - głosik na plusik 16.05.04, 12:35
        Tym, co w panoramach jest atrakcyjne, jest zasada umieszczania objaśnienia tuż
        przy miejscu wpisania wyrazu.

        Spróbowałem kiedyś wykorzystać tę cechę panoram, jednocześnie przeciwstawiając
        się ich miałkości. Powstały krzyżówki pasażowe ("pasaż" oznaczał tu przejście
        pomiędzy panoramami a krzyżówkami niepanoramicznymi). Miały charakterystyczną
        formę graficzną. Ukazywały się w 1998 roku w miesięczniku "Pasaż", a rok później
        na łamach "Rozrywki z Dziennikiem", która stanowiła cotygodniowy dodatek do
        "Dziennika Polskiego".

        Czy spotkałaś się kiedyś z krzyżówkami pasażowymi?



        mika_p napisała:

        > jak jakieś trudne i nieznane człowiekowi słowo było, to dzięki temu, że kazda
        > litera nalezała do słów prostopadłych, można się było czegoś nauczyć, jak już
        > ładnie wyszło.

        Takiego argumentu użył kiedyś Romuald Owczarek w programie "MdM". Wtedy niby-to
        ad hoc ułożył na wizji krzyżówkę panoramiczną, gdzie wyszła mu jakaś 3-literowa
        nazwa jeziora w Afryce czy coś tego kalibru. I tutaj argument legnie w gruzach.
        Bo po co mi nauczyć się czegoś takiego i czymś takim zajmować cenne miejsce w
        pamięci?
        • jfalek Re: Sąd nad panoramami - głosik na plusik 16.05.04, 13:53
          reptar napisał:

          > na łamach "Rozrywki z Dziennikiem", która stanowiła cotygodniowy dodatek do
          > "Dziennika Polskiego".

          Dziennik Polski, to chyba jakieś pismo lokalne? Ja nie znam.

          > Czy spotkałaś się kiedyś z krzyżówkami pasażowymi?

          Skoro ich nie było gdzieś w prasie ogólnopolskiej, to trudno mi sobie to
          przypomnieć.

          A może znajdziesz na swojej stronie www troche miejsca, chociażby na pewien
          czas, i wkleisz tam parę typowych tychże, aby i reszta mogła się z tym zapoznać
          i sama sobie wyrobić zdanie.

          Może warto o tym porozmawiać, dlaczego się przyjęły, lub jak każdy z
          forumowiczów to widzi.

          FJ
        • widok22 prawzorzec panoramy 16.05.04, 13:59
          reptar napisał:

          > Tym, co w panoramach jest atrakcyjne, jest zasada umieszczania objaśnienia
          tuż przy miejscu wpisania wyrazu.
          > Spróbowałem kiedyś wykorzystać tę cechę panoram, jednocześnie
          przeciwstawiając się ich miałkości. Powstały krzyżówki pasażowe ("pasaż"
          oznaczał tu przejście pomiędzy panoramami a krzyżówkami niepanoramicznymi).

          Reptarze, uważam, że bardzo ciekawe krzyżówki pasażowe ;-) do panoram mają się
          nijak.
          Są to fantazje krzyżówkowe i od prostych w formie panoram są baaaardzo daleko.
          A jakie cenione krzyżówki są im bliższe?

          Od publikacji "Zagadki krzyżykowej" w Światowidzie" minęło 79 lat.
          Przypomnijmy sobie, co się wtedy odgadywało, bo to w końcu okres największego
          krzyżówkowego szału na świecie.

          Określenia krzyżówki ze "Światowida":
          1. część twarzy
          2. wielki sklep
          3. zbiorowisko drzew
          4. imię żeńskie
          5. "namiastka" miłości
          6. część domu
          7. bryła lodu
          8. raj
          9. imię żeńskie
          10. imię męskie
          11. miasto w Finlandji
          itd.

          Diagram tej krzyżówki był właściwie podobny do dzisiejszych krzyżówek
          panoramicznych, niewiele trzeba, by przerobić go na panoramę.
          Cechy:
          1. prostota formy
          2. lakoniczność określeń
          3. nie ma znaczenia autorska trudność ułożenia krzyżówki
          4. dowolność stopnia trudności rozwiązania, ale krzyżówka sprawdza wiedzę
          rozwiązującego, a nie jego zdolności zabaw literami

          Można takie krzyżówki lubić, można uważać, że lepsze są krzyżówki z pomysłami,
          ale nie można zarzucać im miałkości!

          Nie wiedzieć czemu szaradziści wymyślili sobie, że w dobrej panoramie musi być
          dużo białego. I narzekają później, że się słowa powtarzają. Że są tam wyrazy
          nikomu niepotrzebne, itd.
          Przecież ten zarzut to konsekwencja poprzedniego założenia!

          A niechże Autorzy układają panoramy, w których NIE MA DUŻYCH ZABIELEŃ!
          Niechże nawiążą do starych dobrych czasów z lat 20. ubiegłego wieku.

          Tylko trzeba uważać, żeby nie dawać kolorowych ramek, bo ludzie pomylą z
          panoramami patentowymi.
          • reptar Krzyżówki pasażowe 18.05.04, 12:18
            jfalek napisał:

            > A może znajdziesz na swojej stronie www troche miejsca, chociażby na pewien
            > czas, i wkleisz tam parę typowych tychże, aby i reszta mogła się z tym
            > zapoznać i sama sobie wyrobić zdanie.


            reptar napisał(em):

            > Postaram się w najbliższym czasie uzupełnić ten brak ;-)




            Trochę już jest, będzie więcej. Można zacząć sobie wyrabiać zdanie. Podaję link:
            republika.pl/reptar/pa/pa0.htm



            widok22 napisał:

            > Reptarze, uważam, że bardzo ciekawe krzyżówki pasażowe ;-) do panoram mają się
            > nijak.
            > Są to fantazje krzyżówkowe i od prostych w formie panoram są baaaardzo daleko.



            Miałem na myśli tylko i wyłącznie tę jedną cechę (piszę o tym we "Wstępniaku",
            który zamieściłem za podanym wyżej linkiem) - umieszczanie objaśnień tuż przy
            miejscu wyrazu w diagramie. Co do reszty - nijak czy nienijak - to już rzecz
            na dysertację   ;-)
            • jfalek Re: Krzyżówki pasażowe 18.05.04, 12:50
              reptar napisał:

              > Trochę już jest, będzie więcej. Można zacząć sobie wyrabiać zdanie. Podaję
              link

              Dzięki w imieniu własnym i wszystkich zainteresownych. Co zdania do
              później, "zarobiony" jestem. :(
              Na gorąco: podoba mi się. :))

              Niezapomnij o TM. Widzisz co się wyrabia na tym najpięknieszych ze światów ;)

              FJ
        • mika_p Re: Sąd nad panoramami - głosik na plusik 19.05.04, 00:30
          reptar napisał:


          > Czy spotkałaś się kiedyś z krzyżówkami pasażowymi?

          NIe przypominam sobie, chyba pierwszy raz zobaczyłam na pokazanej przez Ciebie
          okładce "Pasażu". I tak patrzę, i wydaje mi się, że krzyzówka pasażowa ma jedno
          bardzo poważne ograniczenie - rozmiar. Większa niż dwa słowa w jednym rzędzie
          chyba nie może być ? Chyba, żeby zrobić hybrydę, pasażowo-panoramiczną ;-) Na
          zewnątrz bardziej fantazyjne określenia, w środku skąpe. Chyba żeby
          konstruować ów środek jak dziurki w dzianinie - nie pojedyncze, lecz dłuższe
          dziurki w oczkach, i w te dziurki ciekawsze definicje wpisywać, a góra z dołem
          łączyłaby się po bokach. Ech.. fantazja zaczyna mnie ponosić ;-))

          > mika_p napisała:
          >
          > > jak jakieś trudne i nieznane człowiekowi słowo było, to dzięki temu, że
          kazda
          > > litera nalezała do słów prostopadłych, można się było czegoś nauczyć, jak
          > już
          > > ładnie wyszło.


          > Takiego argumentu użył kiedyś Romuald Owczarek w programie "MdM". Wtedy niby-
          to
          > ad hoc ułożył na wizji krzyżówkę panoramiczną, gdzie wyszła mu jakaś 3-
          literowa
          > nazwa jeziora w Afryce czy coś tego kalibru. I tutaj argument legnie w
          gruzach.
          > Bo po co mi nauczyć się czegoś takiego i czymś takim zajmować cenne miejsce w
          > pamięci?

          Afrykańskie jeziora można znaleźć w atlasie geograficznym, fakt, uczenie się
          ich nazw na pamięć jest dziwną pasją - ale juz taka "dorosła postać owada" może
          się przydać. Rada jestem, że w końcu zapamiętałam, jak mi któryś raz w
          panoramicznej ukazało się IMAGO.
          • jfalek Re: Sąd nad panoramami - głosik na plusik 19.05.04, 08:01
            mika_p napisała:

            > I tak patrzę, i wydaje mi się, że krzyzówka pasażowa ma jedno bardzo poważne
            > ograniczenie - rozmiar. Większa niż dwa słowa w jednym rzędzie chyba nie może
            > być ? Chyba, żeby zrobić hybrydę, pasażowo-panoramiczną ;-) Na zewnątrz
            > bardziej fantazyjne określenia, w środku skąpe. Chyba żeby konstruować ów
            > środek jak dziurki w dzianinie - nie pojedyncze, lecz dłuższe dziurki w
            > oczkach, i w te dziurki ciekawsze definicje wpisywać, a góra z dołem
            > łączyłaby się po bokach. Ech.. fantazja zaczyna mnie ponosić ;-))

            Ech, wstaję sobie, a tu już post w sprawie panoram. Przespałem się z tym,
            troszeczkę przemyślałem, i właściwie mika_p opisał(a) to co mnie się nasunęło
            na myśl.
            Głównie ograniczona wielkość, ale to nie jest wcale wada, panoramki małe też są
            drukowane.

            Pomyślałem sobie dlaczego taki sposób raczej się nie przyjął. Zapewne z
            czystego wygodnictwa wydającycch w masówce panoramy. Nie potrafie sobie
            wyobrazić abym mógł spotkać takie zadanie w rozlicznych czasopismach od "100
            Panoramicznych" do ileś tam.

            Sami wiemy jak upchane są tam zadania. Tutaj jednak trzeba na to sporo dużo
            więcej miejsca. A ileż więcej pracy, skład i łamanie, oprawa graficzna.
            Kto by to robił w redakcji wydającej masówkę. Masa roboty, a i czasopismo
            zamiast "100 panoram skurczyłoby się może do "50 Panoram"

            Ponadto czasopiśmie wydającej klasyczne panoramy już dawno w większości
            przeszły na automaty robiące to w miarę szybko i sprawnie.
            Tutaj należałoby podejść bardziej indywidualnie do każdego zadania.
            Te sposób "na pasaż" daje rzeczywiście większe możliwości wykorzystania
            ciekawszych haseł i opisów bardziej rozbudowanych.

            Tak na pierwszy rzut oka pomyślałem, że można by spróbować właściwie rozwiązać
            takie zadanie tylko poprzez wpisanie samych haseł poziomych, i prawie cała
            krzyzówka "wyszła" by sama. Pionowe wpisały by się same. To zaleta ale i wada.
            Czego więcej, to zależy chyba od każdego jak kto to ocenia. Bardzi silne
            wiązanie. Wytrawny szaradzista by sobie tak zapewne poradził w wiekszości
            przypadków, ciut słabszy korzystał by z tych przelicznych skrzyżowań i
            podpowiedzi jakie "wychodzą same w kratkach.
            Dla tego drugiego byłaby to zaleta. :))
            W masówce ten typ raczej nie przejdzie. Maszyny i programy już są ustawione na
            to co widzimy i trudno to przestawić, trzeba by robić wiele rzeczy od nowa.

            W pojedynczych egzemplarzach, i owszem w różnego rodzaju czasopisamach mogłoby
            się przyjąć. Ale tu znowu komercja. Na ogół w takim czasopiśmie jak już jest
            tam jakaś panorama, to wokół "oklejona" reklamami różnych gadżetów. :))

            Spodobały mi się tutaj te kształty diagramów, kto wie czy nie dałoby się tak
            tego pokierować aby wyszedł nawet obrazek (mały) niczym w obrazkach logicznych.
            Sam kiedyś dawno temu spróbowałem zrobić coś podobnego z kształtem diagramu w
            formie androida, ale nikomu się to spodobało.

            > Afrykańskie jeziora można znaleźć w atlasie geograficznym, fakt, uczenie się
            > ich nazw na pamięć jest dziwną pasją - ale już taka "dorosła postać owada"
            > może się przydać. Rada jestem, że w końcu zapamiętałam, jak mi któryś raz w
            > panoramicznej ukazało się IMAGO.

            He, he - IMAGO

            Miałem to samo, i nie tylko z tym

            FJF
          • reptar Re: Sąd nad panoramami - głosik na plusik 19.05.04, 12:04
            mika_p napisała:

            > Afrykańskie jeziora można znaleźć w atlasie geograficznym, fakt, uczenie się
            > ich nazw na pamięć jest dziwną pasją - ale juz taka "dorosła postać owada"
            > może się przydać. Rada jestem, że w końcu zapamiętałam, jak mi któryś raz w
            > panoramicznej ukazało się IMAGO.


            Imago jest całkiem sympatyczne, ale nie przeważy szali (przynajmniej na mojej
            wadze). Uważam, że jednak mimo wszystko mniej się uczymy, a bardziej zaśmiecamy
            pamięć. Dochodzi do tego, że w wielu dziedzinach orientujemy się wybiórczo pod
            panoramy. W każdej dziedzinie jesteśmy mądrzy w wyliczaniu niekoniecznie
            ważnych nazwisk i pojęć, a można nas złapać na kompromitującej nieznajomości
            podstaw.

            No bo czy znajomość imienia córki Gałczyńskiego może zrównoważyć komukolwiek
            nieznajomość imienia jego żony czy niemożność wymienienia choćby jednego tytułu
            jego wiersza...? Jesteśmy mocni w podgatunkach kułana, ale gorzej, kiedy dziecko
            spyta, jaki to ptak skacze po trawniku, bo nie wiemy na ile liter ani jakie już
            są.

            Szczerze mówiąc, nie mam wielkiego szacunku dla wiedzy krzyżówkowej. Wolę
            patrzeć na to jak na rodzaj gry lub kolekcjonerstwa. Sam przecież kolekcjonuję
            wyrazy   ;-)

            Ale trzeba przyznać, że taka wiedza robi wrażenie na niewtajemniczonych. Czasem
            ktoś spoza kręgu szaradzistów przygodnie rozwiązuje krzyżówkę i nie może sobie
            dać rady z odgadnięciem autora czegoś (czego?!), co nosi tytuł "Przed potopem"
            - rzucamy od niechcenia właściwe nazwisko, a tamten patrzy na nas i myśli ojeju,
            ale on mądry... Prawda, że tak bywa?


            I jeszcze jedno: napisałem "orientujemy się wybiórczo pod panoramy", choć muszę
            przyznać, że w dużym stopniu problem ten dotyczy całości szaradziarstwa. To, co
            w panoramach powtarza się do bólu, w innych zadaniach powtarza się często.
            Jest jednak znacząca różnica w stężeniu i w okoliczności, że o ile w przypadku
            krzyżówek panoramicznych mamy prawie zawsze takie samo hasło i odzew, o tyle w
            innych zadaniach bywa czasem nieco różnorodniej.
    • uhuhu Podaję za "Vademecum szaradzisty"... 16.05.04, 20:16
      Autorzy piszą w zawartej w wademekum definicji krzyżówki panoramicznej: "(...)
      Definicje słowne mogą zastępować rysunki, symbole, fotografie przedmiotów albo
      zwierząt, roślin, ludzi(...)". Ot, ciekawostka! Czy ktoś widuje takie panoramy?

      A jako synonim krzyżówki panoramicznej podają nazwę KRZYŻÓWKA SCANDI.
    • julesw Re: Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi 20.05.04, 14:35
      Swoją drogą, czy ktoś wie (kupuje?), jaki jest poziom panoram z wydawnictwa
      Rozrywki "Panorama STO"? W końcu znajdują się w niej prace podpisane (czyli nie
      masowa produkcja komputerowa!) nazwiskami autorów znanych z innych periodyków.
      Ciekawostką jest fakt, że w ostatnim numerze, do którego zajrzałem w kiosku, na
      środku jest krzyżówka o pewnych grzybach, których nazwa jest łudząco podobna do
      autora tegoz zadania... :-) (Aha, i do panoramy jej daleko, bo za dużo czarnych
      pól :-))
      • uhuhu Re: panoramiczne grzyby 20.05.04, 14:56
        julesw napisał:

        > Aha, i do panoramy jej daleko, bo za dużo czarnych pól :-))

        Widziałem to zadanie. Myślę, że zbieżność, o której piszesz, jest zupełnie
        przypadkowa ;-) A może to zadanie pasuje jakoś między panoramy, tylko się tak
        od razu nie rzuca to w oczy?! ;-)
        • julesw Re: panoramiczne grzyby 20.05.04, 15:11
          uhuhu napisał:

          > Widziałem to zadanie. Myślę, że zbieżność, o której piszesz, jest zupełnie
          > przypadkowa ;-) A może to zadanie pasuje jakoś między panoramy, tylko się tak
          > od razu nie rzuca to w oczy?! ;-)

          Właśnie wpadł mi do głowy szatański pomysł, że może to była panorama, tylko
          ktoś powyrzucał określenia na zewnątrz i stąd te czarne pola :-)
          Tylko ta tematyczność w ogóle mi tu nie pasuje... :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka